Witam
Ja również amatorsko coś tam dłubie i powiem że chyba najważniejsza to jest strugarka i grubościówka. Po krótce powiem jak to u mnie wyglądało. Najpierw była pilarka z marketu schepach pierwszy błąd nie da na tym się uciąć prosto bez przeróbki-blat z blachy przykładnica wygina się, tarcza do wymiany. Potem kupiłem frezarkę ale już używkę Bocha niebieskiego za 600 zł o mocy 1400. Co do frezarki nie mam zastrzeżeń precyzyjna mocna. Teraz nie wiem czy nie kupił bym kupiłem mniejszej jednoręcznej. Większa w stoliku sprawdza się z ręki też ale ciut za ciężka. Potem doszła ukośnica i zagłębiarka boscha. Co do samej zagłębiarki z racji tego że nie mam porządnej pilarki jest najczęściej używana i się sprawdza wyśmienicie. Była tylko do niej zakupiona tarcza do wzdłużnego. W miedzy czasie zakupione odkurzacz przemysłowy ściski, piła japońska, strug i sporo różnych drobiazgów. Potem przyszła pora na strugarkę i popełniłem błąd kupując dedrę. Dedra sprzedana i kupiona strugarka schepachy na allegro i ją uważam za bardzo udany zakup. Na początku też strugałem deski w zakładzie ale po pierwsze nie jest to u nas takie tanie a po drugie jeżeli coś chce przestrugać to nie muszę z każdą deską deską do stolarza. Ile mnie to wszytko kosztowało nie wiem nie liczę. Czy się zwróci może nigdy nie wiem. Narazie bardzo pomału idą wszystkie roboty z uwagi na czas i inne zajęcia. Do zrobienia czeka dużo zarówno mebelków jak i samów które podpatrzyłem u kolegi amigorg. Nie wymieniam rzeczy które już miałem a też są potrzebne. co do trocin trochę się spala w warsztacie trochę pod borówki, trochę na kompost i jakoś da się z nimi wytrzymać.
pozdrawiam [/right][/left]