Forum stolarskie Domidrewno.pl
Forum Domidrewno => Przedstaw się na Domidrewno => Wątek zaczęty przez: popaye w 24 Lipca 2015, 22:49:14 czas Polski
-
dobry wieczór,-
Za kilka tygodni rozpoczynam "najdłuższe wakacje w życiu" :)
Przez wszystkie moje dorosłe lata przyzwyczaiłem się iż po śniadaniu to - trzeba zacząć coś (konkretnego) robić!
To może.... już pora by coś w drewnie podłubać?
Będzie sposobność, bo przy okazji (rozpoczęcia tych wakacji) przeprowadzam się z Wielkiego miasta na Wieś
do prawie skończonego domu.
Roboty, w tym "stolarskiej" to (pewnie) mi do końca życia nie zabraknie.
Jak będę miał z tym problemy czy wątpliwości, chętnie skorzystam z Waszych doświadczeń.
Z góry - dziękuję.
pozdr,-
-
O żesz Ty... Ale masz fajnie! :)
Witam serdecznie i życzę samych udanych realizacji.
-
Pomocą służymy i w gronie stolarskim witamy.
-
Witaj
wysłane przy użyciu tapatalk
-
Życzę powodzenie, super odskocznie od pracy :)
-
super odskocznie od pracy
Dziękuję za mile powitanie i zapewnienie o ew. pomocy.
Nie bardzo mam jakiś "wybór" - moja emerytura będzie faktem (za dwa m-ce) i w pewnym sensie "przygotowywałem się" do niej przez ponad 40 lat aktywnego zawodowego życia.
Nie jestem, tak zupełnie "zielony" technicznie ("kiedyś" ukończyłem Wydz. Budowy Maszyn na Politechnice) jestem dość sprawny manualnie, ale na moje hobby (użyteczne majsterkowanie w tym "stolarstwo") nigdy nie miałem wystarczającej ilości czasu i.... możliwości (lokalowych - szczególnie).
To się zmieni.
W nowym miejscu (domu) z góry zaplanowałem mały (ca. 25 m/kw) warsztacik połączony z (ca. 80 m/kw.) garażem, wiec (wreszcie!) będę miał możliwość ustawienia (i korzystania w miarę potrzeb) mojego "parku maszynowego"
i nieograniczonego dostępu do narzędzi.
Przez lata kompletowałem wyposażenie i jak na hobbystę mam tego sporo :) - maleńka piwnica (ca. 8 m/kw) wypełniona po brzegi, ze... już nie mam możliwości tam cokolwiek robić bez ciągłego przestawiania i wynoszenia części sprzętu
(na piwniczny korytarz) - ręce opadają :(
Może nie wszystko mam klasy "Festo/ Lie-Nielsen" ale i (raczej) nie "chiński złom" z ... Supermarketu (Lidl itp.), w większości porządny hobbystyczny "standard" (Makita/Hitachi itp.).
Jak to wszystko wreszcie (kompletnie) przewiozę i... ustawie to fakt - będę miał warunki do wspomnianej przez Ciebie "odskoczni" :)
Na razie "stoi" tam stolarska strużnica i stabilny stół warsztatowy (na imadło, stołową wiertarkę i miejsce do ostrzenia narzędzi), no i zamontowane jest odpowiednie oświetlenie - więcej jak "nic" ale i z tego się ciesze :)
pozdr.,-
-
Witaj. Koniecznie wrzuć jakieś fotki :)
-
Witaj. Dla pasjonatów prawdziwe życie zaczyna się na emeryturze. Powodzenia :)
-
Powodzenia, fajnie masz :)
NIechaj ZUS Cię długo pamięta :D
-
Dla pasjonatów prawdziwe życie zaczyna się na emeryturze
Najprawdziwsza prawda,choć nieśpieszno mi do niej, ale bliżej jak dalej,jeśli stwórca pozwoli ,chciałbym móc zrealizować swoje plany.
Miło mi powitać hobbistę w dojrzałym wieku ;)
-
Witam .
Ja jestem o dwóch lat na emeryturze i mimo ,ze nie miałem dnia nudów to
uważam ,ze jest mój najpiękniejszy okres w życiu .
Pozdrawiam,
-
Do emerytury mi jeszcze trochę, ale z jakimkolwiek emerytem nie rozmawiałem, to po przejąciiu na emeryturę są batrdziej zajęci.
Ciekawe.
Pozdrawiam
-
Te "więcej zajęcia" w okresie emerytalnym, moim zdaniem, to tez próba rekompensaty raptownej utraty ca: 40% miesięcznych dochodów.
Przynajmniej m/w tyle bezie różnicy miedzy zwyczajna pensja (+ premie i dodatki) a wysokością emerytury w moim przypadku.
No i dlatego nie tylko chce ale i (chyba) muszę(!) zająć się "stolarstwem" i dłubaniną wokół domu :))
Optimum to by było: zachować dochody, stolarkę i dłubaninę zostawić Fachowcom (może komuś z tego forum), godziwie Im zapłacić a samemu.....
Hmmm.... pięciogwiazdkowy apartament na SeyschelL_ach przez 3/4 roku!.
Ponoć bez stolarki (i w ogóle: pracy) można żyć! i podobno nawet nieźle :)
pozdr.-
-
Dobry