Forum stolarskie Domidrewno.pl
Realizacje krok po kroku => Krok po kroku (realizacje własne) => Wątek zaczęty przez: Rizer w 27 Lipca 2015, 20:56:05 czas Polski
-
Witam. Zabrałem się za budowę strugnicy/stołu warsztatowego.
Całość robię z sosnowych:
-belek 10x10
-desek 14x3
-desek 6x2,5
Wszystko przewożę moim jedynym, niezawodnym środkiem transportu - rowerem (a jak się na mnie proboszcz patrzył jak przewoziłem 4,5 metrową belkę :) )
Część strugam ręcznie, część strugiem elektrycznym. Najważniejsze części konstrukcji łączę na śruby M14 + wkręty, a resztę na same wkręty. Mam już zbudowaną większą część konstrukcji. I tutaj mam pytania:
1. Czy blat z desek grubości 3cm+płyta HDF będzie dobry?
2. Jakie zrobić imadła ( chodzi mi o jakieś sprawdzone konstrukcje) ?
-
Witam.
Jeśli masz możliwość to zrób stół grubszy niż 3cm.
przejżyj filmy Jarka na stronie DiD poświęcone strugnicy, tam było kilka ciekawych informacji odnośnie zacisków.
Film numer 204, 206, i 208
Ps. Zebyś widział minę ludzi jak przez centym Wimbledonu wiozłem na rowerze pełnowymiarową (2.4m x 1.2m) płytę MDF 18mm.
To dopiero była akcja.
-
Jeśli chodzi o imadła , to zależy jak duże elementy będziesz obrabiał. Ale dobrym pomysłem wydaje mi się posiadanie dwóch imadeł: mniejszego (150 mm) i większego (250-300 mm). Z mniejszym nie ma problemu można takie kupić ( Amazon i Ebay)
większe chyba będziesz musiał zrobić sam. W tym sklepie dluta.pl widziałem zdaje się duże imadła, są one bardzo ciężkie - około 10 kg. O cenach nie będę pisał ,żeby nie drażnić. Gdybyś się jednak zdecydował na zakup większego to musisz uwzględnić ten pomysł w konstrukcji strugnicy - żeby Ci nie odpadło.
Z własnego doświadczenia powiem Ci ,że dobrze jest mieć już imadła w momencie budowania strugnicy.
Jeśli chodzi o imadło pionowe ja to poradzę sobie w ten sposób ,że zamontuje na boku strugnicy w pionie dwie grubsze deski do jednej będzie mocował ściskiem w pionie a w drugiej będą otwory na "pieski". Ten prymityw wynika niestety z braku "pomyślunku" i imadła w momencie budowania strugnicy.
Jeżeli zdecydujesz się na wykonanie własnoręcznie imadła, daj znać ,będziemy razem kombinować bo zdaje się ,że ja też zrobię sobie drugie większe.
-
Może pomyśl nad jednym imadłem (tym większym) montowanym na końcu stołu żeby było typu Moxon. Były filmy Jarka o budowie, był też mój wątek zdaje się. To bardzo prosta i niezawodna konstrukcja. Wystarczą pręty gwintowane np. M20 + nakrętki.
-
Coraz gorzej piszę.
Czy ten program ,który używasz do projektowania ma możliwość zapisu w formacie dxf albo dwg ?
-
Ps. Zebyś widział minę ludzi jak przez centym Wimbledonu wiozłem na rowerze pełnowymiarową (2.4m x 1.2m) płytę MDF 18mm.
To dopiero była akcja.
Mój mistrz :)
Czy ten program ,który używasz do projektowania ma możliwość zapisu w formacie dxf albo dwg ?
Niestety nie.
Z tymi imadłami to zamierzam zrobić ich parę. Jedno większe na dłuższym boku i mniejsze na krótszym. Będę je robił samemu. I jest taka sprawa, otóż mam taką ładną śrubę z gwintem trapezowym długości ok 30cm. Wyjęta z zepsutego imadła. Dało by się zrobić jakieś imadło tylko na jednej właśnie takiej śrubie? I co do tego blatu to co daje jego większa grubość?
-
I jest taka sprawa, otóż mam taką ładną śrubę z gwintem trapezowym długości ok 30cm. Wyjęta z zepsutego imadła. Dało by się zrobić jakieś imadło tylko na jednej właśnie takiej śrubie?
Akurat 30 cm śruby to długość na większe imadło, natomiast średnicę powinna mieć (dla dużego ) około 14 -16 mm.
Poza śrubami będziesz potrzebował prowadnice i tuleje prowadzące :
Istnieje tendencja do stosowania prowadnic maszynowych szlifowanych i łożysk liniowych . Jest post na forum z opisem konstrukcji takiego imadła. Gdybyś się zdecydował na szczęki stalowe (ja zrobiłem dwa imadła ze szczękami drewnianymi) to sugeruję ,żeby były wycinane laserowo razem otworami i z blachy 8 mm. Firmy ,które wycinają laserem w stali z reguły przyjmują projekty w formatach dxf albo dwg. Gdybyś zdecydował się na ten wariant mogę Ci pomóc w takiej transkrypcji.
-
Z imadłami to nie należy przesadzać - bo potem dojść do stołu nie można jak nie jest dość długi ;-) A na wyjątkowe okazje to zawsze można użyć ścisków i wszelkiego rodzaju dodatków, albo nawet imadła nakładanego na stół (to moje: http://m1.i.pbase.com/o9/78/465178/1/159128771.BvwZi9yh.2015_02_14_Plutki__IGP2611.jpg (http://m1.i.pbase.com/o9/78/465178/1/159128771.BvwZi9yh.2015_02_14_Plutki__IGP2611.jpg)).
Ja kupiłem standardowe na koniec stołu - używam do zaciskania drobnych rzeczy i dociskania desek do piesków (imaków) strugając na płask. Tyle że ja dałem je przy krawędzi stołu a u Ciebie w tym miejscu wypada noga - miałbyś problem z jego mocowaniem. A jeśli je dasz na środku to czasami jest niewygodnie bo brakuje dojścia z boku. A na bok dałem moxon'a.
Coś w takim stylu: http://s3.amazonaws.com/bvsystem_tmp/pages/1430/original/woodworking-bench.jpg?1323966993 (http://s3.amazonaws.com/bvsystem_tmp/pages/1430/original/woodworking-bench.jpg?1323966993)
U mnie to się sprawdza całkiem dobrze. Jak chcę strugać boki długich desek to wkręcam w moxona, a w końcowe wkręcam kawałek sklejki w kształcie L żeby ją przytrzymać - to zaleta tego że jest przy krawędzi.
Ale możesz też zrobić odwrotnie tak jak tutaj: http://woodworkingvdo.com/wp-content/uploads/2013/11/woodworking-bench-7.jpg (http://woodworkingvdo.com/wp-content/uploads/2013/11/woodworking-bench-7.jpg)
Moxon'a zrób sam - wystarczą dwie śruby trapezowe Tr16 lub Tr20, 4 nakrętki kwadratowe (łatwo wpuścić w drewno, końcowe przy pokrętłach przykleiłem do śruby klejem epoxy), tuleje ślizgowe i trochę drewna.
Małe imadło kup - zrobić można ale czy warto - musisz nakupić elementów, wydać kasy sporo się napracować a efekt nie lepszy niż fabryczne (o ile Ci się uda je zrobić odpowiednio sztywne) - jednak co odlew to odlew. No chyba że chcesz sam to może taki typ: http://www.leevalley.com/en/images/item/Woodworking/Clamps/06G0120i.jpg (http://www.leevalley.com/en/images/item/Woodworking/Clamps/06G0120i.jpg) - nigdy nie używałem ale podobno dobre.
A z tym projektem w skp to konwertuj deski na komponenty bo potem nie ma jak tego porozdzielać żeby zobaczyć łączenia ;-)
-
Liczyłem też kiedyś przy małym imadle ,co będzie taniej kupić czy zrobić samemu. Wyszło ,że szybciej z pewniejszym efektem i nieznacznie drożej , naprawdę nieznacznie drożej , jest kupić . I tak też zrobiłem . Natomiast większe to już spory wydatek i DIY wychodzi taniej i to sporo.
Pytanie do Kolegów używających imadeł typu Moxon'a . Czy dla elementów o długość 60cm przy śrubach M20 będzie skuteczne ?
-
M20? to wytrzyma najwyżej 5 ton na śrubę - nie za mało? ;-)
60cm to szerokość elementu mocowanego? To bardziej bym się martwił o sztywność szczęk żeby zaciskał na całej szerokości.
Ja użyłem Tr16x4 bo wydaje mi się że trapezowy jest odporniejszy na zabrudzenie trocinami i ma większy skok więc nie trzeba tak dużo kręcić (grubozwojny), daje radę bez smarowania, a po zaciśnięciu i tak trzyma jak dziki - przez jakiś czas nawet nie miałem pokręteł tylko zaciskałem nakrętki kwadratowe ręką i wystarczało (a teraz mam pokrętełka 60mm średnicy z drewna).
-
Jeśli chodzi o imadło pionowe ja to poradzę sobie w ten sposób ,że zamontuje na boku strugnicy w pionie dwie grubsze deski do jednej będzie mocował ściskiem w pionie a w drugiej będą otwory na "pieski". Ten prymityw wynika niestety z braku "pomyślunku" i imadła w momencie budowania strugnicy.
Nie wiem czy o to Ci chodzi ale może w takim razie zrób coś takiego: https://www.youtube.com/watch?v=BW1DTpzXmG8 (https://www.youtube.com/watch?v=BW1DTpzXmG8)
No i właśnie ja coś takiego bym zrobił (mam gdzieś pręty M20 więc wyjdzie już dość tanio). A na małe imadło z boku to użyję tej śruby trapezowej z imadła i jednej lub dwóch prowadnic. Warto dodać ,,jeśli wszystko dobrze pójdzie" :) . I jeszcze zostaje sprawa z blatem. A więc jest parę pytań:
1. Dlaczego taki gruby?
2.Czy danie na niego płyty HDF to dobry pomysł?
3.I jak zrobić, żeby był możliwie łatwy demontaż blatu od reszty?
-
Jak chcesz robić dziury na pieski (imaki) to potrzebujesz grubego blatu - siły w nich działają tylko na krawędziach więc cienki szybko zniszczą. Ja swój przykręciłem śrubami z wpuszczonymi łbami a dziury zakołkowałem.
-
To bardziej bym się martwił o sztywność szczęk żeby zaciskał na całej szerokości.
Dobra uwaga.
Szczękę stałą mogę zrobić tylko trochę (około 30%) grubszą od nakrętki ( szczyt strugnicy jest zrobiony z 30 mm dechy sosnowej opartej o dwie dębowe podłużnice), natomiast ruchomą trzeba będzie zrobić już solidną - mam takie kawałki dębiny. Rzeczywiście chce mieć możliwość blokowania elementów o 60-cio cm szerokości.
Natomiast jeśli chodzi o główne pytanie Rizera o płytę HDF to chyba nie ma jakiś ważnych przeciwwskazań ale :
- płyty te są ciężkie i trzeba myśleć o statyce , żeby się nie okazało ,że jak zaczniesz coś strugać i strug Ci się przytnie to strugnica się wywali
- prawie wcale nie używam tych płyt i nie jestem pewny co z trwałością krawędzi otworów pod pieski, żeby się nie wykruszały a otwór nie ulegał rozkalibrowaniu.
To są takie moje wątpliwości , ale może są nieistotne. Wiadomo ,że każdy robi z tego co ma. Moja "strugnica" jest zrobiona z dębu , sosny, świerka ,płyty OSB i sklejki. Blat jest zrobiony z dwóch warstw sklejki.
-
Krzysiek - moim zdaniem spokojnie wystarczą - poszukaj mojego wątku o moxonie. Warunek - muszą być grube szczęki. Moje mają chyba 50 czy 60 mm grubości i nic się nie wygina (klejonka warstwowa).
-
Dzięki Mily
-
Ptzyszedł mi do głowy pomysł (mam wrażenie, że głupi) żeby na blat dać płyty wiórowe. Swego czasu mocowało się małe imadła do biórka i się tam coś stukało, zginało... i biórko nadal stoi, a w strugnicy mam dość gęste podparcie, no i dałbym kilka płyt. Co o tym myślicie?
Wysyłane z mojego GT-S6500D za pomocą Tapatalk 2
-
Nie idź tą drogą, to nie będzie strugnica, a marny stół warsztatowy. Strugnica musi być solidna, ciężka, do wszelkich prac, a nie tylko do " stukania, pukania".
-
W swoim stole na blat użyłem dwóch 25 mm sklejonych płyt OSB3, co daje 50mm grubości blatu . Wymiary 160x80 cm i na razie już rok wszystko jest stabilnie.
-
Ptzyszedł mi do głowy pomysł (mam wrażenie, że głupi) żeby na blat dać płyty wiórowe.
Ja dałem, ale na stół ślusarski ;-) Na stolarski dałem lite drewno 5cm. Nie pamiętam z jakiego drewna była strugnica dziadka ale grubość miała z 10cm. Strugnica to strugnica - musi mieć masę ;-)
-
No tylko tak trochę nielogicznie dawać dużą masę na górę ( ja wiem, że te grube blaty działają i już i nie trzeba odkrywać ich na nowo ale...) dla tego jak będę chciał dociążyć strugnicę( a raczej nie będę chciał bo sama z siebie jest już naprawdę ciężka) to podoczepiam w dolnej części nóg takie 30 kg odważniki od małego jugosłowiańskiego ciągnika i już się nie poruszy. Tak w ogóle to skończyłem już całą konstrukcję i zająłem się blatem, ale już było ciemno i późno więc zdjęcia i dokładny opis jutro :)
-
Rizer, robisz strugnice czy coś na nogach z jakimś tam blatem? Oczywiście każdy stół z płaską powierzchnia może posłużyć jako strugnice, ale sprawdź chociażby co wyskakuje w Google w obrazach po wpisaniu slowa strugnica . Jeśli kochasz stolarstwo to nie kombinowalbys tylko zrobił od podstaw strugnice z litego drewna i połączenia stolarskie. Pójście na łatwiznę w tym wypadku nie jest dobrym rozwiązaniem. Moja tarcica bukowa już rok czeka na to kiedy ją wykorzystam. Narazie doskonale umiejętności i kompletuje sprzęt, żeby jej nie zmarnować. Pozdrawiam i czekam na zdjęcia końcowe :-)
wysłane przy użyciu tapatalk
-
Żeby zrobić od początku do końca z litego drewna to trzeba by trochę większego budżetu niż jest choć taka praca podobała by mi się najbardziej. A więc konstrukcję dokończyłem i jest bardzo sztywna, nawet nie drgnie. Położyłem pierwszą warstwę blatu - przykręciłem do konstrukcji wkrętami deski 3x14cm. Wkręty wpuściłem trochę głębiej żeby móc potem całość oheblować. I oheblowałem wszystko strugiem ręcznym. Następnie przygotowałem płytę HDF 3mm. Zmatowiłem jej powierzchnię papierem ściernym tak samo jak powierzchnie pierwszej warstwy i całość usmarowałem klejem i złączyłem. Oczywiście brakło ścisków na co byłem wcześniej przygotowany i na blat nałożyłem górę naprawdę ciężkich rzeczy. Wiadra starych gwoździ, kowadło, betonity, bronę, kostki granitowe, ukośnicę, pieniek, ... wszystko doprawiłem garściami małych rzeczy które wypełniły dostępne miejsce :) Co się nie da jak się da (no i powstało takie trochę zagrożenie lawinowe :) ). Do tego od razu będzie test obciążeń stałych. Kolejne będą imadła, a potem dziurowanie blatu.
Tak wiem, nie tak wygląda blat strugnicy, ale z budżetem 200zł to się nie poszaleje. Poza tym co niektórzy pisali, że mają blat z płyt OSB łącznie 50mm i działa. A co do niszczenia blatu przy krawędziach otworów to mam taki pomysł żeby wywiercić je trochę większe i wkleić w nie tuleje z rury. I jeszcze dodam taką złotą myśl Winston'a Churchill'a (chyba) ,, Rób to co możesz, tam gdzie jesteś, tym co masz i z tego co masz".
A teraz fotki:
-
A co do niszczenia blatu przy krawędziach otworów to mam taki pomysł żeby wywiercić je trochę większe i wkleić w nie tuleje z rury.
Dla mnie - Geniusz.
Nie wiem co tam dalej działasz (powodzenia), jak dorobiłem do swojej strugnicy imadło Moxon'a - za radą Mily'ego - szczęka ruchoma ma szerokość- 50 mm . Długość szczęk 800 mm a wykokośc 65 mm. Bez problemu trzyma około dwumetrowe deski. Rozstaw max. użytkowy szczęk -150 mm. Drewno trochę gówniane , ale nie będąc pewnym efektu nie chciałem dziurawić dębiny , z resztą i przy tym zerwałem korbe , niestety. Tak pewnie i ta korba była ,również.
Wrzucam dwa zdjęcia. Mam nadzieję ,że nie masz mi za złe za to, że podpiąłem się do Twojego wątku ? ;)
-
No i pięknie:) Nie przejmuj się - nie każdy musi mieć strugnicę jak z fotek z google. Ja kupę mebli zrobiłem na stole z deskami sosnowymi z praktikera jako blat (to była podłogówka - na pióro wpust). Płaski i tanie. Dałem dwie warstwy na krzyż pierwszą wzdłuż stołu, drugą w poprzek. Niestety po roku deski się rozeschły i porobiły się szczeliny i pęknięcia. Ale swoje odsłużył.
Potem kupiłem gotowy blat bukowy klejonkę na allegro (taki do kuchni 4 cm gruby - wyszlifowany i przycięty na wymiar) Ten z kolei się zapadł na środku i musiałem go nieźle przestrugać (co w sumie też było fajne). Teraz jest znowu płaski.
Powodzenia
-
No i pięknie:) Nie przejmuj się - nie każdy musi mieć strugnicę jak z fotek z google.
Powodzenia
Oczywiście, że nie. Jednak moim skromnym zdaniem, strugnica dla stolarza powinna być niczym mona Lisa dla kolekcjonera. Oczywiście nie można mieć wszystkiego od razu, jednak to nie tłumaczy braku zastosowania wczepow :-) wykonanie solidnej strugnice jest niczym egzamin maturalny :-)
wysłane przy użyciu tapatalk
-
Nie będzie to strugnica z ładnych fotek ale klucz w tym żeby dążyć do tego aby taka była.
Lawina nie zeszła... :) Płyta przykleiła się bardzo ładnie. Zabrałem się więc za imadło typu moxon. Deski strugałem tak, że są równiutkie z każdej strony i względem każdej strony( no i teraz wiem o co chodziło Panu Jarkowi gdy napisał, że trudno wyobrazić sobie stolarnię bez grubościówki). Powierciłem otwory, wydłutowałem wpusty na nakrętki i je(nakrętki) w nich zamocowałem. Pierwszą deskę z nakrętkami przykręciłem wkrętami do strugnicy. Wkręciłem pręty gwintowane i nałożyłem drugą część szczęk. No i ściska całkiem ładnie. Zamocowany materiał można spokojnie obrabiać i dłutem i piłą i młotem. Tylko jest jedno ,,ale". Otóż ta część ruchoma imadła (ta ruchoma deska) przy dokręcaniu przekrzywia się co widać na ostatnim zdjęciu( słabo, ale widać). Macie jakieś pomysły czym to może być spowodowane i jak to naprawić? Ja sobie tak wymyśliłem, że to przez za małą grubość szczęk(niecałe 3cm). I jakbym grubość zwiększył dodając np drugą deskę do części ruchomej to już by takiego problemu nie było. A może to dla tego, że za nisko przez szczęki przechodzą pręty? Liczę na wasze rady :)
-
Jest to spowodowane tym, że materiał który obrabiasz , mocujesz w szczękach nad pretem gwintowanymi. Natomiast pod nimi jest pusta przestrzeń i dlatego tak się wygina . Możesz wkładać od dołu odpad grubości obrabianego materiału ale to byłoby uciążliwe . Pozatym śruby powinieneś dać raczej po środku ruchomej części
wysłane przy użyciu tapatalk
-
Nie jestem do końca pewny (mimo ,że wcześniej zrobiłem dwa imadła plus jedno Moxon'a ;)) ale otwory na śruby powinny być na środku wysokości szczęk. Szczęki nie mogą byćza wysokie bo wtedy ta dociskająca też będzie się skręcać.
-
Dokładnie. Od spodu podkładaj odpad grubości zaciskanego materiału.
-
dzięki za szybkie odpowiedzi. Na razie będę waśnie jakiś tam odpad podkładał a potem to naprawię. A ta grubość szczęk nie jest za mała (3cm) ?
-
Za mała. Daj 5-6 cm.
-
Moxon jest specyficznym imadłem w którym dobrze mocuje się tylko elementy długie - ono nie zastępuje tradycyjnego imadła a tylko je uzupełnia. Jak ma grubą szczękę to awaryjne można lekko zacisnąć coś wąskiego tak jak na ostatnim zdjęciu - ale to tylko awaryjnie - chyba że śruby chodzą w tulejach i są dość grube żeby się nie wygiąć. Podkładanie klocków też nie jest wygodne - czasami brakuje ręki żeby nad wszystkim zapanować ;-)
-
"... Od spodu podkładaj odpad grubości zaciskanego materiału"
Można inaczej i na stałe:
Przy moim imadle w dolnej części szczęki mam dodatkowe pokrętło rozpierające (nakrętka jest w szczęce ruchomej) - wkładam deskę wzdłuż szczęk, lekko dokręcam głównymi pokrętłami,dolnym ( czarnym) rozpieram od dołu i tak naprawdę to to pokrętło porządnie dociska materiał.
Akurat nie mam pod ręką odpowiedniego zdjęcia z deską wzdłuż szczęk.
-
Już zdecydowałem, że tego mojego moxona to zrobię go nowego. Tymczasem prawie skończyłem imadło boczne. Jak dokończę w poniedziałek to wtedy będą zdjęcia.
-
Ciekaw jestem szczególnie imadła bocznego.
-
Liczę na wasze rady :)
Ostatnie zdjęcie.
Ruchomy element imadła powinien być obrócony o 180* po dłuższej osi.
Konkretnie chodzi o słoje.
Aktualnie, gdy element się wypaczy, nie będzie w pełni przylegał do zaciskanego przedmiotu.
-
Tylko ruchomy?
Czy ten przy stole też powinien mieć słoje w poprzek? b o przy dociskaniu tez może się wypaczyć?
-
Przy stole jest OK.
Ogólnie układ słojów w szczękach powinien wyglądać tak: [(((] [)))]
-
Akurat odwrotnie, lewą stroną do środka ( do ściskanego materiału). TomekZ ju ż to wyjaśniał: http://forum.domidrewno.pl/sam'y/strugnica-1059/msg12578/#msg12578 (http://forum.domidrewno.pl/sam'y/strugnica-1059/msg12578/#msg12578)
-
Przy moim imadle w dolnej części szczęki mam dodatkowe pokrętło rozpierające (nakrętka jest w szczęce ruchomej) - wkładam deskę wzdłuż szczęk, lekko dokręcam głównymi pokrętłami,dolnym ( czarnym) rozpieram od dołu i tak naprawdę to to pokrętło porządnie dociska materiał.
Genialny pomysł :-) Muszę koniecznie dorobić do swojego.
-
Najlepiej zrób małą korbkę - będzie wygodniejsza
-
Akurat odwrotnie, lewą stroną do środka ( do ściskanego materiału). TomekZ ju ż to wyjaśniał: http://forum.domidrewno.pl/sam'y/strugnica-1059/msg12578/#msg12578 (http://forum.domidrewno.pl/sam'y/strugnica-1059/msg12578/#msg12578)
Racja. Mea culpa.
-
Imadło boczne skończyłem. Użyłem do niego 30cm śruby trapezowej Tr20 z pękniętego imadła. Obok dołączyłem rurkę, która działa jako prowadnica. Szczęki zewnętrzne mają grubość ok.6cm. Skleiłem dwie deski 3x14cm. Do śruby trapezowej nie miałem zwyczajnej nakrętki. Zamiast tego miałem grubą rurę z gwintem od środka. Miała ona nieregularny kształt i musiałem zrobić jej łoże z dwóch części, które widać na trzecim zdjęciu. Ogólnie imadło wyszło właśnie tak jak chciałem. Trzyma bardzo mocno, chodzi gładko no i nie wygląda źle. No i teraz mam zamiar powiercić blat. W jakim ustawieniu zrobić te otwory i jakie duże mają one być?
PS: Teraz jak patrze na te zdjęcia to wydaje mi się, że źle skleiłem te deski na zewnętrzną szczękę :P
-
Standardem w meblach jest wielokrotność 32mm
W MFT-3 otwory pod pieski sa co 96mm
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk wiec mogą trafić sie literówki
-
Zrobiłem otwory fi 24 co 15cm przez pierwsze parę otworów i co 20cm przez dalsze otwory. Odstęp między środkami otworów to 12cm. Zrobiłem do nich imaki z wałka bukowego fi 25. Trzy dłuższe i trzy krótsze. Wchodzą na leki wcisk. Obrabiany materiał mocno się w nich trzyma. Oto zdjęcia:
-
Zrobiłem otwory fi 24 co 15cm przez pierwsze parę otworów i co 20cm przez dalsze otwory. Odstęp między środkami otworów to 12cm. Zrobiłem do nich imaki z wałka bukowego fi 25. Trzy dłuższe i trzy krótsze. Wchodzą na leki wcisk. Obrabiany materiał mocno się w nich trzyma. Oto zdjęcia:
A jaki masz skok imadła?
Większy niż rozstaw otworów?
Wysłane z mojego ASUS_T00Q przy użyciu Tapatalka
-
Szczęki imadła mogę rozsunąć na trochę ponad 25cm. Dalej już nie cały gwint łapie śrubę, więc mam conajmniej 5cm zapasu.
Wysyłane z mojego GT-S6500D za pomocą Tapatalk 2
-
No. Skończyłem. Tak właściwie to nigdy nie skończę bo zawsze jakieś usprawnienia będę robił :) Ale Zrobiłem moxon'a od nowa i teraz działa. Dorobiłem mu korby ciosane od siekiery i bardzo mi się podobają. Położyłem drugi blat ten na dole z płyt wiórowych. No i się zdziwiłem jaki ten stół jest praktyczny i ile na tym można zrobić :) Zostało teraz tylko przełożyć strugnicę na dobre miejsce przez co muszę przesunąć połowę warsztatu :) No to teraz fotorelacja:
-
Szybko się zorientujesz, że korby wystające ponad szczęki przeszkadzają w pracy. Ułatwia również pracę wykonanie dużej fazy pod kątem 45 stopni na zewnętrznej krawędzi szczęki ruchomej.
-
O tych korbach to wcześniej pomyślałem. Mają wycięcie pod nakrętkę na której są zamocowane na wcisk więc jak będą ustawione tak, że będą nad szczękami to mogę je wyjąć i włożyć na te nakrętki, tak że będą w dół :)
-
To OK.