Forum stolarskie Domidrewno.pl

Forum Domidrewno => Hyde Park Domidrewno => Wątek zaczęty przez: molu w 30 Lipca 2015, 17:13:56 czas Polski

Tytuł: Usługi stolarskie... w zaniku?
Wiadomość wysłana przez: molu w 30 Lipca 2015, 17:13:56 czas Polski
Potrzebuję rozciąć na taśmówce trochę desek klonowych. Moja piła jest za słaba i ma za niski prześwit (mam 16cm, a potrzebuje powyżej 20cm) Obdzwoniłem dzisiaj kilkanaście firm w Krakowie - takich, które w opisie mają "usługi stolarskie" typu cięcie, struganie, itp.. Żadna firma się nie podejmie. Większość bez taśmówki. Jeżeli jest na wyposażeniu to rzadko używana, nienaostrzona taśma, nie chcą ryzykować. Jak wygląda sytuacja u was w okolicy? Wygląda na to, że stolarz to teraz głównie płyty meblowe i schody obrabia.  Trzeba rozszerzyć zakres poszukiwań albo kupić piłę na jedno rozcinanie..

T.
Tytuł: Odp: Usługi stolarskie... w zaniku?
Wiadomość wysłana przez: tomekz w 30 Lipca 2015, 17:53:13 czas Polski
Dzwoń - usługi tartaczne :)
Tytuł: Odp: Usługi stolarskie... w zaniku?
Wiadomość wysłana przez: Rizer w 30 Lipca 2015, 20:03:33 czas Polski
Krewny kolegi skończył stolarstwo na poziom czeladniczym. Pewnego razu gdy zobaczył mnie jak kupuję dłuto stanley'a zapytał ze zdziwieniem ,,Na co panu dłuta? I takie drogie?" (wiedział wtedy że zajmuję się stolarką). Trafniejsze określenie dla takich ,,stolarzy" to płyciarze...
Tytuł: Odp: Usługi stolarskie... w zaniku?
Wiadomość wysłana przez: przemoprzem w 31 Lipca 2015, 07:50:41 czas Polski
Po pierwsze - zawód raczej wymiera, bo młody woli iść do dociepleń i po 1-2 latach jak jest kumaty to zarobi ok 250 zł/dniówkę, a nie uczyć się latami jak np zrobić klejonkę itp i zarabiać 2000 zł na rękę.

Po drugie specjalizacja - znam kilku stolarzy, którzy ułożą ci podłogę, ale żaden sam nie robi desek, ewentualnie mogą wyrobić z twojego materiału, ale wyjątkowo. Dzwonią do swojego dostawcy i kupują np. sosnę deski gotowe - suszone, strugane, frezowane - po ok 50-60 zł/m2.

Po trzecie - większość stolarzy obecnie to raczej "płyciarze" (nie obrażam, ale tak chyba trzeba określić osobę która w 99% robi meble z płyty) i oni nie potrzebują strugarki czy taśmówki o takim zasięgu.

Po czwarte - tartak to zrobi na pewno, u nas w okolicy chyba ok 70 zł/m3 za przetarcie jak chcesz, jak większa ilość to chłopaki przyjadą do ciebie na podwórko i robią na miejscu.
Tytuł: Odp: Usługi stolarskie... w zaniku?
Wiadomość wysłana przez: amigorg w 31 Lipca 2015, 08:21:17 czas Polski
Dlatego hobby, to takie pasjonujące i edukacyjne zajęcie. Możesz poznać wszystko od podszewki: poznajesz gatunki, budowę drzew, jak rosną, jak chorują, jak są ścinane, rozcinane, suszone. Do czego możesz użyć poszczególnych gatunków, jak i czym je obrabiać. Możesz nawet samemu zrobić narzędzia i maszyny. Wnikliwi, mogą poznać historię stolarstwa, ciesielstwa, meblarstwa. Poznajesz techniki i technologie własnymi rękoma. A wszystko to, robisz z przyjemnością, odczuwając satysfakcję z uzyskanych efektów. I ten jeden z najstarszych zawodów świata łączysz dzięki  internetowi i komputerom ze współczesnością. Na okrasę zostaje ci współuczestnictwo z innymi pasjonatami w wymianie poglądów, wiedzy i doświadczeń na łamach Forum właśnie dzięki tej nowoczesnej  technologii. I najważniejsze - robisz to chcesz i lubisz, a niektórzy jeszcze z tego żyją - stolarstwo nie zginie :)
Tytuł: Odp: Usługi stolarskie... w zaniku?
Wiadomość wysłana przez: przemoprzem w 31 Lipca 2015, 09:00:11 czas Polski
I ten jeden z najstarszych zawodów świata
hahah, na początku sobie pomyślałem - "co mają prostytutki do wątku!" :)

Stolarstwo nie zginie, ale .... bez urazy .... nie podniecajmy się, że są użytkownicy tego forum - to jest "promileczek" AMATORÓW którzy dłubią w wolnej chwili - jedni tych chwil mają więcej, jedni - jak ja - mam w tygodniu może 3 godziny i sobota jak "inni" nie wymyślą innej roboty. Ale chyba kilku forumowiczów jest zawodowymi stolarzami, reszta to dłubacze garażowi którzy chyba nie zaliczają się do "podtrzymywaczy gatunku".

A inna sprawa, że z chęcią bym porzucił obecne zajęcie i poszedł pracować do stolarza, ale nie do kuchni - niestety, 90% to "płyciarze", a z tych 10% to połowa nie potrzebuje nikogo, a reszta to ludzie którym "robota nie pali się w rękach" i dodatkowo lubią %% - wiec ani nauki nie będzie, ani zarobku.
Tytuł: Odp: Usługi stolarskie... w zaniku?
Wiadomość wysłana przez: Krystian Adam w 31 Lipca 2015, 09:20:47 czas Polski
I tu masz rację. Ja np w soboty chodzę do stolarza. Myślałem tak pójdę sporo się nauczę to w technikum na technologii drewna będę koksa. A tu klops. Chodzę rok a ja czasami zmiotę podłogę, czasami musze mu samochód umyć. Czasami poukładać mu jakieś klamoty w garażu,, strych wysprzątać itd. No bardzo mało powiększyłem wiedzę. Myślałem że nauczy mnie pracować dłutem, strugiem. Tutaj też potrzebna jest systematyczna praca tymi narzędziami ale też nic. Dłuta te on ma 2 używa ich do wszystkiego tylko nie do tego do czego powinno się je używać. A struga ręcznego nawet nie ma. Mam nadzieję że w szkole juz od września nauczę się więcej.
Tytuł: Odp: Usługi stolarskie... w zaniku?
Wiadomość wysłana przez: amigorg w 31 Lipca 2015, 09:22:42 czas Polski
Mogłem dodać: ".....obok prostytucji" ;)
Tytuł: Odp: Usługi stolarskie... w zaniku?
Wiadomość wysłana przez: amigorg w 31 Lipca 2015, 09:33:21 czas Polski
hyba kilku forumowiczów jest zawodowymi stolarzami, reszta to dłubacze garażowi którzy chyba nie zaliczają się do "podtrzymywaczy gatunku".
Nikt nie mówił, że jest i będzie łatwo, ale trzeba się starać.
Tytuł: Odp: Usługi stolarskie... w zaniku?
Wiadomość wysłana przez: krzyś48 w 31 Lipca 2015, 10:20:33 czas Polski
Myślałem tak pójdę sporo się nauczę to w technikum na technologii drewna będę koksa. A tu klops. Chodzę rok a ja czasami zmiotę podłogę, czasami musze mu samochód umyć. Czasami poukładać mu jakieś klamoty w garażu,, strych wysprzątać itd.
Nie wiem czy cię pocieszę, ale początki takie są ,nie tylko w stolarskim fachu.
A jeśli chcesz się czegoś nauczyć, to myślę że trzeba by było zapisać się na jakieś warsztaty :-\
Pozdrawiam :)
Tytuł: Odp: Usługi stolarskie... w zaniku?
Wiadomość wysłana przez: molu w 31 Lipca 2015, 17:58:40 czas Polski
Żaden  tartak nawet nie spojrzy na moje dechy.. zbyt mało żeby się w ogóle za to zabierać. Nie wiem czy będzie więcej niż 5 metrów bieżących.  Poza tym za krótkie - niektóre mają 50cm długości. Stąd poszukiwania taśmówki.

T.
Tytuł: Odp: Usługi stolarskie... w zaniku?
Wiadomość wysłana przez: hycel w 31 Lipca 2015, 18:25:46 czas Polski
Witam .
   Jeżeli Wrocław dla ciebie nie jest zbyt daleko to zapraszam.
          Pozdrowienia.
Tytuł: Odp: Usługi stolarskie... w zaniku?
Wiadomość wysłana przez: akwa-stolarz w 31 Lipca 2015, 19:04:07 czas Polski
Krystian Adam.  Nie liczyłem, na twoim miejscu że w technikum się czegoś nauczysz:-) mówię tu o posługiwaniu się narzędziami recznymi .

wysłane przy użyciu tapatalk

Tytuł: Odp: Usługi stolarskie... w zaniku?
Wiadomość wysłana przez: molu w 02 Sierpnia 2015, 20:56:07 czas Polski
Hycel - jeżeli to mnie zapraszasz to dzięki, ale z Krk blisko nie mam :). No chyba, że pisałeś do Krystiana Adama i to jego zapraszasz na nauki ;)

T.

Tytuł: Odp: Usługi stolarskie... w zaniku?
Wiadomość wysłana przez: hycel w 02 Sierpnia 2015, 21:47:25 czas Polski
Witam .
    Każdego w potrzebie.
                   Pozdrawiam.
Tytuł: Odp: Usługi stolarskie... w zaniku?
Wiadomość wysłana przez: Wojtek Ś w 02 Sierpnia 2015, 22:31:39 czas Polski
No więc i ja się w wolnej chwili postaram wypowiedzieć mądrze w tym wątku. Szkole ukończyłem 6 lat temu. Profil Technik Technologii Drewna i powiem tyle że szkoła do której ja uczęszczałem miała dwa plusy. Pierwsza sprawa to to że miała podpisaną umowę z lokalną hurtownią i do niej dostarczaliśmy stolarkę budowlaną. Druga kwestia to sprzęt dość przestarzały ale za to nic nie robiliśmy z płytami więc ssurowiec typowego kornika. Minusy były tylko takie że nie mielismy dużych ilości tarcicy liściastej. Dodatkowo wszystkie rzeczy na wlasny użytek robiliśmy za free po godzinach. Jednak rozmawiając z innymi ludźmi którzy uczyli się w nowocześniejszych szkołach była lipa. Część praktyk spędzili na okleiniarkach stacjonarnych i nawiercaniu otworów pod konfirmaty. Jest stolarz i stolarz. Rozmaiwając z bossem u którego miałem praktyki powoedział jedną rzecz. Płyta jest materiałem tańszym i przy odpowiednim sprzęcie łatwieszym i szybszym materiałem dlatego teraz większość mebli jest z niej produkowana. Wiadomo że nabywcom zależy na cenie i tutaj mebel z płyty okleinowanej papierowym dębem jest tańszy od prawdziwego dębu a jedno i drugie może się podobać. Dodatkowo sami widzimy kupując tarcice jaka jest jej cena a jaka cena jest płyt. Zawód stolarza nie wyginie ale ciężko bedzie znaleźć specjaliste który wyprowadzi nam deskę za pomocą struga ręcznego.
Pozdrawiam ze słonecznych i upalnych dzisiaj Mazur ;)
Tytuł: Odp: Usługi stolarskie... w zaniku?
Wiadomość wysłana przez: tomekz w 03 Sierpnia 2015, 17:11:34 czas Polski
Od zawsze robiłem w usługach i mogę stwierdzić , że to dobra szkoła na poznanie szerokiego zakresu wiedzy stolarskiej i  ogólnobudowlanej . Są warsztaty o specjalizacji   stolarstwa budowlanego , meblowego ,renowacji  itp.
Zazwyczaj  zatrudniający niewielką ilość pracowników . I właśnie  do odbycia praktycznej nauki zawodu  , takiego  zakładu należy  poszukiwać .
 Może nie będzie tam aż takich nowoczesnych maszyn , czy urządzeń , ale młodemu człowiekowi potrzebne  są przecież podstawy .
Znam taki zakład pod poznaniem , który robi stolarstwo  budowlane , ale i też  meblowe z wystrojem wnętrz , na prywatne zamówienia inwestorów .W tym zakładzie można poznać całą obróbkę drewna litego , wszelkie prace związane  z przygotowaniem okleiny , jej klejeniem itp.do tego ,   okuwanie  bejcowanie  i lakierowanie . Prace po wykonaniu w zakładzie , są  w zasadzie   przez tych samych pracowników  montowane .
Tam widać po otwarciu drzwi prawdziwe stolarstwo i to na wysokim poziomie trudności w realizacji najróżniejszych  zamówień.
Jest tam chłopak  ( zawsze uśmiechnięty ) , który  z racji opóźnienia rozwojowego  ( przed kilku laty jak go poznałem ) , był popychadłem od  zamiatania , podawania , i drobnych prac. Będąc niedawno  w odwiedzinach
obserwowałem jego poczynania podczas pracy . On przez swój upór i obserwację oraz czynny udział w różnych procesach wykonawczych ( bo był wołany do pomocy ) poznał i nauczył się może więcej , jak któryś z jego kolegów czeladników .
Tak więc , są jeszcze zakłady , ale by poznać ich wiedzę to niestety , trzeba  "  iść w naukę "  jak się jest małolatem i swoje przejść , bo system nasz nie  jest korzystny dla właściciela by szkolił osobę  pełnoletnią.