Forum stolarskie Domidrewno.pl
Forum Domidrewno => Hyde Park Domidrewno => Wątek zaczęty przez: ndd89 w 09 Sierpnia 2013, 00:13:10 czas Polski
-
Witam serdecznie, może na początek się przedstawię ponieważ to mój pierwszy post na forum. Na imię mi Piotr, studiuje i stawiam pierwsze kroki w stolarstwie (jeśli można to tak nazwać:), narazie amatorsko ale może kiedyś... Mam pytanie do ludzi znających się na tym fachu :) mianowicie, chcę zrobić deskę do krojenia, tylko niestety nie wiem czym mogę ją wykończyć, chodzi mi o nadanie wyrazistego koloru drewna i zabezpieczenie jego powierzchni. Domyślam się, że nie mogą to być jakieś sztuczne środki tylko naturalne bo w końcu będzie to miało styczność z żywnością. Dziękuję za jakiekolwiek porady :)
Pozdrawiam
Piotrek
-
Witaj, deski do krojenia nigdy nie zabezpieczałem chociaż kiedyś widziałem jak ktoś taką kupioną w sklepie smarował zwykłym olejem jadalnym. Czy robił dobrze?Nie wiem wydaje mi się że tak. Ja osobiście właśnie planuje parę rzeczy które będą miały styczność z jedzeniem i myślę ze zabezpieczę je olejem lnianym (czytałem inne forum gdzie tak radzili) już nawet takowy zakupiłem. To tyle co mogę doradzić od siebie niech się jednak wypowie ktoś bardziej obeznany w temacie bo ja tylko amator jestem :D.
Pozdrawiam M.
-
rzeczy które będą miały styczność z jedzeniem i myślę ze zabezpieczę je olejem lnianym
No i dobrze . Jest to jedyne znane mi rozwiązanie , choć moje deski zawsze były surowe , i zdarza się że są prane w zmywarce przez żonę . Ważne by były często polewane gotująca wodą i wysuszone ,szczególnie te od " bicia kotleta "
-
Bardziej przyjaznej dla zdrowia ochrony deski niż naturalny olej (np. wspomniany lniany) chyba nie ma...
Są jeszcze oleje do blatów dopuszczone do kontaktu z żywnością (np. Liebron Bloom (http://www.bloombyliberon.pl/produkty/wykoczenie-naturalne/olej-do-blatow.html), Starwax (http://www.starwax.com.pl/pol/Produkty/Kuchnia/Czyszczenie/Olej-do-blatow-kuchennych)), ale osobiście nie pokusiłbym się o ich stosowanie do czegoś co ma praktycznie ciągły kontakt z żywnością, a nie tylko chwilowy.
-
A i jeszcze czytałem że do zabezpieczania np kubków i misek niektórzy używają wosku pszczelego. Ale czy to dobry sposób to nie wiem nie próbowałem.
-
czy to dobry sposób
Dobry , jak nie do płynu :)
-
Słyszałem kiedyś że nie powinno pić się alkoholu w naczyniach zabezpieczonych olejami lub woskami (już nie pamiętam ale to był chyba olej) ponieważ olej/wosk reaguje z alkoholem i chyba staje się toksyczny ale właśnie nie wiem czy to prawda może ktoś o tym słyszał i sprostuje?
-
Dzięki wielkie za porady! Zatem muszę zainwestować w olej lniany i zobaczymy co z tego wyjdzie :)
-
Czyli wystarczy zaopatrzyć się np w taki zwykły olej jak ten: http://allegro.pl/swiezy-olej-lniany-300ml-100-z-lnu-eko-super-cena-i3537675382.html (http://allegro.pl/swiezy-olej-lniany-300ml-100-z-lnu-eko-super-cena-i3537675382.html) ? :)
-
Witam,
Wtrącę i tu parę słów. Ja uważam że tanim i zdającym egzamin środkiem będzie olej jadalny typu "Olej Kujawski z pierwszego tłoczenia". Do tego typu rzeczy jest najlepszy i najtańszy. A usłojenia pod Nim wychodzą pięknie ;) Dużo rzeczy już robiłem i olejowałem zwykłym olejem. I każdy co widział produkty był zachwycony.
-
Wygląda pięknie, prawda, ale na chwilę ::) Generalnie nie rozumiem wątku ??? bo po co zabezpieczać deskę do krojenia? Sama się zabezpieczy tłuszczem z dań, potraw, kuchni, masła itp, itd. Wszelkimi środkami można zdziałać więcej szkody niż pożytku... No i przed czym chcecie je zabezpieczać?
-
Jakub deski zabezpiecza się olejem i już. Jako stolarz z taką wiedzą wiesz co daje olejowanie (poza walorami wizualnymi oczywiście) prawda? Ważne żeby był to olej nie jełczejący czyli na pewno nie pierwszy lepszy jadalny. Ponoć lniany nie jełczeje. Tłuszcze z dań, masła itd. to siedlisko bakterii. Nie wszystko się domyje. Zresztą co ja będę tłumaczył i pisał elaboraty (w sumie jestem stolarzem amatorem więc może powinienem siedzieć cicho...) - wystarczy chwilę pomyśleć logicznie a także poszukać w sieci.
-
Zapytam inaczej: Widzieliście kiedyś bukową deskę do krojenia w sklepie zabezpieczoną czymkolwiek? Jest to zbędne i tyle.
-
To prawda że deska sie "sama" zabezpieczy jak nasiaknie tłuszczem z krojonych pitraw. ale na to potrzeba czasu, lub inaczej mówiąc tej ilości pokrojonych potraw - najlepiej mięsa oczywiscie:-). Sam widziałem jak deski nie natłuszczone odpowiednio potrawią się rozpekac po kilkukrotnym umyciu i wysuszeniu.
W każdym razie juz od kilku lat każdą deskę nacieram olejem jadalnym i od tamtego czasu nie mam problemów - przynajmniej żadna z desek w moim domu nie cierpi na rozpekanie:-)
Pozdrawiam
MarcinW
-
Jakub trudno żeby jeszcze wcierali mozolnie olej (lub nakładali inną metodą). Nawet kupne deski należy zaolejować. Myślę, że olej m. in. zabezpiecza drewno przed wnikaniem w nie resztek żarcia lub innych substancji coby utrudnić rozwój grzybów czy drobnoustrojów oraz może utrudniać wchłanianie wilgoci (suchsza deska dłużej "pożyje" w całości) i ew. ułatwiać jej ściekanie po myciu. Jak nie chcesz to nie zabezpieczaj - to nie jest przymusowe ;) .
-
Miły 68 - zgadzam się w 100%
-
Olej zabezpieczy drewno przed wnikaniem w nie wilgoci w której będą szaleć bakterie. Olej ciepły i najlepiej (podobno) kokosowy -nie jełczeje.
Mozna też deskę przed olejowaniem wykompać w gorącej wodzie z solą - to rada starego stolarza, sól zabezpieczy drewno podobnie jak zabezpiecza mięso.
Oleju duzo, z 5 warstw i nie zapomnij o czyszczeniu deski, pozniej sola, cytryna, soda i wycieraniej jej do sucha :) Ja mam nie 1 deche niezabezpieczona niczym, druga jest oryginalnie poolejowana, drewno na tej poolejowanej wyglada poprostu ładniej - jesli sie nie kierowac innymi zaletami olejowania to chociaz o estetyce mozna pomyslec...ale tylko skromne zdanie dobrej Pani domu :P
-
Moja - daje deski do zmywarki , tam się , wygrzeją , wymyją w słonej wodzie razem z talerzami , wysuszą , i jest git . ;D
-
Tomekz klejone też dajesz do zmywarki? Jeśli tak to ile "prań" wytrzymują w całości?
-
Koledzy.
Rozstrzygające jest zdanie Lidki, kobiety pracującej i gospodyni domowej :)
-
Witam,
Moja Dziołcha jak daje do zmywarki to mi normalnie ręce opadają:( Uważa że szybko wymyje a nie w zlewie. Dawała klejoną dębową wytrzymała z 20 prań :( I do pieca poszła.
-
Słuchajcie Amigorg'a - ma zawsze rację ;) A tak poza wszystkim to poluje na ładny kawał dechy, żeby coś bardziej oryginalnego sobie zrobić do układania potraw...dębine ostatnio przekładałam w warsztacie, fajne dechy ale bez ciekawego rysunku...nie przepadam za dębem, smutny jest, trochę z trumnami mi się kojarzy :(
-
Witam,
Czemu Lidka, Do mnie właśnie przemawia Dąb czy nawet Jesion. Mają ładną strukturę a o usłojeniu to już nie wspomnę. Ostatnio mi po głowie chodzi orzech amerykański żeby coś ciekawego do pokoju zrobic :P
-
Ponoć dębina niedobra na deski. Ma jakieś garbniki czy coś tam. Jesion zaś podobno się nadaje. Informacje zasłyszane nie zweryfikowane.
-
Tomekz klejone też dajesz do zmywarki?
Klejone to sobie zwykła gospodyni kupi . ;)
Prawdziwy stolarz swojej Pani zrobi z jednego kawałka szerokiej deski środkowej ( bez rdzenia) z drewna topoli , olchy czy brzozy :D. Takie deski są na lata
-
Ja patrze na nasza topolową dechę co w Kompendium była, ale kurczę trochę za cienka na deskę do krojenia :) ale z takiego orzecha włoskiego to bym nie pogardziła...
-
Witam.
Może i ja coś w tej materii coś dopowiem.
W trakcie mojej edukacji miałem przedmiot ,który nazywał się
Higiena odżywiania .
Według Polskich norm jedynym drewnem ,który może mieć kontakt z
żywnością jest ,,,BUK.
Zauważcie ,ze w marketach półki na pieczywo są zrobione z buku.
W masarniach kloce do rąbania mięsa też buk.
Pozdrawiam.
-
Tomekz w tym przypadku masz oczywistą rację. Ja miałem na myśli deski bardziej "fikuśne" z różnych gatunków drewna (jasne - ciemne, w paski, w szachownicę - jak kto woli). Zazwyczaj jak ktoś się chwali to właśnie takową a dechą z jednego kawałka jakoś nikt nie chce. Sami mamy taki ponad 80 - letni "monolit" bukowy jeszcze po mojej babci - "sprzęt" nie do zajechania (jeśli można tak powiedzieć) ;)
Hycel może i tak ale ludzie robią deski z różnych gatunków drewna i jeszcze nie słyszałem żeby ktoś się struł (lub też podupadł na zdrowiu) z tego powodu...
-
Zazwyczaj gorsze jest to co jemy , od tego co przez chwilę krojenia z deski wejdzie nam do jedzenia ;D A tak na poważnie to czlowiek potrzebuje trochę bakteri do życia , a by to wszystko wyregulować stosuje małe dawki alkoholu
-
Chyba że jest baaardzo rozregulowany... ;)
-
a więc zrobiłem jak jeden z kolegów mówił olej z pierwszego tłoczenia najlepiej z biedronki "oj duża musiała być ta biedronka"
fotki pokazują po kolei etapy regeneracji deski
olejowałem raz
a ostatnia fotka to ciekawostka co zrobić jak wam roleta spada w oknie na łeb a nie jestecie w stanie dokupić części do rolety
-
a będziesz jeszcze olejował?
-
2 razy pociągnełem jadalnym czy to wystarczy
-
Witam,
Ja myślę że 2 razy na razie starczy. A zawsze możesz kiedyś pociągnąć jeszcze raz
-
a będziesz jeszcze olejował?
ostatnie trzy fotki deski po olejowaniu reszta przed i w trakcie
a ostatnia fota szybka naprawa rolety
-
Witam
z mojego doświadczenia - ja zawsze robie 3 razy czyli olejowanie - 24 godziny "schnięcia" - olejowanie nr 2 - 24 godziny "schniecia" - olejowanie nr 3 - wyschnięcie. Potem normalnie używam i myję tylko pod kranem. Jak dotąd od lat nie miałem z deskami żadnych klopotow.
Pozdrawiam
MarcinW
-
Ja mam jedną deskę zrobioną z resztki płyciny jesionowej - grubość może z 12mm. Syn przyszedł wieczorem do warsztatu i oświadczy, że na jutro potrzebna deska do krojenia do przedszkola :) Klejonka była wzmacniana domino 5-6mm. Deska po użyciu wróciła do domu. Po umyciu - zawsze wygina się to w jedną, to w druga stronę :) ale... jak doschnie, robi się znowu płaska i równa. Lidka chyba tylko 2 razy olejem jadanym ją potraktowała i do dziś chłopcy mają swoją deskę ;)
-
Klejonka była wzmacniana domino 5-6mm.
Klejonki nie da się wzmocnić ponieważ klejenie blokowe drewna na styk jest najmocniejszym połączeniem (jeśli jest dobrze zrobione to klej jest silniejszy niż drewno). Dokładając domino nie dołożyłeś jej nic a nic wytrzymałości, a jedynie ułatwiłeś sobie klejenie.
-
Pytanie czy bez kołków deska wyginała by się jeszcze bardziej? Pewnie tak... bo elementy klejone były małe (10-12mm grube, szerokie na 20-30mm), takie wąskie listewki. Czyli tutaj kołki stawiają opór pracującej, wyginającej się klejonce. Mam racje?
-
Zależy jak dużo ich dałeś, ale myślę, że mają one znikomy wpływ na wyginanie się tej deski ;)
-
Dołączę się do tego tematu :),
jakieś dziesięć lat temu zrobiłem deskę do krojenia nakładaną na zlew w kuchni.
Wykonana jest z buczyny ,listwy 30x30 .
Zastanawiałem się czym i jak zabezpieczyć deskę przed wodą i paczeniem.
Nałożyłem dwie warstwy oleju z tym że na gorąco (dobrze się wchłania).
Natomiast w środek wstawiłem kołki a właściwie pręty ze stali nierdzewnej 5x100 ,w celu zabezpieczenia przed paczeniem.
Jak dotąd deska ma się dobrze ;)
-
Takie cienkie "listewki" jak 10 - 12 mm zawsze będą się paczyć (niewielki przekrój - wilgoć dojdzie wszędzie - powiedzmy na 5 -6 mm w głąb z obu stron). Klejonka z 30 mm listew będzie bardziej odporna (większy przekrój - wilgoć wejdzie powiedzmy na podobną głębokość czyli 5 -6 mm a więc w tym przypadku raczej powierzchownie). Co innego jak kołki idą " na przestrzał" przez cały przekrój - wtedy stawiają spory opór ale przecież nikt tak nie robi. Klejenie na styk jest wystarczające a że drewno się paczy - no cóż - taka już jego natura...
-
Zgadzam się z Tobą mily68,
chodziło mi tutaj o właściwy dobór materiału ,przekroju listewek czy stalowych kołków. :)
pozdrawiam
-
Temat deski tak się rozrasta, że postanowiłam zrobić deskę dla siebie sama :)
Wzięłam pod uwagę dużo waszych porad i ...nic więcej nie powiem, bo zreszta deska będzie bardzo prosta więc co tu mówić/pisać :)
-
Klejenie na styk jest wystarczające a że drewno się paczy - no cóż - taka już jego natura...
No dobra a jakiegi kleju urzywacie aby byl bezpieczny wytrzymaly i odporny na negatywne warunki
-
Ja kleję podobnie jak Andrzej z http://warsztat-domowy.pl (http://warsztat-domowy.pl) niebieskim Pattex'em klasy D3, można ponoć też Rakoll;em bodajże GXL-3. Nie słyszałem żeby ktoś się przez to podtruł (mam na myśli korzystanie z klejonej tym deski). Oczywiście klasa D3 oznacza że klej nie lubi długotrwałego kontaktu z wodą jak też wysokiej temperatury. Przy deskach wystarczy umyć i postawić na ociekaczu do wyschnięcia - nie rozkleją się.
-
Witam,
Ja używam kleiberit D3 i D4 niezawodne kleje i bardzo mocne. Deski kleiłem Nimi i do tej pory nic się nie dzieje:)
-
Tylko czy można je dostać w małych opakowaniach, powiedzmy ok. 0,5l?
-
Witam,
Wiesz co tego nigdy nie sprawdzałem a nie chcę nikogo Cyganić :P My zazwyczaj jak zamawiamy to duże wiadra bo tego idzie to raz a po drugie bardziej się opłaca
-
Tak myślałem. Wy kleicie na co dzień i to naprawdę sporo. Też czytałem o Kleibericie że to bardzo fajny klej tylko nigdzie go nie spotkałem w mniejszych opakowaniach. Zdaje się polecany też przez "schodziarzy" jako najczęściej używany.
-
Nigdy bym nie pomyślał, że na temat prostej deski do krojenia można napisać doktorat, ale jeszcze z 1000 wpisów i będzie nań materiał ;)
-
A jaki problem przelac w slojiczek i odsprzedac koledze półlitra
-
Problem zapewne żaden. Myślę, że Łukasz jednostkowo zrobił by ukłon w stronę potrzebującego akurat konkretnie tego i tylko tego kleju. Zostają jeszcze lokalne stolarnie. Niektóre też pewnie nim kleją i szło by się dogadać.
Amigorg - deska niby prosta do zrobienia i temat pewnie dla niektórych nie wart rozwlekania ale jak ktoś stoi przed debiutem w tym temacie to ma zagwozdki: czym kleić (woda, kontakt z żywnością), jak zabezpieczać (jaki olej żeby nie jełczał) itp., itd. A zdziwiłbyś się na jakie bzdurne tematy ludzie piszą prace doktorskie (i to z powodzeniem - znaczy się obronione!) :)
-
Ludzie, szukajcie a znajdziecie, jaki problem:
http://allegro.pl/kleiberit-303-0-klej-stolarski-0-5-kg-i3593942051.html (http://allegro.pl/kleiberit-303-0-klej-stolarski-0-5-kg-i3593942051.html)
http://allegro.pl/kleiberit-501-0-nowy-klej-poliuretanowy-0-5-kg-i3583070429.html (http://allegro.pl/kleiberit-501-0-nowy-klej-poliuretanowy-0-5-kg-i3583070429.html)
Do wyboru do koloru...
-
A problem w tym Jakubie że nieraz ciężko się przewalić przez te wszystkie strony które wyskakują po wpisaniu słowa - klucza w wyszukiwarce na Alle... i po jakimś czasie ten portal jest ostatnią myślą na jaką się wpada (a raczej jak widać nie wpada wcale...). Wstyd mi i tyle - co tu dużo gadać...
-
Trzeba "umić" szukać na allegroszu 8)
-
Witajcie
Ja kleiłem D3 Patexa ale ostatnio używam poliuretanu. Co do zabezpieczenia, ja używam oleju - dwa razy festoola hevy bodajże użyłem, ma dopuszczenie do żywności ale ostatnio kupiłem specjalny do desek czy bloków rzeźnickich, podobno ma jakieś właściwości bakteriobójcze, przynajmniej tak ma w opisie :). Na "alldrogo" znajdziecie bez problemu, butcher block cuter oil czy coś takiego na etykiecie...
pozdrawiam
-
Deska do krojenia jaka mam z wood-idea.pl jest zaimpregnowana specjalnym do tego olejem. jest on przeznaczony typowo do impregnacji blatow i desek kuchennych.
-
Olablok poznajmy się na
http://forum.domidrewno.pl/przedstaw-sie-na-did/ (http://forum.domidrewno.pl/przedstaw-sie-na-did/)
z góry dziękuję :)
-
Nie ma co się wysilać to najzwyklejsza reklama :).
-
Nie ma co się wysilać
Też tak uważam, wystarczy spojrzeć na założyciela tematu i datę rozpoczęcia.
-
zawsze można spróbować kokosowego oleju :)
-
zawsze można spróbować kokosowego oleju :)
A nie przechodzi smak na kanapki?
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk wiec mogą trafić sie literówki
-
ja póki co używam oleju oczyszczonego (bez smaku i zapachu).
A czy smak przechodzi trzeba byłoby się Lidki (żony Jarka) zapytać. Ona używała bodajże oleju kokosowego w czystej nie oczyszczonej formie.
-
Każdy olej do drewna nadaje się do desek do krojenia można dodatkowo wykończyć woskiem, tak słyszałem od ludzi zza oceanu. Sam używam oleju lnianego oraz pasty wojskowej
-
Wszystkie deski do krojenia, serwowania zawsze zabezpieczam olejem roślinnym. Każdą nową deskę kładę na plastikową tacę i (moczę) grubo smaruję co kilka godzin przez 2-3 dni w oleju do puki nie przestanie chłonąć oleju. Raz na pół roku smaruję grubo olejem i zostawiam aż deska wchłonie olej. Po każdym myciu deska powinna zostać wytarta do sucha po tych operacjach gwarantuję długą żywotność każdej deski.
Jeżeli macie deski na których często tłuczecie kotlety czy obrabiacie mięso warto jest raz na jakiś czas zasypać deskę sola (zwykła spożywcza) i pozostawić na dobę, potem oczywiście olej.
Z woskiem raczej bym nie kombinował chyba że jakiś naturalny dopuszczony do żywności.
Pozdrawiam
-
Witam, do takiej drewnianej "spożywki" używam zwykłej oliwki z oliwek. Nadaje też drewnu ładny kolor.
-
Oliwy z oliwek czy jakiejkolwiek innej nie polecam z tego względu, że oliwa jełczeje i wydziela nieprzyjemny zapach po prostu śmierdzi. Nawet długo przechowywana w butelce robi się gorzka i śmierdząca.
-
Wiele już olejowałem i jeszcze nic nie zjęczało. Myślę, że jęczeją oleje pochodzenia zwierzęcego lub mętne pochodzenia roślinnego. Ja używałem zawsze rzepakowego(np:z biedronki) i działa.
-
Olej rzepakowy czy inny to nie oliwa ;)
Przeczytaj mój pierwszy wpis w tym temacie :D
Nie jęczeje tylko jełczeje tak na marginesie ;)
-
Ja używałem zawsze rzepakowego
Na deseczkę możesz sobie dać . ale już coś poważnego to kicha - ten olej słabo wysycha i się nie nadaje
-
Nasz dobry znajomy Matthias Wandel też wystrugał ładne deseczki :)
Birdseye maple cutting boards (http://www.youtube.com/watch?v=KJLAhu-IVwY#ws)
-
Kokosowy jest bardzo dobry (nie jełczeje), ale mało popularny i dosć drogi. Ja go osobiście polecam :)
-
Mam pytanie do Was. Chcę też wykonać sobie deseczkę do krojenia, mam kilka kawałków buczyny i z nich chcę wykonać ową deskę. Ale żeby nie było za łatwo chciałbym by elementy które wytnę i skleję ze sobą były w trzech kolorach. Teraz pytanie do Was, czy są jakieś przeciwwskazania by te kawałki zabejcować a następnie zabezpieczyć olejem? Czy deska wykonana w ten sposób będzie nadawała się do kontaktu z żywnością?
Pozdrawiam
Bartek
-
Bejce się nie nadają, ale jest to do zrobienia
-
Bejcą nie, ale możesz zrobić to herbatą lub kawą.
-
Dziękuję za szybkie odpowiedzi, jak skończę to pochwalę się efektami.
Pozdrawiam
Bartek
-
Witaj .
Jeżeli ktoś czytał historie meblarstwa to wie że jednym
z najstarszych i do dziś używanych jest bejca z łupiny Orzecha
Kokosowego ,to tak na marginesie .
Ludzie kiedy wy w końcu zrozumiecie ,ze olej rzepakowy jest
do smażenia ,a nie do drewna!!!!.
Wybaczcie mi podniesiony ton ,ale ile razy to jeszcze
będziemy ,,wałkować"
Z niewielką ilością adrenaliny Pozdrawiam JA HYCEL .
-
Sorry z to co napiszę :-[
Chyba że chcecie usmażyć kawałek klocka 8)
-
Witam
Pozwolicie, że odświeżę troszkę temat. Wykonałem właśnie deskę do krojenia jako prezent dla brata na urodziny. Deska jest wykonana z dębu i sosny (elementy ozdobne). Wiem, że sosna jest miękka, ale nie miałem nic innego pod ręką co kontrastowało by z dębem. Nieważne :).
Czy przed olejowaniem (olej kokosowy) należy czymś zaimpregnować taką deskę? Ktoś wyżej napisał, że można to zrobić kawą lub herbatą, ale czy to będzie miało właściwości impregnujące czy jedynie estetyczne? Proszę o wskazówkę, będę wdzięczny :).
-
Olej zaimpregnuje i zakonserwuje i na jakiś czas zawodoodpornuje (ładne słowo mi się napisało).
-
Są specjalne oleje do przedmiotów mających kontakt z żywnością ( deski do krojenia, miski i sztućce drewniane itp) Ja np.stosuję Danish oil firmy Rustins
-
na jakiś czas zawodoodpornuje
A po jakimś czasie trzeba ją znowu zaolejować kokosem żeby ją zawodoodpornować? :).
Są specjalne oleje do przedmiotów mających kontakt z żywnością
Nie będę specjalnie kupował takiego impregnatu żeby jedną deskę zabezpieczyć :). Ale dzięki za info, może kiedyś się przyda.
-
Mam spore wątpliwości co do Rustin Danish oil. Nawet pisałem do nich - zero odpowiedzi.
Szukałem oleju który ma jakąś certyfikację zdrowotną co do kontaktu ze skórą (biżuteria drewniana). Olej miałem w rękach, tak wygląda etykieta z tyłu - poczytaj sobie na samym dole o szkodliwych związkach. Szczególnie kobalcie który jest rakotwórczy. Oczywiście na własne potrzeby i na własną odpowiedzialność ktoś może zaryzykować - ale klientowi tego nie sprzedam.
P.S. Cena w "tanim" sklepie 12.99 Euro za pół litra.
-
A po jakimś czasie trzeba ją znowu zaolejować kokosem żeby ją zawodoodpornować?
Ano trzeba. Przetrzeć papierem i zaolejować, bo i ładnie będzie wyglądać, pachnieć, a nie zalatywać cebulą i czosnkiem.
Ja robię to raz do roku.
-
ja mam inne opakowanie i jest na nim napisane że jest zgodny z normą BS:EN71 i jest dopuszczony do kontaktu z żywnością i zabezpieczenia zabawek .food safe ,toy safe. Tak na marginesie to uczeni niedawno twierdzili że mleko też nie jest zdrowe.
-
Wspomniałem o kobalcie nie dlatego, że jestem fanatykiem eko i zdrowia, a dlatego że znajomemu cofnięto ze sprzedaży partię towaru który był malowany farbą (pięknie czerwoną) zawierającą kobalt.
-
https://www.youtube.com/watch?v=VXnCc-zMln4 (https://www.youtube.com/watch?v=VXnCc-zMln4)
Swoją drogą, ja co prawda nie zrobiłem jeszcze deski ale robiłem kilkanaście miesięcy temu blok na noże z jesionu.
Co do olejowania to "wymoczyłem" go 3 razy w gorącym oleju jadalnym - jak do tej pory ani mi, ani żadnemu z domowników nic się nie stało :)
-
co do oleju jadalnego to nie pamiętam jaki to był ale chyba rzepakowy i po kilku dniach deska zaczęła czernieć. była to kilku letnia sprawdzona i zaprawiona w bojach deska z drewna egzotycznego. Abyss przeczytałem dokładnie na opakowaniu i jest napisane że zawiera oktanian kobaltu ale może są to ilości nieszkodliwe dla zdrowia?nie wiem.