Forum stolarskie Domidrewno.pl
Maszyny stolarskie => Pilarki => Wątek zaczęty przez: Roobertt w 01 Września 2015, 14:51:49 czas Polski
-
Witam
Jak to rozebrać ?
Czyli jak zdjąć łożyska jedno z nich się rozpadło
-
Najbezpieczniej ściągaczem do łożysk
-
Można podgrzać ale trzeba uważać dla łożysk sa tolerancje temperatury do osadzania.
-
sciągacza nie mam ale jeśli to zdejmę to jak osadzę nowe ?
-
Jak się nie mylę jest jest to od piły stołowej marketowej spaliłem takie dwa silniki i rozbierałem na części,
uważaj na to aluminiowe kółko pasowe jest niezbyt trwałe
z uwagi na budowę tego wirnika raczej bym nie podgrzewał
ściągacza nie musisz mieć, ja bardzo często kombinowałem coś ze śrub, płaskownika itp, te łożyska nie są duże i duża siła nie jest potrzebna
założyć powinno się za pomocą prasy, można użyć imadła jeśli się zmieści wirnik, lub znowu wykorzystać śruby
Młotek w takich operacjach to ostateczność, a ta ośka jest dość miękka i łatwo zaklepać koniec
-
Stare zbij, nowe nabij i po sprawie ;) Szajba na pasek wielorowkowy jest pewno nabijana, złap ją w imadło lub podłóż pod nią coś żebyś mógł swobodnie uderzać poprzez jakieś wybijak, śrubę czy coś w wałek i powinna zejść, analogicznie z łożyskiem, potem nabij w odwrotnej kolejności. Przy zbijaniu łożyska bym nie podgrzewał, bo możesz stopić ten plastikowy wentylator. Przy nabijaniu nowego możesz ewentualnie je podgrzać, ale powinieneś spokojnie nabić na zimno, to nie jest wciskane prasą, nie takie obciążenia.
-
Ja zbijałem te łożyska oś jest bardzo miękka i ją zaklepałem, jak chcesz używać jeszcze tego wirnika to użycie młotka to duże ryzyko, ja chciałem odzyskać tylko łożysko to sobie mogłem zbijać bo reszta na śmieci
wciska się łożyska zamiast je nabijać nie ze względu na siłę czy obciążenia ale po to aby uzyskać dokładne równoległe pasowanie
Metodę wybierz sam
-
Jest to z piły marketowej wybić młotkiem próbowałem ten koniec co na pasek ale nie szło używałem małej siły aby nie zepsuć Ogólnie to to już mi nie jest potrzebne ale jak naprawie to poskładam do kupy jeśli będe pamiętał jak
-
Najtańczy ściągacz ~30 moze i taniej zbajdziesz.
-
Nie macie w okolicy mechanika samochodowego?
-
Zdecydowanie zalecam warsztat samochodowy. Najlepsza byłaby prasa ( każdy warsztat samochodowy ma) i bardziej nadaje się niż ściągacz, bo przy tak małej szczelinie trudno będzie go zapiąć. Jeśli partyzantka to najlepiej w towarzystwie pomocnika, w imadle, na blaszkach zawiesić wirnik za łożsko lub to, co niego pozostało i poprzez drewniany ( liściasty) kołek lub pręt z miedzi energicznie uderzyć młotkiem w oś. Pomocnik oprócz pomocy w utrzymaniu, powinien chronić wirnik przed upadkiem na podłogę. Założenie nowych łożysk najlepiej wciskać na prasie lub za pomocą imadła. Należy tuleję - rurkę opierać ( popychać) na wewnętrznym pierścieniu łożyska.
-
A nie prościej znależć warsztat elektromechaniczny gdzie za kilka złotych wymienią.
-
jak się samemu zrobi jest satysfakcja, pręt jak już coś to z brązu:)
zawsze trudno się wyminenia te łożyska, ja wymieniałem na wale do frezarki górnowrzecionowej , jak łożyska do śmieci to szlifierka i nacinać pod skosem tek żeby wałka nie naciąć-trudne ale wykonalne, dodatkowo pod wpływem temperatury łożysko się "rozejdzie" i łatwo zejdzie, problem z tym aluminowym czymś na końcu, co bylo w tej dziurze? śrubka blokująca na klucz imbusowy ?trzeba to delikatnie puknąć bo fantazja inżynierów nie znagranic i ktoś mógł to na lewym gwincie wkręcić, mimo wszysko delikatnie bym, podgrzał-aluminium nie trzeba dużo - opalarka wystarczy bo palnik to to stopi, nie widać czy jest otwór na wylot przez to aluminowe, daj więcej zdjęć ,
jedno wiem : to jest "AMELINOWE I TEGO NIE POMALUJESZ:):)"
-
jak się samemu zrobi jest satysfakcja
a w szczególności jak sie ie uda.
-
Dzięki za rady poszło narazie w kąt i jak będę jechał do mechanika to zabiorę aby naprawić.