Forum stolarskie Domidrewno.pl
Narzędzia ręczne => SAM'y => Wątek zaczęty przez: krit 6 w 13 Września 2015, 22:21:23 czas Polski
-
Mam taki patent: brzeszczot od starej piły z otworem do zawieszania na półce oprawiłem w rękojeść z kija leszczynowego. W ten sposób stałem się posiadaczem piły prawie japońskiej. Tnie się nią bardzo lekko i precyzyjnie.
-
Coś nie umiem rozpakować, pisze, że plik pusty.
-
Proszę bardzo, a zdjęcie można było dać jako załącznik bez pakowania.
-
Dziękuję za rozpakowanie, zdjęcie jako załącznik system nie chciał przyjąć.
-
No i super, z taką i przez dżungle można się przedzierać ;)
-
stałem się posiadaczem piły prawie japońskiej.
Łoł to mam trochę tych" pił japońskich" ;D oprócz piły "lisi ogon" :)
Pomysł prosty :P tylko dlaczego nikt na to nie wpadł :o
Brawo dla pomysłodawcy ;)
-
Pomysł prosty :P tylko dlaczego nikt na to nie wpadł :o
;)
[/quote]
Krzyś48
Bo żaden Japończyk , nie umiał by taką pracować
-
To taki polski półśrodek, w stylu chińskiej podróbki, piły japońskiej :P (nie bierzmy tego na serio-wiadomo że nie można porównywać tych pił) ale"jak się nie ma co się lubi, to się lubi to co ma" :)
-
Potrzeba matką wynalazku gratuluję pomysłu :)
-
Bo żaden Japończyk , nie umiał by taką pracować
A co miałby nie umieć - jak japońska tylko pewnie grubsza, o dziwnym kształcie i słabszej stali (a może i nie). Więcej by było narzekania jakby miał pracować europejską ale też by dał radę. Piła to piła.
-
Dla informacji,piła jest polska marki Globus, jeśli wam to coś mówi, jest ze mną od 1976 r i pocięła kilka metrów sześciennych desek, a nie jakiś chinol. Prawdziwy Japończyk na pewno by wolał nią pracować, niż jakimś Kirchenem , a skoro amerykanie produkują piły japońskie marki Stanley, ja wyprodukowałem polską piłę japońską marki Globus. A teraz idę popracować nad geometrią zębów, gdyż trochę się stępiły a czeka mnie trochę cięcia, właśnie wróciłem z tartaku.
-
wyprodukowałem polską piłę japońską marki Globus.
Dzięki za info,myślę że kolega się nie gniewa za niefortunne poruwnanie :)
-
Nie miałem zamiaru się gniewać na nikogo, każdy ma swoje zdanie na jakiś temat i swoją ocenę, pisząc post chciałem zainteresować kolegów swoim pomysłem, gdyż nie każdego stać jest na super sprzęt. Jeżeli nauczy się już piłować, to na pewno po zakupie piły za 150-200 zł nie połamie jej przy pierwszym kontakcie z drewnem.
-
Ja mam tą z Juli za 50zł i jest extra. już dwa lata śmiga jak szalona. Polecam żeby się nauczyć...
https://www.jula.pl/catalog/narzedzia-i-maszyny/narzedzia-reczne/pily/pily-japonskie/pila-poprzeczna-wzdluzna-120450/
-
Podziwiam takich ludzi. Brawo dla pomysłu.