Forum stolarskie Domidrewno.pl
Elektronarzędzia => Strugi => Wątek zaczęty przez: Grzegorz58 w 18 Września 2015, 11:06:11 czas Polski
-
Chciałem napisać w wątku ADH 200, ale bałem się że nikt tam już nie zajrzy, więc pozwoliłem sobie zgodnie z sugestią systemu założyć nowy wątek.
Jestem tu nowy i bardzo żałuję, że nie zaglądałem tu wcześniej. Jak już pisałem w dziale "przywitaj się" jestem "szczęśliwym" posiadaczem m.in. wyrówniarki grubościówki Holzstara ADH305. Kupiłem ją jakiś rok temu lub nawet dawniej ale stała nieużywana, więc i gwarancję szlag trafił. Właśnie wczoraj przyszedł czas na wypróbowanie jej. Wygląda bardzo przyzwoicie, solidna waga jak na narzędzie przenośne ale to jednak b.delikatne urządzenie. Chciałem przestrugać kilkanaście desek sosnowych, wiec materiał dość miękki. Przepuściłem kilka desek przez grubościówkę i w pewnym momencie spod obudowy poszedł dym i swąd palonej gumy. Po zdjęciu osłony okazało się, że spadł łańcuch napędu posuwu, zablokował koło zębate z paskiem i w wyniku tarcia pasek się spalił i zerwał. Po założeniu łańcucha na swoje miejsce okazało się, że przy powolnym, ręcznym obrocie łańcuch w pewnym miejscu niedokładnie trafia na zębatkę, więc jest podejrzenie o skrzywienie wałka na którym jest osadzona zębatka lub jest to wada fabryczna. W wyniku tej przygody zostałem pozbawiony grubościówki choć wyrówniarka dalej działa. Czy ktoś z forumowiczów miał taki przypadek? czy jest jakaś regulacja położenia zębatki tak aby łańcuch nie spadł po raz kolejny? W serwisie KMA-maszyny (tam kupiłem) mówią, że naprawa (jeśli to trwałe uszkodzenie) może dojść do 1000zł a to połowa wartości. Czy ktoś zna jakiś nie autoryzowany, tańszy serwis w Warszawie, który by się podjął sprawdzenia i doprowadzenia do bezpiecznego używania tej "niemieckiej niesolidnej" maszyny? Będę wdzięczny za pomoc. (ale się rozpisałem)
-
Na temat maszyny nie pomogę, ale z serwisem Kma miałem styczność, najpierw Pan nie miał czasu bo musiał rozładować dwa tiry (przynajmniej tak powiedział), po kilku dniach jak znalazł chwilę nie wiedział jak zbudowana jest najprostsza maszyna jaką mają czyli szlifierka tarczowa, następnie wysunął kilka teorii jak naprawić że strach już było odsyłać, potem okazało się że części też brak, ostatecznie zrezygnowałem sam z serwisu.
Serwis tam nie istnieje, jest to magazynier ze śrubokrętem i zerową wiedzą więc pewnie policzyli Ci za rozebranie innej maszyny.
-
całkiem prawdopodobne bo w innej firmie (JP Tech) powiedzieli, że ewentualna naprawa nie powinna przekroczyć 200-300 zł, oczywiście wycena bardzo "na oko" na podstawie mojego opisu usterki. Jak szkoda że nie zasięgałem informacji prze zakupem. Dzięki za odpowiedź.
-
Jeżeli ci się nie spieszy to skorzystaj w pierwszej sytuacji z rękojmi za wady fizyczne. Poczytaj o tym w necie, napisz ładne pismo i wyślij do sprzedawcy za potwierdzeniem odbioru. Najlepiej trochę postraszyć (uświadomić) go w piśmie jakie mogą być tego konsekwencje.
-
Wątek raczej nadaje się do Maszyn Stolarskich.
-
na Rękojmię chyba za późno minął rok od zakupu więc pozostaje tylko gwarancja. Najgorsze jest to, że nie mogę znaleźć rachunku i mam podejrzenie, że go w ogóle nie było. W instrukcji (po niemiecku, co jest niezgodne z polskimi przepisami-powinna być dołączona po polsku) jest data sprzedaży i nr seryjny a na kartonie naklejka firmy kurierskiej z nadawcą i odbiorcą. Boję się że sprzedawca czyli kma-maszyny wypnie się na mnie. ...a jeszcze jedno - może ktoś kupował taki sprzęt. Na schemacie w instrukcji są narysowane dwie takie rączki-uchwyty, to chyba popychacze i też ich ich nie było. Czy to powinno być w zestawie czy talko na rysunku? wie ktoś?
-
Wątek raczej nadaje się do Maszyn Stolarskich.
może masz rację ale tu znalazłem o adh 200 więc tutaj napisałem ale jeśli jest jakiś moderator to może to przeniesie, może miałbym więcej odpowiedzi. Jestem nowy i to był mój drugi, po powitaniu post więc proszę o wybaczenie.
Chociaż widzę tu pytania o grubościówki więc nie tylko ja się mylę. Wiem, wiem to żadne wytłumaczenie. :(
-
Najgorsze jest to, że nie mogę znaleźć rachunku i mam podejrzenie, że go w ogóle nie było.
Mi przy pierwszym zakupie też nie przysłali, musiałem się upominać dwa razy zanim łaskawie przysłali
-
w takim razie ja też się zacznę upominać, dzięki za odpowiedź. Potem czeka mnie reklamacja i naprawa gwarancyjna grubościówki.
-
... mam nadzieję, że nie czytają tego forum bo mi jeszcze gotowi nie dać tego paragonu.
-
A ja mam nadzieję, że czytają i zmądrzeją. Takie opisy to dla nich antyreklama a przy dzisiejszej bitwie o klienta...
-
Ja też mam nadzieję że czytają. Kma maszyny przysłało mi szlifierkę tarczową z dziurą w tarczy (zły odlew) zaklejoną plasteliną lub w najlepszym przypadku modeliną, luźną tarczą na osi i krzywym stole, a serwisant uznał że bicie tarczy spowodowane luzem to pewnie przez rzep na tarczy.
wysłałem im zdjęcia tej plasteliny nie raczyli odpowiedzieć.
Zanim coś im wyślesz zrób zdjęcia każdej części, zmierz wszystko itd. bo to co może wymyślić ten "serwisant" to baśnie tysiąca i jednej nocy muszą się schować. Nie wiadomo za co Cię obciążą. Pamiętaj także że przesyłki reklamacyjne przy przyjętej reklamacji pokrywa gwarant nie Ty.
-
heh.. widzę, że mój przypadek z serwisem kma nie był odosobniony :). Krzywy stół w hb305 - a czym pan sprawdzał.. tym to sobie Pan może. Mamy certyfikowany przymiar, stół jest ok, .. przy próbie rzeczowej rozmowy uznano mnie za uciążliwego klienta, który pozjadał wszystkie rozumy i obciążono kosztem nieuzasadnionej reklamacji..
(http://i65.photobucket.com/albums/h237/przechowalnia4/zipper/IMG_7695_zpsodyzilwd.jpg)
T.
-
Aż się prosi żeby odżałować, wsiąść w auto i pojechać do nich z takim bublem prosząc o wszystko na piśmie. Następnie UOK i takie tam. Tyle, że szkoda na to i nerwów i czasu i nieraz pieniędzy...
-
Jak zaproponowałem, że może się wybiorę, to serwisant powiedział, że nie znajdzie dla mnie czasu :) Na plus całej sytuacji - zaproponowali, że zabierają maszynę i zwrot kasy (minus koszty). Ciekawe czy trafiłem na czarną listę "tych klientów nie obsługujemy" :)
T.
-
No to sie wkopałem kupując u nich. Jak czytam wasze przygody z nimi to mam wrażenie że obudziłem się znowu w PRL-u. Może nie ryzykując większych usterek sam sobie to jakoś naprawię :(
-
Może w Hyde Parku umieścić wątek: "Sklepy których należy unikać" lub coś w tym rodzaju?
-
Popieram. NIEUCZCIWY SPRZEDAWCA byłoby ok:-)
wysłane przy użyciu tapatalk
-
na Rękojmię chyba za późno minął rok od zakupu
Oj chyba mało ci zależy na odzyskaniu swoich pieniędzy. Chyba nawet nie próbowałeś szukać co to i z czym się to je.
Nasze społeczeństwo słabo zna swoje prawa. Mimo XX wieku, internetu czy bezpłatnych radców prawnych. A sprzedawcy tylko na tym żerują.
Może mama, tata, wujek, ciotka czy jakiś inny pociotek ma znajomego prawnika, który mógłby napisać (zawsze możesz sam napisać a prawnik to zredaguje) pismo i wysłać w twoim imieniu. Gwarantuje ci że roszczenie z tytułu rękojmi z pieczątką kancelarii adwokackiej robi swoje. Ale trzeba chcieć ;-)
-
Jeśli kupujecie na osobę prywatną - jako konsument - to za darmo macie porady prawne w swoim starostwie powiatowym - Powiatowy rzecznik praw konsumenta.
-
A sprzedawcy tylko na tym żerują.
Masz rację chyba im nie odpuszczę. Na razie wysłałem ponaglającego (drugiego) maila z prośbą o dosłanie dowodu zakupu na podstawie daty sprzedaży z instrukcji obsługi i naklejki adresowej wypełnionej przez nich dla firmy kurierskiej. Zobaczymy jaki będzie efekt. A pomysł z wątkiem ""Sklepy których należy unikać"" lub "nieuczciwy sprzedawca" jest OK. Jeśli każdy by opisał swoje negatywne przygody z mk-maszyny to może by się zreflektowali i zaczęli traktować klientów lepiej. Mrzonki?
-
Cud jakiś czy co? Wysłałem maila do nich 9.02 a 9.25 odbieram telefon z informacją, że doślą wszystko mailem za chwilę. Czyli będę miał dokumenty do reklamacji :D ...a może oni czytają jednak to forum?
Widzę że coś pochrzaniłem z załączaniem cytatu i wyszło że mój tekst został cytowany jako tekst autorstwa woodek.
-
Trzeba było napisać, że brak dowodu zakupu = informacja do US :)
-
Fajnie że będziesz miał dokument zakupu. Ale nie jest on konieczny, nasze prawo tego nie wymaga, wymaga tylko udowodnienia w jakim dniu i sklepie dokonano zakupu. Masz dowody potwierdzające dzień zakupu i sklep.
-
Jak już wyślę maszynę do naprawy i wróci napiszę jak się to wszystko skończyło. Dzięki za zainteresowanie i posty.
-
Wysłałem, wróciło, naprawili na gwarancji nawet dali gratis pasek klinowy na zapas ale jako, że ja majsterkuję wakacyjnie to sprawdzę dopiero pewnie w maju. Po pobieżnych oględzinach i wiórach musieli ją sprawdzać więc pewnie działa.
-
W tym miesiącu pierwszy raz po naprawie używałem wyrówniarki. Grubościówki trochę się boję, bo mam obawy, że wsunę deskę na zbyt gruby wiór i spieprzę coś. W związku z tym mam pytanie do kolegów profesjonalistów jak bezpiecznie sprawdzić czy skala naklejona jest poprawnie, czy ta skala jest w mm i jak precyzyjna? Jak sprawdzić, jeśli można na "sucho" tzn bez włączania maszyny czy ustawiona jest bezpieczna wysokość strugania. Wiem, że to dość dziecinne pytania ale naprawdę chciałbym skorzystać z grubościówki i się boję jak ta przysłowiowa dziewica. Czytam to forum od roku i wiem że na Was można liczyć. Przygotowuję również dokumentację fotograficzną do działu krok po kroku z budowy I etapu mojej komórki-warstatu i pewnie niedługo je zamieszczę ale na razie proszę o informację na zadane pytanie. Dziękuję z góry.
-
Weź klocka zmierz i ustaw na grubościówce grubość +/- jak tego klocka i wsadź i będziesz widział co się dzieje :) Jak ustawisz za duży zbiór to poczujesz już na wałku pociągowym że ciężko wchodzi deska/klocek.
Albo - TYLKO WYŁĄCZ Z PRĄDU MASZYNĘ!! - weź małego klocka jakiegoś - byle był w miarę równy - znaczy obie płaszczyzny miał równoległe - i wsadź pod wałek i kręć nim ręcznie. Ustawiasz wysokość na grubościówce dopóki noże nie zaczną muskać klocka. Klocek raczej musi być krótki żebyś na wyłączonej maszynie mógł "ominąć" grzebień przeciwodrzutowy i wałek pociągowy przedni - po co masz się męczyć. Po prostu wsadzasz coś bezpośrednio pod wałek - tak samo możesz ustawić blat grubościówki - przymierzasz ten sam klocek z lewej i prawej i czy maszyna równo bierze. Bo blat grubościówki wydaje mi się że musi być równo lew/prawa strona - to na pewno. Ale już przód tył to nie musi być tak co do 0,1 mm - choć im idealniej tym lepiej żeby wałki pociągowe dobrze brały.
TYLKO WYŁĄCZ Z PRĄDU MASZYNĘ!!
-
Dzięki serdeczne w najbliższy weekend spróbuję i oczywiście będę pamiętał o tym prądzie :)
-
Grubościówki używałem, skorzystałem z rady przemoprzem (dzięki) ale mam pytanie dodatkowe. Zauważyłem, że wałek pociągowy (gumowy) jest zabrudzony drewnem, być może też żywicą. Suchą szmatką nie schodzi. Czym to umyć żeby nic się nie stało gumie?
-
http://forum.domidrewno.pl/strugarki/czyszczenie-walkow-posuwu-grubosciowki/msg19808/#msg19808
-
Dzięki Kerry za podpowiedź