Forum stolarskie Domidrewno.pl
Narzędzia ręczne => Strugi ręczne => Wątek zaczęty przez: jara w 23 Września 2015, 19:18:35 czas Polski
-
Witam
Jestem początkującym hobbystom i szukam pierwszego (może jedynego) struga. Generalnie nie lubię zabawek bo to strata pieniędzy. Potrzebuję go do wyrównywania krawędzi do klejenia jak i do wyrównywania płaszczyzn. Myślałem o znacznie dłuższym ale wówczas nie był by zbytnio uniwersalny. W skrócie co myślicie o tym strugu jesśli się nie nadaje to co polecacie-może być jakić profesjonalny stary w przystępnej cenie.
-
Profesjonalne strugi są za mniej więcej 1000 zł ale są też za 2000 i więcej
-
Jara, przedstaw się w odpowiednim dziale, a wtedy może dowiesz się więcej. Nie wiem, czy ten strug ma być elektryczny, czy napędzany siłą mięśni. Jeżeli to drugie, to niestety na jednym się nie skończy.
-
Myślę, że porady posypią się jak tylko napiszesz w dziale http://forum.domidrewno.pl/index.php?board=15.0
Taki tu panuje zwyczaj (zresztą zapisany w regulaminie który każdy rejestrujący się akceptuje) :)
-
Strug elekryczny mam Graphite 59G680 ze stopą 110mm. Nie nadaje się jednak do wyrównywania powierzchni. Potrzebuję strug ręczny którym mógłbym wyrównać powierzchnie blatu i boki desek do klejenia. Z drugiej strony strugi powyżej 30cm sa mało uniwersalne dlatego zainteresowałem się powyższym strugiem.
-
Wg mnie trochę za krótki dla kogoś kto nie ma wprawy. Ja bym użył kilku (No.6 lub nawet No.7 najpierw a później mniejsze). Jeśli już MUSI być jeden jedyny to No. 4 jest najbardziej uniwersalny ale namachasz się jak diabli. Jeśli blat ma poniżej 60 cm szerokości może daj go usługowo na grubościówkę (jak dobrze poszukasz to ci to zrobią jako fuchę za flaszkę)? To wprawdzie nie wyrówniarka ale jakbyś nie dał rady sam to zawsze jest to "jakieś" rozwiązanie (ew. podrównaj ci się Ci uda i dopiero wrzuć na maszynę).
Bardzo Ci się pokrzywił?
-
Skleiłem łaty szer 8 gr 5cm na dwie deski 20 i 30 cm i dałem na grubościówkę. Po sklejeniu tych dwóch desek zrobiła mi się po pewnym czasie łódka którą muszę wyrównać. do tego zostało mi jeszcze pare tych łat jesionowych z których też mam zamiar coś zrobić. Gdzieś słyszałem, iż najbardziej uniwersalnym strugiem jest 5. I co myślicie o tym 1-12-204 czym sie różni od BAILEY
-
Szukasz "poważnego" struga, a celujesz w Handyman'a?
To po pierwsze.
Po wtóre:
szukam pierwszego (może jedynego) struga.
Zapomnij. :)
Jeśli chcesz się bawić, to nastaw się na minimum 3, w ostateczności na 2 strugi.
Czyli nr 5-6 (polecam drewniane spusty - tanie i dobre) i nr 4 z dwoma ostrzami (zaokrąglone i płaskie). I tu można sobie zafundować jakiegoś metalowca. :)
P.S.
Zamiast Handyman'a wybrałbym: http://www.narzedziak24.pl/strug-stolarski.html
-
Kurczę nie wiem. Wszystkie moje Stanley'e to używki z czasów kiedy nie było mnie jeszcze w planach na najbliższą pięciolatkę ;)
Tak czy siak nowego i tak będziesz musiał przygotować (standardowo "wypicować" stopę i takie tam pozostałe drobiazgi w zależności od partii produkcyjnej). No.5 fajny ale już ciut długawy. Nie zawsze to pomaga (w Twoim przypadku akurat tak).
Klo dobrze napisał. Jak zaczniesz pracować strugiem szybko przekonasz się, że czasem nawet trzy czy cztery to stanowczo za mało...
A czy pilnowałeś prawidłowego ułożenia słoi podczas klejenia? Może blat stał oparty krótszym końcem i/albo nabrał trochę wilgotności? Drewno było suche?
-
Słoje pilnowałem a deski były suche prosto z tartaku. Pewnie też nie dokońca prosto skleiłem. Ale np z tych samych łat kleiłem deskę do krojenia i po paru tygodniach zrobiła sie potężna łódka i się rozkleja jedno połączenie a klej dałem poliuetanowy. Odnosnie struga to mam jednego malutkiego drewniaka starszego ode mnie i jakoś sie zraziłem -wióry sie klinują i szarpie drewno.
-
wióry sie klinują i szarpie drewno.
Należy naostrzyć nóż i ustawić "mały wiórek".
-
Prosto z tartaku nie zawsze znaczy suche. Powietrzno-suche czy 10% - 12%? Na 99% coś musiałeś skopać albo z klejeniem albo z drewnem. Rozkleja się dokładnie na spoinie czy też odłupuje się tuż obok (na samej spoinie zostaje trochę drewna)?
Co do struga to kwestia jego dopieszczenia jak mniemam (po latach może wymagać "pomocy") i tak jak kolega wyżej napisał. Pod tym względem ja wolę "żeliwniaki".
-
Rozkleja się w spoinie nie odrywając drewna. Strug naostrzyłem tylko nie działa klin dobrze za głęboko wchodzi. A co myślicie o strugu http://www.narzedziak24.pl/strug-nr-5.html#!prettyPhoto
-
Widzę, że "jara" najarał się na piątkę. ;)
No to tu masz ciekawą ofertę: http://olx.pl/oferta/strug-stolarski-zdzierak-footprint-50x355mm-angielski-typu-stanley-CID628-ID4QGuB.html#c1c303b7df
Miałem go kupić, jako kolejny strug.
-
W wakacje miałem już zamówione http://hurtowniastanley.pl/strugi-baileya-stanley/strug-zdzierak-baileya-50x335mm-stanley-12-005-1.html ale sprzedający wycofał się ze względu na brak towaru. Strug z olx ciekawy choć trochę boję się podróbek.
-
Jarek bierz bo warto. Gdybym nie miał Millers'a w tym rozmiarze sprzątnąłbym go z pewnością :) Ja bym bardziej bał się tego Handymana.
-
Nowy Stanley jest podróbką starego Stanleya ;-)
Chcesz 5'tkę to bierz - ja tam uważam ze to bardzo fajny i uniwersalny strug - co z niego za zdzierak skoro ma łamacz wiórów i możesz naostrzyć na prosto (możesz mieć dwa ostrza i je wymieniać). A że duży - każdym się namachasz, a czasami masa się przydaje.
Mniejszy strug zawsze możesz dokupić potem - nawet jakiegoś używanego SB3 albo podróbkę 4'ek. Za 5'tkę i tak musisz zapłacić więc warto kupić raz a dobrze.
-
Nie udało się porozumieć ze sprzedawcą-zmienia ceny itp. Szkoła, że ebay z anglii ma takie drogie przesyłki - tam starych dobrych stanleyów jest pełno...
-
Piszesz o tym z podanego przeze mnie linka olx?
-
tak
-
To dziad!!!
Czyli co? Chciał więcej, niż wystawił?
-
Bardzo nieuprzejmy od początku, najpierw zszedł z ceny (kilka złotych) a po pół godzinie pisze, że się wycofuje i cenę musi pozostawić taka samą bo na allegro są droższe i dodatkowo jutro będzie jeszcze droższy. Skoro słowo u niego nie ma znaczenia to boję się kupić od niego (na allegro mam jakąś gwarancję a na olx żadnej).
-
W takim razie wpisuję gościa na czarna listę i będę unikał jak ognia.
-
a czy możecie mi polecić jakiegoś strarego stanleya 5 z ebaya lub amazona europa wartego zainteresowania? Tak do 250zł po przeliczeniu.
-
Tu masz nówkę sztukę za kilka zł więcej:
http://www.narzedziak.pl/stanley-strug-do-drewna-baileya-1-12-005-50-mm-zdzierak.html
P.S.
Dziad ceny nie zmienił. :) Aż mnie kusia, aby dla zasady negocjować cenę i w razie jego kombinacji dać mu do wiwatu. :)
-
Wyrównywanie desek z tartaku pod klejonkę, szczególnie dłuższych strugiem ręcznym nie jest takie proste do wykonania. Krawędzie boczne łatwiej wyprowadzić np. przez brzegowanie pilarką ręczną.
-
Co raz bardziej nastawiam się na kupno "Stanley Strug Baileya - zdzierak do drewna 50mm 1-12-005". Jest to zdzierak ale czy przy drugim nożu prostym można go używać jako równiak? i czy ma łamacz wiór. Zgóry dzięki za odpowiedź.
-
Nie patrz na nazewnictwo. :)
Strug ma łamacz wiórów (widać na zdjęciu), a ostrze jest proste.
-
No i go kupiłem w sklepie narzędziak i teraz czekam na dostawę. Jak go dostanę to napiszę może coś o nim.
-
No i się zaczęło. :)
Ani się obejrzysz, jak Twoja kolekcja strugów znacznie się powiększy. :)
Nawet o drewniane, które są dobre, miłe w dotyku i tanie.
-
Potrzebuję czegoś do wyrównywania krawędzi deski lub też z finalnego "produktu" (korpus wielkopolski) około 0,5-2mm. Jestem amatorem i dopiero kompletuje swój park narzędziowy - niedługo będzie grubościówka. Co doradzacie w takiej sytuacji - cena identyczna
Stanley Strug do drewna SB4 50mm
http://www.narzedziak.pl/stanley-strug-do-drewna-sb4-50-mm-1-12-034.html
Stanley Strug do drewna SB3 44 mm
http://www.narzedziak.pl/stanley-strug-do-drewna-sb3-44-mm-1-12-033.html
-
Jeśli tymczasowo to ja bym chyba wolał kupić jakąś używkę a jak na dłużej to coś o klasycznej konstrukcji. Ale jak chcesz to lepiej brać większy. Tylko że te strugi mają dwie wady: ciężko je dokładnie wyregulować i nie mają łamacza wiórów więc mogą wyrywać dziury jak trafisz na pokręcone drewno.
-
Może niezrozumiale opisałem moje zapotrzebowanie, bo nie znam stolarskiej nomenklatury. Chodzi mi o równanie sztorca deski, resztę na grubościówce bym robił. Chodzi o wyprowadzenie krawędzi pod kąt prosty. Może ten będzie lepszy? http://www.narzedziak24.pl/strug-stolarski.html Ewentualnie doradźcie coś innego :)
-
Nie znam, ale wygląda całkiem dobrze. Ja używam Stanleya 7 - bo został do tego stworzony - im dłużej tym łatwiej, tylko że jest też mniej uniwersalny. Ale z krótkim strugiem też się da - tylko trzeba częściej przykładać przymiar i patrzeć gdzie jest "górka". Więcej zabawy jest z utrzymaniem kąta. Ale można sobie "pomóc" i zrobić coś jak tu:
http://lumberjocks.com/topics/58964 (http://lumberjocks.com/topics/58964)
-
No i go dostałem Strug Baileya 1-12-005, ładnie idzie w belce jesionowej. Przydał by się jakiś filmik dot. ustawień struga Bailey. Dokładniej chodzi mi o ustawienie łamacza wiór bo mi się zapycha a jak go przesunę to wiór duży się robi. Wiem że to podstawy ale ja zaczynam dopiero.
-
Na początek wyszlifuj stopę.
Później naostrz nóż i wyrównaj łamacz. Na ten temat jest masa filmów, a i na forum było już nie raz wałkowane. O ustawieniu łamacza również. :) Niestety, ale musisz włożyć nieco wysiłku w naukę. ;) :)
P.S.
Znajdź kanał Paul'a Sellers'a i pooglądaj.
-
Witam
Mam problem z nowym strugiem na początku jakoś szedł ale teraz znacznie gorzej. Stopę przeszlifowałem papierem wstępnie (ok 4 godz.), jeszcze około 3 godzin szlifowania. Dziś trafiłem na problem zatykania się struga (jak widać na zdjęciu). Łamacz położyłem na papierze i go wyszlifowałem by równo dotykał ostrza. Nóż też naostrzyłem. Dlaczego sie się zapycha? czy muszę łamacz mocniej naostrzyć w miejscu stykania się z nożem? z góry dzięki za odpowiedź.
-
Kolego - moim skromnym zdaniem poświęcając 4 godziny teraz i 3 godziny w przyszłości na szlifowanie stopy w strugu zdzieraku zainwestowałeś jedynie w swoją tężyznę fizyczną ;) To tak jak byś wygładzał młotek w celu poprawy jego działania ;D Wypoleruj do płaskości tył noża i krawędź styku łamacza - pomiędzy nożem a łamaczem nie powinno być szparki, nawet malutkiej po światło.
-
Podobno po polerce lepiej śmiga po drewnie-porównując teraz bok i stopę po przeszlifowaniu czuć różnicę. Co do zapychania to nóż na styku z łamaczem przeszlifowany i nieco łamacz a i tak się zatyka. Na zdjęciu 4100 widać iż łamacz nie jest naostrzony i ma krawędź ok. 1 mm czy mam go "naostrzyć" by nie miał krawędzi?
-
Oczywiście, że "naostrzyć". Tam nie może być krawędzi bo strużyny dostają się między odchylak a nóż. Stopę od czasu do czasu przesmaruj świeczką i jazda.
PS. Doczytaj na forum o sposobach ostrzenia noża.
-
Łamacz położyłem na papierze i go wyszlifowałem by równo dotykał ostrza.
Połóż papier na krawędzi i wysunięty za krawędź odchylak pochyl bardziej - kąt musi być ujemny tak żeby po przyłożeniu dotykał ostrza tylko krawędzią. Raz że lepiej uszczelnia, dwa że jak potem skręcisz odchylak z ostrzem do śruba dociąga go i trochę wygina - szlifując płasko czubek się wtedy odchyla i łapie wióry.
Czyli powinno powinno wyglądać mniej więcej tak (i to już po skręceniu):
http://www.leevalley.com/US/images/item/Woodworking/Planes/05p6320s3.jpg
-
Dzięki o to mi chodziło. Ciekawe czy jak się kupuje strug Veritas za tys zł to też trzeba pół dnia (jak to jest przy stanley'u) poświęcić na przygotowanie go do pracy :-(
-
Z tego co wiem to Veritasy są gotowe do pracy. Za coś w końcu płacisz.
-
Mogę potwierdzić wysoką jakość marki Veritas. W porównaniu do nowych wyrobów Stanleya to ... właściwie nie ma żadnego porównania. Ja jednak jestem zwolennikiem kupowania takich narzędzi jakie aktualnie jesteśmy w stanie wykorzystać - i czegoś się dzięki nim nauczyć. Stare, często zaniedbane i zdekompletowane strugi, dłuta, znaczniki, kątowniki, piły i inne piękne stare przedmioty można często przywrócić do dawnej świetności. A one się odwdzięczą.
PS. Stanley kiedyś był marką premium tak jak dziś Veritas.