Forum stolarskie Domidrewno.pl
Wyposażenie warsztatu => Warsztaty użutkowników forum. => Wątek zaczęty przez: pablo8704 w 04 Listopada 2015, 15:01:47 czas Polski
-
Witajcie,
od dłuższego czasu ten temat krąży mi po głowie.
Pracuję na etacie (teoretycznie 8 godzin dziennie pn-pt), lecz dodatkowo chciałbym dorabiać na meblach.
Oczytałem się trochę na temat własnej działalności w necie ale ostatecznie nie mogę podjąć decyzji co zrobić.
Jakby to miało wyglądać:
Robię projekt, wycenę, zamawiam formatki oraz osprzęt, skręcam, montuję i biorę kasę :)
Wiem że nie będzie to dużo pieniążków i wiele tematów było że to się nie opłaca, lepiej ciąć i oklejać samemu ale jak na razie nie mogę sobie na to pozwolić, a dodatkowe parę groszy się przyda.
Trochę o mnie:
- doświadczenie w meblach oceniam ns bardzo duże,
- do zamierzanej pracy posiadam wystarczającą ilość sprzętu oraz warsztat,
- dostawców już mam oraz wyrobione rabaty,
- posiadam również grono ludzi którzy byliby zainteresowani zamówieniem u mnie
Czego "oczekuję" po założeniu działalności:
- przede wszystkim reklama, na początek darmowe serwisy, ewentualnie "nie drogie" ogłoszenia,
- kilka prostych plakatów itp.,
co teoretycznie z czasem przyniesie szersze grono klientów.
Koszty stałe jakie bym ponosił:
- składka ubezpieczeniowa 200zł (??)
- księgowość 100zł (??)
- reklama 50zł
Razem 350zł miesięcznie - oczywiście około gdyż już nie pamiętam dokładnie "co ile kosztuje".
Obawiam się że w pewnym momęcie "nie ogarnę" wszystkiego.
Doradźcie co zrobić? Założyć działalność? Dać sobie spokój? Czy może działać na umowę-zlecenie (lub o dzieło)?
-
Na Twoim miejscu jak masz juz potrzebny sprzet i miejsce to robilbym raczej na umowe o dzielo tylko jasno z klientem musisz miec spisane ile za material (Ty kupujesz tylko w jego imieniu) a ile Twojego zarobku. Pozniej jak stwierdzisz, ze robota dobrze idzie i chcesz inwestowac w firme to zaloz oficjalnie dzialalnosc.
Oczywiscie kazdy doradzi Ci wedlug wlasnych doswiadczen bo przewidziec co akurat dla Ciebie bedzie lepsze to sie nie da.
Wysłane z mojego C6603 przy użyciu Tapatalka
-
Pokazywanie klientowi ile kosztuje materiał a ile jest twojego zarobku to głupi pomysł.
Wyceniasz meble na 10000, a klient dostaje paragony/FV na 4000 czy nawet 6000 i wtedy sobie uświadamia, że trochę jakby przepłacił.
Tak to może sobie wyceniać robotę hudraulik na małych zleceniach.
Poza tym dając niską cenę psujesz rynek.
-
Ale nikt noe mowi, ze masz dawac niska cene. Masz dac normalna. A jesli material bierzesz na siebie a masz umowe o dzielo to zaplacisz spory podatek dochodowy. Niestety cos za cos. Jak chce niech od razu zaklada oficjalnie firme i martwo sie interpretacja przepisow. Ja to przerabialem i nie polecam.
Wysłane z mojego C6603 przy użyciu Tapatalka
Ps. Oczywiscie mowie tu o umowie o dzielo bez zakladania firmy. Generalnie temat rzeka i kazde rozwiazanie ma tyle plusow co i minusow.
-
Dokładnie tak jak pisze Przemek
Cena skalkulowana -podobna do obiegowej w twoim rejonie i podana klientowi od całości .
Dobrze spisana umowa z zaliczką i ostatnia ratą w dniu montażu
-
Wszystko Panowie sie zgadza co mowicie tylko te nieszczesne podatki
Wysłane z mojego C6603 przy użyciu Tapatalka
A skoro klient twierdzi, ze tyle kasy musi zplacic to niech kupi sobie narzedzia, doswiadczenie, transport, warsztat. Ja wiem co macie na mysli ale jakbym mogl cofnac sie w czasie z wiedza i doswiadczeniem ktore posiadam to na poczatek tylko tak jak napisalem. No ale kazdy sadzi po sobie.
-
Ja tam zatrudniając gościa do remontów czy do zabudowy kuchni zawsze chciałem osobnej wyceny materiałów i robocizny. Przynajmniej wiem że nie wciskali gorszych materiałów żeby sobie zysk powiększyć ;)
-
Przy umowie o dzieło jeśli dobrze pamiętam płaci się 19% od 20% ceny brutto, więc ten podatek taki wielki nie wychodzi, a przynajmniej nikt nie zapuka ci na chatę.
-
Placi sie 19% ale od 80% kwoty brutto a to przyznasz wiele zmienia. W tej sytuacja odliczyc od podatku mozesz 20% jako koszty.
Wysłane z mojego C6603 przy użyciu Tapatalka
-
Wiedziałem, że gdzieś dzwoni.
Z drugiej strony w papiery można wpisać co innego ;)
Poza tym jak masz jedno zlecenie czy dwa w miesiącu to płacisz od jednego drugie do kosza i płacisz mniej niż jakbyś miał ZUSy i inne syfy.
Przy okazji jak montujecie kuchnie czy szafy to jaki dajecie vat? 8 czy 23%
Czy może jakoś magicznie rozdzielacie?
-
Szafy leca na 8% natomiast kuchnia eto juz" nie jest modernizacja" wiec 23 %. Ile firm przez to polrcialo to banka pelna. A njgorsze ze uczciwie placili podatki a zalatwila ich wlasnie skarbowka przez dwuznaczne rozumienie przepisu. Nikt nie zyskal ale firmy uwalone. Temat sprzed ok 3 lat. Ehh szkoda gadac
Natomiast co do tego co sie wpisuje w papiery a co jest faktycznie nie bedziemy chyba poruszac na publicznym forum ;-)
Koledze trzeba doradzic zgodnie ze stanem prawnym a co zrobi to juz sam musi ocenic ryzyko i zyski
-
Jeśli idzie o stan prawny to zapraszam do mnie. Służę radą ale nie w zakresie podatków - umowy, dochodzenie roszczeń.....
-
Zusem w tym przypadku bym się szczególnie nie martwił, bo mając etat z conajmniej minimalną pensją płacisz tylko składki zdrowotne 279,41. W picie rocznym odliczasz sobie 240,60 z tytułu podwójnego opłacania składek.
Co do księgowej:
- kwity do zusu Ci zrobią sami przy rejestracji, a potem już tylko przelewy robisz do 10go i żadnych ekstra papierów nie trzeba,
- wklepywanie cyferek z faktur do programu księgowego to nie jest jakaś szczególnie trudna sprawa,
- problemem przy prostej księgowości w mikrofirmie może być co najwyżej zła kolumna w kpir, ale jak czegoś nie wiadomo to google prawdę powie.
Podsumowując zus to skarbonka, którą rozbijasz raz w roki. Księgowa wg. mnie niepotrzebna - kwestia przepracowania strachu przed US. Zostaje koszt najmu lokalu.
-
Najmu lokalu nie muszę płacić jak na razie, warsztat jest w moim miejscu zamieszkania, no i na ten adres byłaby firma.
Wynajem ewentualnego punktu sprzedaży to już byłby temat na przyszłe lata - zobaczymy jak się to wszystko potoczy.
Jeżeli sama zdrowotna to te 280zł, z księgowością jak piszesz poradziłbym sobie, więc tak naprawdę to by były moje koszty stałe.
A jeśli chodzi o umowę o dzieło to to co wtedy z reklamą? Mogę np w tym momencie się "gdzieś" ogłosić i w razie czego podpisać umowę o dzieło?
-
Normalnie sie reklamujesz. Z klientem tez podpisujesz umowe o dzielo. Musisz tylko miec ja dobrze napisana. Wiadomo, ze na dluzsza mete to nie jest dobry pomysl ale na poczatek najlepszy. Ale tak jak pisalem to tylko moje zdanie.
Wysłane z mojego C6603 przy użyciu Tapatalka
-
Nie ukrywam że plany są i to bardzo duże aby po czasie, jeśli będzie to funkcjonować, rozwijać sie, ale zawsze najgorszy jest ten start :/
-
Najmu lokalu nie muszę płacić jak na razie, warsztat jest w moim miejscu zamieszkania, no i na ten adres byłaby firma.
i tu musisz uważać. przy rejestracji działalność wskazujesz miejsce jej prowadzenia. jeśli przy domu to musisz mieć na uwadze że zapłacisz podatek od nieruchomości jako wykorzystywanej w częsci pod działalność gospodarczą !
-
Kochane Polskie prawo :/
-
Jesteś właścicielem domu czy rodzice? Jak rodzice to podpisz z nimi umowę użyczenia w której podasz metraż warsztatu jako miejsce wykorzystywane pod działalność. Jak tego nie zrobisz to może urzędnik podnieść podatek na całą nieruchomość. Jak podasz warsztat to mogą jeszcze tam coś doliczyć od drogi, która prowadzi od granic posesji do warsztatu. Co urząd to inna interpretacja więc najlepiej pytać u źródła. Jak masz się tym zajmować po powrocie z pracy na etacie to ja bym na twoim miejscu dzg nie zakładał. Składanie mebli samemu od projektu po montaż to czasochłonne zajęcie.
-
Jak masz się tym zajmować po powrocie z pracy na etacie to ja bym na twoim miejscu dzg nie zakładał.
W koncu ktos z tym samym zdaniem. Co prawda z innych pobudek ale jednak
A jesli chodzi o zapytanie "u zrodla" to przypominam o sytuacji meblarzy sprzed kilku lat. Nikt nie wiedzial czy kuchnie na 23 czy 8 %. Rozne urzedy w roznych woj roznie mowily. Az sprawa trafila do ministra finansow. Orzekl, ze 23 i Ci co na 8 robili to w wiekszosci juz firm nie ma. I teraz zeby bylo smieszniej to nowy minister stwierdzil, ze tamtem sie chyba mylil ale ludzie juz udupieni. Normalnie paranoja
Wysłane z mojego C6603 przy użyciu Tapatalka
-
Właścicielami są rodzice. Jeśli chodzi o czas jaki jest potrzebny na cała produkcję to zdaję sobie sprawę ile to zajmuje i zacznę się teraz rozglądać za dobrą umową o dzieło i muszę odkopać kontakt do prawnika który by mi takową umowę mógł zweryfikować.
Kilka postów a już otworzyliście mi oczy ;)
A jeśli chodzi o kuchnie na 23% to też znam taki przypadek, tylko że zakład dalej działa. Ale ile zapłacił kary to wole nie wiedzieć...
-
Normalnie paranoja
dlatego prowadzi się działania zmierzające (co już jest dokonane) że przepisy mają działać na korzyść podatnika. POza tym od tamtego już czasu wprowadzono m.in (ale 100% nie dam) ośrodki które miały jednolicić interpretacje. Prawo jest prawo, a podatki są najcięższe. Kukuz ponoć chce wprowadzenia kodeksu podatkowego - jak jakaś tęga głowa usiądzie i to zrobi to wyślę jej medal z drewna, choć i tak myślę że jest to prawie niewykonalne !!
-
Temat 8 czy 23 toczy się od lat i nie oczekiwałbym odpowiedzi na forum stolarskim.
Sprawa wcale nie jest rozstrzygnięta a wielu poległo.
Jedna z ostatnich interpretacji MF wskazuje, że można stosować 8% gdy rozłączenie wykonanej zabudowy spowoduje naruszenie konstrukcji budynku :)
Jest to krytykowane jako nadinterpretacja.
W takim razie np.: stolarka otworowa powinna być objęta 23% bo jej usunięcie nie spowoduje naruszenie konstrukcji budynku a tak nie jest.
Zresztą samo zakładanie stolarki otworowej to czarna dziura interpretacji podatkowych i gratuluję tym twierdzącym, że księgowa nie jest potrzebna :)
MF nie stanowi prawa wydając interpretacje i można spotkać się z odmiennymi orzeczeniami sądów.
Nie jest też tak, że dla świętego spokoju zastosujemy stawkę wyższą.
Mamy obowiązek stosować właściwą i można zostać ukaranym za stosowanie 23% tam gdzie powinno być 8%.
Znam taki przypadek.
Nie zabezpieczymy się także wnosząc o wykładnię przepisów do US.
Wspomniane MF:
"Mając na uwadze powyższe, a w szczególności bogactwo możliwych gospodarczo sytuacji w omawianym zakresie należy wskazać, że rozstrzygnięcie podejmowane co do wysokości opodatkowania trwałej zabudowy meblowej w świetle przepisów ustawy o VAT wymaga każdorazowo szczegółowej i obiektywnej analizy stanu faktycznego konkretnej sprawy."
Tyle nt dowcipów podatkowych.
Co dla prowadzących działalność oznacza wyższy lub wysoki vat?
Każdy wie, że w usługach płaci się podatek po uważaniu.
Kiedyś jednak trzeba przestać wykazywać straty.
Kiedy zaczynasz to robić dowiadujesz się jakie grube tysiące vatu musisz odprowadzić i jak niewiele z tych kwot zostaje dla ciebie.
Nie za wiele możesz zrobić. Rynek jest dosyć płytki a i takich co robią na poziomie kosztów jest masa (czytaj: na czarno).
Dlatego nie wypisujcie rad typu: nie zakładaj działalności, rób na czarno.
Mag84
Nie są potrzebne ośrodki ujednolicające.
Nikt nie panuje nad chaosem, który sami wprowadzili.
Przekonanie, że przepisami prawa można opisać każdy szczegół życia dowodzi tylko głupoty.
Wystarczy jedna stawka, mała czy większa, bez różnicy.
Do tego brak wyjątków, ulg itd.
-
Z prawie wszystkim co piszesz sie zgadzam poza ostatnim zdaniem. Nikt nie namawia do pracy na czarno bo to nieuczciwa konkurencja. Chodzi bardziej o to by chlop zanim nie ogarnie czy chce dalej na etacie siedziec czy przejsc na d.g. niech sprobuje wkrecic sie w to poprzez LEGALNE umowy o dzielo. Nie zaprzeczysz, ze z czasem jak sie ruch zrobi to przestanie mu sie to oplacac wiec nikt nikogo wykolegowac nie chce. Ja sam mam d.g. od samego poczatku i wiem ile nocy nie przesplem.
Przekazyjmy nasze doswiadczenia dalej a nie na zasadzie "niech sam zobaczy jak mialem przej...ne" bo inaczej cale to forum nie mialoby sensu.
Wysłane z mojego C6603 przy użyciu Tapatalka
-
w jaki sposób rozliczysz taką umowę?
-
Normalnie jak kazda inna umowe o dzielo. Kwestia jak juz pisalem wczesniej dobrego jej spisania. Niech jasno bedzie napisane ile zarobku a nie wartosc calego zlecenia. Nie spodziewajmy sie, ze wyrobi w ten sposob wiecej jak 3/4 zlecenia na poczatek
Wysłane z mojego C6603 przy użyciu Tapatalka
Ps. Znam goscia co dzis tak pracuje. Projektantka ma na siebie firme a On dla niej robi. Rozluczaja sie rqz na mies na zasadzie umowy o dzielo. Dlaczego to robibtak dlugo to juz nie wiem ale wszystko oficjalnie jest ok.
-
Można oczywiście wykonać jakąś pracę ale tylko okazjonalnie.
W innym wypadku musisz założyć działalność.
Co wg Ciebie oznacza okazjonalnie a co będzie oznaczało wg US? :)
Jeden raz, ok, dwa razy? Trzy?
Czym innym jest umowa z firmą, tu nie występuje element okazjonalności.
Prace dla osób fizycznych są inaczej traktowane.
-
Wszystko rozchodzi sie o to, ze gosc gdzies pracuje na etacie "od 8 do 16" i nawet jakby chcial to nawet 1 roku by nie wytrzymal fizycznie (bez urazy). A jak dlugo ? 4 mies ? (tak na oko). Tyle mysle wystarczy by sie wkrecic i podjac istateczna decyzje o zalozeniu dzialalnosci na pelnych obrotach. W koncu musi to nastapic i tego nie przecze a do tego czasu nie wierze, ze ktos by sie przyczepil do jak to nazwales okazjonalnosci prac bo nie mialby o co. Czlowiek pyta "jak zaczac" i ja wlasnie tak bym zaczal.
Wysłane z mojego C6603 przy użyciu Tapatalka
-
. Niech jasno bedzie napisane ile zarobku a nie wartosc calego zlecenia.
To klient ma wiedzieć ile mam zarobku ?
-
Konkretnie to ile na material i reszta. Z tego zarobku co klient niby wie to jeszcze musisz podatek zaplacic, utrzymanie narzedzi i warsztatu, paliwo etc. Klient nigdy nie wie dokladnie ile zarobiles. A jak kest kumaty to i bez tego wyliczy. I nawet gdyby wiedzial to nie widze problemu. No chyba, ze daje sie cene material razy 3 :-) Mowie o normalnych stawkach za dany mebel.
Wysłane z mojego C6603 przy użyciu Tapatalka
-
Czuje, ze zaraz bede tu nielubiany :-)
Wysłane z mojego C6603 przy użyciu Tapatalka
-
Jeśli, jak piszesz, mamy doradzać to zróbmy to dobrze.
Sam pisałeś o nieobliczalnej skarbówce i tak bywa rzeczywiście.
Nie chcę się rozpisywać ale miałem sprawę w sądzie za poprawnie zapłacone podatki a zostałem ukarany za rzekomy brak współpracy z us.
Formalizm bywa okrutny.
Nie wiem czy ktoś się przyczepi ale jeśli to nastąpi to może mieć przykrości.
Wystarczy donos od konkurencji o co wcale nie jest tak trudno.
3 -4 zlecenia w takiej formie jak piszesz nie spowodują wchłonięcia wiedzy jak prowadzić firmę.
Ani wiedzy o rynku, ona jest inna dla pracodawcy, inna dla pracownika.
Mało tego, ta wiedza się zmienia a my próbujemy się dostosować bazując najczęściej na doświadczeniu.
Na forum można pogadać ale nie powinna być źródłem decyzji.
Tego szukałbym gdzie indziej.
Jaką formę działania wybrać to pytanie do księgowej, prawnika.
Jaki jest rynek to pytanie do własnej dociekliwości.
Pozna odpowiedzi, nie będzie pytał na forum bo będzie miał własne przemyślenia i to one są receptą czy zarobi czy nie.
Jeśli ich nie ma to niech odpuści.
Nie wiem dlaczego lansujesz taką formę umowy w której będzie wyłącznie zarobek.
To może mieć sens wyłącznie gdy zleceniodawca dostarcza wszystkie materiały do jej wykonania.
W innym wypadku musisz oznaczyć wartość dzieła.
Dla celów podatkowych nie ma znaczenia czy zrobisz rozróżnienie dla kosztów i marży.
Może mieć dla rozliczenia z klientem. Wskazanie kosztów uprawnia zleceniodawcę do sprawdzenia.
Jeśli poniesiesz mniejsze może zażądać obniżenia kwoty zapłaty. Oczywiście nie odwrotnie :)
Może także uznać Twoją niestaranność przy zakupie materiałów wskazując tańsze źródła zakupów takich samych materiałów.itd
-
Troche w skrocie bo na komorce nie napisze tyle co Ty.
Wspomnialem tez, ze kazdy bazuje na wlasnym doswiadczeniu i my akurat mamy inne.
Dlaczego tak promuje ta forme ? Bo jest NAJMNIEJ ryzykowna ze wszystkich istniejacych co nie oznacza, ze jest pozbawiona wad. Donosy nic nie dadza bo jest to legalny sposob. Tu sie jednak zgodze w 100% ze decyzje musi chlop podjac po rozmowie z fachowcem a nie bazujac na doswiadczeniach nieznanych Mu osob.
Nie napisalem tez, ze ma w ciagu tych kilku pierwszych miesuecy nauczyc sie jak prowadzic firme. Tyle czasu mu wystarczy by upewnic sie, ze chce w to wejsc na calego i ze potrafi znalezc klienta. Na calego czyli bez zadnych juz etatow i kombinacji z tym zwiazanych z dzialalnoscia w pelnym tego slowa znaczeniu.
Co do sprawdzenia przez klienta wartosci zakupow. Ja nie widze zadnego problemu. I tu juz nie doszukujmy sie drobiazgow bo jak juz tez pisalem nie jest to idealny sposob rozliczen ale najlepszy moim zdaniem na poczatek. Co do wskazan tanszych zrodel to nie oszukujmy sie ale znalezienie przez niego takowych graniczy z cudem a jesli juz to idac tym tokiem myslenia moze rowniez wykazac, ze inny stolarz zrobilby taka sama zabudowe ale taniej. U kazdego wszystko kosztuje tyle samo ? Nie ma takiej opcji.
My tu baterie zuzywamy a pablo siedzi z popkornem i obserwuje batalie :-)
Wysłane z mojego C6603 przy użyciu Tapatalka
-
Ps. Odniesc sie jeszcze musze do tematu US. Kilka lat temu wrzucilem caly kapital w "nieziemskie" zlecenie z deweloperem z ktorym eczesniej bezpromlemowo wspolpracowalem. Kasy nie widze do dzis a po dlugich wycieczkach i tlumaczeniach w US dlaczego nie odprowadzilem Vatu i dochodowego i tak dali mi mandaty i komornika na konto. Nie obchodzilo ich, ze skoro nie zostalo mi zaplacone za robote to nie mam jeszcze tych pieniedzy by im zaplacic co sie nalezy. Wierz mi, ze byla to duuza kwota. Czego to dowodzi ? Ano tego, ze nie ma znaczenia w jaki sposob zarabiasz na siebie i tak Cie dorwac moga.
Jakby dzis zliczyc tego dewelopera i jednego klienta z tez "zlecenia zzycia" to nowiutkim Crafterem z salonu moglbym wyjechac. Dodaje to po to bys wiedzial, ze tez mam niemile doswiadczenia ktore prawie na dno mnoe pociagnely.
Pozdrawiam
Wysłane z mojego C6603 przy użyciu Tapatalka
-
Co do sprawdzenia przez klienta wartosci zakupow. Ja nie widze zadnego problemu. I tu juz nie doszukujmy sie drobiazgow bo jak juz tez pisalem nie jest to idealny sposob rozliczen ale najlepszy moim zdaniem na poczatek
Co Ty piszesz o jakimś sprawdzaniu przez klienta .
W skrócie :
Oglądasz jaka praca stolarska jest do wykonania , proponujesz Ty materiał na ta realizacje , klient wnosi swoje wymagania materiałowe i wizualne , ustalasz wersję końcową . Robisz swoją wizualizację dzieła z krótkim opisem materiałowym i swoją ceną za całość . Do tego umowa o dzieło .
Z klienta materiału zasadniczo sie nie robi, bo to stwarza zawsze problemy w odpowiedzialności za wady
Mnie jako klienta nie obchodzą ceny kalkulacyjne , koszty , zysk itp. ale ogólnie użyty właściwy materiał , jakość wykonania , terminowość i cena
oraz
gwarancja , że nierzetelne wypełnienie któryś z tych warunków obciąża kosztami wykonawcę
-
Toc wlasnie Tomek o tym mowie ! To co zacytowales to bylo odniesienie to innego posta wczesniej. Opisywalismy ekstrrmalnie skrajna sytuacje :-)
Wysłane z mojego C6603 przy użyciu Tapatalka
-
OK. :D
-
Witam panowie.
Czytam i nie wierzę własnym oczom jakie to batalie trzeba prowadzić z US.
Ja mieszkam w Anglii i tu jest zupełnnie inaczej (czytaj prościej). Ale nie o tym chcę pisać.
Piszecie o podatku VAT.
No ale w myśl przepisów:
Co roku należy sprawdzać, czy w roku poprzednim i bieżącym nie została przekroczona aktualna kwota limitu. Obecnie funkcjonujący limit obowiązuje od roku 2010. W latach wcześniejszych był on niższy - w roku 2007 wynosił 10.000 euro, w 2008 r.- 50.000 zł, w 2010 roku - 100 tys. zł, a od 1 stycznia 2011 roku - 150 tys. zł.
Podatnik, który utracił prawo do zwolnienia od VAT lub z niego zrezygnował, może nie wcześniej niż po upływie roku, licząc od końca roku, w którym utracił prawo do zwolnienia lub zrezygnował z tego zwolnienia, ponownie skorzystać ze zwolnienia.
W 2011 r. podatnicy, u których łączna wartość sprzedaży opodatkowanej w 2010 r. była wyższa niż 100.000 zł i nie przekroczyła 150.000 zł, mogą skorzystać ze zwolnienia podmiotowego, pod warunkiem pisemnego zawiadomienia o tym zamiarze naczelnika urzędu skarbowego w terminie do dnia 15 stycznia 2011 r. Odpowiednio zasadę tę stosuje się do podatników, którzy w roku 2010 rozpoczęli dopiero sprzedaż opodatkowaną, a limit 100 tys. zł liczy się na zasadzie proporcji.
kolega byłby zwolniony z płacenia VAT o ile nie wskoczy na VAT.
Jeśli jestem w błędzie to proszę o sprostowanie.
Pozdrawiam.
-
Nie wiem jak jest u ciebie Piotrek, ale ja jakbym na umowie napisał, że materiał kosztuje 5000 zł i robocizna 5000 zł to widzę jakbym to zlecenie złapał.
Nie pomogły by tłumaczenia, że maszyna doświadczenie wiedza i czas. Przecież w castoramie kuchnie za 300 zł można kupić.
Jak już jesteśmy przy cenach to jak wyceniesza kuchnie czy szafę?
Od ręki u klienta na pomiarze czy liczysz w domu?
Co do legalności działań.
Znam gości którzy od 8 lat jadą na etacie do 16 czasem dłużej a potem jadą do garażu i trzaskają dalej meble w piwnicy. Wolne mają tylko czerwone kartki z kalendarza.
Nikt nie chce paragonów faktur i umów.
Liczy się renoma i polecenia :)
Roberta jak się dużo robi szaf na 8% to warto być VATowcem ;)
-
Roberta jak się dużo robi szaf na 8% to warto być VATowcem
A można prosić o dokładniejsze wytłumaczenie jak to się kalkuluje?
Przepraszam jeśli pytanie banalne ale nie mam nic wspólnego z VATem
-
Ja to sobie zawsze kalkuluje cenę w ten sposób:
koszt materiałów (z Vatem) + cena robocizny = koszt produktu.
Rozliczjąć podatek od przychodu (koszt produktu) odejmuję koszt materiałów, od tej kwoty odejmuję koszty prowadzenia działalności
i otrzymuję kwotę kwotę od której mam zapłacić podatek. O Vacie nie myślę aby nie mieć bólu głowy.
-
W skrócie kupujesz rzeczy z podatkiem 23% płyta meblowa, szuflada etc. Paliwo ogólnie wszystko prawie jest na 23%.
Sprzedajesz jako szafa z 8% vatem.
Zatem masz nadpłacone podatku 15% po który potem możesz wystąpić jako zwrot.
Te 15% to taki skrót bo dokładnie to nie tak wychodzi ale tak making long story short ;)
-
kolega byłby zwolniony z płacenia VAT o ile nie wskoczy na VAT.
W mojej ocenie tak jeśli nie przekroczy limitu - a nie przekroczy robiąc wieczorami .Po co VAT dla tak znikomych kosztów warsztatowych ?
Płytę kupujesz z watem to i z watem doliczasz do rachunku klienta - no problem .
w cenie roboczo /godziny wchodzą wszystkie koszty związane z działalnością + nasz czysty zysk za który jeśli jest dla nas godziwy , wstajemy z fotela i zapalamy światło w warsztacie
-
Ja bym generalnie Panowie zamknal dyskusje ostatnich postow bo popadamy w jakies ekstremalne przypadki a powinnismy sie skupic na takim zyciowym podejsciu do sprawy.
Nie walisz Przemku klientowi prosto z mostu, ze to tyle i tyle. To wszystko kwestia budowania relacji i jakiegos wyczucia. I tym pozytywnym akcentem urwac chce ta bitwe bo kazdy ma swoje racje. Nie ze sie poddaje bo moge dalej :-) tylko po co. Mysle, ze wlasciciel tematu juz dawno wie zeby nas nie sluchac.
Robert zwrocil uwage na wazny dosc problem w tym wszystkim. Tu juz fachowo sie nie wypowiem bo od poczatku jestem vatowcem ale cos jest faktycznie takiego.
Pozdrawiam serdecznie
Wysłane z mojego C6603 przy użyciu Tapatalka
-
Ja myślę ze nie koniecznie trzeba zamykać. Wielu z forumowiczów będzie zaczynać prowadzenie własnej działalności i dobrze by było jakoś usystematyzować wiedzę.
No ale ja bym zaczął od podstaw czyli sposobów prowadzenia dzialalnosci i rozliczania sie z US.
Pozdrawiam
Sent from my GT-I9100 using Tapatalk
-
Zamknac batalie. To dokladnie mialem na mysli. Dodac cos nowego a nie kruszyc kopie o jedna racje w jednej sprawie.
Wysłane z mojego C6603 przy użyciu Tapatalka
-
By to inni odszukali powinien być nowy temat .
np. Własna działalność gospodarcza
-
dopóki nie będziesz ulotek roznosić i reklamować się gdzieś to możesz działać sobie na umowę o dzieło albo i bez.. ale jak rozwiniesz skrzydła to i działalność i VAT Cie nie ominie..
-
Dopiero dzisiaj przeczytałem, wczoraj przyszła piła i składałem ją cały wieczór - ale to już w innym dziale.
Więc tak:
Praca po godzinach, np. od 17tej do 22giej to dla mnie nie problem, wiem to z doświadczenia - żona twierdzi że jestem pracoholikiem i to chyba prawda, ale co zrobić jak się chce w życiu do czegoś dojść.
Na co dzień pracuje w firmie produkującej stolarkę otworową (praca biurowa), więc wile tematów nie jest mi obcych: kontakty z projektantami, inwestorami, kierownikami budów itd., lecz Vat-y i te inne to już nie moja działka dlatego też jestem trochę zielony z tym.
Co do wycen, to w wolnej chwili (np. czerwona kartka w kalendarzu) pracuję nad nimi abym mógł kuchnię/szafę itp. wycenić "od ręki".
Czytając wasze rady, wychodzi na to że w moim przypadku najlepiej jak na razie na umowę o dzieło, a później dopiero rozwijać skrzydła z własną działalnością. Nie ukrywam że oprócz robienia mebli rozmyślałem też na temat sklepu/hurtowni z artykułami meblowymi ponieważ w moich okolicach można kupić "byle co" ale w marketach, a po konkretny produkt trzeba gonić prawie 50km.
P.S. Nie wiedziałem że ten temat zrobi się taki gorący ;D
-
zobacz jeszcze taką opcję:
http://www.paip.pl/preinkubacja.html
-
zobacz jeszcze taką opcję:
http://www.paip.pl/preinkubacja.html
trzeba by to przestudiować ale na pierwszy rzut oka jest to zbyt piękne żeby było prawdziwe ;)
-
Sam bym na takie cos przeszedl jesli nie byloby tam gdzies haczyka :-)
Z grubsza przeczytalemi zastanawia mnie jedna rzecz. Kto jest wlascicielem firmy ? Skoro fakture wystawia nazwijmy go opiekun i placi od tej faktury dochodowy to na jakiej podstawie ja dostaje pieniadze. Czy nie musze tez (jakby drugi raz) zaplacic dochodowego ? Ktos juz wnikal ? Z ciekawosci w poniedzialek przedzwonie tam
Wysłane z mojego C6603 przy użyciu Tapatalka
-
Moje pytania z gory nieaktualne. Nie jestem ze srodowiska akademickiego wiec mnie to nie dotyczyloby. Jeslibdobrze zrozumialem poczatek umowy.
Wysłane z mojego C6603 przy użyciu Tapatalka