Forum stolarskie Domidrewno.pl
Realizacje krok po kroku => Krok po kroku (realizacje własne) => Wątek zaczęty przez: sajo w 14 Listopada 2015, 22:05:52 czas Polski
-
Zacznę od recencji tokarki LUNA BWL 406. Przy okazji pokażę "warsztat".
Wg mnie to to samo co Record 305, ale zakładam osobny temat, bo może się mylę.
Tokarkę kupowałem z myślą, że będę toczył głównie miski, dlatego nie zależało mi na długości łoża.
Kupiłem wersję ze stojakiem, choć w przyszłości planuje zbudować własny. Żeby jednak wiedzieć, jaka wysokość jest dla mnie optymalna itp. postawiłem na stojak. Plusem jest też to, że mogę sobie przesuwać po warsztacie, szukając dla niej najodpowiedniejszego miejsca. Minusem jest, że narażam ją na większe wibracje, niż jakbym ją na stałe przykręcił do dodatkowo obciążonego stołu.
Przed zakupem rozważałem też zakup JETa 1221, która ma min. elektryczną, płynną zmianę prędkości, tryb reverse. Ale ciężko było się dogadać z polskim dystrybutorem (najpierw usłyszałem, że mam czekać 3 tygodnie, potem usłyszałem, że jednak nie będzie i że czekałem 3 tyg na darmo). Ale była też dużo droższa (3600 vs 2000 za Lunę). Doszedłem do wniosku, że nie ma się co pchać w droższą maszynę, do nauki i amatorskiej pracy starczy mi Luna. Poza tym, trzeba jeszcze kupić dłuta, uchwyt, szlifierkę stołową.
Zamówiłem więc razem z uchwytem Luna i szlifierką stołową też Luna. Wszystko ze strony: http://www.obrabiarki24.pl/ (http://www.obrabiarki24.pl/) Wydaje mi się, że są dystrybutorem, bo mieli atrakcyjne ceny a całe zamówienie mi zaookrąglili w dół.
Tak przyszła:
(http://i.imgur.com/3sg6fBy.jpg)
Już rozstawiona w moim warsztaciku piwnicznym:
(http://i.imgur.com/CJjz6a6.jpg)
Od razu musiałem się pozbyć jednej śrubki, na którą osłona pasa była zamocowana- musiałbym ją każdorazowo odkręcać i dokręcać jakbym chciał zmienić prędkość. Niedopracowanie ze strony producenta. W moim modelu też było brak schematu, który by pokazywał, jakie przełożenie daje jaką prędkość. Musiałem sam poszukać na necie i sobie wydrukować.
Toczę nią regularnie, prawie codziennie, ale rzadko dłużej niż 2h; w porywach 3h. Silnik się nagrzewa, ale bez tragedii.
Wiórki robią się aż miło:
(http://i.imgur.com/7AK0url.jpg)
Z perspektywy czasu zadowolony jestem ze swojego zakupu. Cieszę się też, że nie zdecydowałem się na mocniejszą JET 1221. W razie awarii elektrycznego sterowania bym miał poważne problemy, tu prostszy model- mniej elementów do zepsucia, łatwiejszy do naprawienia. Słabszy silnik w Lunie sprawia też, że błędy jakie popełniam toczą są mniej brzemienne w skutkach. Miski nie "latają" tak daleko :P Albo jak "chwyci" dłuto to tylko podskoczę.
Za bardzo efektów pracy nie mam co pokazać, bo toczą same niesezonowane. Głównie toczę z grubsza, a potem w karton pełen wiórów i niech schną. Co jakiś czas ważę i jak zobaczę, że już nie tracą wagi wtedy je przetoczę finalnie i wykończę. Przy okazji mogę sobie poćwiczyć ruchy dłutem.
Obecnie tak wygląda mój warsztat:
(http://i.imgur.com/e8g9bb2.jpg)
czego nie widać, to piła taśmowa w pomieszczeniu obok.
Zdecydowałem się na 1 źródło światła, za to wysoko położone i regulowane.
Planuję w przyszłości pokręcić jakieś filmiki, żeby podzielić się z innymi jakimiś tam radami i wnioskami jakie mi się nasunęły w ciągu tego czasu.
-
Sporo wióra, ;D widać że pracujesz...
-
albo, że nie zamiatam :D
-
Pinknie ;)
-
Fajny warsztacik . Pomyśl nad świetlówkami. Ja też męczyłem się przy takim oświetleniu i to była masakra . Co chwilę robiłem okrętkę żeby sobie nie zasłaniać . Przechodzisz do innej maszyny i jest ciemno. Ja używałem dodatkowo halogen.
Może napiszesz jakiej piły tarczowej używasz ? Strugarki grubościówki też nie widać?
Skąd zainteresowanie toczeniem ? Poświecasz na to dużo czasu...
Widzę że nie tylko mnie przydałby się odciąg wiórów :) Pozdrawiam i powodzenia
-
Odciag przy toczeniu az tyle nie daje ;)
-
Wiesz toczyłem ze 2 razy ale średnio to wspominam . Być może to kwestia dłuta jakie używałem (to było zwykłe dłuto jakie miałem)ale pamiętam że praktycznie drewno z zębów można sobie było wybierać :) Równanie końcowe papierem też produkowało trochę pyłu. Nie muszę mówić jaki był komentarz 2 połowy jak wracałem z garażu:) W dodatku polar bardzo dobrze przyjmuje różne zabrudzenia ... Ale jestem w tej kwestii lajkonikiem . Patrząc na wióry pod tokarką widać że są dosyć grube .
Odciąg jak odciąg chyba nie ma warsztatu stolarskiego który mógłby obejść się bez niego na dłuższą metę. Ideał czystości jak dla mnie warsztat Jarka . Dobrze kończę już bo odszedłem od tematu. Pozdrawiam
-
mam maskę 3m z filtrami i wiatrak odciągowy daję w okno. Zamówiłem już filtr powietrza z myślą o zimie (wiatraczek w okno odpada wtedy). Odciągu nie mam, bo mnie na razie nie stać na taki z filtrem 1mikrona, a uznałem, że inny nie ma sensu. Piła tarczowa to Dewalt 745, robi teraz mi za podstawkę pod dłuta.
Jak toczę, to mam maskę osłonną, ona odbija wszelkie wiórki od twarzy.
Przy wejściu do warsztatu mam dresik, który zakładam przed toczeniem.
Światło punktowe takie jest świetne dla mnie do toczenia, bo wyolbrzymia wszelkie nierówności. Świetlówka ogranicza spektrum widzianych odcieni trochę i przy toczeniu daje efekt stroboskopowy (choć mi w sumie akurat to nie przeszkadzało). Ja tam mam z 3 lampy, więc jak nie toczę to jest jasno.
Dla mnie główne zalety toczenia to jednoczesnie główne wady (dla mnie) stolarstwa.
-Szybko mogę zrobić projekt (miska vs stół na przykład)
-Nie potrzebuję sezonowanego drzewa
Strasznie się relaksuję tocząc, mózg mi się wyłącza. A raczej jest w trybie jedno-torowym. Myślę tylko o toczeniu a inne rzeczy mnie nie obchodzą ;D
-
Sajo, zazdroszczę Ci przestrzeni. Całkiem spora ta pracownia. Możesz tam jeszcze pomieścić więcej sprzętu. Pewnie jakaś taśmówka by się przydała.
-
Pracownia jest mała ok. 12 m2. Obok jest duże pomieszczenie, ale to bardziej gratownia, tam trzymam taśmówkę. Teoretycznie mógłbym ją wcisnąć do mniejszego pomieszenia ale nie chcę pylić w nim za bardzo. Jest potrzebna, do wycinania okrągłych krążków przed toczeniem.
-
He,he, to masz już wszystko co potrzeba. Ja na razie dysponuję przestrzenią 6m kwadratowych i jak wstawię strugnicę, to muszę przechodzić bokiem. ;D ;D ;D
-
O tym wylaczaniu to prawda, ja musze zamykac drzwi na zamek bo jak ktos mi wchodzil jak toczylem to nieraz ladnie sie przestraszylem jak siegalem po dluto a ktos stal tuz obok:D
-
a te miski to tak hobbystycznie czy jakaś większa produkcja?
-
hobbystycznie. choć już z grubsza przetoczonych mam ok 50 i coś z tym będzie trzeba zrobić :D
Jest ograniczona ilość, jaką można dać komuś w prezencie, aż nie zacznie narzekać :D
Więc zakładam, że jak już mi się będzie podobało to co robię, to spróbuję sprzedawać. Bo za coś dłuta trzeba kupować.Ale z tych 50 wiele jest takich niewymiarowych (np 5cm) że raczej to są "treningowe".
-
Sajo a jaki filtr powietrza zamówiłeś? W zasadzie jedna z bardziej potrzebnych rzeczy obecnie do warsztatu w związku z nadchodzącą zimą. Mój warsztat jest ogólnoużytkowy a więc w grę wchodzi i spawanie w pomieszczeniu o szlifowaniu nie wspomnę(wtedy dopiero jest masakra). Sporo pracowałem tak jak tym w masce 3m ale ostatnio już filtry mi się zabiły i muszę dokończyć docelowy system . Ja chcę zrobić coś co będzie cyrkulować powietrze i go oczyszczać i po przestawieniu zasuwy oczyszczać i wyrzucać na zewnątrz jak do spawania. Chciałem użyć jakiegoś popularnego filtru samochodowego lub odkurzaczowego żeby wyłapywać śmieci.
Co do sprzedaży to kurcze teraz nawet na targu naloty są i US daje mandaty za brak paragonów;( Swoją drogą ciekawe ile osób z forum zarabia na swoim hobby..
-
widzę ze nie tylko przy drewnie pracujesz hobbistycznie
odpowiedz macie na pierwszej fotce ;) %)
-
Ja chcę zrobić coś co będzie cyrkulować powietrze i go oczyszczać i po przestawieniu zasuwy oczyszczać i wyrzucać na zewnątrz jak do spawania
Nie wiem dokładnie jak to zrobisz , ale uważaj na pył i iskry bo sie szybko spalisz
-
takiego zamówiłem:
http://www.recordpower.co.uk/product/two-stage-air-filter-with-remote-3-speeds-and-time-delay (http://www.recordpower.co.uk/product/two-stage-air-filter-with-remote-3-speeds-and-time-delay)
Trochę drogo, można spróbować zrobić samemu, jak się ma wentylator np kanałowy. Ale ja nie mam, a nowy wentylator to i tak ok 700-800zł. A jeszcze elektronika, głowa boli.
Czytałem, że jak się coś 2 razy na allegro wystawi to US traktuje to już jako sprzedaż ciągłą i ściga za brak działalności.
Ja mam szlifierkę, na ostatnim zdjęciu widać. Ostrzę na niej dłuta. No i iskrzy się. Jakoś to zabezpieczyć? Albo przesunąć? czy po prostu sprzątać dookoła niej?
-
Z allegro to poczytaj bo ja znam faceta ktory sprzedaje jakies pierdoly dla dzieci i mowi ze sie zdziwil bo po przekroczeniu pewnej kwoty w miesiacu sie do niego odezwali, za bardzo sie tym nie interesuje bo jak chce cos sprzedac to przez olx;)
Co do szlifierki to sprzataj dookola i bedzie dobrze
-
Sajo, spróbuj podnieść szlifierkę 10 cm wyżej na jakimś klocku drewnianym, na spód po obu stronach zrób pojemniki na wodę (zabierz żonie dwie najlepsze brytfanki) , i wtedy większość iskier się wygasi. Tylko uważaj na elektrykę, żeby nie zrobiło się zabójczo. No i czystość przy szlifierce, okulary ochronne i tak dalej.
-
Takie koryto z woda sie zaraz zasyfi od pylu,
Najbezpieczniej jest po prostu zamiatac
-
od kawałka drzewa do miski
(http://imgur.com/80fJHEf.jpg)
(http://imgur.com/oGOwxDX.jpg)
(http://imgur.com/hhvY8YR.jpg)
teraz pora na taśmówkę
(http://imgur.com/Eoncx2f.jpg)
Z perspektywy czasu, to powinienem odwrotnie ją założyć. Powinienem przyjrzeć się pęknięciom itp. Był taki kawałek wewnętrznej kory i uznałem że lepiej dać ten fragment na górę. Ale po prawdzie z drugiej strony było gorzej.
(http://imgur.com/f6VrK2N.jpg)
normalnie nie daję takiej grubej obręczy, ale bałem się trochę, że może mi się rozlecieć. Ściany są cieńsze. Czuję, że może mi się rozlecieć w trakcie suszenia. W środku była kora/martwa część. Ta ciemna cześć drewna dużo szybciej wyschła i nieźle telepało tokarką (nierówno rozłożona waga w misce).
(http://imgur.com/uCff5Rn.jpg)
(http://imgur.com/9uIha3n.jpg)
(http://imgur.com/QsBGYTG.jpg)
Po czasie planuję pokryć (skleić w razie potrzeby) żywicą epoksydową. A na razie z wiórami do kartonu.
-
FAJNIE ;D
Prośba, co to za macki leżą na łożu?
Scala?
-
http://allegro.pl/show_item.php?item=5403269754
Limit z allegro.
-
Zadowolony z nich jesteś?
Ja kupiłem bardzo podobne Scala (z dluta.pl)
No i byłem bardzo rozczarowany...
Macki oddałem i upolowałem fajne stare na allegro (ale te to już dla mnie są super)
Kiedyś trzeba będzie coś przetoczyć razem ;)
Pozdrawiam.
-
kurde, nie mam porównania. Najlepsze jakie miałem :D bo jedyne.
Z dłuta za to jestem mega zadowolony, dużo lepsze niż Narexa.
https://www.dictum.com/en/tools/woodworking-metalworking/woodturning-tools/standard-turning-tools/720311/crown-heavy-duty-bowl-gouge-blade-width-13-mm-beech-handle?elioOrdernumber=720311
Dłuższe, dłuższa rączka. Lepszy profil. A powierzchni "roboczej" z 3 razy więcej.
-
zrobiłem dziś zdjęcie dla porównania dłut o których piszę wyżej. Porównanie Crown i Narex.
Dłuto narex 155zł dłuto crown 170zł. Crown powierzchnia robocza- 3 razy większa.
Aha i jeszcze warto porównać jak wygląda Narex na zdjęciu od producenta:
(http://www.dluta.pl/files/foto_add_big/foto_add-3501.jpg)
całkiem inne dłuto.
-
przetoczyłem ostatni kawałek drewna jaki udało mi się znaleźć. Mam teraz około 80 mis, miseczek suszących się. Heh, nie wiem co z tym zrobię ;D rodzina może się spodziewać misek w prezentach na urodziny, imieniny i inne okazje ::)
Ponieważ wątek założyłem w dziale "krok po kroku" zaczynam ogarniać kamerkę "sportową" i planuję zacząć nagrywać pseudo-instruktażowe filmiki albo po prostu filmiki z "realizacji".
-
fajne te miseczki, po świętach wyślę Ci po kawałku czegoś owocowego.
Nagraj jakiś film z pracy z nimi.
pozdrawiam
-
80 mis, miseczek suszących się
Miski są gotowe , czy jeszcze będziesz je obrabiał ?
-
To jest 80 misek "z grubsza", do grubości ścianki 10-20mm (stosuję zasadę grubość ścianki wstępna = 10% średnicy miski).
Można powiedzieć, że jestem ekspertem w przetaczaniu "wstępnym", wykończyłem może dwie.
Ważę je teraz co jakiś czas i zapisuję na nich wagę i datę. Jak nie tracą już wagi, wyciągam z kartonu, do pomieszczenia w piwnicy (ok 60-70% wilgotności powietrza) a potem do pokoju (50-60%, cieplej).
Jak już się ustabilizują, to przetoczę jeszcze raz, żeby znów były okrągłe. I wtedy zacznie się chyba zabawa w alchemika, bo chcę poeksperymentować z różnymi wykończeniami. Pobawić się może bejcami spirytusowymi, na pewno żywicą epoksydową. W zależności od przeznaczenia i gatunku.
Zamierzam się wybrać do leśniczówki przy lesie marcelińskim, dowiedzieć czy można od nich kupić świeże pnie ścięte. Pewnym nieudogodnieniem jest brak samochodu ;)
-
kupić świeże pnie ścięte.
Na początku jeziora Rusałka ( od stadionu Olimpi ) jest gospodarstwo leśne i mają pieńki - zobacz.
Czytając Wasze wypowiedzi ( tokarzy ) narobiliście mi chęci , bym uruchomił ( reanimował ) swoją zabytkową tokarnię i nauczył się toczyć. :)
A suchych pieńków się nie toczy?
-
Nie tyle suchych nie, ale pękniętych nie.
Ponieważ głównie miski (czyli szersze niż wysokie) robię, to orientację włókien mam inaczej niż przy tralkach. I jakby pęknięcie szło przez środek miski to na tokarce się rozleci i może kogoś lub coś trafić.
Coś jak TYM FILMIKU (https://vimeo.com/46860239).
Zdarzało mi się toczyć z suchych, z pęknieciami jak w załączniku, ale wtedy robiłem 4 małe, zamiast 2 dużych.
Mokre drewno łatwiej się obrabia, w filmiku moment ok, 3:20 :
-
Wpadł mi w ręce mały pieniek, nie "świeży". Nie było widać żadnych pęknięć. Zawsze najpierw odcinam plaster, ok 2-3cm i wyginam go w rękach, można zweryfikować, czy są jakieś pęknięcia.
W tym wypadku wyszło, że idzie pęknięcie, ale w nie-krytycznym dla mnie miejscu.
-
Filtr powietrza od jakiegoś czasu już szumi w strategicznym miejscu.
Ktoś mi podpowie co to za drewno? Przy okazji można zobaczyć jakie ładne wzory się robią przy rozgałęzieniu.
-
No myślałem że to toczenie to łatwiejsza sprawa a tu takie rzeczy...
Zobacz wpierw jakie są te kawałki co Ci wysyłam bo sobie nie wybaczę.
-
Ktoś mi podpowie co to za drewno?
Olcha
-
Dzięki. Potoczyłem dzisiaj 2h i nóg nie czuję, tak od ziemi ciągnie mróz. A wilgotność mam 30%
-
No, no, z zaciekawieniem przeczytałem wątek. Zazdroszczę, że kolega może tyle czasu przeznaczyć na toczenie drewna. Ja ledwo 1-2 godz. mogę wygospodarować w tygodniu na zabawę w drewnie.
Mam pytanie, czy mógłbyś dla mnie wytoczyć kulę, albo dwie o średnicy 40 cm puste w środku. Mogłyby składać się z dwóch półkul jakoś przymocowanych. Czy można to zrobić z jednego kawałka drewna, czy lepiej użyć klejonego ? Zastosowanie:
1) globus z drewna
2) szafki nocne - wtedy kula powinna być ścięta na dole, żeby szafka stała, i na górze, żeby przymocować blat. Na górze myślałem o tym, że kawałek kuli mógłby wystawać na środku i tam można by zrobić lampkę, a blat miałby wyciętą dziurę w środku. Zadanie zaawansowane, to zrobienie drzwi, ale wystarczyłoby, żeby blat podnosił się na zawiasach do góry.
Pytanie brzmi, jak to zrobić, żeby kula potem nie pękła. Wczoraj zauważyłem, że mój pędzel do golenia ma pęknięcie :) Zatem drewno już ma taki feler, że może pękać.
Pozdrawiam,
-
zacząłem już rozmyślać co i jak, ale zobaczyłem 40cm :) moja tokarka to maks 30 cm.
Ale jakbym miał zrobić, to bym tak chyba zrobił:
http://www.highlandwoodworking.com/woodnews/2009march/marco2.html
jeżeli drewno stabilne do klejonki to pęknąć nie powinno. Pędzel to warunki ekstremalne wilgociowe ;) ciekawe z jakiego drewna pędzel i jak zabezpieczony,
-
Ja zrobilem pędzel z dębu i zabezpieczylem samym olejem, dwa lata nic sie z nim nie działo (używany był jak trzeba) ale się go pozbyłem bo włosie "siadło". Niedługo zamówie włosie to coś się nowego wytoczy;)
-
Dzisiaj przetoczyłem olchę. Zrobiłem specjalnie cieńszą, żeby zobaczyć jak "rusza się" olcha jak schnie.
Przykręcam do tarczy zbierakowej, tak aby "boki" z korą były w jednej linii. Teoretycznie powinienem to zrobić pomiędzy kłami, ale kieł zbierakowy jaki mam nie budzi mojego zaufania.
Po przetoczeniu z zewnątrz, chwytam na przetoczony czop, do mojego uchwytu o kształcie jaskółki (mam z tekturki zrobiony "wzór"). Im większy czop, tym lepiej.
Dziś chciałem sobie poćwiczyć toczenie cieńszej miski, a przy takiej można trochę popisowo poświecić sobie przez ścianki :D oprócz bajeranckiego efektu pomaga to ocenić grubość ścianki. W sumie aż tak cienka nie wyszła, 6-7mm.
-
I bonus, okno na które chlapię woda z drewna ;)
-
A ja cichutko chciałem podważyć opinię o gatunku tego pniaka. Zabić bym się nie dał, ale trochę olchy w życiu pociąłem i porąbałem do swojego kominka, ale to co widać na zdjęciu nijak nie wygląda mi na nią. Jeśli jest to drewno w miarę świeże to olcha zabarwia się na kolor zdecydowanie pomarańczowo-czerwony / Z czasem to blaknie/ i jeśli nie jest chora to przekrój ma jednolity. A na marginesie
dendrolodzy uprzedzają przed olchą jako jedną z najbardziej niezdrowych w sensie kontaktu z jej pyłem w czasie obróbki mechanicznej, także "maseczki w dłoń"
-
Może topola jakaś.
-
pryndzy topola ;) fajne te miseczki z korą.
-
A pachniało Ci to drewno jakoś inaczej? Wygląda mi na topolę, a ta na świeżo dosyć charakterystycznie pachnie.
-
zacząłem już rozmyślać co i jak, ale zobaczyłem 40cm :) moja tokarka to maks 30 cm.
Robiłbym kulę w następujący sposób. Załóżmy, że mam klejonkę grubości odpowiedniej.
1. Wycinam 12 pięciokątów foremnych, aby zrobić 12-ścian foremny. Pięciokąt ma tę wadę, że nie można nim wykafelkować płaszczyzny, zostają więc odpady ( w przeciwieństwie do trójkąta, kwadratu lub sześciokąta).
2. Ścinam boki pięciokątów pod odpowiednim kątem - kąt do znalezienia w wikipedii lub do obliczenia dla miłośników geometrii przestrzennej.
3. Składam wstępnie 12-ścian. Do przemyślenia, czy potrzebne są jakieś czopy. Może po prostu użyć taśmy papierowej. Numeruję ściany 1..12 oraz ścianki do sklejenia np. 1,3 to sklejenie ścianki 1 i 3.
4. Sklejam po 3 ściany spotykające się w jednym wierzchołku. Otrzymuję cztery elementy.
5. Toczę każdy z tych czterech elementów na tokarce, aby na zewnątrz uzyskać fragment powierzchni kuli.
6. Sklejam cztery elementy uzyskując kule.
7. Szlifuję powierzchnie szlifierką.
Jeśli średnica kuli ma mieć 40 cm, to odległość między środkami przeciwległych ścian 12-ścianu ma mieć 40 cm. Ten limit 30cm Twojej tokarki dotyczy średnicy toczonego elementu. Może element opisany w p. 4 powyżej by się zmieścił. Muszę obliczyć jego średnicę w wolnej chwili.
Pozdrawiam,
-
A pachniało Ci to drewno jakoś inaczej? Wygląda mi na topolę, a ta na świeżo dosyć charakterystycznie pachnie.
hmm pachniało, jak pień który wrzucałem wczesniej, taki z fałszywą twardzielą. Myślałem, że to może procesy gnilne się uruchomiły.
mim, za dużo tego :P Ja zacząłem toczyć, żeby było prosto i przyjemnie :D W teorii da się tak zrobić, ale ja czytam i widzę wszystkie momenty, gdzie możne nie dać się spasować itp.
-
kiedyś będzie trzeba zrobić podstawę pod tokarkę z miejscem na dociążenie/piasek.
-
Pierwszy raz toczyłem drewno z układem słoi równolegle do łoża tokarki, a nie prostopadle (miski toczy się prostopadle). Ponieważ układ słoi jest całkiem inny, to i zasady toczenia są całkiem inne. Inne dłuta się wykorzystuje, inaczej podchodzi do prędkości obrotów.
Najpierw przetoczyłem sobie próbnie z sosny, czego nie ma na zdjęciach. Sosna była beznadziejna :P żywica, łamiące się włókna, kikuty po gałęziach do wyrównania, itp.
Jak wziąłem się za liściaste, to od razu lepiej zaczęło się toczyć. Gałąź, którą zamierzałem wykorzystać miała spękania po obu końcach, więc musiałem wziąć to pod uwagę. Miałem nadzieję, że nie szły za głęboko. Węższy koniec dałem tam, gdzie było więcej małych pęknięć.
Po wyrównaniu naniosłem linie z projektu i pogłębiłem do danych głębokości.
-
Będzie pobijak?
-
Tak, podbijak.
Tocząc i "macając" uznałem że lepiej przesunąć zgrubienie bardziej w lewo.
Po przetoczeniu papier ścierny poszedł w ruch, na sucho (120>180>240). Wykończyłem olejem tungowym. A potem odciąłem piłą japońską i wyczyściłem dłutem "tradycyjnym" końce.
Finalnie musiałem zrobić trochę krótszy niż zamierzałem, żeby uniknąć pęknięć. Tak samo grubość była podyktowana materiałem.
Trochę proporcje bym zmienił, ale ja nigdy nie jestem zadowolony.
Bardzo przyjemnie się trzyma takie drewno wyszlifowane i naoliwione.
-
Jakie wrażenia z tego toczenia . Co zmieniłeś w dłutach?
-
Mniej niebezpiecznie. Przy miskach na początku mam większe wibracje, no i świadomość, że jak miska "odleci" to może uszkodzić bardziej.
Przy miskach jest większe ryzyko "złapania" dłuta i konsekwencje tego "złapania" mogą być większe.
Jak toczę miski, to używam dłut z głębszym profilem, mniejsza jest szansa "złapania", bo dłuto łapie przy krawędzi, "płytszy" profil bardziej jest na to podatny przy miskach. (Przypadek B w załączniku).
Trochę będzie trzeba potoczyć jakieś wałki do ciasta na prezenty. I sobie podbijak, bo ten jest dla kozia.
-
ten jest dla kozia.
Lepszego sobie nie mogłem wymarzyć!!!
Dzięki Chłopie jesteś wielki!!!
-
Sajo jakiego drewna użyłeś?
-
Może ja odpowiem za niego, ten pobijak jest z jabłoni.
-
Dzięki :)
-
Maj plezior
-
hehe ja bym nie wiedział :P drewno od kozia dostałem. Aż wstyd, nie wiem w sumie z czego toczę :P
W każdym razie przyjemnie bardzo się toczy jabłoń.
Dziś taką miskę popełniłem. Znów nie wiem jakie drewno. Może klon jawor. Im bardziej stresujące drzewo ma, tym ciekawsze wzorki się robią.
Szlifowałem papierem na mokro, z olejem z orzecha, żeby "wypełnić" miejsca gdzie było wyrwane drewno. 80>120>180>240>320. Potem zwiększyłem obroty i "polerkę" wiórkami jeszcze zrobiłem.
-
Jeśli nie było to drewno bardzo jasne , a raczej miodowe to wydaje mi sie , że to miska z olchy.
-
Mi to wygląda jak czereśnia.
-
Może mi ktoś pomoże.
Silnik zaczął mi tak rzęzić:
tu kręci się sam silnik, bez obciążenia i bez paska. Wcześniej tego głosu nie było, cicho chodził. Czy to cos poważnego? Czy może jakiś paproch się dostał do środka i ociera czy co?
-
A może łożysko?
Ja bym rozkrecił i przedmuchał kompresorem
-
A może łożysko?
Ewidentnie.
-
A jak już będziesz rozbierał to zaznacz jak był złożony(ryska na stojanie+deklu,ewentualnie markerem) :)
To tak na wszelki wypadek,czasami się nie składa silnika w tym samym dniu(np.brak łożysk w sklepie albo trzeba poczekać) ;)
*Ale ty to wiesz,a ja przypominam ;D
-
Czyli łożysko do wymiany? Diabelnie mocno skręcone to wszystko, imbusem nie mogę ruszyć.
krzyś48, ja musiałem goglować "stojan", zielony jestem :D chyba będę musiał przez serwis wszystko załatwiać ::)
-
Nie przesadzaj ;D
Wentylator -czarny
dekiel silnika-srebrny
stojan silnika-beżowy
Takie kolory ja widzę :)
I tak z drugiej strony zdejmujesz koło pasowe czy co tam jest.
Odkręcasz śruby(znacząc jak był przykręcony dekiel ) z tyłu silnika(czasami można by podgrzać palnikiem)-bo teraz się chyba lubują w klejeniu śrub-łożysk w deklach.
Sprawdzić czy nie ma małych dekielków na łożyskach -jak by były to odkręcić śruby
I teraz jak jest zdjęte koło pasowe i odkręcone tylne śruby od dekla,biorę silnik w swoje dłonie i energicznym ruchem ,pionowo uderzam wałem silnika o warsztat .
Powinien odskoczyć tylni dekiel(przedniego nie odkręcam-ale czasami może zaistnieć taka konieczność) i wyjmuję wirnik silnika + tylni dekiel+plastikowy wentylator.
Następnie wirnik w rękę i w powietrzu np.drewnianym pobijakiem uderzam po deklu pokręcając nim.
Dlaczego tak robię ano dlatego że teraz wentylatory są plastikowe i można je uszkodzić a tak postępując zbijam dekiel silnika a on spycha wentylator.
I to też trzeba robić ostrożnie, żeby zbijany dekiel nie uszkodził wentylatorka.
I tu mamy goły wirnik z łożyskami-do tego są ściągacze do łożysk.
Łożyska nabijamy rurką o średnicy ciut większej niż oś wału silnika ale nie większe niż mniejszy pierścień łożyska .
Następnie składamy w odwrotnej kolejności.
Dekli nie dokręcamy na siłę żeby nie ułamać delikatnych uszek.Jak będziemy dokręcali dekiel to możemy delikatnie go opukać(dobić) i z umiarem dokręcić.
Ot to mój taki chaotyczny przepis na wymianę łożysk :D
Może ktoś ma inny,też mile widziany ;)
Pozdrawiam :)
-
nic na siłe, uszkodzone łożysko można nawet naciąć szlifierką- nie do konca- rozszerzalność temperaturowa zrobi swoje i bedziesz mógł ściągnąc łożysko bez problemu- ośkę dobrze papierem o małej gradacji wyczyścić, przed nałożeniem nowego łozyska dobrze dać odrobinkę smaru na oś
-
:)
przed nałożeniem nowego łozyska
wirnik do lodówki :D
-
Warto zainwestować w ściągacz do łożysk.
Nawet najtańszy ~30zł
-
no to się zaczynają głupie pytania.
A jest "nakładacz" do łożysk? :D
-
prasa :)
-
no to się zaczynają głupie pytania.
A jest "nakładacz" do łożysk? :D
Sajo mistrzowskie pytanie :D Poprawiłeś mi humor na weekend :D
Posłuchaj krzyś48 bo wyjaśnił wszystko jak chłop krowie na rowie ;)
-
Na głupie pytanie Google ;D
Ostatnio zapytałem i wiem więcej :o
https://www.youtube.com/watch?v=ThxhEGaEgX0
https://www.youtube.com/watch?v=ELAPgtAYgkY
https://www.youtube.com/watch?v=YLTD6GvQbxs
Z filmów wynika że łożysko nagrzać możemy do 120 *
tylko co z smarem w mniejszych, jak są kryte w pewnym sensie odpada(można by delikatnie podgrzać wewnętrzną część łożyska-ale się trzeba streszczać z nabijaniem)
Można też wirnik w do zamrażarki ,będzie lżej nabijać(tak jak napisał Tomekz)
Sumując ,nie ma głupich pytań :)
Jest nakładacz do łożysk,twoje dwie ręce w rękawiczkach i sprzęt do nagrzewania, z filmów wynika że, nie tylko łożysk ;)
-
Osie i odpowiednie łożyska są tak wpasowane , że zazwyczaj różnica temperatur tych dwóch elementów sprawia prosty montaż .
Wirnik w worek foliowy i do zimnego . a łożysko w worek i do gorącej wody. Do tego rurke którą nabijamy łożysko na oś można mocno podgrzać ( jej koniec ) co trochę zapobiegnie ochłodzeniu pierścienia wchodzącego na oś.I tyle :)
-
serio krzyś48, twój opis był idioto-odporny :P krok po kroku robiłem i udało się wyjąć wałek. Walczyłem trochę z odkręceniem imbusów od dekla, ale jakoś poszło. Jak kręciłem samym tylnim deklem mogłem na 100% stwierdzić, że ten dźwięk to łożysko.
Mogłem spisać nazwy łożysk i teraz pora zamówić jakiegoś ściągacza.
Co do rurek- poradzicie jaką tuleję kupić? Bo nie mam nic pod ręką ;) a wolę chuchać na zimne i nie uszkodzić łożysk ani wału. Łożyska od razu wymienić parę? Czy tylko to wadliwe?
I ten "dystansownik" (był między łożyskiem a deklem) powinien być taki pofałdowany, co nie?
No i jeszcze przed twoim postem czytałem o podgrzewaniu itp, ale nie bardzo wiedziałem jak to przełożyć na mój przypadek. Heh, ale tomekz wyjaśnił co mogę zrobić.
Eh, popadłem w lekką depresję, bo wszędzie gdzie spojrzę suszą się miski :P a ja toczyć nie mogę. Już patrzyłem co by tu kupić (bo przecież muszę mieć zapasową tokarkę :P)
-
Łożyska od razu wymienić parę? Czy tylko to wadliwe?
I ten "dystansownik" (był między łożyskiem a deklem) powinien być taki pofałdowany, co nie?
Raczej dwa zmień i tanimi się nie oganiaj-a te podkładki sprężynujące to pamiętaj z której strony były,one redukują luz na wirniku.
-
(https://lh3.googleusercontent.com/-YyqCp6a4bnA/VtyWPrTAjlI/AAAAAAAAA4Q/Qg1P51ol8bs/s640-Ic42/20160306_185302.jpg)
nowy nabytek i zmiana aranżacji wnętrza. Jak patrzę na zdjęcie, to widzę, że jest w sumie ściana do zagospodarowania. Dam tam kiedyś w przyszłości OSB i coś poprzybijam.
Fajnie teraz mam, wszystko pod ręką, krok od szlifierki.
-
No nareszcie cie zdjecia doczekalem;D
Lepiej mysl zeby sciane przesunac a nie zagospodarowac:P
-
no nie przesunę, do parapetu to jest ziemia :) półpiwnicze.
-
A tam, wszystko się da;D
Troche szkoda bo nic dużego tam nie wpakujesz:-
-
Trochę dobrze, bo nic dużego tam nie wpakuję ;) a już bym się rozglądął.
-
Witam czy w tej tokarce bernardo da się odwracać wrzeciono w drugą stronę?
-
Mam Bernardo KDM 1100 230V.
Tak, wrzeciono "jeździ" po łożu i okręca się. Ale to jest trochę zwodnicze, bo nie radzę na niej toczyć rzeczy dużo ponad 35cm. Za 'chudy' jest w niej wał, obciąży to za bardzo łożyska.
Największy jej minus- konik jak już jest dokręcony i chcę dokręcić na maksa, to zamiast docisnąć potrafi się cofnąć.
Mniejsze- nie ma "kółka" do wrzeciona, co jest bardzo pomocne i wygodne; nie ma blokady wrzeciona (trzeba kluczem). Podstawa blaszana, nie pomaga w stabilizacji maszyny.
Dzisiaj chciałem przetoczyć miskę szeroką ponad 30cm, głęboką 20cm i za bardzo wibrowało. Zdjąłem miskę, obciąłem rogi pilarką łańcuchową i dużo to nie dało. Finalnie przeciąłem na pół i przetoczyłem 30cm, głęboką 10cm. I raczej takie maksymalnie będę na niej toczył. Chyba że jakieś płaskie naczynia, albo np. siedzisko od taboretu.
-
Dzięki
-
Szybko spojrzałem, że jeździsz do Niemiec. Tam jest duuuży rynek pod tokarzy, na pewno po drugiej stronie granicy coś ciekawego się może trafić.
linki do for tokarskich niemieckich:
http://www.drechsler-forum.de/phpbb/
http://german-woodturners.de/
-
Rynek jest ale już nie jeżdżę.
-
@Sajo
Śledzę ten wątek od początku i mam kilka pytań o Lunę a tu Luny nie ma...
Mam nadzieję, że zanim zawładnie Tobą Bernardo (gratulacje!) to jeszcze o Lunie pamiętasz.
Na dniach chcę zamówić pierwszą w życiu tokarkę.
Waham się jeszcze miedzy Luną a Bernardo DB 450 z powodów:
Luna - stand (+) i pasek (nie wiem czy to wada czy zaleta)
Bernardo mocniejszy silnik 550W (+), regulator obrotów (nie wiem czy to wada czy zaleta)
Konstrukcyjnie to samo, cena zbliżona - ale na zasadzie coś za coś. Stand vs. regulator i moc
1. Czy stand jest na tyle stabilny, że warto?
2. Czy moc 370 W jest wystarczająca? Silnik nie zwalnia przy toczeniu?
3. Czy sprawdza się napęd paskowy i jak bardzo upierdliwa jest jego obsługa?
4. Czytałem na innych forach, że ze zbieżnością kłów bywa różnie. Jak to wyglądało w Twojej Lunie i ew. czy można to wyregulować?
-
hobby to hobby ,ja oddaje moje ''dzieła '' w prezencie dla znajomych
-
1. Czy stand jest na tyle stabilny, że warto?
2. Czy moc 370 W jest wystarczająca? Silnik nie zwalnia przy toczeniu?
3. Czy sprawdza się napęd paskowy i jak bardzo upierdliwa jest jego obsługa?
4. Czytałem na innych forach, że ze zbieżnością kłów bywa różnie. Jak to wyglądało w Twojej Lunie i ew. czy można to wyregulować?
Luna czeka na reanimację, mam łożyska, kwestia ich "nabicia". Ale jak wyciągałem silnik odlutował się kabelek, a lutownicę mam w domu rodzinnym, który odwiedzam raz na pół roku więc na razie temat jest zawieszony. Po prostu nie mam naglącej potrzeby.
1. Stand nie szczególnie stabilny. Bo mam nierówne podłoże, ale można wyregulować każdą nóżkę. Brak stabilności raczej z wagi wynika. I toczenia niestablinych, niewyważonych elementów.
2. Potrafiłem zwolnić silnik. Ale duże Bernardo też potrafię. Ale były momenty, że zatrzymałem silnik, co przewrotnie uważam za zaletę. Jak jakoś źle przyłożyłem dłuto. Czuję, że alternatywą do zatrzymania silnika byłby drewniany pocisk balistyczny ;)
Bardzo istotne są ostre narzędzia.
W filmiku całkiem dużo zbieram, a nie zwalnia.
3. Na początku tak, z czasem chwila. W chińczykach jak coś się psuje, to najczęściej elektronika. Ale Bernardo ma 2 lata gwarancji.
4. Były zbieżne. Można regulować. Headstock (?po polsku?) przykręcony jest do łoża na 4 śruby.
Bernardo moje ma trochę niedoróbek i dziwnych rozwiązań, że czasami tęsknię za Luną ;) Gorsza jakoś akcesoriów.
Bernardo startuje z 500 obrótów, Luna z 360. Niby niewielka różnica, ale nierówny element z 500 straszy :D
Jakbym dziś miał budżet 2200 i nie miał tokarki, to kupiłbym bernardo 450 i zbudował mu stand, z możliwością obciązenia piaskiem, workami z betonem itp. Przewaga na Luną to też dostęp do akcesoriów- np. przedłużenie łoża.
Grzesiek Goleniów
hobby hobbim, ale drewno, dłuta, uchwyty, prąd kosztuje swoje. Masz 100 znajomych? Bo tyle misek mi się suszy :P
-
staram się sobie ćwiczyć nowe rzeczy, tu cieniutka miska, pękła przy wykańczaniu papierem. Zrobiona już była 95% ;D
(http://i.imgur.com/hvYy5CV.jpg)
-
biały klej, dobrze złożyć i nie ma śladu
-
etam kleić :) próbowałem przetoczyć jeszcze cieńszą, dobre ćwiczenie.
Jako że dział "Krok po kroku" zobowiązuje, pokażę jak rozcinam pnie wzdłuż. Myślę, że to istotne, bo generalnie pilarką tnie się prostopadle do włókien.
Normalnie bym nie katował pilarki, bo strasznie się męczy ciąć wzdłuż, ale ja lubię wykorzystywać miejsce gdzie się rozgałęzia drzewo, a to ciężko rozłupać tak jakby się chciało, bo włókna skręcają itp.
Na zdjęciu zielone linie to jak idą włókna, żółte linie pokazują gdzie pilarka by cięła "na sztorc"- szczególnie ciężkie do cięcia miejsca, odradzam. Czerwona linia to gdzie ja atakowałem pień pilarką.
I bonus zdjęcie płyty OSB :D jak widać w warsztacie porządek jaki mam taki mam. OSB pomaga w takiej sytuacji. Jest jeszcze dużo miejsca, a żeby coś powiesić wystarczy wkręt. W przyszłości planuje wytoczyć kołki, jak już będę miał tablicę zapełnioną i uporządkowaną. Ale znając życie będzie to permanentna prowizorka.
(http://i.imgur.com/qObd2vB.jpg)
(http://i.imgur.com/QYUt40y.jpg)
(http://i.imgur.com/X73vGZL.jpg)
(http://i.imgur.com/jQIBhEW.jpg)
-
A pieniek to:
dąb?
jesion?
-
topola. Kiepskie drewno do toczenia. Łamliwe, nie lubi też szlifowania papierem. I mam mnóstwo misek topolowych. Ale mówię sobie, że jak pomęczę się z topolą to pozytywnie wpłynie na moją technikę.
-
Mokrych pieńków topolowych nie obrabiałem , jedynie suchą tarcicę . Patrząc na na te ze zdjęcia to jakieś żółte się wydają - czy na pewno jesteś pewien , że to topola?
-
może dlatego że piwniczne światło to trochę przekłamane kolory. Na pewno topola, kupowałem metr3 od leśnika.
-
krótki filmik jak toczę małą miskę, korzystając z uchwytu luny (taki chińczykowy, podobny do tego bernardo za 300zł) wykorzystując też śrubę z zestawu. Widać też jak kiepsko obrabia się topolę. Dużo połamanych włókien, mimo ostrych dłut. Próbowałem atakować np. dłutem uniwersalnym, później skrobakiem, później dłutem do wykańczania i nic. Poczekam aż wyschnie i wtedy chyba poeksperymentuje z utwardzaniem powierzchni podkładem szelakowym, zanim będę szlifował.
-
Ale Ci to poszzzzłłłoooo :)
-
Jak się człowiek zepnie, to 6 razy szybciej idzie :D
-
No ale ta topola masakryczna - przesadziłeś z tym zakupem - m3
-
niby tak, ale leśnik mniej mi nie chciał sprzedać, zapłaciłem 70zł. Nauczka na przyszłość. No i jak toczę suchą, z dobrą techniką, z odpowiednio ostrymi narzędziami jest ok ::) ale błędów nie wybacza
-
Jestem twoim fanem Sajo.
Wytłumacz proszę - bo nie wyrabiam oglądając w takim tempie - jak zamontowałeś surowy kawałek drewna w uchwycie. Czy tylko nakręciłeś go na wkręt nie ruszając szczęk?
2. Wiertłem (wygląda na jakieś 16) wiercisz - aby zacząć toczyć wnętrze czy w jakimś innym celu?
3. Czy rozpoczynasz od spindle gouge - podobnego do http://www.dluta.pl/dluta-dla-tokarzy/narex-t/dluto-tokarskie-narex-hss-ostrze-wklesle-wrzeciono3.html
-
tak, w środku wiercę dziurę trochę mniejszą niż śruba i tylko nakręcam. Jak się kręci na tokarce to dodatkowo się "nakręca", nie trzeba nic zaciskać. Ale dla pewności dociskam konikiem.
Tu zobacz jak Richard Raffan to robi:
Kątownikiem mierzę, jaką głębokość powinna mieć miska, a potem ten wymiar przenoszę na wiertło (używając taśmy maskującej). Wtedy wiem, na jaką głębość toczyć. W filmiku powyżej też jest to pokazane.
Ja tu w 95% używam 13mm crown bowl gouge, naostrzony na fingernail grind.
I to sobie obejrzyj:
-
tak, w środku wiercę dziurę trochę mniejszą niż śruba i tylko nakręcam. Jak się kręci na tokarce to dodatkowo się "nakręca", nie trzeba nic zaciskać. Ale dla pewności dociskam konikiem.
Tu zobacz jak Richard Raffan to robi:
Si,
Jeśli dobrze rozpoznaję to on stosuje jakieś combo. Tam jest chyba założony uchwyt?, a do niego tarcza? z gumą?
I najciekawsze, że trzyma się to tylko na gwincie i drewnianym dysku, który działa chyba trochę jak sprzęgło cierne.
Nakładanie w ruchu pomijam, bo jeszcze się boję ;)
Ja tu w 95% używam 13mm crown bowl gouge, naostrzony na fingernail grind.
I to sobie obejrzyj:
Wygląda bardzo podobnie do linkowanego narexa (mam zamiar go kupić) i do tego (od 7 min.)
Zresztą narex produkuje 2 bardzo podobne dłuta różniące się kątem szlifu?
Czekam na odpowiedź z dluta.pl co udało im się ustalić nt. różnic.
-
te zdjęcia narexowe i ich rysunki poglądowe profili mają się nijak do rzeczywistości.
Za ta samą cenę są Crown z Dictum. A Crown ma 3x dłuższą część roboczą.
A tu masz porównianie Crown i Narex, oba "wrzeciona", 13mm.
To narex to jest to:
http://www.dluta.pl/dluta-dla-tokarzy/narex-t/dluto-tokarskie-narex-hss-ostrze-wklesle-wrzeciono2.html
I popatrz na zdjęcia. Ze strony i moje.
-
o tym mówimy?
https://www.dictum.com/en/tools/woodworking-metalworking/woodturning-tools/standard-turning-tools/720311/crown-heavy-duty-bowl-gouge-blade-width-13-mm-beech-handle?q=13mm+crown+bowl+gouge&pos=1&origPos=2&simi=89.94&page=1&pageSize=12&origPageSize=12
-
wersja pomalowana jest o parę euro tańsza. ale to dokładnie to. Mam 2 takie, z 2 różnymi profilami naostrzonymi.
-
Dzięki.
Wrzuciłem do koszyka obok Crown Roughing Out Gouge.
-
(http://i.imgur.com/qjzObI9.jpg)
Topola świeża, przy ostrym narzędziu i obrotach 800-1000. Myślę, że jak wyschnie, będzie mniej łamliwa.
(http://i.imgur.com/VOMRMiM.jpg)
(http://i.imgur.com/l4WnlVo.jpg)
(http://i.imgur.com/0povImM.jpg)
(http://i.imgur.com/nzLyndm.jpg)
A i swfr, bo nie napisałem wcześniej. Tamto "combo" to nie combo, tylko właśnie screw chuck. A ten drewniany dysk to bardziej dystans. Richard Raffan był "produkcyjnym" tokarzem, więc wszystko robi jak najszybciej :P dlatego od razu nakręcił tokarką.
O screw chuck:
http://www.docgreenwoodturner.com/screwchuck.html
-
Dzięki za artykuł.
Ja ciągle czekam na tokarkę. Miała być pod koniec kwietnia. Na razie cisza.
Ale ćwicząc cierpliwość - przygotowuję się teoretycznie i gromadzę dobra.
W poniedziałek zamawiam dłuta z dictum. Pogłębione studia [na YT też ;)] doprowadziły mnie do dłuta round-bar.
https://www.dictum.com/en/tools/woodworking-metalworking/woodturning-tools/standard-turning-tools/702018/henry-taylor-chisel-round-bar?q=Round+Bar&pos=3&origPos=3&simi=95.86&page=1&pageSize=48&origPageSize=12
To akurat nie jest przesadnie drogie i trochę ulży kosztom przesyłki. Czy to dobry pomysł dla zielonego, a niedługo (oby) początkującego? Czy darować sobie na tym etapie?
Studiuję też uchwyty. Waham się czy wydać:
1. 290 zl na unimaxowy.
czy ciułać dalej i kupić:
2. Record Power - kompatybilny ze szczękami systemu Nova - tu fajna cena
http://www.dm-tools.co.uk/product.php/section/6607/sn/RPW62063AV3#.VyHjYNSLTs0
albo
3. Clubman z Axminstera - też ok 130 funtów (bez szczęk).
-
Etam, ja bym sobie darował.
-
:) jutro jestem u Ciebie z pieńkiem
-
:D jutro mnie nie ma hehe
-
Mokrych pieńków topolowych nie obrabiałem , jedynie suchą tarcicę . Patrząc na na te ze zdjęcia to jakieś żółte się wydają - czy na pewno jesteś pewien , że to topola?
może uściślę- to jest topola czarna.
-
sajo podejmij się takiego wyzwania
-
kwestia silnika, żeby zakręcił takim klocem :)
-
łooooooł ale to wielkie w tym obrazku co ja pokazywałem to jest nooo taa osłona do lampy
-
"Uwaga: W tym wątku nie pisano od 120 dni."
Olaboga ;D
(http://i.imgur.com/jm2TMd1.jpg)
(http://i.imgur.com/qnUF9SU.jpg)
robinia akacjowa. Po topoli wszystko dobrze się toczy ;)
-
Piękny swój
Sosne też ;)
-
Jakie piękne słoje :)
-
Czy tanie tokarki z allegro, np jakas Proma czy Jet nadają się do takiej pracy, amatorsko?
-
Myślę, że tak, tylko średnica misek będzie mniejsza i strać się głównie mokre drewno toczyć. I będziesz musiał mieć piłę taśmową, żeby pociąć kawałek w okrąg przed toczeniem. Najbardziej w kość dostanie tokarka na samym początku, jak kawałek drewna jest niewyważony.
-
to rozwiązał bym podcięciami na pile stołowej, pod odpowiednimi kątami. Bardziej chciałem toczyć nogi do stolików, ale taka micha też fajne wyzwanie ;) Pewnie skuszę się niedługo na jakiegoś Nutootla, bo to wszystko ta sama konstrukcja widzę.
-
z nogami możesz mieć problem, bo chyba tylko ok.40 cm. Ale można samemu dorobić przedłużkę do tych małych.
Na początku jest trochę strasznie, heh.
-
Co tylko 40cm? Nie rozumiem. Max. długość w Nutoolu itp to 1000mm :)
-
a, o taką ci chodziło. Na nich misek bym nie toczył.
-
Dlaczego?
-
Jak się pytasz o tego nutoola za ~400zl to nogi od stołu na nim nie zrobisz, inaczej w czasie jak ja będę szlifowal drugi stół pod lakier ty będziesz kończyć druga nogę :D sam wytoczylem na nim nogę do stolika i trwało to długo i było strasznie męczące. A z miskami jest ten problem ze jest do niej tarcza zabierakowa a uchwytu ona raczej łatwo nie pociągnie. I jest słaba. Do zabawy jak najbardziej bo tania i prosta ale na dłuższą metę to nadal tylko zabawka.
-
pisząc nogi do stolików, miałem na myśli nogi do małego stolika kawowego, średnicy paru cm, nie do dużego stołu jadalnego. Miski zostawiam z boku. Nadal podtrzymujesz swoje zdanie, biorąc pod uwagę powyższe? :)
-
Dać radę da, nadal będzie to długo trwało i można ją trochę przerobić by było przyjemniej. na więcej w sprawie tej tokarki najlepiej pisz na pw żeby nie zaśmiecac wątku
-
Ta misa na zdjęciu to dąb czy coś podobnego
-
Jakie piękne słoje
To są miski ;
Fajnie znów mieć ten wątek na widoku ;)
-
tak miska wygląda po suszeniu. Po wstępnym przetoczeniu była okrągła i "płaska". Jeżeli ktoś się zastanawiał, o co chodzi z tym, że drewno pracuje :D tej jescze "pomogło", że była z takiej "wykręconej" części.
(http://i.imgur.com/FaInUG9.jpg)
(http://i.imgur.com/h7If6qr.jpg)
(http://i.imgur.com/aX3FfIX.jpg)
Taką miskę przykładam obręczą do tokarki.Z jednej mam taką podkładkę z sklejki przykręconą do zbieraka, z rowem w poprzek, aby lepiej się "wykręcone" miski trzymały. Z drugiej dociskam konikiem. No i biorę się za wyrównywanie.
(http://i.imgur.com/CSo1jnD.jpg)
Po wyrównaniu z "zewnątrz". Przetaczam też stópkę tak, żebym mógł ją ścisnąć uchwytem.
(http://i.imgur.com/GLm6K89.jpg)
Po wyrównianiu od "wewnątrz". Nie wyrównałem dokładnie, zostawiłem sobie trochę milimietrów (widać czarne kreski zrobione ołówkiem w środku), bo nie wiedziałem jeszcze, jak ją wykończę.
(http://i.imgur.com/BPqH6BD.jpg)
-
piękne :) ile taka miska kosztuje jakbym chciał zapakupkować ?
-
teraz niestety/stety okres, gdy robię prezenty ;D
Inna sprawa, że nie czuję się pewny swoich wyrobów na tyle, żeby je oferować z pieniądze.
-
to ja z chęcią przyjmę takie cudo za flaszkę ;) Będzie do kancy jak znalazł :)
-
Sajko a pobijak byś wytoczył?
-
hm piknie piknie i warsztat zacny i robota ok, już widzę kto mi będzie toczył naczynia do mojej mobilnej:)
gratulacje
-
Sajko a pobijak byś wytoczył?
no pewnie. tylko musiałbyś mi kawałek drewna wysłać z którego to chcesz wytoczone.
Kuń, pomyśl o sprzedaży whiskey :D
https://www.google.pl/search?q=whisky+oak&client=firefox-b-ab&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwj2v5mLws3QAhXFkCwKHZCYB0EQ_AUICCgB#tbm=isch&q=Oak+Whiskey+Tumblers&imgrc=Qk-N8Qk4ySkOrM%3A
-
fu tosz to myszami wali.
-
Czy ja dobrze widzę, że to jabłonka?
Sajo, objaśnij szczegółowo ten uchwyt ze sklejki.
-
w sumie poszerzę jej rowek. Tam za bardzo nie ma co objaśniać:
sklejka, +doklejone boczki + np taśma antypoślizgowa (ja nie mam)
przykręcona na śruby do zbieraka (faceplate)
http://glennlucaswoodturning.com/product/remounting-plate-for-bowls/
od 4:55
-
zima w warsztacie nie zachęca do toczenia, ale zacząłem robić cieślicę.
Luźno inspiruję się tą konstrukcją:
(https://static1.squarespace.com/static/54f04fc8e4b07ba0f217fb2a/54f84be8e4b037b14661b9e0/54fa568ae4b043ba774947df/1425692602617/SCB_012_Tools_18.jpg)
Miałem pod ręką deskę z sosny 60mm, więc postanowiłem ją wykorzystać. Strasznie żywiczna. Usyfiłem żywicą wszystko co miało z nią kontakt. Śmierdziało potem od nitro, którym czyściłem wszystko.
(http://i.imgur.com/IzelPqb.jpg)
Przy okazji nieźle wyszczerbiłem sobie dłuto do rzeźbienia na sęku. Ale dało mi to okazję do pocwiczenia ostrzenia takich dłut.
Na razie tyle:
(http://i.imgur.com/NiqSAwW.jpg)
Teraz muszę w sketchapie określić, jaką mieć długość nóg, żeby cieślica była 42cm od podłoża, przy danym kącie nóg.
Pokażę też przetoczony podbijak. Tym razem chciałem spróbować z 2 częsci- "głowa" z bukowej klejonki, a rękojeść chyba z orzecha. Klejona nawiercona na wylot, rękojeść z wbitym klinem.
(http://i.imgur.com/XlVnM4m.jpg)
Finezyjnie toto mi nie wyszło.
(http://i.imgur.com/hbRb5BM.jpg)
-
Nie ma być finezyjne tylko ma działać
-
Nie miałem takiego małego pilnika akurat i poszerzałem jak widać :P
-
Mógłbyś tego uniknąć nawiercając i osadzając trzonek do 1/2 głowy ew 3/4.
Ale jak zapuścisz wikol+opiłki i przetoczysz to też będzie piękny
-
niedługo planuję porobić stołki/taborety z nogami "na wylot", więc chciałem sprawdzić co i jak. Takiego brzydala zostawię sobie, heh. Niech mi przypomina o moim niedbalstwie. Co najwyżej może kiedyś zaimpregnuje go epoxy.
-
Tylnie nogi cieślicy nastręczały mi problemów trochę. Są pod kątem, wzdłuż odstają 15 stopni, na boki 20 stopni.
Najprościej poszło by ukośnicą. A tak to pochylona tarcza o 15 plus 20 stopni na prowadnicy.
(http://i.imgur.com/ylxOklZ.jpg)
Nogi powinny być lustrzanymi odbiciami:
(http://i.imgur.com/9Dng1u5.jpg)
Teraz tylko podciąć koniec pod kątem 20.
(http://i.imgur.com/ldr8v2Y.jpg)
(http://i.imgur.com/V3KXm57.jpg)
I skleić:
(http://i.imgur.com/jDT9uKj.jpg)
Kleiłem w pokoju, a nie w warsztacie, ze względu na temperatury. Musiałem trochę nawydziwiać (ostatecznie nawierciłem wkrętem dodatkowo), bo kawałek ślizgał się w bok.
-
(http://i.imgur.com/EBsbOt8.jpg)
rekord wilgotności u mnie
-
Sajo mogę się zapytać jakim aparatem robiłeś te zdjęcia na stronie 10 te z tokarką i zaczepioną miską ?? Bo wygląda zarąbiście :D
-
FZ200. Dobry kompakt na ptaki ::)
-
Daj mi jakiś kurs fotografowania. Mam Pentaxa K10 za jakiś czas pewnie Lumixa G7 I NI UMIEM TAK ŁADNEJ FOCI ZROBIĆ no nie umim
-
marek20 podstawa dobrych zdjęć to statyw i światło: zastane albo lampa błyskowa (dodatkowa) i odbijanie od ścian, sufitu. Dużo, dużo praktyki
-
jak maniek7 pisze, robiłem ze statywu.
-
A jak "zagadka" - już zidentyfikowana?
-
hah, nie, zapomniałem.
mk_kosa dał mi kawałek drewna do zindentyfikowania :-[
jak już zgadnę co to, zrobię zdjęcie i wrzucę dla innych do zgadywania.
-
Ostatnimi dniami nic nie robiłem, tylko działałem z odkurzaczem. Pokój, który służył mi za maszynownie postanowiłem zmienić w miejsce gdzie będę pracował bez prądu (i bez pyłu i bez hałasu) i przechowywał drewno powietrzo-suche. Ponieważ na razie pomieszczenie akumulowało pył i generalnie odpady (ścinki z taśmówki, ale też "domowe" rupiecie) trochę mi zeszło.
Mała tokarka będzie mi służyć jako szlifierka do dłut rzeźbiarskich i pomoc przy trzymaniu elementów toczonych do rzeźbienia.
(http://i.imgur.com/7DVcUXx.jpg)
Teraz mogę spokojnie dokończyć kobylicę. A po niej zrobię sobie niewielki (100x70?), ale wysoki (100cm) stół do rzeźbienia.
-
już jakiś czas "kiszą" się u mnie małe pieńki, jakiejś owocówki i olchy. Chciałem z tego robić łyżki, ale drewno "owocówki" okazało się wyjątkowo nie łupliwe więc odpuściłem. Już grzyb zaczynał się pojawiać, więc odpuściłem sobie chwilowo inne rzeczy, tnę i toczę zgrubnie. Porobię parę pudełek z wieczkami, jak wyschnie.
(https://i.imgur.com/2I4A55L.jpg)
(https://i.imgur.com/M78N3G1.jpg)
-
a już myślałem że wątek umarł ;)
śliczne słoje ma te drewno :)
-
Mam gorące postanowienie utrzymywania wątku przy życiu :D żeby już "forum" się mnie nie pytało, czy na pewno chcę pisać w wątku w którym nie pisano od 120 dni ::)