Forum stolarskie Domidrewno.pl
Kosz => Kosz na śmieci => Wątek zaczęty przez: momon w 25 Listopada 2015, 13:24:50 czas Polski
-
Witam. Panowie jestem (teoretycznie) posiadaczem działki rolnej w lesie 1ha. Czy istnieje jakas możliwość bym sobie
postawił tam jakiś malutki wolnostojący (na pustakach) domek. Bez prądu, wody itp. Pozdrawiam
-
Pytasz czy dasz rade go zbudowac czy czy prawo Ci na to pozwala ?
Wysłane z mojego LT30p przy użyciu Tapatalka
-
Prawo:) jak to działa.
-
Zazwyczaj pozwolenie na budowe wszedzie trzeba jesli masz Fundament. Jesli go nie ma to nawet chatke puchatka drewniana postawic mozesz, no chyba ze PO cos zmienilo w ustawach... Ale nie sadze.
Najlepiej cos na legarach badz blaszaka postawic.
-
Chodzi mi o jednopokojowy domek, gdzie ucieklbym od zgiełku, drewniany, z blaszanym dachem, bez fundamentów, bez prądu, bez wody itp
-
http://muratordom.pl/budowa/przed-budowa/dom-letni-na-jakiej-dzialce-mozna-zbudowac-dom-dom-na-lato,13_5046.html
"Projektowany budynek musi bowiem mieć związek z funkcją rolną terenu."
pomyśl o czymś takim:
http://www.homedsgn.com/2015/11/04/escape-traveler-by-escapehomes/
-
Że na kółkach? To musi być zarejestrowany.
To w domu zawsze mogę trzymać narzędzia i kosiarki albo nasiona:) Jednak punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
-
pomyśl o czymś takim:
http://www.homedsgn.com/2015/11/04/escape-traveler-by-escapehomes/
Nie da rady. Ten z linku ma wode i prad
Wysłane z mojego LT30p przy użyciu Tapatalka
-
Do 35m2 zbudujesz taki budynek na zgłoszenie. Pozdr
Wysłane z mojego D5503 przy użyciu Tapatalka
-
Ale tylko gdy na działce są budynki mieszkalne
wysłane przy użyciu tapatalk
-
Że na kółkach
Jak chcesz ,
to myślę że za dobra flaszkę :P kolega Ci odda przyczepę kempingową :)
-
dam dwie
-
Chcesz uciec od zgiełku itp. a na dach zamierzasz położyć blachę? To trochę się mija z celem. No chyba, że dach będzie ocieplany.
PS: Jeśli można wiedzieć to w jakiej konstrukcji będzie budowany? Może z bali - do małego domku w lesie pasuje jak ulał :)
-
nie, że ciepła, ale od miasta czy ludzi
-
Trochę nie o to mi chodziło. Jak będziesz mieć nad głową samą blachę to podczas deszczu tam zwariujesz od hałasu który będzie spowodowany uderzaniem kropli wody o blachę. Jak pod blachą będzie jeszcze jakaś wełna czy styropian - wtedy to się wygłuszy. Jak nie chcesz żadnej wełny czy styropianu czy innego siana pod dachem upychać(ocieplenie) to odradzam blachę.
-
dam dwie
Postaw jedną ale do 120 dni w tym samym miejscu inaczej jest to budowla i wymaga zgłoszenia .
-
Trochę nie o to mi chodziło. Jak będziesz mieć nad głową samą blachę to podczas deszczu tam zwariujesz od hałasu który będzie spowodowany uderzaniem kropli wody o blachę. Jak pod blachą będzie jeszcze jakaś wełna czy styropian - wtedy to się wygłuszy. Jak nie chcesz żadnej wełny czy styropianu czy innego siana pod dachem upychać(ocieplenie) to odradzam blachę.
Tak, wata, potem płyty osb, folia i na końcu blacha. Jednak to tylko gdybanie, bo nie wiem jak to z tym będzie. Myślę, że w Starostwie Powiatowym powinni znać odp. na moje pytanie, obawiam się jednak, że moje marzenie może legnąć w gruzach...
-
Chwileczkę. Budujesz chatę w środku własnego lasu i chcesz się pytać o zgodę jakichś urzędów? No niby tak trzeba i w ogóle, ale tak samo trzeba zgłosić jak chcesz okno o 10cm w lewo przesunąć... Ja bym to olał, ale to tylko ja. Jak chcesz żeby było wszystko zgodnie z prawem to pójdź do urzędu i zgłoś tę budowę jako budowę budynku gospodarczego o powierzchni do(musisz doczytać w prawie budowlanym)m2. Za miesiąc jak nie dostaniesz żadnego druczku z urzędu to możesz budować. Jak dostaniesz to będzie to druczek nie zezwalający na budowę.
Nie musisz czytać całego prawa budowlanego...Poczytaj najnowsze nowelizacje w prawie budowlanym - tam masz wszystko opisane.
-
Ja bym to olał,
Jak się ma życzliwych sąsiadów to i to okno o 10cm lepiej zgłosić ;)
-
Za sąsiadów to ja będę miał dziki i ptaki, ale mimo wszystko ktoś tam może się pojawić czy to na ryby czy to na spacer.
-
A nie prościej jest zapytać się w odpowiednim urzędzie?
Zapytaj się pisemnie aby pisemnie dostać odpowiedź. Nic na gębę.
Sprawdź też jakie sią warunki zagospodarowania przestrzennego (WZ). tam powinno być wszystko napisane.
Prawdopodobnie można ściągnąc z internetu.
Powodzenia
-
Jeśli działka jest lasem to zgodnie z ustawą o ochronie lasów urzędniki nic nie pozwolą ci zbudować-chyba że wystąpisz do nich o wycinkę i przekształcenie gruntu tego kawałka gdzie domek miałby stać. Jeśli jest to ziemia rolna np pastwisko IV klasy to możesz postawić budynek gospodarczy do 35 m2 powierzchni zabudowy-na zgłoszenie. Ja zrobiłem tak: na papierze milimetrowym zrobiłem prosty projekt tego co chcę zbudować, opisałem z czego będą ściany, pod jakim kątem dach, jak będzie posadowiony, no i oczywiście podałem wymiary oraz wysokość budynku. Ze Starostwa wyciągnąłem mapkę informacyjną i na niej wrysowałem budynek zaznaczając odległości od granic sąsiednich działek. W zgłoszeniu określiłem powierzchnię biologicznie czynną działki po odjęciu kawałka ziemi pod budowę i wysłałem to wszystko poleconym za potwierdzeniem odbioru do wydziału budownictwa Starostwa Powiatowego. Odczekałem 30 dni po czym zadzwoniłem do nich czy na pewno nie przysapią i ruszyłem z budową. Najpierw wpadł na działkę geodeta- zapłaciłem 200 złotych ale mam pewność że odległości od granic są takie jak być powinny i wymiar budynku, poziom oraz przekątne są ok. Wbrew pozorom nie tak łatwo to wszystko zgrać.
No i po roku mam na działce takie cuś:
-
U mnie w gminie niema planu zagospodarowania przestrzennego, kupiłem pół hektara pola ale przy drodze asfaltowej, z prądem na granicy i wodą po drugiej stronie drogi. Miałem się budować wiec w gminie załatwiłem wszelkie formalności(odrolnienie). Budowa odroczona, ale postawiłem właśnie małą chatkę :). Na mapce tak jak kolega powyżej naniosłem domek, na kompie schemat domu, rzut pion, poziom i do starostwa. Kobieta w starostwie, zachowała sobie kopie dla innych petentów :) a mi udostępniła schemat położenia kostki brukowej przed domkiem i dorysowała ścieżkę od domku do drogi:) Po 2tyg miałem pozwolenie na piśmie choć to tylko zgłoszenie. :)
-
postaw dwa kontenery dalekomorskie
-
Dzięki Panowie, mam nadzieje, że się uda. Pozdrawiam!
-
Zamierzasz tam mieszkać,czy tylko na lato.Kiedyś można było się budować nawet na rolnej pod warunkiem że zakładałeś tam gospodarstwo(czyli zamierzasz tam uprawiać coś lub hodować coś ) Kiedyś byłem na wczasach nad morzem ,kwaterowałem się u gościa który wybudował się na hektarowej działce (nie budowlanej) a jako hodowlę zgłosił 3 ule które zasiedlił pszczołami.Potem wpadł na pomysł agroturystyki,a potem nawet został sołtysem tej wsi.
-
Powiem tak jak masz budować w swojej koncepcji (tz bez wszelkich wygód ) a jednocześnie jako odskocznia na dzień kilka od zgiełku to daj se spokój szkoda Twojej kasy lepiej kup namiot lub jeździj do zaprzyjaźnionej agroturystyki :D;.
Jeżeli chcesz mieć z tego pożytek to musisz mieć :
-kibel (sławojka capi a patenty łopatka i w las szybko Ci się znudzi )
-wodę, aby się wymyć ,wymyć "gary" zrobić sobie coś do jedzenia (niestety te dwie rzeczy implikują szambo ??? oczyszczalnie ??
-dobrze mieć jeszcze źródło ciepła np koza/piec jednocześnie możesz zagrzać jedzenie
Wodę na przykład możesz przynosić ze studni i nagrzać na kozie . (ale musisz mieć ujęcie wody)
Z moich obserwacji jeżeli tego nie będziesz miał to szybko odejdzie Ci ochota na wyjazdy . Bez tych "wygód" nie myśl że z Tobą tam ktoś pojedzie (w szczególności kobiety -bez podtekstów proszę ) . Mniej będzie Ci doskwierać brak prądu (możesz wspomagać się agregatem, a do gotowania butlą z gazem do oświetlenia lampą gazową , olejową niż brak kibla i wody )
Innymi słowy przymierz się do budowy czegoś ... z węzłem sanitarnym i, węzłem kuchennym . A to trzeb zrobić w oparciu o pozwolenie zgłoszenia.
-
Oj, nie znasz mnie :) Pragnę nie mieć wody, kibla i prądu. Bardzo często staram się tak żyć, wyszła by z tego fajna książka, nie?:)
i nie, nie jestem z miasta:) Wszystko to co wymieniłeś nie jest mi potrzebne, a do domu będę miał niecały kilometr.
-
) Wszystko to co wymieniłeś nie jest mi potrzebne, a do domu będę miał niecały kilometr.
No to jaki problem - wystarczy Ci pałatka i zimne piwo
-
Nie wiem, co probujecie mi udowodnić. Jak Ty będziesz chciał budować dom, to Ci powiem żebyś wynajal mieszkanie, bo przecież na to samo wyjdzie. Będziesz miał gdzie spać i iść do kibla. Zawsze o tym marzyłem.
-
Nie wiem, co probujecie mi udowodnić
Nie sądzę że cokolwiek , po prostu dzielimy się swoim doświadczeniem (ponoć po to są fora) a czy weźmiesz to pod uwagę czy nie to Twoja sprawa ;D
-
jeśli grunt jest zakwalifikowany jako las to nic tam nie zrobisz. Pytałem znajomych geodetów czy warto posadzić las - jak działka może być kiedyś pod budowę to taj sobie siana, bo jak w starostwie w geodezji zmienią rolną na las to już masz pozamiatane. Z rolnej da się zrobić budowlaną, ale z lasu odkręcić klasyfikację gruntu to droga przez mękę i baaaardzo kosztowna. Bez pozwolenia nie polecam - można się wpakować w niezłe bagno finansowe. Dziś z sąsiadem wódkę pijesz, a za dwa dni cię podpieprzy do nadzoru i zaczyna się sajgon. Najlepiej idź do gminy i zapytaj urzędnika, albo zaprzyjaźnionego geodetę bo oni są w tych sprawach biegli dosyć.
A co do kempingu - http://www.wykop.pl/ramka/729377/chcesz-kupic-przyczepe-kempingowa-musisz-dostac-pozwolenie-na-budowe/ ten kraj jest porażany na maksa ....
-
Jest to działka rolna.
-
To jak rolna to może spróbuj iść w temat domku letniskowego - http://serwisy.gazetaprawna.pl/nieruchomosci/artykuly/861516,prawo-budowlane-domek-letniskowy-od-polowy-roku-juz-bez-formalnosci.html Podobno wystarczy tylko zgłoszenie, ale ciekawe co z kwestią "działka rolna".
-
Myślę, że może lepiej coś tam posadzic i stworzyć domek gospidarczy.
-
Normalnie wal ze zgłoszeniem tak jak ja zrobiłem i nikt ci niczego potem nie zarzuci. Trzymaj się tylko wymiaru 35m2 i odległości od granic działek sąsiednich żeby potem nikt się nie przypieprzył że masz 30 cm za blisko płotu. Mało tego. Możesz sobie spokojnie zrobić na tej działce szambo-dostałem w maju pozwolenie na budowę szamba przy budynku gospodarczym.
Jak masz kilometr do domu to problem wody ci odpada bo do picia możesz sobie przynieść (tfu wodę? Jak zwierzęta?) piwko a do spuszczania wody w kiblu i mycia garów spokojnie wystarczy ci deszczówka. Jak masz trochę oleju we łbie i zdolności manualnych to spokojnie dasz sobie radę. Ja mam dwie beczki 200 litrowe podłączone do rynien i deszczówki wystarcza mojej starej do podlewania ogródka. Po co płacić (co prawda grosze-ale zawsze) za wodę z wodociągu. Jak się uprzesz to za małe pieniądze możesz sobie wbić abisynkę albo wywiercić studnię-tu już większy koszt. Z doświadczenia wiem że żaden gaz i prąd nie będzie ci potrzebny. Ciepła woda? Malujesz beczkę na czarno i stawiasz w nasłonecznionym miejscu. Obiad? Mam w domku kuchenkę elektryczną ale ani razu nie była użyta. Po to się jeździ na wakacje żeby się nażreć na cały rok grillowanej albo pieczonej w ognisku kiełbasy i kaszanki. Mało tego. Mam zrobioną z klinkieru grillowędzarnię więc po wędliny do pobliskiego mięsnego też nie chodzę. W pobliżu jest jezioro a wędzony węgorz albo szczupak to jest po prostu petarda w gębie. Pizzy z pieca chlebowego jak spróbujesz w życiu nie pójdziesz więcej do pizzerii, o własnym chlebie nie wspomnę. Warzywa na surówkę rosną same, co roku mamy tyle dyni, cebuli, ziemniaków, truskawek i owoców że robimy słoiki albo rozdajemy po rodzinie. Kurde zgłodniałem :) Niech już będzie wiosna.
-
Świetny post, dziękuję bardzo