Forum stolarskie Domidrewno.pl
Forum Domidrewno => Hyde Park Domidrewno => Wątek zaczęty przez: Woodworking w 28 Listopada 2015, 11:15:54 czas Polski
-
Witam wszystkich. Mógłby mi ktoś kumaty pomoc wycenić parapety dębowe za m2 ? Grubość 2,5 cm, szerokość 26 cm, malowowane lakierobejcą, materiał powierzony
-
Sprawdzasz ile krzyknął ci stolarz?
A głębokość jaka?
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk wiec mogą trafić sie literówki
-
Zrobiłem i muszę wycenić gosciowi...ale nie wiem ile, głębokość średnia parapetow to 27 cm a długość średnia to 160 cm
-
Ile zapłaciłeś za materiał i ile jest tych parapetów oraz ile czasu zajęło ci ich zrobienie?
-
7 parapetow w różnych wielkosciach, materiał powierzony, moje koszty własne to lakierobejca, lamelki, klej, prąd... Chodzi tylko o sama prace, czyli wycinanie (bo materiał był porażka) formatowanie, heblowanie, klejenie, frezowanie, czyszczenie, malowanie. Mówię o cenie w przyblizeniu, powiedzmy ze koszty własne to 150 pln a parapety po 50 za sztukę, to bedzie dużo ? 350+150 ?
-
Jeśli jeden parapet robiłeś 5h na gotowo i chcesz 50 zł za sztukę to wniosek z tego taki, że robiłeś za 10zł/h.
Czy w Dani tyle płacą?
-
nie do końca się zgodzę z tego typu wyceną. Bo np. wytoczenie miski zabiera mi powiedzmy 2h. A zawodowcowi powiedzmy 15 min. I jeśli np wychodzi zarobek za to 20zł to dla mnie to jest 10zł/h, ale dla zawodowca byłoby to 80zł/h.
-
Dlatego zawodowiec więcej przytula, ale wtedy płacisz za doświadczenie.
-
600-700 zł .
ale
to moja pierwsza wycena na forum ( z powodów religijnych nie wypowiadam sie w tych tematach ) , bo mam humor po Andrzejkowy :D
-
To tak samo jak ze stomatologami, mechanikami, etc. Większe doświadczenie z reguły warunkuje większą cenę. Szybciej nie znaczy taniej.
Bardzo dobrze widać to na zasadzie tatuaży. Duża część osób myśli, że mały napis będzie kosztował 100zł. Błąd. Dobry tatuator za 100zł podniesie tylko maszynkę, a i to nie zawsze.
Dlatego zawodowiec więcej przytula, ale wtedy płacisz za doświadczenie.
Idealnie ujęte.
-
Hehe ciężka sprawa, może zadzwonie jutro do jakiegoś stolarza i zapytam ile chce za robote :D ale dzięki za po andrzejkowe info ;D coś z tego wyciagne :-)
-
Chcial bys zeby ktos tak do ciebie dzwonil?
Mnie by to troche denerwowalo...
-
Jesli chce sie cos kupic to trzeba znać cenę, co w tym denerwujacego jeśli ktoś pyta ile... Jeśli nie zapytasz to nie porownasz ofert i nie wybierzesz najlepszej.
-
Tylko ty nie chcesz nic kupic...
To pewnie wyslanie komus projektu kuchni do wyceny ktora sam chcesz zrobic tez jest spoko?
-
Wycena to dosyć niełatwa sprawa.
Z doświadczenia wiem że zawsze jest lepirj podać cenę przed pracą, a zależy od wielu czynników.
1. Jakie masz doświadczenie (czyli ile musiaałeś dołożyć do innych prac aby sięnauczyć tego co wiesz)
2. Jaki masz park maszynowy
2. Czy klient jest znajomym czy obcy
4. Czy klient jest zamożny czy nie (uważam że jeśli ma pieniądze to bardzo newskazane jest robienie tanio bo w większości przypadków nie będzie dażył wykonawcy szcunkiem)
5. W jakiej sytuacji finansowej jesteś na chwilę obecną, bo jeśli jest pilna potrzeba finansowa to nie ma co wybrzydzać tylko brać tyle ile potrzeba.
Za chwilę usłyszę (przepraszam - przeczytam) że nie zawsze da się wycenić drobne prace przed. Otóż da się, i to bardzo prosto.
Ja ustaliłem stałą stawkę za dzień pracy i za pół dnia plus koszty materiałów i to się sprawdza w moim przypadku.
Przykładowo cena zo dzień pracy (8 godzin) 200zł a jeśłi uda się wykonać pracę w ciągu 4 godzin to np 120zł lub 150zł
To sprawdza się w przypadku drobnych prac, tak do kilku dni. Przy większych projektach to już cenę za całość i wtedy jak zrobisz szybciej to zarobisz więcej a jak wolniej to mniej.
Zawsze też warto powiedzieć klientowi że mogą wystąpić nieprzewidziane dodatkowe koszty i cena może ulec zmianie zarówno do góry lub (co lubią ludzie) może ulec obniżeniu jeśli uda się zrobić pracę szybciej.
Nie wiem ile koledze zajęło w sumie zrobienie tych parapetów jeśli dwa dni to policzyć dwie stawki dzienne. Jak klient zapłaci bez kłopotu to się cieszyć, a jeśli będzie robił problemy że za dużo to "wyszarpać" ile się da i wpisać go na czarną listę.
Powodzenia
-
Zrobiłem i muszę wycenić gosciowi...
I tego nie rozumiem.
Rozmowa o cenie po wykonaniu pracy?
Już nie od dzisiaj wiadomo, że naszej branży należą się solidne korepetycje z ekonomii :)
Pytanie ile wziąć nie powinno być kierowane do innych w branży a wyłącznie do siebie.
Jest oceną własnych umiejętności. Nie tylko manualnych.
Do pewnego stopnia nie ma znaczenia ile biorą inni.
Wersja podstawowa, najczęściej stosowana w handlu:
- poniesione nakłady
- marża
- cena
Wersja zaawansowana, idealna dla wykonawców umów o dzieło:
- poniesione nakłady
- moja pozycja na rynku
- cena, może być abstrakcyjna w stosunku do poniesionych nakładów
Wygląda podobnie ale tak nie jest.
Wycenę podstawową wykonasz w kalkulatorze.
Zaawansowana wykonana tak samo urodzi pytanie ile więcej mogłem a nie zarobiłem.
Warto poczytać cokolwiek na ten temat np.: http://wykorzystajto.pl/633-sprzedaz-jak-sprzedawac-zdobywanie-pozyskanie-klientow_ustalanie-ceny-poznaj-8-wskazowek-zeby-madrze-wycenic-produkty.html
-
Dzięki za 2 ostatnie posty, coś z tego wyciagne. Roboty budowlane wiem jak wyceniac ponieważ jest cennik usług, tj biały montaż, czy układanie kostki brukowej ...stolarka jest ciężka do wyceny więc pytam bo w tym jestem totalnie zielony, nie raz jak wycenialem jakieś przedmioty z drewna miałem problem za mało czy może za dużo, prościej już jest wycenić meble z płyt, kuchnie czy jakieś szafy na wymiar. Jeszcze raz dzieki, bo nie którzy udzielają sie nie w temat tylko robią problemy typu nie wiesz nie pytaj.
-
Najgorsze jest ze jak nie chcesz wygrać. To sam ze sobą sie targujesz. Myśle 200zl a powiem 150zl. Przecież to tez zarobek.
Przez takie ruchy nieświadomi psuje sie rynek.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk wiec mogą trafić sie literówki
-
Na początku napomknę że wielkość 200zł jest tylko przykładowa, a to z rcji że nie znam stawek na rynku pracy w Polsce.
Nie bardzo chyba zostałęm zrozumiany (o ile do mnie kolega zawiązuje).
Miałem na myśli 200 za cały dzień roboczy, a 150 za połowę dnia roboczego.
W całej tej wojence cenowej pomiędzy klientem a wykonawcą trzeba też mieć na uwadze drugą strone i ewentualne budowanie zaufania i przyszłej współpracy.
Jak klient zobaczy że nie jestem zachłanny, robota wykonana fachowo i można dojść do kompromisu to następnym razem jak będzie potrzebował pomocy to zadzwoni najpierw do mnie. I o to właśnie chodzi. Czasami zdaża mi się że ktoś potrzebuje naprawdę drobnej pomocy. Praca zajmie mi może godzinę, dwie. Jak powiem klientowi że należy się 200 za godzinę pracy to albo zacznie robić się nieprzyjemnie albo zapłaci i wywali numer do kosza. A jak się policzy taniej to i może polecić dalej. (podkreślam że licząc na godzinę pracy wychodzi o połowę więcej).
Z doświadczenia wiem że jak się jasno powie na początku jaka jest cena usługi, to klient ma jasność sytuacji, a wykonawca nie ma dylematów ile policzyć z usługę. Stosuję ten system od lat i w moim przypadku się sprawdza. Nigdy nie musiałem sie reklamować a pracy zawsze od groma. Nawet jak przyjeżdżam do Polski i rozmawiam z osobami różnymi to pytają się kiedy wracam na stałe bo kogoś szukają.
W pamięci utkwiło mi powiedzenie mojego taty który mówił że "Lepiej jest najeść się do syta małą łyzeczką niż przeżreć i chochlą"
Pozdrawiam
-
Lirorobert
Zachłanność? Co to za słowo?
Nie chcę być chwalony przez klientów za to, że jestem tani.
Czułbym się z tym źle.
Nie licz na lojalność klienta.
Jeśli relacje są oparte na cenie to zapewniam, że znajdzie się tańszy.
Bardzo podoba mi się system poleceń stosowany przez znajomego.
Pyta ewentualnego klienta kto Jego polecił bo nie robi dla ludzi z ulicy :)
To już na wstępie ustawia rozmowę.
I jeszcze powiedzonko: sprzedajesz siebie, nie produkt
-
Nie licz na lojalność klienta
Tak się składa że mam lojalnych klientów od lat którzy płacą mi stawki większe niż standardowo i czekają po kilka miesięcy aż będę miał czas żeby im zrobić robotę.
A czy ja użyłem słowo tanio?
Kwota 200zł to tylko przykład bo jak napomknąłem na początku nie znam stawe w Polsce.
sprzedajesz siebie, nie produkt
Twoja praca i wykonana robota jest twoim produktem.
Siebie możesz sprzedać na pierwszym spotkaniu podczas omawiania pracy.
poznałem ludzi któży potrafią zgodzić robote za duże pieniądze i zdobędą klienta, ale trzeba po nich poprawiać.