Forum stolarskie Domidrewno.pl
Realizacje krok po kroku => Krok po kroku (realizacje własne) => Wątek zaczęty przez: Bewron w 07 Grudnia 2015, 22:01:22 czas Polski
-
Witam.
Taki stół wymyśliłem sobie pod altanę :) -i rozpocząłem pracę.
Co Wy na to?
-
Ja jestem bardzo ciekaw jak sobie poradzisz z zagięciem tych okuć na łukach tak jak na rysunku aby było zgodnie z projektam.
Powodzenia i do roboty.
Pozdrawiam.
-
Hei.
Wygląda nieźle, tylko czy będzie pasował do altany, ponieważ stół wygląda na biesiadny. Mieszkam z Vikingami więc wiem co jest na rzeczy :) Wrzuć fotkę altany
Pozdrawiam
-
Altana jeszcze nie ukończona ale...
-
Altana zapowiada się nieźle ale wydaje mi się że trzcina powinna być odwrotnie wydaje mi się że woda lepiej by spływała
-
Trzcina jest dobrze, jak uda mi się zmniejszyć pojemność zdjęcia to wrzucę z kilkoma warstwami.Pozdrawiam :)
-
O chyba się udało ;D
-
no proszę :)
super będzie pasować. Sam bym posiedział pod taką :)
Powodzenia
-
Co Wy na to?
Rycerski zdaje się, Beczkę wina do tego zrób ;) i upiecz świniaka
-
Zima idzie więc z altaną na razie daję sobie spokój. Jeszcze troszkę bazgrołów i biorę się za ten stolik -100cm x 200cm.To mój pierwszy projekt więc będzie wykonany jak będzie i dla tego proszę o konstruktywną krytykę gdyż mam zamiar robić drugi "taki sam" . Co do elementów metalowych-jestem spawaczem wiec chyba dam radę.
-
Koniec laby jedziemy.
-
Kurcze mało miejsca na te załączniki.
-
Zainstaluj sobie Irfan View albo FastStone Image Viewer i skaluj zdjęcia - przy tej jakości i tak na dużym zdjęciu nie widać więcej.
-
Dzięki za podpowiedź. Mało śmiga człowiek po necie to i guzik się zna. No dobra, ale do rzeczy. Rama z olchy wypełnienie to sosna, którą wyczesałem. Jutro ciąg dalszy i zlecenie specjalne od żony (nie uniknę tego).
-
Witam.
Jak obiecałem kolejny etap prac nad stołem czyli nogi i na razie dwa krótsze łuki, które też czesałem. Długie łuki się kleją. W przerwie numerek oczywiście na bramę ;).
-
Pierwsze przymiarki czy wszystko do siebie pasuje. Pozostanie do zrobienia rama, która połączy blat z nogami i tymi łukami ale brakło surowca.
Chciałem na koniec całość potraktować olejem tylko nie wiem czy to dobry pomysł. Stół będzie stał na zewnątrz pod dachem, zimą będzie schowany. Jeżeli ktoś mógłby mi doradzić czy ten olej wystarczy to był bym wdzięczny.
-
Fajnie to wychodzi ;) Jak słoje w łukach były bu w poprzek o może i ramy by nie trzeba było robić ,tak przynajmniej się wydaje. Mam podobnego kloca w swojej jadalni :)
-
Witam po przerwie. Kolego Krajmesel ma rację trochę "Kloc,"więc kilka fotek z robienia tego "klocka":-D
-
I jeszcze jedno dzisiaj. Może jutro będzie koniec.
-
Moim zdaniem super :) Pod wiatą będzie to wszystko razem współgrać.
-
I to jest stół :D zajebiaszczy pomysł i wykonanie :)
-
Pomysł i wykonanie podoba mi się. Gratulacje :)
-
Super pomysł. :)
Wykonanie tez :)
A przy tych okuciach masz przynajmniej pewność ze narożniki są twardsze od głów biesiadujących :) będzie długowieczny :)
-
Świetny ten stół. Gratuluję pomysłu i wykonania
-
Dzięki za pochlebne opinie. W końcu to mój pierwszy mebelek. Na razie przerwa w majsterkowaniu, bo jadę do pracy zawodowej. :( Ale niedługo drugi projekt. Mam nadzieję, że też się uda.
-
Ale te okucia z płaskownika to przynajmniej trochę pokieraszuj, będą lepiej wyglądać. Żeby sprawiały (przynajmniej trochę) wrażenie kutych, najprościej poklepać je młotkiem szewskim (takim z obłym, prawie kulistym obuchem). W ten sposób płaska powierzchnia uzyska ślady jak po kuciu. Potem tylko poczernić i cacy postarzone.
Domowe czernienie jest w sumie proste jak drut. Nagrzewasz element i pokrywasz go olejem (zanurzasz element lub go smarujesz). Zależnie od oleju grzejesz bardziej lub mniej. Jeśli masz olej roślinny (jadalny) to grzejesz około 200-250 stopni, tak żeby przy smarowaniu olej ładnie dymił (rób to na dworze, bo dym śmierdzi i strasznie gryzie w gardło). Ale taka metoda jest bardziej zawodna - słaba jakość pokrycia jako że czarna warstwa to głównie węglowy osad z oleju.
Lepiej mieć olej mineralny (chociażby przepracowany olej silnikowy niższej klasy). Wtedy grzejesz element (w ognisku lub palnikiem) do około 600 stopni (powinien wyraźnie świecić na czerwono - tabela kolorów --> tu (http://forumkowalskie.pl/viewtopic.php?t=999)). Następnie pokrywasz olejem - bezpieczniej jest zanurzyć ze względu na dużo wyższą temperaturę, ale przy większych elementach da się też smarować, tylko trzeba zrobić sobie na długim kijku gałganek ze szmaty i smarować czymś takim. I nie zapomnij o wiaderku wody na wypadek zapalenia się gałganka :)
Na koniec (po uzyskaniu czarnej powierzchni) element wystudzić i pociągnąć olejem żeby nie rdzewiał.
Alternatywnie samo wygrzanie w 400-500 stopni z dostępem tlenu powinno pociemnić stal (jednak mniej niż z olejem), jako że wierzchnia warstwa się utleni. Tu też na koniec olejowanie obowiązkowe.
-
czas i życie pokiereszuje i tak zostaw :)
-
Moim zdaniem taki stół ma jedną zaletę. Ma wyglądać jak stary solidny. Dlatego nawet jak za jakiś czas, na blacie pojawią się pęknięcia lub zarysowania, to nadadzą one tylko uroku :-)
wysłane przy użyciu tapatalk