Forum stolarskie Domidrewno.pl
Wyposażenie warsztatu => Ogrzewanie/wentylacja => Wątek zaczęty przez: prezio w 11 Grudnia 2015, 10:50:27 czas Polski
-
Panowie/Pannie ;) mam pytanie co do wilgotnosci powietrza;)
Jak zrobic domowym sposobem bez kupowania urzadzen do wyciagania wilgoci
(http://www.ebay.co.uk/itm/371252576389?ssPageName=STRK:MESINDXX:IT&_trksid=p3984.m1436.l2649
Przyszly zakup ale nie wiem czy spelni oczekiwania i sie wacham)
Wracajac do tematu. Zu wagi ze mieszkam w Szkocji (na wyspach) to niestety jest to troche wiekszy problem z wilgotnoscia w powietrzu.Garaz ogrzewam w momencie kiedy pracuje - wilgotnosc jest na poziomie 55% kiedy grzeje.
niestety nie moge zostawiac grzejnika na noc;( Olejowy.
I zastanawiam sie co zrobic zeby zmniejszyc wigotnosc - aktulanie jest na poziomie 55-65 czasami 70% jak leje caly tydzien.
Musze zejsc na poziom 40-50%
Co mozna zrobic ?
-
Tylko odpowiednia wentylacja. Ale to znowu straty ciepła. Rekuperacja. Chyba nie ma prostej, taniej metody. Podobno metylan (taki jak klej do tapet) lub suchy ryż, dobrze wchłaniają wilgoć, ale czy to jest tania metoda?
-
Wentylacja jest do zrobienia - drzwi garazowe nieszczelne ;) hihihih a i wloty wentylacji bo piec gazowy jest - wiec obieg jest. Ale co z obiegiem jak ciagle pada i owietrze z zewnatrz rowniez z duzymi zasobami wilgoci.
Jak przykryje drzwi to wilgotnosc mniejsza ale i tak nie osiaga tego co potrzebuje ;(
Poczytam o rekuperacji ;(
-
bo piec gazowy jest
Czy to nie aby na propan-butan? Bo wtedy jesteśmy w domu.
Spalanie gazu butlowego powoduje gwałtowny wzrost wilgotności powietrza.
-
Nie nie propan - zwykly gaz ziemny do ogrzewania domu. Obieg spalania zamkniety z wystawionym na zewtnarz skrapaczem w kominie ;)
Wilgotnosc w warsztacie jest tylko o 5% wieksza niz w domu - to niestety wina powietrzaq w Szkocji - gdzie od 3 tygodni pada ;(
Latem nie bylo problemu - nawet bajka bo wilgotnosc byla na poziomie 40-50 i nie spadala nawet jak nie padalo ;)
-
Analogowe pochłaniacze wilgoci ja robię do domu swoje własne.
To ci jest w Rych woreczkach to chlorek wapnia.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk wiec mogą trafić sie literówki
-
nooo tylko tych woreczkow musialbym miec duuzo ;)
-
ja ma na poddaszu właśnie chlorek wapnia - kupiłem na allegro worek 25kg za 50zł.. do starych wiaderek przymocowałem tam gdzie uszy jakieś stare nogawki od jakiś rajtuz dzieciaków i w to ładuję chlorek wapnia (taka "kiełbasa") wisi nad wiadrekiem i pięknie kapie..
-
Można zdjęcie prosić arturs?
-- Tapatalk
-
Wspomnieć też chyba warto o samym pomieszczeniu, gdyż często jego ściany, podłogi ułatwiają wnikanie wilgoci.
Sam osobiście z tym walczę - warsztacik mam w piwnicy połowicznie pod ziemią i na początku była masakra, rdzewiejące narzędzia/bolesne/, wieczne rude naloty, natłuszczanie suwmiarek etc. Dwa lata temu wykonałem gruntowną izolację przeciwwilgociową podłogi i ścian. Gdzie się dało od zewnątrz, a reszta od wewnątrz - folia w płynie. Jest niebo lepiej. Nawet jak jest
mokra aura wystarczy podgrzanie piwnicy i robi się przyjemnie. No i rdza się na mnie obraziła :)
-
Można zdjęcie prosić arturs?
-- Tapatalk
pewnie że można, proszę
-
arturs bardzo ciekawe rozwiązanie, ja przez całą zimę się męczyłem z wilgocią. Nie znam się bardzo na tym ale czy np sól drogowa nie działała by podobnie?
-
Czy ten chlorek zanika i czy on nie śmierdzi ?
-
@arturs - czy ten chlorek w jakiś sposób się zużywa? trzeba go uzupełniać, wymieniać?
-
sól drogowa nie wiem, chlorek sypią np. w centrum krakowa bo nie jest agresywny
tak, znika.. robi się płyn, ja go wylewam, ale jak ktoś ma ochotę to z tego co kojarzę to po podgrzaniu chyba wraca do postaci krystalicznej, ale nie próbowałem.
co do wydajności to zależy jak wilgotno jest, u mnie taki "nabój" starcza na miesiąc.. sporo w lato jeszcze mialem wody, teraz mniej bo wyschło..
ja kupiłem na allegro worek 25kg i przez półtora roku poszło mi może z 5kg..
jak będzie lód to może będę sypać..
jak ktoś ma świeżą wilgoć typu tynki itp. to jednak elektryczny osuszacz chyba będzie lepszy, ale tak jak u mnie (np. pomieszczenie z pralką i pranie wisi) daje radę
aha, i nie śmierdzi - w takich domowych małych pochłaniaczach co w kastoramach i lerojach sprzedają też jest chlorek wapnia.. można wiadreko z taką nakładką do mopa postawić, w woreczek nasypać i niech kapie, to powoli się wykrapla, ciurkiem nie leci..
-
dzięki wielkie za wyczerpujący opis :) muszę to zakupić i zastosować u mnie 8)
-
a ile trzeba czekać na pierwsze kapanie? :P Bo u mnie 1 dzień leży i nic.
-
Ja nazbierałem płynu w 3 miesiące pół wiadra od mopa
Wiadro zainstalowane w piwnicy
Dzięki za patent
-
@ prezio
generalnie w budynku wilgoć pojawia się z trzech powodów:
- z ziemi lub ścian gdy brak lub jest źle wykonana izolacja przeciwwilgociowa i zwyczajnie podciąga nam wilgoć z gruntu.
- z powietrza ( jeśli tak jak w twoim przypadku na zewnątrz budynku pada to powietrze będzie nasycone wilgocią każde wietrzenie pozwoli wejść wilgotnemu powietrzu do środka.
- od domowników ( ludzie, zwierzęta, rośliny ...)
Samo grzanie nic nie da ( ciepłe powietrze może pomieścic więcej wilgoci od zimnego) należałoby to ciepłe powietrze wymienić na ciepłe suche i tu chyba jedynie dwie możliwości:
- grzanie + osuszacz ( taki łązienkowy )
- centrala wentylacyjna z rekuperacją
obawiam się jednak że uzyskanie stałego poziomu wilgotności może okazać się dość kosztowne (zależy od powierzchni, ocieplenia pracowni....)
A.
-
Dzieki za info.
Aktualnie jestenm w garazu i sa niestety male przeciagi - znaczy ruch powietrza i wilgotnosc mam na poziomie 45-50 (nawet w Szkocji) - wiec nie jest zle. Jak grzeje ale piecykiem olejowym/elektrycznym - wilgotnosc nie wzrasta bo jest w miare dobra recyrkulacja.Ale za niedlugo bede sie przenosil i adoptowal garaz z budynkiem gospodarczym - jakies 50m2;) na warsztat i musze go w miere podremontowac wiec przy okazji zrobic recyrkulacje i osuszacz/ jaks maly na 100-150m3 - koszt okolo 800-100pln;( + umieszcze dodatkowo Chlorek wapnia (byc moze wilgotnosc nie bedzie zbyt duza, ale lepiej uwazac) U mnie drzego nie moze lezec w wiekszej niz 55 i mniejszej niz 30% - instrumenty. Zobaczymy. Najwyzej cos jeszcze wymysle
Dziekuje
R
-
może warto pomyśleć o szafie/suszarce.
(https://bronzeoakleaf.files.wordpress.com/2011/12/kiln-2-002.jpg)
(https://bronzeoakleaf.files.wordpress.com/2011/12/kiln-2-003.jpg)
-
Dobry pomysl do przechowywania;) i napewno skorzystam
Jednakze szafa jest nie wystarczajaca.
Jak sie klei topy czy tyly od instrumentow czy nawet rzezbi - to drewno owinno byc w tej samej wilgotnosci powietrza. Kazda zmiana oddzialowywuje na drewno i jak bedzie wilgotnosc za duza czy za niska, a instrument bedzie klejony, to pozniej moze popekac. 40-55% jest przyjete jako standard i mniej wiecej w tej wilgoptnosci powinno sie na nich pracvowac - nawet nie wiecej niz 50%.
do czasu malopwania i impregnacji Shellac'iem - drzewo bedzie znacznie pracowac przy zmianach. Pozniej na wykonczeniu mniej ale tez powinno byc w odpowiednich warunkach;( To jest problem z instrumentami. Meble nie sa tak czule.
-
Zgadza się. Potwierdzam :)
-
1.jeśli leje to zmniejsz wentylację do minimum koniecznego, wilgotność w deszczu może być bliska 90-100%?
2. jeśli potrafisz to zrób sam jeśli nie to znajdz jakąś sprężarkę od większej lodówki i zrób wymiennik na zasadzie skraplania w punkcie rosy: ogólnie to sprężarka + radiator na rurkach miedzianych, na którym podczas pracy radiatora będzie Ci szroniło. Pod radiatorem umieszczasz rynnę z rurką która idzie gdzieś do kanisterka. Do tego jakieś proste sterowanie, które będzie włączało cyklicznie sprężarkę. W trakcie przerwy w pracy sprężarki lód z radiatora przechodzi w fazę ciekłą i spływa do rynny, a następnie rurką do kanisterka. Dobrze by było uruchomić drugi układ, drugi obwód z rurkami grzewczymi, pomiędzy tymi chłodzącymi, i lub jakąś nagrzewnicę która sterowana przekaźnikiem włączana by była podczas przerwy w chłodzeniu.
To rozwiązanie tańsze, a droższe to chyba klima i jednocześne grzanie bo chyba klima działa na podobnej zasadzie jeśli się nie mylę ?
BTW - 40-50% to chyba odpowiednia wilgotność także i w stolarni, ale ja początkujący w branży jestem więc mogę sie mylić.
-
Oj, ja też mam ten problem z wilgocią niestety :(