Forum stolarskie Domidrewno.pl
Maszyny stolarskie => SAM'y => Wątek zaczęty przez: mateusz111 w 30 Grudnia 2015, 21:29:53 czas Polski
-
witam
Zakupiłem strugarko-grubościówkę typu sam
silnik 5.5kw wał 40cm
Niestety nie posiada ona ''szybkiej'' regulacji blatów (skręcone są na śrubach).
Może macie pomysł jak to przerobić?
-
Bez zdjęć nic nie wymyślimy.
-
Przesyłam zdjęcia
-
P.S
doceńcie ciepłe warsztaty :)
-
http://forum.domidrewno.pl/sam'y-46/budowa-wyrowniarki-jaki-walek-wybrac/msg43005/#msg43005
W moim temacie sa zdjecia regulacji blatu
-
Jak się sprawdza?
jest dokładne?
-
Dokładność zależy od tego,jak dokładnie wykonasz elementy.
-
Chodzi mi o dokładność wykonywanych elementów np klepki na klejonkę. :D
-
Jestem zadowolony :)
-
@Mateusz111, przerabiając mocowanie blatów masz okazję wykonać konstrukcję pozwalającą na zdejmowanie blatów do funkcji grubościówki. Myślę, że najtrafniej można to wytłumaczyć pojęciem: wykonaj konstrukcję podobną do "sanek"(jak w pilarce). Mam na myśli zasadę działania, a w tym przypadku z blokadą posuwu na "płozach"
-
Tę równiarko-grubościówkę zbudowałem prawie 30 lat temu, 20 lat jak na niej nie pracuję. Blaty działają na zasadzie "sanek". Wał ma 300 mm. Odpinanie blatów jest wygodne nie tylko do strugania, ale też do ustawiania w miejscu pracy lub transportu. Bez względu na "płozy" i tak musisz wykonać mimośrody lub "marki" które je zastąpią. Zastosowanie płóz to nie trudność ani koszt.
(http://naforum.zapodaj.net/thumbs/3b72b80365ea.jpg) (http://naforum.zapodaj.net/3b72b80365ea.jpg.html)
-
DEF - niezły wynalazek :) Masz fotki w większej rozdzielczości bo za diabła nie widzę regulacji strugarki :)
-
Wynalazkiem to jest propozycja zawieszenia i regulacji panelu frezarki, którą Wam kiedyś narysowałem. To tutaj, to jest nieestetyczna kopia 100-letniej żeliwnej strugarki, wykonana ze stalowego złomu. Zdjęcia wieczorem, bo trzeba je "dopasować ". Moje podnoszenie to dwa zespolone cięgłem wałki, a w nich mimośrodowo cztery nagwintowane otwory. Kątowniki które "robią" za "płozy" i za łoże. Kilka śrub i nakrętek,...
-
Żeby nie było niedomówień - wynalazek bez podtekstu! Chce dorobić blaty do dymy i szukam innego rozwiązania niż oryginalne mimośrody które mają luzy. Dlatego ciekaw jestem rozwiązania "na płozach" bo tak jest w większości urządzeń.
-
,... Mateusz albo wszystko zrozumiał, albo nie jest zainteresowany, zatem przenieśmy naszą konwersację do tematu Dyma- maszyny wieloczynnościowe. Byłem posiadaczem Dymy i poprawiałem jej blat podawczy z zadowalającym skutkiem. Nie wiem Przemku czy to ten sam model, więc załącz z opisem problemu fotografię boku blatu podawczego i innych miejsc które chciałbyś poprawić w swojej strugarce.
-
Mam kłopoty z przygotowywaniem plików do załączników. Mam nadzieję, że coś będzie widać http://naforum.zapodaj.net/1a9b8229b234.jpg.html
Jeśli się udało, to widać, że nie jest to sposób na zastosowanie w Dymie. W Dymie dorabiałem cztery śruby :gwint "8" bez "główek" z kontrującymi nakrętkami, mocowane w C- owniku wyginanym z cienkiej blaszki o grubości chyba 2 mm. Ten " wynalazek" poprawiał (poprawiał a nie zastępował istniejące mocowanie) i stabilizował poziomowanie blatów. Po tym usprawnieniu blat trzymał ustawienia. Czyżbym spamował?
-
Nie, nie spamujesz :) A masz fotki tej dymy czy już jej nie masz? Coś podobnego jak u ciebie w tym SAM chciałem zrobić. Niby reguluję łatą oba blaty i są one w jednej płaszczyźnie, ale jak zjadę regulacją np o 1 mm to już niestety blaty nie są równolegle do siebie. Podejrzewam że te mimośrody blatu podawczego nie pracują idealnie, ale docelowo wolałbym zrobić na płozach.
Regulację odbiorczego przerobiłem - dałem śruby regulacyjne i jedno zapięcie burtowe (na fotce stare zapięcie, teraz mam solidniejsze i z blokadą), bo to oryginalne w DYMA z prętem to kpina było.
(http://i1153.photobucket.com/albums/p512/przemoprzem/Dyma%208/th_Zdj25C42599cie-0223_zps589c0bdf.jpg) (http://s1153.photobucket.com/user/przemoprzem/media/Dyma%208/Zdj25C42599cie-0223_zps589c0bdf.jpg.html)
Dużo prościej się to reguluje. Chciałbym sobie zrobić blaty z lignofolu. Już miałem robić ze stali ale w dyma jest małej średnicy wałek i ciężko wsadzić jakieś użebrowanie (wzmocnienie) pod blatem - za mały prześwit między rolkami grubościówki. A bez usztywnienia to blacha idealna nie będzie. U ciebie DEF to chyba jest ceownik szeroki jako blat?
-
To co widzę, jest z gruntu podobne do "mojego" usprawnienia, ale ja nie spawałem. Znajomego, który zamienił się ze mną złom na Dymę, bardzo rzadko widuję. On bardzo intensywnie produkował na tym sprzęcie galanterię drzewną. Jak pamiętam fabryczna regulacja to mimośrody zaciskane śrubą. Przypuszczam, że ruch obrotowy mimośrodów zwalnia docisk fabrycznej śruby a może nawet po powrocie wraca wszystko razem na pierwotne ustawienie. Ja, jak Ty, podparłem (bez spawania) śrubami ten blat i wszystko było super. W sprawie "nowych" blatów ( moje to C- owniki 300mm szerokie i frezowane) to na priv. wieczorem. Zrób proszę fotografię jednego podparcia blatu podawczego ( perspektywa ja na tym pierwszym ujęciu)
-
Tak, z tym spawaniem to dałem ...... ciała. Później się okazało że po spawaniu blat się zrobił banan, dlatego musiałem go naciąć .... i przez klocka przywalić kilka razy młotem :o Blaty są teraz w miarę proste, ale problemem jest to że ta cienka blacha nie jest stabilna - dosłownie palcami od spodu mogę ją "wyprostować" do ideału. Chciałem od spodu zrobić kratownicę z płaskowników, ale nie ma miejsca. Bez wzmocnienia szlifowanie nie ma sensu, chciałem dać do szlifu do gościa od głowic, ale nie ma sensu, bo magnes tę blachę wyprostuje, a po zdjęciu z maszyny wszytko wróci do pierwotnego kształtu. Myślałem o takim ceowniku 30 cm bo takie coś można by już jakoś splanować bo to jest sztywne, ale nie wiem czy dało by radę to jakoś zamontować. Trzeba by obciąć te boczne ścianki zapewne.
Już nawet się zastanawiałem żeby zrobić od podstaw całą konstrukcję jak właśnie ta twoja i wykorzystać bebechy z DYMA. I wtedy bym zrobił blaty 2x100 cm - pal licho szerokość bo te 30 cm to ujdzie, ale długość 100 cm to była by bajka. Myślałem nad blatem aluminiowym ale ciężko kupić blachę PA6 10 mm w sensownych pieniądzach, są na allegro "używki" ale bez obejrzenia osobiście czy nie sfatygowane to boję się kupić "banan".
Blatu podawczego nic nie zmieniałem bo nie miałem pomysłu .... i ostatnio czasu nie mam za grosz....
-
Nigdy nie przyszło mi na myśl żeby wymieniać w Dymie blaty, ale konstrukcja nośna na wiele nie pozwala. Trzeba by dużo przerabiać. Myślę, że najwyżej można rozpatrywać grubszą płytę, ale nie C-ownik. Zresztą mamy zbieżne i obserwacje i wnioski. Co do blatu podawczego, to właśnie przy nim majstrowałem. Wykonałem też dwa stojaki z osobnymi napędami na przystawkę pilarki i frezarki. Mogłem opcjonalnie te przystawki zakładać na indywidualnie lub zakładać na podstawową. Oczywiście wolałem je mieć wszystkie osobno,... Co do C- owników, to to chyba 250 mm też są stosowane. Najtrudniej i najkosztowniej (kiedyś) było je przefrezować na magnesówce. Z tego powodu stalowe blaty do innyh niż strugarka maszyn wolałbym składać z węższych C- owników.
-
Panowie z tego co widzę to wszystkie wasze propozycje polegają na dokręcaniu każdej śruby z osobna ja chce właśnie to czymś zastąpić.
-
Nie wypada mi chwalić własnego wyrobu zwłaszcza tak niedopieszczonego. Poza tym może coś można było lepiej rozwiązać; chętnie przeczytam jakąś wskazówkę, czego nie ma ta konstrukcja, co posiada fabryczna. Oczywiście na tym etapie dyskusji pomińmy osłony i farbę. Być może zmylił Cię brak widoku sposobu regulacji blatu podawczego, a jest taka regulacja i znajduje się i działa pomiędzy C-ownikiem a płozami. Są to dwa wałki z mimośrodowymi gwintowanymi gniazdami do których przyśrubowane są przez boki C- ownika płozy. W amatorskich warunkach można tę maszynę wykonać estetyczniej ale nie lepiej. Twoje oczekiwania możesz spełnić w zakładzie o statusie "innowacyjno-wdrożeniowym" Są takie w każdym wojewódzkim mieście, ale usługa idzie w tysiące.
-
Jeżeli chodzi o blat i jego regulację to widziałem podobny problem w maszynie mojego wujka, którą wykonał mój ojciec. A była to frezarka dolnowrzecionowa z ruchomym blatem. W celu regulacji wysokości frezu podnosiło się lub opuszczało cały blat. Było to rozwiązane na podobnej zasadzie jak u ciebie kręcąc jednym kółkiem przez łańcuch obracało się jednocześnie cztery śruby. Dziś można zastosować pasek zębaty do zmniejszy średnicę zębatki ale wydaje mi się, że takie rozwiązanie będzie dla ciebie najszybsze. Jedno pokrętło do regulacji wysokości a drugie do kontrowania. Zębatki są do dostania bez otworów więc można samodzielnie wywiercić i nagwintować, pasek zębaty to też żadne pieniądze a i roboty niewiele w porównaniu do innych rozwiązań mechanicznych prowadzenia stołu.
-
@vegelus, rozumiem, że chcesz pomóc, ale tematem jest "regulacja wysokości blatu wyrównarki". Ja wypowiadam się nieco szerzej, ale głównie proponowałem wygodne odpinanie blatów. Twoja propozycja jest możliwa do zastosowania w grubościówce lub jak podałeś we frezarce.
http://naforum.zapodaj.net/2c62d0e94d51.jpg.html
To jest(jeśli mi się udało) mój blat podawczy
-
Kurde, nie kumam tego podawczego.... znaczy "widzę" jak to działa, ale..... coś mi się nie klei na strugarce. Tutaj jak patrzę
(http://naforum.zapodaj.net/images/1a9b8229b234.jpg)
To do tego ceownika co jest blatem jest przykręcony kątownik, który jest następnie dociskany do ramy (identycznie jest w Metabo chyba) - na tym zdjęciu widzę znowu
(http://naforum.zapodaj.net/images/2c62d0e94d51.jpg)
Że spód to pewnie jest na stałe, później zawiasy i dopiero ceownik jako blat.....
Można zdjęcie z boku blatu odbiorczego na maszynie i samego blatu? ;D
-
C-ownik odbiorczy połozy ma przykręcone na stałe i nic tam się nie reguluje ale ustawia. Ten podawczy jak widać. Się ustawia a potem już tylko reguluje. Posiada dwa wałki ? fi 25 mm , które przechodzą przez ścianki C-ownika. Ponieważ w końcach wałków są nagwintowane otwory, mimośrodowo, to przykręcone płozy (mają otwory fi 12 mm) pozwalają na ruch śligowy blatu. Dlaczego? Bo płozy blatów nakładają się na płozy konstrukcji nośnej , są dociskane manetką z półkrążkiem, więc to jest sztywne. Zespolenie wałków w blacie podawczym listwą zakończoną gwintem trapezowym pozwala na równoczesne obracanie tychże wałków co daje skok kilkunastu milimetrów (mimośrody) . Tu należy doprecyzować , gwint trapezowy chodzi w tuleji przyspawanej pod blatem. Zjędcia teraz nie mogę zrobić ale nastąpią . Odkręcę wtedy jedną płozę do fotografii, to nie będzie wątpliwości. Blat podawczy zawieszony na połozach np na stole na klockach można podnosić i opuszczać przy pomocy tego po środku trapezowego gwintu . Nie posiadam technicznego wykształcenia i moje określenia mogą być nieprecyzyjne a nawet komiczne.
-
http://forum.domidrewno.pl/sam'y-46/budowa-wyrowniarki-jaki-walek-wybrac/msg43005/#msg43005
W moim temacie sa zdjecia regulacji blatu
co sądzicie o tej metodzie?
dodam że nie jest mi potrzebna funkcja podnoszenia blatów
-
Pozornie jest inaczej, ale mechanizm działania jest ten sam. Jeśli dolną część zawiasów zamocować na listwach - płozach i te płozy wygodnie zaciskać- blokować na konstrukcji nośnej, to tej równiarce można dorobić funkcję grubościówki. Ja niczego nie oceniam, ja tylko mogę proponować.
-
,... Już wiem Przemku co Ci "uciekło" (tak mi się wydaje, że wiem) . W moim poście w tym temacie z dnia 3 stycznia jest zdjęcie i na nim widać: połzy przy blatach mają swoje " stałe" płozy na konstrukcji nośnej, czyli ich odpowiedniki. Te pierwsze od blatu odbiorczego nakładają się na podobne na konstrukcji nośnej, są tylko do ustawienia poziomu względem noży wału strugającego. Zaciska się je manetką, którą też widać. Te drugie, przy blacie podawczym, są ruchome i służą do "szybkiej" regulacji a leżą na swoich odpowiednikach, którymi dokonuje się stałych ustawień względem blatu odbiorczego. Zdjęcia przygotowanej do pracy strugarki nie pokazują wyraźnie że połozy nakładają się na siebie. Kątowniki pod płozy "znikają" i to Cię dezorientuje. Gdyby zdjęcia były lepsze lub gdybyś mógł zobaczyć maszynę "na żywo" , nie byłoby problemu. Aby regulować wysokość blatu w równiarce trzeba zastosować zasadę którą jest działanie mimośrodu, lub "równię pochyłą". Ja mam jeszcze inny, przez nikogo nie stosowany sposób, ale to inna bajka i nie do zasosowania w równiarkach , które znamy,.....
-
Przemku. Czy to tę wersję blatu podawczego Dymy chcesz poprawić? Moja była inna,...
<a href=http://naforum.zapodaj.net/ea896ccafbbd.jpg.html><img src=http://naforum.zapodaj.net/thumbs/ea896ccafbbd.jpg alt=hosting zdjęć zapodaj.net /></a>
http://naforum.zapodaj.net/ea896ccafbbd.jpg.html
-
Ogolnie jest przyjęte, aby nie pisać postów pod swoimi postami. Nie wiem czy mi wolno kontynuować i czy kogoś to obchodzi co tu "zmyślam". Zaryzykuję i opiszę co zrobiłbym z blatem tej wersji Dymy. Może nawet poprę tę wypowiedź "brawurowym" szkicem. Najlepiej by było gdyby posiadacz zamieszczonego wzoru chciał też wykonać poprawki, ale jest na to za zimno i brak mu imperatywu. Zatem przygotowałbym katownik z blachy ( może jest jakiś gotowiec) o tej samej grubości i szerokości co ten mały fabryczny "klocek". Oryginał posiada 3 otwory; "fasolka", otwór na bolec mimośrodu i "fasolka". Fasolka to podłużny ( owalny ) otwór pod śrubę wymagającą luzu do regulacji czy też napinania. Nasz kątownik razem z główką śruby M8, nie powinien wystawać powyżej poziomu blatu i powinien posiadać dwa otwory dokładnie pasujące do istniejących dociskowych śrubek. Powinien, po przykreceniu, wolnym bokiem zadaszyć obie główki śrubek. W tym zadaszeniu trzeba będzie , po środku przygotować otwór na śrubę M 8, o czym później. Będziemy potrzebować jeszcze jeden kątownik (jak ten pierwszy), który zamocujemy na śrubie M 8 tak aby jednym bokiem przylegał do fabrycznego "klocka". Teraz należy wywiercić pionowo otwory na śrubę M 8, po jednym w kaźdym kątowniku i w pionie. Za pomocą nakrętek ( można też nagwintowć dolny otwór i wtedy wystarczy jedna nakrętka) i śruby, gwintem regulować położenie blatu. Oczywiście należy do tego zwolnić śrubki 6 - tki, po ustawieniu je dokręcić. Fabryczna regulacja opiera się tylko na docisku, który nie jest stabilny, a nasza śruba jest podporą. Jeszcze dzisiaj popełnię szkic do tej wypowiedzi. Obiecane fotografie mimośrodu blatu mojej równiarki bedą może w niedzielę ( maszyna stoi poza moją miejscowością a ja jestem obecnie niepełnosprawny)
-
,..... ciąg dalszy "rewelacji". Oczywiście jak zawsze, realizacja weryfikuje teorię, tylko ja to podobnie miałem i się sprawdziło. Moja Dyma, jeśli dobrze pamiętam, poziomowanie stałe miała pośrodku (dwie śruby z lewej strony fotografii). Pomiędzy "klockiem" a górnym kątownikiem potrzebne będą podkładki aby uzyskać nieco luzu na bolec mimośrodu,... Przy ustawianiu blatu należy go wydatnie obciążyć lub pospawać "klocek" z dolnym kątownikiem
http://naforum.zapodaj.net/684bcff26153.jpg.html#social
Ciągle nie jestem pewien czy się udało załączyć odpowiedni plik
-
Chyba to samo, jutro zrobię fotkę, chyba że mam gdzieś na laptopie. Odbiorczy będę robił z HPL 10 mm powinien spasować bez większych przeróbek, ale najpierw zrobię test/szablon z HDF. Jak uśpię dzieciaka to może znajdę fotkę podawczego.
-
,... Obiecana fotografia: http://naforum.zapodaj.net/0ac2b9ee6e0f.jpg.html
Jak widać, jest tak samo jak w Dymie. Reszel wstawił bolec ja wkręcam solidną śrubę (na klucz 19) . Dzisiaj pomiędzy wałkami jako sprzężenie dałbym i może nawet jeszcze dam, śrubę rzymską; jest ich teraz cała masa od tycich do bardzo dużych. Jeśli macie Panowie jakieś pytania lub odmienne rozwiązanie w Dymie, może będę mógł coś podpowiedzieć. Ucieszyłby mnie meldunek, że ktoś wypróbował to usprawnienie,...
-
Witajcie,
Nie chciałem zaśmiecać forum i dlatego nie zakładam nowego wątku, a temat dotyczy ustawienia blatów w SCM (3 noże wał 86mm, 40 cm szerokość). Niestety już opadam sił z tą maszynką – udało mi się wyeliminować większość „usterek” ale został mi jeszcze jeden problem do rozwiązania. A mianowicie w trakcie pracy na wyrównywarce tworzy się „łódka”. Dodam że blaty są idealnie równolegle do siebie i idealnej płaszczyźnie również z wałem. Blat podawczy jest 0,45mm niżej.
Macie pomysły co może być przyczyną? Bardzo proszę o pomoc szanownych kolegów.
-
Z tego co pokazałeś na zdjęciach ,wnioskuję że nie miałeś wcześniej kontaktu z wyrówniarką .
Blat odbiorczy ma być równy z wałem nożowym ,a właściwie nóż minimalnie wyżej ponad blat
zaś odbiorczy poniżej tego zestawu .
-
Blat odbiorczy ma być równy z wałem nożowym ,a właściwie nóż minimalnie wyżej ponad blat
trochę doprecyzuję wypowiedź kolegi Robsona
Masz obydwa stoły regulowane ,to noże wystawiasz z wału o..... I tu według mnie należy się zastanowić bo im ( niżej ) i bliżej łamacza wiórów(skośnej listwy dociskowej ) tym gładsza powierzchnia skrawania. Ale też ,czubek noża nie może być niżej wału ,bo nie będzie strugał.To należy sobie wypraktykować - ja daję tak bym widział całą fazę ostrza wychodząca z wału.
Jeśli to ustalimy ( już zawsze tak będzie ) to do tej wysokości noża ustawiam blat odbiorczy leciutko go obniżając. Już go zasadniczo nigdy nie przestawiam , a przy nowych nożach , to je ustawiam do blatu odbiorczego ( metoda linijki , czy czujnika z bazą na blacie odbiorczym)
-
Bardzo dziękuję Wam za odpowiedź i pomoc. Nóż z wału wychodzi 2,2 mm rozumiem, że można go "schować" w wale jeszcze o połowę. Wał zlicować z blatem a nóż może wystawić 1,1 mm (rysunek B)
Dobrze myślę?
A nigdy wcześniej nikt mi nie pokazywał zasady działania wyrówniarki, mało tego firma która mi to sprzedała wcisnęła mi niesprawny sprzęt - ale o tym dowiedziałem się dopiero po paru miesiącach.... :(
-
Kurdę, miałem całą litanię napisaną > podgląd > zaloguj się i wszytko w piz&%^%. I znowu po 2 mintach od zalogowania > podgląd > logowanie i powtórka z rozrywki WTF >:(
Tutaj masz film jak gościu ustawia. Wystaw noże nad wał ok 1 mm a reszta na filmie
A druga sprawa to może technika strugania? Dociaksz na początku i na końcu , a w momencie przekładania ręki nad wałem nie dociskasz z taką samą siłą materiału i dlatego masz "brzuch" na środku.
PS. Opisz firmę i przygodę bo maszyna SCM to już nie ryż więc w markecie tego pewnie nie kupiłeś.
-
Piotr , podaj nr. tel. zadzwonię
-
Stugarko- grubościówkę znalazłem na allegro (mar-masz), przez telefon otrzymałem informacje, ze maszyna jest w bdb stanie po serwisie. Pojechałem na miejsce i kupiłem bez sprawdzania… bo nie miała nawet noży zamontowanych a na miejscu takowych nie mieli, ( ( poza tym nie wiedziałem jak to sprawdzić) po 2 dniach przyjechał człowiek z transportem zrzucił ją przed domem i pojechał, kupiłem noże „ustawiłem” i zaczęła się zabawa:
1) Po miesiącu okazało się, że sruba trapezowa w blacie grubościówki wraz z całym prowadnikiem jest uszkodzona
2) Następnie – padł popychacz grubościówki
3) Wymiana łożysk wału
4) Mocowanie noży do poprawienia
5) Silnik do przewijania + stycznik do wymiany...
Generalnie maszyna nie miała kontaktu z „serwisowaniem”. Wcześniej nie miałem kontaktu ze stolarką i stwierdziłem że „renomowana „ firma nie wciśnie mi G, na maszynkę wydałem ok 5000
Oczywiście firma się wypięła, prosiłem o przysłanie serwisanta, powiedziałem, że zapłące za usługę ale pokazali mi środkowy palec…
Noże ustawiam do wału a nie do blau – poziomowanie blatów robię do wału, generalnie wał jest moim punktem odniesienia.
Materiał dociskam zaraz za wałem na blacie zdawczym.
-
Tak sądziłem że to jedna z tych "firm" co kupi szrota > malowanie picowanie > gonić dziada. Ale kupowałem na firmę czy konsumenta? Bo jak to drugie to przecież masz Rzecznika praw konsumenta i do dzieła.
-
Noże ustawiam do wału a nie do blau – poziomowanie blatów robię do wału, generalnie wał jest moim punktem odniesienia.
Można i tak ,są różne drogi do celu.Twoja będzie właściwa jak stół odbiorczy idealnie będzie się zgadzał z wałem w płaszczyźnie poprzecznej ( a tak nie musi być )
Ustawianie czubka noża od płaszczyzny stołu odbiorczego jest w mojej ocenie lepsze bo nie interesuje mnie w tym momencie wał ( on nie struga tylko czubek noża) . A w dodatku tak jak niżej pisałem nie ruszam ( po kilka lat ) raz ustawionego stołu odbiorczego ,który przecież też został przypasowany swoją wysokością do stołu podawczego . To znaczy , jak podawczy wysunę na max w górę to jest na równo z wysokością blatu odbiorczego , co daje mi naprawdę minimalny zbiór wióra.
Ty ustawiając noże od wału musisz wszystko korygować blatami co jest upierdliwe.
Gdzieś w wątku Amigorga o jego wyrówniarce opisałem prosty przyrząd na czujnik zegarowy do ustawienia noży
-
Ale czujnik zegarowy z reguły jest z "kuleczką" jak w długopisie - chyba że ma się grzybek to ok - inaczej czujnik szybko spada z noża i upierdliwe to jest. Ale faktycznie czujnikiem na początek ustawiałem blat odbiorczy do wału, żeby z lewej/prawej było identycznie -
1. czyli blat odbiorczy np 1 mm powyżej wału (nie noży)
2. Noże listewką jak na filmie
3. Podawczy liniałem (profil aluminiowy/poziomica) względem odbiorczego żeby był idealnie równoległy.
-
Drodzy koledzy , chciałbym Wam serdecznie podziękować, Robson , dzięki za telefon i wytłumaczenie. Temat ogarnięty, kupiłem szczelinomierz i okazało się, że blat nie jest do końca dobrze ustawiony – na baltach 1,8m był rozjazd 0,3 mm. W tej chwili wszystko jest ok, łódki nie ma, dzięki jeszcze raz!
8)