Forum stolarskie Domidrewno.pl
Elektronarzędzia => Pilarki => Wątek zaczęty przez: Zubek72 w 01 Stycznia 2016, 14:00:47 czas Polski
-
Witam w Nowym Roku! :)
Mam mały problem. Doradźcie mi co wybrać na początek przygody z obróbką drewna.
Mam do wyboru dwie piły: Makita MLT100 lub Bosch GKT 55 GCE z szyną 1600mm.
Planuję drobne wykonywanie formatek z płyt meblowych i osb oraz przycinanie listewek lub desek sosnowych.
-
Tak naprawde to obydwie pilarki sluza troche do innych celow ale z tego co piszesz to wzialbym makite. Chodzi o powtarzalnosc rozmiarow i katow. Ustawisz raz przykladnice i jedziesz. Szyna zaglebiarki zawze sie gdzies troche przesunie i te mikrony gdzies sie zbiora. Ponad to ta makita jest bardziej uniwersalna.
-
Ja bym bardziej postawił na zagłębiarkę Bosch GKT 55 GCE z szyną 1600mm.
-
Czyli tak jak myslalem nie da rady wybrac za Ciebie ;-)
-
No to mi nie pomogliście :(
Dwie odpowiedzi i każda inna. Cenowo te dwa sprzęty są podobne. Makita będzie chyba dokładniejsza jak pisze SpecPiotr a Bosch bardziej mobilny. Mam nie lada orzech do zgryzienia, zwłaszcza że to moje pierwsze poważniejsze narzędzie.
-
Nie za ma co ;) Napisz szerzej co bedziesz robil to moze cos wydumamy.
-
jeśli do płyt to zagłebiarka jest lepsza
-
Pilarki które wskazałeś służą do różnych czynności.
Jeżeli chcesz zaspokoić swoje potrzeby to musisz kupić obydwie.
Pilarką Bosch będziesz mógł spokojnie wycinać formatki i to nie tylko drobne formatki, natomiast Makitą będziesz mógł docinać listewki.
Musisz sobie zadać pytanie czego będziesz więcej robić i wtedy zdecydować się na zakup odpowiedniej pilarki.
-
No głównie to chciałem zrobić różne szafki i szafeczki, może jakieś biurko czy półki. Głównie z płyty meblowej.
W hipermarkecie budowlanym kupiłbym takie płyty np. 250cm x 60cm i z nich docinałbym sobie na wymiar pod różne mebelki.
Żadnej większej i poważniejszej maszyny nie mogę sobie kupić ze względu na brak miejsca. Dlatego pomyślałem że któraś z wymienionych wcześniej będzie w sam raz.
-
Może ktoś wie czy tego Boscha da się łatwo wsadzić pod blat? Jeśli tak to kolega miałby zaglebiarke oraz pilarke stołowa sam w jednym
wysłane przy użyciu tapatalk
-
Jak z płyty meblowej to tylko zagłębiarka Maffel'a + kilka dodatków. Na Makicie nie utniesz płyty bez wyrwań. Bosch też będzie strzępił.
-
Jak z płyty meblowej to tylko zagłębiarka Maffel'a + kilka dodatków
Jakie dodatki masz na myśli?
-
Nie siedzę w Maffel'u ale mam na myśli coś takiego co ma Festool do swoich szyn - np. parallel guide.
-
Jak z płyty meblowej to tylko zagłębiarka Maffel'a
A dlaczego wg. Ciebie tylko Maffel? Bosch ma przecież te same parametry.
-
Ale nie ma funkcji podcinania. Tylko Maffel to posiada i nikt inny. Naciskasz "guzik" i tarcza przesuwa się o włos. Nacinasz i następnie wykonujesz drugie cięcie już bez przesunięcia i na pełnej głębokości. W efekcie nie ma strzępienia laminatu.
Temat był już wielokrotnie poruszany na forum. Poszukaj, poczytaj, popytaj tych co mają Maffela.
-
To ja dodam trzecią opinię :). Jeśli zamierzasz kupić płytę w hipermarkecie i sam ją ciąć, to taniej będzie jak kupisz płytę w hurtowni i tam ją potniesz... W domu sobie ją nawiercisz i poskręcasz. Po złożeniu pierwszych szafek stwierdzisz co Ci bardziej będzie przydatne. Ja myślę, że piła stacjonarna
-
No tak, teraz doczytałem (ze zrozumieniem), że chodzi o drobnicę. Wobec tego kolega Kwita ma oczywiście jak najbardziej rację. Płyty meblowe tnij tam gdzie będziesz kupował. Na początku oczywiście pilarka stołowa ew. jako druga pilarka tarczowa ręczna ("szynę" do niej zawsze można sobie dorobić).
Przepraszam za zamieszanie :(
-
Dzięki za porady. :)
Z tym docinaniem płyt to wolałbym sam, bo końcowy efekt bardziej smakuje. A tak to jakby ktoś za Ciebie kochał się z Twoją kobietą. :D
-
Porównanie raczej nie trafione. Jak namarnujesz materiału i z końcowego efektu nie będziesz do końca zadowolony to chyba będzie nie fajnie, co?
A czemu płyta a nie lite (klejonka)?
-
i wtedy nie wiem czy makita z dorobionym większym stołem i paroma pierdołami nie lepsza
-
Wpadnij na warsztat jak bedziesz po drodze w Gdyni lub Rumii to pokaze Ci chetnie roznice. Duze arkusze za drobna oplata na prad 8) moge pociac ;D
-
To jeszcze ja się dorzucę...
Kiedyś myślałem nad zagłębiarką festoola, skończyło się na zakupie marketowego Scheppach z listwą 1,4m.
Pracowałem też festoolem żeby nie było, zagłębiarki z szyną są spoko, ale...
Nie wiem czy satysfakcjonujące będzie patrzenie na poszarpane brzegi, irytowanie się, jak listwa podczas cięcia się przesunie i troszkę kąta nie będzie, dostawanie szału kiedy trzeba przyciąć coś co jest węższe niż szyna...
Swoją zagłębiarke używałem, jak potrzebowałem zwęzić płytę osb przy zabudowywaniu przejścia, lub jak trzeba było rozciąć jakiś większy format.
A gdybyś chciał zająć się (ja akurat teraz uprawiam dość często) jakimś odzyskiwaniem drewna z palet czy czegokolwiek innego, to sformatowanie deski która ma 1200x130mm na zagłębiarce w żadną stronę nie jest w jakiś normalny sposób możliwe... nie wspominając o rozcinaniu kantówek itp.
Ostatnio zakupiłem makite mlt100 i żałuję, że wcześniej nie wpadłem na pomysł, żeby zamiast iluś innych elektronarzędzi nie kupić tej pilarki.
Wcześniej męczyłem zagłębiarką a drobnicę ukośnicą metabo, ale ani jedno, ani drugie nie gwarantowało jakiejkolwiek precyzji...
A co do satysfakcji...
Ja osobiście mam zaprzyjaźniony zakład który specjalizuje się w produkcji z płyty, jak mam potrzebę coś z płyty zrobić, wrzucam im formatki które mnie interesują, jak nie mają czasu, sam u nich sobie oklejam jak już rozetną, a satysfakcje czerpie z tego, że wyszło tak jak chciałem (no chyba że nie wyszło...).
Jaki masz plan na oklejanie obrzeżem (i ewentualnie jakim) tych formatek rozciętych na zagłębiarce?
Oczywiście każdy ma swoje potrzeby itp. ale ja osobiście doradzam makite mlt100 z tych dwóch wskazanych przez Ciebie sprzętów, a jeśli chodzi o szafeczki z płyty, może masz w okolicy jakiś zakład "stolarski" z którym mógłbyś się zaprzyjaźnić, a jeśli nie, to hurtownia...
Powodzenia :)
-
Pomału przekonuję się bardziej do Makity mlt100. A jeszcze rano byłem za Boschem. :)
Jaki masz plan na oklejanie obrzeżem (i ewentualnie jakim) tych formatek rozciętych na zagłębiarce?
Zrobiłem sobie już kilka szafeczek z formatek dociętych w markecie. Obrzeża przyklejałem żelazkiem, docinałem nożykiem i szlifowałem papierem. Wyszło nawet nieźle, żona jest zadowolona. :)
Wpadnij na warsztat jak bedziesz po drodze w Gdyni lub Rumii to pokaze Ci chetnie roznice. Duze arkusze za drobna oplata na prad 8) moge pociac ;D
Gdzie dokładnie masz ten warsztat? Dysponujesz też płytami czy trzeba Ci je dowieźć?
-
W gdyni na Polskiej i pomocniczy w Rumii. Plyty zamawiam na bierzaco. Hurtowni nie prowadze ;D
A swoja droge sam wlasnie zastanawiam sie nad sensem zakupu mlt100. Przydalaby mi sie taka pila posrednia ale poki co na 1 robote tylko i mysle caly czas czy mnie sie to oplaca.
-
A z drugiej strony tak sobie myślę czy Boschem GKT 55 GCE nie można by zrobić takiego wstępnego podcinania jak robi Maffel?
-
A z drugiej strony tak sobie myślę czy Boschem GKT 55 GCE nie można by zrobić takiego wstępnego podcinania jak robi Maffel?
Oczywiście że można takie zrobić, wystarczy ustawić wchodzenie w materiał w okolicach milimetra niecałego, ciachnąć, wrócić na start, przestawić głębokość cięcia, przesunąć szynę o około 0,1mm np. i znowu ciachnąć... zdaje się kiedyś dawno temu na tym forum czytałem o różnych takich pomysłach...
Kwestia co które cięcie wyjdzie faktycznie tak jak trzeba... w kontekście przestawiania tego wszystkiego...
No i pozostaje kwestia drugiej strony... bo nie zawsze jest tak, że tylko jedna strona płyty w szafeczce jest widoczna...
Nie wiem jak w tym boschu o którym wspominałeś, ale w mojej marketówce nie ma możliwości szybkiego przestawiania głębokości cięcia, za każdym razem trzeba popuścić niezbyt udaną plastikową śrubę, przestawić na skali, zakręcić...
-
Zubek72, może się mylę, ale czytając Twoje pytanie zawarte w tytule jest brakiem zdecydowania, to o ile czytając dalsze dygresje na temat wyboru sprzętu, dążysz aby ktoś konkretnie wskazał Ci zagłebiarkę BOSCH... Swoją przygodę z majsterkowaniem przy drewnie i meblach zacząłem około 25 lat temu, większość mebli w domu mam zrobionych przez siebie, cała sypialnia łącznie z łóżkiem (oczywiście materac i stelaż 7-sterfowy jest oryginalny). Mój brat ma całą kuchnię, meble w salonie i pokoju dzieci zrobione przeze mnie. Płyty są przycięte i oklejone w firmie (płyty Egger) ale cały projekt wykonany przeze mnie, szklane gabloty oświetlane w salonie... Dwie szafy 3-drzwiowe całe na kołkach drewnianych, bez śrub od zewnątrz, wszystko wykonane ze smakiem...oświetlane szuflady w kuchni, wszystko praktyczne... Ja z tego mam satysfakcję, że wiele pomysłów jest moich, nie kopiowanych od nikogo. Mam satysfakcję z tego że mogłem komuś pomóc i ten ktoś jest zadowolony z tego. Obserwuję rynek drewna i stwierdzam, że drewno jest nadal takie samo, płyty meblowe coraz gorsze jakościowo... Jeśli chcesz majsterkować i mieć naprawdę z tego powodu satysfakcję, to zrób tak jak napisał Miłosz, zrób sobie mebelki z litego drewna, nawet jeśli miałaby być to kupiona klejonka. Wtedy zagłebiarka Bosch będzie tym narzędziem, z którego będziesz naprawdę zadowolony. Jeśli chcesz ciąć płyty meblowe zagłebiarką sam, to musisz nastawić się na zakup płyt np. Egger, dobre jakościowo i pozwalająca mieć zadowolenie w miarę nabrania wprawy. Jeśli kupisz zagłębiarkę, dość szybko przekonasz się, że musisz zrobić sobie coś w rodzaju stołu do cięcia pod potrzeby rozkroju płyt...jak i pomyśleć o dedykowanej tarczy do płyt meblowych :)
Nie mając okleiniarki, nigdy nie okleisz płyt w taki sposób jak zrobi to maszyna...
Jak już kupisz zagłebiarkę, kup sobie kawałek gotowej półki w hipermarkecie i przytnij ją. Efekt od spodu ok, z góry będzie taki jakbyś ciął piłą do drewna opałowego :). Taka jest jakość płyty i okleiny. Nawet kupując kawałek płyty na dziale przycinania płyt, to są to płyty kiepskie jakościowo. W hurtowni raczej nie kupisz kawałka płyty...
Ja zagłebiarkę stosuję raczej do przycinania płyt,blatów, blend, wycinania otworów, robienia mebli do warsztatu i precyzyjnego cięcia klejonki...
W takim przypadku ciężko mówić o satysfakcji z robienia całych mebli przy pomocy zagłebiarką. Ja raczej czerpię satysfakcję z robienia mebli od projektu do wykonania według swoich pomysłów i przemyśleń. Przycięcie płyt to połowa sukcesu...
-
dążysz aby ktoś konkretnie wskazał Ci zagłebiarkę BOSCH
Mylisz się, po prostu Na Boscha byłem już prawie zdecydowany, oglądałem go, macałem i prawie już kupiłem. W ostatniej chwili ktoś zwrócił mi uwagę na Makitę. Stąd moja niepewność co do wyboru z jednoczesną tęsknotą za Boschem.
Ja z tego mam satysfakcję, że wiele pomysłów jest moich, nie kopiowanych od nikogo. Mam satysfakcję z tego że mogłem komuś pomóc i ten ktoś jest zadowolony z tego...Ja raczej czerpię satysfakcję z robienia mebli od projektu do wykonania według swoich pomysłów i przemyśleń
Każdy ma satysfakcję z czego innego. Ja mam dużą frajdę jak sam zrobię wszystko od A do Z. Nieważne z czyjego pomysłu skorzystam.
Nie mając okleiniarki, nigdy nie okleisz płyt w taki sposób jak zrobi to maszyna.
Zgadzam się z Tobą, jednak oklejanie żelazkiem wychodzi mi dość sprawnie i nawet możliwie wygląda.
Dzięki za resztę porad, na pewno wezmę je do siebie. Dla takiego laika w tym temacie każda porada jest cenna.
-
Do płyt to tylko Mafell polecam
szyny pasują od innych zagłębiarek
-
Tak, Mafell to napewno sprzęt z najwyższej półki. Jednak ta cena.... :o
-
Myślę, że trzeba autorowi wątku pozwolić kupić Bosch'a i pociąć nim trochę płyt, pooklejać żelazkiem (obrzeże papierowe?) i cieszyć się z własnego wykonania. Jeśli nie będą przeszkadzać mu odpryski laminatu i inne to ok. (jak nam będą to najwyżej nie wpadniemy do niego na piwo ;D ).
Moim zdaniem, samemu od A do Z to jest porozcinać pnie, wysuszyć drewno, pokleić itd. łącznie z własnym pomysłem. Skorzystanie z czyjegoś pomysłu i wskazówek to już jest od C do Z.
PS. A i jeszcze używać narzędzi ręcznych :)
Każdy ma prawo wybierać wg własnego uznania.
-
Mily68 a kto zasadzi drzewo ? ;D Tak na serio w moim przypadku rozcinanie laminowanych płyt to żadna frajda. Mam już możliwość, że sam to obie robie ale poza komfortem niezależności samo rozcinanie płyt mnie nie bawi.
-
Moim zdaniem, samemu od A do Z to jest porozcinać pnie, wysuszyć drewno, pokleić itd. łącznie z własnym pomysłem
Zapomniałeś dodać że najpierw musiałbym zasadzić drzewo i poczekać aż wyrośnie, żeby zadowolić Twoje od A.
Przecież wiadomo o co chodzi, że jak mam kupiony materiał do obróbki to chciałbym go sobie SAM obrobić a nie żeby ktoś to za mnie zrobił. Bo taką chcę mieć z tego frajdę że SAM to zrobiłem. I dlatego pytałem która piła, pilarka najlepiej się do tego nadaje. Twój post nic pomocnego do tematu nie wnosi.
-
OK. Nie ma się co spinać. Stolarstwo to wspaniałe hobby i powinno dawać nam jak najwięcej satysfakcji. Każdy to interpretuje troszkę po swojemu. W gruncie rzeczy rozumiem Cię więc może pozostaniemy w dobrych stosunkach?
Zapomniałem jeszcze o tym że powinienem sam sobie zrobić narzędzia ;)
A tak na serio i w temacie to kup to co uważasz a płyty tnij przez np. cienki HDF od strony wychodzenia piły z materiału. Upierdliwe ale skuteczne. Cięcie zagłębiarką jest tak dokładne jak dokładnie ułożysz szynę (zwłaszcza kąty proste). Makita ma słabą przykładnicę (trzeba będzie użyć czegoś zastępczego).
-
To ja jeszcze dodam, że jak chcesz rozcinać zagłebiarką to kup kup zaciski do szyny. Nie wiem jakie ma Bosch ale jakieś na pewno.
I nie gryźć się ;D ;D
-
Im dalej w las, tym więcej drzew. Zakup zagłebiarki to jedno, cięcie z szyną to i ściski do szyny, w miarę dobry odkurzacz, na początku męczyłem się z rurą od odkurzacza przy zagłebiarce ale wiecznie o coś zahaczałem, zamiast mieć frajdę to leciały przekleństwa... Poszedłem do sklepu i kupiłem rurę do odkurzacza marki Festool, puściłem sobie z sufitu i jest ok, koszt tylko około 600zł, do tego tarcza za prawie 400, ściski około 150 za 2 szt. To są koszty o których nikt Ci w sklepie nie wspomni. Jak zamierzasz rozcinać sam płyty to typowa rura od odkurzacza nie wystarczy bo jest za krótka a bez odkurzacza to będziesz wyglądał jak... :) Ja mam 5mb i jest ok. Jeśli chodzi o obrzeże papierowe to już nie jest to to samo co było kiedyś. O ile jeszcze to produkują, mam wrażenie że to pozostałości magazynowe, większość handluje już tylko PCV.
Do rozcinania płyt na pewno będziesz musiał zrobić trochę stolika, który pozwoli Ci ciąć płytę na pełnej głębokości.
-
Za sama rure 6 stowek dales czy to jakis komplet ?
-
5mb rury antystatic Festool z końcówkami... Sama końcówka to chyba około 50zł za sztukę... Do zwykłego odkurzacza rura kosztuje około 100 zł/mb :). Zrobiłem sobie pod sufitem w warsztacie coś w rodzaju ruchomego statywu i teraz rura nigdzie mi nie haczy. 5 metrów jest w sam raz... Do pełni szczęścia brakuje jeszcze odkurzacza Festool ale jest w planach :)
-
Masz linka gdzie najtaniej kupisz Mafella
http://allegro.pl/zaglebiarka-mafell-mt55-ccmidimax-z-szyna-1600-now-i5879872064.html
http://www.punta.com.pl/index.php?fraza=Mafell+MT+55&wyszukaj_go=1&x=59&y=29
Naprawdę polecam
Możesz kupić bez szyny, szynę kupić np festoola
-
Dzięki koledzy za cenne porady. :)
Co do obrzeży papierowych to bez problemu (jeszcze) można kupić w marketach budowlanych. Sprzedają chyba po 5m.
-
To kup od razu z 10 szt. :), średnio przy szafkach kuchennych idzie około 100mb obrzeża
-
Posiadam zagłębiarkę Boscha GKT 55 GCE. Jest to z pewnością przydatne urządzenie wraz z szyną, ale nie podejmowałbym się formatowania całych płyt meblowych, zwłaszcza dużych wymiarów formatek. Nawet z dedykowanymi ściskami do szyny nie ma szans powtórzenia dokładnośći precyzyjnych pił formatowych z dużych hurtowni. Z mojego punktu widzenia składanie formatek, które wykazują różnice w wymiarach większe niż np. 1 mm/m nie ma sensu - szkoda wkładu własnego czasu. Stosuję to narzędzie w przypadku konieczności modyfikacji formatek lub zamówienia o powierzchni poniżej połowy płyty meblowej lub rzadkiego dekoru poniżej powierzchni pełnego formatu (unikanie odpadu). Przy tym bardzo ważna uwaga - nie mam wyrwań, ale kupiłem od razu tarczę "laminated panel". Oczywiście oprócz tego sprawdzi się też w litym drewnie... Ale formatki stanowczo polecam zamawiać i cieszyć się z zachowanych wymiarów, kątów i jakości nakładanych maszynowo obrzeży wraz z idealnym dopasowaniem kolorystycznym.