Forum stolarskie Domidrewno.pl

Elektronarzędzia => Inne => Wątek zaczęty przez: bojmir w 11 Stycznia 2016, 21:51:31 czas Polski

Tytuł: pierwszy etap zakupów
Wiadomość wysłana przez: bojmir w 11 Stycznia 2016, 21:51:31 czas Polski
Jeszcze raz witam wszystkich miłośników drewna.Zabawa w drewnie zafascynowała mnie  jakieś dwa lata temu, kupiłem trochę akumulatorowych zabawek makity LXT ( dwie wkrętarko wiertarki, piłę szablastą, tarczową i  szlifierkę  kątową). Bawiąc się z żoną zrobiliśmy trochę wielko-gabarytów ogrodowych ( kilka domków dla dzieci, jakieś ławki, huśtawki, parę zadaszeń tarasów krytych poliwęglanem komorowym) na początku dla nas,  a z czasem  dla znajomych. Oczywiście nie obyło się bez pożyczek wyrzynarki, szlifierki mimośrodowej i frezarki.  No ale przechodzę do konkretów, które mnie interesują… W związku z tym, że żona maluję i lubi odnawiać  stare mebelki ( nie antyki) wymyśliliśmy, że otworzymy mały warsztacik, w którym bawilibyśmy się przy dawaniu drugiego życia mebelkom , do tego robienie ram pod obrazy oraz mebelki z palet. Dokupiliśmy trochę ścisków, dłut, ręczne piły japońskie, stół holzmana usk 2760. Chcemy na początek przeznaczyć na bzika, który być może przerodzi się w mały interesik  ok 20 tysi. Wybraliśmy do zakupu naszym zdaniem  kilka niezbędnych rzeczy tj:
1.   Odkurzacz ctl 26 festool
2.   Szlifierka jedna lub dwie mimośrodowe ( duża 150tka i mała 90tka) festool , a może 125 była by kompromisem tylko zakamarki ręcznie?
3.   Frezarka of (1010 lub 1400) festool
4.   Piła taśmowa makita lb 1200f
5.   Grubościówka makita 2012 nbx, bez tego tez by się obyło
6.   Kompresor bass 50l
7.   Jakiś pistolecik sata
8.   Stół festool mft
9.   Wiertarka kolumnowa ws 15
10.   Gwoździarka makita af 505
I teras kilka pytań:
1.   czy do takich prac potrzebujemy aż festoola? Może elektronarzędzia bosh albo makita wystarczą… Dopowiem, że dłubać będziemy w większości w drewnianych deskach, nie interesuje nas paździerz i inne tam mdfy.  Ale chodzi nam po głowie sklejka. I tu w przyszłości  przydała by się zagłębiarka.
2.    Nie chcemy piły stołowej (awersja i brak miejsca) czy da się bez niej żyć?
3.   Jak ze stabilnością mft gdy przymocujemy np. ramę by pobawić się w snycerkę i rzeźbienie pobijakiem? Czy najlepiej coś ciężkiego z imadłem jak strugnica?
4.   Jaki dobry odkurzacz do szlifierek mimośrodowych w kwocie 1,5-2 tysie?
5.   Czy pójść w jeden system np. makita, czy jeden system nie ma znaczenia?
Za wszelkie sugestie i pomoc  z góry dziękuję.
Tytuł: Odp: pierwszy etap zakupów
Wiadomość wysłana przez: SpecPiotr w 11 Stycznia 2016, 22:00:13 czas Polski
Ja generalnie nie uznaje "jednego systemu" ale nie twierdze, ze to zle. Kwestia funduszy. Cos co rzadko uzywam lub nie potrzebuje precyzji kupuje po prostu tansze. Przyznam, ze budrzet jak na poczatek masz spory wiec jest w czym wybierac.
Tytuł: Odp: pierwszy etap zakupów
Wiadomość wysłana przez: SpecPiotr w 11 Stycznia 2016, 22:14:36 czas Polski
BudŻet ;)
Tytuł: Odp: pierwszy etap zakupów
Wiadomość wysłana przez: Gerdo w 11 Stycznia 2016, 23:58:21 czas Polski
Jak żyć bez pilarki stołowej. Jedyną alternatywą, to jest zagłębiarka z szyną, ale nie uważam tego za rozsądny wybór.
Nic nie napisałeś o powierzchni warsztatu, a jedynie użyłeś zdania ''brak miejsca'' aby go zdefiniować.

Czy na sam początek potrzebne są narzędzia festool? Dla mnie są 4 firmy, które stanowią dobry kompromis pomiędzy ceną i jakością - metabo, makita, dewalt, Milwaukee. Narzędzia w jednym kolorze jedynie wyglądają ładnie i człowiek w umyśle zachowuje pełen ład.

Dobrą wiertarke pionową można zakupić w kwocie do 2k.
Karcher ma dobre odkurzacze, więc myślę że do 1,5k można zakupić.
Szlifierki mimosrodowe najlepiej posiadać o średnicy 125 i 150, a rozwiazaniem które pomoże dotrzeć w trudne miejsca i dodatkowo bardzo uniwersalne, jest narzędzie wielofunkcyjne,  tzw multi tool.
Na temat piły taśmowej nie mam zdania.
Kompresor kupić najlepiej 100l.

Elektronarzedzia w mojej opinii powinny stanowić dodatek do warsztatu, a nie główny jego trzon. Moja teza być może nie znajduje zastosowania w Twoim przypadku gdyż masz ograniczone miejsce, jednak twierdzę, że pilarka stołowa, strugarko grubosciowka to konieczność, lub prawie konieczność - strugi ręczne tez są, dawniej tak pracowali.

Ja około pół roku analizowałem jakie narzedzia będą dla mnie dobre. Mogę zdradzić, że moj budżet wynosił 12k
I zakupiłem: pilarke, wiertarke, wiertarke pionową, strugarko-grubosciowke, frezarke,  lamelownice, szlifierke mimosrodową, odkurzacz, wkrętarke, ściski stolarskie, ukośnice.
Ludzie czasem kupują elektronarzędzie stworzone z dwóch foremek plastiku, a w srodku tego silnik elektryczny - i robią fajne rzeczy. Zatem płynie z tego jeden wniosek narzędziami w rozsądnej cenie tez można - za czym optuje.
W moim przekonaniu jednak warto zakupić narzędzia makita, metabo, dewalt, Milwaukee, choć rozumiem jednocześnie idee kupna narzędzi - ze tak ujmę - ostatecznych (festool)

Ja tego dylematu ostatecznie nie rozstrzygne, ponieważ nie moje pieniądze.
Jednak służę jedną radą. Odkąd sam postanowiłem założyć sobie warsztat, miałem zupełnie inne myślenie o sprzęcie itp. Gdy wpadłem na pomysł warsztatu kupiłbym zupełnie inne narzedzia następnego dnia, niż po 6 miesiącach analiz i rozmyślań. Proponuje wziąć zeszyt, dlugopis i dać sobie czas. Trzeba przeanalizować na jakie narzędzie trzeba przeznaczyć więcej funduszy, a jakie można kupić tańsze - mam tu jednak na myśli elektro narzędzia w cenie 600+
Tytuł: Odp: pierwszy etap zakupów
Wiadomość wysłana przez: bojmir w 12 Stycznia 2016, 09:45:06 czas Polski
Dzięki Gerdo, czas mam, nic pochopnie. Pewnie co by nie kupił to i tak za chwilę czegoś braknie. Wydaje mi się, że zabawa w drewnie tak jak w budowlance to wieczny kompromis ( robić półśrodkiem którym dysponujemy, czy dokupić  odpowiednie narzędzie).
Tytuł: Odp: pierwszy etap zakupów
Wiadomość wysłana przez: sajo w 12 Stycznia 2016, 09:57:45 czas Polski
jak sobie radzicie bez wyrówniarki- grubościówki?
Tytuł: Odp: pierwszy etap zakupów
Wiadomość wysłana przez: Gerdo w 12 Stycznia 2016, 10:45:34 czas Polski
Gdy mamy ograniczony budżet, kompromis to jeden rzeczowników, które zawsze będą nam towarzyszyć.

Odkurzacz festool kosztuje 2,5 - ten co chcesz. Za kerchera zapłacisz mniej.
A poza tym widzę, to tak. Proszę załapać ironie - Po co Ci taki odkurzacz skoro zamontujesz go do szlifierki itp i oczywiście sobie poradzi doskonale, ale zaraz po szlifowaniu weźmiesz inny kawałek drewna i wrzucisz na grubosciowke. Pył zaleje cały warsztat.
Odkurzacz festoola dobrze współpracuje z elektronarzędziami jeśli mamy odciag do dużych maszyn. Ale nie kupisz odciagu za 10k, tylko pewnie workowy, który przepuszcza drobny pył. Innymi słowy, pomimo posiadania festoola i tak warsztat będzie zasyfiony.
Są odkurzacze o wiele tańsze o pojemności 50l. Kupujesz do tego cyklon i on odpowiada za maszyny. Szlifujesz - odpinasz od cyklonu i podłączasz szlifierke.
Z festoolem tez to możesz zrobić, tyle że pomieści 26l...

Dalej. Ten stół festoola kosztuje ponad 3k. Strugnice są w tych cenach lub droższe, ale ja bym sam zrobił stół - to najprostsza konstrukcja i kupił gotowy agregat imadła stolarskiego - kosztuje taki z 500zł. Wystarczy przykręcić.

Tytuł: Odp: pierwszy etap zakupów
Wiadomość wysłana przez: Wojtek Ś w 12 Stycznia 2016, 11:01:16 czas Polski
Dalej. Ten stół festoola kosztuje ponad 3k. Strugnice są w tych cenach lub droższe, ale ja bym sam zrobił stół - to najprostsza konstrukcja i kupił gotowy agregat imadła stolarskiego - kosztuje taki z 500zł. Wystarczy przykręcić.
Tutaj Gerdo ma dużo racji! Stół możesz sobie zrobic sam, bez pilarki nie widze warsztatu, zastanów się na metabo TS216 którą testował Szczepan. Wyrówniarka kolejny sprzęt moim zdaniem niezbędny. Pisałeś o szlifierkach więc wiesz że do zakamarków przydałaby się jakaś delta no chyba że chcesz ręcznie machać.
Tytuł: Odp: pierwszy etap zakupów
Wiadomość wysłana przez: bojmir w 12 Stycznia 2016, 21:48:07 czas Polski
Z tym stołem własnej roboty to chyba racja, ale w przyszłości, bo musi być ze smakiem a tu potrzeba trochę wypracowanych godzin.
Wiem, że piła stołowa robi robotę, ale oglądając tego gościa większość wykonuje zagłębiarką
. Tylko te nowe warsztaty gdzieś chyba zatraciły ducha stolarni a przypominają gabinety zabiegowe. 
Tytuł: Odp: pierwszy etap zakupów
Wiadomość wysłana przez: Gerdo w 13 Stycznia 2016, 00:13:51 czas Polski
Stabilne miejsce pracy mogą stanowić choćby kobylki warsztatowe - cokolwiek, byle by ponad 3k wydać na coś co bedzie miało realne przełożenie na efektywność. Uwierz mi, że stoły domowej roboty się nie gibają.

Zagłębiarka jest przydatna gdy np formatka sklejki nie mieści się w drzwiach do warsztatu. Uważam, że ja powiedzialem wszystko co sadze na temat dylematów zakupowych.
Ja zainwestowałem w ciężkie maszyny - strugarko-grubosciowke, wiertarke pionową, pilarke stołową, ukośnice.
I do tego lżejsze - szlifierke mimosrodową, wiertarke, wkrętarke, frezarke, lamelownice, odkurzacz, nagrzewnice. Metabo, makita, AEG, Holzmann, Proma - sprzęty takich firm.

Mam nadzieje, ze moje posty ci pomogły. Nie wazne co kupisz, wszystko lezy w głowie. Daj znać co kupiłeś - jeśli chcesz się tą wiedzą podzielić publicznie oczywiście.
Tytuł: Odp: pierwszy etap zakupów
Wiadomość wysłana przez: kinatS w 13 Stycznia 2016, 02:53:43 czas Polski
to jeszcze ja dorzucę coś...
Zdarzyło mi się pracować festoolem i wspominam bardzo pozytywnie.
Tyle, że przykładając ceny do polskich warunków, wygląda to trochę słabo... ale to kwestia gustu i zasobności portfela.
A co do setup'u:
Nie dotykałem tego stołu, ale wygląda na taki który nie jest zbyt ciężki, więc i stabilny chyba być nie może jakoś bardzo, ale to moje gdybanie... z drugiej strony festool chyba nie może być niestabilny ;)
To całe rozwiązanie ze stołem i zgłębiarką i tymi wszystkimi gadżetami, jak na filmie zlinkowanym wygląda spoko, tylko dalej to średnio wygodne przy obrabianiu np. desek z palet, nie wspominając o rozcinaniu czegoś grubszego o małych wymiarach (belka, kantówka), no i kwota za taki zestaw lekko zabija w polskich warunkach (choć kwestia kto ile chce wydać i na co).
Moim zdaniem jeśli planujesz zabawę z paletami, bez piły stołowej będzie bardzo niewygodnie, no i piła szablasta (nie koniecznie z górnej półki, jakakolwiek bardzo się przydaje <ja kupiłem bass za 260zł i do celów paletowych robi robotę>).

Frezarka jak wszystko w zasadzie festoola fajna, tylko ta 1400 warzy prawie 5kg zdaje się, musisz mieć świadomość jakie to gabaryty, jaka waga, jak się tym operuje, jeśli zachciało by Ci się jakieś drobne rzeczy obrabiać... Ta pewnie jest niezastąpiona do "orania" w twardym drewnie dużymi frezami itp. ale odnawianie mebli, plus zabawa z paletami (raczej miękkie drewno się trafia tylko) jakaś drobniejsza może by była wystarczająca na początek, mam jakąś marketówkę "dużą", ale korzystam w zasadzie tylko z makity  RT0700CX2 J , można frezować pod kątem co daje więcej możliwości przy ograniczonej liczbie frezów, no i poręczna jest, choć przy większych frezach pewnie brakowało by jej mocy...

No i na koniec kompresor... NIE KUPUJ TAKIEGO!
Posiadam bardzo podobny, trochę mocniejszy 50L.
To się nadaje do okazjonalnego pompowania kół, ewentualnie do gwoździarki (nikłe zapotrzebowanie na powietrze).
Za każdym razem jak mam go użyć, dostaje szału, czas "nabicia do pełna" to jakiś żart, a odgłos który wydają tego typu konstrukcje (bez względu na producenta) to jakaś masakra.
Poszukaj jakiegokolwiek kompresora napędzanego "normalnym" silnikiem, ze sprężarką na pasku, kultura pracy takich urządzeń jest nieporównywalna, wydajność też, choć cena też wyższa, ale jeśli masz w planie używanie czegokolwiek innego niż gwoździarka + pompowanie kół, kup coś co napędza sprężarkę paskiem. Jedyny plus jaki dostrzegam w moim kompresorze to tak jak ostatnio, potrzebowałem użyć zszywacza pneumatycznego w plenerze, zapakowałem do bagażnika pełny kompresor i udało się na jednym zbiorniku ogarnąć całą robotę, miłe było to, że byłem w stanie sam go zapakować do samochodu...
Na stolarni w której pracowałem, kiedy "normalne" kompresory musiały mieć przerwę (awaria), kompresor 100l ze spręzarką dwutłokową uciągał co prawda na styk ale jednak szlifierkę pneumatyczną.

A co do systemu.
Jeden system moim zdaniem ma znaczenie przy narzędziach aku. Posiadając zestaw startowy, doraźnie można dokupić gołe narzędzia, bez aku i ładowarki nie nadszarpując zbytnio budżetu, przy założeniu, że nie wszystkie równocześnie są używane przez kilka osób.
Aktualnie posiadam 3 różne modele wkrętarek tego samego producenta, 3xaku i jedną ładowarkę. Jeśli pracuje sam, a najczęściej tak jest, taki zestaw jest dla mnie wystarczający.

Przemyśl temat piły stołowej, i nie kupuj tego kompresora ;)
A co do ducha stolarni, zdecydowanie wolę pooglądać tego Pana https://www.youtube.com/watch?v=UKWIZM9aI5Y (https://www.youtube.com/watch?v=UKWIZM9aI5Y) niż to co zlinkowałeś... 
Pozdrawiam, daj znać co wymyśliłeś :)

P.S. Przy paletach i dawaniu drugiego życia meblom, dość często przydatna jest szczotkarka do strukturyzacji (postarzania) drewna ;) oczywiście jeśli takie klimaty komuś pasują.

No i zaś się trochę bez sensu rozpisałem :/

Tytuł: Odp: pierwszy etap zakupów
Wiadomość wysłana przez: Wojtek Ś w 13 Stycznia 2016, 09:13:17 czas Polski
Kolego bojmir za 20k zł można naprawdę ładnie i z głową urządzić warsztat. Zgodzę się że sprzęt jednej firmy na plusy bo nie tylko ładnie to wygląda ale co najważniejsze jest praktyczne bo mamy zawsze w zapasie aku. Na tym forum ludzie przez kilka lat majsterkowania nie wydają na narzędzia tyle co ty chcesz machnąć jednorazowo. Zastanów się na początek co będzie dla Ciebie priorytetem i jakiego typu operacje będziesz wykonywał najczęściej. Podam tutaj przykład szanowanego na forum Amigorga który nie pracuje na urządzeniach firmowych a wykonuje cuda na kiju :D Korzysta chłopina z tego co kupi w Lidlu bądź innym markecie a reszte sprzętu sam robi. Pamiętaj firmowe narzędzie nie zrobi nic samo za Ciebie, ułatwi prace i pewnie ją uprzyjemni ale czy zawsze trzeba aż tyle za to płacić?
Tytuł: Odp: pierwszy etap zakupów
Wiadomość wysłana przez: bojmir w 13 Stycznia 2016, 09:25:08 czas Polski
Dzięki chłopaki. Di reste znam z filmików, to prawdziwy rzemieślnik artysta, co do kompresora to widziałem w akcji i oprócz gwoździarki dawał radę przy malowaniu całej serwantki. Jeśli nie taki 50L to co byś zaproponował?
No i ta piła stołowa, paździerzy i mdf nie będę tykał na stówę, zostaje ewentualnie sklejka min.  do jakiś mebelków warsztatowych i przede wszystkim  deski i kantówki. Myślałem o zagłębiarce ( np TS 75), którą można wrzucić pod stół i w przyszłości ukośnicy. Muszę chyba podjechać do jakiegoś warsztatu z taką piłką na  CMS i pomacać. 
Tytuł: Odp: pierwszy etap zakupów
Wiadomość wysłana przez: Wojtek Ś w 13 Stycznia 2016, 09:27:02 czas Polski
Myślałem o zagłębiarce ( np TS 75), którą można wrzucić pod stół
Tego nie rób! Zagłębiarka pod stołem to bardzo zły pomysł.
Tytuł: Odp: pierwszy etap zakupów
Wiadomość wysłana przez: bojmir w 13 Stycznia 2016, 10:16:11 czas Polski
Wojtku używałeś i masz złe doświadczenia, czy jakiś inne spostrzeżenia?
Tytuł: Odp: pierwszy etap zakupów
Wiadomość wysłana przez: Wojtek Ś w 13 Stycznia 2016, 10:55:42 czas Polski
Wojtku używałeś i masz złe doświadczenia, czy jakiś inne spostrzeżenia?
Na zagłębiarce pracowałem ostatnio kilka razy i to jest sprzęt przeznaczony do szyny :) Możesz mi wierzyć że popełniłbyś przeogromny błąd wsadzając taki sprzęt pod blat. Precyzja z jaką pracuje się na szynie jest bardzo duża a po za tym pod stolik można wsadzić coś za 600zł a nie za 1,5k :)
Tytuł: Odp: pierwszy etap zakupów
Wiadomość wysłana przez: bojmir w 13 Stycznia 2016, 11:06:06 czas Polski
dzięki, a jest jakaś godna piła do 5 tysi - deski, kantówki, listwy. Może de walt 7491?
Tytuł: Odp: pierwszy etap zakupów
Wiadomość wysłana przez: Wojtek Ś w 13 Stycznia 2016, 14:27:10 czas Polski
Bardzo dobre opinie zbiera metabo np. taka:
http://allegro.pl/metabo-ts-254-pilarka-pila-stolowa-254mm-2000w-i5897515598.html
albo bosch:
http://allegro.pl/pilarka-stolowa-2100w-gts-10-xc-bosch-i5903252994.html
Do takiej kwoty sprzętu masz pod dostatek. Popatrz, podjedź gdzieś pomacać i decyduj.
Tytuł: Odp: pierwszy etap zakupów
Wiadomość wysłana przez: bojmir w 13 Stycznia 2016, 18:09:34 czas Polski
odnośnie jeszcze tego kompresora Bass, przecież on jest na pasku z normalnym silnikiem
Tytuł: Odp: pierwszy etap zakupów
Wiadomość wysłana przez: Gerdo w 13 Stycznia 2016, 22:45:01 czas Polski
Kompresory 50l nie są przeznaczone do tego by obsługiwać sprzęty pneumatyczne. Do zadań przemysłowych kupuje się kompresory o pojemności 100l +

Jeśli kluczową kategorią doboru kompresora jest powierzchnia jaką zajmuje - to weź 50l. Jednak kup taki, który jest w miarę wydajny. Bass, to jest chińczyk.
Tytuł: Odp: pierwszy etap zakupów
Wiadomość wysłana przez: RobRob w 13 Stycznia 2016, 23:01:38 czas Polski
a Bass to najzwyklejsza chińszczyzna to żadna firma
Tytuł: Odp: pierwszy etap zakupów
Wiadomość wysłana przez: kinatS w 14 Stycznia 2016, 00:16:29 czas Polski
odnośnie jeszcze tego kompresora Bass, przecież on jest na pasku z normalnym silnikiem
Może się czepiam, ale mnie straszliwie drażni dźwięk takiej konstrukcji jak ta (posiadam praktycznie to samo tylko z innymi naklejkami, ja zdaje się mam kupczyka http://allegro.pl/bass-polska-sprezarka-kompresor-50l-zestaw-gratis-i5920159835.html (http://allegro.pl/bass-polska-sprezarka-kompresor-50l-zestaw-gratis-i5920159835.html)
Na pasku i z normalnym silnikiem to rozumie coś takiego http://allegro.pl/kompresor-olejowy-na-pasku-50-l-3-4-km-sprezarka-i5904514730.html (http://allegro.pl/kompresor-olejowy-na-pasku-50-l-3-4-km-sprezarka-i5904514730.html). Nie chodzi mi o to że ten konkretnie jest dobry, to tylko przykład, kolejny chińczyk tyle że sprężarka napędzana paskiem a nie bezpośrednio.
Nie wiem w sumie czym spowodowana jest różnica w rodzaju i natężeniu dźwięku, ale ten z kompresorów napędzanych bezpośrednio jest znacznie bardziej drażniący. To tak jak by mieć z jednej strony skuter z silnikiem dwusuwowym i przerobionym wydechem stojący na ssaniu, a z drugiej jakiegoś klasyka czy czopera, też nie za cichym wydechem, chodzący na wolnych obrotach...

Te ze sprężarką napędzaną bezpośrednio zdaje się mają wyższe obroty. I jedno i drugie się tłucze, tyle że przy jednym nie ma możliwości w ogole rozmawiać, przy drugim nie jest może przeuroczo, ale da się komunikować i przebywać przez jakiś czas w otoczeniu bliskim (przynajmniej tak było z tymi z którymi miałem do czynienia).

Kompresory 50l nie są przeznaczone do tego by obsługiwać sprzęty pneumatyczne. Do zadań przemysłowych kupuje się kompresory o pojemności 100l +

Nie chcę się czepiać, ale to uogólnienie raczej.
Część narzędzi pneumatycznych ogarnie bez problemu nawet 24l. Kwestia jakie zapotrzebowanie na powietrze mają te narzędzia i jaką wydajność ma sprężarka.
Jakimkolwiek kompresorem zasilisz bez problemu narzędzia typu gwoździarka, nitownica, zszywacz, pistolet do kleju (ala silikon), wszystkie te narzędzia które nie przedmuchują powietrza, znaczy tak jak by z "napędem tłokowym". Szlifierki, pistolety, piaskarki, wiertarki, i wszelkiego innego rodzaju tego typu narzędzia potrzebują sporo powietrza. A co do wielkości butli, przy pracy ciągłej, to jest to tylko bufor, więc to też nie tak do końca, że potrzebne jest ponad 100l. Pracowałem na "stolarni" a raczej "meblarni" gdzie "lakiernio szlifiernie" zasilały dwa kompresory spięte ze sobą, w sumie miały 5 tłoków, 9,5kW i 400L (2x200l). Szacunkowe przeliczenia wskazywały na wydatek w okolicach 1300-1600 l na minutę, często pracowały na takim zestawie 3 bączki, 2 pistolety i szlifierka szerokotaśmowa w systemie ciągłym 10-12h dziennie, fakt że kompresory były zajechane, temperatura powietrza na wyjściu z kompresorów w instalacje była abstrakcyjna (mierzyłem pirometrem z ciekawości), ale to czy by miały 400 czy 1000l nie miało większego znaczenia, bo po chwili i tak się okazywało, czy sprężarki się wyrabiały przy pracy ciągłej czy nie... Jak ten zestaw padał, doraźnie 100l z dwoma tłokami na 230v był w stanie zasilić jednego bączka (szlifierkę oscylacyjną) przy pracy ciągłej, choć to było wszystko co się z niego dało wykrzesać.

A co do pilarki, jak taki budżet masz, pooglądaj sobie mafell erika  ;)

Pozdrawiam :)
P.S. A jeśli chodzi o kompresory, najlepiej jak byś znalazł gdzieś opcję posłuchania jednego i drugiego typu... może nie będziesz widział różnicy
Tytuł: Odp: pierwszy etap zakupów
Wiadomość wysłana przez: bojmir w 14 Stycznia 2016, 09:28:55 czas Polski
kinatS zgadzam się i dziękuje. Oczywiście 50L spokojnie ogarnie pneumatykę ( nie mówię o robocie non stop 8-12godz.). Co do kompresora to obejrzałem i poczytałem. Rzeczywiście większość to chińskie zabawki. Zaciekawił mnie Metabo oraz Abac. Chyba dołążę trochę grosza i zainwestuję w coś sprawdzonego.
Tytuł: Odp: pierwszy etap zakupów
Wiadomość wysłana przez: Wojtek Ś w 14 Stycznia 2016, 09:33:52 czas Polski
Tak sobie dzisiaj uświadomiłem inna ważną kwestie po obejrzeniu Jarka filmu o stole. Kolego bojmir cały czas gadamy o sprzęcie, taki siaki i owaki. Wszystko jest super tylko że nie wiem czy wziąłeś pod uwage inną ważną kwestie. Zastanów się ile z tego zakupionego markowego sprzętu będziesz w stanie wyposażyć w markowe, dobrej jakości podzespoły. Mam tutaj na myśli frezy, tarcze, noże itp. Weź to pod uwagę bo nawet głupi komplet dobrych wierteł kosztuje kilka ładnych stówek.
Tytuł: Odp: pierwszy etap zakupów
Wiadomość wysłana przez: bojmir w 14 Stycznia 2016, 10:02:01 czas Polski
Wiem wiem, biorę to pod uwagę.
Tytuł: Odp: pierwszy etap zakupów
Wiadomość wysłana przez: piotrekamg w 14 Stycznia 2016, 10:13:35 czas Polski
ja kompresor kupiłem (to nie reklama) w firmie kupczyk. ma agregat firmy ABAC piąty rok tylko zmiany oleju chodzi super co prawda 270l ale wierz mi że jaka kolwiek szlifierka klucz itp opróżnia go momentalnie.
Tytuł: Odp: pierwszy etap zakupów
Wiadomość wysłana przez: krzyś48 w 14 Stycznia 2016, 11:48:29 czas Polski
Jakby co, to jeszcze jest coś takiego.
https://www.google.pl/search?gs_ivs=1&q=kompresory+%C5%9Brubowe#
Tytuł: Odp: pierwszy etap zakupów
Wiadomość wysłana przez: amigorg w 17 Sierpnia 2016, 11:17:09 czas Polski
W związku z tym, że żona maluję i lubi odnawiać  stare mebelki ( nie antyki) wymyśliliśmy, że otworzymy mały warsztacik, w którym bawilibyśmy się przy dawaniu drugiego życia mebelkom , do tego robienie ram pod obrazy oraz mebelki z palet.
Do takich prac potrzebne są szlifierki: mimośrodowe 150/ 125, delta, mała delta. Skrobaki o różnych kształtach ostrzy np Bahco. Ściski różnych wymiarów, ale też takie ze szczękami do rozpierania - są potrzebne przy ostrożnym rozbieraniu obruszanych złączy starych mebli, a także ściski do ramek - kupione albo zrobione. Piły ręczne, najlepiej dobra grzbietnica do czopów, wczepów, odcinania zniszczonych fragmentów mebli - np. Dozuki, Ryoba. Dłuta,  strugi ręczne średnie i małe do dopasowywania fragmentów do wymiany w meblach np takie: http://japan-knives-tools.pl/strugi-kakuri-c-4_23_57.html
Do wykonywania ram potrzebna frezarka dolnowrzecionowa i frezy kształtowe lub górnowrzecionowa pod stolikiem, najlepiej z pochylaną frezarką lub blatem - do wykonywania ram kształtowych. Można kupić gotowe listwy i z nich robić ramy, ale są dość drogie.
Ponadto grubościówka, wyrówniarka i pilarka, wiertarka stacjonarna stolikowa - trudno mi wyobrazić sobie pracę bez takich narzędzi. Sprzęt do malowania natryskowego, w tym kabina z folii lub miejsce do malowania. Odkurzacz - jak pisał kolega najlepiej z separatorem wiórów. Porządny stół montażowy i/lub strugnica.
Tytuł: Odp: pierwszy etap zakupów
Wiadomość wysłana przez: Dentarg w 17 Sierpnia 2016, 13:11:59 czas Polski
Zależy co konkretnie będziecie robić. Ile w kantówce ile a w mniejszych detalach.

Ja bym na początku kupił piłę stołową. I ten cytowany deWalt jest świetny. (nie jest to jednak formatówka :)).
Szlifierka 125 starczy, ale dodałbym jeszcze do kompletu czołg i jak są fundusze to deltę. Jak będzie więcej kantówki, to może być 150 zamiast 125.

Jak dużo domków z kantówki (altan, huśtawek, itp) planujecie, to koniecznie ukośnica. Ja bym kupił Boscha 12" z glidem, na formu dużo fanów festoola (ale różnica w cenie jest 2x).

Ogólnie jak ktogoś stać to może kupować festoola, ja pomału kompletuje sprzęt makity, ale nie jestem przywiozany do marki, mam pare urządzeń Makteca (3x tańsze niż Makita) i jestem z nich bardzo zadowolony, z tym że wybierane one były na podstawie recenzji na YT, czy na forum. W ciemno tańsze narzędzia to loteria.
Co do jednego systemu, to jeśli chodzi o narzędzia akumulatorowe, to chyba jedyna opcja, ale jeśli chodzi o narzędzia na 230/400V, to IMHO producent nie ma znaczenia. Ważne, żeby pasowały standardowe elementy robocze (frezy, brzeszczoty, wiertła, itp). Najlepiej kupować sprzęt dający najlepszy współczynnik cena/jakość.

Tak jak ktoś pisał, koniecznie też narzędzia ręczne (jeśli nie macie).

Co do stołu. Strugnicę można sobie zrobić za ~500 PLN. Z dobrym imadłem w 1000 mozna się zmieścić. Gotowca za 3k to naprawdę chyba kupuje ktoś, kto nie ma co robić z $$$. Zaoszczędzone 2k można wydać na coś bardziej przydatnego (np. grubościówkę). Ja za strugnicę mam ciągle 2 własnoręcznie zrobione kobylki i 2 blaty z kantówki 10x10. Nie jest to idealne rozwiązanie, ale z zaciskami można wszystko na stałe dobrze zaczepić i obrabiać. Kiedyś (jak znajdę czas) to zrobię sobie strugnicę z prawdziwego zdarzenia.

Bez wyrówniarki (jointera) można żyć, da się z użyciem tricków użyć do tego celu grubościówki, ale na pewno lepiej na wyrównarce. Można się zastanowić nad urządzeniem kombo.

Wiertarka kolumnowa ułatwia życie, ile ja się nawierciłem otworów pod kołki ręczną z używaniem jakichś dziwnych wynalazków ... na kolumnowej takie zadania to przyjemność.

Co do odkurzacza, polecam Starmixa. Za 1,4k można mieć dobry (L). Do tego cyklon własnej roboty z wiader i jest odciąg (izzy swan i Matthias Wandel pokazują na YT jak zrobić). Jak się chce to można kupić gotowy odciąg, ale dobry cyklon to $$$.
Tytuł: Odp: pierwszy etap zakupów
Wiadomość wysłana przez: cutwood w 17 Sierpnia 2016, 19:53:19 czas Polski
Również polecam niemiecki odkurzacz Starmix z samoczyszczącymi się filtrami (L) ostatnio dają na nie 3 lata gwarancji. Mam model 1625 i sobie chwalę :) Pozdrowienia!
Tytuł: Odp: pierwszy etap zakupów
Wiadomość wysłana przez: sgt_raffie w 17 Sierpnia 2016, 20:42:07 czas Polski
Kolega Bojmir chyba zrezygnował z pomysłu. Ostatnio logował się w lutym. A wątek podbiło, bo ktoś chyba jakąś reklamę wstawił. Ale piszcie, piszcie. Dużo fajnych informacji w tym wątku.