Forum stolarskie Domidrewno.pl
Realizacje krok po kroku => Jak to zrobić => Wątek zaczęty przez: herhor w 12 Stycznia 2016, 12:56:33 czas Polski
-
Witam.
Głowię się nad kwestią ujętą w temacie, przeszperałem net i również to forum i nie znalazłem satysfakcjonującej mnie odpowiedzi.
Posłużę się zatem przykładem. Otóż mam w domu kantówki ok 75x75 mm i długie na jakieś 200 mm +/-. Mam strugarko- grubościówkę, ale postanowiłem cofnąć się o parę dekad wstecz i znaleźć odpowiedź na pytanie, w jaki sposób zrobiono by to dawniej, bez elektronarzędzi. Kombinuję i kombinuję, ale niestety nie mogę jakoś ruszyć z miejsca. Bo jeśli się nie mylę, sam strug ręczny daje nam gładką, równą powierzchnię, ale nijak się to ma do prostopadłości, czy równoległości pozostałych płaszczyzn, w odniesieniu do tej pierwszej wystruganej. Zatem moje pytanie brzmi:
Jak za pomocą wyłącznie ręcznych narzędzi, wyprowadzić z tej kantówki ideał o wymiarach 70X70X200 mm. Będę wdzięczny za podpowiedzi.
Pozdrawiam.
Andrzej.
-
Potrzebujesz:
1. Odpowiedni strug
2. Kątownik
3. Cierpliwość
4. Doświadczenie
-
O, dziękuję za odpowiedź, a czy mógłbyś rozwinąć cały algorytm postępowania? :)
Czy to np. naprzemienne heblowanie i badanie kąta i tak w kółko, czy jak ten cały proces wyglądał?
-
Paul Sellers swoją 4 pewnie by to zrobił na oko :-) Ja bym narysował na końcach kwadraty 70/70, narożniki połączył bym liniami wzdłuż kantówki, strug w rękę i do roboty
-
Tak to sobie wyobrażam, bo jak inaczej.
Jak już wyprowadzisz kąt to dalej już z górki, ale trzeba mieć wprawę w pracy ze strugiem.
A jak pozyskiwano deski w czasach kiedy nie było prądu to pokazane jest tutaj
-
kolego herhor wyprowadzenie takiej kantówki jest możliwe za pomocą zwykłych narzędzi które wymienił lilorobert. Ważne jednak jest w tym wypadku doświadczenie i obycie z narzędziami ręcznymi. Na poczatku zmarnujesz kilka desek czy kantówek bo będziesz musiał nauczyć się swojego struga. Następnie zobaczysz że za każdym razem narzędzie musi być ostre a ty zaczniesz popelniać mniej błędów. Najlepiej jakbyś miał jakiś jeden strug większy do zgrubnego strugania i jakiś delikatniejszy strug do zrobienia powierzchni na gotowo np stasiek No.4. Postępujesz tak że strugasz najpierw zgrubnie starając się zbierać na całej płaszczyźnie taką sama ilość materiału, wyprowadzasz wstępnie kąty a następnie za pomoca mniejszego struga robisz gotowy wymiar. Chyba prościej się nie da.
-
wpierw równasz jedną płaszczyznę , by była równa po długości ( sprawdzamy okiem i prostą listwą.Aby ta plaszczyzna nie była zwichrowana kładziemy jedną prostą listwę ( dł, ok 50 cm )na początku , drugą na końcu tej plaszczyzny w poprzek . Nachylając się patrzymy na górę tych listewek czy są w lini ( podobnie -muszka/szczerbinka )
Mając gotową tą plaszczyznę robimy drugą prostopadłą w podobny sposób ,z tym że do kąta prostego do pierwszej płaszczyzny.
Mając zrobioną bazę , znacznikiem robimy na pozostałych dwóch plaszcyznach rysy na żądaną końcową grubość materiału i zbieramy nadmiar.
-
Jesli chodzi o Sallersa to wcale nie na oko:
Da sie zrozumiec o co chodzi bez dobrej znajomosci angielskiego, jak czegos nie zrozumiesz to pytaj.
-
Chyba prościej się nie da.
Tomekz udowodnił że jednak da się prościej :D
dobrze mądrego posłuchać
-
Ehh , aż mi się szkoła przypomniała :):) gdzie przez pierwszych 16 zajęć strugaliśmy deski spustnikiem (spustem) . Nie takie długie . Instruktor mówił ze dużo czasu minie zanim coś zrobimy , i że jak na razie będziemy produkować wióry .No i tak zestrugało się kilka desek , narobiło odcisków , drzazg nawbijało . Ale są pozytywy - nauczyliśmy się :) Tak więc kilka desek na wióry , ponad setka godzin przy strugu i zobaczysz że się nauczysz ;):)
-
Dziękuję wszystkim za podpowiedzi fajnie że jest film, szukałem tylko w języku polskim, a z anglojęzycznych znam tylko kanał Matthiasa Wandela, zastanawiam się właśnie nad odsprzedaniem grubościówki sąsiadowi i pobawieniem się właśnie narzędziami ręcznymi. Nie wiem czy też tak uważacie, ale coś co jest zrobione ręcznie i jest precyzyjne, daje dużo więcej frajdy i satysfakcji. Jak na razie kupiłem sobie komplet pił japońskich i dłut narexa, ale postanowiłem właśnie że chciałbym zacząć cały proces od wyheblowania po gotową rzecz, właśnie ręcznie.
Pozdrawiam.
Andrzej.
Ps" Do kolegi Andreas.
No mam nadzieję :D mam w domu mnogo "przydasiów" więc nie żal ich marnować. :D
A co myślicie o tych japońskich strugach kanna?
-
Naucz sie "europejskim" strugiem a potem kombinuj z japonczykami.
-
A niby dlaczego? Czyżby Azjaci zaczynali naukę strugania od strugów "europejskich"?
Jak kolega ma chęci, cierpliwość i pieniądze... :)
Niektórzy z tubylców są w posiadaniu japońskich strugów i bardzo je sobie chwalą.
-
Zapytaj amigorga jak by porównał strugi japońskie do np Stanleya
wysłane przy użyciu tapatalk
-
A niby dlaczego? Czyżby Azjaci zaczynali naukę strugania od strugów "europejskich"?
Jak kolega ma chęci, cierpliwość i pieniądze...
Nie uważam, że europejskie są łatwiejsze w ogarnięciu i trzeba je poznać zanim się dostąpi zaszczytu używania japońskich.
Uważam, że łatwiej będzie koledze uzyskać pomóc jak będzie miał problemy ze "stanleyem" niż jak będzie mial problemy z kaną.
A to dlatego, na te ~100 aktywnych użytkowników forum pewnie co drugi ma jakiegoś drewniaka albo stanleya w domu, a może ze dwóch ma japońskie.
-
Zamówiłem sobie na próbę jednego japończyka, pożyjemy zobaczymy. W pracy mam 8 godzin dziennie żeby go ogarnąć. :D
-
zanim się dostąpi zaszczytu używania japońskich.
No to pojechałeś, aż ciary po plecach. ;)
O jakim zaszczycie piszesz? Że japońskie, to kosmiczne? Boskie? :) Narzędzie, jak narzędzie. Każdego trzeba się nauczyć i tyle.
Poza tym, jaki można mieć problem z "drewniakiem" (obojętnie z którego miejsca na ziemi)? Płaska stopa, ostry nóż i tyle. To nie żelazny z kilkunastoma elementami i kilkoma ustawieniami.
A wracając do pierwszego wpisu...
Nie pozbywałbym się na stałe grubościówki. Chyba, że faktycznie ręczna obróbka będzie Twoim hobby. Ale z doświadczenia wiem, że przyjdzie czas, że jest potrzeba zrobienia czegoś szybciej / więcej. Wtedy zapłaczesz za maszyną. ;)
-
Niby masz i rację, tylko ostatnio na szybciej, więcej mam mocną alergię. Jeszcze się nad tym zastanawiam.:)
-
Jeść nie woła. :)
A jak sąsiad będzie mieć potrzebę przestrugać kilka listewek, to nawet na siebie zarobi . :)
Ostatnio rozmawiałem ze stolarzem w miejscowości liczącej 5000 mieszkańców (niby miasto, bo prawa miejskie ma :D ).
Pytam go, jak mu się interes kręci, kiedy wokół tanizna płytowa?
On na to, że nie narzeka. Jeden przyjdzie przyciąć deskę, drugi coś przestrugać... Tu 5zł, tam 10zł...
-
heh, nie myślałem o zarobkowaniu na stolarstwie, za mało mam jeszcze umiejętności, a sąsiad kupić musi, bo on ule robi i do tej pory nie miał strugarki, tylko frezarką pierwszą płaszczyznę robił. Nie kupi ode mnie, to kupi ze sklepu. :) Ale chyba faktycznie, heblem na razie w pracy się pobawię, a póki się nie nauczę, będę sobie strugał co mi potrzeba na maszynie. :)
-
zanim się dostąpi zaszczytu używania japońskich.
No to pojechałeś, aż ciary po plecach. ;)
Hola hola, zmanipulowałeś mój wpis. Na początku zdania było przeczenie, że NIE uważam.
Poza tym, jaki można mieć problem z "drewniakiem" (obojętnie z którego miejsca na ziemi)? Płaska stopa, ostry nóż i tyle. To nie żelazny z kilkunastoma elementami i kilkoma ustawieniami.
Polecam obejrzec: niby niedużo a różnica jest.
-
Hola hola, zmanipulowałeś mój wpis. Na początku zdania było przeczenie, że NIE uważam.
Faktycznie. :)
Przepraszam.
PS
Chyba zajmę się polityką. ;)
-
Muszę przyznać, że podobnie zinterpretowałem ten post, ale czytałem dość pobieżnie. Jednak z tego co już zdążyłem dowiedzieć się o japońskich strugach, to praca na nich jest inna niż w europejskim stylu, więc nie widzę sensu łapania nawyków europejskich, skoro moim celem są japońskie strugi, to wolę wejść w nie od początku, tym bardziej, że jest to pewną sztuką, na której opanowanie trzeba czasu. Jak mówiło hasło wiszące w naszej sali od rysunku, w technikum:
"Wprawa czyni mistrza". :)
-
Polecam obejrzec: niby niedużo a różnica jest.
Podpowiedz gdzie jest różnica, bo nie załapałem.
herhor: jeśli to Twój cel i chcesz zostać przy ręcznej robocie, to dobrze zrobiłeś.
-
To zapomniałeś nam wspomnieć jaki masz cel ;)
-- Tapatalk
-
To też fakt. Biję się w pierś. :D ;)