Forum stolarskie Domidrewno.pl
Wyposażenie warsztatu => Warsztaty użutkowników forum. => Wątek zaczęty przez: akwa-stolarz w 21 Stycznia 2016, 20:55:51 czas Polski
-
Witam. Od pewnego czasu zacząłem zastanawiać się nad tym, jak zabezpieczyć warsztat_dom przed zlodziejem. Może któryś z szanownych kolegów mógłby podzielić się swoimi spostrzeżeniami _ doświadczeniami. Nie chcę abyście opisywał krok po kroku wasze instalacje antywłamaniowe bo mógłby to ktoś wykorzystać:-) ale może ktoś z was się sprlecjalizuje w tym temacie lub ma jakoś zabezpieczone swoje dobra.
Na rynku jest wiele różnych Rozwiązań. Nie chciałbym zbytnio popadać w Paranoje_koszta. Ale jakieś zabezpieczenie warsztatu by się przydało (na dzień dzisiejszy wartość sprzętu to już koło 10tys.) może dla niektórych mało, ale ja nie chciałbym tego stracić. Pozdrawiam
Zapraszam do dyskusji
wysłane przy użyciu tapatalk
-
Zacznijmy od tego jaki masz budzet. Po drugie czy zalezy Ci na zabezlieczeniu mechanicznym czy raczej czyms co pozwoli ustalic sprawce (zarazem zadziala prewencyjnie). Temat szeroki. Kiedys troche sie tym interesowalem (dzis brak czasu).
-
A w domu masz jakaś instalacje alarmowa?? Czy tylko warsztat chcesz zabezpieczyć??
Jaka okolica?? Bliskość sąsiedztwa?? Jak często nikogo nie ma na posesji??
To sa czynniki ważne przy temacie alarmów.
-
Dom w budowie :-) w domu zastanawiałem się nad kamerka WiFi oraz jakiś alarm. Nie zglebialem tematu więc nie wiem co i jak. W warsztacie myślę że alarm dźwiękowy plus może jakaś kamerka na dom która obejmowała by cześć podworka i warsztat.. Mogłaby to być jedna instalacja sprzężona z domem.
Okolica? Mała wieś. W koło trochę budujących się domów. Jakieś gospodarstwo. Zdarzają się kradzieże przez miejscową hołote
wysłane przy użyciu tapatalk
-
Wiesz, ze najlepszy alerm to taki ktory sam sobie wymyslisz. Ciezki temat zeby na odleglosc dobrze pomoc od zera. Najlepiej to chyba zestaw czujnikow ktore uruchamialyby oswietlenie wraz z sygnalem dzwiekowym. To drugie jednak po lekkim opoznieniu by kamerka zdazyla uchwycic delikwenta i wyslac Ci zdjecie/film na email.
ps. I oczywiscie natychmiastowe powiadomienie jakims raportem na komorke bys nawet z daleka mogl sciagnac policje czy cos.
-
Myślę że główne zagrożenie to noc. Bo wtedy dzieją się dziwne Rzeczy na wsi :-) kamerki WiFi są fajne. Można mieć podgląd na żywo jeśli gdzieś wyjeżdżamy. Może ktoś miał sytuację że była próba kradzieży.
Wiem że kilku okładziny. Zmieniliśmy zabezpieczenia po kradzieży?
wysłane przy użyciu tapatalk
-
To moze z drugiej strony. Wazna zasada jest taka, ze kamera musi "widziec" inna kamere a czyjniki musza miec miejsca wspolne. Na przypadkowych zlodziejaszkow dziala juz prewencyjnie jesli tez widza, ze obiekt monitorowany. Ale tez nie meganachalnie zeby nie pomysleli, ze cuda tam trzymasz.
Dodatkowo wymysl sobie jakas firme super ochroniarska, druknij logo z napisem i masz niby obiekt objety nadzorem patrolu interwencyjnego.
-
Nie chciałbym się skupiać tylko na moim przypadku
Chciałbym potraktować temat jako kompendium wiedzy. Pewnie większość z was myśli - po co mi alarm. Przecież mało prawdopodobne żeby mnie okradli. Potem budzimy się z ręką w nocniku..... Czasem nie wiele trzeba aby wiele zdziałać
wysłane przy użyciu tapatalk
-
Watpie by w tym temacie nie tworzac dodatkowego dzialu ujac informacje dla wszystkich. Temat naprawde szeroki ale nie mowie nie.
-
Wystarczy że wymienimy się spostrzeżeniami i doświadczeniami. To już niektórym pomoże.
Dwa lata temu ukradziono mi w Anglii auto zarejestrowane w Polsce. Policja nawet nie chciała się tym zająć. Gdybym wiedział, że może mnie to spotkać, to zakupiłem jakiś tracker i po sprawie.
Od tamtej pory ubezpieczam wszystko i wszystkich :-)
wysłane przy użyciu tapatalk
-
Wlasciwie czemu nie. Ja wiec wymienie sie moim spostrzezeniem ktore za wiele nie wniesie ;) Nigdy przenigdy nie zostawialem narzedzi na budowie lub u klienta ... poza tym jednym jedynym razem. Wstawilem drzwi antywlamaniowe do jednego z lokali na budowie. Bylo juz naprawde pozno a na zew bloto jak diabli. Wiedzialem, ze rano na nowo walka wiec tylko ten jeden raz zostawilem. Jakiez bylo moje zdziewienie rano gdy lokal zastalem pusty a drzwi zamkniete. Na deweloperce rzadko montuja okucia do okien przed oddaniem mieszkania. Okna owiniete folia. Jakis cwaniak widocznie zostawil sobie furtke do budynku. Okno bylo otwarte tylko zatrzasniete na foliach. Klamek nie bylo wiec nie zauwazylem, ze okno nie bylo zamkniete. Po 2 mies umozenie sprawy. Ja z dnia na dzien caly komplet narzedzi musialem kupic wiec nieplanowane kilka tysiaczkow polecialo. Do dzis mnie h... strzela, ze ten raz zostawilem.
Wniosek tego taki, ze jak nigdy przenigdy nie zostawiasz narzedzi to nie daj sie namowic na ten 1 tylko raz ;)
-
Witam, ja też bałem się o warsztat i założyłem sobie zestaw Satel'a na centrali Micra. Całość kosztowała mnie ponad 800zl. Programowanie centralki i podłączenie we własnym zakresie...nie było wcale trudne. Zależało mi głównie na awaryjnym zasilaniu i powiadamianiu na telefon gdyż warsztat mam jakieś 500m od domu. Ogólnie jeśli już zostawiam na warsztacie drobniejsze elektronarzędzia do zamykam je w metalowej szafie, tak żeby spać spokojniej :)
Lepiej się śpi mając świadomość ze tam coś czuwa... ;)
-
Nie posiadam-ale bardzo mi się to podoba ;D
http://allegro.pl/listing/listing.php?order=m&string=ALARM+A9+PODS%C5%81UCH+GSM+CZUJNIK+RUCHU+GARA%C5%BB+PIWNICA&bmatch=s0-hou-1-4-0118
Co wy NATO ;D :P
-
Dobre jak chcesz poluchac co Szanowna w domu robi jak jestes na delegacji :'( :'(
-
Na hołote działa prosty alarm na zawodowca nawet skomplikowany nie zadziała.
Ale z drugiej strony zawodowiec nie bedzie sie bawił i narażał na ryzyko dla paru narzędzi.
Wiec pozostaje skuteczna walka z hołota i łobuzeria. Generalnie standard to kontaktrony we wszystkich drzwiach i oknach oraz czujka dualna w środku obejmująca z narożnika cała powierzchnie warsztatu.
Jesli dom jest w budowie to dobrze byłoby za wczasu zaplanować alarm rownież w domu. Unikniesz potem kłucia ścian na kable. Ktoś powie ze są czujki bezprzewodowe fakt ale niestety kabel to kabel :)
Dobrze jest w perspektywie czasu podociagać sobie kable we właściwe miejsca. Koszt kabla znikomy a potem sukcesywnie można kompletować czujki.
Generalnie na normalna hołote powinien wyjec wystarczyć ale zdarzają się inteligentni i potrafią przeczekać wycie i zobaczyć co się bedzie działo. Jak cisza to hulaj dusza piekła nie ma :(
-
To moze z drugiej strony. Wazna zasada jest taka, ze kamera musi "widziec" inna kamere a czyjniki musza miec miejsca wspolne. Na przypadkowych zlodziejaszkow dziala juz prewencyjnie jesli tez widza, ze obiekt monitorowany. Ale tez nie meganachalnie zeby nie pomysleli, ze cuda tam trzymasz.
Dodatkowo wymysl sobie jakas firme super ochroniarska, druknij logo z napisem i masz niby obiekt objety nadzorem patrolu interwencyjnego.
Nie traktujcie wszystkich złodziejaszków jako debili. Zreszta nie trzeba być złodziejaszkiem żeby wiedzieć czy jest taka firma ochroniarska w danym rejonie czy nie. Wiec wydrukowanie wyimaginowanej plakietki zamiast odstraszyć to przyciągnie chętnych sprawdzenia czy jest taka firma i po ilu dniach pojawi się grupa interwencyjna.
Generalnie najlepiej jest jak alarm nie rzuca się w oczy za mocno. Im więcej czujek kamer itd tym wieksze wrażenie ze jest co chronić wiec jest co kraść.
Grupa interwencyjna i monitoring to nie jest jakiś kosmiczny koszt w miesiącu a jednak jakby nie było to skuteczny sposób. Ale żeby był skuteczny to musi to być dobra firma i posiadać sporo obiektów w okolicy. Jest wtedy duże prawdopodobieństwo ze w pobliżu znajdzie się jakiś patrol interwencyjny. Jest jedna durna firma w wielu regionach naszego kraju ktora sie nazywa Solid :) wabia niskimi stawkami i super ochrona a w rzeczywistości maja jeden samochód z patrolem interwencyjnym na teren o promieniu 50 km :) dojazd do wezwania trwa wieczność o ile wogole dojada :( wiec jak wybierać firmę to ciut droższa ale skuteczniejsza ale najpierw trzeba zrobić rozpoznanie nie ze względu na cenę a na skuteczność.
-
Z ta plakietka to wlasnie Przemcio mialem na mysle takich zlodziejaszkow-debili co to na flaszke zbieraja. Nie znam okolicy, nie wiem jakie bandy grasuja wiec probuje wszystkich ewentualnosci na odstraszenie jesli nie dysponuje sie budzetem za wysokim.
-
Jeśli juz zaczynasz myśleć o alarmie to musi on być sprawny i skuteczny. Niestety założenie alarmu często wiąże się z chęcią sprawdzenia alarmu i tego czego one chronią nie tylko przez hołote, żulków i drobnych złodziejaszków bo czasem nawet sąsiadów. Jeśli wyjdzie obronna ręką z pierwszych potyczek często później jest spokój.
-
miałem do czynienia z sytemem swan view- system kamer, i apka na smartfona i masz podlgląd 24/h, nagrywanie zależne od wielkości dysku- ja operuje materiałem na 2 tygodnie wstecz- jakośc obrazu zależy od kamery- możesz cuda na tym robić , kamery obrotowe, widzące w nocy itd- fajna rzecz, wada- zasilanie musi być non stop, no podpinka pod neta- sobie do domu chyba sprawię- można dostać od 200 funtów- dvr i 2 kamery
-
Tylko ze sam taki system kamer jest bez sensu. Nie będziesz siedział i patrzył się non stop w ekran czy ktoś czegos nie kombinuje. Podglad sporadycznie sie przydaje. Ale jako główne zabezpieczenie niestety nie jest wystarczające.
-
Jestem właśnie na etapie budowy domu i budynku gospodarczego ( stan zamknięty tynki i instalacje). Alarm założyłem na etapie robienia instalacji elektrycznej, czujniki ruchu w każdym pomieszczeniu plus wyjścia na kamery na zewnątrz budynków. Alarm odpalam z telefonu , nie zostawiłem tzw opóźnienia pozwalającego na wejście do budynku i wyłączenie instalacji na manipulatorze. System wyje, świeci i dzwoni na komórkę, mam nadzieję że samo jego istnienie odstraszy drobnych złodziejaszków a fachowcom nie zechce się kraść maszyn i narzędzi. Zobaczymy.
-
Ja jestem bardzo zadowolony z systemu jednego klucza. Zamawiałem go przez dobre-zamki. Naprawdę się sprawdza i ułatwia życie.
-
Spamerek?
-
A może jeśli jest możliwość zainwestować w dobre kraty na drzwi i okna plus czujnik ruchu pir.
-
Kupowałem na aliexpress tanie kamery IP. Tanie to znaczy już od mniej niż 15€ z dostawą (bez zasilacza, praktycznie wszystkie z takich tanich to 12V. Do tego nagrywarka NVR 8 kanałowa (~30€) i stary dysk USB, musisz mieć router albo switch żeby je pospinać, zasilacze (albo 1 większy), kabel. Jeżeli potrafisz, albo masz kogoś kto ci to skonfiguruje - to działa jako rejestracja i podgląd. O funkcjonalnościach dodatkowych onvif jeżeli kupujesz najtańsze - zapomnij. Nie działają, jak powinny. Podgląd bezpośrednio przez kompa to koszmar konfiguracji i problemów (sterowniki, system, kompatybilność i milion innych). Lepiej NVR. Zaleta systemu taka - że za całość złożoną z kilku i rejestratora zapłacisz dużo mniej, niż za jedną przyzwoitą kamerę. Same kamery "widać" w nocy i w ciemności - ich oświetlacze świecą leciutko na czerwono. W zupełnej ciemności osoba z 3-4m zwrócona twarzą do kamery jest bardzo dobrze rozpoznawalna. Stojąc obok kamery ledwo byś rozpoznał, że ktoś tam jest. Natomiast - są wolne. Jeżeli ktoś się "kręci" bardzo szybko - obraz się rozmazuje, klatki giną. Taka uroda taniochy. Podstawowa wada - NIE informują, że coś w danym momencie się dzieje. Gdyby onvif działał w nich prawidłowo - to częściowo tak. Ale zwykle w najtańszych albo się nie uruchamia, albo generuje masowo błędne alarmy. Trochę lepsze kamery (~100-300€) potrafią działać z onvif, ale trzeba trafić na "kompatybilne" modele i nie koniecznie jednego producenta zagrają ze sobą. Tyle moich skromnych doświadczeń.