Forum stolarskie Domidrewno.pl
Narzędzia ręczne => Strugi ręczne => Wątek zaczęty przez: Arek15 w 24 Stycznia 2016, 15:59:06 czas Polski
-
Dziś do mojej kolekcji dołączył strug Stanley no 45 i komplet ostrzy- właściwie to dołączyły dwa takie strugi ale zona jeszcze nie wie:)- jeden upolowałem na targu w uk i drugi na ebayu- coś czuje że dostanie mi się po uszach....
-
fajowe , jak Ciebie zonka pogoni to moge przyjac pod swoj dach z tymi strugami ;)
-
Ja to zawsze mowie, ze jakis kolega zostawil i jakby policzyc to chyba z calej Polski koledzy cos u mnie zostawiaja ;) Szanowna udaje, ze w to wierzy a ja sie ciesze, ze to lyka jak pelikan i wszyscy zadowoleni ;););)
-
łatwo macie:)
-
Widzicie - Żony, kobiety nie rozumieją idei kupowania takich narzedzi, czy nawet ogólnie sprzętu stolarskiego. Ja za to nie rozumie idei kupowania tych wszystkich mazideł do ciała itp. Wczoraj np się dowiedziałem, że jest coś takiego jak nafta kosmetyczna - stoi sobie mała buteleczka na wannie i myślę co to k...jest.
Dla mnie np strug Veritas to jest jak święty gral i wytłumacz Kobiecie, że wydałeś na to tysiąc PLN.
Jeśli coś kupujesz i twoja żona o wszystkim musi wiedzieć, to jej też kup coś drobnego. Kobiecie bedzie miło, a i kolezankom w pracy pokaże bransoletke od męża. Trochę pomysłowości, a żona bedzie uśmiechnięta. Ja nie mam żony, ale trochę sprytu mam i tak ja bym zrobił.
-
Ja akurat nie mam tego problemu ze swoją żonką :)
Nie musze nic zatajać. Ostatnio nawet chciałem kupić 2 ściski irwina bo była wyprzedaż to żona zaproponowała żebym kupił nie 2 a po 2 z każdej długości :) wiec miały być 2 a wyszło 8 :)
Wkrętarkę Festoola też kupiłem przez moją żonkę :) ja chciałem coś tańszego to dostałem nakaz :) i jak tu nie kochać :)
Przeglądając katalog Festoola kazała mi zakreślać co mi się podoba i co bym chciał żeby nie miała problemu z wyborem prezentu i nie szukała czegoś na siłę :)
Ale na tym polega sztuka kompromisu. Bo to działa w obydwie strony. Jeśli jej coś potrzeba ja również nie oszczędzam :)
-
Albo ściemniasz albo ją przyłapałeś na zdradzie i teraz masz na nią haka... W inne opcje nie uwierzę ;)
-
Ani to ani to :)
Po prostu się trafiło ślepej kurze.....
:)
Jeszcze czasami mimochodem można poszeptywać tak jak teraz robie --- że gdybym mial grubościówkę to bym Ci takie bajery robił ze hoho :) nie musiałbym się prosić albo kupować gotowców albo tracić czas na szlifowanie i mnóstwo czasu było by na co inne :)
Zakładam ze niedługo sama będzie nalegać na kupno grubościówki dewalta lub makity :)
Teraz jest odciąg i odkurzacz festoola na tapecie bo za bardzo zakurzony często przychodzę i wnoszę trociny na skarpetkach do domu :)
-
Przemcio,ja to na twoim miejscu biegłbym szybko do garażu sprawdzić w jakim stanie jest auto ;)
-
Czyste :)
O to dbają powłoki :)
Nie dziabniete jesli o to podejrzewasz moja połówkę ;)
-
-"kochanie, kup sobie taką wkrętarkę jak ma Jarek"
- Przód czy tył?
- Lusterko :-D
wysłane przy użyciu tapatalk
-
Też się żoną pochwalę. Jej motto zapozyczone od dziadka "mieć mało rzeczy ale porządne".
Jak wiecie zajawkę na drewno złapałem niedawno a już nożyk mora wpadł na gwiazdkę
-
Nie musze nic zatajać. Ostatnio nawet chciałem kupić 2 ściski irwina bo była wyprzedaż to żona zaproponowała żebym kupił nie 2 a po 2 z każdej długości wiec miały być 2 a wyszło 8
Wkrętarkę Festoola też kupiłem przez moją żonkę ja chciałem coś tańszego to dostałem nakaz i jak tu nie kochać
Przeglądając katalog Festoola kazała mi zakreślać co mi się podoba i co bym chciał żeby nie miała problemu z wyborem prezentu i nie szukała czegoś na siłę
Wersja alternatywna u mnie (kolejnosc wedlug Twoich):
1.Po co Ci nastepne wiertla ? Przeciez masz juz.
2.Tyle pieniedzy za "jakas wkretarke " ?! Widzialam tansze w Auchan
3. Jak mi dasz to Ci kupie. (A po chwili) .. ILE ????!
-
Moja działa jak hamulec - bez niej obkupił by się w tyle gadżetów że nie miałbym gdzie tego trzymać. I tak w pokoju mam już tylko tyle miejsca żeby dojść do biurka i okna... ;)
-
Jak ja bym znienacka strzelił ze potrzeba to czy tamto to jest prawdopodobieństwo ze by mi popukała w czoło :)
Dlatego wydatki specjalne są wypracowywane metodami socjotechnicznymi :)
I wychodzi że sama nalega żebym coś kupił. Bo przecież mi potrzebne. Bo po co mam się męczyć skoro mogę coś zrobić lepiej i szybciej :) poza tym to przecież na lata wiec nie ważne ze drogie jak mus to mus. Badziewia nie warto kupować :) Ja mogę mieć wyrzuty potem że takie drogie :) ale mam krótko :)
Polecam spróbować ;)
-
Techniki sa opanowane do perfekcji kiedy na cos sie zbieram ;D Oj jaki bol ! Jak ja sobie poradze ? Ba. Jak MY sobie poradzimy ? Przeciez trzeba dziecku lepszy byt zapewnic. etcetera etcetera Problem jest gdy cos niespodziewanie wpadnie w oko. I wez tu zbuduj napiecie w kilkanascie minut :P
-
Ja wtedy używam pojęcia oszczędności. Ze jest super promocja cudów i ze normalna cena jest zwykle min 2 razy większa :) A że już poluje na to z rok ale zawsze było takie drogie to byłbym idiota żeby przepuścić taka okazje :)
-
Dobrze ze piszemy o tym w ukrytym offtopie bo jakby ktos to wydzielił i nie daj boże nasze żony by to przeczytały :)
Wiec lepiej niech moderator to usunie :) lub niech zostanie w takim niewinnym temacie :)
-
Tez podzielam Twoje zdanie. Oczywiście wiadomo, że przekonania żony co do narzędzi są uzależnione od zasobów finansowych w małżeństwie, nie mniej zawsze coś można ugrać sprytem.
Jeśli ktoś ma oporną żonę, to kupcie sobie dłuta, wiertła, wkretarke itp itd plus do tego czekoladki, kwiatka, biżuterię, albo nawet iść do łazienki i zobaczyć czego używa żona - nie Panowie! Nie mam na myśli szczotki do kibla, a jakiś kosmetyk :p
-
Dokładnie :)
Każda kobieta lubi być doceniona i rozpieszczana :)
-
Na moją to nie działa - sama jest bardzo oszczędna i mimo że wiele razy się odgrażała że wyda na siebie tyle ile ja wydaję, to jeszcze nigdy się jej to nie udało :) Bywa nawet czasami tak że jak ja jej coś kupię to narzeka że za drogie. Tak więc mimo że czasami muszę się namęczyć z zakupami to i tak bym jej nie zamienił :)
-
Ja mam z żoną podobnie jak przemcio.
- Popatrz, szlifierka w lidla
- Ile kosztuje?
- 30 f
- dołożę ci i kup dewalt :-) będziesz miał na dłużej....
I jak tu nie kochać?
Wtedy jak jedziemy na zakupy po ubrania to ona kupuje za 200 a ja za 20 i rachunek się równa :-)
wysłane przy użyciu tapatalk
-
Robert gratuluje super żony :) pozdrów ja ode mnie :)
Masz racje. Tez tak samo mowię "jak tu nie kochać :) "
Wogóle pozdrawiam wszystkie żony ale lepiej by nie czytały o naszych sposobach :)
Ja właśnie jestem w B&Q a żona w Tesco. Każdy wziął swoją kartę i ma coś fajnego sobie kupić :) wyższe wydatki do autoryzacji przez tel ( w obie strony)
Ciekawe co dziś wpadnie w łapki :)
-
Czemu jeszcze nikt nie wkleił obrazka z wyprzedażą narzędzi przez zonę po śmierci stolarza? ;)
-- Tapatalk
-
Czemu jeszcze nikt nie wkleił obrazka z wyprzedażą narzędzi przez zonę po śmierci stolarza?
Dokładnie - największy strach, że jak umrę to żona sprzeda moje narzędzia za tyle ile powiedziałem jej że kosztowały ;)
Ciekawy zresztą temat - trzeba osobny wątek założyć o sposobach przekonywania do kosztów swojego hobby drugiej połówki.
-
Ha, też się nad tym zastanawiałem :)
-
A może żony wiedza co za ile i bedą wiedziały ile za to wziąść. Ja akurat nie ukrywam cen :)
-
@ Gerdo po kim Ty taki mądry jesteś ???
-
Hmm...zaintrygowałeś mnie tym pytaniem :)
-
Ja nie mam żony, ale trochę sprytu mam i tak ja bym zrobił.
A co zrobisz jak ci się trafi sprytniejsza żona ???
Wymienisz na inną ,czy będziesz" nawijał makaron na uszy" ;D
*pozdrawiam- kolega prawie z 30-letnim stażem ;)
-
Życie z partnerką w wielu kwestiach jest podobne do małżeństwa, bez jego wad.
Znacie pewnie dobrze swoje żony i na bazie doświadczenia wiecie co możecie zrobić, a czego nie. Drobne manipulacje by kupić sobie narzędzie, lub oslodzic ambiwalentne uczucia żony dotyczące tego zakupu - nie zaszkodzi. Przynajmniej dzięki drobiazgowi jej resentyment nie będzie trwał zbyt długo.
U mnie to zwykle działa, choć nadal ona nie rozumie jak np strug może kosztować 500zł albo ściski - dla niej scisk to kawałek metalu w kształcie literki F.
Mam nadzieje, ze jasnym jest fakt iż wiele zależy od środków finansowych jakimi dysponujemy. Kiedy wpadniesz w zakupowy amok, a ledwo wystarczy na życie, to myślę, że nawet seks w Castoramie żony nie przekona.
-
Z pustego to i salomon nie naleje ;)
-
Arek15 a może chcesz do kolekcji Stanleya no.55 z kompletem noży
-
Życie z partnerką w wielu kwestiach jest podobne do małżeństwa
Podobne-tu się zgodzę :)
W zasadzie się nie różni,ale jak "zarejestrujemy,, w USC albo weźmiemy ślub w kościele,to jednak coś się zmienia :-\
Czujemy się jakoś tak, przywiązani ;D :P
Pozdrawiam :)
-
Nic tak nie zmienia jak wspolny kredyt hipoteczny ;)
-
rajfuz chcesz żeby mnie żona zabiła?:)ile cenisz? pytam na przyszłość, pudełko masz oryginał?
-
Pudełko na noże oryginalne
Cena 800 zeta to tak na przyszłość póki co żony nie ma co denerwować takimi zakupami wiem coś o tym
-
Przyglądam się tej dyskusji i zastanawiam się dokąd ona zmierza. Aż tu nagle, ni stąd ni zowąd pytanie o strugi ;D
-
I niech tak zostanie ;)
Tamto bedzie ukrytym offtopem dla wtajemniczonych :)
-
W zasadzie się nie różni,ale jak "zarejestrujemy,, w USC albo weźmiemy ślub w kościele,to jednak coś się zmienia :-
Cos ?! Krzysiu ! COS !? Moj staz to raptem 6 albo 7 :):) lat (szczesliwi czasu nie licza) wiec bardziej pamietam bez urazy niz Ty to "cos". Zmienia sie duuuzo ale i tak mi dobrze i jestem szczesliwy ze swojej Rodzinki :)
Kobity wiedza, ze juz nas maja. My wiemy, ze juz Je mamy. I tak od wiekow. Prawda taka, ze nasze podchody One doskonale rozpoznaja a i w druga strone tez. I ta zabawa trwa cale zycie ;)
Edit. Napiszcie cos szybko o strugach bo odkrylem ukryty offtop ;)
-
Ja co prawda mam dopiero trochę ponad 3 lata stażu ale potwierdzam, że po ślubie zmienia się związek diametralnie. Są plusy i minusy tej zmiany, ale zdecydowanie zalety niwelują wady. Z każdym rokiem cieszę się z podjętej decyzji.
wysłane przy użyciu tapatalk
-
Ten... Tego... No fajny ten strug ;)
-
800 =136funtów- miałeś wątek o tym strugu- masz chyba najmłodszą wersję- ile ostrzy w zestawie?podstawowo dawali 52 - 4 pudełka- na twoich foto widać 4 pudełka ale czy są wszystkie noże?- pytałem o pudełko na strug- pewnie go brak bo jeśli by było to bys ponad 1k krzyczał, nie łatwo będzie go sprzedać- jeszce trudniej uzyskać dobrą cenę, jak wygram już w totka to się odezwę
-
Tak zgadza się była oferta sprzedaży .Faktycznie nie ma pódełka na sam strug a samych noży jest chyba 52 szt.
Ale jak byś wygrał dużą kaskę w totka to strug czeka na nowego właściciela
Pozdro
-
Przyślij mi zdjęcia tego struga. Na priv'ie wysłałem Ci normalny adres mailowy.
-
tutaj zdjęcia http://forum.domidrewno.pl/strugi/stanley-nr-55/msg28013/#msg28013- jak kupisz to nie wygram w totka:(
-
No cóż , z wielkim smutkiem , bo strug jest naprawdę piękny, mogę Ci powiedzieć ,że na razie masz jeszcze szansę ,żeby wygrać w Totka.