Forum stolarskie Domidrewno.pl
Realizacje krok po kroku => Krok po kroku (realizacje własne) => Wątek zaczęty przez: mihuhu w 28 Stycznia 2016, 16:38:52 czas Polski
-
1. STAN (jak na zdjęciu)
2. CEL
• Renowacja starego drewnianego stołu kuchennego.
• Nowy stół ma mieć kolor w miarę naturalny - drewniany.
• Do rozważenia utwardzenie powłoki
• I stanie w kuchni albo - :) pójdzie do warsztatu (i wtedy zaplanować miejsc na imadło, rurę pod odkurzacz (ale to oddzielny podprojekt))
3. PLAN
1. Zdarcie farby zdzierakiem
2. Zeszlifowanie szlifierką taśmową syfu do surowego drewna blatu i nóg - granulacja 80 i 120
3. Jw. + szlifierką oscylacyją delta zakamarki
4. Czyszczenie brudu czymś - benzyną, terpentyna
5. Szlifowanie/gładzenie x wiele razy od 220 do 400
6. Czyszczenie pyłu x wiele razy (szczotka ryżowa, szmata, terpentyna)
7. Zmoczenie stołu i szlifowanie włókien 500
8. Ostatnie czyszczenie terpentyną
9. Utwardzenie - jeżeli uznam że na to jest potrzebne
10. Malowanie - Bezbarwny olej na bazie wody przeznaczony do drewna
11. Polerowanie
4. CO MAM
1. Zapał, chęci, cztery ręce, dobrą pogodę, calvados i czeskie piwa ;D
2. Szlifierka taśmowa Bosch PBS 75A, szlifierka oscylacyjna delta, zdzierak, nóz kuchenny
3. Papiery ścierne 80-120-220-400-500
4. Szczotka ryżowa do mycia i ścierki bez nitek do jeszcze lepszego czyszczenia
5. Lekkie obawy bo nigdy tego nie robiłem
5. CZEGO NIE WIEM
1. Środka do zbierania brudu (denaturat, terpentyna, benzyna?)
2. Czy to dobre granulacje papieru 80 120 220 400 500
3. Czy czymś przed malowaniem utwardzać, dawać podkład czy od razu bezbarwny olej
4. Czy nie robie jakiegoś błędu w planie
Podziękowania dla:
Pani Lidki O. i filmu DiD 82 i 83 bo przypomniało mi się o moczeniu drewna (https://www.youtube.com/watch?v=eK2_LNQuel8) i strony http://bron.iweb.pl/viewtopic.php?t=38101 (http://bron.iweb.pl/viewtopic.php?t=38101) bo ładnie opisane jest olejowanie i etap obróbki.
-
Szlifowanie drewna zakończ na max 220
2x zrób wodowanie ( było na forum )
Zrezygnował bym z oleju na bazie wody
-
Witaj
Jeżeli nie masz wprawy, to ostrożnie pracuj szlifierką taśmową - łatwo zrobić rowy, które trudno zlikwidować. Ja uruchamiam szlifierkę dopiero jak leży na materiale (trzeba mocno trzymać, aby nie wyrwała się z reki), nie dociskaj, równo prowadź, wystarczy sam ciężar szlifierki.
Papiery 60 -80
Szlifierką oscylacyjną wykańczasz - papiery 80 -120- 240 wyższych granulacji nie potrzeba. Pomiędzy poszczególnymi papierami dobrze odkurzaj odkurzaczem.
Po szlifierkach nie potrzeba czyścić brudu, bo go nie będzie - wyczyścisz do surowego drewna.
Ja nasączam drewno Penetrinem potem możesz olejować ,woskować, lakierować, wg uznania.
Do skrobania zakamarków zakup sobie skrobak Bahco http://dobrenarzedzia.waw.pl/?skrobaki,187
-
Czy blat to jest jakaś płyta?
przydała by się opalarka, prawdopodobnie stół był pomalowany farbą olejną
-
Zrezygnował bym z oleju na bazie wody
Tomekz, dzięi za uwagę i rady. Ponieważ to stół z odzysku od dziadka, chciałem zobaczyć jak wygląda mebel po oleju na bazie wody. Kupiłem na testy coś takiego http://www.jula.pl/catalog/artykuly-budowlane-i-farby/farby-i-fugi/farby-zewnetrzne/oleje-do-drewna/olej-do-drewna-500551/ (http://www.jula.pl/catalog/artykuly-budowlane-i-farby/farby-i-fugi/farby-zewnetrzne/oleje-do-drewna/olej-do-drewna-500551/). Nigdy tego nie używałem i nie wiem jaki może być efekt. A czemu sugerujesz, by zrezygnować?
Czy blat to jest jakaś płyta?
przydała by się opalarka, prawdopodobnie stół był pomalowany farbą olejną
Znając dziadka to olejna rządziła :o ale już na szczęscie odchodzi i kruszeje. Pod spodem taki tylko różowy gruby naskórek. Nie jest ani mdf ani nic takiego. Widać deski. W sumie nie wiem jak rozumieć wyraz blat :-[ wiem siara
Amigorg - dzięki za rady. Poszło do notesu pt "kupa mięci" :)
-
A czemu sugerujesz, by zrezygnować?
Bo woda w nim zawarta ( nie wiem jak oni to robią ,że się razem łączy) powoduje puchnięcie drewna.
A ten "olej" co kupiłeś to ostatnie badziewie , to woda i.......................
-
a skrót myślowy wiesz jaki był, naturalne drewno, naturalna woda, olej. Jakoś to mi się składało. No cóż trzeba będzie wykorzystać te naście litrów oleju na coś - może do czegoś na dworze. Głupiego oszczędzanie. No nic to - taki koszt budowania doświadczenia.