Forum stolarskie Domidrewno.pl
Narzędzia ręczne => Dłuta => Wątek zaczęty przez: krzysiek w 05 Lutego 2016, 11:19:26 czas Polski
-
Już w drugim dłucie Narex'a przekrzywia mi się rękojeść przy pobijaniu. Skrzywienie niewielkie ,ale widoczne i jedną stroną dłuto szybciej wchodzi. Pękają mi też mosiężne skuwki.
Nie wiem może krzywo uderzam , nie centralnie w rękojeść , albo fabrycznie nie były one dopchnięte. ???
Do pobijania używam zwykłego młotka z czarnej gumy .
W czym jest problem , może ktoś wie. :(
-
zdjęcie.
-
Do pobijania używam zwykłego młotka z czarnej gumy
Używa sie drewnianych lub metalowych.
-
Powinienem zacząć od zdjęć rzeczywiście. Przepraszam i naprawiam błąd.
-
moim zdaniem to wina przyłożonej siły - powinieneś zmienić dłuta na takie które służą do pobijania czyli SUPER LINE PROFI a nie tylko "są przystosowane"
-
Aż poszedłem obejrzeć swoje Narexy - wszystko w porządku, używam ich dość często, pobijam młotkiem drewnianym, tak że nie wiem w czym rzecz - może trzeba zapytać producenta?
-
Zdaje się jednak ,że do połączeń czopowych powinienem zaopatrzyć się w dłuta HD. Tym 12 mm zrobiłem cztery wybrania na głębokość około 18 mm i długości 30 mm i pokrzywiło się. Dłuta mam ostre .To był pierwszy raz kiedy w taki sposób użyłem tego dłuta. Tym małym robiłem widełki w dębinie, kilka sztuk.
-
może trzeba zapytać producenta?
Popieram. Ewentualnie dystrybutora na Polskę.
Przy okazji okaże się, jakie jest podejście firmy do klienta. Obyśmy się nie zawiedli.
-
Wyślę mail'a ze zdjęciami do Narex-u. Problem tylko taki ,że dłuta te to prezent od Córki kupiony w Polsce no i oczywiście nie ma dowodu zakupu.
-
albo fabrycznie nie były one dopchnięte
Do tego, może dodać że drewno lekko zwilgotniało i się zrobił lekki klin i rozsadziło :-\
Ale głowy nie dam, tak mi się pomyślało bo w sezonie zimowym wszystko w warsztacie wilgotnieje.
-
Masz rację Krzychu , u nas od dwóch miesięcy właściwie pada cały czas z krótkimi parogodzinnymi przerwami. Nie jest to jakiś ulewny deszcz ,ale woda ciągle wisi w powietrzu. Dlatego też w mail'u do Narex-u odpuściłem ten problem , natomiast pozostaje sprawa skrzywień. Dłuta są ostre nawet powiedziałbym bardzo ostre , uderzenia młotkiem gumowym wyważone i ostrożne.
Na razie wysłałem mail'a ze zdjęciami do Narex-u zobaczymy co odpiszą. ???
-
uderzenia młotkiem gumowym wyważone i ostrożne
I tu może być problem :P
Nie wiem jak wytłumaczyć o co mi chodzi ::) ale przypomina mi to tłuczenie betonu(taki recykling betonu na drobno w celu wtórnego wykorzystania :o ) właśnie gumowym młotkiem-możliwe ale....
Ja używałbym pobijaka drewnianego (chłopaki ostatnio fajne zrobili),bo metalowym to zdewastowałem tatowe dłutka :-[
Ale to jak byłem piękny i młody ;D
,,Trza'' ponaprawiać tylko kiedy.
Tak że dłutko jest dla nas ,a nie my dla dłutka,używać niech nosi ślady używalności ;)
Pozdrawiam i sorry za wywody :D
-
W mail'u do Narex-u napisałem ,że używam młotka gumowego. Muszę czekać do poniedziałku najwcześniej. Dam znać jaka będzie odpowiedź. Nie sądzę ,żeby to był problem gumowego młotka , jak dłuto jest ostre to do niewielkich wybrań ( płytkich ) wystarczy uderzenie wewnętrzną stroną dłoni. Był już kiedyś wątek opisujący problem z Narex-ami - ostrze zawijało się na dębinie - reklamacja została bez szemrania uznana. W moim wypadku przypuszczam ,ze szyjka jest za miękka i na niej dłuto się zagina. Może znowu coś nie poszło tak jak potrzeba w hartowaniu. Nie chodzi mi o to ,że powinna być ona zahartowana ( tego nie jestem pewny ), ale jest po prostu za miękka , no ale to są moje przypuszczenia , czekam na odzew z Narex-u.
-
Nie sądzę ,żeby to był problem gumowego młotka ,
Nie daj sobie wmówić tej bajki. Dłuto źle zrobione i tyle ,
-
Mam nadzieję ,że taka też będzie konkluzja w Narex'ie.
-
A może zdejmij jak sie da rękojeść i sprawdź czy dluto jest wygięte.
Wtedy bedziesz wiedział czy problem jest z metalem czy rękojeścią? Może być że drewno jest wadliwe.
Sent from my SM-G928F using Tapatalk
-
Formalnie rzecz biorąc dla mnie bez znaczenia jest to czy dłuto wygięło się na szyjce czy otwór w rękojeści jest za luźny i ona się skosiła na trzonku (rękojeść trzyma się sztywno na trzonku i raczej sztyft jest ciasno wbity w drewno). Dłuto jest zdeformowane. A co do pękających obrączek to w markecie ,w którym często bywam wiszą od długiego czasu dłuta Stanley'a - ciągle te same , przyglądam im się od roku czasu - i obrączki nie pękają a warunki co do wilgotności wydają się być zbliżone.
Raczej rękojeści nie będę zdejmował , poczekam na odpowiedź.
Pozdrawiam
-
Może być że drewno jest wadliwe.
Nie rozumiem co ono ma wspólnego do tak szybkiego skrzywienia metalu.
-
No ale to może nie metal się skrzywił tylko rękojeści się deformują. Tym bardziej że pękają obręcze. Mam wrażenie że drewno mogło być zbyt suche i teraz dostaje wilgoci i się deformuje. Dlatego też zaproponowałem zdjęcie rękojeści i sprawdzenie czy problem jest z metalem czy drewnem.
A swoją drogą to jak trzeba by walić w dłuto aby się wygięło. Inaczej się ma jeśli używana jest spota siła do odchylania urobku. Jeśli się zbyt głęboko wbije dłuto i naciska się na nie aby odchylić urobek to już można dłuto wygiąć. No ale zakładam że taka sytuacja nie miała miejsca w tym przypadku.
Pozdrawiam.
-
Robert przyjrzyj się dokładnie zdjęciom to zobaczysz co , i w jaki sposób jest zdeformowane. Na razie Twoje rozważanie idzie w złym kierunku. Ani rękojeść nie jest skrzywiona ani dłuto nie jest skrzywione od usuwania urobku. W tej płaszczyźnie ,w której dłuto mogłoby być skrzywione od usuwania urobku jest ono prościutkie. Nie ryzykowałbym złamania dłuta, a poza tym dłuta mam bardzo ostre i nie muszę w nie na...lać jak szalony , i w tym jest problem niestety. ;)
-
Dzisiaj przyszła odpowiedź z Narex'u. Dostanę nowy komplet a stary , proszą aby odesłać do Czech. Gdybym był w Polsce to mogę je zwrócić do sklepu , ponieważ uruchomili program wymiany dłut ;D
Przyczyną uruchomienia programu jest wada mosiądzu z jakiego wykonano skuwki , z winy Poddostawcy , który nie wykonał hybrydyzacji metalu - tłumaczenie dosłowne - i dlatego pękają
To bardzo uprzejmie ze strony Narex'u , ale o problemie skrzywienia nic nie piszą . Ponieważ proponują wymianę więc nie będę drążył dalej tematu.
-
No to klasa. :)
-
I to jest prawidłowa obsługa klienta
-
ale o problemie skrzywienia nic nie piszą
Nie do końca załatwione ;)
Krzysiek wybij dłuto z rączki , aby w końcu było wiadomo czy jest skrzywione. Nie zostawiaj Nas do śmierci w niewiedzy
-
Też to proponowałem ale kolega się wzbrania.
-
Ok jutro się do tego przymierzę. W razie czego wrzucę zdjęcia. A Panowie nie obiecuję . Może najpierw położę je na dwa trzy dni na kaloryferze. U nas tak jak pisałem od dwóch miesięcy ciągle pada i rękojeści mogą być bardzo obciśnięte na trzonkach dłut. :)
-
Przyczyną uruchomienia programu jest wada mosiądzu z jakiego wykonano skuwki , z winy Poddostawcy , który nie wykonał hybrydyzacji metalu - tłumaczenie dosłowne - i dlatego pękają
Ożesz. Nastraszyli mnie. Na razie szanowałem komplecik dłut Narexa i nie pociskałem ich mocno.
Namierzyli felerną partię / podali daty produkcji, czy czekają na wkurzonych klientów z reklamacjami?
-
oswobodziłem ostatnio portfel i posiadam kilka ich produktów z "wyższej półki" które ponoć są fabrycznie gotowe do pracy - ma doświadczenia jedynie organoleptyczne i nie znam się ale moje standardy ostrości zwykłego "kozika" są wyższe, jeśli reszta elementów dłuta jest tak dobra jak to "ostrzenie" to zupełnie mnie nie dziwi że jest jak jest
-
Do gniazdowych się nie przyczepię, po wyjęciu z paczki weszły w testowe odpadówki jak w masło. Premium z kompletu udowodniły, ze wcześniejsza inwestycja w kamienie wodne była jak najbardziej przemyślana, bez naostrzenia ani rusz. Potem z reki brały wióry jak na filmach gospodarza forum.
-
@91az , jeśli masz problem ze skuwkami to możesz dłuta zwrócić do sklepu tam gdzie je kupowałeś w trybie normalnej reklamacji i nie powinno być żadnego problemu. W moim przypadku ponieważ nie ma dystrybutora we Francji ( w kwietniu ktoś tam coś próbował ale teraz jest cisza ) mam dostać nowe dłuta z fabryki.
Nic nie wiem o numerach lub datach produkcji feralnych serii dłut, niestety przykro mi.
Pozdrawiam.
-
Dziękuję za informację. Na razie nie miałem okazji męczyć Premium z pobijakiem, zobaczymy - może mi się upiecze i skuwki wytrzymają cięższą pracę.
-
Wygląda na to, że mi też trafiła się skopana partia Premiumów. Nie krzywią się, ale mosiądz pęka na potęgę (używam drewnianego młotka, też z Narexu). Krzysiek, długo czekałeś na wymianę?
-
Musisz skontaktować się ze sklepem , w którym kupiłeś te dłuta ( chyba nawet domyślam się który).
Daj znać co Ci odpowiedzieli , od tego zależy dalsze postępowanie. Przypuszczam ,że będą się w pierwszej kolejności kontaktować z Narex'em albo dystrybutorem Narex'a - jeżeli to nie ten sklep , o którym myślę.
-
Dłuta i tarniki z wadliwej partii - łącznie 14 sztuk - bez problemu wymieniono mi na nowe (także te, które nie miały spękanych obejm). Całość trwała niecały tydzień.
-
Dziś dotarły do mnie narex premium 6-26-40 kupiłem je na allegro i podejrzanie lekkie rękojeści mają, podobno to grab a w ręku przypominają ciężar sosny-też macie podobne doświadczenia?
-
Sam sobie odpowiem :-) Rękojeści lekkie i nie wiem z czego są ale stal super -namachałem się przy ostrzeniu więc to nie podróba.