Forum stolarskie Domidrewno.pl
Maszyny stolarskie => Pilarki => Wątek zaczęty przez: Luzak w 14 Lutego 2016, 23:02:57 czas Polski
-
Koledzy i Koleżanki :D
szukam opinii na temat formatówki K890 od Feldera.
Interesuje mnie czy ktoś pracuje na tym sprzęcie, na jakich materiałach i jakie ma wrażenia.
Przymierzam się do zakupu formatówki i ten model jest w zasięgu mojego zainteresowania.
L.
-
Bardzo fajna maszyna - polecam.
Nie wiem jakim dysponujesz budżetem i jak chcesz to finansować (raty, leasing).
Jeżeli chcesz kupować za gotówkę to rozważyłbym zakup wyższego modelu używanego w tych samych pieniądzach.
Pilarki Feldera cechuje kilka znaczących zalet.
Krótki wałek główny, podwójnie łożyskowany,
Rewelacyjny system prowadzenia stołu X-roll, samoczyszczący,
Świetny system pochylania agregatu pilarki Easy-Glide, nie wymaga smarowania, brak luzów, samoczyszczący,
Elektryczne podnoszenie agregatu,
Odsuwana osłona górna poza obszar roboczy.
-
Skoro zalecasz wyższy model to co za tym przemawia - oczywiście w odniesieniu do ew wad 890ki?
-
To już tylko czysto techniczne porównanie parametrów maszyny.
-
Jeżeli chodzi o konkurencję, to z którym producentem / modelem porównałbyś ten sprzęt?
-
Nie da się tak porównać jeden do jeden.
Napisz do której maszyny chcesz porównać a Ci napiszę moją opinię.
W ciągu ostatnich 15 lat pracowałem na wielu maszynach, jednak najlepiej pracowało mi się na Felderach i Martinie
-
Napisz do której maszyny chcesz porównać a Ci napiszę moją opinię.
Mam na myśli Roblanda czy Remę.
-
Robland nie ma serwisu w Polsce.
Pracowałem na Z3200, zaletą na pewno jest szerokość stołu.
Maszyna była kilku letnia, elektryka nie działała, prowadzenie stołu huczało.
Używałem jej głównie do wstępnej obróbki drewna, miała mocny silnik i można było założyć tarczę 400mm.
Na Remie nie pracowałem, ale z szefem oglądaliśmy na targach Drema w Poznaniu.
Po oględzinach pilarka poległa. Sama konstrukcja nawiązuje do lat '80.
Prowadzenie stołu jest mocno przestarzałe i gdybyś odkręcił dolne blokady stołu to po wysunięciu stołu, stół by spadł z prowadnic.
System pochylania agregatu pilarki (w nowych modelach) wg mnie jest kopią systemu Feldera.
Konstrukcja stołu bocznego z lewej strony i konstrukcja osłony tarczy wykonana z cienkich profili.
W starszych modelach był stosowany zwykły pasek klinowy do napędu, podobnie jest w SCM.
Felder czy Martin stosują paski wielorowkowe - zwiększają żywotność.
To tak z głowy, pewnie jakbym stanął koło maszyn to więcej różnic bym wymienił.
Z góry zaznaczam że nie pracuję dla żadnych w tych firm, a swoją wiedze opieram na doświadczeniu życiowym i ciekawości. ;)
-
Dzięki za info. Każda uwaga cenna, ale decyzję trzeba będzie podjąć samemu.
A że sprzętu będę trochę kupować to głowa boli od myślenia.
-
Jeżeli chodzi o ranking maszyn to obstawiałbym tak:
Martin
Felder
Robland
SCM
Rema
chińczyki (Winter, Nickmann, Holzmann, Standrew itp)
Problem mam z zaklasyfikowaniem pilarek Altendorfa, bo nie wiem czy wstawić go przed Felderem czy za. Na pewno frafia do pierwszej trójki.
-
Robsonik, a co powiesz o silniku w 890-ce? Da radę w drewnie?
-
W standardzie masz tam montowany silnik 7,5 kW. Spokojnie poradzi sobie w drewnie.
Pracowałem w pilarce K700 z silnikiem 5,5 kW i robiłem głównie w drewnie.
Oprócz tego maszyna w standardzie ma stół o długości 3200, fantastycznie sprawdza się przy cięciu desek po długości.
Elektryczne podnoszenie agregatu i parę innych przydatnych rzeczy.
-
W standardzie masz tam montowany silnik 7,5 kW. Spokojnie poradzi sobie w drewnie.
Pracowałem w pilarce K700 z silnikiem 5,5 kW i robiłem głównie w drewnie.
Zasadnicza kwestia, która dyskwalifikuje 890kę odnośnie pracy w drewnie to klasa silnika. Nie wiem czy znasz temat? Temat zgłębiłem dość mocno i już wiem co w trawie piszczy :-)
-
Podziel się tą informacją z resztą klasy ;)
-
Podziel się tą informacją z resztą klasy ;)
silnik w 890ce jest klasy S6 -10% :-)
-
W standardzie masz tam montowany silnik 7,5 kW. Spokojnie poradzi sobie w drewnie.
Pracowałem w pilarce K700 z silnikiem 5,5 kW i robiłem głównie w drewnie.
Zasadnicza kwestia, która dyskwalifikuje 890kę odnośnie pracy w drewnie to klasa silnika. Nie wiem czy znasz temat? Temat zgłębiłem dość mocno i już wiem co w trawie piszczy :-)
Nie wiem, niby dlaczego to dyskwalifikuje maszynę do pracy w drewnie?
Pracowałem na K700sp z sinikiem 5,5 kW S6 i spokojnie maszyna sobie radziła przy prasy z dębem, jesionem, sapeli i innymi gatunkami.
Na rynku jest cała masa maszyn z silnikami 2, 3, 4 kW i też ludzie pracują w drewnie.
Silnik klasy S6 dyskwalifikuje maszynę do pracy 3 zmianowej a nie do pracy w drewnie.
Często szlifierki szerokotaśmowe mają podobne silniki a mają dużo cięższą prace niż pilarka.
-
Silnik klasy S6 dyskwalifikuje maszynę do pracy 3 zmianowej a nie do pracy w drewnie.
Nie wiem czy zauważyłeś że podałem pełną klasę silnika czyli S6 10%. Praca zmianowa np 3 zmiany nic do tego nie ma ponieważ klasy silnika są ustalane na podstawie cykli 10 minut a nie 8 czy 24 godzin. Najczęściej spotykanym silnikiem w klasie S6 jest silnik S6 40%. Polecam lekturę, która wyjaśni jaka jest różnica między oba silnikami mimo, że teoretycznie są w tej samej klasie S6.
-
Luzak,
silnik pilarki o mocy 7,5 kW w cyklu S6 w typowym zakładzie stolarskim rzadko będzie pracował z pełnym obciążeniem znamionowym, przy mniejszych obciążeniach nikt mu nie zabroni pracować nawet w cyklu S1. Jak ktoś ma zamiar przecinać cały czas maksymalne dostępne dla maszyny przekroje to wtedy warto dopłacić do silnika S1, jeżeli nie to najwyżej w ekstremalnej sytuacji zadziała termik przy silniku S6.
-
Wojo
Ja wszystko wiem, ale zasadniczy problem leży w tym że jest kilka podklas w S6. Najczęściej spotykana to S6-40% - i tu nie ma problemu. Ale klasa S6-10% oznacza, że silnik po przepracowaniu pod obciążeniem przez 1 minutę musi odpoczywać 9 minut (wyłączony lub włączony bez obciążenia). Czy wiedziałeś o tym? Takie silniki spotykane są tylko w maszynach amatorskich - nawet cała seria Hammer ma S6-40% czyli 4 minuty pracy i 6 minut odpoczynku.
-
Luzak,
A gdyby w tej maszynie był silnik 5,5 kW S6 40% to byłbyś bardziej zadowolony? Ten silnik 7,5 kW który jest instalowany prawdopodobnie bez problemu osiągnie taką charakterystykę, ale producent dopuszcza możliwość krótkotrwałej pracy pod większym obciążeniem (większy prąd i silnik się wtedy mocniej nagrzewa) co polepsza możliwości pilarki. Jeżeli pilarka spełnia pozostałe oczekiwania to ja bym jej nie skreślał z powodu tego silnika, zawsze można poprosić feldera o namiary na klientów ze swojej okolicy którzy używają tego sprzętu i rozwiać wątpliwości jak to jest w praktyce.
-
Czy wiedziałeś o tym?
W zasadzie tak-ale ja lubię jak pewne wiadomości są poparte normami,np. link do strony ???
-
Pełna informacja
http://www.isep.pw.edu.pl/ZakladNapedu/beta/pliki/Wyk-NapedElektryczny/Naped-Wyklad3-PodstawoweZaleznStacjon2013L.pdf (http://www.isep.pw.edu.pl/ZakladNapedu/beta/pliki/Wyk-NapedElektryczny/Naped-Wyklad3-PodstawoweZaleznStacjon2013L.pdf)
szczególnie strona 22 :-)
-
I musiałbym te w "zasadzie tak" zweryfikować ::) :P ;D
Dzięki za info-ale ... i niech tak pozostanie :)
Bez off-topu
Jeszcze raz podziękował ;)
-
A gdyby w tej maszynie był silnik 5,5 kW S6 40% to byłbyś bardziej zadowolony?
Byłoby to lepsze rozwiązanie. Moc 5,5 kW i tak jest wystarczająca do pracy w drewnie. A czas pracy do zaakceptowania :-)
Co do modelu 890 zapewne sprawdza się w pracy przy płycie - co potwierdziłem odwiedzając dwa zakłady na pomorzu - złego słowa nikt nie powiedział :-)
-
Widzę, że nie do końca się zrozumieliśmy. Ja co prawda elektrotechniki uczyłem się dawno temu ale z tego co kojarzę (jak się mylę to pewnie mnie ktoś bardziej kumaty poprawi) w silniku indukcyjnym pobór prądu uzależniony jest od obciążenia. Rzeczony silnik o mocy 7,5 kW przy znamionowym obciążeniu jest przystosowany żeby przez jego uzwojenia płynął prąd o natężeniu odpowiednim do jego mocy znamionowej i budowy ale przez krótki okres czasu (10%) ponieważ nagrzewa się on przy tym na tyle że układ chłodzący nie jest go w stanie utrzymać w przedziale dopuszczalnych temperatur. Natomiast jeżeli przez uzwojenie tego samego silnika przy mniejszym obciążeniu przepłynie prąd o natężeniu właściwym dla mocy 5,5 kW okaże się że może on pracować w zupełnie innej charakterystyce i te 40% spełnia bez problemu. Podobna zasada występuje też np. w spawarkach transformatorowych gdzie cykl pracy zależy od poboru prądu (amperażu).
-
Wojo
nie czuję się na siłach aby polemizować z Tobą na tematy tak bardzo elektryczne :-)
Opieram się wyłącznie na opinii mojego "pokładowego" fachowca od elektryki, który parę dyplomów w tej dziedzinie ma.
Ale oczywiście każdy może się mylić więc nie mając na celu urazić kogokolwiek informuję, że moim celem było jedynie podanie faktu, którym Felder nigdzie się nie chwali i ukrywa to bardzo skrzętnie.
Każdy oczywiście zdecyduje sam czy tego typu maszyna będzie dla niego odpowiednia czy nie :-)
-
Widzę, że nie do końca się zrozumieliśmy. Ja co prawda elektrotechniki uczyłem się dawno temu ale z tego co kojarzę (jak się mylę to pewnie mnie ktoś bardziej kumaty poprawi) w silniku indukcyjnym pobór prądu uzależniony jest od obciążenia. Rzeczony silnik o mocy 7,5 kW przy znamionowym obciążeniu jest przystosowany żeby przez jego uzwojenia płynął prąd o natężeniu odpowiednim do jego mocy znamionowej i budowy ale przez krótki okres czasu (10%) ponieważ nagrzewa się on przy tym na tyle że układ chłodzący nie jest go w stanie utrzymać w przedziale dopuszczalnych temperatur. Natomiast jeżeli przez uzwojenie tego samego silnika przy mniejszym obciążeniu przepłynie prąd o natężeniu właściwym dla mocy 5,5 kW okaże się że może on pracować w zupełnie innej charakterystyce i te 40% spełnia bez problemu. Podobna zasada występuje też np. w spawarkach transformatorowych gdzie cykl pracy zależy od poboru prądu (amperażu).
O to mi właśnie chodziło ale nie potrafiłem tego tak ładnie ubrać w słowa - i chwała Ci za to.
...
Ale oczywiście każdy może się mylić więc nie mając na celu urazić kogokolwiek informuję, że moim celem było jedynie podanie faktu, którym Felder nigdzie się nie chwali i ukrywa to bardzo skrzętnie.
....
Z tego co wiem to informacje te są bardzo dokładnie podane na tabliczce znamionowej na każdej maszynie.
Rozmawiałem dziś z klientem który się uparł na silnik S6 40% i ponoć mu taki został zamontowany.
...
Nie wiem czy zauważyłeś że podałem pełną klasę silnika czyli S6 10%.
....
Faktycznie przegapiłem ten fakt i nie doczytałem ;D
-
Po wielu rozważaniach za, przeciw itp wybrałem jednak Feldera ale model K940S z silnikiem 7,35 kW. Maszyna już odpalona i pracuje bardzo ładnie. Na początku pracowała głw w płycie - wykańczanie stolarni, a teraz zaczyna już w drewnie. Po dwóch miesiącach pracy uwag brak.
-
nawet cała seria Hammer ma S6-40% czyli 4 minuty pracy i 6 minut odpoczynku.
Felder nigdzie się nie chwali i ukrywa to bardzo skrzętnie.
Luzak- to gratuluje Tobie zakupu. Ja też kupiłem piłę feldera do drewna, ponieważ zaufałem mocy jaką powinna dysponować... 5,5 kW to trochę totalna bzdura... :-\ Ta moc S6 to może do mielenia bułek a nie do litego drewna :-\ Nawet jak pracowałem 4 minuty w 10 minutach (jak się po zakupie dowiedziałem) to silnik nie dawał rady, a z drugiej strony co to za robota… >:(
Kupiłem REME i to już całkiem inna bajka. Przynajmniej oni mnie nie oszukali :) w moim przypadku okazało się, że Felder to tylko firma marketingowa, a nie maszynowa.
z calym szacunkiem pozdrawiam i powodzenia! :)