Forum stolarskie Domidrewno.pl
Narzędzia ręczne => Strugi ręczne => Wątek zaczęty przez: Kali w 26 Lutego 2016, 13:05:11 czas Polski
-
Powitać
Pomóżcie w wyborze :) Mam zamiar kupić drugi strug do mojej kolekcji. Jak na razie mam "4" Stanley Bailey ze żłobkowaną stopą. Nadeszła więc kolej na jakiś strug do obróbki wstępnej... i tu zgłupiałem. Nie wiem co wybrać 5,6 czy 7 Bailey'a. Co byście doradzili brać sputnika, zdzierak czy coś pomiędzy?
Dodam, że będę potrzebował czegoś do wyrównywania: materiału ( desek, itp.), klejonek, wstępnego przygotowywania powierzchni do klejenia.
-
Bierz spustnika - długość się przydaje. A jako zdzierak upoluj coś taniego z allegro.
-
Znalazłem takie oferty
Sputnik
http://stanley-polska.pl/index.php?p692,stanley-strug-bailey-spustnik-1-12-007 (http://stanley-polska.pl/index.php?p692,stanley-strug-bailey-spustnik-1-12-007)
Zdzierak
http://stanley-polska.pl/index.php?p694,stanley-strug-bailey-zdzierak-1-12-005 (http://stanley-polska.pl/index.php?p694,stanley-strug-bailey-zdzierak-1-12-005)
Za takie "piniendze" chyba sie opłaca :)
-
Dziwne ,że zacząłeś od "4" ze żłobkowaną stopą. Z reguły wszyscy jako pierwszy strug nabywają "4" z gładką stopą. Gładka stopa pozwala na prowadzenie struga również skosem, bo czasem tak trzeba. Przy żłobkowanej wydaje się to być dużo trudniejsze.
W tych linkach ,które znalazłeś ceny są jakieś dziwne, sprawdź czy to nie jest jakaś licytacja albo "podpucha".
-
Trafiła mi sie z dobrej cenie :) grzechem było nie skorzystać. Fakt ceny mocno konkurencyjne. Znalazłem ich na aledrogo i wyglądają ok. Z resztą zawsze jest opcja przesyłki za pobraniem, jak coś będzie nie tak odstępuje od transakcji i koniec.
-
Gładka stopa pozwala na prowadzenie struga również skosem, bo czasem tak trzeba. Przy żłobkowanej wydaje się to być dużo trudniejsze.
Możesz rozwinąć?
Mam frezowaną "trójkę" i - jeśli chodzi o prowadzenie narzędzia, nie zauważyłem różnicy w struganiu.
-
Ja mam złe doświadczenia z aktualnie oferowanymi stanleyami. Miałem nr 3 i 5 i oba niestety musiałem zwrócić. Nie można było ani w jednym ani w drugim ustawić ostrza noża równolegle do powierzchni. Raz wystawał z jednej, raz z drugiej - wina krzywej żaby. Krzywe stopy do norma, ale z tym można sobie poradzić. Niestety obecne stanleye to tragedia. Moim zdaniem szkoda na to pieniędzy. Natomiast nie mogę narzekać na stary nr 4, ale pochodzi on gdzieś tak z lat 50. Porównanie tej czwórki do tych nowych to jak dzień do nocy. Wszystko jest idealnie obrobione, stopa prosta, skrzydełka proste, żaba chodzi równo do przodu i tyłu, nóż ma 3 mm (współczesne strugi 2 mm), rączki są drewniane, a nie plastikowe. Sugerowałbym Ci rozejrzenie za starą siódemką do renowacji. Trochę roboty z doprowadzeniem na cacy, ale potem nie problemu z użytkowaniem.
-
stara 7 kosztuje majątek- w pl nie ma co szukać , a na ebay to koszt około 400 zł + przesyłka
-
Możesz rozwinąć?
Mam frezowaną "trójkę" i - jeśli chodzi o prowadzenie narzędzia, nie zauważyłem różnicy w struganiu.
@Klo odsyłam Cię do mojego wątku
http://forum.domidrewno.pl/strugi/lie-nielsen-'5'-z-karbowana-stopa/
@Kali mam nadzieję ,że nie obrazisz się za ten odsyłacz.
Trafiła mi sie z dobrej cenie :) grzechem było nie skorzystać.
Oczywiście masz rację.
-
@Klo odsyłam Cię do mojego wątku
Przeczytałem. :)
Może zapytam inaczej.
Posiadasz lub pracowałeś takim strugiem?
Pytanie retoryczne. :) Gdybyś miała w rękach, nie powtarzałbyś czyichś domniemywań. :)
Łukasz G.
Z całym szacunkiem do Ciebie, Twojej wiedzy i umiejętności.
W przyszłości unikaj tematów p.t.: "Co by było gdyby..?", bo ludziska biorą to sobie do serca. ;D :) :) :)
-
@Krzysiek - wow jakie ceny. Jack sw powyżej 400 pln. Jeśli będziesz tam kupował to podziel sie wrażeniami o sklepie.
-
Klo - czuję się wywołany do tablicy ;) Kupię sobie strug ze stopą "corrugated" ale pod warunkiem, że będzie to coś podobnego jak na załączonych zdjęciach ;)
(https://drive.google.com/file/d/0BzOgf7O1hx_BdmtPX2h1Rmk3bms/view?usp=sharing)
(https://drive.google.com/file/d/0BzOgf7O1hx_BbDlackZoQjJGQUk/view?usp=sharing)
PS. Zdjęcia pochodzą z książki Garreta Hacka "The Handplane Book". Mam nadzieję, że autor mnie nie pozwie ::)
-
Klo - napisz coś więcej o swoich strugach z taką wersją stopy. Może nowy wątek? Wrażenia z pracy i porównanie do "gładkich" stópek mile widziane. Więcej aktywności w dziale z ręcznymi narzędziami mile widziane (przynajmniej dla mnie).
PS. Nie mogę wstawić odnośników do zdjęć na Dysku Gmail. Ktoś coś?
-
PS. Nie mogę wstawić odnośników do zdjęć na Dysku Gmail. Ktoś coś?
Łukasz Dysk Gmail to nie hosting tylko chmura , zdjęcia tam wrzucone są dostępne tylko dla Ciebie i zdaje się dla osób ,którym je udostępnisz . Forum nie ma dostępu do takich zdjęć , ale sprawdź czy z Dysku Gmail możesz wyciągnąć BBCode dla umieszczonego tam zdjęcia - tak jak to jest na http://naforum.zapodaj.net/.
@Kali jeszcze raz przepraszam za Off-top. No i oczywiście pytanie czy zdecydowałeś się na któryś z tych strugów Stanley'a ? Uwagi kolegów dotyczące jakości tych współczesnych Stanley'ów są trafione , miałem w ręku coś takiego i porzuciłem myśl o zakupie. Zastrzegam się ,że nie miałem w ręku Sweet Heart'a - Stanley Premium , no ale to już inna bajka.
Z własnego doświadczenia mogę poradzić tak : poszukaj jakiegoś drewnianego sputnika a międzyczasie zbieraj siły na starą "5" albo "7" Stanley'a. Na Silverline'a szkoda pieniędzy.
-
Klo - napisz coś więcej o swoich strugach z taką wersją stopy. Może nowy wątek?
Nie będę zakładał nowego wątku. :) Nie mam dzisiaj weny do pisania rozszerzonej recenzji. ;)
Napiszę krótko.
Wspomnianą "trójką" pracuje się wyśmienicie. Idzie dużo lżej i rzadziej używam smarów do lepszego posuwu.
Oczywiście jest to moje subiektywne odczucie.
Tak mi teraz wpadło do łba, że porozmawiam z kolegą "metalowcem" i może "piątkę" dam do frezowania?
-
nie używałem nigdy struga z frezowaną stopą- naprawdę czujesz aż taką różnicę w pracy?przecież tym i tym trzeba się namachać - a jak dobrze strug przygotowany to nie jest aż tak ciężko- ciekawe czy da się jakoś zobrazować różnicę między dwoma stopami- nie myślałeś o jakimś porównaniu ?
-
Tak. Czuję różnicę.
Masz rację, że strugiem trzeba się namachać, ale - jak zapewne wiesz, lżej macha się, gdy nóż jest ostry, a stopa posmarowana.
Tak samo z machaniem strugiem ze stopą gładką i frezowaną.
Pierwsza rzecz, to tarcie. Po to smarujemy stopy strugów. Frezowana stopa stawia mniejszy opór.
Druga (i tu trochę może filozoficznie pojadę, gdyż pewności nie mam), to podciśnienie, które tworzy się pomiędzy stopą a drewnem.
-
mniesza powierzchni to mniej tarcia -zrozumiałe ale te rowki nie przechodzą przez całą płaszczyznę i one tworzą "przyssawkę" i to chyba ciężej przesunąć coś jak jest przyssane- tak na chłopski rozum-co do smarowania prawda lżej- ale jak dbasz o strug to i samrować nie trzeba- żeliwo ze starych stanleyów mam wrażenie ze jest higroskopijne:) szlifowałem stopy struga i nawet pozostawiony na kilka dni potrafi dostać osadu- jak zabezpieczysz po pracy olejem(nie pamiętam nazwy ale wiem że Poul Sellers używa)to nie powinno być problemu, zresztą dawniej sobie ludzie radzili bez "pomocników" i jak możemy usłyszeć w samych swoich "Wymyślili te durackie maszyny, bo siły w ręcach nie mieli!":) muszę dostać strug z rowkami i się przekonać bo mi nie przetłumaczysz:)
-
muszę dostać strug z rowkami i się przekonać bo mi nie przetłumaczysz:)
W takim razie nie będę próbował. ;) :P :)
-
jak jesteś z podkarpacia to wpadnę na wióra:)to bym się przekonał bo trudno dostać strug z rowkami
-
- jak zabezpieczysz po pracy olejem(nie pamiętam nazwy ale wiem że Poul Sellers używa)to nie powinno być problemu
Olej wazelinowy. Bardzo dobrze zabezpiecza , po naoliwieniu trzeba przetrzeć szmatką ,żeby usunąć nadmiar. W mokrych warunkach bretońskich ( już 4 miesiąc pada i końca nie widać ) sprawdza się doskonale a myślę ,że i w polskich również.
Ale jeden warunek po struganiu trzeba odnowić warstwę. Do smarowania stopy przed struganiem czasem stosuję też wosk pszczeli starcza na dłużej, bo olej wazelinowy który też czasem stosuję do smarowania dość szybko się wyciera. Takie są moje doświadczenia.
-
Stanąłem przed wyborem 7 czy 6 baileya. Potrzebuje szybkiej odpowiedzi czy 6 zastąpi mi sputnika? 10 cm różnicy w długości stopy to niby nie dużo, ale jednak...
-
6 to praktycznie jest spustnik - i tak jest wystarczająco długi i ciężki. Te 10cm prawie nic nie zmieni. Żaden z nich sam nie zrobi prostej krawędzi i będziesz musiał uważać przy struganiu i kontrolować efekty. Mi 6'tka wystarcza.
-
Co do strugów ze żłobkowaną stopą to mam No. 3, No. 4 i No. 6 i faktycznie pracuje się nimi nieco lżej. Ogólnie potwierdzam to co Klo napisał.
Żeby nie było mam też strugi z gładką stopą i na początku pracy przy ostrych nożach nie ma większej różnicy. Inaczej jest jak już się trochę zmęczę...