Forum stolarskie Domidrewno.pl

Realizacje krok po kroku => Krok po kroku (realizacje własne) => Wątek zaczęty przez: Szczepan w 28 Lutego 2016, 10:00:54 czas Polski

Tytuł: Remont drewnianych schodów.
Wiadomość wysłana przez: Szczepan w 28 Lutego 2016, 10:00:54 czas Polski
Prawdą jest co rzeczą, że mężczyzna jeśli powie że coś zrobi - to on to zrobi...
I tak oto po 2 latach zabieram się za remont schodów.
Tutaj wklejam link do wpisu z grudnia 2013 roku, gdzie pytałem o poradę co do wykonania: http://forum.domidrewno.pl/hyde-park-did/schody-do-odnowienia/msg7933/#msg7933
Padło jednak na zabudowanie obecnych schodów, poprzez bezpośrednie nałożenie na nie nowego materiału. Najchętniej to rozwaliłbym całość i zrobił nową konstrukcję, bo tutaj wszystko krzywe. No ale moje schody to sufit nad schodami sąsiada - taka wiejska incepcja ;)

Założenie mam proste: osadzić boczne wangi, wpasować trepy i podstopnice.

Wymiar trepa: +/- 800mm x 270mm x 35mm / X 16 szt.
Wymiar podstopnicy: +/- 800mm x 180mm x 20mm / X 16 szt.
Wymiar wangi na ścianę: +/- 52000mm x 250mm x 20mm / x 2 szt.

Materiał - jodła - 70mm x 5000mm
Pociąłem deski na odcinki długości +/- 900mm, następnie odrysowałem linie cięcia dla odpadu, i wyznaczyłem mniej więcej środek materiału. Rozciąłem kawałki na pół, co pozwoliło mi przestrugać je na heblarce. Strugałem je raz, max 2 razy jedną stronę, tak by tylko ją wyrównać, i strugnąłem jeden kant.
Na pilarce ustawiłem culagę na 38mm, i rozciąłem deski, zaczynając od przestruganego kantu. W efekcie otrzymałem kantówkę o wymiarze +/- 65mm x 38mm.
Ułożyłem materiał w wymiar +/- jaki mi odpowiada. Wyszło 5 kawałków na trepa, i po przejechaniu frezem zostaje jakieś 2-3 cm odpadu. Więc nie jest źle. Materiał klejony jak widać na mikrowczep.

Następne w kolejności będą wangi. Prawdopodobnie wykonam je w 2 elementach: 255cm + 255cm. Nie mam możliwości wymanewrować 500cm ;)
Postaram się dokumentować postęp prac.
Tytuł: Odp: Remont drewnianych schodów.
Wiadomość wysłana przez: Szczepan w 28 Lutego 2016, 10:01:28 czas Polski
cd.
Tytuł: Odp: Remont drewnianych schodów.
Wiadomość wysłana przez: kwita w 28 Lutego 2016, 11:05:11 czas Polski
Eeenoo, super, ja tak wysoko nie latam :), będę obserwował i kibicował :)
Tytuł: Odp: Remont drewnianych schodów.
Wiadomość wysłana przez: tomekz w 28 Lutego 2016, 11:11:56 czas Polski
Szczepan , co skłoniło Cię na wybranie  w miarę miękkiego materiału ?
Tytuł: Odp: Remont drewnianych schodów.
Wiadomość wysłana przez: Szczepan w 28 Lutego 2016, 13:37:12 czas Polski
Szczepan , co skłoniło Cię na wybranie  w miarę miękkiego materiału ?

Warunki ekonomiczne to raz.
Dwa - na schodach i tak znajdą się pewnie dywaniki, ładne, ale dywaniki. Tak więc użycie dęba mijałoby się z celem, a buczyna wizualnie mi nie odpowiada.
3. Jasna barwa drewna jodłowego - korytarz jest wąski (około 82cm), a schody strome. Światło pada jedynie od góry z 3 punktów (żarówki ledowe). Nawet jeśli środek trepów zakryję częściowo dywanem, to boki oraz wangi na ścianie dodadzą trochę światła.
Tytuł: Odp: Remont drewnianych schodów.
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 28 Lutego 2016, 13:48:18 czas Polski
Ciekawe, bo właśnie zaczynam dokładnie taką samą robotę.
Schody u klienta, istna rzeźnia. To niesamowite co potrafią ludzie zrobić.
U mnie bedzie dębina barwiona na orzech.
Tytuł: Odp: Remont drewnianych schodów.
Wiadomość wysłana przez: kwita w 28 Lutego 2016, 14:26:57 czas Polski
Ja też mam wąskie stopnie, wymiar stopnia i podstopnia normalny, schody drewniane. Jak nie było dywaników na stopniach, mój młody 2 razy spadał ze schodów, powodem nie była śliskość...schodząc w dół, patrząc na schody, zlewały się słoje stopni i dwa razy kończyło się to na pogotowiu... Zresztą starsze osoby też miał problem przy schodzeniu w dół. Założyłem dywaniki na stopnie siłą rzeczy... Zdrowie w tym przypadku było najważniejsze...od tego czasu jest ok.
Tytuł: Odp: Remont drewnianych schodów.
Wiadomość wysłana przez: Szczepan w 04 Marca 2016, 19:26:28 czas Polski
Trepy czekają grzecznie poklejone na struganie, a ja zabrałem się za wangi.
Jedna wanga składa się z dwóch elementów. Łączone są na obce pióro. Do ściany zostaną przymocowane na piance montażowej, i miejscami pewnie wkrętem zaślepionym kołkiem.
Na tym etapie prac, grawitacja nie była mi sojusznikiem. Jedna osoba to ciągle o jedną osobę za mało do przymiaru wangi na tak stromych schodach. Wszystko jechało w dół jak szalone.
Koniec końców udało się odrysować trepy i wyciąć zęby.
Teraz zostało mi wybranie w wandze materiału, by zrobić miejsce na starą wangę. Na zdjęciu zaznaczyłem na czerwono o co chodzi. To ten zielony gzyms odstający od ściany.
Najpierw jednak muszę wangi wyfrezować i wyczyścić. Bo gdy wytnę materiał na ten gzyms, to grubość wangi w miejscu klinów wyniesie około 1cm.
Do momentu osadzenia jej na piance przy ścianie - muszę uważać.
Różnica w poziomie wangi i trepa na zdjęciu - nie wiem jak to się stało. Wszystkie trepy tak samo odrysowałem, a ten jeden jakiś psikus mi zrobił. No ale trep osadzany będzie miał około 35mm grubości, tak więc spokojnie zasłoni szczelinę.
Następna relacja z montażu wang ;)
Tytuł: Odp: Remont drewnianych schodów.
Wiadomość wysłana przez: tomekz w 04 Marca 2016, 23:39:35 czas Polski
A musisz nowe wangi dawać do ściany? Zastanów się , bo łatwiej jest mieć tam  przestrzeń . Ułatwia ona doklinowanie ( dociśnięcie ) wangi  do położonych stopni a potem zapiankowanie i od góry na wierzch dasz cienką listwę zamykającą przestrzeń  między wangą , a ścianą .
Tytuł: Odp: Remont drewnianych schodów.
Wiadomość wysłana przez: Szczepan w 05 Marca 2016, 08:35:32 czas Polski
tomekz - teraz widzę w głowie o czym piszesz.
W sumie nie wiem dlaczego robię tak a nie inaczej. Są to moje pierwsze schody tego typu. Nie mam żadnego doświadczenia w tej dziedzinie (poza schodami ciosanymi).
Myślałem w ten sposób:
Wangi są długie i będę miał sporo pracy z dopasowaniem ich do ściany. Ale gdy osadzę wangi, to zostanie mi już tylko docięcie trepów i podstopnic oraz osadzenie ich. To sobie będę po jednym trepie docinał i pasował. Tak więc najpierw odbębniam wangi, a później bawię się z trepami.
Coś na zasadzie wykonywania pracy etapami. Ale tutaj okazuje się, utrudnił bym sobie pracę.
A zatem zmiana planów.
Wycinam trepy i podstopnice, osadzam je zostawiając miejsce na wangę.
Następnie osadzam wangi dobijając kliny od ściany i pianuję.
Czy rzucę listwę na wangę od góry - jeszcze nie wiem. Spróbuję zrobić to samą wangą, bez zostawiania szczeliny górą.
Ten sposób pracy pozwoli mi zachować taki sam wymiar każdego trepa i podstopnicy.

Dzięki tomekz ;)
Tytuł: Odp: Remont drewnianych schodów.
Wiadomość wysłana przez: tomekz w 05 Marca 2016, 13:19:52 czas Polski
Czy rzucę listwę na wangę od góry - jeszcze nie wiem. Spróbuję zrobić to samą wangą, bez zostawiania szczeliny górą.

Nie wiem jak się dostaniesz  do tej  przestrzeni - daj listwę  z platką co do frontu  wangi, ona potem od góry wizualnie pogrubi  wangę.

Zastanów się czy nie  lepiej uciąć wszystkie  stopnie i podstopnice dokładnie  na  maszynie na długość . Następnie opuszczasz blat piły o ok 5mm i od spodu stopnia odcinasz go jeszcze raz o grubość  rzazu ( uważaj by od frontowego kantu trochę zostawić by nie powstała dziurka )
Pozwoli Ci to  dokładniej przylegać  do  wangi a i  łatwiej dopasować  sztorc do wangi , bo tylko zbierasz górę sztorca , te 5 mm.
Tak przygotowane  stopnie montujesz , ale z tym że od razu osadzisz też wangi klinując je do stopnia ( piana dopiero jak wszystko będzie zamontowane ) .Kilka stopni wyżej prowizorycznie położysz też stopień i zaklinujesz . Otrzymasz autostradę :o równoległą którą wypełnisz resztą stopni i nie martwisz się że któryś Ci się gdzieś przestawił w bok.
Miłej pracy -jak co to pytaj :)
Tytuł: Odp: Remont drewnianych schodów.
Wiadomość wysłana przez: Szczepan w 05 Marca 2016, 13:50:03 czas Polski
Właśnie przygotowałem sobie szablon trepa i podstopnicy. Przymierzę je na każdym stopniu i wezmę uśredniony wymiar. Dotnę wszystkie trepy i podstopnice na jedną długość.
Dołem podstopnica będzie przykręcona do tyłu trepa, a górą zatopiona w spodzie trepa. Jeśli materiał będzie pracował, szczeliny się nie pokażą.
tomekz, zrobiłem rysunek od boku trepa. Mówisz o takim podcięciu? Ma to sens. Wanga będzie miała mniejszą powierzchnię styku z kantem trepa, więc łatwiej dopasować i podciąć (co sam zaznaczyłeś).

Dopytać jednak muszę o montaż:

1. Położyć trepy i podstopnice na sucho, następnie osadzić wangi, sklinować i zapianować.
2. Wymontować trepy i osadzać je po kolei na piance.
3. Kiwnąć głową z aprobatą nad efektem końcowym pracy.

Dobrze odczytałem wskazówki? :)
Tytuł: Odp: Remont drewnianych schodów.
Wiadomość wysłana przez: tomekz w 05 Marca 2016, 15:09:15 czas Polski
1. Położyć trepy i podstopnice na sucho, następnie osadzić wangi, sklinować i zapianować.
2. Wymontować trepy i osadzać je po kolei na piance.

W praktyce będzie trudno spełnić pkt.2 po zrobieniu  pkt.1
Zaczynasz układać od  dołu stopnie . Możesz na sucho złożyć dwa lub trzy stopnie ( wangi masz włożone po bokach i zaklinowane  wstępnie - dłuuuugimi klinami , które dają się rękoma poluzować )  . Następnie kleisz na pianę pierwszy stopień , luzujesz trochę kliny -   wkładasz i kleisz następny ( ściskasz wangi do niego )   luzujesz  wyżej  wangi  - wkładasz i kleisz trzeci  stopień ( ściskasz go)  i tak coraz wyżej    .
Tak jak pisałem - wangi ostatecznie dociśniesz do  sztorców po ułożeniu   wszystkich  stopni i jak będzie ok. dopiero piana. ( zawsze luzując kliny jesteś wstanie wyciągnąć wangę )
Do ściany możesz zamontować potem ślepą listwę ( na równo z górą wangi ) która posłuży do oparcia górnej listwy maskującej przestrzeń między wangą a ścianą lub( nie na równo tzn  niżej ) jak chcesz odfalsować listwę maskującą , by wizualnie cienko wchodziła na wangę .
Tytuł: Odp: Remont drewnianych schodów.
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 05 Marca 2016, 19:04:18 czas Polski
Jakoś to brzmi skomplikowanie. Czekam na zdjęcia z realizacji.
Ja bym najpierw pomontrował stopnie i podstopnice, pozostawiając przestrzeń pomiędzy ścianą i krawędzią stopni i podstopnic, a na koniec zamontował bym wangi dociskając je do stopni.
W tej opcji nie ma miejsca na błędy i niedokładności.
Tytuł: Odp: Remont drewnianych schodów.
Wiadomość wysłana przez: tomekz w 05 Marca 2016, 19:17:34 czas Polski
a na koniec zamontował bym wangi dociskając je do stopni.
W tej opcji nie ma miejsca na błędy i niedokładności.

Nic skomplikowanego .
Gorzej jest   i nie takie  proste montować same stopnie z podstopnicami by zachować równą linię. Po to są wangi by ułatwić tą operację . Można to zrobić też sposobem , przy zastosowaniu jednej wangi ( jest wtedy więcej luzu ) i do niej dokładać stopnie , a na końcu założyć drugą wangę i zaklinować,
Tytuł: Odp: Remont drewnianych schodów.
Wiadomość wysłana przez: Szczepan w 05 Marca 2016, 20:38:29 czas Polski
tomekz ma rację,
uzyskanie równoległości wang jest bardziej precyzyjne, gdy łapie się jej szerokość np. czterema trepami kolejno.
Teraz już chyba wiem o co chodzi.

1. Osadzam na sucho 3 trepy.
2. Osadzam i klinuję dwie wangi.
3. Wyjmuję najniższego trepa, a dwa kolejne trzymają zaklinowane wangi na miejscu.
4. Osadzam na piance trepa nr1, którego wyjąłem, i klinuję wangi.
5. Luzuję i wyciągam trepa nr2, osadzam go na piance, klinuję wangi.
6. itd.
...
X. Po osadzeniu wszystkich trepów na piance, pianuję wangi od ściany i wykańczam listwą.


Osadzanie trepów do jednej wangi też wydaje się rozsądne.
Gdy będę miał gotowe trepy do montażu, sprawdzę najpierw sposób który podał tomekz.
Ale to pewnie za kilka dobrych dni.
Na pewno udokumentuję etapy pracy :)
Tytuł: Odp: Remont drewnianych schodów.
Wiadomość wysłana przez: robson w 05 Marca 2016, 21:16:46 czas Polski
Tomka propozycja jest prosta ,wanga do ściany do niej docięte na jeden wymiar trepy i podstopnie zamykasz drugą wangą  :)
Tytuł: Odp: Remont drewnianych schodów.
Wiadomość wysłana przez: Szczepan w 21 Marca 2016, 22:16:29 czas Polski
tomekz, brawo Ty ;)

Najpierw osadziłem lewą wangę i ułożyłem na sucho trepy.
Długo się zastanawiałem nad następnym krokiem. Ogólnie ustawienie trepów na sucho nie było łatwe. Różnice w głębokościach starych trepów powodowały przesuwanie nakładanych stopni. Obawiałem się, że po przymocowaniu trepów z jedną wangą - trepy nie będą prostopadłe do prawej wangi.
Osadziłem więc obydwie wangi i zaklinowałem.
Następnie tak jak opisał to tomekz - wyciągałem kolejno trepy i je mocowałem.
Musiałem wyciągać jeden trep, a ten co wyżej podnosić. Jak widać na zdjęciach, spód trepa osadzał się na podstopnicy, która wchodziła w niego.
Trepy osadzane na piance + załapałem je dwoma wkrętami do starych stopni. Można to krytykować, oczywiście. Ale skoro wiedziałem że przyjdą dywaniki, wolałem dociągnąć trepy, ustawiając je odpowiednio. A w brew pozorom nie było to łatwe.
Najważniejsze - nic się nie rusza, nic nie skrzypi.
Następnie zostaje mi wykonać boczne listwy zamykające wangi, górny stopnień łączący się z podłogą, i podstopnicę na samym dole.

Drewno oczywiście lakierowałem przed montażem. Malowane dwuskładnikowym lakierem do podłóg. Wangi i podstopnice 3 razy, a trepy 4 razy. Po każdej warstwie lakier lekko przecierany.

Są to moje pierwsze schody (nie licząc tych spod siekiery) ;)
I jeszcze raz dzięki tomekz za podanie sposobu na montaż.
Tytuł: Odp: Remont drewnianych schodów.
Wiadomość wysłana przez: 91az w 21 Marca 2016, 23:40:17 czas Polski
Ładne.
Moje bardzo prywatne zdanie: aż szkoda chować pod dywanikami - na nie zawsze będzie czas po podniszczeniu. Wkręty zasłonić kołkami ?
Tytuł: Odp: Remont drewnianych schodów.
Wiadomość wysłana przez: Szczepan w 22 Marca 2016, 07:25:16 czas Polski
aż szkoda chować pod dywanikami

Faktycznie efekt wizualny jest zadowalający. Jednak lakier spowodował, że są one bardzo, bardzo śliskie.
schodząc w dół, patrząc na schody, zlewały się słoje stopni i dwa razy kończyło się to na pogotowiu... Zresztą starsze osoby też miał problem przy schodzeniu w dół. Założyłem dywaniki na stopnie siłą rzeczy...
Jednak jak wcześniej pisałem, i co poparł również kwita: trepy zlewają się ze sobą.
A w tym przypadku, zdrowie ważniejsze od radości oka ;)
Poza tym, schody widoczne są tylko w momencie użytkowania. Gdy się po nich nie idzie, to są zamknięte za drzwiami ;)

Wkręty zasłonić kołkami ?
Tak, wkręty zasłonię dzisiaj kołkami. Wczoraj już nie miałem na to zdrowia :)
Tytuł: Odp: Remont drewnianych schodów.
Wiadomość wysłana przez: amigorg w 22 Marca 2016, 07:52:28 czas Polski
Uwagi Tomka turbo przyśpieszają  naukę - jak to dobrze, że jest :). Szczepan wykonałeś jak zwykle świetną robotę.
Tytuł: Odp: Remont drewnianych schodów.
Wiadomość wysłana przez: robson w 22 Marca 2016, 10:39:21 czas Polski
Schodki eleganckie  :) Szczepan a nie myślałeś o pochwycie ?
Tytuł: Odp: Remont drewnianych schodów.
Wiadomość wysłana przez: tomekz w 22 Marca 2016, 11:18:20 czas Polski
No to się bardzo cieszę  Szepanie  , że Ci się udało  wykonać schodki .
Tytuł: Odp: Remont drewnianych schodów.
Wiadomość wysłana przez: Szczepan w 23 Marca 2016, 19:43:59 czas Polski
... a nie myślałeś o pochwycie ?

Kiedyś myślałem, ale jest za wąsko. O ile chodzenie z pochwytem może było by lepsze, tak wnoszenie czegokolwiek na górę albo dół - praktycznie niemożliwe.

A teraz śmietanka na torcie ;) Czyli zabieram się za wpasowanie progu na górze, a później listwy, itd.
Zrobiłem zdjęcia, ponieważ może komuś przyda się ten sposób.

Najpierw dociąłem płytę na długość trepów, i wpasowałem między wangi.
Następnie pociąłem hdf na różnej szerokości elementy, i kolejno dopasowywałem do kątów, listew, itp., dokręcając kolejne kawałki.
Odrysowałem kształt na desce lipowej, poprawiłem, i szablon gotowy.

To będzie taki progo-trep. Najdzie na podłogę, przejdzie pod drzwiami i znajdzie się na schodach. Wykonam go z jesionu. W sumie już wykonałem, tylko jeszcze muszę zrobić listwy i dopiero wszystko lakieruję i montaż.
Ale to za kilka dni pewnie.
Tytuł: Odp: Remont drewnianych schodów.
Wiadomość wysłana przez: tomekz w 23 Marca 2016, 21:01:55 czas Polski
Kiedyś myślałem, ale jest za wąsko. O ile chodzenie z pochwytem może było by lepsze, tak wnoszenie czegokolwiek na górę albo dół - praktycznie niemożliwe.

Jest możliwe .
Poręcz deskowa składająca się z deski  ( może być  pł. okleinowana 18mm)  szer ok 12 cm i na wierzch doklejona doklejka z litego ok 35x35 mm  ( przekrój trapezu odwróconego , górą  szeroki  na  35 mm dołem ok 22 mm )  trapez ma górą zaokrąglone krawędzie. Da to w miarę dobry  chwyt do ręki ,a nie powoduje zabrania dużo miejsca . Poręcz oddalona od ściany ok 4 cm , tak by reka sie nie klinowała.
Zamontowanie:
 można na stałe na uchwytach , można zrobić uchwyty rozłączane ( np. rurka w ścianie na stałe i w nią wchodzi pręt zamocowany do poręczy i jest to kątrowane razem  imbusem , by porecz sie nie wysuwała , ale umożliwi to jej demontaż w razie  wnoszenia  mebli czy malowania  ściany lub poreczy.)
Można dać miedzy ścianą a deską poręczową klocki  lub wałki ( jako  dystans odległości poręczy od  ściany ) i całość przykręcić długimi wkretami + kłek rozporowy  do ściany ( łby wkrętów zakryte grzybkami lub widoczne ( szybki demontaż  poręczy )
Tytuł: Odp: Remont drewnianych schodów.
Wiadomość wysłana przez: amigorg w 23 Marca 2016, 21:48:18 czas Polski
Mam w domu podobne rozwiązanie jakie proponuje Tomek. Nie mam tylko górnej, trapezowej doklejki, a deskowy pochwyt jest mocowany na jaskółczy ogon ( zdjęcie od dołu).
Tytuł: Odp: Remont drewnianych schodów.
Wiadomość wysłana przez: robson w 24 Marca 2016, 12:50:29 czas Polski
Taki '' progo-trep '' jest nazywany z reguły noskiem, i stosuje się w połączeniu z parkietem na podeście ,tak aby wysokość była jednakowa podłogi z noskiem.
U Ciebie Szczepan może trochę przeszkadzać przestająca krawędź  ,wydaje mi się że zfazownie krawędzi było by dobrym rozwiązaniem  .
Tytuł: Odp: Remont drewnianych schodów.
Wiadomość wysłana przez: Szczepan w 24 Marca 2016, 14:40:49 czas Polski
Hm,
chyba koncepcję poręczy będę musiał przemyśleć na nowo, ale na razie muszę skończyć schody ;)

... tak aby wysokość była jednakowa podłogi z noskiem.

Myślałem nad frezowaniem końców klepek podłogowych, i wtopieniem w nie ten nosek, tak by zlicował wysokością. Jednak klepki są luźne, i nie ratuje mi to wykończenia w tych załamaniach przy futrynie.
Nosek wykonam w ten sposób:

Grubość całkowita: 29mm
W miejscu gdzie najdzie na podłogę, wybieram w nosku od spodu różnicę poziomów podłogi z tą dziurą (20mm).
Nasuwam nosek na podłogę.
I powstaje mi podniesienie na około 9mm na podłodze. Kanty oczywiście fazuję.
Specjalnie wybrałem jesion, by kontrastował kolorem na dębowej podłodze.
Przez te drzwi i tak nikt nie biega ;) No ale jakieś wizualne ostrzeżenie to będzie.
Tytuł: Odp: Remont drewnianych schodów.
Wiadomość wysłana przez: tomekz w 24 Marca 2016, 15:51:13 czas Polski
I powstaje mi podniesienie na około 9mm na podłodze.

Jeśli to będzie grubszy materiał , to daj te 9 mm z szeroką fazą od  góry , by nie było zaczepienia dla buta.
Tytuł: Odp: Remont drewnianych schodów.
Wiadomość wysłana przez: Szczepan w 29 Marca 2016, 19:40:34 czas Polski
Schody ukończone.
Zadowolony do końca nie jestem. Kilka małych błędów się wkradło, ale to raczej z braku doświadczenia ;)
Najważniejsze, że nic nie skrzypi.
Nosek zrobiłem z jesionu, osadzony na piance.

Dzięki za wszelkie rady :)

P.S. macie może jakieś doświadczenie w mocowaniu dywaników do trepów? Taśma dość szybko odpada z dywanika. Ostateczność to złapanie ich gwoździkiem albo wkrętem. Ale może ktoś, coś wypróbował? ;)
Tytuł: Odp: Remont drewnianych schodów.
Wiadomość wysłana przez: amigorg w 29 Marca 2016, 19:58:51 czas Polski
Ja ja lubię patrzeć na czyjąś dobrą robotę. Gratulacje :D
A co z rzeźbieniem?
Tytuł: Odp: Remont drewnianych schodów.
Wiadomość wysłana przez: Szczepan w 30 Marca 2016, 17:07:20 czas Polski
A co z rzeźbieniem?

Schody nie przewidywały zdobień rzeźbieniami ;)
A tak ogólnie, to teraz skupiam się bardziej na pracach związanych z drewnem, ale niekoniecznie z rzeźbieniem.

Czasem po prostu tak trzeba :)