Forum stolarskie Domidrewno.pl
Wykańczanie powierzchni => Środki naturalne => Wątek zaczęty przez: LeszyHandmade w 01 Marca 2016, 15:53:15 czas Polski
-
Czołem
dłubię nieduży stolik kawowy. Postanowiłem blat wykończyć naturalną bejcą zrobioną z octu, wełny stalowej i zardzewiałych gwoździ. Popełniłem błąd wybierając ten sposób wykończenia bo blat jest z odzyskanych desek, które są z rożnego rodzaju drewna i na niektórych deskach wybarwiło się to niezbyt ciekawie. Postanowiłem uratować się ogniwaniem. I tutaj moje pytanie czym taki ogniowany blat stolika kawowego można zabezpieczyć aby był w pełni użytkowy- tzn, nie brudził, był odporny na gorące kubki itd. Czy olej lniany to dobry pomysł?
-
Określ dokładniej ogniowanie. Czy chodzi Ci o nadanie ciemniejszej barwy drewnu czy przypalenie drewna na tyle, aby potem szczotką wybrać troszeczkę tego miętszego drewna między słojami (wtedy drewno jest takie paskowane i taką też paskowaną ma fakturę)?
-
drewno już wyszczotkowałem- przed naniesieniem octowej bejcy. Będę je wypalał ogniem do zwęglenia miękkiego potem powalczę wełną i szlifierką . Tak czy inaczej, co mogę na wierzch dać?
-
Ja bym polakierował. Będzie łatwiej utrzymać w czystości.
-
Lirorobert, do blatów musi być specjalny czy zwykły meblowy będzie ok?
-
Możesz dać poliuretanowy, będzie trwały
-
Ja bym użył dwuskładnikowy chemoutwardzalny. Absolutnie unikaj wodnych.
Jak masz ochotę i odwagę to możesz pomyśleć o żywicy epoksydowej, ale wtedy to już na super wysoki połysk.
Temat był poruszany w którymś wątku.
-
dzięki panowie, użyję poliuretnowego
-
Powodzenia.
Jak skończysz, to pokaż jak wyszło.
-
Pochwalę się. Zrobiłem wczoraj foty po "bejcowaniu" miksturą z octu, ale po ppwrocie z mojej pakamery nie miałem już siły wrzucić. Bejcą pociągnąłem w niedzielę rano i kilka godzin potem nie wyglądało to zbyt fajnie, natomiast już we wtorek po południu wybarwienie byłbo już ok, gdyby nie wykwity garbnikow . Dzisiaj odbieram palnik i będę opalał.
-
Co do szczotkowania to ja trochę się tym bawiłem i opracowałem technologię. Otóż po opaleniu trzesz szczotą drucianą, aż zetrzesz to spalone na tyle, że nie będzie się kurzyć. Potem trzesz zwykłą szczotką, albo taką słomianą i wtedy wychodzi powierzchnia twarda i nie brudząca. Tradycyjnie zabezpieczało się opalane drewno pokostem lnianym, ale lakier też będzie dobry :)
-
poleciałem po pracy na pocztę odebrać palnik i jakież było moje rozczarowanie gdy zamiast przesyłki z palnikiem dostałem list z naliczonym podatkiem od nieruchomości :(
wiec opalanie blatu musi poczekać, za to wrzucam foty jak wyszedł blat po barwieniu octem.
-
Rizer znam ten film, jest gdzieś jeszcze na yt koreński styl opalania. Polega na tym że po opaleniu ścierają drewno kłączami ryżu co zostawia lekkie przebarwienia (chyba ten ryżowy pyłek) w drobnych pęknięciach nadpalonego drewna.
Mój blat jest już wyszczotkowany wiec jak opalę chcę pojechać to ręczną szczotą ryżową potem wełną stalową a na koniec lakier. Zresztą zobaczymy jaki efekt bedzie powstawał w trakcie pracy. W razie czego koncepcje można zawsze zmienić nie robię tego na zamówienie.
-
Daj jeszcze w niektórych miejscach szlifowanie na gładko- ładny daje efekt.
-
dokładnie Tomek, chce uzyskać takie przecierki z przebijającym naturalnym kolorem
-
w końcu dotarł palnik i pracowałem nad blatem.
wrzucam kilka zdjęć
1. blat przed opalaniem
2. pierwsze opalenie
3. zjechałem druciakiem na wiertarce- efekt ok, ale nie tego szukałem przy tej realizacji
4. ponowne opalenie i szczota ryżowa a na koniec wełna.
w sobotę podjadę do sklepu po lakier.
-
długo mnie nie było, ale to nie znaczy że nic się nie działo. Blat i stolik skończony, opiszę co i jak krok po kroku we właściwym dziale a tutaj tylko zdjęcia blatu po lakierowaniu