Forum stolarskie Domidrewno.pl
Realizacje krok po kroku => Krok po kroku (realizacje własne) => Wątek zaczęty przez: mily68 w 09 Października 2013, 00:32:16 czas Polski
-
Koleżanki i Koledzy.
Jakiś czas temu dowiedziałem się że jestem w trakcie najważniejszego i najdłuższego w realizacji projektu w życiu każdego człowieka (do tego uczestniczymy w nim razem z żoną) a mianowicie będziemy mieli nasze własne, prywatne dziecko :D
Na razie jesteśmy na etapie "poprodukcyjnym" czyli jak to mówi nasz przyjaciel domu "ciasto rośnie w piekarniku". Do "otwarcia drzwiczek" jeszcze 6 miesięcy z haczykiem a my już się zastanawiamy jak się pomieścimy w trójkę na 32 metrach (przynajmniej przez jakiś czas). Żona chcąc jakoś spożytkować mój ciąg do skrobania w drewnie stwierdziła że będę musiał zrobić łóżeczko (jaka kochana - zważcie że nie kazała kupić tylko zrobić!)
Po obejrzeniu cen drewnianych "gotowców" w internecie lekko się podłamałem bo wersja DIY czyli tzw. "samoróbka" wyjdzie mnie pewnie kilka razy drożej ale co tam - czego nie robi się dla swojego dziecka, prawda (no i jaka duma - TATUŚ zrobił SAM!)?
W związku z tym mam do Was kochani prośbę:
czy to się w ogóle opłaca (robić samemu - przy założeniu że drewno trzeba kupić)?
co możecie doradzić w kwestii konstrukcji (głupio mi iść do sklepu i zamiast kupować wyjąć miarkę i kartkę w wiadomym celu... ;) mało tego bałbym się trochę reakcji sprzedawców...)
materiał dostępny w marketach czyli sosna :(
wszystko co Wam przyjdzie do głowy...
Wprawdzie po obejrzeniu fotek w internecie mam już jako - taki zarys ale nie chcę teraz pisać kolejnego elaboratu - ten jest wystarczająco długi.
Oczywiście nie zabiorę się za robotę "już teraz". Termin ew. realizacji to ferie zimowe w łódzkiem (czyli chyba w lutym...) jednak w przypadku poparcia przez Was pomysłu mojej żony mam trochę czasu na opracowanie autorskiego projektu i zgromadzenie materiału.
Będę wdzięczny za wszelkie porady i wskazówki.
-
A może jednak kołyska? Mam gdzieś w "Majstrach" to bym jutro na wieczór wygrzebał i zeskanował czy cóś...
-
Kołyska z opcją "nie kołysania" była by optymalnym połączeniem wszystkich zalet dziecięcego "spanka" choć myślałem o nosidełku - kołysce czy czymś podobnym kupnym (coś kojarzę takie nosidełka jako wielofunkcyjno - uniwersalne: do auta, do noszenia, do wstawienia w jakiś stelaż, jako wyjmowana część wózka - ale nie wiem czy mi się coś nie "pitoli" we łbie)...
Jakbyś mógł w wolnej chwili zrobić skan i podesłać na maila byłbym wdzięczny.
-
Kiedyś widziałem fajny i przydatny patent w łóżeczku.
A chodzi mianowicie o możliwość regulowania wysokości dolnego stelaża pod materacykiem.
Jest to bardzo dobre rozwiązanie, jak dziecko jest malutkie ustawiasz stelaż wyżej, ułatwia to wyciąganie bobasa, a robi się to na początku kilkanaście razy dziennie. Bardzo to ułatwia życie mamie i tacie.
Im dziecko starsze zaczyna stawać wtedy opuszczasz stelaż żeby nie wypadło.
-
Ja na początek zostałem poproszony przez żonę o "wyprodukowanie" czegoś takiego (zdjęcie załącznik).
Na dalszy miesiące życia dziecka odnawiam łóżeczo, które służyło mojej żonie i jej rodzeństwu.
-
Ja bardzo dawno temu zrobiłem łóżeczko ;) i było ono z płyty meblowej chyba 18 jak by tu po stolarsku napisać obramowanej listwą 20x35 :) to szczyty a boki to połowa wysokości szczytów też płyta + kołeczki toczone na śmiesznej rosyjskiej maszynce wieloczynnościowej. Wysokość była regulowana za pomocą otworów i kołków meblowych wkładanych na odpowiednią wysokość.Spód był wykonany- ramka +listewki przykręcone do niej z przerwami.Całość była skręcona meblowymi śrubami + kołki ;) Ot taki pobieżny opis :) i jak na lata 80-te to projekt prawie się nie różnił od tego co można było kupić sklepie :) Teraz są możliwości większe i materiałów do wyboru ale trzeba przekalkulować czy to się opłaca ;) ale zrobione samemu to większa satysfakcja ;D
-
No opłacać to się raczej średnio opłaca lub wcale ale kusi mnie jak diabli. W weekend postaram się opisać jak ja bym to widział. Może wtedy coś doradzicie konkretnie. Zaznaczam, że wszystkie materiały będę musiał kupić. Tokarki nie mam. Do dyspozycji dupna ukośnica, zagłębiarka, frezarka w stoliku, wiertarka na statywie, szlifierka mimośrodowa, wkrętarka oraz dłuta, strugi, ściski.
-
Po pierwsze to GRATULACJE! Tez jestem w trakcie takiego projektu - u nas zostało jeszcze niecałe 2 miesiące.
Po drugie - skoro przegladales już zdjecia z netu to chyba teraz czas odpowiedzieć na pytanie jak bardzo "wypasione" chcesz lózeczko. Najprostsza konstrukcja to oczywiście ramka z listewek na każdym boku i pod materacem. Ta bardzo skomplikowana to bujanie, regulacja wysokości itp. Myślę że przy twoim zestawie narzędzi powinienes byc w stanie spokojnie zrobic cos rozsadnego.
Po trzecie - w sumie wynika z drugiego - oczywiście koszt będzie wynikual ze skomplikowania konstrukcji. Ale samodzielnie robiąc mozesz zrobić łóżeczko pod siebie (a raczej pod swoje dziecko :D) a wiele z tych "personalizacji" jest bezcenne. I dopiero wtedy będziesz mógl odpowiedziec czy się opłaca.
W kazdym razie trzymam kciuki - na pewno ci sie uda!
Pozdrawiam
MarcinW
-
Gratuluję :) MarcinW ma rację z brakiem dostatecznej liczby infromacji - wypas czy prostota? Na chwilę czy na dłużej, same szczebelki czy tyłki z płycinami itd
Ja jako matka 2 powiem Wam, że miałam 2 łóżeczka ( i nie chodzi o przechwałki-obydwa były pod siostrzenicy) Jedno mniejsze i lżejsze miałam na dole domu (to była kołyska z możliwością blokady), gdzie spędzamy 90% a drugie z możliwością dostawienia do dużego łóżka w naszej sypialni - bo tam młodzi spali na samym początku. Na dole na łóżeczku miałam przewijak (drewniany) - mega przydatna rzecz, nie trzeba się ciągle schylać. Jednak jeśli Wy macie 1 poziom i ograniczona przestrzeń, to ja pojechałabym z kombinacją i łóżkiem kombajnem.
Łóżeczko, przewijak, szuflada na graty, otwierany boczek, regulowana wysokość itd...pewnie sosnowe, skoro nie masz konkretnego dostępu do drewna, wykończone np pastą woskową zrobioną przez Ciebie (zaoszczędzisz na preparatach i dziecku nic nie będzie jak "pogryzie" ze złości szczebelki :P ) Ale się rozpisałam...kończę
-
Wosk na pastę dostanę od wuja - pszczelarza. Co do łóżeczka to żaden wypas a raczej prostota (pierwsza realizacja tego typu - nie wiem czy wystarczy mi umiejętności...).
Myślałem o czymś takim. Szczebelki z "prętów" sosnowych (jakiej średnicy, co ile rozstawione?). Jakie dać kantówki na ramki?
-
Zerknij na stronę www.heban.zp.pl (http://www.heban.zp.pl) w meblach dla dzieci masz kilka fajnych łóżeczek , które choć szczebelkowe mają np jakiś detal dodany i są znacznie ładniejsze a nie aż tak skomplikowane. Z tego co pamiętam szczebelki były co 6 czy 7cm, mogłam włożyć tam rękę bokiem i pogłaskać drania, który płakał :) A ramki były cos 2,5 -3cm na gotowo. Szczebelki wklejone, całość skręcona młoteczkowymi śrubami...zobcz może coć Ci wpadnie w oko :)
-
Właśnie ,prawie taką konstrukcję wykonałem dawno temu ::) tylko szczyty i do połowy boki łóżeczka były z płyty meblowej ;) w tym projekcie jest dużo szczebelków czyli toczenia full ::) i nie wiem, czy patent chyba Szczepana na toczenie trochę grubszych kołeczków by zadziałał? :)
-
Krzychu myślałem o kupnych "kijkach" (minusem cena - trochę ich potrzeba...). Toczenia się chyba bym nie podjął. Ew. zamiast szczebelków okrągłych dać o przekroju kwadratowym ale z zerkowaniem o dużym promieniu. Podpowiesz coś z wymiarami? I tak pewnie gdzieś jednak pojeżdżę z miarką i kartką i podpatrzę w realu...
-
Idealna robota dla domina :D Sory chłopaki ale teraz wszędzie będę widział domina :D:D
-
Ja bym jednak pomierzył :P a jak by kto pytał? to sprawdzasz czy ci się zmieści np. w sypialni :-\ a z wymiarami to trochę kłopot bo nie wiem gdzie je postawiłem i czy nie przerobiłem na co innego ale poszperam :)
-
No na bank pomierzę co się tylko da. Jak nie znajdziesz to trudno - mam jeszcze trochę czasu zanim zabiorę się za robotę. Tak sobie pomyślałem, że fajnie byłoby jakby takie łóżeczko posłużyło trochę dłużej czyli "głowa" i "nogi" z płyty (klejonki, płycin itp.) a tylko boki szczebelkowe (dzięki Lidka za podpowiedź :) ).
-
może Ameryki nie odkryłem ale popatrzeć można ;)
https://www.google.pl/search?q=projekt+%C5%82%C3%B3%C5%BCeczka+dla+niemowlaka&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=wAZXUuzhNubl4QTA9YCgBQ&ved=0CF0QsAQ&biw=1241&bih=606&dpr=1 (https://www.google.pl/search?q=projekt+%C5%82%C3%B3%C5%BCeczka+dla+niemowlaka&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=wAZXUuzhNubl4QTA9YCgBQ&ved=0CF0QsAQ&biw=1241&bih=606&dpr=1)
-
No wujek Google poszedł w obroty na samym początku... :) ale nic konkretnie sensownego mi nie podrzucił...:(
-
ja mam własnie tego typu łózeczko dla mojego młodego
średnica szczebelkow to 16mm - rozstaw 75mm
-
jesli potrzebujesz inne wymiary to daj znać - mogę ci pomierzyć całość
-
Witaj mily68. Jestem w dokładnie tej samej sytuacji co Ty :D taki zbieg okoliczności :) też zastanawiam sie nad projektem takiego łóżeczka (kołyski). Fajnie jak by ktoś zapodał jakiś ciekawy projekt... Bo "co więcej głów to nie jedna.." :)
-
Nooo to witaj w klubie! Ja założyłem, że mój projekt musi być prosty. Przy moim doświadczeniu i zapleczu sprzętowym tylko taki wchodzi w rachubę. Fajnie jakby mógł służyć małemu/małej nieco dłużej (czyli zdejmujemy boki i mamy łóżeczko dla nieco starszego dzieciaczka :) ). Jak już pisałem taniej wyjdzie kupić gotowe ale tu nie chodzi o koszta tylko o satysfakcję że się zrobiło samemu, nabycie kolejnych umiejętności, pretekst do dłubania w każdej wolnej chwili w drewnie no i być może okazję do (uzasadnionych przecież ;) ) zakupów jakiejś piły której cały czas nie mam (tylko zagłębiarka - nieraz idzie się "zarypać")...
Tomku proponuję zewrzeć szeregi i pokombinować wspólnie (nawet jeśli ostateczne projekty będą różne). Co Ty na to?
-
mily68 tu nie chodzi o to co kto posiada na zapleczu.. prawdziwemu stolazowi wystarczy grzbietnica, strug, dłuto itp.. i przy odrobinie pomyślunku można coś wystrugac nawet taniej niż gotowce z alledrogo. Ale tak jak mówisz satysfakcja w tym przypadku jest bezcenna. A łącząc siły to już nawet "góry można przenosić". Tak, że zapraszam do wspólnegi "dumania"..:)
-
Cześć jak posuwa się realizacja ja też robiłem ale było to wieki temu
-
Realizacja jak na razie stoi w miejscu. W drugiej połowie stycznia mam ferie w łódzkiem - na ten czas zaplanowałem robotę. W zasadzie wszystko już wiem, jeśli wyjdą (a na pewno... ;) ) jakieś pytania czy wątpliwości to będę Was męczył, mam też blisko siebie sklep z łóżeczkami więc jest z czego "zrzynać"... :) . Trzymajcie kciuki żeby maleństwo było zdrowe... :)
-
Gratulacje, Gratulacje
Standardowe łóżko dziecięce ma wymiar materaca 140x70 cm
Myślę że powinno mieć regulowaną wysokość stelaża bo niemowlak będzie mógł spać wyżej aby był do niego lepszy dostęp a jak trochę podroście i zacznie siadać to materac obniżasz. wskazane jest aby 2-3 szczeble były wyjmowane aby trochę starczemu dzieciakowi ulatwić wychodzenie z łóżka. A dla niemowlaka jeszcze ważna sprawą jest przewijak który montujesz na łóżeczku. W niektórych modelach łóżeczek są jeszcze szuflady które w małych pokoikach są dosyć pożyteczne.
Zerknij na takie łóżeczko a jak ci się spodoba to mogę podesłać wymiary.
http://www.seart.pl/kojec-dzieciecy-amelka-70x140-r13-p-5006.html (http://www.seart.pl/kojec-dzieciecy-amelka-70x140-r13-p-5006.html)
-
Wybacz Seiko ;D niby zmiana jednej literki a inaczej już brzmi
"aby trochę starczemu dzieciakowi ulatwić wychodzenie z łóżka"
-
ano zgadza się.
Za literówki przepraszam.
-
Cześć mily mieszkamy chyba po sąsiedzku jak coś służę pomocą ja zrobiłem najprostsze bo się ociągałem a potem już nie było czasu ,konstrukcja była z olszyny a szczebelki owalne z akacji pomalowane na biało wodną farbą ot i tyle jak coś dodam fotki
-
a szczebelki owalne z akacji
Podobno rakotwórcze :(
-
Chłopaki dziękuję za odzew :)
Chyba jednak ostatecznie użyję sosny.
Seiko - jeśli to nie problem to poproszę o wszelkie możliwe wymiary. Wszystkie Twoje uwagi uwzględniłem już wcześnie dzięki MarcinowiW (Marcin - jeszcze raz stokrotne dzięki! - trzymam kciuki!)
krist138 - powinienem sobie poradzić, ALE gdyby... będę pamiętał :)
Mamy potwierdzone wyniki - będzie SYN ! :)
-
będzie SYN !
Moje gratulacje ! życzę Wam szczęśliwych narodzin zdrowego bobasa ;D A Ty się bierz do roboty z tym łóżeczkiem ;)
-
Hej.
Łóżeczko jak łóżeczko zawsze można kupić :D, no ale ta radość z pracy włożonej w ten mebelek. Gratulacje i nawet bez proszenia się wszyscy trzymamy kciuki by chłopak był zdrów.
-
Nie wątpię że sobie poradzisz a co do akacji nawet się nie zastanawiałem po prostu była pod ręką dziewczyna się wychowała i się nie skarżyła powodzenia w realizacji czekamy na fotki . Moje gratulacje ,chyba w prezencie maluch dostanie jakieś dłutko od taty
-
mily68 i tomek5262 - Gratulacje ;)
Ja niecałe dwa lata temu przerabiałem ten sam temat. Szukałem wtedy rozbieralnego, niewidocznego połączenia... skończyło się w sumie na mimośrodzie..
Jak bylem w usa to widziałem tam takie o łóżeczko (http://www.ifurn.com/pics/8/da-vinci/davinci-parker-4-in-1-convertible-crib-in-coffee-w-toddler-rails.K5101F.1._raw.jpg)
i zrobiłem podobne - jutro zrobię zdjęcie bo teraz smyk śpi.
Miałem małe przygody, bo malowałem je zima, kupiłem wodna farbę ale prawdopodobnie była przemarznięta... pomalowałem łóżeczko a kilka godzin później farba zaczełą się dziwnie zachowywac i czekało mnie szlifowanie... w ruch poszła chemia i dużo papieru ściernego... i kilkanaście godzin roboty... Od kiedy mały ma zęby -próbuje farby tak wiec jego łóżeczko w kolorze wenge ma jasne plamy bez farby :)