Forum stolarskie Domidrewno.pl
Elektronarzędzia => Inne => Wątek zaczęty przez: Jakub w 10 Października 2013, 20:15:40 czas Polski
-
Hej Majstry, jak wiecie stałem się szczęśliwym posiadaczem małego domina w kolorach czarno zielonych:D W związku z dokładnym wymacaniem i pobawieniem się frezarką zrodziło mi się kilka pytań.
1. Zastanawia mnie jak mocno i po jakim czasie nagrzewa Wam się maszynka w okolicach przekładni?
2. Po czym poznać czy frez jest tępy? Może to pytanie jest głupie, ale nie miałem jak dotąd do czynienia z tą maszynką i jej frezami, na pewno kupię sobie nową "ósemkę" bo ma wyszczerbioną widię, chociaż mimo to frez wierci ładnie, gniazdo jest czyste, bez przypaleń. Może jednak nie ma sensu?
3. Najważniejsze pytanie, właściwie głośne myślenie czy zastanawianie się. Do rzeczy: zdecydowałem, jeszcze przed zakupem, że było nie było, jestem jakimś tam stolarzem i dziwną rzeczą jest dla mnie kupować klocuszki bukowe za niebagatelną cenę więc chcę domina robić sam. Tutaj właśnie rodzą się pewne wątpliwości. Ponieważ chcę "wycisnąć" z tej frezarki jak najwięcej, przyszedł mi pomysł by zrobić sobie łączniki/domina (oprócz takich "normalnych" ) większe, znaczy szersze i dłuższe. Zauważyłem, że jak ustawię szerokość frezowanego otworu na najszerszą pozycję i najgłębiej, gniazdo już wychodzi dość pokaźne i chyba żal byłoby z tego nie skorzystać i zrobić sobie takie łączniki XXL ;D Taki czop wychodzi prawie 2 razy większy czyli mocniejszy. Oczywiście nie mam wtedy możliwości robienia gniazdka z luzem, ale takich połączeń używałbym z mniejszymi łącznikami. Zastanawia mnie jednak, czy takie użytkowanie tego urządzenia jest aby napewno dla niego zdrowe, czy sobie jej szybko nie zajadę ;) Może Pan z Festool'a na naszym forum by się udzielił w tym wątku? ;) Z góry dzięki za odpowiedzi.
-
chcę domina robić sam.
A ich moletowanie zrobisz ?
-
To znaczy te przetłoczenia sobie z boku daruję, ale chcę krawędzie zrobić ryflowane jak kołek, myślę, że to już wystarczy by klej miał gdzie wypływać i się rozprowadzał.
-
1. Nie zwracałem nigdy na to uwagi, ale jak będę teraz używać to sprawdzę pod koniec pracy i dam znać.
2. Kiedyś w sztyft trafiłem i frez ładnie ucierpiał, mimo tego pracuje dobrze i nie widzę jakichś wielkich różnic vs inne nowe frezy. Jedyna różnica to chyba krawędź otworu, że nie jest taka 100% czysta.
-
Dobra, podziałałem nieco (cała sobota zeszła na te "pierdoły") w ramach domina i zrobiłem "troszkę" tych łączników, łącznie wyszło mi ponad 100 mb łączników :D Jak wyglądają zobaczcie na fotkach. Teraz tylko pozostaje sprawa ryflowania. Zastanawiam się w sumie czy je w ogóle robić, próbne ryfle na największym elemencie możecie zobaczyć na fotkach. Zastanawiam się tylko czy są tak do końca konieczne bo to dość dużo więcej roboty. Już wczoraj była dyskusja o tym w SB. Jakie macie pomysły? Dodam, że jeszcze próbowałem ryflować ręcznym strugiem z ząbkami: efekty słabe :( Aaa dodam, ze rozmiary moich łączników nie są do końca takie jak Festool'owych bo te poszerzane robiłem tak jak pisałem w pierwszym poście. Wyszło mi 7 rodzajów co widać na fotkach.
-
Witam i jako że nie jestem stolarzem obce mi jest nazewnictwo stolarskie (nie do końca) :-[ a tym bardziej slang .Długo śledziłem dyskusję o "dominie" ale uff rozszyfrowałem no i wiem o co kaman i z czym to się je (a przynajmniej mi się tak wydaje):) I cytując kolegę Amigorg_a" Nie kupuj tego, co możesz zrobić sam" Dla mnie łączniki pierwsza klasa i myślę że spełnią swoją funkcję ,ale mam jeszcze pewną propozycję,na pewno znacie ale wartą przypomnienia(tak myślę) taki kołeczek ucięty na odpowiednią długość nacinamy w poprzek i przygotowujemy klinek. Następnie wkładamy klinek w nacięcie w dominie ,klej no i do otworka i dobijamy młoteczkiem drewnianym(babą?)i powinno się dobrze trzymać.
UWAGA-można cytować ,krytykować i poprawiać :D :D :D
-
Dobrze kombinujesz z tym klinikiem - połączenie nie odwracalne nawet bez kleju :)
ale orginalne domino wklejone to też nie do wyrwania
-
Przekonany jestem, że szybciej rozerwie się gniazdo albo rozerwany zostanie łącznik niż puści klejenie.
-
Cześć Jakub,
jak wiadomo frezarka ma możliwość wykonania otworów owalnych o 3 różnych szerokościach. Ważne jest aby pierwszy otwór
tzw. ustalający był wypełniony ciasno łącznikiem i jednocześnie ustalił przy klejeniu krawędzie łączonych elementów.
Pozostałe otwory "na rysę" wykonywane powinny być z luzem tylko po to, by zniwelować niedokładności w rozstawie otworów na obu łączonych elementach. Ale jakiej szerokości łączniki tak naprawdę tam wstawisz to frezarce absolutnie nie przeszkadza.
-
Aaa to dziekuje za odpowiedz, zostalem uspokojony. Gdyby jeszze kolega mogl mi powiedziec cos odnosnie nagrzewania sie przekladni to bylbym juz calkiem uszczesliwiony ;D
-
no cóż, DOMINO pracę ma nielekką, bardzo wysokie obroty więc i temperatura przekładni jest nieco podwyższona, szczególnie przy nowej maszynie. Jeśli nie przekracza 50-60 stopni to jest ok.
-
Noo to jestem już całkowicie spokojny. Martwiłem się, że czeka mnie jakaś wymiana czy naprawa, ale skoro to grzanie się jest w porządku to pozostaje mi tylko być szczęśliwym posiadaczem Domina. ;)
-
Noo skończyłem z dominami, trooochę zeszło, poniżej efekt w moim "Sortainerze by Castorama" i od razu stolik z odpadów, bo chciałem się pobawić Dominem :-[
-
Witaj,
ale bałagan w tym pudełku ;D mógłbyś to poukładać ;D
-
Stolik niczego sobie. Widzę, że na najszerszych dominach zrobiłeś kanaliki n a nadmiar kleju :)
-
No zrobiłem tak na próbę i z rozpędu przejechałem wszystkie :D Ale po klejeniu stolika i innych licznych próbach doszedłem do wniosku, że te kanaliki faktycznie nie są takie konieczne, jakoś klej zawsze znajduje sobie drogę by wypłynąć. Oczywiście ręka czy młotkiem ciężko takie coś dociągnąć, ale ścisk załatwia sprawę ;)
Witaj,
ale bałagan w tym pudełku ;D mógłbyś to poukładać ;D
Przecież tam jest porządek ::)
-
kanaliki faktycznie nie są takie konieczne
Należało zrobić kropki , można pograć w wolnych chwilach ;D
-
To jest jakiś pomysł ;D