Forum stolarskie Domidrewno.pl
Realizacje krok po kroku => Krok po kroku (realizacje własne) => Wątek zaczęty przez: Leszek010 w 26 Marca 2016, 18:13:11 czas Polski
-
Witam i wesołych świąt
Już od jakiegoś czasu miałem zamiar sobie coś wystrugać. Po obejrzeniu kilku filmików na youtube i znalezieniu trochę czasu przystąpiłem do dzieła.
Na pierwszy rzut poszła łyżka (choć może chochla patrząc na jej rozmiar:) ).
1.Najpierw materiał.
2.Potem przerąbałem go na pół.
3.Wybrałem połówkę i pogłębiłem część "do ustną" :)
4.A następnie ociosałem wstępnie rączkę.
-
1. Szkic
2.I ociosane boki.
-
Następnie trochę trudniej, trzeba pogłębić tak żeby odłupujące się drewno nie pękło w szerszej części. Żeby temu zapobiec zrobiłem 2 nacięcia piłą. Zwracałem uwagę na przebieg włókien, dlatego nie są równolegle. Potem toporek w dłoń i do przodu.
-
I dalsza praca.
-
A tu po zakończeniu pracy toporkiem.
-
Następnie nóż w rękę (no i przeniosłem się do kuchni, bo miałem ugotować żurek na jutro i coś na dzisiejszy obiad). Żona na całe szczęście nie piekliła się o wióry wszędzie w okół.
-
Na tym etapie kończę na dzisiaj. Planuje jeszcze pogłębić "miseczkę" i oszlifować. Na końcu może nasmaruje parafiną (ktoś polecał na forum dla drewna mającego kontakt z żywnością). Wrażenia jak na razie to takie że dzika śliwa(tarnina) to raczej twardy materiał. Nawet toporek ciosał opornie, ale przynajmniej nie obawiałem się że chrupnie podczas pracy. Drewno jest świeże więc mam nadzieję, że nie będzie się potem skręcać i pękać (w filmie z którego brałem przykład też użyto świeżego drewna, jeśli dobrze zrozumiałem). No i jestem zadowolony, że przynajmniej na razie nie wyszła mi wykałaczka ;)
-
Jak ja lubię takie małe, urocze realizacje :D Ładniutka wyszła. Faktycznie śliwa to twardy materiał. Co to za toporek i nożyk? (zgaduję, że hultafors i mora). Czym ostatecznie wykańczałeś czarę zupną (chodzi mi o tą część doustną) ?
-
potrzebujesz narzędzia które nazywa się spoon knife lub hook knife jeśli chcesz być ortodoksą. Można by szukać czegoś w dłutach snycerskich ale zostań przy spoon knife. Mora ma w swojej ofercie knife #164 (moim zdaniem najlepszy na początek). Miseczki jak to nazwałeś nie pogłębiaj a raczej bardziej wyciągnij w stronę obrzeży. Łyżka wbrew pozorom nie musi być głęboka. Jeśli chodzi o konserwacje to skup się na znalezieniu oleju tungowego (z przeznaczeniem do spożywki - cholernie trudno namierzyć), jeśli to zawiedzie to olej z orzecha włoskiego (również z przeznaczeniem do użytku spożywczego) a jeśli i tego nie znajdziesz to poluj w sklepach marki Kaufland na olej lniany (z przeznaczeniem do spożywki rzecz jasna). To nie jakieś oleje z przypadku a praktykowane i zalecane przez wyrobników ze środowisk bushcrafterskich lub grup zajmujących się zarobkiem z produkcji kuksa - amerykanie mają nawet domidrewnoowe subkultury o tej tematyce. pokosty i oleje lniane malarskie - gwarantowane rozwolnienie.
(http://static1.squarespace.com/static/52e953e8e4b04e8cd686746b/561ffc52e4b07d86d96d0529/563161f4e4b0e2802aa50874/1446076918332/sweedish+spoon+jarrod+stone+dahl.jpeg?format=750w)
(http://www.jonsbushcraft.com/images/one-to-one-tuition/spoon-carving.jpg)
-
Rizer masz rację co do narzędzi, środek wybierałem nożem dokładnie takim jak pisał Lewoc. To jeszcze nie koniec. Musiałem przerwać bo mój szkrab się obudził, ma 14miesięcy i wciąga z podłogi wszystko lepiej niż odkurzacz.
Lewoc dzięki za podpowiedź co do olejów. Dodam że parafina o której wspomniałem początkowo można kupić w aptece i to w celu spożycia. Wiem że łyżka nie musi być tak głęboka, no cóż taka wyszła :) W garnku zawsze można nią zamieszać.
-
Wczoraj po pracy (z braku czasu w tygodniu) zakończyłem. Było jeszcze trochę pracy nożem, później już tylko papier ścierny. No i wykończone olejem lnianym (w promocji w biedronie).
-
Świetnie :-) teraz tylko gar bigosu i można mieszać
-
Żona już drugą zamówiła. Podobno do sałatki.