Forum stolarskie Domidrewno.pl
Elektronarzędzia => Pilarki => Wątek zaczęty przez: Kali w 08 Kwietnia 2016, 14:18:17 czas Polski
-
Witam
Potrzebuje waszej rady!!! Nadszedł czas na zakup ukośnicy miałem na oku metabo kgs 254 ale po waszych opiniach zrezygnowałem z niej.
Po ostatniej wizycie w Juli zacząłem się zastanawiać nad szarym meecem:
http://www.jula.pl/catalog/narzedzia-i-maszyny/elektronarzedzia-i-maszyny/pily-stolowe/elektryczne-pilarki-ukosowe/pilarka-ukosowa-242136/ (http://www.jula.pl/catalog/narzedzia-i-maszyny/elektronarzedzia-i-maszyny/pily-stolowe/elektryczne-pilarki-ukosowe/pilarka-ukosowa-242136/)
Ktoś jest jej szczęśliwym bądź nie szczęśliwym posiadaczem?
Dodam, że potrzebuje jej to przycinania na długość kantówek, desek, bali do wszelakich ławek, skrzynek itp. Fajnie byłoby jeszcze jakby trzymała kąty :)
-
Mam innego meeca z tej serii i powiem w skrocie. Nie kupuj. Stolik nierowny, culaga nierowna, posow ucieka o jakies 3mm na calej dlugosci, katow nie trzyma. Bede z tym kiedyś walczył ale srebrnego meeca juz nie kupie.
-
Hmmm.... toś mi ćwieka zabił :/
Może jakiś macallister z casto już sam nie wiem. Ma ktoś jakieś propozycje?
-
Już nie z komórki więc można treściwiej.
Mam tą: http://www.jula.pl/catalog/narzedzia-i-maszyny/elektronarzedzia-i-maszyny/pily-stolowe/elektryczne-pilarki-ukosowe/pilarka-ukosowa-242130/
ukośnicę.
Z wad, jak u mnie są chyba wszystkie możliwe. Stolik jest nierówny (znaczy się "boczne elementy" są wyżej niż środek. Przykładnica jest wygięta w łuk i nie da się jej wyregulować tak, żeby obie strony były pod kątem prostym do tarczy (za mały zakres regulacji). Posuw ucieka o 3 mm na długości. Kąty opisane na stoliku sa mocno przybliżone. Cała konstrukcja w mojej pile jest na tyle wiotka, że wystarczy lekko zmienić kąt "ciągnięcia" rączki w trakcie cięcia a różnica staje się natychmiast widoczna w cięciu. Być może są to wady tego konkretnego egzemplarza (został mi przywieziony, nie był sprawdzany przy zakupie), jednak taki natłok problemów zniechęcił mnie do tej serii Meeca. Używam tylko do bardzo zgrubnego docinania dłuższych kantówek czy desek.
-
Byłem dzisiaj w juli ponownie obejrzałem dokładnie wszystkie ukośnice łącznie z tą największą. Ciężar silnika powoduje na pełnym wysuwie opadanie o ok 3-4mm.
Do tego ustawianie kąta nie napawa optymizmem nie wiem jak było z tą z czerwonej serii ale ta no cóż...
W drodze powrotnej wstąpiłem do casto i obejrzałem metabo. W nim też zauważyłem opadanie tarczy na pełnym wysuwie. Lecz nie zauważyłem chwiania na boki i ustawianie kąta wydaje mi się porządniejsze.
Już sam nie wiem. Może ktoś ma jakieś propozycje innej ukośnicy, która pozwoli mi na przycinanie elementów bez konieczności wrzucania ich później na piłę stołową lub inne poprawki.
-
Raczej za porządną ukośnicę z posuwem, która nie będzie miała luzu będziesz musiał dać sporo kasy. Ja mam przyjemność pracować na Milwaukee MS 305 DB i tam przy pełnym wysuwie luz jest praktycznie niewyczuwalny. Chociaż w tej ukośnicy jest to inaczej rozwiązane, gdy tarcza jest najdalej wysunięta to wałki prowadzące są wtedy najgłębiej schowane. Ale cena niestety spora.
A może spróbuj inaczej. Pilarka ręczna tarczowa, zrobisz sobie przyrząd do cięcia kątowego. Coś takiego: .
Albo zrobić sobie tak przyrząd jako szynę, wtedy będzie więcej podparcia, ale traci się na głębokości cięcia. Za 500zł będziesz miał już porządną pilarkę o głebokości cięcia 68 lub więcej.
-
A jaki Kolega ma budżet? I jak intensywnie zamierza korzystać ze sprzętu (amatorsko, zarobkowo, sporadycznie, często)?
Niech kolega nie słucha dobrych rad typu "kup pilarkę ręczną i zrobisz z nią wszystko"... gdyby bozia chciała, żeby pilarka ręczna słuzyła za kapówkę to nie wymysliłaby miękkiego startu, hamulca elektrycznego i prowadnic kulowych. Takie SAMy absorbuja czas, rzadko są dokładne i często niebezpieczne.
Ja zasuwam na Makicie LS1216l ale to sprzęt z górnej półki - u mnie zarabia i jest bardzo dokładna. Raz na jakis czas (po cieciu grubych kantowek) trzeba skalibrowac, zeby kąty wróciły do precyzyjnych prac - to normalne.
Ja z sentymentu polecałbym cos z Makity własnie. Wybór duży, w zależnosci od potrzeb.
-
Kupiłem dzisiaj taką samą bavarię :D ze stołem za 7 stówek fajnie tnie
-
Zobacz ukośnice z firmy JET np: JET JSMS-8L - słyszałem dobre opinie o niej
-
Niech kolega nie słucha dobrych rad typu "kup pilarkę ręczną i zrobisz z nią wszystko"... gdyby bozia chciała, żeby pilarka ręczna słuzyła za kapówkę to nie wymysliłaby miękkiego startu, hamulca elektrycznego i prowadnic kulowych. Takie SAMy absorbuja czas, rzadko są dokładne i często niebezpieczne.
Nie pisałem, że zrobi wszystko pilarką ręczną. Napisałem, że może warto spojrzeć na to inaczej. Można kupić ukośnice z posuwem za 1000 i po każdym cięciu sprawdzać czy dobrze ucięło. Można kupić za 500zł porządną już pilarkę ręczną i ciąć w inny sposób. Warto poświęcić trochę czasu na dorobienie dokładnego przyrządu, co później zaprocentuje. A czy rzadko są dokładne to warto zobaczyć wątki w dziale SAMY. Co do niebezpieczeństwa to uważam, że różnicy nie ma. Długą belkę wolałbym ciąć pilarką ręczną, a mały element na ukośnicy.
-
Ale Kolega pytał o radę ws ukośnicy, nie pilarki ręcznej...
-
Dobrze, ale to nie znaczy, że nie można zaproponować innego rozwiązania. Zaproponowałem rozwiązanie z mojej strony, co z tym autor zrobi, jego rzecz. Z mojej strony koniec tematu, pozdrawiam.
-
Niech kolega nie słucha dobrych rad typu "kup pilarkę ręczną i zrobisz z nią wszystko"...
Nie obraź się ale to jakby wywieranie presji-w stylu ja mam rację :-\
Są koledzy co potrafią zrobić SAM-y i nie koniecznie muszą być niebezpieczne ???
Nie każdy chce (lub może)kupować gotową maszynę za dużą kasę,często są ulepszane maszyny za małe pieniądze, bo wydając 5000 zł nie mamy gwarancji że kupimy coś godnego uwagi.
I to jest moje zdanie(nie powiem mogę się mylić) ale zawsze podkreślam że trzeba wysłuchać wszystkich opinii(czasem nawet głupich) a następnie wyciągnąć wnioski ,co komu pasuje.
Pozdrawiam :)
-
Ja z tanich ukosnic wyleczylem sie na dobre. Mam taka jedna i odkad zrobilem sanki do pily stolowej w ogole z niej nie korzystam. Szkoda nerwow.
-
odkad zrobilem sanki do pily stolowej w ogole z niej nie korzystam. Szkoda nerwow.
Znaczy wszedłeś na wyższy poziom majsterkowania :)
Pila nie potrzebna sprzedaj potrzebującym ???
Pozdrawiam ;)
-
Nie wyższy poziom tylko poszedł inną drogą. Ja nigdy nie miałem ukośnicy i nawet nie myślałem o jej zakupie. I nadal nie widzę potrzeby zagracania sobie nią warsztatu.
Wiem - nie moje pieniądze - niech Kali kupuje co chce... Ale niech to robi świadomie.
-
Spokojnie Panowie ☺ Wracając do tematu mój budżet był 1200. Pisze był bo dzisiaj dokonałem wyboru... mimo tego co napisałem na początku jednak skusiłem się na metabo. Nie będę z niej strzelał wiec powinna spełnić moje oczekiwania. Trochę ja przetestowałem w domu i trzyma kąty 90 to 90, 45 to 45. Jak złożyłem razem dwa ucięte kawałki to tworzyły kąt prosty. Poza tym maszyna ma być używana do mniej dokładnej roboty. Jakiaś altanka, zabudowa tarasu ( bo moja Pani już mi głowę suszy ).
Co do samoróbek nie mam czasu się w to bawić. Ale dzięki za pomysły:)