Forum stolarskie Domidrewno.pl

Wykańczanie powierzchni => Środki sztuczne - lakiery => Wątek zaczęty przez: Robi w 11 Kwietnia 2016, 14:00:51 czas Polski

Tytuł: Czym malować jętki - ozdoba
Wiadomość wysłana przez: Robi w 11 Kwietnia 2016, 14:00:51 czas Polski
Nie długo będę musiał zamykać poddasze G-K, ale od początku moja wizja była jedna.
Że chcę płyty G-K w dwóch płaszczyznach czyli obie strony odą do szczytu, a dzięki temu zostaną mi jętki na wierzchu.
Które mają być elementem ozdobnym i mają skrywać na ich górze zamontowane lampy, prawdopodobnie Ledy.

Pytanie, czym pokryć jętki: lakier, bejca, producent itd. aby uzyskać element ozdobny, dobrze chroniony, a jednocześnie nietoksyczny dla mieszkańców.

Jętki będą zdejmowane pojedynczo, czyszczone, szlifowane mimośrodową szlifierką i malowane. oraz zabezpieczane przed dalszymi pracami które mogłyby je znowu spaskudzić.
Tytuł: Odp: Czym malować jętki - ozdoba
Wiadomość wysłana przez: Dentarg w 11 Kwietnia 2016, 14:20:10 czas Polski
Może zaolejować? Są oleje w 100% naturalne, a i te z syntetycznymi dodatkami też bywają po wyschnięciu nietoksyczne (trzeba przeczytać kartę techniczą produktu).
Tytuł: Odp: Czym malować jętki - ozdoba
Wiadomość wysłana przez: mily68 w 11 Kwietnia 2016, 23:36:04 czas Polski
Większość lakierów, bejcolakierów, lazur itp. jest po wyschnięciu nietoksyczna (bo przecież zjadać tego nikt nie będzie). Nawet lakiery do parkietów typu "sama chemia".
Tytuł: Odp: Czym malować jętki - ozdoba
Wiadomość wysłana przez: Dentarg w 11 Kwietnia 2016, 23:50:18 czas Polski
Ale większość z tych specyfików jak schnie to wydziela bardzo toksyczne związki, niektóre nawet przez 2 tygodnie.
Tytuł: Odp: Czym malować jętki - ozdoba
Wiadomość wysłana przez: mily68 w 11 Kwietnia 2016, 23:58:22 czas Polski
Wiesz, nie jestem specem w tej dziedzinie ale wydaje mi się, że raczej mniejszość i to ta na naprawdę ciężkiej chemii.
Zawsze można użyć środka odpowiadającego normie dla dzieci (EN 71.3).
Tytuł: Odp: Czym malować jętki - ozdoba
Wiadomość wysłana przez: Robi w 12 Kwietnia 2016, 01:18:53 czas Polski
Ale w co iść w lakier czy bejcę?
Nie chcę żeby się świecił jak parkiet z czasów PRL, ani też żeby po zakurzeniu się dało się go umyć/przetrzeć.
A przy okazji żeby zdobił ten salon.

Może coś konkretnego, sprawdzonego na swoim podwórku.
Tytuł: Odp: Czym malować jętki - ozdoba
Wiadomość wysłana przez: Dentarg w 12 Kwietnia 2016, 09:18:50 czas Polski
Nie napisałeś jakie to drewno i czy było wcześniej impregnowane.

Tak jak pisałem, ja bym zaolejował. Osobiście zadowolony jestem z olejów Vidaron. W zależności jakie masz tam drewno to albo bezbarwny albo barwiony wedle gustu. Ja używałem ostatnio D05 i wyszło fajnie. Super wydobywa rysunek z drewna.

Jak koniecznie lakier to możesz wybrać jakiś, który po zaschnięciu daje półmat lub mat i nie będzie się błyszczeć jak psu ... ;)

Tytuł: Odp: Czym malować jętki - ozdoba
Wiadomość wysłana przez: noprofi_semi w 12 Kwietnia 2016, 09:48:15 czas Polski
Jeśli chodzi o lakierobejce to ja używam zamiennie altax lub sadolin. Można również zamalować bejcą spirytusową dla koloru a później pomalować lakierem akrylowym wodnym który jest bezzapachowy.
Tytuł: Odp: Czym malować jętki - ozdoba
Wiadomość wysłana przez: mily68 w 12 Kwietnia 2016, 22:39:11 czas Polski
A jak to jest z olejem, nie trzeba co jakiś czas przeszlifować i odnowić olejowanie choćby jedną warstwą?
Tytuł: Odp: Czym malować jętki - ozdoba
Wiadomość wysłana przez: Dentarg w 13 Kwietnia 2016, 06:39:58 czas Polski
Wewnątrz nie powinno być problemu, a jeśli już to może po 10 latach. Chyba że to kuchnia i będzie na te jętki ciągle lecieć para, albo dach przecieka i będzie na nie kapać. Na zewnątrz to z reguły starcza olejowanie co 2 lata w naszym klimacie.
Tytuł: Odp: Czym malować jętki - ozdoba
Wiadomość wysłana przez: Robi w 13 Kwietnia 2016, 19:49:09 czas Polski
Dziękuję za wszystkie odpowiedzi

Na ich podstawie i kilku innych źródłach wybrałem Bondex Premium Wood Design (żel). Jak się później okazało jest ona prezentowana na kanale DiD przez żonę P. Jarka  :)

Wcześniej faktycznie próbowałam iść w woski, ale po konsultacji z wykonawcą więźby, była duża szansa że nic z tego nie będzie. Ponieważ więźba jest świeża i z pewnością zbyt mokra dla wosku.