Forum stolarskie Domidrewno.pl
Wykańczanie powierzchni => Środki sztuczne - lakiery => Wątek zaczęty przez: Robi w 11 Kwietnia 2016, 14:00:51 czas Polski
-
Nie długo będę musiał zamykać poddasze G-K, ale od początku moja wizja była jedna.
Że chcę płyty G-K w dwóch płaszczyznach czyli obie strony odą do szczytu, a dzięki temu zostaną mi jętki na wierzchu.
Które mają być elementem ozdobnym i mają skrywać na ich górze zamontowane lampy, prawdopodobnie Ledy.
Pytanie, czym pokryć jętki: lakier, bejca, producent itd. aby uzyskać element ozdobny, dobrze chroniony, a jednocześnie nietoksyczny dla mieszkańców.
Jętki będą zdejmowane pojedynczo, czyszczone, szlifowane mimośrodową szlifierką i malowane. oraz zabezpieczane przed dalszymi pracami które mogłyby je znowu spaskudzić.
-
Może zaolejować? Są oleje w 100% naturalne, a i te z syntetycznymi dodatkami też bywają po wyschnięciu nietoksyczne (trzeba przeczytać kartę techniczą produktu).
-
Większość lakierów, bejcolakierów, lazur itp. jest po wyschnięciu nietoksyczna (bo przecież zjadać tego nikt nie będzie). Nawet lakiery do parkietów typu "sama chemia".
-
Ale większość z tych specyfików jak schnie to wydziela bardzo toksyczne związki, niektóre nawet przez 2 tygodnie.
-
Wiesz, nie jestem specem w tej dziedzinie ale wydaje mi się, że raczej mniejszość i to ta na naprawdę ciężkiej chemii.
Zawsze można użyć środka odpowiadającego normie dla dzieci (EN 71.3).
-
Ale w co iść w lakier czy bejcę?
Nie chcę żeby się świecił jak parkiet z czasów PRL, ani też żeby po zakurzeniu się dało się go umyć/przetrzeć.
A przy okazji żeby zdobił ten salon.
Może coś konkretnego, sprawdzonego na swoim podwórku.
-
Nie napisałeś jakie to drewno i czy było wcześniej impregnowane.
Tak jak pisałem, ja bym zaolejował. Osobiście zadowolony jestem z olejów Vidaron. W zależności jakie masz tam drewno to albo bezbarwny albo barwiony wedle gustu. Ja używałem ostatnio D05 i wyszło fajnie. Super wydobywa rysunek z drewna.
Jak koniecznie lakier to możesz wybrać jakiś, który po zaschnięciu daje półmat lub mat i nie będzie się błyszczeć jak psu ... ;)
-
Jeśli chodzi o lakierobejce to ja używam zamiennie altax lub sadolin. Można również zamalować bejcą spirytusową dla koloru a później pomalować lakierem akrylowym wodnym który jest bezzapachowy.
-
A jak to jest z olejem, nie trzeba co jakiś czas przeszlifować i odnowić olejowanie choćby jedną warstwą?
-
Wewnątrz nie powinno być problemu, a jeśli już to może po 10 latach. Chyba że to kuchnia i będzie na te jętki ciągle lecieć para, albo dach przecieka i będzie na nie kapać. Na zewnątrz to z reguły starcza olejowanie co 2 lata w naszym klimacie.
-
Dziękuję za wszystkie odpowiedzi
Na ich podstawie i kilku innych źródłach wybrałem Bondex Premium Wood Design (żel). Jak się później okazało jest ona prezentowana na kanale DiD przez żonę P. Jarka :)
Wcześniej faktycznie próbowałam iść w woski, ale po konsultacji z wykonawcą więźby, była duża szansa że nic z tego nie będzie. Ponieważ więźba jest świeża i z pewnością zbyt mokra dla wosku.