Forum stolarskie Domidrewno.pl
Elektronarzędzia => Inne => Wątek zaczęty przez: mefjuu w 13 Maja 2016, 21:20:35 czas Polski
-
Hej,
Planuję kupić piłę łańcuchową do prac ogrodowych. Przekroje nie będą jakieś kosmiczne, co najwyżej wyrośnięte owocówki. Na co zwrócić uwagę? Może polecicie jakieś konkretne modele?
I jak to jest z ostrzeniem łańcuchów? To częsty zabieg? Samemu czy lepiej oddać do ostrzenia?
-
Tata ma husqvarna. Modelu nie pamiętam. Cena koło 2000 zł. Średni model
Nadaje się idealnie do przydomowych prac. Łańcuch ostrzymy w serwisie za 10 złotych. Do tego serwisant zawsze wyreguluje co trzeba. jeśli masz nie daleko jakiś serwis to nie warto ostrzyc samemu
-
2000 zł za piłę do prac przydomowych?! Toż to można potwora za 2000 kupić :)
Ja używam taką przy domu i w pracy, dla mnie rewelacja, bo lekka i poręczna, a wystarczająco mocna, żeby pociąć opał bukowo, jesionowy,
http://www.stihl.pl/Produkty-STIHL/Pilarki-%C5%82a%C5%84cuchowe/Pilarki-spalinowe-do-prac-wok%C3%B3%C5%82-domu-i-w-ogrodzie/22348-110/MS-170.aspx
Pamiętam, że klupiłem taniej niż tu na stronie
-
Hej
Sam jestem na etapie zakupu pilarki.
Za 2000 kupisz naprawde dobra. Poza sztandarową Husqą i Sthilem popatrz sobie na Makite/Dolmara - tez bardzo dobre sprzety.
I przemysl czy faktycznie bedziesz jej w przyszlosci uzywal tylko do prac ogrodowych. Ja tez na poczatku zakładałem kupno małej piły do niewielkich prac (tak do koło 3KM) a teraz, po przemysleniach, szukam czegos w okolicach 4 KM lub więcej. Oczywiscie, sam naped bedzie ciezszy (ale ile bedziesz tego uzywał), jednak zawsze możesz założyć krótszy zestaw tnący. A zapas mocy moze się kiedyś przydać.
Nie wiem, czy bierzesz pod uwagę kupno używki - ja sie zdecydowałem na szukanie używanej piły. Poszukuje czegos w stylu Husq-i 346 / 372. Ostatnio widzialem dobrego Sthila 046 za okolo 1500 - ale to juz 6 KM potwór;). Jest pare sprawdzonych sprzedawców używanego sprzętu, może warto popatrzeć.
-
Taka o :
http://www.husqvarna.com/pl/forest/products/allround-saws/450/
Był to prezent więc jest taka. Może nad wyraz do przydomowych prac, ale to sprzęt na lata, i nigdy nie wiadomo, czy zapas się kiedyś nie przyda
-
Taka o :
http://www.husqvarna.com/pl/forest/products/allround-saws/450/
Był to prezent więc jest taka. Może nad wyraz do przydomowych prac, ale to sprzęt na lata, i nigdy nie wiadomo, czy zapas się kiedyś nie przyda
2000pln? Za pile do ogrodka? Za 800pln mozna miec malego stihla. Tylko uwaga: zamiast ms170 kupic ms180. Lepszy, nowszy.
-
Nie umiem oszczędzać na rodzicach. Pozatym żyjemy na wsi. Tu ogródek to 2500 m2. Jak wrócę do pl na stałe to chce każdej jesieni chodzić do lasu na wycinki. Można tanio wyrobić sobie drewno na opał
-
Taka o :
http://www.husqvarna.com/pl/forest/products/allround-saws/450/
Był to prezent więc jest taka. Może nad wyraz do przydomowych prac, ale to sprzęt na lata, i nigdy nie wiadomo, czy zapas się kiedyś nie przyda
2000pln? Za pile do ogrodka? Za 800pln mozna miec malego stihla. Tylko uwaga: zamiast ms170 kupic ms180. Lepszy, nowszy.
2000 zł to gruba przesada jak na moje potrzeby. Natomiast ten Stihl MS 180 już przyzwoicie cenowo. Na co pozwoli mi te 1,9 KM? Pościnam tym wyrośnięte jabłonie, czereśnie?
A co myślicie o elektrycznych pilarkach łańcuchowych?
-
Polecam zakup prowadnicy z ostrzałką do łańcucha.
5 sek. i łańcuch gotowy do pracy.
http://www.oregon.pl/powersharp/153-Prowadnica-14-140PSEA041-OREGON-PowerSharp-ostrzalka-5400182912446.html
-
Na Allegro też już są te prowadnice
http://allegro.pl/prowadnica-powersharp-35cm-3-8-1-3-52ogn-kielce-i6100298599.html
-
Ja mam STIHL – MS 230 jest silna i z drzewem dość grubym radzi sobie dobrze o ile jest naostrzony dobrze łańcuch. Potrzebowałem ją do wycinki samosiejek więc wybrałem spalinową. Używam ją kilka dni w roku, gdy rok nie używam muszę ją dać do serwisu bo jak fachowcy mówią pilarki spalinowe nie lubią leżeć. Szczególnie nie lubi tego gaźnik (membrany) i wężyki które parcieją bardzo szybko. Do pracy dorywczej gdzie jest dostęp do 220V to na pewno wybrał bym elektryczną pilarkę-zero problemów z odpalaniem, przygotowaniem paliwa itp. Teściu ma elektryczną i byłem zdumiony, że piła za kilkaset zł działa tak dobrze nie mówiąc, że odpala się ją włącznikiem a nie szarpiąc za sznurek.
-
Ja od nieco ponad 2 lat używam tego MacAllistera (http://www.castorama.pl/produkty/narzedzia-i-artykuly/maszyny-ogrodnicze/pilarki-rozdrabniacze-i-luparki/pily-i-pilarki-lancuchowe-elektryczne/pilarka-elektryczna-macallister-standard-2400-w-45-cm.html) i jestem zadowolony. Nie wiem, jak by sobie poradziła z jakimś "ciężkim zadaniem", ale z pniami i gałęziami o średnicy do 20-kilku centymetrów daje sobie radę bardzo ładnie - grubszych drzew na działce nie posiadam.
-
Ja od trzech lat używam tej Makity
http://www.castorama.pl/produkty/narzedzia-i-artykuly/maszyny-ogrodnicze/pilarki-rozdrabniacze-i-luparki/pily-i-pilarki-lancuchowe-elektryczne/elektryczna-pilarka-lancuchowa-makita-uc4030a-2000-w.html
i oprócz ostrzenia łańcucha zero jakichkolwiek problemów.
-
Wstyd się może przyznać, ale mam taką http://www.ceneo.pl/40551182
Dziala, wycięła czereśnię i śdrednicy około 50cm i porznuła . dalej działa choć rznie tylko kłody 30cm średnicy.
-
Dawno, dawno temu w zamierzchłej przeszłości kupiłem w Casto wynalazek Victus na prund (sic!) za jakieś 400 zł. Od sześciu lat leję w niego olej do smarowania i cały czas zastanawiam się kiedy podostrzyć łańcuch. Przecinałem nim pnie, gałązki do 25 cm średnicy (wycinka z sąsiedniej działki, korony z brzózek i modrzewi z mojej), będzie razem tak z 3-4 kubiki. Nie chce ścierwo zdechnąć i czeka na półce w blaszaku na kolejne użycie. Nie jest to cudo, ale robi swoje.
Sam nie wiem, 2 kzł - to chyba samo powinno fruwać po działce i szukać drewna na opał ;-)
W moim wynalazku wkurzająca jest tylko regulacja naciągu łańcucha - śrubka do której można się dostać śrubokrętem po osi prowadnicy. Niewykluczone, że lepszy mechanizm regulacji (czas) jest wart tych 1600 zł.
-
Dzięki za opinie. Do prac działkowych to chyba serio zastanowię się nad elektrykiem.
-
Polecam stihla model - ms 181 - dobry stosunek ceny do jakości :) do takich prac w zupełności wystarczy :)
Najważniejsze przy cięciu jest bardzo ostry łańcuch i tnie każde drzewo bez większych problemów, najlepiej mieć 2 albo 3 i ostrzyć samemu ostrzałką bo jak się zleca komuś ostrzenie to za bardzo jadą po materiale i łańcuch jest zaraz do wyrzucenia. Dobre samodzielne naostrzenie łańcucha nie jest łatwe (cały czas się tego uczę) ale można zaoszczędzić czas i pieniądze, po pierwsze nie kupuję się nowego łańcucha bo za bardzo/za szybko był zjechany a po drugie nie płacisz za usługę tylko od czasu do czasu wymieniasz pilnik
a czemu stihl:
-dostęp do części (ważne)
-lekka poręczna pilarka
-mało pali
-nie grzeje się za mocno, ale to jak wszystkie stihle i husqvarny :P
-niezawodna
z minusów to chyba krótka prowadnica, ale nie miałem większych problemów przeciąć 90cm pień orzecha albo lipy po prostu musiałem więcej się namachać :D i tak jak mówiłem ostry łańcuch to podstawa:) ale trzeba uważać na siebie kiedyś czubek buta obciąłem i nawet nie było słychać oporu silnika pilarki, poszło jak po maśle...
-
Jeśli zdecydujesz się na elektryczną to mogę polecić http://www.makita.pl/prod/elektryczna_pilarka_lancuchowa_uc3541a-910-228.html (http://www.makita.pl/prod/elektryczna_pilarka_lancuchowa_uc3541a-910-228.html). Duża prędkość łańcucha, dobre smarowanie, metalowa przekładnia, metalowa ostroga, a w razie czego bezproblemowa dostępność części. To wszystko przekonało mnie do jej wyboru. Pociąłem nią kilka m3 drewna i sprawuje się bezproblemowo. Nawet wysuszony i twardy, 35cm pień orzecha pocięła bez zadyszki. Jeśli chodzi o łańcuch to ostrzę go zestawem oregona http://www.oregon.pl/zestawy-do-ostrzenia/1285-Zestaw-do-ostrzenia-lancucha-OREGON-4-5-mm-5400182961697.html (http://www.oregon.pl/zestawy-do-ostrzenia/1285-Zestaw-do-ostrzenia-lancucha-OREGON-4-5-mm-5400182961697.html). Wystarczy trzy razy pilnikiem ząb przejechać i piła ostra jak żyletka. Ostrzenie na ostrzałkach mechanicznych zabiera bardzo dużo zęba, szybko skończy Ci się łańcuch. Polecam.
-
Dzięki za porady, jestem na 90% zdecydowany na elektryczną.
-
mam makite dcs520 6 albo 7 rok zjechanych kilka łańcuchów działa jak na początku zero problemów. Wcześniej elektryczną makite i też rewelka tylko ten kabel ;)
-
Fakt - trzeba uważać, żeby nie dziabnąć przewodu zasilającego w trakcie cięcia. Przeszkadzało mi to w przerzedzaniu z gałęzi położonych na ziemi koron brzózek, do tego łatwo się zaplątać w ferworze pracy - trzeba na to zwracać uwagę i wyrobić sobie nawyk starannego planowania cięcia przed uruchomieniem piły (zresztą jak i w spalinowych) i układania przewodu za sobą.
W moim tanim badziewiu wkurzało mnie jeszcze wypadanie wtyczki zasilającej piły z przedłużacza. Taśma izolacyjna załatwiła sprawę :-) Może w droższych są na wtyczce jakieś rozwiązania blokujące przed wypadaniem - warto sprawdzić. Zatrzymanie łańcucha w pniaku to niefajna sprawa dla piłującego i piły/łańcucha.
Przy zakupie: przedłużacz, bębnowy do podciągnięcia zasilania (np 10/25 m, najlepiej z własnym bezpiecznikiem) i roboczy (sam przewód, około 3m) do zasilania piły z bębna. Należy zwrócić uwagę na ilość miedzi w miedzi w przewodach przedłużacza - chińskie wyroby (sprowadzane przez polskie firmy pod swoim "markowym" logo) mające na przekroju 1 mm2 mają tendencję do grzania się przy dłuższej pracy (spadek napięcia, spadek wydajności piły - 2 kW to jakieś 10A co ma znaczenie na 13/25 m długości przewodu).
-
Do robót przydomowych mam elektryczną florabest FKS2200 z marketu (lidl albo aldi, zawsze mi się mylą ich produkty). 2200W, chainbar oregon(? nie znam polskiej nazwy) 46cm, 13.6m/s prędkość łańcucha.
Nie mam dużo cięcia, w ogóle nie przepadam za piłą łańcuchową. uważam je za potencjalnie niebezpieczne narzędzie (wymaga skupienia i kontroli powyżej "minimum") - ale jakaś czasem potrzebna.
Podstawowa wada to jak ktoś napisał - trzeba uważać na kabel, tak co do przecięcia jak i "zaplątania się". Ten konkretny model nie wygląda mi na najlepiej spasowany (ale używałem tylko markowej spalinówki wcześniej). Regulacja napięcia i blokada - pokrętłami plastikowymi które w zamyśle były chyba fajne, ale moim zdaniem nie są jednak zaprojektowanie i zrobione tak, jak bym chciał. Może to być też kwestia mojej konkretnej sztuki, że nie jest to do końca spasowane tak, jak trzeba. Tym niemniej działa.
Teraz o plusach:
- Nie zapomnisz kupić paliwa i oleju :)
- Cicha - oczywiście relatywnie. I puszczasz przycisk i nie wyje - przestaje pracować. To bardzo fajne.
- Nie "podbija" za bardzo, nawet przy celowych próbach.
- Sensownie zabezpieczona - blokada "2 rąk" i wyłączenie przy ewentualnym podbiciu.
- całkiem lekka 5.4kg +,27l oleju - nic więcej :)
- tania, długa gwarancja na marketowe sprzęty :) (o ile pamiętam coś koło 90 Euro zapłaciłem)
Przy moich niewielkich potrzebach drugi raz też bym brał elektryczną, ale może inny model. Jeżeli się nie używa, to odpada problem ze zlewaniem paliwa, kłopotami z gaźnikiem etc.
-
U mnie niestety o oleju smarowniczym i zlewaniu trzeba pamiętać - potrafi sama popuścić olej na półkę przy dłuższym leżakowaniu
-
Moja makita na półce ani kropli oleju nie uroni. :)
-
Stihl - husqvarna
Cenowo zakup porównywalny, minus z dla husqa droższe części, w przypadku Stihla po rewolucji końcem tamtego roku części naprawdę dla mniejszych modeli w super cenach. Plus dla husqa ogólnie pilarki mają mniejsze drgania co przekłada się na komfort pracy. Jakościowo pilarki porównywalne (obydwoje producenci liderami na światowym rynku). Stihl ładniejszy ;) Husqvarna strasznie brzydka i toporna :P (to akurat szczegół xD). Stihl produkuje najmocniejszą pilarkę seryjnie wypuszczoną na rynku xD MS 880. Moim zdaniem dużym plusem jest też to iż Stihl sam produkuje łańcuchy, dla siebie nie zrobią byle czego :p Husqvarna niestety jedzie na oregonie... a niektóre wersje łańcuchów oregona to "plastik". (ostrze łańcuchy codziennie w firmie różnych marek). Łańcuchy Stihla mają kanaliki rozprowadzające olej i "zbiorniczki", co poprawia smarowanie. Części w Stihlu dostaniecie nawet 20 lat wstecz... ostatnio zamawiałem membrany do 090 - troszkę trzeba było poczekać, ale przyszły bez problemu. Wydaje mi się też że Stihl technologicznie jest też troszkę przed husqvarną.
Podsumowując obydwie marki są bardzo dobre, polecam jedną i drugą. Niestety cena... no ale warto... z drugiej strony serwisy i utrzymanie dostaw części przez lata kosztuje...
A co do rozmiaru to już zależy co kto robi ;) do domu brać MS181, a najlepiej wersję C-BE ^^
-
Jeżeli chodzi o piły spalinowe, to dla mnie istnieje tylko husqvarna 8)
Ojciec z kolei tylko sztile uznaje ;)
Miałem jedną chyba z 8 lat - zero problemów, a lekko nie miała... niestety skradziono mi ją... :'(
Zastanawiałem się przez chwilę nad jakąś tańszą... ale gdy porobilem takimi przez chwilę, to mi szybciutko przeszło.... ;D
Kupiłem drugą husqvarne - dałem coś koło tysiaka . Do prac domowych idealna- lekka, mocy dość.
Polecam !
-
Też mam elektryczną Makite kupiłem przed kilku laty w Casto. Dwa łańcuchy na zmianę. orzechy włoskie, dęby o średnicy 35 cm, akacje, jabłonie oraz czereśnie ścinałem oraz "przerabiałem na drobne" baz najmniejszego problemu. Mam spory ogród oraz kominek, trochę się już napracowała. do tej pory bezawaryjna. Podstawą jest ostry łańcuch.
Modelu teraz nie pamiętam ale Makite polecam.
-
Okazało się, że na razie będę mógł pożyczyć starszą Makitę "na kablu", muszę tylko uzbroić się w nowy łańcuch i olej.
I pytanie o łańcuchy - Stihl czy Oregon?
-
Stihl! a jak oregon to byle nie seria na markety, po oregona idź do husqvarny.
-
Ja z oregona jestem bardzo zadowolony przy czym kupuję u znajomego który pracuje w serwisie sprzętu.
-
Ja kupiłbym łańcuch picomicro bodajże od stihl jeśli prowadnica 35 cali. Do czasu ożenku całe życie robiłem Stihlem teraz dysponuje husqwarną 55.