Forum stolarskie Domidrewno.pl
Realizacje krok po kroku => Krok po kroku (realizacje własne) => Wątek zaczęty przez: Łukasz G. w 16 Maja 2016, 20:06:27 czas Polski
-
Witam,
Jestem pasjonatem stolarstwa. Moja pracownia ma 5m2. Tylko i aż... Uwielbiam budować proste meble z drewna, narzędzia i inne przedmioty użytku codziennego. Pracuję "bez prądu" - ręcznymi narzędziami. Dla ludzi o podobnych zainteresowaniach załączam linki do moich wcześniejszych realizacji.
http://forum.domidrewno.pl/sam'y/pobijak-z-robinii/msg41420/#msg41420 (http://forum.domidrewno.pl/sam'y/pobijak-z-robinii/msg41420/#msg41420) - pobijak z Robinii
http://forum.domidrewno.pl/meble-warsztatowe/mala-strugnica-alternatywa-dla-bocznego-imadla/msg31680/#msg31680 (http://forum.domidrewno.pl/meble-warsztatowe/mala-strugnica-alternatywa-dla-bocznego-imadla/msg31680/#msg31680) - strugnica
http://forum.domidrewno.pl/realizacje-widzow-domidrewno/kajstolik-w-stylu-shaker/msg51990/#msg51990 (http://forum.domidrewno.pl/realizacje-widzow-domidrewno/kajstolik-w-stylu-shaker/msg51990/#msg51990)
http://forum.domidrewno.pl/realizacje-widzow-domidrewno/skrzynia-narzedziowa/msg47060/#msg47060 (http://forum.domidrewno.pl/realizacje-widzow-domidrewno/skrzynia-narzedziowa/msg47060/#msg47060) - skrzynia narzędziowa
http://forum.domidrewno.pl/realizacje-widzow-domidrewno/kajstolik-w-stylu-shaker/msg51990/#msg51990 (http://forum.domidrewno.pl/realizacje-widzow-domidrewno/kajstolik-w-stylu-shaker/msg51990/#msg51990) - stolik w stylu Shaker
http://forum.domidrewno.pl/realizacje-widzow-domidrewno/wiszaca-szafka-narzedziowa/msg57972/#msg57972 (http://forum.domidrewno.pl/realizacje-widzow-domidrewno/wiszaca-szafka-narzedziowa/msg57972/#msg57972) - wisząca szafka narzędziowa
http://forum.domidrewno.pl/realizacje-widzow-domidrewno/budowa-starej-skrzyni/msg70105/#msg70105 (http://forum.domidrewno.pl/realizacje-widzow-domidrewno/budowa-starej-skrzyni/msg70105/#msg70105) - skrzynia w stylu Shaker
http://forum.domidrewno.pl/realizacje-widzow-domidrewno/ja-jestem-pan-tik-tak/msg72860/#msg72860 (http://forum.domidrewno.pl/realizacje-widzow-domidrewno/ja-jestem-pan-tik-tak/msg72860/#msg72860) - zegar
Od teraz, wszystko co dzieje się na moich 5m2 będzie dla wygody (przede wszystkim mojej) umieszczane w tym wątku. Taki interaktywny dziennik pokładowy.
Pozdrawiam
-
Od jakiegoś czasu testuję uchwyt do ostrzenia pił. Zbudowałem go z drewna bukowego na wzór starych uchwytów tego typu. Eksperymentowałem również z czernieniem metalu za pomocą oleju (i temperatury). Uchwyt sprawuje się dobrze - wreszcie mogę ostrzyć piły bez bólu kręgosłupa.
(http://imageshack.com/a/img922/354/N3Ru2a.jpg)
Etap budowy - dłutowanie gniazd. Próbowałem również stare przysieki angielskie. Dobre narzędzia.
http://imageshack.com/a/img921/9106/BZ5JFg.jpg (http://imageshack.com/a/img921/9106/BZ5JFg.jpg)
-
Uchwyt fajny, ale w tle widze rownie fajniutka szlifiereczke :D mam slabosc do tych starych narzedzi.
-
Zainspirowałeś się moim wątkiem zgaduję ?? Ehh to ja życzę powodzonka :) Mi nikt nie pożyczył :( Pozdro
-
Mi nikt nie pożyczył :(
Dobry zwyczaj nie pożyczaj :P
Sorry ,trzymam kciuki :D
Mareczku ;)
-
Dzięki krzysiu mój kolego :)
-
Nie wiem jak ja mogłem funkcjonować bez tego znacznika. Teraz wyznaczanie linii równoległych na szerszych płaszczyznach (panelach) jest banalnie proste.
(http://imageshack.com/a/img923/5512/BWaHbr.jpg)
(http://imageshack.com/a/img924/2939/xqeQTx.jpg)
(http://imageshack.com/a/img923/5905/NlWfRw.jpg)
Materiał na nowy projekt aklimatyzuje się w warsztacie. Kto zgadnie co to za gatunek?
(http://imageshack.com/a/img922/9657/cffcfJ.jpg)
(http://imageshack.com/a/img921/5958/WufIbH.jpg)
-
Mówiłeś , że ostrzysz "z ręki" a uchwyt jednak widzę.
-
Wątek do ulubionych. :)
-
krzysiu - używam prowadnika do prostowania fazy. Kupiłem stare dłuto Bahco - to z czerwoną rączką i musiałem je naprostować. Zresztą - nie mam nic przeciwko prowadnikom.
-
Czy to są dobre dłuta, te Bahco ? Widziałem gdzieś w sieci do kupienia cały komplet.
Widzę też ,że masz dwa dłuta gniazdowe Narex'u.
Fajnie jest tak podpatrywać.
-
Mam tylko jedno Bahco - kupione bezsensownie drogo - do dzisiaj nie wypłaszczyłem porządnie tyłu. Stal jest dobra ale należyte przygotowanie tego dłuta to katorga - i tu jest pies pogrzebany jeżeli chodzi o kupno używanych dłut. Na co dzień używam Narexów Premium i są zaskakująco dobre. Przygotowanie nowego dłuta do pracy to kwestia minut. Dobrze trzymają ostrze. Ładnie dają się wykończyć na skórze z pastą polerską. Mają pewne minusy ale dopóki mi nie odbije i nie kupię czegoś w rodzaju Ashley Iles albo Veritas O1 to nic nie będę zmieniał. Chyba...
Co do przysieków Narexa - bardzo szkoda ale w Polsce nie można kupić tych dłut w rozmiarach imperialnych (cale). Trzeba zwracać uwagę na takie detale przy zakupie bo można się zdziwić - posiadam wpustnik Stanleya z kpl. noży do wpustów w rozmiarach do 1/2". I co mi po przysiekach w rozmiarówce w mm skoro nie będą pasowały do wpustów. Kupuję więc na sztuki przysieki angielskie...
(http://imageshack.com/a/img921/9106/BZ5JFg.jpg)
-
Łukasz -gatunek drewna z PL? Jeżeli tak to jedyne co przychodzi mi do głowy w tym kolorze to orzech chociaż nie pracowałem z nim nigdy. Pozdrawiam i powodzenia w dalszych pracach
-
Narex wszystkie dłuta robi w rozmiarach milimetrowych. Ostatnio zacząłem dojrzewać do zakupu dłut skośnych i też myślę o narexowych. Piszesz o małych minusach czeskich dłut , możesz napisać szerzej ? Dobrze wiedzieć.
Spróbuje namówić "pilotkę" żebyśmy wracali z Polski w tym roku przez przez Wrocław to może uda odbić się na Karpacz i na Liberec.
W Libercu jest dystrybutor Narex'a - płaskie dłuta wychodzą po około 15 zł za sztukę w podstawowej wersji.
-
nabuch - blisko ale nie ten kontynent ;)
krzysiek - Narex produkuje dłuta w calowych rozmiarach ale na inne rynki (USA). Co do minusów Narexa to są to moje subiektywne wrażenia pewnie nieistotne dla innych - każdy ma swoje preferencje. Generalnie uważam, że to bardzo dobre dłuta i można nimi wykonywać piękne prace.
-
Rzeczywiście , oferta ze strony internetowej pokazuje jedynie dłuta milimetrowe , ale na stronie jednego z dystrybutorów w USA znalazłem komplet dłut wymiarowanych w calach. Mój błąd.
-
Łukasz blisko ale nie ten kontynent to może orzech amerykański ? chociaż patrząc na internecie wydaje mi się jaśniejszy . Pochwal się lepiej czego będzie dotyczył nowy projekt .
-
Nabuch - trafiony zatopiony ;) Zaczynam budowę dwóch stolików kawowych. Podstawowe drewno - orzech amerykański. Szuflada - sosna z frontem orzechowym. Wykończenie - szelak plus olej duński.
Materiał jest trudniejszy w struganiu od np. dębu. Drewno nie jest twarde ale usłojenie jest szalone. Zobaczymy jak będzie dalej bo kupowanie tej tarcicy to trochę loteria - ze względu na cenę nie można wybierać desek :o Bierzesz po prostu z góry sztapla ??? Może kolejne deski będą bardziej miłe we współpracy.
-
Strugam sobie czekoladę :D
(http://imageshack.com/a/img924/6569/Fscv2w.jpg)
(http://imageshack.com/a/img921/3553/Bb8Jhh.jpg)
Musiałem dzisiaj skończyć tą deskę bo jak się zaczyna wymiarowanie materiału to lepiej nie robić tego na raty.
(http://imageshack.com/a/img924/7515/C7St5f.jpg)
-
jak pachnie "czekolada"?
-
Nie wiem - straciłem węch rok temu.
-
Materiał na blat i nogi zwymiarowany i gotowy do dalszych prac.
(http://imageshack.com/a/img921/3223/0JMNhk.jpg)
Ze względu na materiał z jakim mam do czynienia musiałem dodać nowy kamyk do kolekcji.
(http://imageshack.com/a/img923/451/NY6kUt.jpg)
Ceramiczny Shapton. Dzięki DLUTA.PL!
(http://imageshack.com/a/img923/3303/B0OBL7.jpg)
Właśnie dla tego musiałem ostrzyć tak wysoko. I pomyśleć, że ten odcinek materiału dostałem za darmo - powód - materiał z wadami. Phi... Dla mnie to raczej nie jest wada.
(http://imageshack.com/a/img924/3070/4PS4Qh.jpg)
-
Gratuluję kamyka. To znaczy ,że skóra i pasta to za mało ?
-
To zależy. Dodałem brakujące ogniwo do zestawu osełek diamentowych. Zrobiłem po prostu kolejny kroczek. No, nawet krok. Zmieniłem też sposób ostrzenia noży strugów - trik z linijką.
-
Co to za trick ? Jeśli to nie tajemnica.
-
Żadna tajemnica ale nie chcę siać zgorszenia ;)
-
Zgorszonego nic nie zgorszy. :) Dawaj. :)
-
Tez jestem ciekawy bo jakos nie rzucilo mi sie to nigdzie w oczy.
-
Podejrzewam , może dobrze , a może niedobrze ,że chodzi o utworzenie mikrofazy na tylnej płaskiej powierzchni noża.
W czasie "wycierania" tej powierzchni pod drugi koniec podkłada się linijkę. Daje to trochę zwiększony kąt strugania dobry w czasie pracy z twardym drewnem.
Nie wiem czy trafiłem ???
-
A ja
jestem ciekawy
:P :)
-
(http://knowledge.axminster.co.uk/wp-content/uploads/2015/09/ruler_trick2.jpg)
-
Dokładnie o to chodzi.
-
Prace nad stolikami trwają. Większość konstrukcji pierwszego jest skończona.
(http://imageshack.com/a/img923/6524/Pf2aNR.jpg)
(http://imageshack.com/a/img923/3485/G9WlYx.jpg)
Aby sensownie wykonać ozdobne frezy nabyłem drugą 50-tkę. Tym razem No 50 - z kompletem noży.
(http://imageshack.com/a/img924/115/E9m5L7.png)
(http://imageshack.com/a/img924/7264/vTRUhA.png)
Praca tym strugiem wymaga pewnego wyczucia - ciągłego operowania głębokością zbioru. Strug odwdzięcza się za to pięknie.
(http://imageshack.com/a/img921/825/JYOHxE.jpg)
Pozdrawiam
-
Będę pilnie śledzić ten wątek. Stolik nad którym pracujesz zapowiada się super.
Podziwiam Cię Łukaszu za chęć pracy narzędziami ręcznymi i mam Cię tu za jeden z autorytetów. Pozdrawiam :)
-
Łukasz.
Nie fotografuj narzędzi, którymi pracujesz.
Później spać nie mogę. ;)
-
Również podziwiam kolegę za pracę ręcznymi narzędziami ale materiał przednia klasa- uwielbiam orzech, narazie tylko patrzeć bo nic z niego jeszcze nie zrobiłem.
Łukasz G. właśnie ostatnimi czasy śledząc aukcje/ceny drewna orzecha i szok, potrafią za jednego brusa 200-400zł wołać(orzech włoski). Masz może jakieś tańsze żródło?
-
(http://imageshack.com/a/img923/2835/I66nvC.jpg)
(http://imageshack.com/a/img921/3120/Mj9lqx.png)
Maniek7 - pomyśl nieco inaczej - materiał na mój stolik kawowy to ok 200 zł w materiale.
Nie jest tak źle, prawda? Idąc Twoim tokiem rozumowania to 1m3 w tej grubości i klasie to 12 tyś. zł... Nie potrzebowałem kubika materiału na wykonanie dwóch stolików ;)
Myśl pozytywnie i działaj :D
-
Uzupełnianie ubytków zakończone - efekt jest zadowalający.
(http://imageshack.com/a/img922/4265/23CQSP.jpg)
-
Wygląda obiecująco. Jak zawsze z niecierpliwością czekam na kolejne fotki:)
-
A tak btw to właśnie Ty Łukaszu zainspirowałeś mnie do stolarstwa jako takiego, a w szczególności bez prądu. Dzięki:)
-
Piotrek - nie myślałem, że ktoś to w ogóle czyta. Sądziłem, że ludzie tylko przeglądają zdjęcia. Pisuję również krótkie felietony na temat ogólnie pojętego stolarstwa tradycyjnego. Jeżeli chcesz poczytać to są tutaj http://www.drewno.pl/artykuly/10566,jaskolcze-dylematy.html (http://www.drewno.pl/artykuly/10566,jaskolcze-dylematy.html)* Na samym dole masz linki do pozostałych.
Są szanse, że na jesień będzie niespodzianka dla wszystkich którzy lubią pracę ręcznymi narzędziami :D Dla mnie to będzie duuuuża sprawa.
*Jeżeli są jakieś względy dla których nie powinienem wklejać linków do tego portalu to proszę o kontakt. Wszystkie artykuły są moją własnością. Włącznie ze zdjęciami.
-
Czyta czyta:) W sumie to już jestem po lekturze wspomnianych artykułów:)
-
Przeczytałem artykuł o "capach" i cynkach", okazuje się, że oprócz talentu w rękach posiadasz talent do pisania - gratulacje :)
-
A oto dowód na to, że nie zmyślałem w artykule o "jaskółkach". Muzeum Ziemi Średzkiej w Koszutach. Skrzynia XIX- sto wieczna.
(http://imageshack.com/a/img922/2195/VVbgUc.jpg)
W okolicznych muzeach już się przyzwyczaili, że im wszystkie meble otwieram i opukuję ;)
-
Są szanse, że na jesień będzie niespodzianka dla wszystkich którzy lubią pracę ręcznymi narzędziami :D Dla mnie to będzie duuuuża sprawa.
Jeszcze zaraz napiszesz, że dostałeś własny program na TVN Style:)
-
Zimno. Dla TVN to my wszyscy jesteśmy z kosmosu. Jest szansa na prawdziwe warsztaty. Być może z porządnymi narzędziami. Ale cicho sza...
-
To co można zobaczyć i przeczytać w tym wątku to Stolarstwo przez duże S Łukasz G. Szacun
-
Dla TVN to my wszyscy jesteśmy z kosmosu.
My? to raczej oni oderwani od rzeczywistości.
Ale z grzeczności spierał się nie będę ;)
-
Talent do pisania to Ty masz- szacunek a w temacie ceny drewna to nie pisałem tego pod Twój konkretny projekt tylko ogólnie.
Twoje jaskółcze ogony robią wrażenie, będę zaglądał na bieżąco.
-
Nagrałem krótki filmik odnośnie używania linijki przy ostrzeniu.
PS. Będzie więcej filmików...
-
Tym razem powinno być lepiej ;)
-
Widzę ,że stosujesz powszechną metodę "kartki" na sprawdzenie jakości ostrzenia. Ciekawe czy istnieje jeszcze jakiś inny sposób poza w/w , pomijam oczywiście tutaj próby golenia przedramienia albo dłoni.
Ja metodę "kartki" zmodyfikowałem w ten sposób ,że próbuje ,czy nożem albo dłutem można zrobić szereg takich nacięć jedno za drugim w odległości mniejszej niż 1 mm czyli czy da się zrobić "miotełkę". Cięcia nie muszą być długie ot wystarczy 3 lub 4 cm w zależności od szerokości ostrza. W trakcie pracy z ostrzem sprawdzam co jakiś czas możliwość wykonania "miotełki" i wtedy podejmuję decyzję o poprawieniu ostrza np. tylko na skórze.
Słyszę też ,że używasz osełki DMT klasy FINE - jak zapatrujesz się na używanie DMT klasy EXTRA FINE ?
Zastanawiam się właśnie czy nie kupić takiej podwójnej 6 calowej jakości FINE/EKSTRA FINE.
Ta EKSTRA FINE to są 3 mikrony/7000 - tak przynajmniej są oznaczone. Kamień ceramiczny 16000 to jeszcze za droga impreza dla mnie.
-
krzysiu - normalnie nie stosuję żadnej metody - ani z kartką - ani bez. Chciałem tylko pokazać, że ostre. Normalnie nic nie sprawdzam bo po prostu wiem, że nóż jest ostry. Nie ma możliwości żeby nie był. W trakcie pracy czuję, że narzędzie zaczyna gorzej pracować - przerywam, 3-4 min. ostrzenie i jadę dalej ;)
Postaram się nagrać filmik o alternatywnej metodzie z użyciem papieru ściernego. Zdaję sobie sprawę, że nie każdy może sobie pozwolić na DMT i Shaptona. Mi też nic nie przyszło łatwo ;D
Odnośnie ostatecznego polerowania na diamentach - nie wiem, nie próbowałem. Rozważałem taką opcję bo osełki diamentowe mają swoje zalety ale mam wrażenie, że nie zapewniają takiej jakości ostrza jak kamień wodny.
PS. aaaaa - można mnie już znaleźć na facebooku - stolarnia 5m2 8)
-
. Normalnie nic nie sprawdzam bo po prostu wiem, że nóż jest ostry.
To mi się podoba
-
Panie Tomku (ja wiem, że na forum wszyscy są na "Ty" ale w tym przypadku "Pan" jest z czystej sympatii) - jeszcze raz dziękuję za poświęcony czas. Liczę na więcej takich spotkań;-) Dla mnie to wspaniała okazja do nauki.
-
Zdaję sobie sprawę, że nie każdy może sobie pozwolić na DMT i Shaptona.
Ostrzę ,od początku mojego "flirtu" ze strugami , na papierach wodnych i już mam powoli dość. Krótka analiza kosztów , a przede wszystkim wygody w mojej ocenie wskazuje ,że zakup np takiej podwójnej osełki diamentowej nie jest aż takimi wielkim wydatkiem. Oczywiście aby taka osełka dobrze służyła musi być umiejętnie używana.
Co do kamieni wodnych to myślę ,że ich efektywne i właściwe stosowanie wymaga używania wanienek wodnych by często spłukiwać kamień tak jak to robią Japończycy na filmach z YT. No i oczywiście i tak trzeba mieć osełkę diamentową by taki kamień co jakiś czas wyrównać. Czy wobec tego technika strugania i narzędzia do tego używane wywodzące się z europejskich tradycji rzemiosła stolarskiego wymagają aż tak wyrafinowanych i drogich metod ostrzenia ( myślę o koszcie sprzętu) ? Oczywiście każdy może stosować takie metody jakie uważa za dobre dla siebie , nie mniej jednak nie zmienia to ogólnej oceny ,że kamienie wodne to nie jest tania metoda ostrzenia.
-
In progres :D
(http://imageshack.com/a/img924/184/kcWX1Q.jpg)
Na razie złożone bez kleju. Jest jeszcze trochę zabawy z konstrukcją szuflad. A potem to co najprzyjemniejsze - wykończenie. Po namyśle, wypróbuję coś nowego.
-
Szelak?
-
A nie nie. Olej. A w sumie to miks olejowy. Oglądałem kiedyś stary wywiad z Samem Maloof. Sam stosował od zawsze mieszaninę olejów: Tungowy i Lniany (gotowany). Ostatnia warstwa wymieszana z woskiem pszczelim. Wszystko w równych proporcjach. Zamierzam spróbować...tylko zamiast tungowego zastosuję duński.
PS. Ta mieszanka jest w sprzedaży jako gotowy do użycia produkt. Nie pamiętam nazwy. Oczywiście nie do kupienia w Polsce >:(
-
Akurat olej duński jest wytwarzany z oleju tungowego lub oleju lnianego, więc właściwie jaki olej lub ich mix chcesz zastosować ?
Pytam bo ciekawi mnie jaki efekt chcesz uzyskać i czy ten stolik ma np stać cały czas na dworze ?
Olej tungowy miałby wtedy sens ,bo dzięki jego własnościom do tej pory możemy podziwiać np. chińskie i japońskie budowle drewniane mające po około 1000 lat. Nadaje on drewnu bardzo dużą odporność na niekorzystne warunki atmosferyczne : wilgoć ,częste zmiany temperatury, zakwaszenie środowiska.
-
Urlop...prace nad stolikiem wstrzymane. Dozbrajam się nieco.
(http://imageshack.com/a/img924/6628/CbIdGD.jpg)
To jest I.Sorby S 5 1/2 - biały kruk. Chyba go nie zatrzymam...
(http://imageshack.com/a/img921/1617/XaWuUb.jpg)
Naostrzyłem tylko nóż i przygotowałem odchylak. Żal używać...
(http://imageshack.com/a/img924/3993/HuwgHF.jpg)
Dojechały też inne narzędzia - spustnik Recorda
(http://imageshack.com/a/img922/4044/dCHbot.jpg)
I wreszcie coś na co polowałem długo - kompletny zestaw świdrów w świetnym stanie. Nawet ich nie ostrzyłem - chyba nie były używane.
(http://imageshack.com/a/img922/3225/UIs9U5.jpg)
Mam teraz tonę roboty z No7 ale jaka to miła praca;-)
-
No piękne, po prostu piękne. Gdzie kupiłeś takie świdry? Podejrzewam ze ebay?
-
A gdzież by indziej...
-
można zapytać ile $ takie cudo? okazja dobra była? ebay to mój drugi dom i tego nie widziałem:)
-
Arek15 - jeżeli pytasz o 5 1/2 to gdyby był wystawiony na ebayu to pewnie poszedł by za ... nie wiem ile bo tych strugów było naprawdę mało. Na pewno nie było by mnie na niego stać. Dość powiedzieć, że produkcja trwała od 1932 do 1940. Sellers na swoim blogu pisał, że natknął się na swój egzemplarz przez przypadek i nigdy takiego struga wcześniej nie widział :o Przez prawie 50 lat pracy! Myślę, że strug wróci do Anglii - nie jestem kolekcjonerem rzadkich narzędzi. Wymienię go za coś czego bardziej potrzebuję. Wieeele cosiów ;)
-
ja też struga sorbiego nigdy nie widziałem, dłuta owszem ale o strugu pierwsze widzę:) na twoich fotkach
-
Oj bolą ręce...
(http://imageshack.com/a/img922/2664/zZAV4D.jpg)
(http://imageshack.com/a/img923/6638/fdkufs.jpg)
(http://imageshack.com/a/img924/3186/ZleWcq.jpg)
Wreszcie sprawna siódemka w szafce narzędziowej. Prace przyspieszą bo to baaaardzo użyteczne narzędzie ;)
-
Testy w toku...
(http://imageshack.com/a/img924/8590/77ZsQU.jpg)
-
Widzę że nowy "marynarz" ;D na pokładzie.
-
??? Nie wiem czy mam się obrazić ;) Co prawda mam trochę krzywe nogi ale nie od beczki po śledziach tylko z urodzenia ;)
-
Nie wiem czy mam się obrazić
ależ skąd. Ja tylko Cię cytowałem ;)
-
Dalej nie kumam tego marynarza
-
Aaaaa...że na pokładzie...nowy marynarz...członek załogi. Jarzę ;D
-
Zimno
"Piły, które używam można porównać do podpitych marynarzy w portowej knajpie - są zadziorne, ostre i brutalne. I zawsze mają ochotę do bitki. To samo dotyczy innych narzędzi - moimi dłutami do wykonywania gniazd czopowych (tzw. „przysiek”) można by ubijać trzodę chlewną. "
Teraz jaśniej ;D
-
Achachachachacha ;D Ja to napisałem? Już nie pamiętam - chyba nie byłem trzeźwy :D Dzięki Krajmesel - uśmiech nie znika mi z gębuchny!
-
drewno .pl - fajne się czytało ;)
-
Lada dzień pojawi się coś na blogu dluta.pl. Też coś dla nich skrobnąłem. Mam jeszcze dosłać krótki opis mojej osoby ale nie mogę nić wymyślić. Może coś, ktoś?
-
Aktualizacja - kilka narzędzi wróciło do formy - np. ta stara piła panelowa. Ostrzona do cięcia poprzecznego.
(http://imageshack.com/a/img922/329/LLmxQh.jpg)
Również moje stare dłuto Bahco wróciło do łask. Nowa rączka utoczona u Grześka(Sajo) - dzięks Grzesiu.
(http://imageshack.com/a/img921/1408/PlR1Lu.jpg)
Ostatecznie się poddałem - moja stara szlifierka na korbę poszła w odstawkę. Mój mikro-warsztat już nie jest "bezprądny". I wcale nie żałuję!
(http://imageshack.com/a/img923/1349/KNO8jP.jpg)
Mogłem wreszcie wrócić do pracy - dopasowywanie szuflady.
(http://imageshack.com/a/img921/8714/hmFceC.jpg)
Pozdrawiam
-
Szuflada ekstra! Podziwiam Twoją precyzję.
A z Tormeka będziesz zadowolony :)
-
Stolik orzechowy skończony. Uchwyt szuflady tymczasowy. Jak zwykle tylko ręczne narzędzia;-)
(http://imageshack.com/a/img921/6043/IQNwvV.jpg)
(http://imageshack.com/a/img922/3844/wx9hi9.jpg)
(http://imageshack.com/a/img921/4770/iQOSlr.jpg)
(http://imageshack.com/a/img921/3052/NxmBt7.jpg)
DREMA 2016 była dla mnie super fajnym doświadczeniem. Dzisiaj dopiero złożyłem strugnicę. Ciężko jest wrócić na tak mały metraż:-(
-
Lubię Twoje prace, cyzelujesz szczegóły, to rzadkość :)
-
Dzięki Ryszard. Gratulacje z tytułu jubileuszowego wpisu:-) Od siebie dodam tylko, że dobrnąłem chyba do kresu możliwości moich "5m2" jeżeli chodzi o gabaryty projektu (oczywiście jeżeli chodzi o jakość to metraż jej nie ogranicza). Nic większego nie zbuduję. A potrzebuję stół do jadalni :-( I krzesła. I plany na miliony innych projektów w stronę nowocześniejszego designu. Chyba będę musiał niedługo zrobić kolejny mały kroczek. Stolarnia 5m2 plus?
-
Ciężko jest wrócić na tak mały metraż:-(
Ciasny ale własny :)
I jakie cuda wychodzą że ho,ho ;)
I szuflada lekko się suwa,bez bluma :P ;D
+
Dasz radę :)
-
I szuflada lekko się suwa,bez bluma
- skąd wiesz?;-) Spotkaliśmy się na DREMIE?
-
Widzę,słabo ale widzę :)
Tak wypieszczone,że nie może być inaczej ;)
W ciemno mebelek od ciebie bym kupił :D
Tylko obawiam się że,nie było by mnie stać :-\
Pozdrawiam i powodzenia w dalszych realizacjach :)
-
Piękna robota Łukaszu.
Jak zwykle. :)
-
Jak zwykle
- jak zwykle to sesja zdjęciowa do luftu. Trzy miesiące pracy a potem 5 minutowa sesja z małpą typu coolpix ;-( Od rana chodzę zły bo za chwilę będzie za późno na robienie zdjęć - dzieciaki zmasakrują blat. Konstrukcja wytrzyma nawet pogo na szufladzie ale wykończenie olejem i woskiem nie jest zbyt odporne. Muszę wreszcie kupić lustrzankę!
-
Coolpixy nie są złe. Wyczyść soczewkę, dorób osłonę przecisłoneczną, nie fotografuj naprzeciw otwartych płaszczyzn nieba, użyj statywu, wymuś niskie iso, przysłony od 5.6 w górę, podciągnij w kompie. A potem kup lustrzankę ;-)
Bardzo fajnie się ten stolik prezentuje.
-
jak zwykle to sesja zdjęciowa do luftu.
I ta Twoja wrodzona skromność. ;)
-
Piękne! Absolutnie piękne!
Jaki uchwyt szuflady planujesz? Klasyczny drewniany w stylu "shaker" mógłby ładnie wyglądać.
Co do zdjęć, popróbuj ze światłem, przestaw ISO, pobaw się kompozycją. U nas w redakcji ze 2 osoby mają coolpixy i dają rade (a zdjęcia idą do normalnego druku).
-
Henryczku - dla mnie niestety nie ma już ratunku - zdecydowanie pora na lustrzankę. Od jakiś 5 lat już pora - do tej pory używałem kilku pożyczonych Alf i Nikonów i kilku coolpixów które posiadam w swojej żałosnej kolekcji. Dla mnie to dylemat - najtańsze body Canona to niezły strug. Do tej pory wybierałem strugi ale chyba wreszcie pora na aparat.
Klo - kiedyś zrobię galerię wszystkich baboli które popełniłem w realizacjach. Będzie się z czego pośmiać;-)
sgt_raffie - obecny uchwyt to również styl shaker;-) Co ciekawe - z IKEA. Tak - IKEA to dzisiaj jedyny masowy producent "mebli" które są inspirowane tym stylem! Chcę wytoczyć podobny z grabu - muszę tylko nawiedzić kol. Sajo - mieszka ode mnie o rzut mokrym beretem.
-
Mała dykteryjka - nieukończony stolik zabrałem ze sobą na DREMĘ. Jako przykład pracy wykonanej ręcznymi narzędziami... Któregoś dnia, w trakcie targów, miło sobie rozmawiałem z uprzejmą Panią która po wszystkich ochach i achach - ewidentnie zmieszana - przyznała, że stolik przypomina jej mebelki z IKEA. Ku jej zdziwieniu, pogratulowałem jej spostrzegawczości i wyczucia tematu - pomijając kwestię konstrukcji, materiału itp. to trafiła w samo sedno historii designu. Seria Hemnes, to jako żywo ukłon w stronę stylu Shaker. I to głęboki ukłon;-)
-
Ja bym widział uchwyt poziomy np http://rustykalneuchwyty.pl/blog/wybieramy-uchwyty-meblowe-retro/
-
Zmiana planów - wpadnę zaś do p.Tomkaz na tokarkę ;D Sajo ostatnio zagoniony... A pewnie i grab by się znalazł i kilka innych, fajnych kawałków drewna - wiem, bo widziałem ;) Miło było razem dłubać literki panie Tomku (ja dłubałem "A"). Obaj daliśmy ciała ;D
-
Bardzo udany mebel. Gratulacje. Szkoda, że zamiast sosny nie ma np. klonu...
-
No widzisz a ja dzisiaj właśnie myślałem o mojej tokarce , by wytoczyć jej nowe kola pasowe i ją reanimować ;D Drewko się znajdzie ,a i piwko gdzieś między bejcami się poszuka - więc wpadaj :D
-
Gołebiu - gratulacje za dobre oko. Rzeczywiście - sosna nie jest najlepszym materiałem do budowy mebli ale:
- ta sosna to materiał powietrzno-suchy a potem sezonowany w warsztacie przez 6 miesięcy, wcześniej deski schły sobie w spokoju przez 25 lat :o Mam więc gwarancję stabilności. Dno szuflady to ta sama sosna (z pięknym wykwitem sinizny) - tutaj specjalnie wybrałem kawałki z promieniowego przetarcia - dodatkowo materiał przetarłem po grubości uzyskując efekt "otwartej książki". Ludzie pytają co to za drewno z takim ładnym wzorem - odpowiedź - sosna z sinizną ;D
- prowadnice szuflady są wykonane z dębu - drewno pochodzi ze starej szafy która przez 15 lat stała w kuchni mojej Mamy. Rozluźnione włókna. Zero stresu w materiale ;)
Czasami z wad można zrobić zalety.
-
Do Tomkaz - na piwku się nie skończy. Liczę na lekcję fornirowania ;D
-
Jestem pod wrażeniem - takie prace to dla mnie inspiracja, patrzę i zaraz niesie mnie do mojej "ala" stolarni szlifować swój warsztat.
Gratulacje
-
Wspaniały projekt, po oglądnięciu Twoich prac aż chce się stworzyć coś własnego ;)
-
Ja tylko odtwarzam. Jeszcze nie znalazłem swojego "języka" stolarskiego. Na razie uczę się podstaw z klasyki gatunku - czyli z przeszłości. Jeżeli stolarnia 5m2 będzie miała jakąś przyszłość to na pewno znajdą się w niej maszyny - jednak zanim będziesz biegać najpierw naucz się chodzić;-)
-
Liczę na lekcję fornirowania
Na klej mocznikowy to pryszcz ;) , ale na glutynowy to wieki nie robiłem. Ale możemy razem dla przypomnienia rozgrzać żelazko i trochę porajbować okleinę ;D
-
Tomek - odezwę się pod koniec tygodnia - trzymam za słowo odnośnie lekcji :D
-
Ja już mam względny spokój, pon-czwartek zapraszam. Albo jakby tomkowi koła zapasowe trzeba było przetoczyć.
-
http://blog.dluta.pl/strugi-oszczednosc-ruchow/ (http://blog.dluta.pl/strugi-oszczednosc-ruchow/) - kolejny mały kroczek dla 5m2 - premierowy artykulik na blogu DLUTA.PL. Zamierzam uczcić butelką porteru :D
-
;)
-
Gratuluję. :)
-
Wznoszę toast t tego tytułu ;) Na naszych oczach tworzy się historia ;D
-
Piotrek - ty się nie śmiej ;) Jaskóły wycięte ja się pytam?
-
Łukasz chłopie nie wiem czemu ale za Tobą tęsknię...
Również gratuluję.
-
Ja się nie śmieję. Ja poważnie mówie.
Jaskół jeszcze nie ma ale za to orzeł smarujący się masłem króluje we wszystkich hurtowniach w okolicy hahaha
To żeś Panie z tym pocisnął ;D
-
Spec i Kozio - jeszcze się uwidzimy. A tak wogle to czemu wy nie śpicie?
-
czemu wy nie śpicie?
Bo jest dzień. Teść idzie do sadu a ja mu będę kanapki kradł buahahahahaha.
-
Jakoś mi pasujesz do roli Orzeła😂
-
Tym razem nietypowy początek nowego projektu. Zaczynam od ... kłódki. Kłódka będzie zamykać ... skrzynię. Reszta niebawem :-X
(http://imageshack.com/a/img924/4669/biirKA.jpg)
-
I to nie będzie zwykła taka se skrzynia. Budujesz napięcie...
-
No pewno, że niezwykła bo nie będzie z ... drewna? Trochę poeksperymentuję. Będą wpływy Holenderskie. I nie chodzi o zioło ;D
-
Skrzynia, napięcie, Holandia...
Jak nic budujesz skrzynkę elektryczną do wiatraka. :)
-
Ja tam czekam na realizację by czerpać nauki pracy ręcznej...
-
Na pewno chodzi o zioło. I będziesz wyobrażał sobie tę skrzynie. A jak już dojdziesz do siebie... No cóż -hasło orzeł
-
Mały trick przy zabawie z jaskółkami - wykonanie płytkiej wręgi zdecydowanie ułatwia dokładne pozycjonowanie przy odznaczaniu wczepin - kolejne zdjęcia wyjaśnią o co loto (tak myślę).
(http://imageshack.com/a/img921/8379/AO6qoi.jpg)
(http://imageshack.com/a/img923/3175/Htaj1v.jpg)
Delikatne podcięcia w tej części wczepów ułatwiają składanie całości
(http://imageshack.com/a/img923/7189/Goqn89.jpg)
(http://imageshack.com/a/img921/6254/SV9Muf.jpg)
Wyjaśniła się kwestia materiału - nowy projekt będzie wykonany w całości ze sklejki brzozowej. Spokojnie da się ją obrabiać ręcznymi narzędziami. Przypomina w pewnym względzie sosnę. A sosny to ja się nastrugałem;-)
(http://imageshack.com/a/img924/2143/gARROC.jpg)
-
łeee, tożto wciąż drewno :D tylko, że sklejone. Już się zastanawiałem co "nie-drewnianego" chcesz wykorzystać.
-
O proszę, jednak co doświadczenie to doświadczenie, warto wykorzystać ;)
-
My się podniecamy jaskółkami i całe popołudnia próbujemy zadziałać by coś wyszło a tu sobie chłop jaskóły walnął bo chciał się przekonać czy sklejka brzozowa się nada...
Motywująco
-
Przykro mi, że Cię zawiodłem ;) Następny projekt wykonam z sera camembert 8) A tak na poważnie to jak na razie sklejka mnie niczym nie zaskakuje - przydaje się doświadczenie z pracy z sosną. Krawędzie dają się świetnie strugać - efekt jest znacznie lepszy od cięcia piłą formatową. W trakcie rozcinania na poszczególne elementy, zgodnie z przewidywaniami, najlepiej spisuje się piła panelówka. Czyli każda piła marketowa da radę. Bardzo dobry materiał.
-
Piotrek - to nie tak. Ja naprawdę buduję skrzynię ze sklejki. Sklejka jest lekka, mocna i można ją kupić jako gotową płytę. DREMA dała mi do myślenia odnośnie transportu narzędzi - skrzynia sosnowa którą zbudowałem jakiś czas temu jest ciężka. Poza tym trzymamy w niej teraz buty. Potrzebuję czegoś bardziej szykownego. I na kółkach. I z możliwością rozbudowy.
-
Zawiodłem to sam siebie, że jeszcze nie skończyłem swoich. :(
Z sera camembert powiedział hahaha ;D
-
no już myślałem, że jakiś bakelit czy inne cuda. Choć najbardziej mi imponuje, ilu ludzi na dremie jaskółkami zaraziłeś ;D
Dutch tool chest na kółkach?
-
przydaje się doświadczenie z pracy z sosną.
Mi się srednio podoba praca z sosną... Wolę liściaste do dłuta...
A jaskółki pokazała mi Lidka i bardzo jej dziękuję. Wiem że chciała mi dać zajęcie żebym się przymknął bo byli zmęczeni ale i tak dzięki za szansę na spróbowanie. Pozdrawiam Ją bardzo.
-
Sajo - bingo! Buduję tą mniejsza wersję. Skrzynia będzie pomalowana farbą mleczną na czarno. Wnętrze całkowicie zerżnę od Chrisa Schwarza - ten gość jest ... no ... powiedzmy, że postawił bym mu piwo. A jestem raczej skąpy ;)
-
Mi się srednio podoba praca z sosną... Wolę liściaste do dłuta...
- bo sosna nie jest łatwa. Te ciemniejsze przyrosty są twarde jak dąb, a te jaśniejsze są jak stropian.
Choć najbardziej mi imponuje, ilu ludzi na dremie jaskółkami zaraziłeś
- chłopaków z alkoczatu to ja mogłem chyba tylko grypą zarazić. Na targach widzieliśmy się przez chwilę. Ja z nimi tylko wódkę piłem ;D Po targach, ma się rozumieć ::)
-
Te ciemniejsze przyrosty są twarde jak dąb, a te jaśniejsze są jak stropian.
Dąb znam, tego drugiego gatunku nie kojarzę...
Skrzynia na narzędzia to dobry pomysł i na pewno ściągnę go od Ciebie...
-
Nie ode mnie tylko od całej szarańczy bezimiennych Holendrów. To tradycyjna konstrukcja - jak kto chce to można poszukać na googlach - "Dutch tool chest".
-
A ja właśnie zrobię taką jak TY!
Zabronisz mi? :P
-
No weź się...
-
Sam się weź... ;)
-
Te ! Orły ! Spokój mnie tu !
-
Chyba koguty...
Jak pracę postępują?
-
hym...chyba nie na temat ???
:)
-
Także Łukasz daj mi tylko metr przewagi ;)
-
Jak pracę postępują?
- dziś nie pracuję - dzisiaj czytam!
(http://imageshack.com/a/img921/8951/bzrd6W.jpg)
Kolejne pozycje do mojej biblioteczki na temat historii "designu", sposobów projektowania i budowy mebli.
Także Łukasz daj mi tylko metr przewagi
- tej! To nie wyścigi...
-
o bauhaus bym ciebie nie podejrzewał ;D
-
o bauhaus bym ciebie nie podejrzewał ;D
- no cóż...lubię zaskakiwać ;D Wyznaję zasadę, że narzędzia i umiejętność operowania nimi to jedno ale kwestia tego co chce się nimi zbudować to zupełnie inna sprawa. Ja właśnie uczę się co chcę zbudować ::)
-
Tym zbijemy tę skrzynię. Tak, tak - zbijemy gwoźdźmi ;)
(http://imageshack.com/a/img923/4286/3kTXBm.jpg)
-
To może chociaż daj drewniane od szewca...
Czekam na tą skrzynię jak na mandarynki w święta.
-
Historia pewnego kawałka robinii z którym walczyłem prawie dwa lata. Tak to leciało:
czasami zdarzają się takie kawałki drewna których w normalny sposób, tzn. zwykłym strugiem płaszczyznowym nie da się przestrugać bez wyrwań. Z robinią poniżej poddałem się już dawno temu, do tej pory w podobnych przypadkach radziłem sobie innymi narzędziami. Do teraz. Idąc za radą genialnego D. Charleswortha postanowiłem wypróbować ostrzenie z przeciwfazą 25 stopni. Efekt mnie mocno zaskoczył
(http://imageshack.com/a/img924/7862/RAmcTg.jpg)
Absolutnie żadnych wyrwań - wszystko to zwykłym Stanleyem nr 4. Rzadko używanym i co nieco zardzewiałym ::)
(http://imageshack.com/a/img921/7686/xUyFUH.jpg)
Metoda polega na zwiększeniu efektywnego kąta strugania do 70 stopni poprzez naniesienie niewielkiej fazy 25 stopni na tylnej stroni noża.
(http://imageshack.com/a/img924/9696/bn4CS5.jpg)
Strona przednia ostrzona normalnie.
(http://imageshack.com/a/img923/465/Qk32lu.jpg)
I teraz: pozycja odchylaka jest nieistotna, szerokość ust jest nieistotna. Istotna jest grubość zbioru - musi być minimalna. Efekt na twardym drewnie ze skomplikowanym usłojeniem jest FENOMENALNY :o Metoda nie działa z drewnem miękkim
Podsumowując - myślę, że fajnym pomysłem jest posiadanie dodatkowego ostrza tylko do takich trudnych przypadków. Jeżeli stosujemy strugi nr 4 1/2 to jedno ostrze będzie pasowało do gładzika, struga uniwersalnego i spustnika :D Fajna sprawa :)
-
Hmmm, to może sprawdzi się na jesionie. Mimo b. ostrego noża i ustawienia struga pod minimalny zbiór zawsze zdarzył się fragment na którym wyrywa i zazwyczaj te wyrwania są b. głębokie.
Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka
-
Suchy jesion może stwarzać problemy ale w moim przypadku zawsze pomagało przesunięcie odchylaka bardzo blisko ostrza. Metoda z przeciwfazą jest dosyć drastyczna dla samego noża - jeżeli nie możesz poświęcić zapasowego ostrza to powrót do zwykłej metody będzie wymagał trochę szlifowania. Metoda z przeciwfazą jest raczej alternatywą dla cykliny albo gładzicy.
-
Jak blisko? Nie mam jakichś rewelacyjnych strugów, raczej Trabanty ;) Mackalistera mam ustawionego, że usta mają około 1mm a odchylak też około 1mm od krawędzi ostrza. Naostrzony najlepiej jak potrafię. Ale i tak najlepiej wychodzi małym "Block plane" Stanleya (tym najprostszym bez regulacji szczeliny, co nie oznacza, że wyrwania się nie zdarzają. Najgorsze jest to, że w jesionie to zawsze straszne bruzdy powstają.
Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka
-
Jeżeli mogę doradzić to ustawienia żaby w takim strugu zostawił bym w spokoju. Myślę, że 80-90% podobnych problemów to nieostry nóż i/lub nieprzygotowany odchylak. Strugaj zgodnie z przebiegiem włókien.
-
Łukaszu kupiłem kiedyś "niby strug" za 5 Euro - służył mi jakiś czas jako zdzierak - i ,w instrukcji była uwaga o konieczności wykonania takiej przeciwfazy przy struganiu twardego drewna. Chińczyk kopiuje wszystko. Nawet była taka rada by ostrzyć nóż w momencie zaniku kontrfazy , ale to była i taka stal na ostrze. ;)
-
Ooo...ciekawe ;) To tylko pokazuje ile ciekawych rzeczy można się dowiedzieć o narzędziach :D
-
Łukasz, myślę że nóż jest ostry. Ostrze na papierze położonym na szkle, 1000, 2500 5000 a na koniec skóra z pastą. Bez problemu struga długie wióry o grubości 0,03mm. Co do ustawień żaby, sam tego nie wymyśliłem, Paul Sellers też o tym wspominał. Po zwężeniu ust jest lepiej. Jedyne co zostało to łamacz, nie jest idealny, ale to jakiś słaby odlew i za wiele nie da się zrobić, więc to chyba już maks możliwości tego struga. Co do kierunku, zawsze staram się strugać z zgodnie kierunkiem, ale w jesionie cała deska potrafi falować (włókno) i co chwilę zmienia kierunek na powierzchni strugania.
Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka
-
...Jedyne co zostało to łamacz, nie jest idealny, ale to jakiś słaby odlew i za wiele nie da się zrobić...
To Ty masz łamacz odlewany ? ???
-
To Ty masz łamacz odlewany ? ???
No niestety, to jakiś miękki kolorowy odlew. Ale kosztował 80zl, naostrzony w dębie idzie jak złoto i daje lustro więc nie narzekam.
-
Wcale się nie chwalę strugiem ;D Mój spust dostał nowe ostrze - Hock A2 - lepiej chyba nie można. Moje spostrzeżenia poniżej
(http://imageshack.com/a/img924/5899/6r90TT.jpg)
(http://imageshack.com/a/img923/1769/oogVg7.jpg)
(http://imageshack.com/a/img921/8772/sBx1cn.jpg)
Moje spostrzeżenia:
- grubość samego noża jest minimalnie większa od oryginału ale nie jest to masywny kawał stali, odchylak jest za to bardzo masywny - co ma swoje plusy. Nóż i odchylak są przewidziane jako markowy zamiennik oryginalnych noży więc pasuje bez zastrzeżeń - nie występuje problem ze zbyt krótkim widelcem mechanizmu regulacji głębokości zbioru
- ostrość - fabrycznie przychodzi gotowy do strugania - oczywiście, nóż jest płaski więc jeżeli ktoś używa łukowatych ostrzy to trzeba je najpierw wyprowadzić. Porównując uzyskaną ostrość w nożu Hocka i w oryginale różnica nie jest od razu zauważalna. Oryginalny nóż przestaje być ostry po dosłownie chwili - Hock trzyma ostrość bez porównania dłużej.
Podsumowując - wymiana noża w starym strugu na pewno nie zamieni go w Lie Nielsena - co to to nie. Natomiast prawdą jest, że większości starych strugów wymiana noża diametralnie poprawi efekty pracy. Zobaczymy jak dalej nóż będzie się spisywał ::)
-
Szkoda że taka chudzinka.
-
czemu szkoda? jeżeli robi swoją robotę?
-
Grube robi lepiej bo nie sprężynuje (nie drga).
-
Zasadnicza konstrukcja skończona. Pozostaje wieko, okucia, malowanie i wyposażenie.
(http://imageshack.com/a/img924/2152/C9lJNv.jpg)
Konstrukcja jest pancerna tylko tam gdzie trzeba.
(http://imageshack.com/a/img924/6195/mhqMnM.jpg)
Wewnątrz znajduje się drewniana zasuwa.
(http://imageshack.com/a/img921/6003/UQtQzE.jpg)
Po wyciągnięciu której...
(http://imageshack.com/a/img923/7205/lDze02.jpg)
Mamy dostęp do niższego poziomu.
(http://imageshack.com/a/img921/5152/rDqB8g.jpg)
Uchwyty zamówione. Zastanawiam się nad farbą.
-
Fajnie to wygląda. Dużo lepiej niż myślałem, że będzie. Te "wstawki" sosnowe świetnie są. Czytałeś coś Krenova?
Farba wiadomo, czarna na zewnątrz ;D
-
Dużo lepiej niż myślałem, że będzie
- To moje pierwsze podejście do sklejki, da się spokojnie strugać we wszystkich płaszczyznach. Nawet obowiązuje zasada strugania ze słojem...starałem się orientować poszczególne elementy tak, jak bym wykonywał w litym drewnie.
Te "wstawki" sosnowe świetnie są
- eksperymentowałem ze zdobieniami w sklejce, niestety bez dobrych rezultatów. Może nasączenie krawędzi cyjanoakrylem by pomogło ale nie chciałem wdychać tego toksycznego zajzajera. Sosnowe listewki załatwiły sprawę.
Farba oczywiście czarna tylko nie wiem jeszcze czy rzeczywiście mleczna czy może coś kupię.
Czytałeś coś Krenova?
- znam ale na razie przerabiam Stanisława Góreckiego ;)
-
Farba oczywiście czarna tylko nie wiem jeszcze czy rzeczywiście mleczna
Co nazywasz farbą mleczną ?
-
Tomku - kazeinowa oczywiście. Staram się ale jeszcze mi nie do końca wychodzi :-[
-
Gotowej nie kupujesz? Chcesz sam robić farbę , czy malowanie Ci nie wychodzi.?
-
- znam ale na razie przerabiam Stanisława Góreckiego ;)
Możesz dać więcej szczegółów jakiś link.
Szukanie w sieci doprowadziło mnie do prof. Stanisława Góreckiego z UR , ale to nie o tę osobę chyba chodzi.
-
Stanisław Górecki "Stolarstwo". Są 2 tomy. Część 1 i część 2.
-
Tomek - mam problem z kupieniem takiej farby. Eksperymenty z mlekiem były zachęcające ale upierdliwe. Myślę jednak nad farbą kredową.
krzysiek - "Stolarstwo" Stanisława Góreckiego to dla mnie teraz podstawowa pozycja - przerabiam i trawię bo jest w niej wszystko co potrzeba. Po POLSKU! Polecam, bo są w niej odpowiedzi na wiele pytań które zadawano na forum...zresztą mam pretensje do Tomkaz, że mnie nie kopnął wcześniej w tyłek i nie kazał szukać tej książki ;D. Dzięki wielkie Tomku - chcesz wszystko zachować dla siebie ;)
-
Staram się ale jeszcze mi nie do końca wychodzi
- a nie zrozumiałeś Tomek - staram się nie używać anglojęzycznej terminologi (farba mleczna to z ang. "milk paint") ale jeszcze czasem nawyki się odzywają :(
-
A skąd ja mam wiedzieć jaką Ty masz obszerną bibliotekę z książkami stolarskimi ? :D
Co do farby może to ; http://www.art-konserwacja.pl/farba-kredowa-la-pajarita-56098/
a co do kazeiny to http://www.art-konserwacja.pl/kleje-53727/
-
Puszczam mimo uszu ten silny akcent na czytanie tylko po POLSKU. :)
Kładę nacisk na poprawne pisanie po polsku , dlatego boleję gdy w MOICH postach zdarzają się błędy. ;)
-
A skąd ja mam wiedzieć jaką Ty masz obszerną bibliotekę z książkami stolarskimi ?
- na szczęście rośnie w oczach 8)
-
Puszczam mimo uszu ten silny akcent na czytanie tylko po POLSKU. :)
- co to to nie, tylko po polsku to się nie da. Świat jest zbyt ciekawy co by nie podpatrywać. Ale nie musimy się wcale wstydzić - to co Angole i Amerykany pokazuję w internetach to często nic odkrywczego. Mamy swoje tradycje tylko trudniej do nich dotrzeć...
-
Jest w Twojej opinii wiele prawdy. Często są to tak wielkie bzdury ,że aż przykro słuchać i oglądać to. Pojawią się też ciekawe filmiki po polsku , ale niestety zdarzają się też takie , w których autorzy po prostu ględzą dając upust swej gadatliwości nie wspartej niestety komunikatywnością przekazu.
-
Czarno to widzę ;D
(http://imageshack.com/a/img921/6100/M9dQPv.jpg)
-
Coś Ty orzeł K...a najlepszego zrobił...
Takie pikne były ogonki a tu dupa teraz i to czarna...
Nie jestem zadowolony.
-
Hehe...bo te ogonki to nie na pokaz były jeno robotę mają robić. Właśnie tak je kiedyś traktowano - farbą i szlus. Nikt się nie podniecał ;) To tylko skrzynia na narzędzia. Ale poczekaj - to jeszcze nie koniec masakracji :-X
-
Jeszcze jedna taka profanacja i dzwonię do Jarka na skargę.
To nie są ćwiczenia...
Powtarzam to nie są ćwiczenia!
-
kozio, inny przykład. Japończycy jakie połączenia wydziwione robią. A ich skrzynie na narzędzia to dechy zbite gwoździami :D
-
No już już. Obiecuję poprawę. Niestety to było konieczne - taka terapia szokowa :)
-
Ładnie, pięknie, ino gwózdków szkoda. ;) Zniknęły w tej czerni (przynajmniej na zdjęciu).
-
Ale to nie musi być widać. Ważne że Łukasz wie że tam są - to już mu wystarczy.
W końcu dla kogo to wszystko robimy?
-
Henry - święta racja. Chociaż ta skrzynia to też taka moja wizytówka - mam zamiar trochę się z nią poszwendać ;) Sam bardzo lubię odkrywać detale w meblach/przedmiotach użytkowych - nie lubię kiedy nachalnie rzucają mi się w oczy.
-
Niby święta racja(że dla siebie) ale lubi się ,,poszwendać ''niech wszyscy zobaczą jaką mam ,,pikną krzynkę'' na narzędzia :P
A w oczy nie musi się rzucać,wystarczy że się z nią pojawisz ;)
Długo nie znałem przeznaczenia owego dzieła(a bałem się zapytać) ::) ale widzę że to będzie warzyć-i tu pytanie ,będzie jakiś system jezdny ??? :D ;)
-
No jasne - cztery gumowane kółeczka z hamulcami. Już zakupione ale zamontuję na końcu bo będą jeszcze przeszkadzać.
-
Zimno. Dla TVN to my wszyscy jesteśmy z kosmosu. Jest szansa na prawdziwe warsztaty. Być może z porządnymi narzędziami. Ale cicho sza...
odgrzewam temat :D
-
Sajo - m.in taki jest cel budowy skrzyni - transport narzędzi na warsztaty itp. Tematy organizacyjne ciągle są w powijakach niestety. Również z mojej winy (praca, praca, praca :-\).
-
A tymczasem wieko otrzymało listwy profilowe. Nie posiadam strugów profilowych więc wykorzystałem prosty wręgownik i kątnik.
(http://imageshack.com/a/img921/2013/eQOzW2.jpg)
Są też kółka.
(http://imageshack.com/a/img923/6222/3A3GWo.jpg)
-
spoko te kółka. Nie gryzą się z resztą, dyskretne
-
Musiałem je malować bo paskudne ocynki były :) Nawet jeżdżą...
-
Szkoda ze nie wziąłeś kołek z lozyskami
-
Łukasz moim zdaniem to te kółka trochę za skromne. Nośność kółek jest podawana dla gładkich równych powierzchni. Zawsze i tylko zawsze skrzynia będzie przemieszczana po takowych ? ???
-
skarbuski - kółka są na łożyskach...
krzysiek - tego nie wiem, większe trochę by szpeciły, może rozejrzę się jeszcze za czymś lepszym - jakieś sugestie Panowie?
-
... większe trochę by szpeciły...
Rzeczywiście pasowałyby jak "pięść do oka". A może osobna płyta transportowa z solidniejszymi kołami do transportu po trudniejszych nawierzchniach ?
-
Właśnie taką płytę/tacę transportową miałem w planach od początku ale okazało się, że skrzynia na kółkach wygląda bardziej proporcjonalnie. Na przyszłość planuję jeszcze dostawkę pod spód - również na kółkach - może tam dam większe?
-
I chyba to będzie najlepsze rozwiązanie. :)
-
a te ile mają średnicy?
moi znajomi robią skrzynie transportowe i jak dają kółka to 2 z hamulcem, 2 bez. Taniej wychodzi.
http://www.paco-cases.pl/shop/index.php?p1071,kolko-80-mm-z-hamulcem
150kg na jedno kółko.
ale ta cena :P
-
Uniwersalność takiej skrzynki narzędziowej to :
schowania narzędzi
łatwość dostępu do narzędzi
możliwość wykonywania na niej drobnych prac ręcznych
wejścia na nią jak potrzeba coś sięgnąć
posiedzenia na niej w chwilach za mocnego wciągnięcia zapachu wiórów
w miarę łatwość jej przemieszczania
możliwość załadunku do samochodu
itp.
;D
-
sajo - ludzie z paco-cases to twoi znajomi? Od wielu lat się śliniłem na ich produkty - głównie związane z transportem sprzętu gitarowego :D A kółka bardzo ładne - zobaczymy jak się będą sprawdzały moje - za 6,50 za sztukę :D Jeżeli każde wytrzyma 15 kg to jestem w domu - więcej niż 60 kg to nie zdołam do niej upchnąć.
-
Niewielki progres - są uchwyty.
(http://imageshack.com/a/img923/6396/kAcQGx.jpg)
Listwy profilowe wyszły całkiem-całkiem.
(http://imageshack.com/a/img922/3186/9zhGAa.jpg)
Widać ślady struga. Czyli o to chodziło :D Przynajmniej mnie o to chodziło ;)
(http://imageshack.com/a/img923/1174/yqHWOf.jpg)
A...kupiłem wreszcie lustrzankę ;D Teraz się oswajam ale moje narzędzia będą ładniej wyglądały na fotkach. Np. tak...
(http://imageshack.com/a/img922/312/o3gihu.jpg)
-
niż 60 kg to nie zdołam do niej upchnąć.
Spoko dasz radę, dasz . Jak znam życie to Ci się tylko wydaje że zmieści tylko 60 kg
P.S
Robota fotografie jak zwykle klasa
-
No. Dobra robota i dobre zdjęcia ;)
-
Pora na okucia. Kupiłem te brzydactwa w markecie budowlanym na Le... Były mosiądzowane czy jakoś tak - jednym słowem paskudne. Na zdjęciu już po kąpieli odpaskudzającej w occie.
(http://imageshack.com/a/img924/1536/99gp2r.jpg)
A tutaj już bliżej celu - jest jakaś faktura i wygląd zbliżony do bocznych uchwytów.
(http://imageshack.com/a/img921/2697/yVoWAM.jpg)
Rozgrzałem w ognisku i nasikałem ;) Taki żart...ale ponoć to też działa ;)
-
A...kupiłem wreszcie lustrzankę Teraz się oswajam ale moje narzędzia będą ładniej wyglądały na fotkach. Np. tak...
ha! to wcześniejsze zdjęcia nie były lustrzanką robione?! :)jaja
ja byłem przekonany że Ty całe studio fotograficzne masz , takie łagne zdjęcia były :P
podziwiam robotę i pozdrawiam!
-
Radeks - a gdzieś ty był jak Cie nie było?
-
długa historia :) a tak z grubsza to dużo delegacji miałem. Oprócz tego w garażu miałem taką hałdę desek, która mi mocno przeszkadzała, więc zrobiłem z nich arkusze klejonek (max. 30cm szer.- wał strugarki 31cm). Gdy dołożymy do tego wrodzone lenistwo otrzymamy pełny obraz poprzednich 2 miesięcy :P Ale już się biorę za robotę. Kolejne meble w moim domu już wkrótce :)
-
No. To do roboty panie ;D
-
Teraz pora na wnętrze.
(http://imageshack.com/a/img922/2697/JzpweW.jpg)
-
Napis robi swoje! Gratuluję.
-
Mój orzechowy stolik powoli zaaklimatyzował się w salonie. Każdego dnia przyglądam się temu pięknemu drewnu i nie mogę się nadziwić jaka to Pani Przyroda potrafi być genialna...
(http://imageshack.com/a/img922/9272/m6LTSp.jpg)
(http://imageshack.com/a/img921/6/86bqB5.jpg)
-
szaleństwo. Dla siebie go zrobileś tak? bo nie oddałbym, hah.
Jakie wymiary twój stół?
-
No jasne, że dla siebie. Jakość za niska żeby to dla kogoś było. Za pieniądze w sensie. Wymiary - przeciętny stolik kawowy, wyższy tylko. Robiłem pełną dokumentację tylko muszę ją przerysować i uwzględnić zmiany na przyszłość.
-
Wyszło tak ze 60 kg. sprzętu. Realizacja skończona. 5m2 spakowane...
(http://imageshack.com/a/img923/2429/SzHpRc.jpg)
(http://imageshack.com/a/img921/7020/LYc8vu.jpg)
(http://imageshack.com/a/img923/411/OXx7Sj.jpg)
Kłódka za duża - wygląda jak kotwica ale musiałem dopiąć narrację w wątku ::)
-
Wyszło tak ze 60 kg. sprzętu. Realizacja skończona. 5m2 spakowane..
Lipa brak miejsca na flaszkę :P
( szydera off ) Nieźle Ci to wyszło , a nie myślałeś o jakiejś piance ew o siatce aby sprzęt nie latał do góry ?
-
Lipa brak miejsca na flaszkę :P
E tam flaszkę nawet dwie zawsze zmieści , choćby miał strugi wyrzucić ;D ;D
P.S
Ostatni mój post w temacie .......flaszki bo wyjdzie ze ja pijak a nie stolarz amator
-
fajna skrzyneczka ,jeszcze fajniejsza zawartość szkoda tylko że materiału na pół ścianki zabrakło ;) ;D
a flaszki w Poznaniu to się na Starym Mieście pod Kościołem pije ;D ;)
-
Nie samymi meblami człowiek żyje ;) Odkryłem nowe hobby ;D
(http://imageshack.com/a/img924/7411/BbGgo6.jpg)
PS. Zdrowych i spokojnych Świąt dla wszystkich!
-
O. Piękny szpon do czyszczenia paznokci ;D
-
Ten szpon to niebezpieczna franca. Nauka pracy tym nożykiem kosztowała mnie trochę KRWIIIII.
-
trochę KRWIIIII
Masz szczęście ,że nie paznokci czy opuszek palca
-
Fajne to. Wygląda jak przyrząd średniowiecznych tortur ;)
-
Wycinali tym barambole...
-
Wycinali tym barambole...
Przerażasz mnie w kontekście mojej wygranej.. ;)
-
na Mora wszyscy psioczą na "zachodzie". Tzn na te wykrzywione, proste są chwalone. Prostym się parę razy zaciąłem, ale tym "pazurem" to w sumie ciężko mi sobie wyobrazić :D
-
Praca tym nozem hakowym jest tym bardziej trudna w drewnie przesuszonym. Świeżynka powinna się poddawać całkiem łatwo.
-
Racja. Dlatego szybko przestawiłem się na dłuto rzeźbiarskie. Ale to już wymaga czegoś do trzymania. Przy ognisku, lub w plenerze kiepska opcja
-
Powoli kończę zapasy czereśni. Jak na razie nic "poważnego" nie robię. Łyżki i takie tam...czekam na inspirujący materiał. Kolejna realizacja będzie rodem z głębokiego Średniowiecza.
(http://imageshack.com/a/img923/1125/u5dLJ4.jpg)
Pozdrawiam ;D
-
bardzo mi się podobają Twoje fotki.
Widać duszę artysty :)
-
Radziu - nie jedno już "zmalowałem" ;) Nie koniecznie farbami :-*
-
Aż mnie zastanawia gdzie maczales pędzel ;)
-
Kozio - nie chcesz wiedzieć...uwierz mi ;)
-
Najgorsze co mi przychodzi do głowy to w czrnoskórym księdzu ale to pewnie nie to... ;)
-
- nie chcesz wiedzieć...
Czyli jednak w Poznaniu uległeś ;)
-
Mówisz specu że skusiła to któraś "dziewczyna" z parasolką?
-
W 1936 w Gotlandii (Szwecja) wyorano(dosłownie) skrzynię wykonaną z dębiny która zawierała narzędzia stolarskie i kowalskie. Skrzynię wraz z zawartością wydatowano na X w i nazwano Mastermyr. Konstrukcja jest o tyle ciekawa, że już dawno temu postanowiłem ją wykonać. Brakowało mi tylko odpowiedniego materiału.
Aż do dzisiaj - dębina sezonowana przez kilkadziesiąt lat. Rdzeniowa deska o słusznej szerokości.
Czas start :D
(http://imageshack.com/a/img923/4841/0QkFis.jpg)
(http://imageshack.com/a/img922/2508/Uik6pU.jpg)
-
A jakie to cudo ma wymiary?
-
Czyżby o taki projekt chodziło ?
http://wildrosewoodcraft.blogspot.com/2011/01/mastermyr-chest-first-hand-tool-project.html
Życzę powodzenia w realizacji :)
-
leku - http://www.angelfire.com/wy/svenskildbiter/Viking/vikchest.html (http://www.angelfire.com/wy/svenskildbiter/Viking/vikchest.html) - tutaj jest nieco więcej na ten temat,
Kozio - moja skrzynia będzie nieco mniejsza od oryginału i wykończona trochę bardziej nowoczesną metodą - mam zamiar pobawić się w owiewanie amoniakiem. Zobaczymy jak z okuciami...
-
Widzę, że nie tylko ja mam tak mały warsztacik. mój to zaledwie niecałe 4mkw.
Mam nadzieję, że kiedyś i ja będę mógł zrobić takie cudowne rzeczy bo obecnie jestem w stanie tylko zrobić jakiś stojak na telefon i zegarek lub uchwyt ścienny na kubki...
Może kiedyś będę w stanie robić również i takie rzeczy !
Powodzenia i oby tak dalej :)
-
Skie - większość z nas jest w podobnej sytuacji (no chyba, że mieszkasz w USA). Właściwie to misją i celem 5m2 jest zachęcenie wszystkich, nawet tych którzy nie mają żadnego metrażu do prac w drewnie. W piwnicy, w kuchni, w sypialni, na działce - wszędzie można.
PS. Kozio - bez skojarzeń, małpo jedna.
-
W piwnicy, w kuchni, w sypialni, na działce - wszędzie można.
Za to mnie się skojarzyło. ;P :D
Agitator programu 500+. :D
-
Klimatyczny materiał potrzebuje specjalnego traktowania. Ponieważ nie jestem w stanie, w moich skromnych warunkach przygotować materiału ręcznymi metodami postanowiłem zdać się na maszyny 8) Najbardziej klimatyczny warsztat jaki widziałem (zaraz po warsztacie mojego dziadka) - warsztat TomkaZ - Dobrego Ducha tego forum. Jakoś żal by mi było rozcinać tę wyjątkową dębinę na nowoczesnych maszynach.
(http://imageshack.com/a/img922/8043/uGzVXM.jpg)
(http://imageshack.com/a/img924/171/6otflT.jpg)
(http://imageshack.com/a/img924/7794/ZlBJjn.jpg)
Dzięki Tomek!
-
Klimat to coś dzięki czemu chce się wracać tam z przyjemnością. Też chętnie bym wpadł ;)
-
gdzie będziesz "dymił" amoniakiem?
w sensie zapraszam do mnie :D
-
Mnogość ścisków naprawdę zrobiła na mnie wrażenie. Tego typu przyrządów brakuje mi najbardziej.
-
Jest na to rada. Każde święta urodziny itp rodzina kupuje po 2 ściski i za 20 lat też tyle będziesz miał:D
-
Łukasz,ale te czarno-białe fotki dodają uroku! Masz wyczucie ....
-
No to jeszcze jedna fota w tej konwencji - Tomek Z. w akcji - dzisiaj skończyliśmy przecieranie dębiny.
(http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/922/6OhN2E.jpg)
Po dokładnym obejrzeniu materiału po przetarciu zapadła szybka decyzja - będzie jeszcze jeden stolik - tym razem tz. "live edge" ;)
Krawędzie obrobione ośnikiem.
(http://imageshack.com/a/img922/187/uqDrZ3.jpg)
I przymiarka do blatu - będzie szał jak te błyszczki podbije olej i szelak :D
(http://imageshack.com/a/img923/372/JyYbLY.jpg)
Over
-
Ładny kawał dechy, a warsztat iście PRO!
-
:) he.....Nie wiem jak jest teraz ,ale kiedyś w wojsku to raz na rok musiały wszystkie pojazdy stojące na kołkach w magazynach pułku , podczas alarmu wyjechać na plac alarmowy.
Dzisiaj Łukasz zarządził alarm dla mojej pilarki taśmowej , by nie zardzewiała z bezczynności.
Dostała zadanie przetarcia kilku desek 50 -tki dębiny szerokości 200 mm , na połowę.
Zadanie zostało wykonane. ;D
-
Ha - i to jak ;) Świetnie się wspólnie pracowało - to rozumiem, wystarczyło spojrzenie, kciuk w górę i wszystko jasne :) Oczywiście, wszystkie prace maszynowe wykonał Tomek, ja lepiej (i bezpieczniej) czułem się w roli zamiatacza, podawacza i operatora inszych narzędzi ręcznych ;) To wspaniałe kiedy człowiek z takim doświadczeniem nadal patrzy na drewno z błyskiem w oku. Mój Staruszek miał dokładnie ten sam błysk - tylko materiał inny - cegła i kamień.
Z pozdrowieniami
Syn Murarza
-
Łukaszu, Tomku wybaczcie, że trochę "wsiądę" na Was - coś mi mówi, że muszę, inaczej się uduszę.
To co pokazujesz w tym wątku: projekty, sposób pracy, podejście do materii, zdjęcia - ich klimat, forma i treść a w szczególności ostatnie wpisy o wspólnej pracy z Tomkiem, te czarno białe zdjęcia.... Wszystko to wzbudza mój coraz większy szacunek. Widać pieczołowitość, talent, wyczucie prawdziwych wartości i porządku rzeczy. I do tego ta Twoja zachłanność na wiedzę.
Skłaniam siędo takiej oto refleksji, że powoli dojrzewasz do tego, aby wspólnie z Tomkiem napisać prawdziwą książkę o stolarstwie. Książkę, która będzie miała to coś co sprawi, że będzie się ją czytać z przyjemnością, to coś co oprócz technikaliów koniecznych przecież w dziedzinie technicznej, zawierać będzie klimat, historię, ciekawostki i nawet ....zapach drewna. Tomek, oszczędny w słowach ale słowach, które dla nas wszystkich wiele znaczą, który nie tylko we mnie wzbudza szacunek za jego wiedzę, doświadczenie i celność uwag na pewno będzie kopalnią trików, porad i ciekawostek. Wszystko to zilustrowane Twoimi zdjęciami, które z przyjemnością oglądam - i ten niesamowity warsztat Tomka. Popracujcie nad tym.
Dlaczego mamy czytać tylko książki obcojęzycznych autorów - wszak Polacy nie gęsi i swoich stolarzy mają.....
Jestem za a nawet przeciw :)
P.S.
Żeby nie było... Ja to wszystko na poważnie
-
Popieram Rysia. Bardzo trafnie to ujął. Myślę też, że pierwszy nakład już jest sprzedany :)
-
ooo książka byłaby super!
A może kanał YouTube ? To by była kopalnia wiedzy dopiero! Chciałbym taki oglądać. :) Oldschool ' owy warsztat, klimatyczne nagrania.... już to widzę oczami wyobraźni :)
pozdrawiam
-
Zrozumiałem, przyjąłem, prace w toku ;) Układam sobie to wszystko w jakąś sensowną konwencję...
PS. Wielkie dzięki za wsparcie. Dla wszystkich użytkowników tego forum.
-
Ja popieram Radka, kanał na YT może nie odda aż tak detali jak książka ale według mnie znacznie lepiej je zobrazuje :)
Poza tym jedno nie wyklucza drugiego, przykładem Paul Sellers :)
-
Koledzy dziękuję za miłe słowa i wsparcie . Książka to za duże wyzwanie dla mnie :) . W życiu zawodowym ,wolałem coś robić niż pisać ,obliczać , kalkulacje ,sprawozdania ,przetargi ,vaty itp. Teraz mając trochę więcej czasu coś tam dla Was skrobnę ,jeśli mam wiedzę w temacie. Kolega Łukasz fajny chłopak ,pełen zapału szukania wiedzy i zawziętości do pracy narzędziami ręcznymi , co mnie bardzo cieszy.
Tak na marginesie
nawiązując do książki (jeszcze jej nie czytałem )
Karol Kopeć napisał książkę "Drewno właściwości i zastosowanie " Tom I . Pisze o tym bo napisał to praktyk w zawodzie stolarza , zajmujący się tym na co dzień ,posiadający dużą wiedzę szczególnie w zakresie renowacji wyrobów stolarskich itd.
Pozdrawiam Was. :)
-
Nic dodać nic ująć, poprzednicy dobrze prawią. Coś ściska człowieka w środku jak się ogląda prace w takim warsztacie.
P.S. Biorę egzemplarz tej książki, która się pisze😉
-
wolałem coś robić niż pisać
Myślę Tomku, że nie musisz pisać. Wystarczy, że opowiesz, pokażesz, dasz się sfotografować przy pracy, w warsztacie, podpowiesz z kim porozmawiać ze starej gwardii stolarskiej - resztę zrobi Łukasz :)
Jak temat dojrzeje, to mogę zrobić przedpłatę na książkę, inni pewnie też.
-
Genialny pomysł. Ja tez się piszę. Mogę też zapytać znajoma wydawcę z znaku jak oni widzą wydanie takiego tematu. Jeśli oczywiście koledzy dojrzą do niego ;)
-
Oooo...spokojnie Panowie z przedpłatami. Sotkamy się z Tomkiem przy kufelku i porozmawiamy na ten temat. Trzeba ustalić konwencję przede wszystkim. Ta opowieść musi snuć się sama inaczej będzie słabo...
-
Książki - książkami a skrzynia się sama nie zrobi...
Poszczególne elementy przygotowane do połączeń - niby prosty projekt ale...wszystkie cztery ściany są nachylone względem siebie - stwarza to pewne problemy podczas ręcznego strugania ;)
(http://imageshack.com/a/img922/6782/Rm7Uo6.jpg)
-
Z całą pewnością, muszę stwierdzić że jest to dla mnie jeden z bardziej wartościowych wątków do czytania.
Podoba mi się ta apoteoza narzędzi ręcznych a co za tym stoi, dobry warsztat poparty umiejętnościami i satysfakcją z wykonanej pracy.
Czwarte cz-b zdjęcie jest dla mnie kropką nad - i - świetne ujęcie ! ! !
Łukaszu - przyjemnie się Pana czyta i ogląda :).
-
Z pozdrowieniami
Syn Murarza
Pewnie stąd budowanie napięcia... ;)
Szkoda że nie poznałem Tomka, ale miałem okazję poznać Łukasza i jest to faktycznie "ciekawy gosc"
Również z zapartym tchem zaglądam do tego wątku. Jestem pewien że kanał stwotzony na polskim YT przez duet taki jak wasz przechwycilby mnostwo widzow ze wszystkich pseudo poradnikow i kanalow reklamowych...
Ja zamiast czytać książkę wolałbym spędzić z wami kilka dni i popatrzeć jak pracujecie.
Pozdrawiam
-
Ja zamiast czytać książkę wolałbym spędzić z wami kilka dni i popatrzeć jak pracujecie.
Każdy by chciał. Jedno drugiemu nie przeszkadza - spotkanie to przyjemność, książka zostaje na przyszłość :)
-
Tak sobie myślę ,że jeżeli kanał YT to może w konwencji czarno-białej albo w sepii.
I jeszcze coś a może byłby to kanał wspólny ale materiał podlegałby kolaudacji przez Łukasza i Tomka. Żeby nie było trolowania i bełkotu marketingowego zaakceptowane materiały mogłyby być zamieszczane tylko przez nich. Oczywiście kanał przecież każdy może założyć sobie sam ale tu wszystko byłoby w jednym miejscu.
Jestem też na forum użytkowników "kobyły CAD-owskiej" o nazwie CreO , powstał tam wspólnymi siłami poradnik , jedna osoba tworzyła rozdział. Taki wspólnie tworzony kanał dotyczący stolarstwa byłby krokiem dalej.
Korzyść praktyczna z konwencji czarno-białej i sepii ( chyba też )- może można by było wrzucać filmy w dużej jakości.
W końcu ważne są sposoby , doświadczenie itp.
-
to ja z kolei zasugeruję podcasta (internetowa audycja ala radio- sam dźwięk). Nie ma jeszcze w polskim Internecie podcasta o tematyce stolarskiej.
I żadnego czasopisma. Albo bloga. Tzn jest parę blogów, ale "każdy sobie rzepkę skrobie". Jest parę osób co tylko są na facebooku itp. Przydałby się taki agregat ludzi podobnie myślących o drewnie.
YT wydaje mi się nastręcza kilka problemów. Wymaga czasu, wiedzy i umiejętności napisać tekst, zrobić parę zdjęć, potem to skleić w 1 całość. A jakby to trzeba by było nagrać, edytować, pociąć, mieć kompa z odpowiednim oprogramowaniem, dobry sprzęt do nagrywania dźwięku i obrazu. Pomyśleć o muzyce w tle itp.
Dobrym przykładem był też wrzucany na forum filmik z warsztatów (dość swobodnie się wypowiadający prowadzący, forma konwersacyjna), który pokazał, że ta forma nie zawsze się sprawdza.
Nie wiem czy śledzicie szczepana na yt. Niektóre komentarze, które dostaje to szok ;D
No i czas: Łukasz ma rodzinę, pracę, chciałby pewnie porobić w drewnie,a tu jeszcze by mu doszło duuuużo dodatkowych rzeczy.
Można by było rozważyć coś w stylu https://patronite.pl jako możliwość finansowania- jest to forma abonamentu. Deklaruje sie np. 5 zl miesięcznie dla danego artysty, projektu.
Ja myślę że spokojnie można rozwijać temat w stylu blog -> blog z paroma osobami piszącym artykuły -> internetowy magazyn -> papierowy magazyn, albo książka zawierająca cykl artykułów
Jest np. www.mortiseandtenonmag.com/products/mortise-tenon-magazine-issue-one <- magazyn wydawany raz do roku.
-
Forumowicze - dziękuję za wszystkie sugestie. Wszystko to jest bardzo miłe i mobilizujące :D
5m2 to taki mój prywatny świat do którego zapraszam Was zawsze bardzo chętnie, jednak jest to projekt dosyć ograniczony. Będzie istnieć w takiej formie w jakiej istnieje - czyli wątek na forum DiD i stronka na Fejsbuku - zdjęcia i krótkie teksty. Dziennik pokładowy, jak zwał tak zwał...
Ale...już DREMA dała mi do myślenia - planuję inny, większy projekt. Jest już roboczy tytuł. Bardzo chcę, żeby to było w formie video a przeskok z fotografii na film jest dla mnie ogromnym wyzwaniem. Nie mam żadnych kompetencji jeżeli chodzi o stolarstwo i nawet nie będę próbował udawać, że się na tym znam - umiem natomiast (albo tak mi się wydaje) opowiadać historie - i na tym chcę się skupić. Jeżeli w tych historiach uda się przemycić trochę wiedzy to tym lepiej. Dzięki raz jeszcze za wszystkie wypowiedzi. Idę posprzątać piwnicę ;)
-
Generalnie z wypowiedzi kolegów wyłania się temat rzeka , ze przydałby się kanał tematyczny-filmowy gdzie bardziej doświadczeni koledzy podzielili by się wiedzą , "myczkami" z mniej doświadczonymi . Aby było to pokazane tak, że każdy laik jest w stanie zrozumieć , co więcej porusza się w nim podstawy i wraca do podstaw, omawia zasady, reguły i one są najważniejsze a nie np sprzęt , czy rzecz którą wykonujemy (to też ale bez przesady ). Dla laika stwierdzenie "Następnie strugam deskę" nic nie wnosi nie jest informacją Informacja to jaki strug , z włosem pod włos, jak prowadzić, ostrzyć strug, jak ustawić itd . I wydaję się mi Łukasz, że w obrębie ręcznych narzędzi idealnie spełniasz kryteria do nagrania materiału. Na forum też są inni koledzy, koleżanki którzy mają swoje "specjalności" i w sumie może powstać ciekawa seria
-
Będzie o strugach i struganiu - kręcimy coś z dziewczynami z dluta.pl ;) Realizacja ma być w pełni "pro" więc liczę, że się czegoś od zawodowych filmowców nauczę ;)
-
Tylko nie veritasami ;D ludzie będą psioczyć
-
A LieNielseny mogą być? Tylko w ten sposób mogę uczestniczyć w profesjonalnej sesji zdjęcowej - ja tylko mam opowiadać o strugach. Zobaczymy jak wyjdzie. Dla mnie to kolejna nauka bo żadnych gratyfikacji nie przewiduje umowa. Brakuje mi tej wiedzy do realizacji moich pomysłów.
-
Fajnie.
Jesteś inteligentny i wygadany więc będzie dobrze. Czysto się ubierz i nie wcieraj w siebie masła z kanapek a porwiesz miliony. Trzymam kciuki.
-
DREMA dała mi do myślenia -
Ja też po alko mam dużo pomysłów ;D
umiem natomiast (albo tak mi się wydaje) opowiadać historie
Umiesz, umiesz orle Ty nasz ;D
A na poważnie. Chłopaki dobrze gadają. Miałem okazję Ciebie poznać więc wiem, że to o czym mówią to bardzo fajny pomysł. Na pewno z przyjemnością by się oglądało tego typu filmiki.
-
Jeśli się nie mylę to jakiś zalążek już jest: :)
Rzecz w tym, że zrobienie dobrych filmów o wysokiej jakości nie jest proste i trzeba się sporo nauczyć. Poświęcić niemało czasu, ale także trochę zainwestować. Lekkie pióro nie zawsze przekłada się na umiejętności oratorskie i tak zwany luz przed kamerą. Oczywiście wszystko można wytrenować, ale do tego też potrzeba wysiłku.
Ja sam bardzo chętnie bym zobaczył jak kanał z poradami się rozwija. Trzymam kciuki:)
-
Będzie o strugach i struganiu - kręcimy coś z dziewczynami z dluta.p
no nie mogę się doczekać ;D
-
Zbudowałem sobie strug w ramach nauki budowania strugów ;) Okazało się, że muszę się jeszcze duuuużo nauczyć...
Nóż leży pod kątem 53 stopnie. Taki mały gładzik do twardego drewna. Ostrze z odchylakiem od "4". Korpus wykonany z materiału pozyskanego ze starego spustnika.
Skrzynia w budowie.
(http://imageshack.com/a/img923/7910/ecSzWE.jpg)
(http://imageshack.com/a/img923/7287/mwlri8.jpg)
-
Very nice. Z czym miałeś największy problem?
-
To jest laminat - klejenie było upierdliwe. Wszystko się ślizgało...ble. Przy większym strugu zrobił bym już inaczej.
-
Czy ten czerwony młoteczek w tle to Narex? Jaka waga?
-
Narex - używam tylko do pobijania w korpusy drewnianych strugów. Wagi nie znam ale do pobijania dłut używam drewnianego pobijaka własnej produkcji. Słyszałem za to dużo dobrego o Thorexie.
-
To jest laminat
Stopę zrobiłeś z płyty mdf laminatowej ?
-
Laminat w innym sensie - strug jest wykonany w następujący sposób:
bukowy blok z grabową doklejką (stopą) został rozcięty wzdłuż na dwa cienkie plastry z boków i środek trochę szerszy od szerokości noża. Po wykonaniu odpowiednich rozcięć dla ułożenia noża i uzyskania odpowiedniej szerokości ust - wszystko zostało sklejone z powrotem. Potem odpowiednio ostrugałem boki dla lepszego chwytu. Strug to typowy "trumniak" (wyglądem przypomina trumnę) - konstrukcyjnie o wiele prostszy od bliższych nam drewnianych strugów niemieckich. Brak "rogu" i piętki.
-
Kolega cieśla znalazł w więźbie starego budynku. Przygarnąłem i przywracam do życia. Noża już niewiele ale to zabytek - może wstawię do gablotki? Dostał już nową stopę z grabu.
(http://imageshack.com/a/img924/723/broafb.jpg)
Stare wiśnie...
(http://imageshack.com/a/img924/9720/Jzg47A.jpg)
I jeszcze coś co mnie zawsze wprawia w zachwyt - piękno którego nie spodziewam się zastać - buk po promieniowym przetarciu wygląda TAK!
(http://imageshack.com/a/img923/9832/fqIo6K.jpg)
-
Jeden z wczesnych noży Kirschen'a :o
Takie zdjęcia powinieneś wrzucać ze "znakiem wodnym"
Natomiast jeśli chodzi o Twoje naprawy strugów to nowe podeszwy powinno się wklejać po przetarciu obu powierzchni strugiem z ostrzem o wyraźnych zębach. Zwiększa to powierzchnię kontaktu - w tej wersji jak to zrobiłeś na którymś sęku poharatasz sobie ręce. Nie widzę - przy tej grubości korpusu - możliwości abyś nie uniknął gdzieś , jakiejś pustki. Niczym nie ściśniesz - biorąc pod uwagę gatunki drewna - obu kawałków drewna tak by tego uniknąć. Lepiej jest zrobić mikrowczepy , jest pewniej.
-
Dzięki za uwagi :) Słuszne. A chodzi o "nowy" strug czy ten zabytek?
-
Jeśli korpus jest "kompozytowy" moim zdaniem połączenie zawsze powinno być na mikrowczepy, i bez znaczenia czy nowy czy stary strug. Na jakiejś starej rycinie , musiałbym poszukać w sieci, widziałem ,że dawniej łączono podeszwę z korpusem na klocki , klocek był ustawiony słojami w pion. Ponieważ i tak całość była strugana na wymiar w 5 płaszczyznach więc wystarczyło zrobić tylko odpowiednio dopasowane do klocków gniazda.
Generalnie nie leżą mi korpusy kompozytowe. Ma taki jeden strug, pisałem o nim kiedyś, ale nie lubię go.
-
Ooo - chętnie zobaczę tę starą rycinę. Pokaż proszę ten strug którego nie lubisz.
PS. Krzysiek - jesteś tą samą osobą która wykonała ten fajny wyżłabiak?
-
Jutro wrzucę zdjęcie - stopa z gwajaku.
Jeśli chodzi o wyżłabiak to , bym nie podpinał się pod czyjeś dokonania, to napisz o jaki masz na myśli.
-
Jeśli korpus jest "kompozytowy" moim zdaniem połączenie zawsze powinno być na mikrowczepy, i
Co Ty nazywasz mikrowczepem w tym wypadku. Czy chodzi ci o przestruganie powierzchni klejonych strugiem zębakiem ( my mówimy na to " canowanie ') ?
-
Tak jak wcześniej pisałem , jutro wrzucę zdjęcie. Zębak w tym przypadku jest trochę za płytki i zdaję się ,że bardziej ma zastosowanie do przygotowania ślepego drewna pod fornir.
-
A no właśnie ,w strugach to ząbkowanie jest głębsze i ciekawie zrobione.
W wzdłuż struga patrząc idą drobne ząbki^^^^^^^^^^^ ale w dodatku w poprzek ( patrząc z boku struga ) płaszczyzna dodatkowo jest pofalowana ~~~~~~~~~~. Jakoś to robiono ,bo płoza idealnie pasuje do korpusu.
-
Tomasz jest dokładnie tak jak piszesz.
Do obejrzenia zdjęć zapraszam do wątku
http://forum.domidrewno.pl/strugi/strug-kompozytowy/msg121107/#msg121107
Z reguły bez wyraźnej zgody autora wątku nie mam zwyczaju wklejania swoich zdjęć
-
Ponad 800 kilometrów zrobione żeby postrugać w zacnym towarzystwie;-) Ruszyłem w Polskę - drewno łączy ludzi a wspólna pasja to temat rzeka...Anetka z "Nie tylko meble", Grzesiu z "Drewno Unpludged", Michu z "Mossy Woodshop" i oczywiście Marcin z "Prime Wood" - kto chce może ich znaleźć na fejsie - robią super fajne rzeczy;-)
Temat przewodni "Unpludged" - i oczywiście zaczęliśmy bez prądu...heh
(http://imageshack.com/a/img924/4640/QotIst.jpg)
Potem już klasycznie - po bożemu;-)
(http://imageshack.com/a/img923/9213/iPAHQy.jpg)
(http://imageshack.com/a/img924/6272/viiS9g.jpg)
I ja tam byłem...bajka o dwóch skrzyniach
(http://imageshack.com/a/img924/8317/LdvulM.jpg)
I tak to wyglądało - więcej śmiechu niż roboty.
(http://imageshack.com/a/img924/7117/eXw16r.jpg)
A sponsorem dzisiejszego odcinka byli...
(http://imageshack.com/a/img923/8159/G4KRxu.jpg)
Tak tak sprzedałem się - od teraz będą robił tylko na felderach. I pił cocacole.
I co - uwierzyliście?
-
Nowa pasja - stolarz wędrowniczek :)
Ty sobie wędrujesz, a my tu sobie zawijamy te swoje sreberka....
-
Uważaj - jesteś następny w kolejce ;)
-
Do nawiedzenia...
-
Łukasz, to i mnie może byś kiedyś nawiedził? Bo szkolenie z unplugged by mi się przydało :)
-
Białystok - mam po drodze ;)
-
zapraszam serdecznie!
pozdrawiam!
-
W temacie skrzyni wikingów...
(http://imageshack.com/a/img922/7580/wuFtcb.jpg)
Miało być "przaśnie" i "średniowiecznie" a wyszło jakoś tak...hmm
(http://imageshack.com/a/img923/5232/eOjFkg.jpg)
Te kąty sprawiły mi trochę problemów...
(http://imageshack.com/a/img922/6799/twPs7H.jpg)
Materiał na wieko - może jak dojdą okucia to nabierze trochę średniowiecznego charakteru?
(http://imageshack.com/a/img921/199/jOHHgz.jpg)
-
Spodnia strona wieka.
(http://imageshack.com/a/img922/904/nXvl5b.jpg)
Trzeba to będzie jeszcze dopieścić ale ślady po dłucie zamierzam zostawić - widać, że "tymi ręcami". Dzięki za Pfeila Grześku;-)
(http://imageshack.com/a/img922/4707/t1Lf5e.jpg)
-
Miało być "przaśnie" i "średniowiecznie" a wyszło jakoś tak...hmm
Hm.......za dużo elektryki poszło w obróbkę drewna ;). Ale można to nadrobić.
-
Jeśli Cię to, Łukaszu, pocieszy to większość skrzyń, mebli itd. na imprezach rekonstrukcyjnych wygląda równie nowocześnie. A jak zrobisz coś bardziej "przaśnego", to Ci każdy będzie nosem kręcić, bo nie takie ładne jak u kogoś innego widział ;). A fakt faktem, jak się ogląda zdjęcia oryginałów z epoki, to ślady hebla, dłuta czy ciosła są całkiem często widoczne; spasowanie klejonek jest różne (często są stosowane możliwie szerokie deski, żeby uniknąć klejenia). Nie widzę dokładnie, jakich gwoździ użyłeś (chyba, że to kołki z kontrastowego drewna) ale walor "klimatyczny" podnoszą ręcznie kute z wypukłymi łebkami, a u Ciebie widzę płaskie. A poza tym skrzynia miodzio :).
-
ręcznie kute z wypukłymi łebkami
- właśnie takie są
-
No dobra... ale tę skrzynię to gdzieś trzeba postawić... kiedy zaczynasz pracę nad drakkarem? ;)
-
Jasne - najpierw skrzynia, potem drakkar a potem podbijam UK I zostaję królem (sedesów). Heheszki wy jedne.
-
https://www.facebook.com/226275451179733/videos/226306277843317/
pomysł na zlot
-
Skrzynia w "wędzarni" od 10 godz. W oparach amoniaku robi się bardziej "średniowieczna". Dam jej jakieś 24 godz. W międzyczasie coś ,co ostatnio używałem dzięki uprzejmości kolegi Grzesia z "Drewno Unplugged" - Sellerowska "szmata w puszce" nasączona olejem technicznym (i trochę kameliowym). Zrobiłem sobie swoją bo to o wiele lepsze od świeczki.
(http://imageshack.com/a/img923/5239/rrjqfk.jpg)
Kto smaruje ten jedzie;-) Zwykły Stanley daje radę nawet na sztorcach dębiny...
(http://imageshack.com/a/img924/8206/FQTfle.jpg)
-
24 godziny w oparach amoniaku. Chyba wystarczy. Jest średniowiecze!
(http://imageshack.com/a/img924/9284/ymLeRD.jpg)
Ktoś pytał czy to wkręty czy gwoździe?
(http://imageshack.com/a/img923/6724/6gQlsC.jpg)
Owiewanie amoniakiem to staaaara metoda barwienia drewna - efekt jest inny niż w przypadku użycia bejcy czy wosków barwiących. Myślę, że zdecydowanie mniej przewidywalna ale też bardziej autentyczna. Przynajmniej jak się robi skrzynię wikingów;-) Błyszczki w dębinie są "jakby" w negatywie - ciekawe to...
(http://imageshack.com/a/img922/3282/cdk2fF.jpg)
-
Piękna trumienka...
-
Pięknie się postarzyła w tych oparach. A jak generowałeś te opary amoniaku ?
-
Łukasz nie za jasna ? Czy to zdjęcie przekłamuje ?
-
Tomek - chyba trochę przekłamuje, w rzeczywistości jest dosyć ciemna - pokażę później przy okazji pracy nad okuciami
Strużyn - szczelny namiot z dużych worków na śmieci, skrzynia do namiotu razem z otwartym pojemniczkiem z wodą amonową 25%, wszystko szczelnie zamykam i czekam aż do uzyskania zadowalającego efektu. Uwaga - amoniak w takim stężeniu jest wyjątkowo śmierdzący i drażniący. Przy otwieraniu namiotu należy odczekać chwilkę aż opary się ulotnią.
-
a czym teraz będziesz wykańczał powierzchnię ?
Bo z tego co rozumiem to wędzenie w oparach amoniaku nadaje tylko barwę
-
Burchov - starożytny lakier poliuretanowy ;) ;D Tylko wosk i wystarczy - to raczej będzie eksponat a nie jakiś użyteczny mebel. Nawet wolę żeby skrzynia starzała się naturalnie - słońce, promienie UV - te sprawy :) Dębina będzie iść w stronę srebrzystych szarości co jest w przypadku takiego projektu ok.
-
ok dzięki, już jestem mądrzejszy :)
to raczej będzie eksponat
dla mnie też byłoby szkoda zadrapać, czy też kawałek rantu obić :)
-
Będzie jak Lenin za szybką ... ;)
- oj raczej nie będzie 8) Nie jestem kolekcjonerem - skrzynię sprezentuję pewnej Słowiance i pewnemu Czeskiemu Wojowi. Być może skrzynia zawędruje nawet pod Grunwald? Kto wie...
PS. Skąd u Słowian skrzynia Wikingów? Ano - może handlowali z Wikingami albo co?
-
Znając życie, to pewnie zajumali. ;D ;D ;D
Ładnie wyszło.
-
Ja się tam złodziejem nie czuję ??? Żarty-żartami ale pora skończyć z obrazem Polaka - cwaniaczka i złodzieja bo to już nie te czasy ;)
-
Ładna praca Łukaszu, zresztą jak wszystkie Twoje.
-
Maniek - dzięki wielkie
Klo - bez obrazy oczywiście - szacun i piąteczka...
-
Łukasz!
Ja i obraza?
No bez jaj. ;D ;D ;D
-
Ja tak tylko bo się ludzie ostatnio drażliwi jacyś porobili :)
-
ludzie ostatnio drażliwi jacyś porobili :)
Że tak powiem ,ten,tego,Lublin by się im przydał :P ;D ;)
-
Skąd u Słowian skrzynia Wikingów
Może razem do szkoły chodzili... albo to skrzynka na browar i wpadli z wizytą..
Krzysiu - Lublin ma moc ;D
-
Wikingowie zapuszczali się na Morze Czarne, pływali Wołgą, Dnieprem. Plus Wolin i te sprawy. Okazji do wypicia browaru dużo było. Spływ Wisłą możę też się zdarzał
-
. Być może skrzynia zawędruje nawet pod Grunwald? Kto wie...
Powiem Ci po 16 lipca :) od 23 lat co roku tam jeżdżę na obchody bitwy :)
-
Skąd u Słowian skrzynia Wikingów?
pewnie znali się z wojska ;)
-
Skąd u Słowian skrzynia Wikingów?
Może Świętosława przywiozła... :)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Sygryda_Storråda
Skrzynia piękna (zdziwiłbym się gdyby było inaczej :) ).
-
Dzięki Berbelku - być może w przyszłości zainteresuję się jeszcze bardziej prawdziwymi reprodukcjami mebli z jakiegoś okresu? Skandynawia jest bardzo ciekawa. Oprócz IKEA oczywiście;-)
-
Myślę, że teraz różnica będzie bardziej widoczna. Co ciekawe - drewno nadal ciemnieje. Widocznie amoniak działa jeszcze jakiś czas po zakończeniu procesu dymienia. Barwa wniknęła na jakieś 3 mm. Ciekawe to...
(http://imageshack.com/a/img923/6309/fE5MQm.jpg)
-
Np przy ciemnieniu octanem żelaza(?) trzeba "zneturalizować" go, jak się uzyska pożądaną barwę, bo reakcję będą wciąż zachodzić. Ciekawe jak to jest z amoniakiem.
Czuć zapach jeszcze?
-
I cyk...
-
Pikny support kochanieńki...
-
Świetna robota. Mnie się podoba ;D 10/10
-
Człowiek o wielu talentach: stolarz, reżyser, montażysta..
Kawał fajnego oglądania :)
-
No no, bardzo przyjemne światło - jestem na TAK👍
-
Zasubskrybowane..... zainspirowałeś mnie do odnowienia mojego długiego Stanleya :)
-
Subskrybowałem zanim to było modne :)
-
Salbertone - heheszku tu😊
-
ja tyż zostawiłem subka:D
-
Ponieważ to mój prywatny wątek to zapytuję kolegów - jakie macie odczucia odnośnie tego zdjęcia, czy widzicie tu jakąś historię? Czy jest tu jakiś widoczny dla Was przekaz? Pytam bo się uczę i czasami potrzebne spojrzenie z zewnątrz..
(http://imagizer.imageshack.us/v2/800x600q90/922/qk3FZS.jpg)
-
Mrożonki przywieźli do Tesco i tyle. Taki jest przekaz ,że nabrałem ochoty na lody , z rumem i rodzynkami.
Auto z długotrwałego wynajmu , po pierwszych literach rejestracji wnioskuję ;).
-
Dzięki, każda uwaga jest dla mnie cenna. Może ktoś jeszcze się wypowie?
-
Ten co się kręci koło kabiny po stronie kierowcy to może być złodziej. Widziałem kiedyś taką akcję w Łodzi, paręnaście lat temu, tylko kierowca był cwany i zamknął kabinę i podniósł szyby - upał był wtedy.
-
Łukasz jak dla mnie "życie codzienne", może jakbyś stał dalej + pionowy kadr samego pracownika przy rozładunku- tak to widzę w temacie foto
-
Ja chyba przemilczę bo powiecie, że naprawdę mam schizy i widzę rzeczy których nie ma ;)
Poza tym każdy widzi przez pryzmat siebie i wynajduje coś innego.
Edit. Ale tak w skrócie tylko to mój tytuł: "stary i po co tak gonisz ? Rozejrzyj się wokół".
-
Włala
Ja tam widzę codzienne spotkania "dwóch światów" które nie za bardzo zwracają na siebie uwagę. Pierwszy świat urobionego, słabo opłacanego kierowcy dostawczaka którego wpienia otoczenie, on marzy o tym aby szychta dobiegła końca. I drugi świat biegnącego obok kierownika działu sprzedaży i marketingu w oddziale brawurowo wchodzącego na nowe rynki banku, który zalicza swój codzienny joging odziany w skrupulatnie wyselekcjonowane odzienie. Ogólnie mało się sobą przejmują.
Filmik widziany kilka wpisów wyżej Mistrzostwo.
-
Dzięki wszystkim za uwagi. Krajmesel - dokładnie to widziałem robiąc to zdjęcie. Miałem tylko chwilkę i stałem w nieodpowiednim miejscu. Pierwsze dwa kadry poszły po prostu na dostawcę z Tesco - jest niedziela a chłopak zasuwa - było mi go autentyczne żal - i nagle kątem oka dostrzegam biegacza w nowiutkim wdzianku - miałem dosłownie dwie sekundy na uchwycenie momentu w którym bedą razem w kadrze. Dzięki za wrażliwość. W dzisiejszym zagonionym świecie chyba powinniśmy czasem przystanąć. Aparat czasem widzi więcej...
-
Czyli jednak nie mam schiz ;D
Ale co z kurtką ? Próba przeniknięcia lepszego (zielonego) świata w drugi świat ? Próba "wyciągnięcia" tego gościa z tych męk ? A może po prostu pragnienie spokoju przez tego pracownika ? W końcu po pracy ją ściąga.
-
Zabieg celowy - pomyśl Piotrek, jak to odbierasz? Poszukaj pod hasłem "dress code". Poza tym jest wiosna, no nie?
-
Jak dla mnie to zbyt wydumane jest , no ale może za prosty jestem.
Żeby żyć trzeba pracować .
-
Może i wydumane ale tak się zastanowić i odsunąć na chwilę codzienność na bok to w każdym z nas siedzi trochę takiego wydumania. Może i szukanie symboliki na siłę a może tak po prostu jest.
Ja kompletnie nie rozumiem obrazów typ Krzyk ale jednak ludzie debatują na symboliką. A może pan Edvard wypił za dużo i coś pogryzmolił ? Prawda taka, że każdy widzi co innego.
Nie będę się rozciągał bo za daleko popłynę z moją wyobraźnia ;)
Edit: Zanim zacznie się beczka ze Speca. Tak. Jestem jednym z tych oszołomów którzy znajdą symbolikę w kromce chleba jak kto zapyta. Dlatego w szkole miałem dobre oceny z interpretacji wierszy bo odpływałem ;D
-
Piotrek - jesteś po prostu wrażliwcem i nie ma się co wstydzić. Bycie wrażliwcem nie jest łatwe - szczególnie w twardym świecie rzemiosła. Coś wiem na ten temat...
-
Ja widzę podkreślenie zieleni na drzewach.... Wiosna :)
-
Może ktoś jeszcze się wypowie?
Łukasz drogi kolego ponieważ koledzy jajmuja się tym czym normalny człowiek by się zainteresował to i ja coś dodam. Pewnie uczysz się PS i wydzieliles zielony kolor i to tylko za pomocą suwaków. Zgadlem? O to chodziło?
-
Koziołku - każdy widzi to co chce :D. Oczywiście pobawiłem się suwakami ale zrobiłem to specjalnie - zdjęcie jest zrobione źle i zastanawiałem się czy w ogóle jest czytelne. Pozostawienie tylko żółci/zieleni podprowadza widza na te te dwie postacie które są tutaj ważne. Krajmesel ujął wszystko lepiej niż sam bym powiedział. Dobra fotografia to wg. mnie taka, której nie trzeba tłumaczyć. Też nie lubię wydumanej pseudosztuki. Opowiedzenie jakiejś historii na jednym, statycznym obrazku nie jest łatwe i tego się właśnie próbuję uczyć. Umiejętności chcę wykorzystać do mojej "stolarskiej" fotografii.
-
Zrób zdjęcie jakiego orła to też nic nie będziesz musiał mówić a kilka osób się uśmieje ;D
-
A może być samiczka kosa?
(http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/922/qvW5XX.jpg)
Orły u mnie nie latają ;)
-
To nic z tego. To po prostu musi być orzeł ;D
-
Poczekaj, poczekaj - jutro będę w zoo. Mamy tu Bieliki. Wezmę też bułki z masłem...
-
Buahahahaha ;D
-
Ja bym to zdjęcie opisał jednym zdaniem: ktoś musi robić, żeby biegać mógł ktoś. "Dwa światy" w jednym ujęciu. Rozważania, że jeden jest wpieniony itd. to już wg mnie nadinterpretacja, wszak może np. zaraz zaniesie zamówienie pewnej młodej damie, ta natomiast zawsze dziękuje mu uśmiechem, który roztapia jego serce. Już teraz podśpiewuje sobie pod nosem i z trudem powstrzymuje drżenie rąk...:).
Pozostawienie tylko żółci/zieleni podprowadza widza na te te dwie postacie które są tutaj ważne. Krajmesel ujął wszystko lepiej niż sam bym powiedział. Dobra fotografia to wg. mnie taka, której nie trzeba tłumaczyć.
Jeżeli zabawa suwakami to zabieg artystyczny to ok, ale jeżeli ma na celu podprowadzenie widza to wg mnie jest zbędna, bo jak sam napisałeś dobra fotografia to taka, której nie trzeba tłumaczyć :). Ja to troszeczkę odbieram tak, że autor musi mi podpowiedzieć, bo sam mógłbym nie zauważyć. Zresztą na zdjęciu są raptem dwie postacie, chyba tylko zapalony fan marki Iveco mógłby ich nie zauważyć :).
-
O - i dziękuję za sugestię. Masz rację - należy mi się bura za "podprowadzanie".
-
Czując się poproszony do wypowiedzi ;)
"Dwa światy" w jednym ujęciu. Rozważania, że jeden jest wpieniony
wypowiem się.
Szanowny Barbelku jeśli byś to zdjęcie opisał jednym zdaniem i na tym poprzestał to było by git. Autor wątku napisał "wołami"Jakie macie odczucia ? I ci co mieli odczucia to napisali. Najlepsze jest to że Jedni widza tam opony zimowe a inni dwa światy.
I tu mega zagadka, proszę nie odbieraj tego osobiście aleJeżeli zabawa suwakami to zabieg artystyczny to ok, ale jeżeli ma na celu podprowadzenie widza to wg mnie jest zbędna i tu się zastanawiamJa to troszeczkę odbieram tak, że autor musi mi podpowiedzieć
???? lepszej podpowiedzi nie znajduję. Ale mogę się mylić.
p.s
Łukasz G. bura nie wystarczy, myślę że samoubiczowanie było by na miejscu
-
Szanowny Krajmeslu (mam nadzieję że Twój nick odmieniłem poprawnie).
Zostałeś nie tylko poproszony do wypowiedzi, ale zaproszony do dyskusji :).
Myślę, że na własne życzenie padłem ofiarą braku precyzji w swojej wypowiedzi. Twój opis wydał mi się trafny i sam mam podobne zdanie, a w szczególności "dwa światy" i "ogólnie mało się sobą przejmują" moim zdaniem trafiają w punkt. Chciałem jedynie zauważyć różnicę pomiędzy odczuwaniem a opowiadaniem jakiejś historii na podstawie tychże odczuć.
"Ja to troszeczkę odbieram tak, że autor musi mi podpowiedzieć" jest wyrwane z kontekstu, ale powinienem napisać "autor uważa, że musi mi podpowiedzieć, bo sam mógłbym nie zauważyć"
Ps. Łukaszu, rozważ jeszcze włosiennicę :).
-
Nie chcę wyjść na chama chociaż na prostaka pewnie wyjdę ale skoro jest to publiczna dyskusja to się wypowiem. Kiedyś jako amator mocno udzielałem się na pewnym forum foto. Dało się tam zauważyć pewną prawidłowość, a mianowicie im większa ranga (rozpoznawalność/ranga/szacunek/cokolwiek) użytkownika tym większe gnioty przechodziły jako ochy i achy. A jak już było czarno białe to było boskie. Wystarczyło zrobić analogiem to użytkownik taki osiągał szczyt artyzmu.
Dlaczego o tym mówię? Bo mam wrażenie, że tutaj ta konkretna sytuacja pasuje do tego opisu. O ile masz moje absolutne uznanie jeśli chodzi o Twoje prace stolarskie, a nawet o zdjęcia ze wspólnych prac w warsztacie forumowego kolegi o tyle tutaj jest to DLA MNIE zwykły pstryk z dorobioną ideologią.
Należę do tych ludzi, którzy uważają, że sztuka tworzona tylko dla krytyków jest do bani. Zdjęcie może być ładne, poprawne technicznie ale jeśli ma iść za nim jakieś przesłanie to musi trafiać do szarego Kowalskiego. To tak jak z filmami oscarowymi. Wiele z nich są pod niebiosa chwalone przez Akademię a przeciętny zjadacz chleba nie jest w stanie tego przełknąć. Nie mówię oczywiście o Oscarach za efekty tylko np. za scenariusz.
Zabawa z suwakami to tylko (dla mnie) dodatkowe potwierdzenie powyższego.
Nie gniewaj się, nie chcę Cię obrazić. Wypowiadam tylko własne zdanie w tym temacie. Dodatkowo na uspokojenie dodam, że nie rozumiem większości współczesnych "dzieł" zaś niejeden dziecięcy rysunek przemawia do mnie bardziej niż wielomilionowe prace wielkich mistrzów.
Reasumując: mogę się mylić ale jestem na nie ;)
-
Kola masz rację. Nie zauważyłeś tylko, że tak to działa od wieków już. Widać taka natura człowieka i psychologia tłumu. Samo życie.
-
Nie gniewaj się, nie chcę Cię obrazić.
...ale weź się za stolarstwo... ;D
-
Nie ma co się napinać - to typowe zadanie intelektualne, na ćwiczenie umysłu, wyobraźni: widzisz zdjęcie, obrazek, stwórz ciekawą historię. Taką historię opowiedział Krajmesel, można opowiedzieć też kilka innych. Podobne zadania stawiano przed nami w szkole średniej, np. napiszcie krytyczną i pozytywną recenzję tej samej sztuki czy książki - rezultat zależy od wrażliwości, spostrzegawczości i wyobraźni. Włosiennica nie jest potrzebna ;)
-
Nie ma co się napinać
Zgadzam się!
Ale właściwie to.. kto tu się napina? :)
-
Łukaszu cóżeś ty uczynił
Odnoszę wrażenie że wyszedłem tu na jakiegoś znawcę czy inną Dziokonde, który celni wypowiada się w zakresie sztuki nie pojętej. Nie uważam się za znawcę sztuki lub filozofa. Napisałem co widzę na zdjęciu i tyle (może w trochę trywialny sposób). Nie jestem też fanem sztuki „dziwnej” pewnie dla tego że jej nie rozumie, nie muszę. Śmieszą mnie sytuacje typu- Armadius wymyśli sobie że w tym sezonie najlepiej nosić kapelusz z przytwierdzonym do niego gofrem z bitą śmietaną koniecznie o smaku orzechów nerkowca. To jakieś kasty w których fani zgadzają się we wspólnych zainteresowaniach, rozumiejąc się w pół słowa i dajmy na to inna kasta pt: Młodzieńcy z pod bloku, których jedyną pasją jest spuszczenie komuś wpi….lu, nigdy nie zobaczy tego w kapeluszu co widza fani Armadiusa. Chciałem powiedzieć tylko że każdy ma inny gust i nie zawsze to co jednym się podoba musi się podobać drugim.
Jeśli chodzi o zdjęcie to pewnie jest tak że z autorem należymy do jednej kasty ( chociaż gościa nigdy w życiu nie widziałem) i udało się odgadnąć „co autor miał na myśli”. Może nie powinienem się wypowiadać nie w swoim imieniu ale myślę że Łukasz G. wybaczy. Napisał że się uczy i postanowił sprawdzić czy to co on zobaczył na zdjęciu widzą też inni i jak duża może być kasta ( czy większość zobaczy to coś co zobaczył autor)
Jeśli ktoś poczuł się urażony moim wpisem to sory.
-
Dla mnie przekaz omawianego zdjęcia jest jasny: Zatrudnij się jako delivery man w Tesco to nie będziesz musiał bez sensu biegać po ulicach bo nabiegasz się z paczkami i jeszcze fajny dresik dostaniesz za darmo.
-
Dzięki wszystkim za komentarze - uważam takie rozważania za ciekawą grę i rozruszanie wyobraźni. Po prostu lubię przypatrywać się ludziom.
Stolarstwo powróci już niebawem - będzie nowy projekt - mam już pozwolenie od Che z Ishitani Furniture - czekałem ponad miesiąc ale się doczekałem. Oczywiście zaznaczyli, że mogę wykorzystać ich projekt tylko hobbystycznie :D
-
Skrzynia Wikingów. Okucia z Leroy Merlin. Taniocha - trochę postarzona. Na zdjęciu przed i po.
(http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/922/fo7BvW.jpg)
-
Łukasz gdybyś nie napisał że postarzane to powiedziałbym że to dwa inne modele.
Jak uzyskujesz kolor? Jakie odczynniki?
-
O - i o to chodziło. Najpierw kąpiel w occie - usunięcie tandetnego "mosiądzowania", potem młotki kowalskie, potem odtłuszczanie acetonem, potem grzanie palnikiem i nanoszenie oleju roślinnego - tutaj nie podam przepisu bo to kwestia prób i błędów, trzeba poeksperymentować samemu. Potem papier ścierny 600 i na koniec polerowanie wełną stalową. Dodatkowo dodaję drobne detale pilnikiem do ostrzenia pił. Efekt nie jest w 100% autentyczny - w sensie, ktoś obyty w temacie odróżni podróbkę od autentycznie kutych zawiasów ale lepszego sposobu na razie nie poznałem. No chyba, że w przyszłości będę miał warunki na zabawę w kowalstwo ;)
-
Mnie się podoba bardzo, będzie ogień jak zapodasz na skrzynię ;)
-
A może być samiczka kosa?
Ornitolog ze mnie żaden, tak patrzę i patrzę i ... nie widzę :/
Że tak nieśmiało zapytam, a po czym kolega poznał że to samiczka ;D ?
-
A miał być orzeł...
-
Koniec tego dobrego - pora na kolejny projekt ;) Wikingowie dopłynęli...
(http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/922/MY0RKt.jpg)
-
Dobra robota :)
-
Wygląda fantastycznie! Więcej zdjęć proszę, koniecznie ;)
-
Kolejny oryginalny projekt :)
-
Teraz wybieram się w stolarską podróż do Japonii. I nie jadę sam ;) Pora na nieco większy mebel...
-
No Panie, jest DOBRZE👍
-
Oryginał posiadał również zamek ze sprytnym mechanizmem - ci Wikingowie to były zmyślne chłopaki. Powoli kończę zapas gwoździ
(http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/923/ggGFGR.jpg)
-
Materiał na nowy projekt - próbka na strugnicy, reszta u Tomkaz - miał być jesion ale jak zobaczyłem TO...po prostu musiałem.
(http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/923/s1ZlBh.jpg)
Równolegle drugi temat - stolik dębowo - jakiś tam, jeszcze brak pomysłu na nogi. Na razie łatam blat krawatkami bo spękany.
(http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/923/uqtkqt.jpg)
(http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/924/6zDici.jpg)
-
Część pierwsza wyprawy do Japonii
-
Oryginał posiadał również zamek ze sprytnym mechanizmem - ci Wikingowie to były zmyślne chłopaki
Tutaj jest strona z podobną skrzynią: http://www.fjellborg.org/Lodin'sSeaChest.htm a tu zmyślne zamki: http://www.fjellborg.org/LodinsVikingLocks.htm
-
Patrząc na tę skrzynię z linku myślałem, że jest zrobiona z drewna czereśni ale twórca pisze że z czegoś innego co jest spokrewnione z topolą? W każdym razie napewno nie łatwo było to obrabiać. Spytajcie Tomka co myśli o zawiłym usłojeniu;-) Zaczynam tęsknić za sosną...
-
zrobiona z drewna czereśni ale twórca pisze że z czegoś innego co jest spokrewnione z topolą
Pewno osika .
co do czereśni
Od teraz lubię tylko czereśnie z ogonkami albo jako dżem :P
-
Mam jeszcze nagraną odpowiedź Tomka odnośnie obrzynania oflisów. Wrzucę do właściwego wątku...
-
Wróciłem na chwilę do tematu takiego stolika. Nogi będą ośmiokątne, zbieżne i przechodzące na wylot przez blat.
(http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/923/gDtU4D.jpg)
-
Łukaszu,
Czym smarujesz stopę struga (na filmie)?
W.
-
Szmata ciasno zwinięta wsadzona w puszkę i nasączona olejem technicznym. Ciężej to zgubić w strużynach niż świeczkę;-)
-
Myślałem, że to będzie szybciej szło ale nie ma, że boli. Najpierw zbieżność, potem osmioktyzacja a potem jeszcze struganie końcówki tą wielką temperówką - masakra. Nie wiem jak ja zrobię trzy pozostałe.
(http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/922/YyGhF0.jpg)
PS. 5m2 niebawem przenosi się na większy metraż - będzie nowa strugnica i narzędzia!
-
Wcale nie proste - dosłownie i w przenośni. Co prawda szlifowane na Tormeku ale nie szlifierka jest najważniejsza a uchwyt szlifierski który jest taki sam w innych podobnych szlifierkach (Triton na ten przykład). Podkradłem jednemu panu z Australii prosty patent na uzyskanie precyzyjnego łuku o dowolnym promieniu i od tej pory życie stało się lepsze;-)
(http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/923/2kUJ21.jpg)
-
No i że tak zapytam, czy gra warta świeczki? Mam taką ślifernię i mam też swoje zdanie na w/w temat. Czy aby błądzę??? ;) ;)
-
Jedno jest dla mnie pewne - Tormek reklamuje swoje szlifierki jako SYSTEM ostrzenia. W sensie - wg. Tormeka nie potrzeba nic więcej, wszystko na maszynie. Próbowałem używać tego śmiesznego skórzanego kółka ale to się nie sprawdza. Tormek (i inne, podobne) to po prostu szlifierka wolnoobrotowa. Do siekiery czy noża ok ale narzędzia stolarskie wymagają specjalnego traktowania. Wymagają kamieni i kropka. Tak więc szybkie wyprowadzenie fazy (do cienkich Stanlejowych noży nie warto nawet tego włączać) i reszta na kamieniach - do tego sprawdza się świetnie.
-
Podkradłem jednemu panu z Australii prosty patent na uzyskanie precyzyjnego łuku o dowolnym promieniu i od tej pory życie stało się lepsze;-)
KOmu gdzie co i jak ? link ?
-
KOmu gdzie co i jak ? link ?
z netu Magu, z netu, jak się chwalił to ma.
Jednym zdaniem to szkoda kasy na Tormek-a, jak ktoś ma szlifierkę ręczną i kamienie to ma wszystko.
-
No nie do końca - Tormek to bardzo dobra szlifierka. Jeżeli posiadasz narzędzia wykonane z "miękkich" stali to ok - same kamienie dają radę. Stale typu A2 to już inna historia. Im droższe narzędzia tym droższy system ostrzenia. Zdecydowanie nie żałuję zakupu - jedyne nieporozumienie to marketing Tormeka - jeżeli ktoś myśli, ze kupi np. T 7 i zaoszczędzi na kamieniach to się myli. Ale ja jestem świrem...mogę wygadywać głupoty;-)
-
jestem świrem
Mocne... jak ,,śpirytus"96% :P
Żeby wszyscy tak świrowali to było by git ;D ;)
-
mogę wygadywać głupoty;-)
a skąd w ogóle taki pomysł? Przyłączam się do mojego przedmówcyŻeby wszyscy tak świrowali to było by git ;D ;)
-
Czas na otwory pod nogi stołu. Najpierw ustalenie odpowiedniego kąta potem rozwiercanie odpowiednim narzędziem
(http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/924/0ejy5m.jpg)
Wszystko po to aby otrzymać otwór w formie stożka odpowiadającego kątem nodze
(http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/922/kAWHIZ.jpg)
Po wklejeniu nóg i zabiciu ich jaworowymi klinami stwierdziłem, że zrobiłem niezłego babola - pokażę później o co kaman.
-
Nie od tej strony co potrzeba nawierciłeś otwory ? :)
-
Aż takim matołkiem nie jestem;-)
(http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/923/8czLDt.jpg)
(http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/924/FzkbFo.jpg)
(http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/924/S0Awm9.jpg)
Muszę jeszcze pomyśleć czy to ostatecznie jest babol - wyjdzie w eksploatacji. Stolik ma trzy nogi :-\ takiego miałem pomysła jakiegoś...wywrotny jest. Zobaczymy ile razy kawę rozleję...
-
Pokaż cały blat to Ci potwierdzę czy jesteś czy nie ;D
Jeżeli robisz blat z trzema nogami to najlepiej jak by były one rozmieszczone na okręgu co 120 stopni i blat raczej zbliżony do kwadratu a nie prostokąta. Równomierne rozmieszczenie i podparcie masy powiększa stabilność układu.
-
No właśnie - teraz już wiem...blat jest prostokątny. Pewnie można wymyślić jakąś naciąganą historię, że dizajn i takie tam ale jedno jest pewne - stolik jest wywrotny. Poużywam i zobaczę jak bardzo to będzie przeszkadzać. Zawsze mogę skrócić blat i zrobić na czterech...ech.
-
Może zrób nogi pochylone pod katem, zbliżając ich punkt styku z podłożem do kwadratu/okręgu.
-
Już po ptokach. Stolik skończony - jedyna opcja to skrócenie blatu, dorobienie nogi i postawienie tego na czterech jak należy.
-
A nie możesz po prostu wywiercić od nowa otworu na nogę (w tym samym miejscu - 'wypychając' końcówkę obecnej)?
-
Szkoda , bo wyszedł nawet fajnie. Może po prostu trzeba całą aktywność w wykorzystaniu skupić na tej szerszej części.
-
Łukasz skróć od razu blat ,tak by miał dalej trzy nogi . Decha w całości będzie robiła figle , to na trzech nogach nie będzie się kiwał .
;D te " muszki" tak dałeś jak by ogon , wypadało by na początku ich dać jeszcze "drachytę"
-
Bo przecież latawiec jest ;)
-
Młody właśnie przewrócił stolik - po prostu oparł się ze strony z jedną nogą. Stolik z powrotem na warsztat. Mam już pomysł jak to naprawić;-)
-
Co to jest "drachyta" ?
-
Latawiec "po naszymu" :D
-
To się popisałem tym pytaniem. ;)
-
Myślałem o latawcu już dawno temu ale musiał bym w intarsję pójść - blat by był napaćkany. A poza tym nie umiem...i to jest chyba główny powód.
-
Ostatnia realizacja w 5m2. Orzechowe linijki z jaworowymi wstawkami.Dobrnąłem do końca...ogłaszam zamknięcie projektu pt. stolarnia 5m2.
(http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/923/pjXCmS.jpg)
-
A co dalej? Łukasz i Tomek w świecie wiórów? ;)
-
Teraz stolarnia 35 m2? :)
-
Powiedzmy 5m2+
-
Łukasz Tomek i ich domek?
-
Łukasz pracownie powiększył ,a ja zmniejszyłem. Teraz nie wiem ,czy na mnie spojrzy . ;D
-
Tomku jestem Twoim idolem od dawna a Ten nieopierzony kurczak jeszcze do Twych drzwi zapuka ;)
-
jestem Twoim idolem
Hahaha :) Dobre :)
-
Tomku jestem Twoim idolem od dawna
Kozio , raczej jesteś fanem Tomka , a nie idolem :)
-
Jak by tak było to bym tak napisał ;)
-
Kozio , to napisz z czego ten klasyk ;) ?
-
Z życia mój drogi, z życia....
-
Paranienormalni również użyli tego żartu dużo później niż funkcjonował na dzielni
-
Nieopieprzony kurczak powiadasz?
-
W Twoim przypadku to nieopierzony orzeł ;D
-
no i o'spam'owali wątek :)
-
nieopierzony orzeł
Jeden co skumał ;D
-
Łukasz jakie wymiary ma Twoja strugnica?
-
Za małe ;) ok. 1200x700x800? (dł x gł x wys) muszę zrobić większą
-
A można wiedzieć z czego zrobiona jest ta strugnica?
-
Świerkowa konstrukcja i bukowy blat. Strugnicę można złożyć do transportu i kilka razy była już rozkładana. Być może na Dremę będę składał ją po raz ostatni. Być może.
-
No i jej nie rozkładałem tylko przewiozłem w całości. Wtorek, środa i czwartek strugałem, gadałem i ogólnie udawałem, że się znam. Acha - widziałem Jarka:-) Zawitał też Tomekz i Vitter. Na spotkanie forum nie mogłem się wyrwać bo nie miałem z kim kramu zostawić:-(
(http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/924/mez8qx.jpg)
-
No , no ale piłki wszelakie miałeś solidnie przygotowane :) Ramowa "ULMIA" ( prawie nówka ) cięła jak w masełko. :D
-
Wiesz, że ja nie jestem do końca normalny ;D
-
Powiem tak :) Pierwsze spotkałem pasjonata , który wystrugane drewno na strugarce i wyszlifowane na szlifierce długotaśmowej , wkrecał w ławę stolarską i strugał ponownie :o ręcznymi strugami . Zostawiając na koniec worek mokrych wiórów. ;D ;D
-
Mokrych od mojego potu :-X
-
Sporo drzew padło w moim regionie od wichur. Lasy wyglądają koszmarnie. Trochę gruszy i kasztanowca udało się wydębić. Na łyżki będą...
(http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/924/4yFGcn.jpg)
-
Wróciłem wreszcie do tematu czereśniowej szafki RTV. Materiał zapracował trochę i konieczne było ponowne przestruganie. Nic nowego...
(http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/924/6Bbv72.jpg)
Jak widać korpus będzie łączony na wkręty i gumę do żucia;-)
(http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/924/rpA88u.jpg)
Dolna część korpusu do skrócenia...
(http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/924/hodFOP.jpg)
Przykładnica, świeżo naostrzony nóż spustnika dały radę
(http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/924/YnkF0s.jpg)
Idealnie w punkt
(http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/923/JDSAZf.jpg)
Wczepy w dolnej części korpusu są tylko dwa, tak więc normalna procedura
(http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/922/b7QUmt.jpg)
Znacznik, piła ręczna i wczepy wycięte
(http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/922/Xem9Dk.jpg)
Jeszcze tylko delikatne podebranie materiału dla wygodniejszego odznaczania gniazd
(http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/922/3gknIB.jpg)
Same gniazda to kooperacja frezarki i wyżłabiaka.
(http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/923/dTOvS1.jpg)
Korpus złożony...dół
(http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/923/Niz9Bt.jpg)
Bok...
(http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/924/3E9BVx.jpg)
CDN...
-
Pora na wewnętrzne elementy szafki. Bariery dolna i górna. Najpierw oczywiście struganie, wstępna maszynowa obróbka nie jest do zaakceptowania na tym etapie tak więc strugi w dłoń i fitnesu ciąg dalszy. Myślałem jak bez lemelownicy wykonać sensowne połączenia tych elementów. Postawiłem na tradycyjne czopy. Gniazda wybrałem frezarką bo to przy moim "parku maszynowym" najefektywniejszy sposób ich wykonania. Umieszczenie frezarki w stoliku być może pozwoliło by na wykonanie samych czopów ale wydaje mi się, że przy tak długich i wąskich elementach było by to trochę niewygodne. Szybciej piłą ręczną. Górna bariera wykonana analogicznie jak dolna. W następnej kolejności przegrody i szuflady. Albo może front? Się zobaczy...
(http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/923/8MD3ma.jpg)
(http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/924/ZPII8c.jpg)
(http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/923/1KK5qc.jpg)
(http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/924/oxhZis.jpg)
(http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/924/y1fkiq.jpg)
(http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/923/53bdlR.jpg)
-
Jakoś tak płynnie z bezprądowego warsztatu przeszedłeś do tej frezarki :) Zmiana na plus?
-
Ha! Będzie więcej elektronarzędzi bo wreszcie mam możliwość ich używania. Projekt 5m2 był 'unplugged" (o czym wspominałem), dla tego, że nie miałem możliwości używania elektronarzędzi. Po powiększeniu warsztatu to się zmieni bo i projekty będą inne. Ale to nie znaczy, że nie będę używał narzędzi ręcznych. Po prostu powoli zmierzam w trochę wygodniejsze klimaty stolarstwa "hybrydowego" czyli rozkosznego łączenia rożnych technik.
-
Jeśli ma się w głowie sporo projektów, a możliwość ich wykonania ogranicza czas... mnóstwo czasu potrzebnego na przygotowanie wszystkiego ręcznie, to powierzenie części prac maszynom i elektronarzędziom jest jak najbardziej wskazane. Ja tak to rozumiem i w pełni popieram.
-
O to to właśnie...czas. Ale i zdrowie :'( Mój prawy bark to ostatnio jedna wielka tragedia >:( Jest jeszcze jedna rzecz której wcześniej mogłem tylko pozazdrościć użytkownikom np. grubiarek i pilarek - świadomość, że jak spitolę jakiś element to mogę szybko przygotować nowy - bezcenne ;). Uważam natomiast, że każdy kto zaczyna zabawę ze stolarstwem powinien zacząć od narzędzi ręcznych i tak przez 2-3 lata w ogóle nie tykać maszyn. To cholernie uczy pokory.
-
masz racje kolego ,pamietam jak za mlodeko wierciłem wiertarka na korbke
-
To mi wychodzi jeszcze 2 lata bez maszyn. Ciągle wiercę na korbkę :)
-
I nigdy nie przestawaj! Korba to świetne narzędzie. Nie zamierzam rezygnować z żadnych ręcznych narzędzi. Zresztą ja jestem zbieraczem i to jest nieuleczalne.
-
Nie przestanę :) Też się rozwijam i przenoszę do większej piwniczki. Zmierzyłem i wyszło mi że będę miał prawie 3,5 m2. Szaleństwo :)
-
Nie sadzilem, ze tu znajde mniejsze warsztaty niz moj ;)
-
przepraszam, nie mogłem się powstrzymać...2,8 metra :)
-
A mi moja piwniczka ok 24m wydaje się mała :o
-
Oficjalnie obiecuje, ze juz nie bede narzekal na metraz Nory :)
-
....ale jakie tam ładne strugi w tej klitce :)
-
A gdzie Ty tam strugi widzisz ? :D
-
Kątnik Veritasa i płaszczyznowy Stanley'a ?
-
Dobrze było by jeszcze jakbyś swój poprzedni post uzupełnił o informację ,którego zdjęcia dotyczą Twoje słowa zachwytu. Z reguły postuje się "krok po kroku" w innym wypadku dobrze jest zrobić jakie odwołanie. ;)
-
przepraszam, nie mogłem się powstrzymać...2,8 metra :)
Chodziło mi o to zdjęcie
-
Strugałem kiedyś w salonie na podłodze (w mieszkaniu) zapierając deski o ścianę :D Trochę się zmieniło od tego czasu...
pytanie do kolegi trdm: skąd pomysł na kątnik Veritasa? Ten kątnik i gładzik to Twoje jedyne strugi?
-
wbrew pozorom to małe pomieszczenie jest dość wygodne, rzadko robię bardzo duże rzeczy. teraz po każde narzędzie mogę sięgnąć ręką.
nie...to nie są moje jedyne strugi :) taki wybór byłby bez sensu trochę moim zdaniem. mam jeszcze kilka sztuk. patrząc na Twoje zdjęcia Łukasz - powiedziałbym że mam podobne do Twoich + drewnianą ulmię która żelazo ma chyba zrobione z tytanu :) jak je ostrzę słychać tylko przekleństwa.
-
No to poka poka sowe 8)... tfu... strugi
-
W ramach resetu obmyślam jakiś stół. Jeszcze nie wiem jaki ale coś tam się już krystalizuje ;)
(http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/923/EM2191.jpg)
-
Kolego @Strużyn zwracam honor. Ślepy chyba byłem, jak przyjrzałem się lepiej zdjęciu to się dopatrzyłem.
A tak wracając do tematu narzędzi to uważam ,że jeśli ma się ku temu i możliwości i umiejętności powinno się próbować robić samemu narzędzia ręczne. Nic tak nie pomaga zrozumieć istotę działania i możliwości narzędzia jak samodzielne jego wykonanie. Oczywiście , zastrzegam się po raz wtóry , gdy tylko pozwalają na to możliwości i umiejętności. Z własnego doświadczenia wiem ,że decydują możliwości - cóż z tego ,że duch chyży kiedy ciało wątłe - czytaj brak możliwości.
-
Ale zajebiste usłojenie na tym zdjęciu , muszę je zapisać do fapfolderu ;D
-
zajebiste usłojenie
Jak myśli me...
po wrzuceniu linka na sb,przez kolegów
Qiub&Orb :P
-
piękny blat będzie :) kiedyś się w końcu muszę nauczyć ręcznym strugiem pracować bo nie wyobrażam sobie elektrycznie taki materiał obrabiać :)
-
Zaczęło się - kto nigdy nie jadł niech żałuje, u nas Świętego Marcina za pasem.
(http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/923/h4zGZf.jpg)
-
Już ci zazdroszczę, rogale są wspaniałe.
Zdrowie Marcina !!!
-
Smacznego mi kurier też przywiózł paczuszkę z rogalami. Faktycznie dobry rogal nie jest zły :P
-
Zabrałem się za front. Dwa elementy połączone ze sobą szpongami i wpustkami. Jest jednak mały problem. Materiał zapracował po długości - wszystko wygięło się w łódkę. Myślę co z tym zrobić?
(http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/924/toANhH.jpg)
Odzyskałem również trochę mahoniu ze starego stolika brydżowego z lat 50-tych. Piękne drewno. Do czegoś się wykorzysta 8)
(http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/924/Bzjqsa.jpg)
(http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/923/QmTsO5.jpg)
Kilkudziesięcioletnie DOMINO?
(http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/924/NICNZy.jpg)
A jednak nie - wyfrezowane w całości. Stolik był bardzo solidnie zbudowany - połączenia płetwowe, czopy. Pełna kultura.
(http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/924/g8j3aE.jpg)
Pozdrawiam
-
No to poka poka sowe 8)... tfu... strugi
tak na szybko, żeby nie zaśmiecać Ci wątku, mam nadzieje że wszystko widać, gdzieś w szufladzie mam jeszcze jeden równiak i drewniany kątnik.
-
Piękny zestaw. Z któregoś jesteś szczególnie zadowolony i byś polecał ? Mam nadzieję, żę w odpowiedzi nie napiszesz, że wszystkie polecasz ;)...to by człowieka zrujnowało.
-
jack plane, można nim robić prawie wszystko przy odrobinie wprawy. prócz tego - żona kupiła mi go na urodziny (musi być najlepszy)
-
Ładna kolekcja - musisz im teraz zbudować odpowiednią szafkę. Te nowe Stanleye wyglądają bardzo pysznie - miałem przez chwilę do czynienia z kilkoma sztukami i sprawiają wrażenie dobrych narzędzi. Strugałem też nowymi Kuntzami - też niczego sobie.
-
są bardzo dobre, dobre noże, niestety dość ciężkie do naostrzenia. i oba kosztują tyle co jeden veritas.
"kuca" widziałem tylko na zdjęciach, w moim mieście strugi to są tylko w obi :) lub na zamówienie w zaprzyjaźnionym sklepie narzędziowym.
-
Dla tego posiadam szlifierkę. I ostrzenie stało sie bardziej przyjemne.
-
wiem ze posiadasz, zazdroszczę, tej frezarki również zazdroszczę :)
-
Bardziej porąbanej skrzynki to żem jeszcze nie zrobił;-)
(https://imagizer.imageshack.com/v2/640x480q90/924/LoCJVY.jpg)
-
Powiem niezłe cacko , ale ja się pytań gdzie więcej zdjęć ;D
-
Cierpliwości. Zostało jeszcze trochę roboty:
- sklejenie korpusu bo na razie trzyma się tylko na połączeniach
- podstawa/cokół
- 4 szufladki
- podnośniki i zawiasy - Specu podszepnął ciekawe rozwiązanie (i nie chodzi o Bluma)
- wykończenie
będzie więc jeszcze okazja na zdjęcia;-)
-
Będę budował stolik. Sosnowy z blatem jesionowym albo dębowym. Sosna malowana. W wersji prostej - bez szuflady i z opcją "na wypasie" czyli z szufladą. Całość będzie wykonana zgodnie z całą wiedzą na temat tradycyjnego stolarstwa jaką aktualnie posiadam czyli połączenia gniazdowe, odpowiedni dobór tarcicy w zależności od elementu mebla, wymiarowanie i wykończenie. To będzie fotorelacja z budowy prototypu. I teraz założenia co do narzędzi:
- 1 strug (w wersji bez szuflady, do wersji z szufladą będzie potrzebny wpustnik)
- piły i dłuta marketowe
- żadnych starych narzędzi - wszystko dostępne dla normalnego zjadacza chleba
- 1 ścisk
- żadnych Shaptonów, kamieni wodncych, diamentów i Tormeków - 1 kamień olejowy
Zacząłem już kompletować narzędzia. Pomijając oczywiście wkrętarkę (byle jaką, może być najtańsza wiertarka) najdroższym jednostkowo narzędziem będzie oczywiście strug. Bez zastanowienia wybrałem równiak Stanleya z dodatkowym nożem. Dłuta Irwina - 2 szt.
(https://imagizer.imageshack.com/v2/640x480q90/922/Cb2D7M.jpg)
Porównałem nowego Stanleya (najtańsza wersja z rączkami z tworzywa) z moim starym (ok. 50-cio letnim) - nie ma większej różnicy.
Nic nie równałem, nie szlifowałem stopy, po wyciągnięciu z pudełka obejrzałem i zająłem się przygotowaniem noża i odchylaka. Wszystko na kamieniu olejowym Nortona (ok. 80 zł) - to zajęło ok 30 min. Jeden nóż zaostrzony w większy łuk drugi zostawiam na póżniej - przygotuję go trochę inaczej - tak jak do gładzika.
(https://imagizer.imageshack.com/v2/640x480q90/922/SbWfik.jpg)
Po 30 minutach strugałem dębinę we wszystkich płaszczyznach - wzdłuż
(https://imagizer.imageshack.com/v2/640x480q90/922/dy0pBk.jpg)
Oraz od czoła
(https://imagizer.imageshack.com/v2/640x480q90/923/1FJhvv.jpg)
(https://imagizer.imageshack.com/v2/640x480q90/924/33xpic.jpg)
Na temat dłut Irwina mogę tylko powiedzieć, że są świetne - i wcale nie jestem zaskoczony. Irwin wykupił firmę Marples (legendarna brytyjska marka) a te konkretnie wyglądają na kontynuację świetnej serii Splitproof. Wspaniale współpracują z kamieniem olejowym Nortona - są bardziej miękkie od np. Narexów co niekoniecznie jest wadą. Pobijane nylonowym pobijakiem bardzo fajnie przekazują energię. Np. Narexy są "głuche". Czuć, że dużo energii pochłaniają rączki. Jedyny problem dostrzegam w piłach. Jeszcze nie wybrałem konkretnych modeli ale moje Lerua Merlę jest dość dobrze zaopatrzone.
PS. Nikt mnie nie sponsoruje, nie mam zamiaru się popisywać. Chodzi tylko o rzemiosło, bez romantycznej otoczki. Budujemy stół bez żadnej ściemy ale i bez żadnych skrótów. Krok po kroku. Dobry pomysł?
-
Śledzę!
-
Pomysł dobry ;)
-
Też śledzę.
Szkoda, że mam daleko do Poznania, bo bym może warsztat pozamiatał i przy okazji popatrzył z bliska.
-
Fap Fap fap zdjęcia
Fap Fap fap fajny wątek
Fap Fap fap prawdziwe stolarstwo
Fap Fap fap narzędzia ręczne
Fap Fap fap jaram się jak żywa ścięta choinka po 2 tygodniach stania w domu
Fap Fap fap Więcej zdjęć WINCEJ ;D
Pomysł zarąbisty ;D
Może jakiś plan wstępny jak to będzie wyglądało jeśli można prosić
-
Fotorelacja będzie dotyczyła budowy prototypu i będzie trochę takim poligonem doświadczalnym. Głownie chodzi o dobór narzędzi. Lepszą formą jest video - będzie później z większą ilością szczegółów.
-
MChObi - to będzie wariacja na temat tego stolika. Wersja z szufladą będzie nieco inna - tutaj prowadnice stwarzały mi pewne problemy. Wykonamy sprytniejszą wersję - nieco mniej pracochłonną. Zastosujemy również sposób na obejście półkrytych jaskółek - będą wyglądały jak półkryte. Jest ok?
(https://imagizer.imageshack.com/v2/640x480q90/921/IQNwvV.jpg)
-
może coś w ten deseń?
https://www.theenglishwoodworkerjournal.com/build-hall-table/
tam jest właśnie prościej rozwiązana szuflada, są tylko dolne prowadnice a funkcję górnych prowadnic pełni blat
-
Myślałem właśnie o tej wersji. W konstrukcji z mojego zdjęcia trzeba stosować dolne i górne prowadnice. To trochę upierdliwe. Wykonywałem kiedyś szufladę do stolika z takim wykorzystaniem blatu - mega proste rozwiązanie.
-
Będę śledził bo sam też się przymierzam do takiej realizacji.
-
Zastosujemy również sposób na obejście półkrytych jaskółek - będą wyglądały jak półkryte.
Czyżby wykonanie zwykłych i naklejenie od przodu cienkiej deseczki? Widziałem chyba u Wandela kiedyś taki patent.
-
Super! Będę śledził z zaciekawieniem :)
-
Ja uważam że bez co najmniej FESTOOL- nie wykonalne. Panie Łukaszu polkryte jaskółki Irwinami? ...profanacja. I z tym Nortonem to chyba psikus.
Mimo wszystko będę śledził.
-
Ja uważam że bez co najmniej FESTOOL- nie wykonalne.
Wykonalne i zdziwisz sie jak Łukasz sprytnie to zrobi. :)
Więźniowie za pomocą tylko łyżeczki potrafili zrobić wyjście w ścianie i opuścić lokal ;)
-
Następny w kolejce do podglądania
Oft: Posiadam jedno dłuto Irwina tylko 4mm ale też jestem zadowolony.
-
Krajmesel - a kto powiedział, że nie będzie festoola - spójrz na ołówek na pierwszym zdjęciu. Wielki Zielony Brat czuwa...
-
Super temat się zapowiada :D
wszytskie narzędzia mam
z tym ze "stanleja" i dłuta mam z auchana :D
-
Kilka narzędzi zrobimy po drodze we własnym zakresie - na pewno znacznik i linijki. W tym tygodniu jadę po materiał bo nie mam sosny ;-) Cała fotorelacja będzie w nowym wątku poświęconym tyko dla tego małego projektu.
-
Ostatnie uaktualnienie w tym wątku. Mam już materiał - jak zwykle Mabor w Swarzędzu nie zawiódł. Świetna sosna - czysta i w dobrych grubościach oraz jesion na blat. Materiał na kilka stolików...
(https://imagizer.imageshack.com/v2/640x480q90/923/50pvE0.jpg)
-
Wszelkie prace stolarskie wstrzymane - trwa remont pomieszczeń nowej pracowni. Opowiem trochę o miejscu w którym stacjonujemy - cały budynek należy do lecznicy dla zwierząt a w miejscu które urządzamy na nasze potrzeby była...obora :o Stąd nazwa pracowni - "O'BORZE" ;) Budynek jest leciwy i klimatyczny. Krów już dawno nie ma ale próbujemy temu miejscu przywrócić trochę "oborzanych" klimatów. Ceglane ściany, wszystkie oryginalne elementy wyposażenia staramy się uratować w miarę potrzeby - o ile mają klimat oczywiście.
(https://imagizer.imageshack.com/v2/640x480q90/923/LBbsm9.jpg)
W tym pomieszczeniu będzie pracownia mojej żony - Małgorzaty. Małgorzata piecze pierniczki ozdobne i możecie znaleźć ją tutaj https://www.facebook.com/GosiaGiergasz/ (https://www.facebook.com/GosiaGiergasz/) - prośba do prawdziwych facetów (wszystkich na tym forum) - nie klikajcie w linka bo ilość słodyczy jest powalająca...kwiatuszki, króliczki i serduszka...a gdzie siekiery, noże i silniki V8 ja się pytam? Muszę poważnie porozmawiać z żoną...
Oprócz pracowni Małgorzaty będzie to pomieszczenie spotkań przy stole (którego jeszcze nie zrobiłem).
(https://imagizer.imageshack.com/v2/640x480q90/924/fOWlEV.jpg)
Będą ceglane klimaty...
(https://imagizer.imageshack.com/v2/640x480q90/924/g6iLdS.jpg)
Jutro zaczynamy prace nad instalacją el. - wszystko czarnymi przewodami natynkowo - jak w prawdziwej oborze!
A to moje największe odkrycie - stary, żeliwny grzejnik pokryty wieloma warstwami farby olejnej - opukany, oczyszczony i odpowiednio postarzony w stylu 5m2 ;-)
(https://imagizer.imageshack.com/v2/640x480q90/924/UWdQCO.jpg)
(https://imagizer.imageshack.com/v2/640x480q90/923/XRefcz.jpg)
Śliczny stary mosiądz. Będzie ozdobą na tle białych ścian.
Pod sufitem biegnie plątanina starej instalacji wentylacyjne - uroczej. Będzie pomalowana na czarny mat i będzie genialna. Każdego wieczoru nie mogę się doczekać następnego dnia - będzie też kącik dla dzieciaków - co by miały gdzie lekcje odrabiać jak rodzice będą pracować. Snujemy wiele planów na przyszłość - być może jakieś mikrowarsztaty albo spotkania. Chcemy też aby było to miejsce w którym będzie można nagrywać materiały video. Moja osobista pracownia i tak już się powoli zamienia w studio fotograficzne - jakoś tak wyszło...a najlepsze jest, że mieszkamy dosłownie "przez drogę". Nawet tramwaje mamy.
-
Piękne miejsce, i faktycznie bardzo klimatyczne :D
Czekam na dalsze zdjęcia z postępów prac :)
-
Łukasz nie wiem jak to się stało, ale dopiero niedawno odkopałem ten wątek..
Kilka dni zajęło mi jego przeczytanie w całości ale już jestem na bieżąco z Twoimi projektami.
Czekam na kolejne wpisy z niecierpliwością ;)
-
Na bloga wrzucam przepis na klej glutynowy który pozostaje płynny po ostygnięciu - zamiennik drogiego (ale świetnego) Titebonda. Nie jest lepszy ale zdecydowanie tańszy!
(https://imagizer.imageshack.com/v2/640x480q90/923/Dep4Fy.jpg)
tutaj link https://stolarnia5m2.wordpress.com (https://stolarnia5m2.wordpress.com)
PS. Nie powielałem tekstów - pisanie dłuższych tekstów na wordpressie jest o wiele wygodniejsze i lepiej wygląda.
-
Witajcie!
Właśnie rozpoczynam nową miniserię - będzie o tym jak przywrócić do świata żywych stary drewniany strug - spustnik konkretnie...
(https://imagizer.imageshack.com/v2/640x480q90/924/GGkpfD.jpg)
Wiele osób posiada różnego rodzaju drewniane strugi, w różnych stanach - od kompletnych ogryzków po w pełni funkcjonalne narzędzia. Mam zamiar podszepnąć jak można takiego "drewaniaka" zdiagnozować, wyleczyć i co najważniejsze - jak używać. Chcę przybliżyć techniki pracy takim narzędziem - do czego je używać, jak prowadzić itp. Całe artykuły będą się pojawiały na blogu - https://stolarnia5m2.wordpress.com (https://stolarnia5m2.wordpress.com)
W wątku na forum DiD będę dawał znać o aktualizacjach - oczywiście jeżeli chcecie coś podpowiedzieć to zapraszam. Cała miniseria o drewnianym spustniku będzie wstępem do większej realizacji wykonanej TYLKO drewnianymi i strugami. Jeszcze nie wiem co zbuduję ale coś się wymyśli ;)
-
Powodzenia

[regulamin!!!]
-
Dzięki p.Karwacki...
Nowy odcinek miniserii na blogu https://stolarnia5m2.wordpress.com/2018/03/16/rubanek-naprawa-drewnianego-struga-noz-i-odchylak/ (https://stolarnia5m2.wordpress.com/2018/03/16/rubanek-naprawa-drewnianego-struga-noz-i-odchylak/)
Na pierwszy ogień nóż i odchylak. Ameryki nie odkrywam ale może komuś przyda się opis całego procesu przygotowania noża/odchylaka do pracy.
(https://imagizer.imageshack.com/v2/640x480q90/922/onASoC.jpg)
(https://imagizer.imageshack.com/v2/640x480q90/922/Q8vnN3.jpg)
(https://imagizer.imageshack.com/v2/640x480q90/923/ixcbgR.jpg)
PS. Nadal używam taniego Nortona. Ludzie! Odbiło chłopu na starość!!!
-
Wrzucam sprawdzony sposób na skuteczne zastąpienie tylnego zacisku w strugnicy. Dla mnie to zawsze był problem - teraz już nie jest ;-) Wykorzystałem stary imak który trochę przerobiłem na swoje potrzeby.
(https://imagizer.imageshack.com/v2/640x480q90/924/KrnR8S.jpg)
Po delikatnych przeróbkach...
(https://imagizer.imageshack.com/v2/640x480q90/922/O5NBMn.jpg)
A tak to działa:
Od przodu...
(https://imagizer.imageshack.com/v2/640x480q90/924/18IzzQ.jpg)
Ze zwykłego imaka zrobiłem imak zaczepowy który wgryza się ząbkami w sztorc obrabianego materiału - już to daje niezłe efekty, szczególnie w trakcie strugania wzdłuż kiedy przy powrotnym ruchu struga materiał miał tendencje do cofania się wraz ze strugiem (kto struga ten wie ;-)). Teraz nie ma.
Ale to nie wszystko:
Od tyłu...
(https://imagizer.imageshack.com/v2/640x480q90/922/Us8nL6.jpg)
Zwykła deseczka z wyciętym "ząbkiem" i dociśnięta do strugnicy holdfastem
(https://imagizer.imageshack.com/v2/640x480q90/923/ntQPlA.jpg)
Można strugać do upadłego - im mocniej naciskamy na strug tym pewniej materiał siedzi na strugnicy. Jednocześnie łatwo wyciągnąć obrabiany materiał i np. przełożyć na drugą stronę.
Wrzucam też zdjęcie dla wielbicieli sosny (takich jak ja).
(https://imagizer.imageshack.com/v2/640x480q90/922/dyXBOW.jpg)
Miłego wieczoru...
PS1. Chętnie wdam się w dyskusję na temat odcisków ząbków na sztorcach obrabianego materiału 8)
PS2. Oczywiście znajdziecie rozwiązanie tego typu w internetach. Np. R.Maguire pokazywał to kiedyś na YT.
-
grubsza deseczka z wycięciem jak na drugim zdjęciu ( tylko wycięcie w bardziej ostry kąt ) zamontowana na przodzie strugnicy spełni podobne zadanie .
Można wtedy wkładać różnej szerokości materiał ,na którego napierając on będzie się mocniej zaciskał :)
w mojej strugnicy mam podobny imak jak Ty zrobiłeś ,z tym że ma jak by od frontu dwa kolce , do wbicia ich w sztorc.
-
Ooo...nie widziałem. A się rozglądałem ;) Musisz mi przy najbliższej okazji pokazać!
-
Ze względu na migrację forum na nowy serwer mam lekkie opóźnienie z realizacją przywracania drewnianego spustnika do życia - w stosunku do bloga. Strug już działa i o efektach można poczytać j.w. Link w stopce. A teraz dosyć prywaty. Wrzucam kolejny etap...
(https://imagizer.imageshack.com/v2/640x480q90/924/zg46Nn.jpg)
Pochwyt puścił po wykręceniu wkrętu. Był wklejony na ciepły klej.
(https://imagizer.imageshack.com/v2/640x480q90/923/TLNGHJ.jpg)
Gniazdo najpierw było wybrane świdrem co widać na zdjęciu.
(https://imagizer.imageshack.com/v2/640x480q90/924/NIf0JV.jpg)
Tego typu klej wystarczy zwilżyć gorącą wodą aby usunąć zaschnięte, stare warstwy.
(https://imagizer.imageshack.com/v2/640x480q90/922/f9HMld.jpg)
Teraz wyrównanie łożyska noża - to bardzo istotne ze względu na późniejszą łatwość regulacji. Pasek kalki technicznej i płaska deseczka o szerokości łożyska - no może ciut węższa. Ważne żeby była płaska.
(https://imagizer.imageshack.com/v2/640x480q90/924/Nx5zue.jpg)
Umieszczam pasek na swoim miejscu.
(https://imagizer.imageshack.com/v2/640x480q90/922/c5Qnbz.jpg)
Lewą ręką dociskam deseczkę a prawą delikatnie ale stanowczo wyciągam pasek kalki.
(https://imagizer.imageshack.com/v2/640x480q90/924/tC47ZA.jpg)
Odznaczam w ten sposób wszystkie "górki" na łożysku. Teraz wystarczy usuwać niebieskie plamki.
(https://imagizer.imageshack.com/v2/640x480q90/923/CmtMcH.jpg)
(https://imagizer.imageshack.com/v2/640x480q90/924/T4z8FA.jpg)
Takimi narzędziami - skrobak wykonany z dłuta oraz pilniki.
(https://imagizer.imageshack.com/v2/640x480q90/923/PZ0R1i.jpg)
Teraz wklejam pochwyt - oczywiście na świeży klej glutynowy.
(https://imagizer.imageshack.com/v2/640x480q90/923/KR1fbq.jpg)
Teraz kolejny istotny element - odbojnik. Stary jest zużyty. Jest jak gąbka i nie działa tak jak powinien.
(https://imagizer.imageshack.com/v2/640x480q90/922/JWshOZ.jpg)
Po usunięciu starego.
(https://imagizer.imageshack.com/v2/640x480q90/922/uHPAzT.jpg)
Po wklejeniu nowego.
W dalszej kolejności zmniejszenie szczeliny noża i ogólna kosmetyka. Klin jest w porządku - nie musze wykonywać nowego.
Pozdrawiam
-
Obiecane - dotrzymane. Wysmażyłem video na zakończenie tematu Rubanka. Niektóre rzeczy łatwiej pokazać niż opisać. Miłego oglądania...
-
Jeżeli kiedyś komuś będę potrzebował wytłumaczyć czym jest pasja , to jest to wątek którym można to
zrobić bez zbędnych słów. Pozdrawiam i podziwiam wiedzę i pracę o ile to już nie jest sztuka. :)
-
My tutaj w Poznaniu nie używamy słowa "pasja". Używamy słowa "praca". I to kuźwa ciężka ;-) Nie sądziłem, że kręcenie video to taka harówka...i trochę inaczej miałem ten film w głowie ułożony. No cóż - tylko podziwiać Jarka za taką aktywność ;-) Dzięki serdeczne za miłe słowa - przydadzą się!
-
W moim przekonaniu jedno drugiego nie wyklucza. Można odwalić robotę i można ją wykonać i przedstawić
jak wyżej , czyli tak że chce się na nią patrzeć i prosi o więcej. :) Ale jako leszczyniak wydaje mi się , że wiem
co miałeś na myśli z naciskiem na wydaje mi się. ;D
-
Oooo - jutro będę w Lesznie! Jadę na żużel :D
-
A ja mam niestety pracę do wykonania i to kuźwa ciężką ;D Miłego wdychania metanolu ;D Po wczorajszym
meczu Lecha mam dosyć sportu na ten tydzień :'(
-
i to kuźwa ciężką
- hahaha - mistrzowska piłka ;)
Po wczorajszym
meczu Lecha mam dosyć sportu na ten tydzień
- na szczęście nie mam już canal+ , zresztą z pracowni mam rzut beretem na stadion...
-
Łukaszu - jestem pełen podziwu nad tym co robisz :), oraz wiedzy jaką przekazujesz . To są szczególiki praktyczne , które nie zawsze są widziane przez ogół ,a Ty je dostrzegasz i jeszcze się nimi dzielisz.
Dodam od siebie - gdzieś na forum napisałem ,że jeden guru stolarstwa na zachodzie , źle posługuje się spustem. Obserwując Twoją nim pracę ,potwierdziłeś moją teorię.
Otóż , dotyczy to sposobu powrotu struga , po prze struganiu elementu. Uważam ,że strug należy ciągnąć po materiale kantując go na jedną stronę, a nie podnosić go do góry i przenosić górą do miejsca rozpoczęcia strugania.
Co do kładzenia lewej ręki na strugu , to jest jeszcze jeden sposób , by dłoń była nie położona na strugu płasko , ale obrócona tak :by kciuk i palec wskazujący obłapywały korpus i były skierowane w stronę noża.
Pozdrawiam
-
że jeden guru stolarstwa na zachodzie
- chyba wiem kogo masz na myśli ;-) Odnośnie posługiwania się narzędziami - mój Staruszek nauczył mnie jak efektywnie kopać szpadlem :o Wszystko jest kwestią koordynacji ale i myślenia - oszczędność ruchów, minimalizm. Tu chodzi o kalorie - im mniej energii zużywasz tym więcej możesz zrobić. Ale Tobie to tego nie trzeba tłumaczyć ;D
-
A czy możecie to zademonstrować na jakimś filmie?
-
Tu chodzi o kalorie
Znaczy,,zrobić a nie narobić''
Dlatego jestem jaki jestem ::) :P ;D
No tak... nie ma się z czego śmiać ::) :'(
-
Jak kopać szpadlem? ;D Spoko. Da się zrobić!
-
Ty pewnie i szpadlem deski obrobisz :)
-
Desek może nie ale pnie szpadlem korowałem...
-
Też tak robiłem 5 m 3 :)
-
Jak kopać szpadlem? ;D Spoko. Da się zrobić!
Ja z chęcią bym popatrzył :)
-
Hej
Łukasz szacun po całości :D
"Stolarze uczcie się"
P.S.
Portki zmień, kieszeń na kondony nie pasuje ;) do takiej roboty ;D
-
Trzymam tam zapasowe karty SD, tak że tego...
-
Przedpremierowo na forum ;-)
-
Łukaszu, bombowo :)
pasja w oczach i łapach :)
ale...
Jeśli mogę jednak dorzucić 3 słowa... nie odnoście strony merytorycznej, ale nagrywania...
obejrzyj proszę dwie pierwsze minuty i powiedz mi do kogo ty mówisz ? :)
Dawno, dawno temu, jeszcze za czasów ogólniaka, byłem na warsztatach związanych z telewizją... we łbie mi utknęło mi jedno, przy tego typy wypowiedziach - mówimy do widza! Nie do podglądu, nie do pani czy też pana prowadzącego...
Mieliśmy nawet strzałka zaznaczone gdzie się potrzeć! :)
nagraj sobie jeszcze raz fragment ale mów do (oka) kamery - po prostu przećwicz w które miejsce masz się patrzyć...
ps. lektor jest wyjeb...ty
t.
-
i wrzucaj link do następnego materiału, skoro go zapowiadasz :)
-
zamator - wiesz co? Możesz mieć rację ;)
-
mogę... :)
cieszę się ze mogę pomóc... to teraz czekam na FILMY!!!!
-
Filmy będą - to niesamowita frajda uczyć się w ten sposób. To cała nowa dziedzina która jest dla mnie nowa ale ma ogromne możliwości. Walczę jeszcze z materią. To co masz w głowie (sam czasami nie wiem co to jest) to jedno a technicznie uzyskanie tej wizji to zupełnie co innego. Słusznie zwróciłeś uwagę na mój błąd - patrzyłem w odchylany ekran aparatu :-[ Ale nie z próżności! Przy małej głębi ostrości i braku autofocusa musiałem stale kontrolować czy moja twarz jest ostra. Zresztą ujęcia z "dalekiego" planu są kompletnie "mydlane". Nauka, nauka, nauka! Ale robię postępy. Dzięki za konstruktywną krytykę. Przyznaję Ci order z kartofla 8)
-
jak z kartofla to proszę frytke... mozesz kecziapem pomaziać :)
-
Może nie mebel ale czy ktoś jeszcze ją pamięta? Wygląda bosko - tak jak by czekała aż pstryknę jej fotkę...
(https://imagizer.imageshack.com/v2/640x480q90/923/Y5STK9.jpg)
-
Unikat w obecnych czasach. Strapienie w minionych ;D
-
tak jak by czekała aż pstryknę jej fotkę...
ciekawe czy ona jest po jabłkach czy gruszkach?
-
O właśnie - bo głównym tematem jest oczywiście skrzynka. Ten wrak w tle jest nieistotny ;-)
-
tak jak by czekała aż pstryknę jej fotkę...
ciekawe czy ona jest po jabłkach czy gruszkach?
Myślisz o klockach hamulcowych?
-
Przypatrz się dokładnie co widzisz na zdjęciu :)
-
Szanowni koledzy przecież wyraźnie widać owocówkę śliwkóweczkę na lewym górnym rogu skrzynki. ???
To dobitnie sugeruje że jest ona po śliwkach 8)
No naprawdę, jak mogliście to przeoczyć? ???
-
I więcej już na ten temat nie będę ględził ;)
-
Fajnie to wszystko zaprezentowałeś , z przyjemnością się Ciebie ogląda ,końcówka znakomita ;D ;D
-
,końcówka znakomita
- papier był cienki jak bibuła...przy edycji pękałem ze śmiechu - taką miałem zdziwioną gębę ;)
-
min 8*50 ostrzymy wypukle ,ma to głęboki sens i się sprawdza.
Możesz rozwinąć to teorię - dlaczego?
-
Tomek - przy najbliższej okazji pokażę ci coś ciekawego odnośnie "wypukłej" grani noża. To po prostu trza zobaczyć bo ciężko wytłumaczyć...
-
Łukasz, ja od majówki, raz w tygodniu tu zaglądam, żeby zobaczyć to czego nie da się wytłumaczyć. Ale ja cierpliwy z natury jestem.
-
Mnie nie pokazał i cisza będzie długa.