Forum stolarskie Domidrewno.pl
Forum Domidrewno => Hyde Park Domidrewno => Wątek zaczęty przez: sebacmielow w 16 Maja 2016, 23:26:16 czas Polski
-
A więc minął miesiąc od zdarzenia jakie mnie spotkało
http://www.straz.kielce.pl/12,none,4132,Pożar%20poddasza%20w%20domu%20jednorodzinnym
Przyczyną tego było zwarcie w instalacji doprowadzającej energię do mieszkania.
I na razie co udało mi się zrobić to nowy dach i częściowo jeden pokoik. Do zrobienia jeszcze mnóstwo bo co nie spłonęło zostało zalane.
Ale co najważniejsze chciałbym podziękować wszystkim którzy wspierali nas w tym trudnym momencie , a więc serdecznie dziękuję.
-
Kurde teraz sie dowiedzialem, masakra po prostu. Dobrze ze nikomu nic sie nie stalo.
Ze zdarzen "losowych" to wlasnie pozaru najbardziej sie zawsze obawialem bo dosc ze moze miec rozne podloza to ciezko z nim walcz i glupio sie przyznac ale przez nie uwage i glupote juz bym raz spalil dom i warsztat:-[ Powodzenia w dalszych pracach
-
No dobrze, dzięki żonie przebudził ją zapach dymu bo mogłoby to się gorzej skończyć
-
Wyrazy współczucia :/ Co przypomina mi,zebym w końcu uruchomił czujki dymu.
-
Współczuję, ja też przeżyłem pożar, u teściów spłoneło całe drewniane mieszkanie, zostali z tym co na sobie mieli bo udało im się uciec. Też przyczyną była instalacja elektryczna. Nie wiem dlaczego ale od zawsze miałem awersję jak widziałem poskręcane i nie uporządkowane kable elektryczne.
-
No to nie ciekawie... Co do instalacji elektrycznej to już od kilku "fachowców" którzy zajmują się budowlanką słyszałem, że najlepiej łączy sie przewody na skrętkę-pewne połączenie. Aż się we mnie gotuje jak słyszę takie głupoty, kiedyś pracowałem jako elektryk samochodowy i z doświadczenia wiem, iż najlepsze połączenie to lutowanie- oczywiście w domowej instalacji wystarczy porządnie skręcić śrubami. Teraz są instalacje miedziane więc spoko ale kiedyś aluminiowe to był problem bo aluminium "pływa" i często się luzowały nawet przy mocnym skręceniu śrubami.
-
U mnie co dziwne zwarcie powstało na doprowadzeniu do licznika, dwa przewody miedź 6mm2 w rurce niestety ta przechodziła przez poddasze.
Też teraz myślę nad czujnikiem tylko jaki? Zasilany z sieci w moim przypadku nie sprawdził by się, przewody się upaliły i brak zasilania, a z bateriami różnie bywa.
-
Przewód przechodzący w peszlu zapalił Ci dom ? To musiało być niezłe badziewie. Aż rozpalę ognisko i zobaczę jak zachowa się mój peszel.
Co do czujników to chyba najlepszym rozwiązaniem są czujniki połaczone z centralką alarmową z połaczeniem radiowym do jakiegoś centrum powiadamiania. Taka centralka ma swoje zasilanie, jak bateria nie działa to tez jesteś informowany o tym. W przypadku uruchomienia czujki dymu podaje sygnał "pożar" do centrum natychmiast i oni wysyłają straż. Dodatkowo wyje Ci w domu tak, że jesteś na nogach w sekundę.
Ale nawet czujki na baterie dają sygnał dzwiękowy zanim się rozładują - tyle że na strychu to nie wiem czy usłyszysz.
-
Co do instalacji elektrycznej to już od kilku "fachowców" którzy zajmują się budowlanką słyszałem, że najlepiej łączy sie przewody na skrętkę-pewne połączenie. Aż się we mnie gotuje jak słyszę takie głupoty, kiedyś pracowałem jako elektryk samochodowy i z doświadczenia wiem, iż najlepsze połączenie to lutowanie- oczywiście w domowej instalacji wystarczy porządnie skręcić śrubami.
No to ja skręcam :P a jak prywatnie robię, dodatkowo zgrzewam, skręconą końcówkę robiąc kulkę-kolega z branży skręca dodatkowo lutuje.
Piszecie o czujnikach dymu i takie tam -a ilu robi pomiary instalacji elektrycznych,myślę że w tym przypadku to by wykazało że stan izolacji jest zły.
Szukałem w necie na temat skręcania lutowania i powiem zdania są podzielone i nie chcę wywoływać zbędnej dyskusji.Życzę wszystkiego najlepszego w skręcaniu śrubkami (bo nie śrubami)w puszkach które je mają(materiał kiczowaty zrywają się gwinty chcąc dobrze dokręcić)
Kolego Jara piszesz że przy samochodach lutujesz-a co ze sztywnością przewodów jaka się pojawia przy lutowaniu.Końcówki powinny być chyba zaciskane zaciskarką po uprzednim oczyszczeniu linki(chyba że nowe przewody to nie) .
Na koniec dodam że parę zwarć widziałem,uczestniczyłem,i powiem krótko z prądem nie ma żartów.
Pozdrawiam.
-
Samo skręcenie przewodów absolutnie nie powinno być stosowane!. Miedź się z czasem utlenia, powstają dodatkowe opory i w związku z tym grzanie w miejscu skręcenia. Z czasem jest coraz gorzej aż do pożaru włącznie. Więc jeśli już przewody skręcane to koniecznie polutowane, a najlepiej puszki z połączeniami śrubowymi lub złączki instalacyjne typu WAGO.
-
W samochodach tylko i wyłącznie lutowanie. Są końcówki które się zaciska ale myśmy i te dodatkowo lutowali. Sztywność jest tylko w miejscach lutowań. Sporo mieliśmy prac po "fachowcach" którzy skręcali przewody albo stosowali szybkozłączki a styki śniedziały i albo się grzały albo nie przewodziły już prądu. Też nie chcę wchodzić w dyskusję na ten temat-jak ktoś chce to niech na ślinę łączy przewody.
-
No to ja skręcam a jak prywatnie robię,
Czyli że jak robisz dla kogoś to nie zgrzewasz ? Zostawię to bez komentarza...
Skręcanie było super, jak był PRL i nie było lepszych rozwiązań.
Poza tym skręcanie jest rozwiązaniem nierozbieralnym czyli niezgodnym z przepisami, a jak sam piszesz z prądem nie ma żartów.
-
No to ja skręcam :P a jak prywatnie robię, dodatkowo zgrzewam, skręconą końcówkę robiąc kulkę
Tyle powinieneś kolego o moim imieniu zacytować :) A co ty wiesz o PRL-lu z książek i opowiadań.
A co do lutowania linek to mam inne zdanie ,chyba że składacie z dziesięciu jeden wóz, i też bez komentarza a śliną ewentualnie schładzam :P
I właśnie tego chciałem uniknąć :( ,manipulacje ,insynuacje a gdzie demokracja(i tu PRL-lem zajeżdża jedyna i słuszna racja) Pracuję ,a raczej instalacja pracuje w bardzo specyficznych warunkach(praca),musiałbym wam kiedy zdjęcie zrobić puszki skręconej na śrubki (bo chodziło mi że w pracy skręcamy,a że nie mamy zgrzewarki -to nie zgrzewamy) a w domu prywatnie mam ale to nie PRL żebym do pracy nosił :P
Pozdrawiam ;)
-
A no widzisz, a ja jak nie mam czegoś w pracy co uważam za konieczne to noszę swoje. To nie PRL zebym miał to gdzies :)
Proponuję koniec oftopu bo temat poważniejszy.
-
To nie PRL zebym miał to gdzies :)
Twoje wpisy dowodzą że JA nie zrozumiale piszę :P
To własnie za PRL-lu nosiło się do pracy własne narzędzia ;D
Teraz ,to atesty,homologacje,szmery bajery,i gdzie ja z własnej roboty zgrzewarką -bez atestu.
BHP-owiec od razu,mandat :-\ a że w pracy czasami werwy brak,to nie znaczy że mam ją gdzieś,chociaż kokosów nie ma.
Musiałem sprostować i także przeproszę właściciela tematu za offtop.
Przykro że tak się stało (pożar)mogę współczuć, a jakby było bliżej to bym pomógł w miarę możliwości.
Pozdrawiam i życzę zdrowia ;)
-
często problemem instalacji elektrycznych jest zły dobór bezpieczników. Często przez niewiedzę monterów zakładane są bezpieczniki zbyt wolne albo źle dobrane amperażowo
-
Hej. Naprawdę Współczuję ci tej sytuacji :(
Dobrze znam twój ból.
-
Na koniec dodam że parę zwarć widziałem,uczestniczyłem,i powiem krótko z prądem nie ma żartów.
Popieram raz z kolegą (w kontrolowanych warunkach) stworzyliśmy łuk elektryczny lecz kabina była zrobiona z plexy...
Dobrze, że szybko wyłączyliśmy dopływ prądu.
Popatrzcie chociaż by na transformatory tesli.
Z elektryki ogarniam naprawdę sporo osobiście preferuję zaciskanie kabli w tulejki i skręcanie ich w kostkach elektrycznych.
Ja zaciskam zaciskarką hydrauliczną więc nie ma mowy o niedokładnym zaciśnięciu.
Pozdrawiam.
-
często problemem instalacji elektrycznych jest zły dobór bezpieczników. Często przez niewiedzę monterów zakładane są bezpieczniki zbyt wolne albo źle dobrane amperażowo
Więc szybko kilka wyjaśnień, instalacja modernizowana około 8 lat temu wymieniany pion z alu na miedź 6mm z zabezpieczeniem nadmiarowoprądowym B25 (co nie ma znaczenia bo zwarcie było przed nim).
lub złączki instalacyjne typu WAGO.
Do instalacji w mieszkaniu tak ale tylko oryginalne a na rynku w większości już chińskie podróbki
Przykro że tak się stało (pożar)mogę współczuć, a jakby było bliżej to bym pomógł w miarę możliwości.
Pozdrawiam i życzę zdrowia
Dzięki mimo wszystko.
Na razie daję radę ze wszystkim (z małą pomocą) a w razie czego to jeszcze mam Was :D
-
Bardzo współczuję.
A pytanie ma. Kto ten kabel wymieniał?
-
No właśnie też mnie to ciekawi, czy było to zrobione na dziko czy robił to ktoś z uprawnieniami. Bo jeśli to drugie to chyba bym starał się o odszkodowanie od tej osoby / instytucji.
-
Przyczyn może być wiele-a na siłę szukanie winnego :-\
Można przeanalizować pewne sytuacje i wyciągnąć wnioski.
Mnie bardziej by interesowało czy przewody z atestem,pomiary izolacji po wykonaniu pracy+ wizualny odbiór.
A kable to panowie każdy może położyć, najważniejsze żeby nie uszkodzić izolacji,a fachowiec podłączy.
W dzisiejszych czasach to izolacja jest dobra(plastyczna),ale za to cieńsza i łatwiej uszkodzić.
A co do stopu miedzi to nie wiem ,ale czasami jakoś takie podejrzane.I tu przytoczę fakt jaki mi się zdarzył-przedłużacz 3x2,5 w izolacji wyglądającej na gumową,przewody(linka)łamią się gdzie chcą,to ja się pytam co to za linka,co to za miedź. A cha mechanicznych uderzeń, przygnieceń nie było, jakby się kto pytał.
-
Zgadzam się co do jakości, moja ładniejsza połowa 8 lat pracowała u naszego producenta kabli na T. Co się nasłuchałem o przekrętach tam to moje. Szczególnie jak coś miało iść na polski rynek.
I jak piszesz przyczyn może być wiele, również wadliwe wykonanie modernizacji lub jeśli wykonawca dostarczał materiały to materiały nie spełniające norm. I w takim wypadku można wnioskować o odszkodowanie.
-
Przewody kupowałem sam w hurtowni elektrycznej według zaleceń, wykonawca z zakładu energetycznego ale prywatnie, niestety już go nie ma. Teraz mógłbym jedynie dochodzić odszkodowania na drodze sądowej z zakładem energetycznym ale tu najpierw dochodzenie prokurator itd. a brak pomiarów i tak stawia mnie na przegranej pozycji.
P.S. Pomiary w domkach jednorodzinnych powinno się wykonywać co 5 lat (jeśli dobrze pamiętam).
-
Zgadzam się co do jakości, moja ładniejsza połowa 8 lat pracowała u naszego producenta kabli na T. Co się nasłuchałem o przekrętach tam to moje. Szczególnie jak coś miało iść na polski rynek.
To może z podobnej fabryki wyszły przewody a konkretnie przewód linka 2 x 1,5 w pojedynczej izolacji ,ale za to linka zwijana z drutu nawojowego.
A wiadomo drut nawojowy ma swoją izolację ,tak żeby coś podłączyć trzeba było oskrobać kilka drucików miedzianych-ale to było za PRL
Tak że czasami mało już mnie coś dziwi ;D ale jestem podejrzliwy :P
-
No wiec tak panowie.
Z rzcji wykonywanego zawodu budowlanego (pokomo że stolarz.z.zawodu) wiem co nieco w tym temacie.
Po pierwsze to nie ma racji Krzys48 ze kable moze wymienić każdy. Owszem za skrzynką z bazpiecznikami tak, ale nie ten doprowadzający prąd do skrzynki.
Jakakolwiek ingerencja w ten kabel skutkuje poważnym złamaniem prawa i grozi poważnym konsekwencjami.
Po drugie aby go wymienić należy to zgłosić do elektrowni i dostac zgodę na rozplombowanie licznika. Kabel może wymienić osoba prywatna z uprawnieniami ale jej obowiazkiem jest zgłoszenie do zakladu energetycznego zakończenia wymiany wraz z protokołem odbioru instalacji. I wtedy przychodzi kolejna osoba do zaplombowania licznika.
Zachowanie tej procedury jest gwarancją dobrze wykonanej pracy i gwarantuje że ubezpieczyciel nie bedzie mógł odmówić wypłaty odszkodowania. Nie zachowanie tego jest przestępstwem.
Mamy tu naprawdę przykry przykład czym skutkuje droga na skróty i niezachowanie procedur.
Pozdrawiam.
-
Właśnie może niech mnie któryś z kolegów elektryków poprawi, ale robi się pomiary instalacji wewnętrznej budynku, czyli pospolicie do skrzynki. Tutaj awaria miała miejsce na przyłączu.
Swoją drogą mam też złe doświadczenie z facetem z elektrowni, który robił mi prywatnie przyłączenie domu. Niczego nie podpisał, znikł jak tylko przestał widzieć we mnie klienta na przyszłość.
sebacmielow - wiem ze masz teraz inne rzeczy na głowie, ale ja chyba bym chyba zainwestował w ekspertyzę. I dochodził swoich praw. To sprawa zagrożenia życia a wygląda, że Ty zrobiłeś wymianę zgodnie z zasadami.
-
O ile jest jaki kolwiek dowód ze ta osoba to wykonała.
Przelew czy umowa.
Jak nie ma do kicha.
A swoją drogą to dobra rada. Jak juz ktos wam wymienia kabel to podpisać umowę i zawrzec w niej ze wykonawca dostarcza materiał.
No i normalnie zapłacić. Czy ten VAT to naprawdę az taki wielki koszt w skali ogółu kosztów że warto narazac się na ryzyko? Przelew zawsze jest dowodem w ewentualnum dochodzeniu swoich racji.
A jak ktoś jie chce rachunku wystawić to juz jest podejrzenie że śliski gościu.
A tak przy okazji to czy przypadkiem elektryk nie.powinien mieć ubezpieczenia wykupionego na wupadek takich sytuacji?
-
Elektryk jak i większość wykonawców w tym kraju ma to gdzieś, na przykład standardowo przewody od halogenów rzucone sa na płycie, skręcone kostkami z transformatorem, wszytko na wierzchu. Miałem robione 4 kuchnie i w trzech tak to było "rozwiązane".
Innym tematem jest chęć do podpisania i przestrzegania umowy i naprawy swoich błędów. Np:
1. Przy obecnej kuchnie wykonawca zarzucił mi, ze chcę zebym miał kuchnie zamontowaną zgodnie z wymiarami z umowy. Okazało się, że jestem problemowy bo chcę zeby mi się drzwi zmieściły.
2. Wykonawca parkietu chciał, żebym ja negocjował zwrot JEGO kosztów bo on źle położył lakier. Okazało się, że jestem problemowy bo nie podoba mi się, że lakier schodzi z pakietu po miesiącu użytkowania.
3. Na drzwiach pękał mi lakier. Czekaliśmy 4 miesiące aż wykonawca zabrał się za naprawę. Do całej sprawy miał dwa komentarze: robiłem to pierwszy raz więc mi nie wyszło i czemu podpisałem tą umowę. A nie, przepraszam, jeszcze usłyszałem ze jestem nienormalny bo oczekuję żeby posprzątał po swojej pracy. Nie wiem, może jestem dziwny oczekiwałbym raczej przepraszam za kłopot i długie oczekiwanie.
4. Część wykonawców na słowo umowa urywała kontakt, tak ponad 50 %.
Na wszystko miałem umowę z warunkami wymiarami itp ale i tak ja dostawałem zjebę bo wykonawca zle zrobił.
Poza tym z ręką na sercu, ile osób które zajmują się zawodowo elektryką, remontami czy nawet stolarką ma OC ?
-
..
Poza tym z ręką na sercu, ile osób które zajmują się zawodowo elektryką, remontami czy nawet stolarką ma OC ?
To samo mozna powiedziec o ubezpieczeniach warsztatow samochodowych. Pana "Henia", nawet jak bedzie chcial, nie bedzie stac na takie ubezpieczenie (nawet nie kwestia ceny polisy ale spelnienia wymagan ubezpieczyciela. A w ramach ciekawostki, jak prowadzilem warsztat w UK (jednoosobowy) to mialem takie ubezpieczenie z automatu w pakiecie. A calosc (po paru latach)kosztowala tyle, ile OC na jeden sredniej klasy samochod u nas.
-
I tu naszej zadanie, klientow.
Powinnismy wybierac solidnych wykonawców.
Wiem że niewielu ich jest bo wielu wyjechaalo, ale trzeba próbować.
Jeszcze wiele się musi zmienić w kulturze pracy i szacunku do klienta.
Zmieni się to diametralnie jak zaczniemy wracać do kraju.
Na zachodzie jednak inaczej się podchodzi do klienta.
Ja bym sobie nigdy nie pozwolił na kometarze tego typu jakie ty miałeś.
Zrąbałem robotę to płacę za błędy. Proste.
-
Po pierwsze to nie ma racji Krzys48 ze kable moze wymienić każdy.
A kable to panowie każdy może położyć, najważniejsze żeby nie uszkodzić izolacji,a fachowiec podłączy.
Powiem że zgłupiałem a gdzież to racji nie mam :o
Dlaczego to fizyczny nie może kopać dołka od słupka do rozdzielni i wrzucić kabel tak jak mu każę albo wykuć rowek w ścianie i także przymocować(przygotować do tynku)lub w osłonie na uchwytach.
Łączy fachowiec z uprawnieniami a jak bym chciał to podpisuję umowę z gospodarzem że mi pomaga i pomniejszam swoje wynagrodzenie.
I co sugerujecie że jak robię po pracy dorabiając to robię na odp...
Jeśli ktoś chce wymienić tak zw.(pion) to często jest praktykowane że się dogaduje z człowiekiem z rejonu energetycznego i FACHOWIEC wymienia .Koszt takiej wymiany jest dużo niższy ,i co sugerujecie że że gorzej zrobione,a przynajmniej tak odczułem po wpisach.A w zasadzie to jak spojrzeć człowiekowi w oczy ,rozpijając flaszkę przy grillu.
Chyba że chodzi wam o przysłowiowych partaczy,ale to w każdym zawodzie występują.
A swoją drogą to dobra rada. Jak juz ktos wam wymienia kabel to podpisać umowę i zawrzec w niej ze wykonawca dostarcza materiał
A dlaczego to wykonawca ma dostarczać materiał ???
Może zleceniodawca sam kupi sobie materiał taki jaki chce a w razie wad ukrytych materiału ,będzie ścigał sklep,hurtownie albo fabrykę kabli :P
-
A dlaczego to wykonawca ma dostarczać materiał ???
Z prostego powodu: żeby wykonawca wziął odpowiedzialność za całokształt swojej pracy w tym jakość materiałów z których wykonuje instalację. W końcu to on ma wiedzieć co należy zrobić i w jaki sposób, oraz jak dobrać materiały, ażeby nie narazić kogoś na utratę zdrowia (instalacja elektryczna). W ten sposób jest jedna osoba odpowiedzialna za wynik, a nie 16 z których nikt nie poczuwa się do odpowiedzialności za ew. nieszczęście (elektryk: przewody były felerne, hurtownia: elektryk był do kitu, producent: jesteśmy najlepsi i nic się nie stało).
Zbyt piękne: prawda, ale jak się raz sparzyłem to trzymam się powyższego nawet pomimo wyższych kosztów wykonania; nie okłamujmy się wykonawca doliczy swoją marże do materiału, ale wie też, że nie odpuszczę jak coś spaprze (a Bogu dziękować wiedzy i rozumu starcza do wytknięcia ewidentnych błędów).
-
Z prostego powodu: żeby wykonawca wziął odpowiedzialność za całokształt swojej pracy w tym jakość materiałów z których wykonuje instalację.
A jaki ja mam wpływ na jakość materiału,nawet najdroższy może być do kitu-czy przypadkiem nie szukamy elektryka do bicia :P takiego kozła ofiarnego :-\
Ale dzięki wam dowiedziałem się że ,karteczka a na niej napisane co ma wykonawca kupić i niech celuje w najwyższą półkę. ;)
-
Nikt nie każe elektrykowi otwierać laboratorium do badania zawartości miedzi w miedzi, czy określenia procentowego składu plastyfikatorów w powłoce izolacyjnej. Jednak branie do pracy gościa, który nie ma bazy sprawdzonych produktów oraz wiedzy czy możliwości, żeby sprawdzić ich jakość w podstawowym zakresie przed instalacją mija się z celem.
Kowalowi płaci się 1 zł za stuknięcie w silnik i 99 zł za to że wiedział gdzie, a nie za to, że kupił młotek ze złota i kuł platynę na zderzaku. :P
-
A jaki ja mam wpływ na jakość materiału,nawet najdroższy może być do kitu-czy przypadkiem nie szukamy elektryka do bicia
Nie rozumiesz prostej i uczciwej zasady ,która obowiązuje na całym świecie tylko widać nie w Polsce w gronie tzw "Fachowców".
Ty dostarczasz materiał i Ty wobec Klienta odpowiadasz za jego jakość . Jeżeli okaże się ,że to jest bubel to odpowiada za to Sklep ale przed Tobą a nie przed Klientem. Szczytem nieuczciwości jest ( niestety jakże częstym w Polsce ) jest odsyłanie Klienta w takiej sytuacji do Sklepu. Przed Sklepem za jakość odpowiada Producent. Gdyby nie obowiązywał "łańcuch odpowiedzialności " gwarantowany dodatkowo przez polisy OC to Klient musiałby na przykład pędzić do arabów bo partia ropy była za bardzo zasiarczona i polietylen z niej wykonany jako izolacja nie odpowiadał normom.
Wiele lat pracowałem w ubezpieczeniach i jakże często okazywało się ,że takiemu "Fachowcowi" szkoda było 300 zł/rok za polisę OC i najlepiej to "skasować" Klienta i zniknąć.
Na szczęście tych Fachowców już jest coraz mniej.
Koledzy pracujący w UK lub gdzie indziej na Zachodzie Europy mogą potwierdzić - świadcząc usługi w swoim własnym imieniu ,bez polisy OC nie masz czego szukać na rynku. Nikt będzie z takim wykonawcą rozmawiał na temat zlecenia.
Być może autor wątku ,któremu szczerze współczuje , padł ofiarą takiego "Fachowca".
-
No dobra ja nie rozumiem dlaczego mam odpowiadać za jakość materiału(często zleceniodawca wybiera wyłączniki,gniazda) ??? ja tego nie produkowałem.Mogę uczestniczyć tylko łańcuszku gwarancyjnym i do tego nie mam zastrzeżeń.
Jak jest do kitu to wymontowuję (wyłącznik,gniazdo itp.) i do sklepu ??? ja mogę odpowiadać za jakość mojej usługi jaką wykonałem.W wypadku kolegi może gdzieś niechcący uszkodzono izolację a może jakieś przepięcie(piorun) no i nieszczęście gotowe.
A co do zachodu to jeszcze nam trochę zejdzie chyba że będziemy wynagradzani za pracę godnie a wtedy nie będziemy pupy szkłem podcierać bo na wszystko starczy.
A z tym OC to dobry pomysł ,nie wiem czy w Polsce funkcjonuje człowiek spałby spokojniej :)
-
Nawet wykopanie durnego rowka na kabel jest odpowiednio uregulowane. Odpowiednia głębokość, podsypka z.piasku, tasma przykrywajaca z napisem ze pod spodem jest kabel zasady w jakij odległości mogą się przycinać z innymi mediami.
Jak ktoś zna przepisy to niech kopie i robi poprawnie a jak nie to niech nie zabiera się za robotę bo spowoduje tragedię jak u autora watku.
Zlecasz robotę jednej firmie to masz kogo scigac z błędy. A co dalej to juz problem tego kogos czy spapral robotę czy kupil wadliwy towar na ktory powinien miec paragon ze sklepu aby mocc reklamować i ratowac swój tylek. No chyba że oszczedzal ja wacie i kupił taniej bez rachunku. Ale to juz jego problem. A jesli nie miał ubezpieczenia I sąd stwierdzi jego winę to zabuli z wlasnej kieszeni.
A jesli chodzi o.wprowaezanie zachodnich standardow do Polski.to musimy zacząć od siebie inpoprawic jakość uslug i wtedy się cenić, a nie czekać na to az ktoś bedzie chetny zapłacić wiecej za partaczenie roboty.
Znam ludzi którzy zarabiają wiecej w Polsce niz w Londynie. Ale fachowcy pierwsza klasa.
-
W tym wypadku nie mam pretensji do elektryka przewody przepaliły się w środku więc wina raczej nie jego. Przyczyn może być wiele nawet wiatr poruszający linią i z czasem przetarcie izolacji, trochę wilgoci i zwarcie spowodowło zapłon, ale to nie jest jednoznacznie do udowodnienia. Do tego w międzyczasie wymieniane były przyłącza od słupa na izolowane i znów ingerencja kolejnych osób. Nie stawiam tylko na przeciążenie przewodu że względu na zabezpieczenie.
-
A jesli chodzi o.wprowaezanie zachodnich standardow do Polski.to musimy zacząć od siebie inpoprawic jakość uslug
Zawsze powtarzam, wszelkie zmiany zaczynamy od siebie :)
Tylko widzicie wy sobie pracujecie po za granicami kraju w normalnych warunkach a nam w kraju na myśl nie przychodzi jak to może być normalnie.W takich dyskusjach wychodzi co i jak powinno wyglądać ,tylko martwi mnie jedno ,poprawna pisownia.
-
Jest godzina 22:30 i jeszcze w warsztacie jestem pracując. Takie są standardy pracy na swoim. I proszę nie oceniaj jak się pracuje tutaj bo to nie do końca jest tak jak sobie wyobraża większość Posze z telefonu.i zdarza sie literówka. Prosze prześledzić wszystkie moje wpisy i zauważysz że staram się pisać poprawnie włącznie z polskimi znakami.
Szanuję wszystkich kolegów i proszę się nie czepiać takich drobiazgów.
Jeśli którąś z moich wypowiedzi wziąłeś do siebie to przepraszam. Staram się pisac ogolnie bez personalnych wskazań
Z szacunkiem pozdrawiam.
-
co do elektryki to ja też tylko Wago, i tylko oryginalne.. lutować nie lubię bo się utlenia, a w samochodzie gdzie stosowane są linki (a i nie tylko w samochodzie) - linek się nie lutuje bo na styku cyna- linka się połamie - to proszenie się o kłopoty.. tam się zaciska tulejki..
a co do czujek itp. najlepiej założyć centralę alarmową i komunikator SMS czy jakiś monitoring założyć.. Jak Seba zechce to coś mogę doradzić bo pracuję zawodowo w tych tematach, w największej w świętokrzyskim firmie i w Ostrowcu co jakiś czas bywam..
-
Pracujemy sobie w Polsce i zarabiamy na klientach, którzy tak jak ostatnio pokazali mi korytka i splątany "kabelek" ekranowany UTP "wyciągnięty" po taniości z jakiejś instalacji. Odmówiłem realizacji usługi - problemy na jakie mogłem sie narazić robiąc nim instalacje nie były warte zachodu. Tydzień później wystawiałem FV na rozbiórkę poprzedniej (jakiś wiejski macher zgodził się "zarobić końcówki") i realizację własnej. Z fakturą dostarczyłem raport z testów potwierdzających jakość wykonanej pracy (wynajęcie analizatora pasma Fluke 100 zł) oraz dokumentację techniczną ( aneks do istniejącej ) . Klient nawet nie wiedział, że powinien taką do ręki dostać. Już zapowiedział ze jestem jego bieżącym kontaktem technicznym. Da się? Da się.
-
Ja pracowałem kilkanaście lat jako elektryk samochodowy-zawsze lutowałem i nigdy niebyło reklamacji mój szef lutował z 30 lat i też nigdy nie było reklamacji. Ale często do nas przyjeżdżali klienci którym albo samochód się palił albo coś nie działało (styki zaśniedziały) przez montaż na szybkozłączki albo co gorsza na skrętkę. Zresztą jakiś czas pracowałem w serwisie toyoty i tam też oczywiście się lutowało. Słyszałem te głupoty o łamaniu sie przewodu w miejscu lutu ale jak się dobrze zrobi i całość porządnie zaizoluje to niema prawa nic się stać!
-
,tylko martwi mnie jedno ,poprawna pisownia.
Khy khy, znacząco zakaszlał i odesłał do: http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/miejsce-przecinka;12375.html (http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/miejsce-przecinka;12375.html)
-
No cóż pisałem edytowałem i skasowałem :(
W skrócie, bo czasu brak a ferment pozostał.
Przepraszam kolegę Lirorobert ,szanuję kolegę i wkład wnoszony na forum.
A o co mi chodziło to postaram się później,bo skasowałem.
Pozdrawiam i miłego dnia :)
-
@Arturs - czy możesz polecić sprawdzone czujki dymu, czadu i zalania ? Myślę, że postawię priorytet na dokończenie tego u siebie.
-
https://tapatalk.com/shareLink?url=http%3A%2F%2Fforum.domidrewno.pl%2Findex.php?topic=4841.0&share_tid=4841&share_fid=77470&share_type=t
Zabezpieczenia alarmy w warsztacie domu
Jest wątek na temat zabezpieczeń i alarmów.
Zapraszam do dyskusji
-
No to ja skręcam a jak prywatnie robię,
Czyli że jak robisz dla kogoś to nie zgrzewasz ?
Wypowiedź zmanipulowana.
Cytat: krzyś48 w Maj 17, 2016, 13:30:03 pm
No to ja skręcam a jak prywatnie robię, dodatkowo zgrzewam, skręconą końcówkę robiąc kulkę
Tyle powinieneś kolego o moim imieniu zacytować
-czyli jawna manipulacja wypowiedzią i PRL-lowskie przepychanki z kolegą :P
często problemem instalacji elektrycznych jest zły dobór bezpieczników. Często przez niewiedzę monterów zakładane są bezpieczniki zbyt wolne albo źle dobrane amperażowo
-monter tylko montuje a oblicza ,dobiera i schematy rysuje projektant
Po pierwsze to nie ma racji Krzys48 ze kable moze wymienić każdy. Owszem za skrzynką z bazpiecznikami tak, ale nie ten doprowadzający prąd do skrzynki.
A właśnie mógłbym i to z niewykwalifikowanym gospodarzem(no chyba że o czymś nie wiem albo coś się zmieniło)Gdzie nie mam racji?
Przyznaję się do niewiedzy w kierunku OC dla wykonawców,co jasno wytłumaczył mi Krzysiek,bo za cholerę nie byłem w stanie zrozumieć dlaczego to ja odpowiadam za jakość materiału-rozumiem za wykonanie mojej pracy ale za materiał?Nikt nie wspomniał że to ja powinienem dochodzić gwarancji od sklepu a on dalej.Wszystko się bierze stąd panowie i panie że jeszcze jest tak że zleceniodawca kupuje a ten słynny fachowiec z tego wykonuje pracę.Ale chwała wam panowie że przekazujecie jak to powinno normalnie wyglądać czyli standard.
Nawet wykopanie durnego rowka na kabel jest odpowiednio uregulowane. Odpowiednia głębokość, podsypka z.piasku, tasma przykrywajaca z napisem ze pod spodem jest kabel zasady w jakij odległości mogą się przycinać z innymi mediami.
Zgadza się ,a wiesz ile jest awarii przy kopaniu stoi gość z planami ,a tu gdzie nie powinno być nic są kable albo nie ma nic-wiem teraz zaczynają wchodzić standardy ,kable są nanoszone na mapki za pomocą nowoczesnych technologi GSM(chyba się nie pomyliłem z nazwą)
No i doszedłem do sedna wypowiedzi z rana jakoś ładniej napisałem ale skasowało mi się :'(
Sorry jeszcze raz Lirorobert ale jak co niektórzy zarzucają mi nie uczciwość ,podwójne standardy to mnie trochę zalewa :P wiem że co niektórzy piszą z telefonów może to i uciążliwe(przyzwyczaiłem się że brak jakiś znaków ale często przekręcane są słowa)starajmy się pisać poprawnie a zwracam się nie tylko do ciebie(bez urazy) :-\
A żeby nie było jak to w życiu,podsumował mnie kolega
Khy khy, znacząco zakaszlał i odesłał do: http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/miejsce-przecinka;12375.html
Czyli na każdego coś się znajdzie ;D
Pozdrawiam i miłego popołudnia ;)
Kol.Velsyster staram się ale jak widzisz (czytasz)nie zawsze wychodzi ??? ;)
-
Krzyś48 wraca do formy - ilość buziek znowu przekroczyła PN (Polska Norma) :)
-
Miałem jeszcze wspomnieć o buźkach właśnie że cedzę i oszczednie wstawiam żeby nie być posądzony o huśtawki nastroju ;D :P
No bo przecież po coś one są ;D
-
@Arturs - czy możesz polecić sprawdzone czujki dymu, czadu i zalania ? Myślę, że postawię priorytet na dokończenie tego u siebie.
zależy jaka centrala, jak satel integra to ja bym polecił czujki dymu polon-alfa, czujki czadu autonomiczne kidde (z wbudowanym sygnalizatorem) i czujki zalania Satela..
dym i zalanie można do centrali podpiąć bo sygnalizacja na odległość jest możliwa,
w czujkach czadu najważniejsze jest natychmiastowe zaalarmowanie osób w pobliżu dlatego autonomiczna z osobnym sygnalizatorem będzie dobra.. to znaczy nie mówię że nie trzeba alarmować o dymie lub zalaniu ale od tego jest szansa że się człowiek obudzi jak będzie gorąco czy wyczuje się dym, a jak zaleje to się raczej nie utopi.. a od czadu się usypia nic nie czując.. niestety na zawsze..
-
. Słyszałem te głupoty o łamaniu sie przewodu w miejscu lutu ale jak się dobrze zrobi i całość porządnie zaizoluje to niema prawa nic się stać!
nie wydawaj proszę takich kategorycznych sądów..
na elektryce samochodowej nie kończy się świat elektryczności, napięcie to nie zawsze 12-24V, a źródłem prądu czasem jest coś mocniejszego niż akumulator..
ja np. nie widziałem szafy sterowniczej w przemyśle, która miałaby lutowane koncówki linek.. tylko zaciskane..
zresztą - pierwszy linki z brzegu http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2459240.html
a zresztą - w załączeniu fotki kawałka mojej domowej rozdzielni żeby nie było że teoretyzuję :)
-
w załączeniu fotki kawałka mojej domowej rozdzielni żeby nie było że teoretyzuję :)
Łoł-to domowa rozdzielnia ???
Co kolega na przekaźnikach wykonał-bo ilość porażająca.
-
Arturs sorki nie chciałem Cię urazić ale nieco podniosłeś mi ciśnienie pisząc, iż jestem w błędzie odnośnie lutowania-wkońcu to był mój zawód więc wiem co robiłem. Oczywiście masz rację, iż na elektryce samochodowej nie kończy się świat, ale jest równie groźny jak w domach, może nie zabije ale może wywołać pożar. Dlatego kładło się mocny nacisk na łączenia przewodów jak i porządne izolowanie ich. Ostatnio "fachowiec" robił mi łazienkę i trzeba było przenieść gniazdko do sauny 3KW, wymyślił sobie, że trzeba skręcić przewody (nie śrubkami ale same przewody skręcić) by je przedłużyć. Jak to usłyszałem aż mi się ciepło zrobiło. Przy takiej mocy odbiornika pożar gwarantowany. Nie miałem listwy łączeniowej więc zlutowałem przewody porządnie zaizolowałem i przynajmniej śpię spokojnie.
-
Arturs sorki nie chciałem Cię urazić ale nieco podniosłeś mi ciśnienie pisząc, iż jestem w błędzie odnośnie lutowania-wkońcu to był mój zawód więc wiem co robiłem. Oczywiście masz rację, iż na elektryce samochodowej nie kończy się świat, ale jest równie groźny jak w domach, może nie zabije ale może wywołać pożar. Dlatego kładło się mocny nacisk na łączenia przewodów jak i porządne izolowanie ich. Ostatnio "fachowiec" robił mi łazienkę i trzeba było przenieść gniazdko do sauny 3KW, wymyślił sobie, że trzeba skręcić przewody (nie śrubkami ale same przewody skręcić) by je przedłużyć. Jak to usłyszałem aż mi się ciepło zrobiło. Przy takiej mocy odbiornika pożar gwarantowany. Nie miałem listwy łączeniowej więc zlutowałem przewody porządnie zaizolowałem i przynajmniej śpię spokojnie.
nie ma się co unosić ;)
tylko jak przewody są z drutu (bo mam wrażenie że mówimy o czym innym) to inna sprawa - tu mogę się zgodzić ale cyna, zwłaszcza jak się podgrzeje to raczej ma tendencję do płynięcia.. a jeszcze te nowe bezołowiówki to gówno straszne.. ale linki z których robi się połączenia giętkie się zaciska a nie lutuje..
w załączeniu fotki kawałka mojej domowej rozdzielni żeby nie było że teoretyzuję :)
Łoł-to domowa rozdzielnia ???
Co kolega na przekaźnikach wykonał-bo ilość porażająca.
wszystko - ogrzewanie, oświetlenie, sporo gniazd.. generalnie wszystko w domu mam razem spięte i sterowane z PLC
-
Nie miałem listwy łączeniowej więc zlutowałem przewody porządnie zaizolowałem i przynajmniej śpię spokojnie.
Myślę że najpierw skręciłeś a potem polutowałeś-bo jak nie skręciłeś to mogą się śnić koszmary :P
-
arturs a żeś tam masz wszystko krzywo... ;D
-
a bo to cały czas coś zmieniam :D..
teraz dorabiam chyba z 15 obwodów LED RGB, tyle że są na 5V bo sterowane przez wifi będą więc muszę troszkę poprzerabiać.. zresztą dla zdjęć pozdejmowałem osłony bo normalnie na wierzchu są tylko przekaźniki czy bezpieczniki..
-
No więc i ja się to odezwę.
Mam wrażenie że dyskusja się zawęża do kilku osób.
Chcialbym poprosic.o wytłumaczenie co to są te przekaźniki i czym się różnią od bezpieczniów.
Nie wstydzę się przyznać że temat poruszony jest.mi nieznany, a chętnie sie dokształcę.
-
to może niech JarekO wydzieli nas do innego wątku, a tu niech zostaną rzeczy bezpośrednio związane z pożarem w kolegi w Ćmielowie..
-
Słusznie.
-
Nie ma sprawy chętnie się dokształcę, tyle że temat będzie ciężko znaleźć.
U mnie sytuacja powoli się normalizuje a dodatkowo praca w płycie się nadarzyła więc i doświadczenia przybędzie