Forum stolarskie Domidrewno.pl
Materiałoznawstwo => Drewno - => Iglaste => Wątek zaczęty przez: Darek w 28 Października 2013, 11:32:09 czas Polski
-
Witam, drogich forumowiczów, jestem pierwszy raz na tym forum tak więc proszę o wyrozumiałość :).
Zamierzam odnowić kuchnię a dokładnie wymienić blat kuchenny, a ze względu na to iż uwielbiam wszystko co drewniane i uwielbiam robić w drewnie to pomyślałem o zrobieniu blatu kuchennego z klejonki, no i mam problem nie mam w chwili obecnej za dużo pieniędzy, a w firmie gdzie pracuję mają na zbyciu sosnę, wysuszoną pociętą tylko przeszlifować :).
No ale właśnie nie wiem czy sosna nadaje jako materiał na blat kuchenny, kiedy się raczej zaimpregnuje to z wodą nie będzie chyba raczej problemu ale nie wiem czy na klejonkę na blat kuchenny nie powinno być jakieś twardsze drewno.
Z góry dziękuję za odpowiedz.
-
Witaj!
Przedstaw się w odpowiednim dziale.
Mi się wydaje że sosna może być. Najważniejsze to abyś dobrze zrobił klejonkę i zawoskował.
-
Głównie to zależy od użytkownika , sosna jest dość miękka ale jeśli będziesz obchodził się delikatnie posłuży lata :)
Koniecznie musisz zabezpieczyć dobrym olejowoskiem dwu a nawet trzykrotnie ;D
-
Możesz spokojnie dać , wykończyć lakierem , albo olej i wosk
-
No to super, jeden problem z głowy.
Ale zapytam jeszcze o dwie rzeczy:
1. czy znacie jakiś dobry klej do sosny, ja ogólnie używam Pattexa, jestem zadowolony lecz nie wiem jak sprawdzi się do klejonki,
2. łączenie drewna lamelkami bez lamelek, podczas planowania klejonki nie pomyślałem o lamelownicy której nie posiadam jak na razie, czy można połączyć drewno na np: ( kołki ), mam nadzieję iż nie jest to zbyt głupie pytanie.
-
1. Ja używam Rakolla, ewentualnie Wikol.
2. Lamelkownicą będzie prościej. Na kołki więcej roboty z ustawianiem, wierceniem itp. Warto zainwestować w lamelownicę jeśli ma być dobrze zrobione.
-
Jest kilka sposobów łączenia drewna(listew lameli) , i za pomocą ,których łatwiej było by Ci pokleić blaty,
może napisz czym dysponujesz?
-
O klejonce juz jest prawie doktorat napisany, poszukaj. Nie ma sensu pisac po dziesieć razy tego samego...
-
A'propos Jakub jak tam Twoja publikacja właśnie nt. klejonki? ("bo tu wsyscy cekajom"... ;) ) :)
-
W wątku: http://forum.domidrewno.pl/realizacje-widzow-domidrewno/uniwersalne-sciski-ramowe/ (http://forum.domidrewno.pl/realizacje-widzow-domidrewno/uniwersalne-sciski-ramowe/) odpowiedź #7 Jakub bardzo dokładnie opisał robienie klejonek, poczytaj dyskusję na ten temat, dodatkowo tu masz film gdzie również powstają klejonki z grubych desek i łączenie ich lamelam:https://www.youtube.com/watch?v=aORaC5C7V7Y.
Kleje: ja używam do sosny wodoodporny klej do drewna miękkiego SOUDAL.
-
Twoja publikacja
Hmm, jeszcze jestem w lesie :-[
-
O, to znaczy że już zacząłeś (bo przecież najpierw jest las w którym rosną drzewa...) ;D
-
Powiedzmy, że układam sobie w głowie jeszcze ;)
-
Jeszcze raz link do filmu, bo widzę, że nie działa
https://www.youtube.com/watch?v=aORaC5C7V7Y. (https://www.youtube.com/watch?v=aORaC5C7V7Y.)
-
No fajne,fajne ;) drugie życie drewna :) u nas to stare to na"legarki pod garki"a tu proszę stoliki i ławeczki :D a i zaciekawiło mnie zastosowanie wykrywacza do metalu ::) na pewno wszyscy go stosują?ale ręka do góry ,kto używa starego materiału z rozbiórek np. starego domu.Czasami jak widzę taką rozbiórkę a potem stertę porżniętą drewna :-[ to serce się kraje
-
Krzyś 48 ,widziałeś że noże do ostrzenia :( ,myślę że co najmniej kilka razy :)
-
dobra, wiem już to co muszę wiedzieć i bardzo dziękuje za wszystkie odpowiedz. :)
-
Krzyś 48 ,widziałeś że noże do ostrzenia ,myślę że co najmniej kilka razy
No nie wiem? wykrywacz metalu na początek ,a potem no chyba heblowanie, farby chyba nie widziałem, a może nasze noże jakieś podróbki że nie trzymają normy ? ;)
-
Jakie by niebyły padną wszystkie :(
-
Obróbkę takich "używanych" elementów osobiście widziałbym tak: struganie na wyrówniarce starymi nożami na grubym wiórze żeby tylko zetrzeć wszystkie te paści, potem grubościówka i tak samo takimi nożami już do ostrzenia grubym wiórem. Potem zakładamy do maszyn żyletki i poprawiamy wszystko małym wiórkiem. Myślę, że czasu zajmie to więcej, ale chyba jest bardziej ekonomiczne. A te noże to już niech się ostrzarz martwi ;D
-
Tak coś czułem ,sprawdziłem :o no to mi wygląda na węgliki spiekane a nie jakieś noże (głowica strugająca?) :-\ film 3.30
-
Tak to najprawdopodobniej spieki, jak w wale w strugarce Jarka. Mają 4 krawędzie strugające. Po stępieniu, wykruszeniu się jednej obracamy na kolejną i znów mamy ostrą.