Forum stolarskie Domidrewno.pl
Realizacje krok po kroku => Krok po kroku (realizacje własne) => Wątek zaczęty przez: BlackJack15 w 26 Czerwca 2016, 23:46:25 czas Polski
-
Moja druga realizacja to płotek w ogródku który ma za zadanie odgrodzić biegnące przez działkę rury - są one zawieszone na metalowych uchwytach z ostrymi kantami.
Materiał:
- sztachety - sosna 20x90x1000
- słupki - sosna, kantówka 90x90
- rygle - kątownik 40x40x4
- stożek drewniany
- kotwa wbijana ocynkowana
- kątowniki do mocowania rygli
- duuuuuo śrubek :)
Ze względu na brak piły materiał kupiłem już gotowy jednak wszystko drewniane podlega obróbce: wiercenie otworów, szlifowanie, impregnowanie - 2 x biobójczy, 3 x sadolin clasic. Rygle na początku miały również być drewniane jednak po obejrzeniu kilku płotów stwierdziłem że kątownik stalowy będzie lepszym rozwiązaniem. Kątownik przycięty na wymiar, powiercone otwory, pomalowany 2 x antykorozyjną plus 1 x kolorem :).
Szerokość przęsła 1590 - 11 sztachet z odstępami po 5cm. Mocowanie rygli do słupków przez kątowniki, sztachety mocowane do rygli po 1 śrubie góra i dół.
Prace zaczęły się w zeszłym roku ale utknęły tylko na zakupie materiału, w tym roku ruszyły i są drobne efekty choć pewnie za dużo nie zdążę zrobić a kolejne projekty czekają w kolejce :)
Materiał, prace, przymiarki, malowanie :)
-
Malowanie, składanie i efekt końcowa choć to dopiero pierwsze przęsło - będą kolejne :)
-
Kolejne przęsło :) tył domku coraz bezpieczniejszy :) Wolno idzie ale idzie :)
Jeszcze się tylko zastanawiam czy nie dać za płotkiem siatki maskującej te rury bo teraz są bardzo widoczne choć pewnie w przyszłym roku zarosną i nie będzie ich tak widać.
-
Ogólnie ładnie wyszło, jak byś zrobił gęściej mniej by było widać rury.
Aż mi przypomniałeś że też muszę zrobić płotek :P ;D
I mam pytanie do kolegów jak najlepiej zrobić te zaokrąglenia na górze?
Wyrzynarką czy są jakieś inne szybsze/lepsze sposoby?
-
Frezarką ,niektórzy nawet krajzegą trzaskają ;)
Bardzo ładna realizacja :)
BRAVO TY 8)
Jaka jest wysokość - od ziemi do dołu sztachet ? Zastanawiam się , czy nie za nisko ?
-
Morświn - myślałem by zrobić gęściej ale patrząc na inne płoty wybrałem właśnie taki rozstaw choć nie przewidziałem że te rury będzie tak widać. Albo je zasłonię albo same zarosną :)
marcin6391 - wysokość od ziemi to około 2 - 5 cm (trawnik jest nierówny) a zależało mi by był w miarę nisko by nic pod nim nie przelatywało - a dzieci szybko łapią jak można obejść ewentualne ograniczenia :)
Ja swoje sztachety kupiłem niestety gotowe ale zaokrąglenie można w z grubsza ściąć czymkolwiek (wyrzynarką, piłą stołową, taśmową) a dokładnie dojechać frezem wedle szablonu - tak bym pewnie to zrobił.
-
Właśnie ... wyżej to juz z cokolikiem
-
Bardzo fajny płotek :)
Ja trochę większe sztachetki robiłem ostatnio na bramę.
I kształt robiłem na długi łuk. Wyszło też fajnie. Dziwie się ze jest popyt na te badziewia metalowe w marketach :(
-
No jest bo sam napisz ile czasu ci zeszło zrobienie
Ja nie mam metalu jak by co
-
Przęsła z marketu te "kute" to jest szajs jakich mało. Jakość zerowa, nadają się chyba jako ogrodzenie budowy. Nie chce nikogo obrazić więc spokojnie. Ale te "kucie" można urwać ręką, większość na oryginalnej farbie wygląda dobrze do kilku miesięcy. Malowanie w wielu przypadkach to tragedia bo farba (stara) lubi się łuszczyć. Ogólnie grubość profili i całokształt wykonania i tak nie jest wart ceny. To tylko moja opinia. Już bym wolał kupić te panele z drutu lub siatkę.
-
Ccc....
-
Marcin nie załapałem???
-
Zastanawiasz się, dlaczego to kupują
Odpowiadam - Cena Czyni Cuda ;)
-
Fakt:D
-
I szybko się montuje. U mnie na wsi jest ostatnio etap grodzenia się. W 4 domach w moim sąsiedztwie robią ogrodzenia. W 3 są te "kute" przęsła z Casto, w jednym jest zwyczajna siatka na metalowych słupkach. Zgadnijcie które wygląda najlepiej ;).
BlackJack 15 - fajny płotek. Jak ja robiłem swoje ogrodzenie i balustrady to też kupowałem sztachety (świerk bodajże). Co do siatki maskującej - może to i dobry pomysł. Powinna zamaskować rury. Ale równie skuteczne może być ich pomalowanie na jakiś nie rzucający się w oczy kolor (np zielony)
-
Przemcio - planowałem na początku sztachety 12cm ale znacząco podnosiły koszt więc pozostałem przy 9cm. A może pochwaliłbyś się swoją pracą :)
Pomijając nie drewniany asortyment to to co jest w marketach to jak już piszecie szkoda słów - ale wielu kupuje, skręca i ma się czym chwalić :) dobrze jak w ogóle to jeszcze czymś pomalują :). Ile trzeba włożyć pracy w to by efekt nie tylko cieszył oko ale do tego trochę posłużył wie każdy kto włożył w to trochę serca.
sgt_raffie - niestety nie mogę ich pomalować bo to nie moje tylko miasta a znalazłem takie coś jak siatkę cieniującą zieloną o zaciemnieniu 90% - powinna chyba zdać egzamin, gdybym tylko wcześniej o tym pomyślał to w ryglach powierciłbym otwory do jej przywiązania a tak muszę coś pokombinować z jej ewentualnym zamontowaniem.
Dzisiaj też stwierdziłem że lekko przerobię stożki na słupki - choć już kilka gotowych do montażu. Im więcej siedzę w warsztacie tym ciężej z niego wyjść :)
-
Oszlofowany 100razy lepszy ;)
-
Przemcio - planowałem na początku sztachety 12cm ale znacząco podnosiły koszt więc pozostałem przy 9cm. A może pochwaliłbyś się swoją pracą :)
Pomijając nie drewniany asortyment to to co jest w marketach to jak już piszecie szkoda słów - ale wielu kupuje, skręca i ma się czym chwalić :) dobrze jak w ogóle to jeszcze czymś pomalują :). Ile trzeba włożyć pracy w to by efekt nie tylko cieszył oko ale do tego trochę posłużył wie każdy kto włożył w to trochę serca.
Masz No i macie generalnie racje. Dlatego zamiast kupić gotowe trzeba poświecić trochę czasu i włożyć trochę serca w pracę. Efekt wynagradza no i jest wielka satysfakcja :) uwielbiam to właśnie w DIY :)
U mnie wyszło coś takiego. Jeszcze musze dorobic 2 deski na słupki i pomalować je na taki sam kolor. Zamontować domofon itd. Ale automatyka juz działa i jest to wspaniały wynalazek. Szybko prowadzi do uzależnienia :)
-
Wygląda elegancko :) Automatykę sam mam i jest to super rozwiązanie - szczególnie w deszczowe dni :):):)
-
Przygotowanie stożków do szlifowania i szlifowanie, po trzech godzinach trzymania szlifierki w ręce to ręką przez koleją godzinę nie mogłem nic złapać :)
W międzyczasie jeszcze słupki preparatem biobójczym pomalowałem drugi raz - gotowe do malowania właściwego.
-
Myślałem w pierwszym momencie ze to jakieś ciastka.
Sporo pracy.
-
Ciastkami się nie chwalę bo by mi ktoś jeszcze przylazł i je wszamał ;) a po co komuś problemy :)
-
Fajnie to wygląda.
Sugerowalbym pomalować wszystko co jest za plotkiem na czarno.
Bedzie mniej widoczne.
-
Sugerowalbym pomalować wszystko co jest za plotkiem na czarno.
Jak pisałem wcześniej - to nie moje i nie mogę tego pomalować.
Mam pytanie - czy jak słupek popękał (patrz załączone zdjęcia) to można go jakoś uratować czy tylko przerobić na mniejsze elementy. Czy jak pęknięcia nie są duże i tylko z jednej strony (na zdjęciach akurat są duże i z dwóch stron) czy mogą zostać czy też taki słupek powinien odpaść - kilka niestety ma mniejsze lub większe pęknięcia i pytanie co dalej z nimi robić.
-
i pytanie co dalej z nimi robić.
Jeśli masz taką możliwość to wyciąć pęknięcie i skleić na klej poliuretanowy.
-
Domyślam się że jest to slupek z rdzeniem. Jak tak, to zaimpregnuj zanurzeniowo i zostaw jak jest.
Klejenie nie wiele pomoże, a wręcz może zaszkodzić.
-
Spróbuj skleić na pianę , jak podpowiada Tomek . Zostawione pęknięcie wygląda mało estetycznie .
-
To kwestia gustu.
A o tym jak wiadomo się nie dyskutuje
-
Masz rację , o gustach się nie dyskutuje ;)
-
Domyślam się że jest to slupek z rdzeniem.
Że jest to słupek to fakt ;) a czy z rdzeniem - nie mam pojęcia :) przypomnę - jestem amatorem :).
Impregnować zanurzeniowo to raczej nie mam jak i jak na razie te mniejsze szczeliny obficie zalewam impregnatem - czy to ewentualnie wystarczy. Czy można jakoś wizualnie pozbyć się tych szczelin - szpachla, zalanie jakąś żywicą, może pył od szlifowania z klejem - coś co ewentualnie nie wygeneruje zbyt dużego kosztu a pozwoli to zamaskować. Można też ewentualnie na pile przelecieć kilka razy robiąc rowek w miejscu szczeliny, głębiej dobrze ją zaimpregnować a w rowek zrobić wklejkę - czy ma to sens i czy takie coś się robi?
Kolejne pytanie - jedne słupki są dość lekkie inne zaś sporo cięższe - wilgotność wszystkich około 8% - czy dobrze się domyślam że te cięższe są po prostu z żywicą? i czy to nie będzie w czymś przeszkadzać?
-
Czy ma rdzeń sprawdzasz patrząc na przekrój słupka. Poniżej zdjęcie kantówki z rdzeniem. Rdzeń to to kropka w środku.
że zalewasz to też dobrze.
A wypełnianie tych pęknięć to może spowodować kłopoty.
Ten materiał pracuje i zawsze będzie pracował. Po zaklejeniu powstaną i tak mniejsze pęknięcia przy wypełnieniu i woda będzie tam zalegać, co z kolei może spowodować kłopoty.
Waga drewna nie jest spowodowana zawartością wody. Wpływa na to przede wszystkim jego gęstość.
Drewno tego samego gatunku może mieć odstępstwa w zależności od tego w jakich warunkach rosło.
Teraz niestety sporo drewna pochodzi z szybko rosnących gatunków.
Czasami też drewno z części bliżej korzenia może być cięższe od tego kawałka wyciętego z górnych partii drzewa.
-
A czy przewiercenie słupka i skręcenie go śrubą lub założenie jakiejś opaski nie było by wskazane - boję się że może pęknąć całkowicie i się rozpaść.
-
Spróbuj go rozciąć na pół i skleić . Może to coś pomoże.
-
Nie pęknie i nie rozpadnie się.
A odpowiedzi udziel sobie sam.
Spróbuj te pęknięcie czymkolwiek dociągnąć.
Nie dasz rady.
Jak już chcesz koniecznie dodać sobie pracy, to na pilarce rozetnij wzdłuż pęknięcia, na grubościówce przestrugaj ciętą powierzchnię i sklej poliuretanem.
Stracisz jednak na wymiarze końcowym.
-
kolega uprzedził moją poradę odnośnie sklejania.
-
To jest pod płotek , więc te 2mm na rzazie nie powinno grać większej roli w konstrukcji
-
Troszkę więcej niż 2 mm, ale masz rację. Nie powinno, ale może.
Napisałem o tym aby nie doświadczony kolega wiedział jakich i gdzie może spodziewać się konsekwencji podjętych działań.
-
Jeżeli nic się z tym nie stanie to zostanę tylko przy porządnym zaimpregnowaniu, jeszcze zdążę się napracować :)
-
Dobra decyzja.
Powodzenia.
-
Mały krok do przodu - kolejne przęsło udało się postawić i w tym roku koniec. Jeśli się uda to przez zimę naszykuję sobie kolejne sztachety i na wiosnę pojadę dalej. Jeszcze na słupki trafiły stożki - wyglądają lepiej niż takie kanciaste kwadratowe ale tak nie do końca mi się podobają - na razie zostaną a później się pomyśli. Temat pod ciepłą kołderkę i śpi do wiosny :)
-
No i super...
Widzę temat sobie znalazłeś na lata ;) całą wieś ogrodzisz ;D
-
To malowanie idzie bardzo powoli - zakładając że tylko w weekend mogę coś zrobić to dwa razy bio plus trzy razy powłokotwórczy to miesiąc zlatuje na malowanie - a że miejsca nie mam za dużo to robię po 11 sztachet (1 przęsło). Powoli ale do przodu, mam nadzieję że przez zimę uda się zrobić choć kilka przęseł - docelowo chyba wszystkich 11 zakładałem :). Wieś jeszcze nie widziała jaki ładny płotek potrafię robić więc na moim ogródku na razie zakończę :)
-
Daj znać. Przyjedziemy i pomożemy. ;)
-
Gratuluję.
Bardzo dobry efekt końcowy.
Pozdrawiam.
-
Żeby nie było że płotek w połowie niedokończony to udało się go jeszcze trochę dorobić :) - jedno przęsło wyszło mniejsze, tylko 5 sztachet bo mniej miejsca na nie mi zostało ale jest na końcu i nie rzuca się w oczy. Ze względów ogrodniczo-technologicznych szczebelki są podniesione 10 cm do góry by można było z za płotu jesienią liście wygarnąć. Pierwsza propozycja była by je przyciąć o te 10 cm ale było by więcej roboty a teraz też źle nie wygląda :)
-
Płotek powoli ale się powiększa :), do tego i wystrój placu zabaw się zmienił :) dzieci wniebowzięte :)
Drugie zdjęcie - po dwóch latach na razie nie widać żadnych problemów z pierwszymi sztachetkami, oby tak dalej :)