Forum stolarskie Domidrewno.pl
Materiałoznawstwo => Drewno - => Liściaste => Wątek zaczęty przez: bigber w 02 Lipca 2016, 21:19:12 czas Polski
-
Witam z racji tego że jestem świeżak chciałem się was poradzić co sądzicie o tym drewnie czy jest zdatne do użytku.
Dąb ścięty 7 lat temu, wtedy też zrobiono bale 5cm i ułożono jak na 1 zdjęciu tak to leżało do dziś kiedy naszła mnie ochota by z tym coś zrobić, ja chce z tego zrobić ławeczki i stolik do altany a na resztę nie mam patentu z tego względu że nie ma sprzętu by to przetrzeć bo baliki mają od 12 do 50 cm szerokości.
Na zdjęciu jeden jest obraz jak to leżało i problemem jest to że nie było to przekładane ale większym że bale były składowane razem z korą
Ja postanowiłem obciąć brzegi i zrobić z tego mniej więcej prostokątne bale pozywając się kory i jakiegoś próchna jak było i wygląda to tak jak na zdjęciu 2
Teraz pytanie czy mam czymś zabezpieczyć te dechy w takim stanie jak na zdjęciu 2 jak tak to czym i jak oraz czy pierwszy bal ze zdjęcia nr 3 jest sens trzymać w takim stanie czy od razu usunąć próchnicę
-
Wyglada dobrze. Te plamy nie.powinny byc klopotem.
Musisz to drewno najpierw przestrugać na wyrowniarce i grubosciówce.
Eredy bedzie mozna określić dokladniej stan .
-
Lirorobert ma rację. Strugnąć i się okaże Co dalej. Ja miałem dęba z takimi plamami,u mnie przebarwienia miały ok.0,2mm głębokości. Bardziej trzeba obejrzeć, czy nie ma głębokich mikropęknięć, bo czasem przy długim leżakowaniu się robią, i trzeba je omijać.
-
Kilka desek ma spore uszkodzenia i generalnie były źle sztaplowane.
Przebarwienia są dość płytkie wiec wystarczy je zestrugać. Przez 7 lat to co wielkiego może się stać z dechą na 5cm grubą, poza pewną stratą materiału. Dla dębu czas i warunki atmosferyczne i tak są łaskawsze.
Najpierw dobrze posztapluj. Stary sztapel był dużo za szeroki, choćby dlatego ze miejsce w ogrodzie Ci zabierał. Lepiej zbuduj wyzszą konstrukcje, a węższą ponieważ wtedy powietrze dochodzi do tych dech bliżej ogrodzenia.
Końcówki pomaluj lakierem, czy jakąś farbą np.
Ja bym rozłożył ten sztapel, zbudował nowy w tym samym miejscu pozbywając się nadto uszkodzonych desek. Teraz dołożysz sobie roboty niepotrzebnie bo bedziesz wszystko strugał i ciął, a potem zostawisz i gdy do tego wrócisz, znów będziesz strugał. Czemu tak sądzę? Ponieważ wiem, że nie przerobisz całego sztapla w miesiąc na meble. Juz masz połowę roku, za chwile jesień i zima.
Na bierząco z nowym projektem przygotuj sobie drewno, a rozebranie sztapla da Ci wiedzę jakie deski mniej więcej masz.
-
Na wstępie chciałem wszystkim podziękować za wszystkie porady i opinie.
Właśnie brakuje mi tych zabawek (strugarki czy grubościówki)a jak nawet kupię to do 20cm wiec dupa, te plamy były na górze i boku i też się przeraziłem ale po obcięciu okazało się ze są tylko na powierzchni tak jak kolega pisał max 2mm. Dla siebie drewno tylko wyszlifuje i mnie starczy ale nie wiem co mogę zrobić z resztą chciałbym to może sprzedać ale nie wiem jaka cena była by uczciwa za takie coś tak żebym się nie bujał. Sama robota czyli przerzucenie tych dech na druga stronę i ich oberżnięcie zajmie mi z 2 tygodnie (po godzinach) wiec się zastanawiam czy je jakoś zabezpieczać i kiedyś próbować do czegoś wykorzystać czy też próbować sprzedać. Pytam ponieważ nie wiem jak rynek wygląda i czy aby dobrze robię ruszając to teraz. Dokładnie chodzi o to czy jest sens obcinana końców i przekładania drewna jak będzie leżało kolejne 7 lat i czy wystarczy zabezpieczyć boki po takim obcięciu.
-
Gerdo właśnie się zastanawiam czy nie ułożyć tego na raz w wymiarze 3x2x2 i przykryć na końcu płytą OSB bo wcześniej były położone na to plandeki z których po 3 latach nic nie zostało i dlatego te plamy i zgnilizna na 3 fotografii ( upewniając mnie czy mam to wyciąć czy może mogę zostawić bo nie wiem co robić z resztą bali)
-
No to Ci tłumacze kolego ze gdy to teraz wszystko przytniesz i zostawisz na kolejne siedem lat, to znowu sobie dołożysz roboty.
Ja twierdzę następująco. Zostaw obcinanie tych dech, tylko zbuduj z nich nowy sztapel. Zgnilizny zdecydowanie się pozbądź natomiast plamy mogą zostać.
Jesli zrobisz meble, choćby ogrodowe z niestruganych desek, to zobaczysz że nie będziesz zadowolony. Lepiej zawieść do pierwszej lepszej stolarni.
Strugarka do 20cm powinna Ci wystarczyć ponieważ chyba nie zamierzasz strugać na raz tych dech. Najpierw trzeba je rozciąć z grubości i szerokości. Inna sprawa czy gdy kupisz jakiegoś chińczyka za 1k, to przerobi Ci tyle drewna - nie wiem.
Piła taśmowa tez by Ci się przydała.
Zrób nowy sztapel, zrób selekcję, czyli wyrzuć zniszczone i popękane - albo może nawet i z tych odpadów juz teraz można odzyskać trochę drewna. Płyta OSB nie wiem jak się spisze, ale dziwi mnie ze plandeka nie wytrzymała. Jak kryjesz plandeką, to wiatr nie może jej podwiewać, czyli trzeba dobrze ją zamocować.
-
Plandeki plecione z tworzywa po zimie,albo dwóch potrafią się rozpaść; sam to już przerobiłem. Gerdo ma rację:)
-
Moim zdaniem, to opał...
Przyjadę i zabiorę - pozbędziesz się kłopotu ... ::)
A tak serio, to posłuchaj kolegi Gerdo.
A plandeki robią się po zimie, dwóch bardzo kruche...
Ja zamieniłem na banery reklamowe - dużo mocniejsze i trwalsze.
-
Dodam jeszcze, że gdy dechy spokojnie bedą sobie leżały w DOBRYM sztaplu, ty kolego zbuduj swój park maszynowy i wtedy się baw.
Po co sprzedawać, jak za jakiś czas możesz chcieć, a dąb to dąb.
Przyjedzie Ci kupiec i bedzie narzekał, a to było źle sztaplowane, a to przebarwienia się pojawiają, a to grzyb, a to popękane i zanim się obejrzysz, to tak zejdzie z ceny, że Ci się nie opłaci.
Nawet nie wiedziałem, że takie plecione to plandeki. Myslałem, że taka lita się rozleciała.
-
Taka lita plandeka, jak na naczepach ciężarówek, to też plandeka, ale mało kogo na nią stać. A Taka plandeka pleciona, jak można znaleźć w sklepach budowlanych jest słaba, ale tania...
-
to tak zejdzie z ceny, że Ci się nie opłaci
Są tacy Czarusie,że zaczaruje i w cenie opału kupi :P
A co do plandek,to teraz taki jednorazowy szajs produkują,o rozpadających się workach nie wspomnę >:(
Niby to ekologiczne-worki,plandeki,reklamówki rozpadają się na drobiny prawie niewidoczne dla oka.I ja się teraz pytam,gdzie tu ekologia ??? przecież takich drobin nie posprzątamy,leżące gdzieś na słońcu na wolnym powietrzu,rozpadają się a wiatr unosi to w powietrzu,którym oddychamy,osiada na wodzie tworząc powłokę.(oglądałem kiedyś w sieci film na ten temat)
I co jest bardziej ekologiczne ??? ta reklamówka,którą mogę podnieść nawet po roku z ziemi czy drobiny które wiatr unosi w powietrzu :-\
Przepraszam za Off-top a specjalnie nowego tematu nie chciałem tworzyć.
Pozdrawiam :)
-
Krzyś48 tak jak piszesz są tacy magicy i tak też miałem zaraz po ścięciu i przetarciu na baliki chciałem by się chociaż robota zwróciła i chciałem za całość 4 tyś (tyle kosztowała ścinka i przetarcie drewna) tam było około 6m3 drewna to było dwóch co przyjechało i mnie wyśmiało a ich cena wtedy to 200zł za metr jak sobie wybiorą metry a jak całość to 1tyś wiec dałem sobie spokój.
Gerdo wiec niestety muszę sobie dołożyć roboty z tego względu że część zostawiłem to nieokorowane i kora już co prawda znikła ale zrobiło się w tym miejscu próchno, wiec od jutro działam w temacie to co trzeba usuwam a jak zdrowe to nie ruszam. Rozumiem że układać mam wysokość a nie na szerokość i co z tymi końcami malować czymś czy zostawić.
Co do plandek to tak jak pisali koledzy rozpadają się w oczach i to chyba niechodni o zimę, deszcz czy śnieg a o samo słońce bo po lecie plandeka zaczyna być twarda a w zimę lata jak poszczępiony materiał.
-
Sprawdź, czy tam, gdzie kora nie ma też robaka ....
-
nie robaka brak po odcięciu brzegu a nawet tam gdzie gdzie ta koro nic nie zauważyłem ale jak jest potrzeba to mogę czymś psiknąć zapobiegawczo be mam dopiero pierwszą warstwę, boję się tylko by nie pogorszyć bo tak niekiedy jest jak się za dużo kombinuje
-
Jutro dam więcej fotek ocenicie czy idę w dobrym kierunku
-
Końcówki pomaluj obojętne czym. Może być lakier czy jaki tam impregnat posiadasz.
Zdecydowanie lepiej gdy sztapel będzie wyższy ponieważ będziesz miał więcej miejsca w ogrodzie i dla samego składowanego drewna to lepsze rozwiązanie. Deski bez wątpienia są juz suche, ale nadal musi być dostęp świeżego powietrza do nich.
Gdy będziesz rozcinał, to również przetnij pęknięcia w poprzek ponieważ one bedą się pogłębiać. Na pierwszym zdjęciu je widać na tych dlugich deskach na dole.
-
odgrzebie trochę kotleta bo zdecydowałem się sprzedać deseczki i teraz mega ważne pytanie ile mogę dostać za m3 tego bala.
Wiem że na odległość jest problem żeby ocenić ale jak wystawiłem to ludzie dzwonią a jak nie chce zachwalać by nie wyjść na jakiegoś ściemniacza, a znów jak nie mówię konkretów bo nawet nie wiem jaką cenę powiedzieć to nikt nie chce podjechać i koło się zamyka. Ogólnie myślałem że coś z tego zrobię lecz przestrugałem dwie deseczki i się załamałem czasochłonnością oraz ilością trocin wiec chyba życia bi mi zabrakło by to przerobić a dodatkowo przy pile jaką posiadam rozcinanie tego to dramat.
Wrzucam fotki jakie mam do oceny.
-
dalej
-
dalej
-
dalej
-
dalej
-
tak wygląda po wyheblowaniu lecz jest to deska z góry a niestety to co lepsze jest niżej ale nie mogę się narazie do niech dokopać
-
i jeszcze 90cm, to wszystko co mam. Niestety maszynka do strugania jeszcze wymaga trochę dopracowania a dąb jest chyba zarówno dla niej jak i dla mnie wyzwaniem.
Najgorsze jest to że na necie ceny są tak rozszczelnione że szkoda gadać a na tartakach byłem dwóch i ceny od 2,5tys do 4tys za 1m3 lecz nie sądzę że zbliżę się nawet do tej niższej lecz nie chciał bym tego też sprzedać za cenę jakoś bardzo zaniżoną
Powiedzcie mi jeszcze jak kupuje bale dębowe to jak jest liczony metr sześcienny, jak deski nie są obrzynane po bokach. Miałem dziwny telefon że od tego co wyliczyłem (2,8m3 liczone deska przy desce beż żadnych przerw) muszę odliczyć jeszcze 20% odpadu. Nie bardzo potrafiłem to zrozumieć dlaczego.
-
Ze zdjęć mogę wywnioskować :
1. Obniżyłeś jakość materiału , bo drewno zamakało przez złe jego nakrycie , oraz zastosowałeś mokre przekładki , które zrobiły głęboki poprzeczny ślad nie do odbarwienia.
2. Dąb chyba polny nie leśny , a więc twardy trudny w obróbce z szerokimi słojami .
3. coś było nie tak z jego suszeniem bo jest bardzo popękany powierzchniowo.
Co do ceny ,musisz pomyśleć .
-
Ze zdjęć mogę wywnioskować :
1. Obniżyłeś jakość materiału , bo drewno zamakało przez złe jego nakrycie , oraz zastosowałeś mokre przekładki , które zrobiły głęboki poprzeczny ślad nie do odbarwienia.
2. Dąb chyba polny nie leśny , a więc twardy trudny w obróbce z szerokimi słojami .
3. coś było nie tak z jego suszeniem bo jest bardzo popękany powierzchniowo.
Co do ceny ,musisz pomyśleć .
niestety ale masz we wszystkim rację, pozostaje tylko kwestia ceny
-
Powiedzcie mi jeszcze jak kupuje bale dębowe to jak jest liczony metr sześcienny, jak deski nie są obrzynane po bokach. Miałem dziwny telefon że od tego co wyliczyłem (2,8m3 liczone deska przy desce beż żadnych przerw) muszę odliczyć jeszcze 20% odpadu. Nie bardzo potrafiłem to zrozumieć dlaczego.
Grubość x długość x średnia szerokość w świetle. Obecnie tartaki zazwyczaj liczą szerokość każdego bala oddzielnie. A im materiał droższy, tym bardziej skrupulatnie.
Co do ceny i jakości. Nikt tego nie kupi do użytku wewnątrz,, bo materiał szału nie robi, ale na meble ogrodowe i inne jak znalazł. co do ceny - za 1,5k powinieneś sprzedać od ręki, za 2k może być już problem. No i ogarnij sposób liczenia m^3, żeby ktoś Cię nie przekręcił.
-
Powiedzcie mi jeszcze jak kupuje bale dębowe to jak jest liczony metr sześcienny, jak deski nie są obrzynane po bokach. Miałem dziwny telefon że od tego co wyliczyłem (2,8m3 liczone deska przy desce beż żadnych przerw) muszę odliczyć jeszcze 20% odpadu. Nie bardzo potrafiłem to zrozumieć dlaczego.
Grubość x długość x średnia szerokość w świetle. Obecnie tartaki zazwyczaj liczą szerokość każdego bala oddzielnie. A im materiał droższy, tym bardziej skrupulatnie.
Co do ceny i jakości. Nikt tego nie kupi do użytku wewnątrz,, bo materiał szału nie robi, ale na meble ogrodowe i inne jak znalazł. co do ceny - za 1,5k powinieneś sprzedać od ręki, za 2k może być już problem. No i ogarnij sposób liczenia m^3, żeby ktoś Cię nie przekręcił.
dzięki Filip za podniesienie na duchu bo jak bym sprzedał za 1500 będę szczęśliwy po tym co do tej pory słyszałem. Co do liczenia to liczę dł x sz x w bez przerw co daje mi 2,88m3 a jak doliczę kawałki długość 1m wychodzi 3,2m3 i jak bym uzyskał za to 4tys będzie super bo starczy na domek narzędziowy (znaczy na materiał)
-
Mi ciężko ocenić deski po tych zdjęciach. Ale na OLXie można znaleźć tarcicę dębową KD w cenach ok 1000PLN/m3.
Jak w składzie drewna kupuję tarcicę to za dębową płacę nawet 2k/m3, ale tam możesz siedzieć i wybierać sobie deski (bo mają xxx m3), drewno jest suchę KD i w większości gat I.
Jak nie nadaje się do wnętrza, to zbyt dużo nie dostaniesz. Nie możesz z tego drewna zbudować tego domku narzędziowego?
-
Właśnie mój sprzęt nie daje rady a drugie to czas i miejsce którego brakuje. Ceny są różne i są po 800 za m3 ale jak dzwoniłem to mówią że te po 800 to długości max 1m i jest nieobrzynana wiec w ogłoszeniach jest to różnie opisane. Jak do mnie dzwonią mówię że 1500zł/m3 do rozsądnej negocjacji wiec mówią że podjadą i lipa wiec może porostu jest badanie czy nie wyrasta jakaś konkurencja :(
Najgorsze że nie mam czasu przekopać stosu by sprawdzić te od środka do spodu jak one wyglądaj po heblowaniu
Jak ktoś z forum byłby zainteresowany to drewna długiego powyżej 2m jest 2,8m3 a 0,5 m3 jest desek 1,2 -0,7m za wszystko jak dostane 3 tys będę szczęśliwy, odbiór oczywiście osobisty.