-
Witajcie.
Od kilku dni pracuję nad realizacją tego wątku: http://forum.domidrewno.pl/meble-warsztatowe/aranzacja-warsztatu/msg46431/#msg46431 (http://forum.domidrewno.pl/meble-warsztatowe/aranzacja-warsztatu/msg46431/#msg46431).
A właśnie teraz odważyłem się Wam pokazać swoją realizację.
Oto pierwotna koncepcja. Ogólny zarys pozostał zachowany, zmieniły się szczegóły konstrukcyjne wynikające z przemyśleń i materiału jaki posiadam. Zamierzam maksymalnie ograniczyć wkręty i używac połączeń stolarskich. Traktuję ten projekt jako wprawkę i lekcję. W pierwszym etapie robię tylko stół.
(http://wronks.rdl.pl/wymiana/warsztat01.JPG)
Na początku długie na 3m sosnowe belki zgrubnie wytrasowałem i obciąłem na odpowiednią długość. Przygotowałem je w ten sposób do transportu do kolegi u którego pociąłem wszystko na odpowiednie wymiary i przestrugałem na grubościówce. Jest to materiał na nogi, rozpórki, oskrzynie, oraz blat.
(http://wronks.rdl.pl/wymiana/1_material.jpg)
(http://wronks.rdl.pl/wymiana/2_material.jpg)
Nogi (70x80mm), rozpórki i oskrzynie (70x40mm). Brak zdjęć kantówek na klejonkę na blat.
(http://wronks.rdl.pl/wymiana/7.jpg)
(http://wronks.rdl.pl/wymiana/8.jpg)
Na pile stołowej wyciąłem czopy w rozpórkach i oskrzyniach.
(http://wronks.rdl.pl/wymiana/5.jpg)
(http://wronks.rdl.pl/wymiana/9.jpg)
(http://wronks.rdl.pl/wymiana/10.jpg)
W tym momencie zapędziłem się trochę w kozi róg, czopy są bardzo krótkie (25mm), dłuższych nie mogę zrobić ze względu na grubość samej nogi.
Odwrotu już nie ma więc jedziemy z wpustami.
(http://wronks.rdl.pl/wymiana/3.jpg)
(http://wronks.rdl.pl/wymiana/6.jpg)
(http://wronks.rdl.pl/wymiana/14.jpg)
Pierwszy moduł sklejony.
(http://wronks.rdl.pl/wymiana/12.jpg)
(http://wronks.rdl.pl/wymiana/13.jpg)
Krótkie czopy postanowiłem kołkować na wylot. Mam nadzieję że razem z blatem i dolną półką konstrukcja będzie dostatecznie stabilna.
(http://wronks.rdl.pl/wymiana/18.jpg)
cdn...
-
Szkoda że te dwa moduły "stoły " nie połączyłeś długimi wspólnymi poprzeczkami .
-
Jeśli półka będzie wykonana z mocnego materiału typu sklejka , nie będzie problemu z brakiem długiej poprzeczki. Półka zwiąże ze sobą wszystkie elementy w trwały sposób.
-
Szkoda że te dwa moduły "stoły " nie połączyłeś długimi wspólnymi poprzeczkami
Tomku, nie za bardzo wiem co masz na myśli. Między wszystkimi nogami w poprzek i wzdłuż stołu są poprzeczki. Nie wiem jak miałbym umieścić jedną długą. Jeśli chodzi o usztywnienie konstrukcji planowałem zrobić jak pisze Przemek - całość dodatkowo zwiąże dolna półka i blat.
No własnie, blat. Może uda mi się podejść do niego w weekend. Tu pytanie. Zauważyłem że wiele blatów ma na szczycie dołożony element w poprzek. Nie bardzo wiem jaką on pełni rolę. Czy tylko estetyczną? Czy może praktyczną - uzyskanie równej płaskiej powierzchni dla docisku imadła?
-
wzdłuż stołu są poprzeczki.
Chodziło o to by łączyła je jedna wzdłużna . Ale tragedii nie ma , blat i półka to z cali .
-
Budujemy dalej.
Połączyłem wszystkie 4 moduły stołu.
(http://wronks.rdl.pl/wymiana/21.jpg)
(http://wronks.rdl.pl/wymiana/22.jpg)
Uprzedzając pytanie o brak narożnej nogi, odpowiadam. W miejscu gdzie będzie stał stół jest przeszkoda, która uniemożliwia dostawienie stołu do samej ściany. Dlatego na dole wstawiłem krótką nóżkę do usztywnienia i jako podstawę pod półkę. U góry wsawię poprzeczkę między nogami po przekątnej. W blacie zrobię wycięcie.
(http://wronks.rdl.pl/wymiana/20.jpg)
Wykonałem też klejonkę na pierwszy blat i wstępnie przestrugałem. Struganie ostateczne zrobię jak będę miał gotowe obydwa blaty.
(http://wronks.rdl.pl/wymiana/23.jpg)
Zaczynam sie zastanawiać nad impregnacją i zabezpieczeniem. Chciałbym, zwłaszcza na blacie, utworzyć twardą i odporną na uszkodzenia mechaniczne powierzchnię. Myślałem o lakierze poliuretanowym. Czy to dobry pomysł? Blat jest sosnowy i mam świadomość że z "gómna bata nie ukręcisz", jednak jakoś to zabezpieczyć trzeba.
-
Na blacie ma być widoczna struktura drewna , czy niekoniecznie ?
-
Chciałbym żeby była widoczna.
Wysłane z mojego SM-G900F przy użyciu Tapatalka
-
To lakiery poliuretanowe dedykowane do schodów , ( lub epoxydowe )
-
Ok. A jeśli chciałbym przykryć strukturę? Co proponujesz?
-
Blachę :)
-
:)
A pytałem bo chcę pomalować półki. Zarówno te które będą w stole, jak i te mag nim. Będą zrobione ze sklejki.
-
W casto... dostaniesz - farba do posadzek , poliuretanowa Hardflor.
Obowiązkowo ( dokładnie ) rozmieszać dno puszki
-
Po zrobieniu klejonki na pierwszy blat nie jestem zadowolony z efektu. Wyszło słabo, klawiszowanie i łódka. Będzie sporo obróbki. Robiąc drugi blat zwracałem większą uwagę na równość połączenia, niestety też szału nie będzie. Mści się brak wyrówniarki. Kantówki na te klejonki przepuściłem tylko przez grubościówkę i już po tym podrównałem gdzieniegdzie strugiem - tam gdzie zauważyłem brak kąta prostego.
Drugi blat:
(http://wronks.rdl.pl/wymiana/25.jpg)
A tu wspomniany wcześniej narożnik stołu.
(http://wronks.rdl.pl/wymiana/24.jpg)
Przede mną wyrównanie blatów, będę to robił kolejno: czołgiem, strugiem, mimośrodową lub oscylacyjną. Boję się trochę trudności w spasowaniu obydwu blatów.
W tym tygodniu chciałbym jeszcze zamówić formatki ze sklejki na półki i szuflady. Nigdy nie robiłem szuflad. Jakiej minimalnej grubości sklejka będzie odpowiednia do ich wykonania? Dla prostoty planowałem użyć materiału jednakowej grubości zarówno na dno, boki i fronty. Szuflady będą miały wymiary około 60cm głębokości i 70cm szerokości. Wysokości od 10cm do 40cm. Będą to szuflady głównie na narzędzia, więc powinny być wytrzymałe.
-
Wygląda na solidną konstrukcje. nawet jak się blat zniszczy, to zawsze możesz np sklejkę przykręcić lub jak Lukasch2000 mówił blachę. A z twardych lakierów to na pewno lakier poliuretanowy przeznaczony do często używanych pomieszczeń, np DD2000 Pallmana ale drogi jest i szkoda by go na stół warsztatowy.
Może zwykła olejna wymieszana z utwardzaczem do farb, czy trwalej nie wiem, na pewno taniej.
P.S. jakim narzędziem robiłeś otwory na wpusty?
-
Otwory robiłem frezarką gw i dłutami. Co do konstrukcji to prawda, nawet bez mocowania blatów i półek jest stabilnie. Jak blat się mocno zniszczy to tak jak mówicie, zawsze można zamocować coś na wierzch.
-
Jakiej minimalnej grubości sklejka będzie odpowiednia do ich wykonania
Dał bym 18 mm , dno daj w rowek ( boków ) pocieniając go po brzegach.
-
Co do wykończenia blatu proponowałbym Ci pokryć go olejem . Na rynku są dostępne oleje tzw. HD. Olej dodatkowo ma właściwości uwypuklające rysunek drewna jeśli chodzi o estetykę , a w razie jakiegokolwiek poważniejszego uszkodzenia można miejscowo naprawić . Z resztą Jarek w którymś ze swoich filmów w ten sposób odnawiał swoją strugnicę . Jeśli chodzi o pokrycie farbą kryjącą musisz wziąć pod uwagę konieczność usunięcia całej warstwy przed nałożeniem nowej (kupa roboty ). Dodatkowo w miejscu w którym będziesz najczęściej pracował po paru godzinach pojawią się rysy , a po paru dniach przetarcia .
-
Na jakim etapie jesteś? Jestem ciekaw jak zrobisz szuflady. Chcę trochę ściągnąć od Ciebie technikę ich wykonania i montażu do swojego stoloka w warsztacie.
-
Byłem na urlopie, wiec roboty stanęły. Teraz muszę się poogarniać w pracy. Po weekendzie kończę równanie i mocowanie blatów, a w następnej kolejności półki i szuflady.
-
Będę tu zaglądał i podglądał, za niedługo czeka mnie temat zmajstrowania jakiegoś "workbencha".
Też chciałbym ograniczyć łączniki do minimum i bawić się w połączenia stolarskie, a póki co z innej beczki - OSB na ścianie jakiej masz grubości ?
Będę ocieplał garaż wełną i na to OSB, planuje 10 mm bo chyba nie ma tutaj co szaleć, w zasadzie ma to tylko zakrywać/trzymać wełnę a do wieszania to i tak trzeba będzie dodać listwo porządnie skręcone do stelażu... Z góry dzięki za odpowiedź i sorry za offtopa.
-
OSB na ścianie ma 12mm grubości, 10 będzie porównywalne. 12 użyłem aby mieć tę samą grubość co płyty gk - a może trzeba będzie coś kiedyś zlicować.
-
cześć! przepraszam, że trochę nie na temat, ale muszę to powiedzieć! piękny kawałek Beagla! Twój piesio? ;D szaleje na ich punkcie. Sama mam takiego czorta... no i oczywiście dobra robota! super, że w ogóle sam coś robisz... ::) ;) pozdrawiam!
-
Dzięki HerAla. Ten Gamoń oczywiście mój. Czort straszny, wszędzie go pełno, nawet w kadr musi się wcisnąć. Uwzględnie jegomościa w całości przy kolejnej relacji.
-
no to już się nie mogę doczekać ;D ;D
-
Ciąg dalszy prac nad stołem.
Blaty są już praktycznie gotowe. Równałem je wstępnie czołgiem z papierwm 40-60, później strug No5. Po strugu już było super gładko, jednak balty mają sęki i trochę pokręconych słoi - te miejsca musiałem strugiem omijać ponieważ powstawały wyrwania, dlatego na finisz użyłem szlifierki oscylacyjnej z papierm 100.
Kolejną czynnością było przycięcie blatów na odpowiednią długość i szerokość. Tu w ruch poszedł bączek, a że nie ma dostatecznej głębokości cięcia (blat ma 70mm), trzeba było dokończyć płatnicą.
Nadszedł czas na spasowanie blatów. Ustawiłem i przyfastrygowałem dłuższy blat, dołożyłem blat krótszy i potwierdziły sie moje obawy - brak kąta prostego w tym moim "L". W samym rogu kąt jest idealny, jednak im dalej od narożnika tym kąt sie zmniejsza. Postanowiłem naciągnąć całą konstrukcję. Użyłem do tego pasów do zabezpieczania ładunków, które sprawdziły się idealnie. Kiedy "L" się wyprostowało przykręciłem od spodu krótszy blat już na stałe. Po odpięciu pasów, "L zostało proste, przykręcony blat trzyma wszystko na miejscu.
Przed lakierowaniem postanowiłem zamocować imadło na dłuższej stronie. Trzeba było podfrezować spodnią stronę blatu oraz jego czoło, dodatkowo podrobić trochę oskrzynie. Na tym etapie nie zapomniałem o fotkach.
(http://wronks.rdl.pl/wymiana/26.jpg)
(http://wronks.rdl.pl/wymiana/27.jpg)
(http://wronks.rdl.pl/wymiana/29.jpg)
(http://wronks.rdl.pl/wymiana/28.jpg)
Nieruchoma część imadła dostanie jeszcze drewnianą okładkę, stąd ta szpara.
Na tę chwilę całość wygląda tak.
(http://wronks.rdl.pl/wymiana/33.jpg)
Zamówiełm też sklejkę do wykonania półek i szuflad. Formatki odbieram w piątek, także po weekendzie przechodzę do kolejnego etapu. Kupiłem też prowadnice, zdecydowałem się na rolkowe. Nie wiem jeszcze jak zrobię i zamontuję te szuflady. Szperam w Internecie i co chwila odkrywam jakiś nowy patent lub zauważam problem lub trudność.
Zweryfikujcie proszę poprawność mojego myślenia.
- Szuflady będą zamocowane na krótszym boku (patrz powyższe zdjęcie).
- Będą wewnętrzne, w całości ze sklejki liściastej 15mm.
- Skrzynie szuflad łączyć na kołki, czy wkręty? Spód na pewno wpuszczę w nafrezowany rowek. Rowek ma być tylko w bokach, czy w tylnej ściance i froncie również?
- Szerokość między nogami stołu wynosi 73cm, czy przy prowadnicach rolkowych szerokość (zewnętrzna) szuflady powinna wynosić 73-2,5=70,5cm?
- Jakiej odległości szparę zostawić między frontem szuflady a nogami stołu (pionowo), oraz między samymi frontami (poziomo)?
- Mam wątpliwości co do montażu prowadnic. Te które mam są długości 55cm, a głębokość stołu to 60cm. Czy wystarczy je zamocować tylko w dwóch miejscach (przód i tył po 2 wkręty), w ten sposób:
(http://wronks.rdl.pl/wymiana/31.jpg)
Czy koniecznie trzeba dać pod każdą prowadnicę jakąś listwę zamocowaną między nogi, a prowadnice przykręcić na więcej wkrętów.
- Są jakieś patenty na obliczanie wszystkich wymiarów skrzyni szuflady, miejsc osadzania prowadnic itp?
Na koniec jeszcze zakupiony lakier. Wybrałem to co mam pod ręką: Domalux poliuretanowy do parkietów, o podwyższonej odporności mechanicznej.
(http://wronks.rdl.pl/wymiana/30.jpg)
-
Dawno nic nie pisałem, mimo tego coś tam w moim garażu się działo.
Odebrałem zamówioną sklejkę. Brzozowa, na szuflady 15mm, na półki 8mm.
Nie mam żadnego doświadczenia w meblach, dlatego długo zajęło mi rozplanowanie szuflad. Zarówno prawidłowego ich złożenia jak i zamontowania. Zdecydowałem się wpusścić dno w nafrezowane rowki w bokach, tył jest osadzony na dnie i między bokami, a przód frontalnie do dna i boków. Wszystko skręcone na wkręty.
Szuflady (prowadnice) osadziłem na poziomych listwach zamocowanych między nogami stołu. Pozwoliło to solidne zamocować prowadnice, oraz stanowi blokadę dla zbyt głębokiego wsunięcia szuflady - front opiera się o listwy. Najlepiej zobrazują to fotki.
(http://wronks.rdl.pl/wymiana/36.jpg)
(http://wronks.rdl.pl/wymiana/37.jpg)
(http://wronks.rdl.pl/wymiana/38.jpg)
(http://wronks.rdl.pl/wymiana/39.jpg)
(http://wronks.rdl.pl/wymiana/43.jpg)
Złożyłem prowizorycznie 2 płytkie szuflady, aby dopasować rozkład pionowy. 2 kolejne, będą miały głębokość wynikową.
(http://wronks.rdl.pl/wymiana/40.jpg)
(http://wronks.rdl.pl/wymiana/41.jpg)
(http://wronks.rdl.pl/wymiana/42.jpg)
Kolejnym krokiem będzie rozebranie szuflad i ich powtórny montaż z klejem i odpowiednią ilością wkrętów. Nie będę montował uchwytów, nie chcę aby odstawały za krawędź stołu. Nafrezuję więc w górnej części miejsce na dłoń. W tym celu muszę przygotować szablon.
W tak zwanym międzyczasie wyposażyłem się z Lidlowski odkurzacz - nie wiem jak ja dawałem radę bez niego. Cięcia są o wiele łatwiejsze do wykonania, czysto, bez pyłu. Największą różnice widzę przy frezowaniu rowków, teraz to czysta przyjemność. :)
-
Ten Gamoń oczywiście mój. Czort straszny, wszędzie go pełno, nawet w kadr musi się wcisnąć. Uwzględnie jegomościa w całości przy kolejnej relacji.
Gdzie zdjęcia Gamonia dla mnie? :D
-
Wczoraj skliłem i skręciłem wszystkie szuflady.
(http://wronks.rdl.pl/wymiana/46.jpg)
Zacząłem też przygotowywać szablon do frezowania uchwytów.
(http://wronks.rdl.pl/wymiana/47.jpg) (http://wronks.rdl.pl/wymiana/48.jpg)
@HerAla. Gamoń większy nie był zbyt pomocny, za to mniejszy testował szuflady - czy aby dostatecznie wygodne.
(http://wronks.rdl.pl/wymiana/44.jpg)
(http://wronks.rdl.pl/wymiana/45.jpg)
-
@HerAla. Gamoń większy nie był zbyt pomocny, za to mniejszy testował szuflady - czy aby dostatecznie wygodne.
Piękne masz te Gamonie... Łaciaty Gamoń wygląda bardzo przystojnie. Rasowy? :)
No i oczywiście myślę, że te szafki fajnie wymyśliłeś. Zarąbiście cały ten stół wygląda w ogóle ;)
-
A to imadełko to jakiej firmy?
-
Gamonie o key i łaciaty i futrzasty ;D. Co to za imadło ? zatosowałeś .Kolega mnie ubiegł w pytaniu ;D
-
Imadło kupiłem ponad rok temu z myślą o budowie stołu właśnie. Codziennie przeglądałem aukcje w Internecie z nadzieją że trafię jakąś okazję, no i trafiło się właśnie to. Zakupione za jakąś śmiesznie niską cenę, używane choć nieużywane. Marka "forge steel": http://www.screwfix.eu/forge-steel-woodworking-vice-6.html
Jeśli ktoś chciałby kupić to nie polecam, jest porównywalne z Silverline 138785 (tym mniejszym 3,5 kg).
Łaciaty Gamoń wygląda bardzo przystojnie. Rasowy? :)
Rasowy, choć bez "dowodu rejestracyjnego".
-
waśnie wygląda jak mniejsze silverine
Kolega z forum obiecał mi załatwić takie imadełko porządne i jakoś nie mogę się doczekać.
-
A ten mniejszy Silverline az taki kiepski? Właśnie szukam scisku do stołu i miałem kupować ten modlel 3,5kg :o
-
Z Silverline lepiej nie eksperymentować (chyba, że kogoś stać na wyrzucanie kasy w błoto).
-
Z Silverline lepiej nie eksperymentować (chyba, że kogoś stać na wyrzucanie kasy w błoto).
Kupiłem ich kątownik z liniałem 30cm, wygląda jak klon Bahco, rzeczywiście, nie trzyma kątów, a pierwsze co musiałem zrobić to spiłowanie ostrych zadziorów. Na szczęście ta lekcja kosztowała tylko 18zł.
-
Zmiana planów. Nie będę lakierował, zastosuję jedyną słuszną metodę i wetrę olej.
Na blacie roboczym lakier będzie odpryskiwał, przez co będzie to wyglądać ohydnie. Zaolejowana powierzchnia oczywiście nie będzie tak twarda, jednak wszelkie uszkodzenia będą wyglądały, powiedzmy naturalnie. Jak już się mocno zmasakruje to zawsze można zheblować lub przeszlifować wierzch.
Wczoraj rozebrałem co się dało i zacząłem ostateczny szlif, aby wygładzić i wyrównać odcień drewna. Przeleciałem wszystko papierem p120, a sam blat dokończyłem p240. Później poszedł olej tungowy. Pierwsze smarowanie wykonałem roztworem z benzyną lakową w stosunku 3:1. Najpierw pędzel, a po około pół godziny bawełniana szmatka. Dziś powtórzę zabieg gęstszym roztworem, powiedzmy 4:1, a jutro czystym olejem.
(http://wronks.rdl.pl/wymiana/49.jpg)
(http://wronks.rdl.pl/wymiana/50.jpg)
Oto wygląd po nocy. Powierzchnia jest gładka i bardzo przyjemna w dotyku. Uwydatnił się rysunek drewna, a kolor pociemniał - taki trochę efekt mokrego drewna.
(http://wronks.rdl.pl/wymiana/51.jpg)
-
olej to najlepszy sposób ,bo można ( a nawet trzeba ) raz po raz konserwować .Ze względów praktycznych to bym przyciemnił Twoje dzieło.
-
A ja mam pytanie z unnej beczki. Co masz za posadzkę? To zwykły beton zacierany i malowany? Czy przemysłowa. I jak się sprawuje?
-
Jest to zwykły beton z miksokreta, nawet nie zagruntowany. Temat posadzki w garażu jeszcze przede mną, zastanawiały mnie te wylewki przemysłowe, ale jeszcze nie wnikałem w szczegóły.
-
Jakiś czas temu zakończyłem pierwszy etap aranżacji, jednak dopiero teraz pokazuję.
Zostały jeszcze drobnostki takie jak imaki i drugie imadło ze szczytu.
(http://wronks.rdl.pl/wymiana/52.jpg)
(http://wronks.rdl.pl/wymiana/53.jpg)
Naprawdę fajnie mi się pracowało przy tej realizacji. Nauczyłem się naprawdę wiele, zarówno wnikając w projekty i technologie jak i przy samej pracy. Popełnione błędy również nie poszły na marne, wnioski zostały wyciągnięte np. nie trasować po browarach ;)
Kolejne kroki jakie poczynię to:
- Podciągnięcie zasilania i oświetlenia, czyli przeróbka elektryki. Pierwotny plan zakładał inne rozplanowanie garażu.
- Półki nad blatem
- Wieszaki na narzędzia
- Regały na pierdoły
-
...Leżajsk...:)
-
Smaczny, ale jednak Braniewo lepsze.
(http://wronks.rdl.pl/wymiana/2_material.jpg)
-
Braniewo znam tylko z "Braniewo Song" zespołu Percival Schuttenbach ;D
Żeby nie było, że offtopic: bardzo ładny stół:)
-
Dobry dzień.
Zima nie sprzyja przebywaniu w garażu, ale nie zawsze był mróz. W cieplejsze dni kontynuowałem prace.
Dorobiłem półki na rzeczy podręczne oraz zaczepy na narzędzia ręczne. Będą czepiane na uchwytach z zamkiem francuskim - tak samo zamocowałem półki.
(http://wronks.rdl.pl/wymiana/56.jpg)
(http://wronks.rdl.pl/wymiana/57.jpg)
Małymi krokami dochodzę do ładu i porządku.
(http://wronks.rdl.pl/wymiana/54.jpg)
(http://wronks.rdl.pl/wymiana/55.jpg)
Zmiany w elektryce otrzymały już status "pilne". Jak najszybciej muszę poprzenosić gniazda i oświetlenie. Wczoraj wybiłbym zęby zaplątując nogę w przedłużacz. To będzie kolejne zadanie.
-
jakby powiedziała to moja córa "słitaśnie" bardzo fajnie ci to wyszło :) jest miejsce do pracy i narzędzia pod ręką :)
-
Jak z rdzą w warsztacie? Nie boisz się o dłuta? Może warto im pudełko zrobić. Fajne, przytulne miejsce.
-
Jest to garaż, więc jest i wilgoć z aut. Zwłaszcza teraz, zimą. Do tej pory narzędzia, również dłuta walały się luz-pas gdzie popadnie, ale korozji nie zauważyłem na niczym. Chciałbym uniknąć chowania narzędzi, lubię mieć wszystko pod ręką, nie mniej będę obserwował czy korozja gdzieś nie włazi.
-
Bardzo fajnie i przytulnie. Stół mega solidny. Super rozwiązania z tym francuskim kluczem, u mnie wszystko na wkrętach wisi :P pozdrawiam
-
Stół bardzo solidnie się prezentuje!
W takich kątach aż chce się pracować.
-
Dobra robota albo good job jak mawiali starożytni Rosjanie :)
-
Dziękuję koledzy za dobre słowo, zawsze to motywuje do dalszego działania.
-
W takich warunkach miło się pracuje, wszystko pod ręką👍
-
Cześć.
Pisałem że muszę zająć się teraz elektryką, jednak żeby zacząć należy trochę odgruzować ściany. Zacząłem uprzątać wszystko co jest o nie oparte, patent na materiały i inne skrawki zastosowałem taki.
(http://wronks.rdl.pl/wymiana/58.jpg)
Na Warmii naszej miłej temperatury zeszły do -10, znów w garażu zaczyna się robić nieprzyjemnie.
-
No popatrz, a ja byłem przekonany, że San Escobar leży w ciepłej strefie klimatycznej, a tu -10 stopni.. ;)
-
Ryśku, nazwijmy to ścianą marzeń. Kiedyś tam pojadę, na piękne plaże Bahia de Esperal.
-
Wronks znam ten ból, bo sam w zeszłym roku postawiłem sobie "blaszak" który ocieplilem od środka i dogrzewam się na razie promiennikiem gazowym. A że bywam tam przeważnie w weekendy to na dzień dobry temperatura oscyluje koło zera.
-
Mam zamontowany niewielki grzejnik w rogu garażu, jednak nie jest on w stanie ogrzać tych 60m2. Ma on na celu jedynie zabezpieczyć przed zamarznięciem podłączenie wody i jest rozkręcony na 30%. Za ścianą garażu jest mieszkanie. Wczoraj temperatura wewnątrz wynosiła 10C, także nie jest jeszcze tak źle. poniżej 0 nie spadło jeszcze nigdy.
Jednak taki blaszak myślę że potrafi osiągnąć temperaturę otoczenia. Co zrobić, jak jest zima to musi być zimno.
-
Co zrobić, jak jest zima to musi być zimno.
"....Sorry, taki mamy klimat..."
-
patent na materiały i inne skrawki zastosowałem taki.
Fajny pomysł, a jakiej wysokości są te belki sufitowe? zrobię u siebie też coś takiego, tylko u mnie dach jest ze spadkiem więc będą deseczki ładnie zjeżdżały i opierały się o ścianę.
-
Od podłogi do belek jest 240cm.
-
mnie chodziło o wymiary tej kantówki ale wysokość od podłogi też ważna,ja tyle nie mam.
-
Z zaciekawieniem śledzę wątek jest inspirujący . Wszystko super tylko jedno ale (nie wiem czy zasadne) , nie przechowuj w opakowaniach spożywczych ( masz butelki po Coli na regale ) niczego bo kiedyś możesz się nie opacznie napić. Jeżeli już ? to zedrzyj etykietę opisz flamastrem (wodoodpornym ) lub oklej taśmą - prawdopodobieństwo ze się pomylisz jest b. małe
-
I tu kolega ma rację,jeśli chodzi o opakowania.
Nie wiem co było w butelce po napoju energetycznym(jakiś płyn samochodowy)ale człowiek nie dawno stracił życie,wypijając go.
-
Popieram.
Kiedyś mój tata miał kwas solny w butelce po oranżadzie a ja zwyczajnie wpadłem do domu i złapałem łyka.
-
Grzegorz, pomroczność jasna chyba mnie dopadła czytając Twoje pytanie o wymiar. Belki są konkret bo mają 16x16cm.
Co do Coli, dziękuję za troskę (miło mi), ale nie martwcie się, butelki zbieram do innego projektu:
http://www.bastelprinzessin.de/kleinen-schritten-zur-betonlampe/
Kozio, miałem to samo z moim tatą. Tylko on trzymał spirytus w butelce po toniku.
-
Mój ojciec robił w czasach mojego dzieciństwa cytrynówkę czyli zalewał wódką skórki z cytryny, wódeczka dostawała pięknego żółtego koloru. Kiedyś po jakiejś domowej imprezce rodzice poszli odprowadzić gości a ja hyc do lodówki, patrzę stoi w butelce żółta wódeczka, chciałem łyknąć i okazało się że to był olej. Myślałem, że zwymiotuję, nigdy więcej nie piję z butelki zanim delikatnie nie powącham i spróbuję. Do dziś mam uraz. Sorki za mały offtop ale mi się przypomniało i musiałem dorzucić swoją historyjkę.
-
Belki są konkret bo mają 16x16cm.
a wracając do belek sufitowych moje mają tylko 5x10 ale myślę że i te 10 cm wystarczą na przechowanie kilku desek.
-
No to dorzucę ;)
(https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/564x/ee/b8/d0/eeb8d0f7398e41e182b1f21c4477c4f2.jpg)
https://es.pinterest.com/pin/252834966557320068/
-
Dobry pomysł
-
tylko "sufit" musi być nisko :)
-
I zaczęły się kłopoty.....
Drabinkę sobie zrób :P ;D
A po drugie,nie mam takiego sufitu :(
Tak wiem...
mam se zrobić ;D
-
wyrzynarki z szafką wiszące z jednej strony na jednym wkręcie i kawałku drewna? to jeśli sufit ma być nisko to trzeba by mieć jeszcze kask ;)
-
to są gwoździarki ;)
-
zbyt ciężkich rzeczy się w to nie upcha, a jak głosi prawo Murphiego pewnie i tak wypadnie
,,Jeżeli udoskonalasz coś dostatecznie długo – na pewno to zepsujesz.''
-
Tam jest śruba, zobaczcie ile ma M6 w klasie 10.8 na ścinanie i zobaczycie co tam może wisieć .
-
Tam jest śruba, zobaczcie ile ma M6 w klasie 10.8 na ścinanie i zobaczycie co tam może wisieć .
Śruba jest, ale z jednej strony. Z drugiej ("cleat") już masz wkręta i kawałek sklejki.
-
ok, masz rację, ale nic nie stoi na przeszkodzie aby tam gdzie jest ten kawałek sklejki i wkręt dać też śrubę jako bolec przez boki szafki :D
Edit, tam wyżej miało być 10.9
-
Tylko do śruby przez bok szafki nie dasz nakrętki, więc będzie też tak trochę po partyzancku.
Szczegóły oczywiście, ale przyczepić się zawsze można :-).
-
śruby nie ale bolec z zasuwką ;)
(http://static.abstore.pl/img/sklep-agas/ce8da3c8-a1e0-49dd-90f8-67f2c4a9d84f/l/zasuwka-950-42x41-mosiadzowana.jpg)