Forum stolarskie Domidrewno.pl

Elektronarzędzia => Pilarki => Wątek zaczęty przez: BlackJack15 w 31 Lipca 2016, 20:09:05 czas Polski

Tytuł: Makita LB1200F - brak światełka
Wiadomość wysłana przez: BlackJack15 w 31 Lipca 2016, 20:09:05 czas Polski
Witam.

Postanowiłem zorientować się dlaczego nie działa światełko oświetlające stół w mojej taśmówce. Tematów kilka znalazłem ale w większości odpowiedzi były typu "załóż sobie inne mocniejsze" a nie było rozwiązania naprawy. Rozebrałem wszystko co po drodze idzie, pomierzyłem napięcia i wyszło mi że chyba coś nie tak jest z mostkiem prostowniczym - na przyjściu ma 230V AC a na wyjściu 300V DC (doświadczyłem organoleptycznie :) że jest tam więcej niż 1,5V ) - jak dla 6 diod led to wydaje mi się zdeka za wysokie :). Układ jest raczej banalnie prosty - 4 diody, 2 kondensatory i 1 rezystor - niestety na elektronice się za bardzo nie znam więc czy może ktoś mi podpowiedzieć co mogło się popsuć (mogę ewentualnie też wszystkie elementy wymienić, majątek to pewnie nie będzie tylko po co :) ). Nie widać nic niepokojącego tylko może ten czarny kondensator jakby górę miał lekko zaokrągloną - a z tego co pamiętam to kondensatory powinny być chyba płaskie.
Tytuł: Odp: Makita LB1200F - brak światełka
Wiadomość wysłana przez: Henry w 31 Lipca 2016, 20:29:24 czas Polski
Mały kondek na pewno padł - ale to raczej skutek a nie przyczyna. Jeśli faktycznie pokazuje Ci 300V to wygląda jakby padł duży kondensator  - sprawdź czy nie ma zwarcia. Jak go będziesz wymieniał to wymień na 400V bo tu widzę że ktoś chciał zaoszczędzić parę centów.
Tytuł: Odp: Makita LB1200F - brak światełka
Wiadomość wysłana przez: BlackJack15 w 31 Lipca 2016, 21:03:56 czas Polski
Z tego co czytam to jest on przeciwzakłóceniowy - czy jak będę go kupował a sprzedawca będzie mi próbował dać jakiś inny (zwykły lub nie mam pojęcia co innego wymyśli) to czy też będzie ok czy trzymać się tego by był taki sam rodzaj. Sprzedadzą mi wszystko i powiedzą że to jest właśnie to czego szukałem - bo taka ich praca a ja nie znając się będę musiał to łyknąć.
Tytuł: Odp: Makita LB1200F - brak światełka
Wiadomość wysłana przez: Henry w 31 Lipca 2016, 21:55:15 czas Polski
Duży jest ograniczający, mały jest filtrujący za prostownikiem. Mały kup dowolny takich samych parametrów (tylko + do + przy elektrolitach), duży X2 (taki jest stosowany jako przeciwzakłóceniowy ale tu działa inaczej) - jak nie będzie X2 to ja bym dał jakiś 400V (ja zawsze takie dawałem i działało "wiecznie" - ale to moje ryzyko ;) ).
Zobacz jak wygląda typowy schemat:
http://obrazki.elektroda.net/84_1189880136.jpg
u Ciebie tylko nie widzę R2 i diody zenera, bo ledy pewnie masz gdzieś na końcu przewodów.
Tytuł: Odp: Makita LB1200F - brak światełka
Wiadomość wysłana przez: BlackJack15 w 31 Lipca 2016, 22:25:38 czas Polski
Tak, diody są na tym drugim przewodzie - 6 połączonych szeregowo. Będę jutro ganiał po sklepach (raptem mam dwa w mieście :) ) i szukał X2 - taki jest to taki chcę :). A czy tego X2 też szukać na 400V czy może być taki jak oryginalny.
Tytuł: Odp: Makita LB1200F - brak światełka
Wiadomość wysłana przez: Henry w 01 Sierpnia 2016, 09:21:15 czas Polski
X2 to chyba ma tylko niższe napięcie - nie wiem bo nigdy takich nie używałem. Ale sprawdziłeś że padł? Bo tak mnie naszło że jeśli Ci padły diody albo coś się rozłączyło na przewodach na wyjściu to też będziesz miał max napięcie. Wylutuj małego kondka, zamiast diód podłącz żarówkę 220V jako obciążenie i wtedy sprawdź napięcie na niej - jak będzie niskie to potwierdzi że duży kondensator jest ok.
Tytuł: Odp: Makita LB1200F - brak światełka
Wiadomość wysłana przez: BlackJack15 w 01 Sierpnia 2016, 10:28:01 czas Polski
Do warsztatu zawitam dopiero na weekend - w tygodniu nie mam takiej możliwości.
... że jeśli Ci padły diody albo coś się rozłączyło na przewodach na wyjściu to też będziesz miał max napięcie ...
Mówimy oczywiście o diodach led a nie tych na mostku. Napięcie do diod led dochodzi bo je mierzyłem na końcu przewodu ale samych diod nie sprawdziłem - czyli jak je odlutuje, podłączę do nich bateryjkę i zaświecą to będzie znaczyło że są ok i padł duży kondensator czy to nie wiele powie i sprawdzić to twoim sposobem?.
Prawdopodobnie i tak kupię oba kondensatory bo jak zacznę dalej grzebać przy tym to nie bardzo będę miał czas by znowu w razie czego lecieć na miasto i szukać ich, a tak już będą pod ręką - chyba majątku na nie nie stracę :). Jak nie będzie X2 to wezmę zwykły za poradą 400V, a co będę sobie żałował :)
Tytuł: Odp: Makita LB1200F - brak światełka
Wiadomość wysłana przez: Henry w 01 Sierpnia 2016, 15:35:25 czas Polski
Diody nie tak łatwo sprawdzić - jak dasz za małe napięcie to nic, jak za duże to dymek - nawet żeby sprawdzić je z jakimś opornikiem szeregowo to musiałbyś mieć zasilacz regulowany. Ale jeśli główny kondensator nie ma zwarcia to pewnie nic mu nie jest, tylko diody padły - sprawdź je czy nie mają zwarcia (po odlutowaniu od układu).
Ja bym Ci radził nie bawić się tylko kupić gotowy zasilacz do LEDów, a ten układ wywalić (jego jedyną zaletą jest to że jest tani, a poza tym same wady). Jakie tam w ogóle są LED'y?
Tytuł: Odp: Makita LB1200F - brak światełka
Wiadomość wysłana przez: BlackJack15 w 01 Sierpnia 2016, 18:40:40 czas Polski
Sprzedawca mi mówił że diody led (zwykłe takie z zaokrągloną górą, może kiedyś się pokuszę by wstawić jakieś lepszejsze :) ) i tak są prawdopodobnie do wymiany jak dostały takie napięcie więc chyba je też muszę kupić, kondensatory już mam - ten większy nie jest X2 ale jest na 400V :). Może i łatwiej było by kupić nowy zasilacz ale w końcu jesteśmy na forum dla majsterkowiczów :) ile będzie frajdy jak się uda zrobić a i może czegoś się nauczę :)
Tytuł: Odp: Makita LB1200F - brak światełka
Wiadomość wysłana przez: Henry w 01 Sierpnia 2016, 20:46:25 czas Polski
Jeśli masz w warsztacie różnicówkę to może się nauczysz. Tylko załóż okulary zanim włączysz i upewnij się że niczego nie dotykasz metalowego. Bezpośrednie zasilanie z sieci to niefajne układy. Pierwszy raz widzę żeby ktoś go stosował produkcyjnie i to w uproszczonej wersji.
Tytuł: Odp: Makita LB1200F - brak światełka
Wiadomość wysłana przez: BlackJack15 w 01 Sierpnia 2016, 21:22:34 czas Polski
Bezpośrednie zasilanie z sieci to niefajne układy.
Serio? ;)

Pierwszy raz widzę żeby ktoś go stosował produkcyjnie i to w uproszczonej wersji.
Mówisz o mostku? Wygląda że to raczej oryginalne więc firma pewnie na tym zaoszczędziła i może dlatego się psuje :) Ale jeśli to ma być słabą stroną tej piły to ja nie mam nic przeciwko i niech się światełko psuje byle tylko dobrze piła się sprawowała :)
Tytuł: Odp: Makita LB1200F - brak światełka
Wiadomość wysłana przez: Henry w 01 Sierpnia 2016, 22:31:05 czas Polski
Ja to jestem wychowany na transformatorach - nadal je stosuję jak tylko mogę. Choć ostatnio ściągnąłem kilka sterowników do LED na zasilaczach impulsowych - kosztuje to kilka $ nawet kupując na sztuki. Przynajmniej wiem że nie muszę izolować każdego kawałka przewodu ;)
A różnicówkę w warsztacie oczywiście mam na wszelki wypadek ;)
Tytuł: Odp: Makita LB1200F - brak światełka
Wiadomość wysłana przez: BlackJack15 w 08 Sierpnia 2016, 22:14:15 czas Polski
No dobra, ile się można z tym bawić :) w końcu zrobione :)
A teraz co i jak, a nóż się komuś też przyda :)
Winowajca - czarny kondensator 47uF 50V - był delikatnie napuchnięty. Do wymiany poszedł on i wszystkie diody led.
Po wymianie kondensatora na wyjściu napięcie spadło z 300V do 100V - niby poprawa ale nadal wydawało się za dużo. Posprawdzałem wszystkie inne elementy - ten większy kondensator nie był zwarty i podmiana na inny też nic nie dała, opornik ok, diody na mostku ok - to tylko pytanie dlaczego napięcie takie wysokie. Okazało się że napięcie jest ok bo diody led są 12V a nie jak zakładałem na początku 3V. Po wymianie wszystkich diod na nowe (dwie były zwarte, cztery tylko nie świeciły) światełko zaczęło pięknie świecić :). Napięcie bez obciążenia było około 100V a po podłączeniu diod ładnie spadło do około 70V - 6x12=72 - czyli tak jak powinno :). Na weekend jeszcze zamontuję to z powrotem w maszynie i wulula :)
Mam tylko jeszcze jedno pytanko - po wyłączeniu zasilania diody nie gasną od razu tylko widać jak gasną powoli - to za pewne sprawka kondensatora - chciałbym by gasły zaraz po wyłączeniu i z tego co pamiętam to powinienem chyba dać jakiś opornik na wyjściu (między plusem a minusem) tylko jak duży.
Foto z wymiany diod :)
Tytuł: Odp: Makita LB1200F - brak światełka
Wiadomość wysłana przez: Henry w 09 Sierpnia 2016, 09:55:00 czas Polski
Jak dasz opornik równolegle do diód (i małego kondensatora który je zasila po wyłączeniu zasilania) to zmniejszysz napięcie na nich - musiałbyś wymienić duży kondensator. Można by dać mniejszego elektrolita, ale zwiększysz szanse na efekt stroboskopowy na diodach. Lepiej się po prostu przyzwyczaj :)
Tytuł: Odp: Makita LB1200F - brak światełka
Wiadomość wysłana przez: BlackJack15 w 09 Sierpnia 2016, 23:41:12 czas Polski
Przeróbkę z opornikiem sobie odpuszczam, zamontowałem wszystko z powrotem do piły i świeci - choć ... :)
Kondensator 1zł, diody 10zł, radość z naprawy - bezcenna :).
Pora brać się za kolejne narzędzie :)
Tytuł: Odp: Makita LB1200F - brak światełka
Wiadomość wysłana przez: Henry w 10 Sierpnia 2016, 11:48:41 czas Polski
Ciekawe ile by kosztowała naprawa w serwisie ;)
Tytuł: Odp: Makita LB1200F - brak światełka
Wiadomość wysłana przez: BlackJack15 w 10 Sierpnia 2016, 12:23:27 czas Polski
Znając serwisy to pewnie by chcieli całe narzędzie (znaleźli by na to jakiś powód), następnie pewnie nie bawili by się w naprawę tylko całość wymienili (choć nie wykluczone że naprawili by a powiedzieli że wymienione) - myślę że koło stówki mogli by powiedzieć :) - choć pewnie wszystko zależy od serwisu i ludzi.