Forum stolarskie Domidrewno.pl
Elektronarzędzia => Pilarki => Wątek zaczęty przez: PiotrM w 17 Listopada 2013, 16:30:01 czas Polski
-
witam, Chciałbym prosić o pomoc , zastanawiam się na zagłębiarką FESTOOL TS55
Chciałbym ją używać w warsztacie , przy odpowiednio przygotowanym stanowisku do montażu mebli np.kupchni szaf pod zabudowę, itd .
Chodzi mi w szczególności o wasze uwagi na temat czystości i jakości cięcia , przy założeniu że dobór pił jest prawidłowy do materiału, chodzi mi o przygotowanie takiego stanowiska w warsztacie, gdzie mógłbym rozcinać płyty przy użyciu zagłębiarki.
Jakie waszym zdaniem są istotne różnic, przy czym nie chodzi mi o różnice cenowe,
pomiędzy tymi zagłębiarkami?
idąc dalej czy pójście w stronę rozcinania płyt i blatów, zagłębiarkami w warsztacie
przy użyciu zagłęboarek, jest dobrym kierunkiem ?
Jakie taki system pracy ma wady i jakie zalety?
będę bardzo zobowiązany za wszystkiej uwagi i pomoc .
pozdrawiam
Piotr M
-
Przede wszystkim to tylko ten Maffel ma funkcję podcinania czyli przesunięcia dźwigienką tarczy o 0,1 mm. To daje nam podobny efekt jak podcinak. Co do rozcinania płyty zagłębiarką. Odpowiedz sobie na pytanie czy jest sens. Wszystko zależy ile robisz w tej płycie, jeśli dorywczo 1-2 szafy w miesiącu to może dasz radę i nie trafi Cię szlag. Jeszcze jedno, co z tego, że rozetniesz płytę, jak musisz ją jeszcze okleić. Masz okleiniarkę? Poza tym, skąd weźmiesz płytę? Trzeba ją mieć gdzie rozłożyć, jak przywieść. Nikt raczej nie będzie Ci specjalnie woził 2-3 płyt do garażu czy gdzieś tam. Moim zdaniem to cięcie i oklejanie w sprawdzonej hurtowni i w międzyczasie zbierać na małą formatówkę i przynajmniej ręczną okleiniarkę. Abstrahując od wszystkiego nie osiągniesz takiej jakości cięcia zagłębiarką jak formatówką, zawsze na jednej stronie coś wyszczypie. Na płytach z ładnym, grubym dekorem typu olcha czy wszelkie dęby to jeszcze spoko, ale białej czy jakiegoś klona to na bank nie potniesz tak żeby to miało ręce i nogi. Szybko trafisz na klienta który wytknie te błędy i zrobi Ci kaszanę. Takie cięcie to jakość bardzo garażowa :(
-
Jakubie bardzo dziękuję , za pomoc i wytłumaczenie .
Czyli dużo nie brakowało abym się zakręcił.
Moje myślenie było takie , że za te zagłębiarkę zapłacę mniej, niż za małą piłę ?
moja przestrzeń na początek jest nie za duża.
długość około 6metrów, na szerokosć 4,80
I na początku nie mam za dużo wolnych środków.
Chciałbym na początku zająć się "składaniem " mebli - tak że rozwiązanie jakie Ty podałeś jest dla mnie akceptowalne i dobre.
Drugim profilem prac -to chciałbym aby były usługi związane z podłogami, w szerokim temacie, nowe i renowacje.
I chciałem wyposażyć warsztat, na razie przygotowałem wstępnie pomieszczenie.
Z maszyn do renowacji podłóg na początku poszukałem firmę , gdzie maszyny specjalistyczne będę chciał wypożyczyć
Z elektronarzędzi na początek chciałbym
wyposażyć warsztat:
- odkurzacz Festool MIDI
-ROTEX 150
-wyrzynarka Festool
Nie wiem czy bardziej wykorzystane było DOMINo czy Lamelo? czy może lepszym na początku
byłoby zakupienie frezarki do kołków Firmy MAKITA.?
Dalej chciałbym uzupełnić warsztat w ukośnice , na KAPEXA nie stać mnie w tej chwili
i chciałem zakupić UKOŚNICĘ Firmy JET JMS 10S lub Dewalta DW 717XLS
nie mam doświadczenia która była by lepsza ?
chciałbył z firmy JET też zakupić wiertarkę JET JDP-10 230V
i dalej do prac u klientów potrzebuję pilarki stołowej przenośnej i tutaj raczej mam swojego faworyta
DEWALT DW745
ale w warsztacie ta mała pilarka z małym stołem czy ona będzie na tyle uniwersalna ? w warsztacie
skłaniałem się ku pilarce np JTS 250
ale myślałem też o małej pilarce takiej formatówce używanej ,
w ogóle prześledziłem mnóstwo opinii użytkowników maszyn używanych
ale trudno mi poszukać używane " dobre" maszyny .
NA ZAGRANICZNYCH STORNACH JEST MNÓSTWO MASZYN UŻYWANYCH , MYŚLAŁEM O UŻYWANYCH NP hamer PIŁACH LUB INNYCH , ALE Z UŻYWANYMI MASZYNAMI TO NIE MAM DOŚWIADCZENIA W OGÓLE.
Na forum pytałem kolegów o konkretne maszyny firmy Jet, ale chyba nie występują tak często w warsztatach.
No to takie moje początkowe dylematy, muszę to jeszcze przemyśleć, nie chciałbym zrobić złego kroku , wiąże się to z tym że środki finansowe nie mam nie ograniczone.
Dziękuję Jakubie , bo popełniłbym błąd na tym etapie , oczywiście w przyszłości kupić mogę również zagłębiarkę , ale na początku nie byłoby ot dobre rozwiązanie.
Chciałbym w tym miejscu jeszcze raz podziękować za pomoc.
Gdyby ktoś mógł ocenić , odradzić czy powyższy opis i wybór jest z mojej strony trafny?
pozdrawiam
Piotr
-
Co do tej pilarki JET JTS 250 to co prawda ma żeliwny blat ale jest bez podcinaka wiec do cięcia płyt to się ona nie nadaje. Poza tym jeśli myślisz o kupieniu nowej pilarki tej formy to za to taką cene kupisz spokojnie lepszą pilarke używaną która będzie miala podcinak.
-
No trochę masz rozbieżność co do tego czym chcesz się zająć :D Ale podłogi to rozumiem, że tylko kłaść chcesz, takie trójwarstwowe itp?
Generalnie do takiej prymitywnej meblówki z płyty laminowanej (szafy, kuchnie, zabudowy itp.) to wystarczy Ci wkrętarka, wiertarka i wyrzynarka ;D Wiadomo taka zagłębiarka na montażu to skarb, ukośnica też czasami się przyda.
W przypadku podłóg to zrobiłbym tak: wyrzynarka i do tego coś z tych trzech: zagłębiarka, ukośnica, mała pilarka stacjonarna.
Co do ukośnicy to tylko skrócisz deskę, zwęzić już nie dasz rady. Zagłębiarką niby dotniesz z długości, ale będzie to takie średnie tak jak i ze zwężeniem. Co do małej stolikowej to teoretycznie zrobisz obie czynności, ale wyobrażasz sobie cięcie na niej na pół deski 4 m długiej? Średnio. Coś z tego musisz wybrać.
Ja chyba poszedłbym w zagłębiarkę jednak, bo mimo jej wad jest dość wszechstronna: przyda Ci się na montażu kuchni czy zabudowy i te deski podłogowe też wyrzeźbisz ;)
Aaaa jeszcze jedno, przecież masz do pocięcia listwy przypodłogowe, więc bez ukośnicy i tak się nie obejdziesz.
Tak na szybko moim skromnym zdaniem (choć decyzja i tak należy do Ciebie, ja nie biorę żadnej odpowiedzialności, za to, że kupisz to czy tamto i będziesz niezadowolony) zakup sobie taki zestaw: wkrętarka, wyrzynarka, ukośnica i zagłębiarka. Takim zestawem jak masz do tego głowę zrobisz wiele rzeczy. Nawet gdybyś przerzucił się na wykończeniówkę czy co tam innego to te maszynki zawsze się przydadzą.
Tak na koniec, jeśli będą to w miarę markowe sprzęty, to jeśli nawet okaże się, że Ci się nie przydają to łatwo je sprzedaż na allegro ;)
Na początek z tymi płytami to pozostań przy opcji hurtowni, a nie pakuj się w stacjonarną drogą i pewnie na kredyt pilarkę. Coś się rypnie i...
A z hurtowni jakość będzie dobra, albo bardzo dobra i dobrze powinieneś na tym wyjść. Jak wprawisz się w płyciarstwo to i formatówkę z czasem kupisz.
Tak jeszcze poza konkursem, sam na formatówce całego arkusza płyty nie potniesz, choć są legendy o takich kaskaderach co to porafią takie kombinacje alpejskie ::)
-
Bardzo dziękuję raz jeszcze Jakubie za pomoc,
Generalnie mam już :
wyrzynarkę Festool starego typu czyli FESTO PS2 450W kiedyś kupiłem jako nową i troszkę nią tylko pracowałem,
mam też wkrętarkę BOSCHA kiedyś kupiłem NOWĄ i teraz od leżenia padł akumulator, ale kupiłem nowy zamiennik i tą maszynkę też kiedyś kupiłem wcześniej i nie była katowana,
ma też szlifierkę mimośrodową METABO 125
i stare wiertarki 2 sztuki ,
ale chciałem kupić odkurzacz FESTOOLA MIDI, taki który może pracować w warsztacie, i u klienta
ukośnice to koniecznie chciałbym kupić jaką nie podjąłem ostatecznie decyzji , albo DEWALT dw717xls
LUB jet JMS 10S na kapexa nie mogę w tej chwili sobie pozwolić,
no i chciałbym kupić nową zagłębiarkę tylko wtedy przydałby się system szyna plus stolik CMS
i wtedy mogę ciąć i w warsztacie odwróconą zagłębiarką , nie musiałbym kupować małej stolikowej pilarki którą już wcześniej wybrałem .
Tylko SYSTEM CMS i ZAGŁĘBIARKA SZYNA , to trochę się uzbiera, przeglądałem też w necie mnóstwo ciekawych stołów, w tym i takie z wózkiem mobilne i stacjonarne z otworami w blatach takie w stylu stołów FESTOOLA stołów podobnych do stołów w systemie MFT.
oglądałem kilka ciekawych pomysłów ?
ale tak naprawdę warsztat bez małej pilarki to przy montażach podłóg ?
muszę to sobie wszystko poukładać w głowie.
Piotr M
-
W kwestii odkurzacza, to faktycznie jak będziesz miał dużo festooli z systainerami to ma to sens bo ładnie się układa. Ale jeśli nie zależy Ci na festoolu to ja mogę z czystym sumieniem polecić Ci taki: http://www.karcher.pl/pl/Produkty/Home__Garden/Odkurzacze/Odkurzacze_uniwersalne/16296820.htm (http://www.karcher.pl/pl/Produkty/Home__Garden/Odkurzacze/Odkurzacze_uniwersalne/16296820.htm) kupiłem jakoś rok temu, dokupiłem akcesoria i śmiga, a daję mu w kość dość mocno jak odkurzam podłogę w warsztacie po np. struganiu :o Cenka super, nie? ;D
-
Jakubie dziękuję za info o odkurzaczu, jest to dobra alternatywa, przejrzałem dane i są okej, nie wiem tylko czy te elementy które są na wyposażeniu podstawowym da się schoawać , że są miejsca montażowe na odkurzaczu jeżeli tak jest to też plus w przypadku pracy u klienta, myślę że narzędzia festoola też pójdzie podpiąć np Rotexa u klienta lub w warsztacie, podpiąć np ukośnicę,
Dodatkowym plusem , choć nie ma w linku jaki podesłałeś jakie są ceny na osprzęt do tego odkurzacza ale myślę że nie wyśrubowane, muszę to przejrzeć.
bardzo raz jeszcze dziękuję za cenną informację.
pozdrawiam
Piotr
-
Na tym odkurzaczu są takie miejsca gdzie wszystkie akcesoria się mieszczą, tam na tej stronie co podałem na dole masz akcesoria. Ja mam zestaw do podłączenia elektronarzędzi http://www.karcher.pl/pl/Produkty/Home__Garden/Odkurzacze/Odkurzacze_uniwersalne/16296820.htm?&sdp=ac&pid=28631120&accessoriesGroupName=&pn=Zestaw+do+pod%C5%82%C4%85czenia+elektronarz%C4%99dzi&title=Zestaw+do+pod%C5%82%C4%85czenia+elektronarz%C4%99dzi. (http://www.karcher.pl/pl/Produkty/Home__Garden/Odkurzacze/Odkurzacze_uniwersalne/16296820.htm?&sdp=ac&pid=28631120&accessoriesGroupName=&pn=Zestaw+do+pod%C5%82%C4%85czenia+elektronarz%C4%99dzi&title=Zestaw+do+pod%C5%82%C4%85czenia+elektronarz%C4%99dzi.) W tym zestawie i w zestawie z odkurzaczem są takie końcówki z miękkiej gumy, ze schodkami, odcinasz chyba 1 albo 2 segmenty i pasuje do festoola, ja podpinam to do domina i frezarki. Do narzędzi makity pasuje mi druga końcówka której nie odcinałem. Zawsze gdyby coś nie pasiło to możesz kupić końcówkę festoola (bagatela 50 zeta za kawałeczek gumki :D ), ale mnie siadły te końcówki ;)
Mega offtop się zrobił :D ale może komuś się przyda;)
-
Jakubie , dzięki za informację, widzę że ten 1metrowy wąż z linku jaki podałeś można kupić np 2 sztuki i wtedy jednego używać np po dopasowaniu do Festola, drugi np do Makity lub innej firmy ,
można mieć takie dwa węża dodatkowe i wtedy możliwość przepinania tego węża pod różne maszyny?
i dodatkowo kupując taki odkurzacz dostajemy rury i końcówki do sprzątania podłogi w warsztacie i np u klienta podłogi, oraz możemy posprzątać samochód dokupując odpowiednie dodatkowe wyposażenie.
Są też warianty z większą pojemnością , z literką P przygotowane do współpracy z elektronarzędziami, jest to alternatywa na start bardzo dobra.
jeszcze raz wielkie dzięki , czy pracujesz z Festoolowska Frezerką DOMINO i z innymi frezarakami Festoola? :)
Myślałem aby start kupić elektronarzędzia używane na allegro, ale to taka loteria, można kupić różnie? i tutaj muszę to też dobrze przemyśleć?
Myślałem o Lamelownicy , o DOMINO, i o frezarce MAKITY takiej o podobnym przeznaczeniu?
są opinie o bardziej wszechstronnym zastosowaniu LAMELO ale czy to byłoby wykorzystane ?
Jakie są Twoje przemyślenia i doświadczenia o tego typu frezarkach lub u innych frezarkach ?
Jakie frezarki na start?
jeszcze raz bardzo dziękuję za pomoc Jakubie
pozdrawiam
Piotr
-
Można, ale nie trzeba, bo ta końcówka sama ta stopniowana jest niezależna od tego cienkiego wężyka wiec nie jest on konieczny. Za to jest wygodny, mam go na stałe spiętego z przewodem Plug It.
czy pracujesz z Festoolowska Frezerką DOMINO i z innymi frezarakami Festoola?
Tak, mam frezarkę górnowrzecionową i małe Domino. Nie ma co gadać, sprzęt z najwyższej półki. Na początku bez takiego domino dasz radę, sam mam je od niedawna. Frezarka górnowrzecionowa to bezsprzecznie bardzo przydatne i pożyteczne urządzenie, które chyba z frezarek powinno być zakupione jako pierwsze.
Co do lamelownicy i Domina, w mojej opinii są to dwa różne urządzenia choć wydają się mieć podobne funkcje. Lamelownica jest wręcz stworzona do płyty, jest łatwa w użyciu, tania w eksploatacji. Domino szkoda raczej do płyty (choć sam czasami używam) bo frezy szybko się stępią, a są drogie i jednorazowe (nie dają się ostrzyć). Poza tym Domino jest raczej do celów "wyższych" :D takich jak konstrukcje z drewna litego o klasycznej budowie z czopami. Lamelki nie mają takiej wytrzymałości jak kołki domina, ale i do płyty nie jest taka moc wymagana, bo i tak najczęściej płyta szybciej się wyłamie niż kołek;)
Co do używanych narzędzi to ja osobiście miałem 2 przypadki:
1. Duża, droga wyrzynarka DeWalt, która po zakupie okazała się zepsuta
2. Moje Domino które kupiłem z pełnym wyposażeniem i frezami za połowę ceny sklepowej i jest prawie jak nówka, śmiga aż miło ;)
Jak widzisz masz 50% szans, więc przy pracy zarobkowej słabo się to opłaca, bo wierz mi, nie ma nic gorszego jak podczas docinania u klienta czegoś, nagle się coś spali, skończą się szczotki, wybije korki itd....
Generalnie wszystko o co pytasz to temat rzeka i daje do zastanowienia czy czasem nie porywasz się z motyką na słońce? Zwykle stolarze którzy zaczynają mają pojęcie jak wygląda proces tworzenia danego wyrobu i co będzie mu potrzebne ::) Widzę jednak, że skoro celujesz w tak wysoką półkę narzędziową to chyba wiesz co robisz. Powodzenia mimo wszystko ;)
-
Jakubie , dziękuję za pomoc i cenne uwagi.
Muszę to wszystko jeszcze raz przemyśleć .Jestem wraz z synem na początku drogi, i nie jestem z zawodu stolarzem, ale zawsze " drzewo" było mi bliskie .
Syn jest stolarzem , z 2 letnim stażem w zawodzie.
Dziękuję za pomoc , i cierpliwość .
pozdrawiamy serdecznie
Piotr M
-
" drzewo"
Mam nadzieję, że ten cudzysłów dałeś świadomie i wiesz, że w stolarstwie interesuje nas prawie wyłącznie DREWNO ;)
Staram się każdemu na forum pomagać, bo trzeba w końcu coś robić by tego zawodu już całkiem szlag nie trafił :'(
Zabrzmiało dość górnolotnie, ale niestety chyba taka jest dzisiejsza rzeczywistość....
-
Przepraszam za offtop ale Piotrze czym na co dzień zajmuje się Twój syn - płyciarstwo, lite, schody, ogrodówka... ?
Dwa lata pracy to już coś! Może namów syna żeby poszedł w Twoje ślady i też zapisał się do naszej paczki?
-
witam,
Mój syn uczył się zawodu u mojego kolegi w firmie, mały zakład stolarski, praktyka w szkole zawodowej, 3 lata praktyka szkolna. Zakład ten wykonywał różne usługi , dla ludności , dla firm. Praca w płycie, w drewnie, np kuchnie , szafy, schody, wykańczanie np.Cukierni , Aptek, duża różnorodność prac.
W czasie szkoły pomógł mi zbudować woliery , do moich papug. Były wykonane w drewnie, konstrukcja wolier, zewnętrzna część do siatek, i część wewnętrzna wolier, płyta osb od środka, i na zewnątrz deski - boazeryjne, dach deski i metalowa dachówka. Drzwi i okiennice , takie proste, ale poradził sobie z tym , pracowaliśmy razem, W szkole do domu robił jakieś drobiazgi , fajny stojak regał do obuwia, - sosna , prosty wieszak na płaszcze - sosna i elementy metalowe, i wykonał zabudowę szafy w korytarzu z szufladami Bluma.Tak w skrócie wyglądała nauka.
Pierwsza praca to praca na zlecenie w firmie produkującej do Anglii meble z dębu , jesionu, ciężkie meble, pracował około 6-7 miesięcy w tej firmie , ale niestety firma podupadła, zniknęła z rynku , kontrahent nie zapłacił z meble.
Dalej przeniósł się do firmy zajmującej się różnymi pracami stolarskimi , wykańczanie hoteli w kraju i zagranicą.Kolejna praca na umową zlecenie. Pracował e tej firmie ponad rok.
W czasie nauki ukończył technikum .
W wakacje tego roku pracował z kolegą za granica, przy pracach porządkowych u znajomych.
Po powrocie od września br pracuje w firmie na umowę zlecenie.
Firma zajmuje się różnymi pracami, w płycie - meble kuchenne , meble biurowe, usługi dla ludności .
Tak wygląda przebieg pracy zawodowej mojego syna. :)
pozdrawiam
Piotr
-
PiotrM- niewiele mogę doradzic ale naprawdę życzę Wam powodzenia w działaniu na własny rachunek
-
Piotr, najlepsze co możesz zrobić to sprowadź syna do nas. Z tego co piszesz to ma już dość duże doświadczenie, pewnie sam wie co mu jest potrzebne i kiedy. Na pewno pracował na różnych narzędziach i wie co się sprawdza i co jest dobre.
Jak mawia Jolanta Pieńkowska: ,,A czy to nie jest tak", że syn mówi Ci, żeby kupić Festool'a a Ty go sprawdzasz na forum czy to na pewno takie dobre? :D
Żartuje oczywiście, to normalne, że każdy chce rozpytać co i jak, dlatego pomagamy.
-
Panowie... OFFFFFTOP taki że masakra - wątek jest o zagłębiarkach ;/// Coś czuje, że musi być większy rygor bo jak popuszczony pasek to szalejecie....
Szanujcie nasz czas i trzymajcie się danych tematów.
-
Tak na prawdę wystarczy zmienić tylko tytuł wątku na powiedzmy "sprzęt dla stolarza" czy coś w tym stylu i będzie jak trzeba ;)
Poza tym, to co? mieliśmy zostawić Piotra bez odpowiedzi i na pastwę przedstawicieli handlowych? ::)
-
A to nie mówiłem, że w sumie mam obie zagłębiarki ;) ale... ja się przecież nie znam ;>>>
-
witam, Wszystkich kolegów i wszystkim dziękuję za pomoc.
Codziennie czytam , staram się po pracy znaleźć czas i zaznajomić się z tematami poruszanymi na forum .
Na starcie nie chciałbym popełnić błędu, stąd wolałem zapytać .
Mój syn nie ma dużego doświadczenia , ale zamierzam zachęcić go do uczestnictwa w forum .
Dziękuję jeszcze raz wszystkim kolegą za pomoc.
pozdrawiam serdecznie
Piotr M
-
PiotrM - jeśli nie kupiłeś zagłębiarki to śmiało mogę polecić zagłębiarkę Mafella Mt55 cc
naprawdę rewelacja i białą płytę meblową tnie bez wyszczerbień
-
witam,
Kupiłem Ts55 , wiem że Mafell ma bardzo dobre maszyny. Funkca jaką ma MAFELL nie ma TS 55 chodzi mi o minimalne cofnięcie przy drugim cięciu.
Pierwsze próby przeprowadziłem z synem, on mi mówi i pewnie ma rację, że do cięcia płyt najlepsza jest piła z podcinakiem.
Przy cięciu , pierwszej próbie przy jednorazowym cięciu w jednym miejscu minimalnie zauważyłem że nie jest to czyste cięcie.
W tej chwili , od końca roku w pracy miałem dużo zajęć i byłem przeziębiony i skutki tego przeziębienia odczuwam do dziś . W tej chwili
przywróciłem do Życia ściski jakie syn mój otrzymał od swojego dziadka.
Są solidne, powiem tak że pomimo wielu lat użytkowania udało się przyrwócić i naprawić te ściski .
Porównałem je do importowanych ścisków zza wielkiej wody , i to dwa produkty, te nowe nie wytrzymają napewno tylu lat.
Wiem że są na rynku nowe porządne ściski , ale muszę pokolei czynnić zakupy.
Jak się tylko ociepli, będę dalej "uczył się ciąć TS 55 w tym i płyty, do cięcia drzewa mam inną tarczę.
pozdrawiam
Piotr M ;)
-
Festool wcale nie jest gorszy
Ja wybrałem mafella tylko ze względu na większą moc 1400 watt
większe obroty o ponad 1000 od festoola
cieniutka tarcza tylko 1,8 mm grubośći i najszybsza wymiana tarczy na swiecie
-
no i silnik bezszczotkowy
-
może, to zmieni trochę obraz sporu
.
youtube.com/watch?v=RFcBOT2UTfU
choć pewnie z tłumaczeniem może być problem
Pozdrawiam Jacek
-
i współpracuje ze wszystkimi szynami popularnych marek
na pewno z festoolem, Boschem,makitą nie wiem jak jest z Dewaltem
To był mój najlepszy zakup
a praca z szyną to czysta przyjemnośc, po prostu przykładasz i tniesz
-
a to jest tłumaczenie do wcześniej wysłanego linku
http://translate.googleusercontent.com/translate_c?client=firefox-a&hl=pl&ie=UTF8&oe=UTF8&rurl=translate.google.pl&twu=1&u=http://www.gereedschappro.nl/nieuws/de-grote-gereedschappro-invalzagen-test-van-remco.html&usg=ALkJrhj0SKPk0-6Sy4EQrwiJLq5f3pCAFg (http://translate.googleusercontent.com/translate_c?client=firefox-a&hl=pl&ie=UTF8&oe=UTF8&rurl=translate.google.pl&twu=1&u=http://www.gereedschappro.nl/nieuws/de-grote-gereedschappro-invalzagen-test-van-remco.html&usg=ALkJrhj0SKPk0-6Sy4EQrwiJLq5f3pCAFg)
-
Ja dziś zakupiłem w Tama festoola tego w promocji. Mam nadzieje że nie będę żałował. Nam jest potrzebny głównie na montaże. W firmie mamy porządna piłę z podcinakiem. Teraz używaliśmy do docinek frezarki z DIA 12mm i też byłop ok tylko dużo trocin sie zawsze robiło. Mam nadzieje ,że zagłębiarką będzie łatwiej.
-
Andmat poszukaj jeszcze szyny 3m. To dla mnie wybawienie, że takie są. NIGDY nie wnoszę całych płyt do warsztatu, kładę na belkach na ziemi, szyna na płytę i wstępnie rozcinam. Nawet największe formaty płyt, czy grubasy sklejki mogę sobie sam z nimi poradzić (bez wysiłku). Następnie docinam dokładnie na formatowej, jeśli potrzebuje oczywiście ;) Zagłębiarka + szyna to mus w moim warsztacie.
-
My płyty to wnosimy całe i na warsztacie na formatówce tniemy. Nie ma potrzeby ciąć ich poza zakładem. Szyna na razie 1.4 m musi wystarczyć. Tak jak pisałem to tylko na montaże. Duża piła musi na siebie zarabiać :-)
-
Witam.
Trooszkę odświerzę wątek i bardzo krótko podzielę się moimi spostrzeżeniami co do obu zagłębiarek.
Festoola używam od conajmniej 7 lat. Ostatnio przyszło mi robić kilka saf z płyty. No i zaczął się kłopot.
Pomimo zrobienia wszystkiego co mogłem, począwszy od kupna nowej piły dedykowanej do lamnatu, poprzez regenerację prowadnic a skończywszy na kupnie zabezpieczeń prezciwodpryskowych, zawsze było coś. Kilka pierwszych cięć super a potem zacząłem widzieć mikroodpryski. Miestety zaokleinowanie nie pomogło i było widać je.
No i zdecydowałęm się na zakup maffela. Strzał w dziesiątkę. Podcinak działa bez zarzutów a krawędź czysta, bez wyrwań.
Pomimo żę bardzo sobie chwalę Festoola, i prawie cały park maszynowy mam tej firmy, to jednak stwierdzam że w przypadku cięcia płyt mablowych zwycięzcą jest Maffel.
Jedno jeszcze spostrzerzenie. Oryginalna tarcz Maffel jest węższa od tarczy firmy festool, więc automatycznie krawędź cięcia nie jest idealnie w tym samym miejscu co Festoola. Jak wiecie można używać prowadnic Festoola do zagłębiarki Maffel. Jeśłi ktoś korzysta z ogranicznika jak na zdjeciu zalaczonym to trzeba dokonac malych korekt lub wymienic tarcze na grubsza.
pozdrawiam
-
Lirorobert pisałem wcześniej ze płytę tnie bez wyszczerbień,masz te przesunięcie tarczy o ileś tam,
większe obroty ,cieniutka tarcza ,większa moc
-
No a czy ja napisem coś innego? :)
wątek czytałęm cały.
Maffel działe super precyzyjnie i bez problemów.
To Festool ma problemy z jakością cięcia.
-
Formatówka wiadomo, niezastąpiona ale koszt zakupu wysoki. Też mam tego Maffela i sobie chwalę. Dorobiłem sobie do niego stół z którym pracuje się bardzo komfortowo. Nie zawsze jednak tnie bez wyszczerbień. Jak tarcza jest nówka to jest super. Jednak bardzo szybko pojawiają się wyszczerbienia od spodu. Na górze jest czysto bo działa ten system podcinania. Też musiałem trochę zmodyfikować technikę okleinowania bo po użyciu tego systemu podcięcia jest szczelina między krawędzią płyty a naklejonym obrzeżem. Nie mam okleiniarki bo większość okleja hurtownia. Na ile ustawiacie wysunięcie tarczy za materiał i obroty przy płycie 18? No i tak z ciekawości co ile mb ostrzycie tarcze powiedzmy te lepsze, markowe?
-
Mam Ts-55 i przy cięciu płyty meblowej jeśli obie strony mają być "na żyletkę" od góry pod szynę podkładam najcieńszy MDF oraz zmieniam tarczę na świeżo ostrzoną (w praktyce jedną tarczę mam tylko do takich "ważnych" cięć). Używam W48. Nie próbowałem ciąć TF bo nie mam a podobno wychodzi dużo lepiej...
-
Można i tak, ale jak masz do wykonania kilkadziesiąt cięć to może to być ciut uciążliwe.
-
Ja działam amatorsko (w tym niespiesznie) więc jeśli tnę np. drzwiczki szafki to te kilka/kilkanaście cięć przeboleję. Przy większej ilości i różnych wymiarach ciętych elementów używanie tylko zagłębiarki jest samo w sobie "ciut" uciążliwe.
Ktoś może napisze, że można zamówić pocięte (i nawet oklejone) płyty w hurtowni czy markecie budowlanym. Można. Mnie ostatnio jakoś często przychodzi przerabianie szafek albo robienie małych z dużych. Pracuję więc na materiale niejako z odzysku. Jako że do cięcia płyt mam tylko zagłębiarkę więc taki sposób na odpryski sobie wymyśliłem. Działa tak dobrze jak dobry jest operator maszyny :)
-
Płyty tnę TF i spód zawsze wychodzi idealnie. Często jak potrzebuję obie strony mieć idealne, to najpierw tnę na głębokość kilku mm a potem na max i tez jest idealnie. Dużo też zależy od jakości samej płyty. Przy egger'e jest super, przy krono różnie. Przy cięciu starych płyt jak ostatnio robiłem sobie szafki do garażu obie strony są idealne za pierwszym razem. Kiedyś już o tym wspominałem, po pewnym czasie tarcza zaczęła wyrywać mi od spodu. Niby nie była brudna ale boki zębów były lekko przebarwione. Postanowiłem umyć i wyrywanie ustąpiło :D. Też czasem jak wspomniał miły68, tnę przez HDF. Nie mam maffela bo do celów amatorskich był za drogi, nigdy tym nie ciąłem więc się nie wypowiem...
-
Mnie przy W48 spód też wychodzi ok. Przy nacinaniu na kilka (od 1 do 3-4 mm - robiłem różne testy) milimetrów i cięciu wstecz bez HDF'u zawsze wyrywa (mniej lub więcej w zależności od płyty). Ktoś powie, że może to być też wina zabezpieczenia przeciwodpryskowego na szynie i samej pilarce. Oczywiście. Tego nie sprawdzałem. Tarcza wydaje się być pod kątem 90 stopni do stopy maszyny (jeśli wierzyć kątownikowi). Nie mam tyle czasu (ani też nie "stolarzę" zawodowo) żeby robić testy i szukać przyczyn wyrwań biorąc pod uwagę, że mogę ich nie znaleźć (bo "ten typ tak ma i już").
-
To nie jest wina zabezpieczenia przeciwodpryskowego, gdy piła wychodzi z materiału bez przesunięcia, wtedy delikatnie zahacza płyty i robią się odpryski.
W zależności od płyty laminat może być bardziej lub mniej kruchy i wtedy to jest mniej lub bardziej widoczne.
Miałem ten sam problem,gdy używałem Festool TS 55 teraz mam Mafell MT 55 cc i problem nie występuje :D
-
No tak, ale jak pierwsze cięcie zrobię na powiedzmy 2 mm ciągnąc pilarkę do siebie to jest ok. Niestety, przy cięciu ostatecznym (już normalnie, do przodu) odpryski pojawiają się. Próbowałem przy różnym ustawieniu opuszczenia tarczy i najmniej kaleczy jak jest pełen wysuw.
Mariano pewnie jest tak jak napisałeś. Nie da rady tak docisnąć w miejscu cięcia żeby nie wyszczypało. Ale co dziwne HDF da, więc na zdrowy rozum ten HDF robi za taśmę przeciwodpryskową na szynie to czemu bez niego jest gorzej?
-
Jak już pisełem w jakimś innym miejscu, problem z wyrwaniami związany jest z kątem pod jakim ząb piły opuszcza materiał.
Jeśli zagłębisz piłę tylko na kilka milimetrów to żąb ouszcza płytę bud bardzo małym kątem, prawie równolegle d powierzchni i nie podważa oleiny.
Inna sytuacjajest jak tniesz na pełną głębokość. Im głębiej zagłębisz piłę, tym kąt jest bardziej ostry, a przy ustawieniu na maksa, jest prawie prostopadły.
Ponieważ okleina jest twarda ale krucha, więc krawdż węglika zachcza ją i podrywa.
Maffel rozwiązał ten problem w sposób już opisany wcześniej.
Przy pierwszym ustawieniu nacina okleinę, natomiast przy drugim ustawieniu piłą przesuwana jest w prawo o 0.1 mm odsuwając tym samym piłę od krawędzi materiału.
-
Z opisu wynika, że system mafella zabezpiecza przed wyszczerbieniem krawędź płyty tylko po jednej stronie i sprawdzi się przy docinkach ale przy rozkroju całego arkusza już nie bo trzeba by brzegować płytę za każdym razem. Jakimś rozwiązaniem może być posiadanie jednakowo skalibrowanych dwóch takich samych zagłębiarek jedna z tarczą np. 2.0 do nacinania i druga np. 1.9 do pełnego cięcia (ta druga musiała by mieć dodatkowo jakąś cieniutką podkładkę w celu przesunięcia tarczy w osi).
-
Niestety taki jest kompromis.
Muszę powiedzieć, że pomysł z dwiema zagłębiarkami jest ciekawy i wart sprawdzenia.
Zrobię to za kilka dni jak obie będę miał w domu. Z tego co zauważyłem to piła maffela jest węższa od festoola.
Kalibracji nie trzeba robić, bo jeśli piłą jest węższa to różnica powinna być po obu stronach
-
Z tym brzegowaniem zgadza sie, może jest to niewygodne ale jesteś w stanie zrobic rozkrój w warunkach domowych nie posiadając maszyny stacjonarnej.
Nie wiem jak to wygląda w pilarce formatowej, ale z teori zęby podcinaka powinny byc szersze względem tarczy głównej z każdej strony?
-
W stacjonarnych najczęściej stosuje się podcinaki z ostrzem trapezowym, szerokość rysy dostosowuje się do piły głównej regulując wysunięcie tarczy podcinaka. Mnie w pilarkach ręcznych przychodzi do głowy jeszcze jedno rozwiązanie, ciekaw jestem czy któryś z producentów coś takiego testował. Mianowicie gdyby z przodu stopy pilarki zamocować rysik który by robił od góry płyty podwójną rysę o rozstawie rzazu piły wg mnie powinno to znacznie ograniczyć wyszczerbienia. Sam mam zamiar coś takiego przetestować w swojej pilarce ale czekam aż skończy się gwarancja bo wymaga ingerencji w stopę, chyba podobne rozwiązanie było stosowane w starszych panelówkach pionowych.
-
Rysa o której piszesz nie zadziała. Zamiast rysy można przejechać piłą wstecz zgłębiając tarczę minimalnie. Mino to najczęściej i tak coś odpryśnie. Myślę, że Robert dobrze to wytłumaczył.
Pilarka z podcinakiem to dopiero byłoby coś!
-
Pilarkę z podcinakiem a raczej rysikiem ma makita, tylko nie pamiętam jaki to model
-
Zamiast rysy można przejechać piłą wstecz zgłębiając tarczę minimalnie
Tu nie chodzi o podciecie z jednej strony (to rowzwiazał Mafell) lecz podciecie obustronne.
Jedyne rozwiazanie które mogło by zadziałac jak kolega wyżej pisał, to na jednej zagłębiarce szersza tarcza a na drugiej węższa.
Gdy obie pilarki będa z Mafella nie potrzeba żadnych podkładek.
Pierwsza ma założoną tarcze 2.0mm i nią nacinamy płyte a gdy tniemy a pełną głębokośc mamy na drugiej pile tarczę 1.8mm z włączonym przesunieciem tarczy w osi o 0.1mm
Można to wykonać jedną zagłębiarka tylko szybciej będzie wykonac brzegowanie niż zmieniac przy kazdym cieciu tarczę.
Obie piły powinny być z tej samej firmy ponieważ nie mogą sie róznic konstrukcja stopy, co w praktyce oznacza różne osadzenie na szynie prowadzącej.
Z tym rysikiem słabo to widzę, wystarczy że troche sie stepi i zamiast pełnić swoja funkcje zacznie wyrywać.
-
Trochęto nie logicznie bo niby jak pilarka ręczna ma mieć podcinak. Jak nazwa sugeruje podcinanie polega na nacięciu od spodu.
Jakby była piłka poprzedzająca właściwe cięcie to trzeba by ją nazwać nacinak.
A taki rysik to nic nie zdziała z laminatem.
To tylko tak w kwestii nazewnictwa.
Pozdrawiam.
-
Jak już tak rozważamy, to wytłumaczcie mi jedno, mianowicie: jak rozpoczynałem pierwsze cięcie szyny Festool, czyli nacięcie listwy przeciwodpryskowej, krawędź po przecięciu nie była idealnie gładka. Kiedyś wpadłem na pomysł i przyciąłem na płycie tak jak pisał mily68 zwykłą płytę HDF, jeździłem zagłebiarką w przód i tył i krawędź była gładka. Bo co robi płyta HDF, nic innego jak zastępuje listwę przeciwodpryskową. Mój wniosek jest jeden, listwa od nowości jest do bani...
-
W zasadzie nie chodzi tu o idealnie gładka krawędz przycietej gumy czy hdf.
Guma jest miękka więc nie sposób jej przyciąć tak aby była idealna zas hdf jest sztywny przez co jest idealnie.
Przez to daja gume aby podczas ciecia pod wpływem nacisku idealnie docisneła sie do laminatu
Producen myslał iz to rozwiazanie idalnie przytrzyma kruchy laminat, jednak praktyka okazała sie inna.
Jak juz zauważyliśmy podczas wyjscia piły z matriału piła minimalnie zahacza laminatu przez co powstaje odwieczny problem...
-
To już nawet nie jest guma, gumę przyciąłem kiedyś z ciekawości i jest lepiej. Ta taśma festoola to jakieś tworzywo. Najlepsze, że kiedyś dostałem trochę starych płyt meblowych(stare szafy) i postanowiłem sobie zrobić jakieś regały do warsztatu. Założyłem tarczę CMT za 29 zł i jest lepiej niż TF. Jaki wniosek? Bo dla mnie to zrobić taki laminat aby kupowali coraz to droższe elektronarzędzia i tarcze.
Nawiasem mówiąc, żona wyjeżdża na drugą półkulę w odwiedziny, chciała wziąć z sobą mały aparat Sony, aparat ma dopiero kilka lat i okazuje się że już nie produkują kart pamięci (dokładnie Memory Stick). Jak się okazało, tak Sony rozwiązało postarzanie sprzętu... Trzeba było pożyczyć od posiadaczy Sony... Takie mamy czasy.
Postaram się coś kiedyś pokombinować z inną listwą przeciodpryskową
-
Trochę przesada aby takie wnioski wyciągać.
Odpryski zależą też od tego jak twardy jest laminat. Im trwardszy tym bardziej kruchy i podatny na odpryski.
U mnie pierwsze cięcie tego tworzywa na prowadnicy Festool jest zawsze idealne i nie mam żadnych problemów.
To tworzywo ma ma zadanie przytrzymać laminat aby nie odpryskiwał. Niestety jest zbyt elastyczne i nie spełnia swego zadania.
Opcją może być zastąpienie tego tworzywa cienką twardą płytą.
-
Ta taśma festoola to jakieś tworzywo
Masz racje, zapomniałem że festool daje tworzywo, ja uzywam szyn Boscha ( identyczne co Mafell ) tam jest guma.
-
Ok, rozwiązałem sobie kłopot z wyrywaniem laminatu od spodu. Szynę mocuję ściskami do płyty i przejeżdzam mafellem z włączoną funkcją podcinania. Następnie odwracam formatkę i mocuję szynę ściskami w tym samym miejscu. Znowu przejeżdzam z podcinaniem a następnie trzecie cięcie już rozcinające. Trochę upierdliwe ale w niektórych sytuacjach jak trzeba czysto uciąć to ten sposób da radę. Na drugiej stronie płyty szynę udaje mi się założyć równo dzięki "klockom" ustalającym które sobie na szybko skręciłem z odpadów. Przykładam je do szyny przed odwróceniem formatki i mocuję do płyty ściskami. Jak ktoś ma tego mafella i tarczę nie pierwszej świeżości a trzeba na szybko coś rozciąć to polecam spróbować.
Sposób głupowaty jak trzeba rozciąć duży format, wiadomo, całej płyty nikt nie będzie odwracał
-
Podziwiam za wytrwałość. Od dołu nie powinno wyrywać. Tak ustaw wysunięcie piły aby rozcinała materiał wychodząc od dołu około 2-3 mm.
-
Dzięki
Akurat robię teraz szafkę na buty i mam taki element, że obie strony cięcia będą bardzo widoczne. Tarczę mam ustawioną na 3mm głębiej niż materiał a i tak wyrywa od spodu. Tak jak pisałem trzeba ją już pewnie naostrzyć chociaż zdziwiony jestem, że tak szybko, myślałem, że potnę więcej. Niestety wszystko przez syf który trafia do płyt w procesie produkcji.
-
U mnie festool nie wyrywa ale przy pełnej głębokości, jak wychodzi nieznacznie to może się coś zdarzyć. Spróbuj może umyć tarczę, tak niedawno miałem. Teraz jest ok, też myślałem że tępa, właśnie od spodu wyrywała
-
To połóż materiał na innej płycie tak aby dolegał idealnie i tnij. Jak wyrwie to daj tarczę do ostrzenia.
-
Czyli doszliśmy do wniosku że nie ma co kombinować.
Te osoby które posiadają Festoola, Makite itp. musza sie zadowolić uzyskanym rezultatem ciecia.
Jeśli jednak nie w pełni sa zadowoleni ze swojej pracy w przyszłości mogą zakupic Mafella.
A całkiem komfortowym rozwiazaniem było by posiadanie piły formatowej... :)
-
Trafnie to ująłeś :)
nic dodać nic ująć ;D
-
Dokadnie tak. Zgadzam się.
-
Wydaje mi się, że większość osób które kupują zagłębiarkę wiedzą czym różni się od zwykłej ręcznej pilarki tarczowej i jakiej jakości cięć mogą się spodziewać.
Cóż, to co by się chciało a to na co się ma fundusze to najczęściej dwa bieguny.
Chociaż tak sobie gdybam: skoro ludzie budują sami pilarki stołowe działające przynajmniej w miarę precyzyjnie to chyba nie jest wielkim problemem dodać osobny agregat z podcinakiem (oczywiście dla tych którzy go potrzebują a nie stać ich na kupno jakiejkolwiek "firmówki")?
-
Widzisz tu nie chodzi o to czy cie stac czy nie .
Kupujac pożadna zagłebiarke wraz z kompletem oprzyrzadowania to wydatek ok 4tyś.
Bardziej chodzi o mobilnośc i posiadane zaplecze w postaci przestrzeni.
Taka używana formatówke w dobrym stanie mozna kupic w naprawde dobrych pieniadzach.
W wiekszości przypadków chodzi o to żeby miec gdzie tego używać, formatówka wymaga dużo przestrzeni.
W moim przypadku gdy kupiłbym taka obrabiarke nawet nie miał bym sie gdzie obrócić :P
Pewnie częśc urzytkowników sie ze mna zgodzi.
-
No tak, masz rację - coś w tym jest. Myślałem, że skoro ktoś robi w płycie i rozcina sam to formatówkę ma (i miejsce na nią). Co innego docinki u klienta.
-
To też nie do końca tak.
Każdy pracuje jak może i na co pozwalają mu warunki.
Ja często u klienta robie wszystko, począwszy od rozkroju płyt, i tu zagłębiarka jest nieocenionym narzędziem.
Niestety, aby uzyskać porządany efekt na samej zagłębiarce i szynie się nie kończy.
Dodatkowy osprzęt jast nieodzowny.
Pozdrawiam
-
Zgadza sie że kazdy pracuje jak może, to właśnie my sami oceniamy co jest dla nas w danym momencie najbardziej użyteczne.
Jak wyżej pisałem w zagłębiarce dużą przewagę robi właśnie mobilność, zas pilarka formatowa na warsztacie to komfort pracy.
Co do efektu koncowego to wiadomo ze zaglebiarka to nie wszystko,niestety stolarz nie ma tak lekko jak np.fryzjer.
On potrzebuje z 2 komplety porządnych nożyczek i z 2 maszynki do strzyżenia, zas w stolarstwie tych narzędzi potrzebne jest multum.
Stolarstwo to temat rzeka...
Dla tych którzy chcą mieć nieskazitelna jakość w np. bardzo widocznym miejscu polecam założyć do frezarki frez DIA
-
Wiecie koledzy - jestem tylko amatorem i na pewno o wielu aspektach pracy zawodowej jako stolarz/płyciarz mam mgliste pojęcie.
Robert z tym frezem DIA ciekawe rozwiązanie (tylko cena zaporowa jak dla mnie).
-
cena zaporowa jak dla mnie
I nie tylko dla ciebie :o rozpiętość cenowa od 300 do prawie 6000 może nie przesada ,ale fajnie wiedzieć że coś takiego istnieje :-\
http://www.kammar24.pl/globus-frez-trzpieniowy-dia-top-4-turbo-25x70d25h13641-di080-2525-0008-p-19315.html
-
;D także tego... ;D
-
Panowie nie ma az takiej tragedii, za niecałe 200zł można juz sobie kupić.
http://www.punta.com.pl/sklep,1858,6963,DTA-01027-12351_frezy_diamentowe_eco
-
O widzisz :)
Jednak czyste krawędzie to jedno. Zazwyczaj (chyba?) potrzebujemy ich w połączeniu z oklejaniem. Nakład czasu i sił powoduje, że amatorowi prościej jest zamówić gotowe formatki w hurtowni.
-
Proszę bardzo tu macie jeszcze taniej
Ja mam długość 35mm tylko użyłem go może 3 razy
na emancie ten frez z faby miał bardzo dobrą opinie
http://allegro.pl/faba-frez-trzpieniowy-cnc-diamentowy-tjd007-0050r-i5742622982.html
http://allegro.pl/frez-trzpieniowy-diamentowy-dia-tjd-08-d-12-faba-i5729532178.html
-
Nakład czasu i sił powoduje, że amatorowi prościej jest zamówić gotowe formatki w hurtowni.
Nie tylko amatorowi, duzo osób zajmujacych sie profesionalnie składaniem mebli tak robi.
Poza tym gdy bedziesz musiał coś przyciąć i szybko okleic nie pojedziesz z tym specjanie do hurtowni, a o jakichs wymyślnych kształtach juz nie wspomne...
Dlatego właśnie ten frez
-
Składaniem mebli - bardzo uczciwie to ująłeś :)
-
To ja się wtrącę z pytaniem: czy zgłębiarkę Festool jestem w stanie podłączyć do standardowego odkurzacza warsztatowego (mam na myśli średnicę króćca)? Bo o ile cena TS 55 jest jakoś do przełknięcia to ceny węży z kabelkiem są kosmiczne :)
-
Nie ma z tym problemu, kiedyś używałem takiego Karchera
-
Małe uaktualnienie odnośnie pracy na tych zagłębiarkach.
Miałem do wykonania stopnie na schody z buka. Przystąpiłem do pracy i doznałem niemiłego zaskoczenia.
Chciałem zbrzegować deskę o grubości 20mm. Ustawiłem prowadnicę na odcięcie 3mm i dawaj mafellem no i klops.
Jak zapewne orientują się co bardziej zorientowani że tarcza mafella jest cieńsza od tarczy Festoola. I to właśnie było żródłem kołopotów.
Okazało się że nie byłem w stanie uzyskać prostego cięcia. Tarcza odchyla się i nie tnie prosto.
Myślę że twarde drewno stawia dużo większy opór (oczywiste) i tarcza ma tędęcję do uciekania.
Widzę dwa rozwiązania tego problemu. pierwsza to ciąć Festoolem, a druga założyć tarczę od festoola.
Kłopot z wymianą tarczy na gróbszą jest taki że dekalibrujemy prowadnicę do grubszej tarczy i przy powrocie do cieńszej już nam prowadnica nie będzie wskazywać dokładnie miejsca cięcia.
Ppozdrawiam
-
dekalibrujemy prowadnicę do grubszej tarczy
Nie bardzo rozumię z ta prowadnicą?
-
Zagłębiarka porusza się po prowadnicy która ma na brzegu pasek z tworzywa.
Przy pierwszym cięciu odcinamy nadmiar tego twożywa i pozostałe tna prowadnicy tworzywo wskazuje nam dokłanie krawędż rzazu (nacięcie wykonane przez piłe podczas cięcia). Maffel ma cieńszą tarczę więc ilośc tego pozostawionego materiału jest większa. Jeśli założysz tarczę grubszą to odetniesz odrobinęwięcej tego twożywa i tym samym skalibrujesz prowadnicę do grubszej tarczy. Jesli chciałbyś założyć ponownie tarczę cieńszą to krawędż rzazu będzie odrobinę odsunięta od tworzywa.
Mam nadzieję że udało mi się wytłumaczyć.
-
Tarcza Mafell 1,8 tarcze większości producentów 2,2. Zastanawiam się tylko czy wystąpi takie zjawisko o jakim piszesz bo "lewa" strona tarczy niezależnie od jej grubości zawsze przylega to zagłębiarki w tym samym miejscu więc teoretycznie grubsza tarcza nie powinna ściąć więcej taśmy przeciwodpryskowej. W Mafellu też przy zmianie kąta cięcia krawędź tnąca odsuwa się od stopy i jest zawsze w tym samym miejscu. Rzadko się o tym wspomina i jest to kolejna przewaga tej zagłębiarki bo w większości modeli cięcie pod kątem ścina pasek głębiej. U mnie w szynach pasek nie jest już pierwszej świeżości i dlatego trasuję na materiale uwzględniając szerokość szyny czyli 14,4 cm. Chcę odciąć 1 cm to zaznaczam 15,4 i przykładam szynę tylną krawędzią do zaznaczenia.
-
a w czym problem odklejasz i na nowo przyklejasz pasek z lekkim przesunięciem ,
do ponownej kalibracji :)
-
Nie ma z tym problemu, kiedyś używałem takiego Karchera
Mam podobny odkurzacz, używałeś jakiś zamiennych rur, redukcji, aby podłączyć odkurzacz do jakiś narzędzi? Bo największy problem, to nie wiem co zrobić z tym uchwytem do trzymania ręką, do którego zakłada się przedłużki rur podczas normalnego odkurzania, bo on jest sztywny , pod kątem ma wyjście i dlatego przeszkadza :(
-
Małe uaktualnienie odnośnie pracy na tych zagłębiarkach.
Miałem do wykonania stopnie na schody z buka. Przystąpiłem do pracy i doznałem niemiłego zaskoczenia.
Chciałem zbrzegować deskę o grubości 20mm. Ustawiłem prowadnicę na odcięcie 3mm i dawaj mafellem no i klops.
Jak zapewne orientują się co bardziej zorientowani że tarcza mafella jest cieńsza od tarczy Festoola. I to właśnie było żródłem kołopotów.
Okazało się że nie byłem w stanie uzyskać prostego cięcia. Tarcza odchyla się i nie tnie prosto.
Myślę że twarde drewno stawia dużo większy opór (oczywiste) i tarcza ma tędęcję do uciekania.
Widzę dwa rozwiązania tego problemu. pierwsza to ciąć Festoolem, a druga założyć tarczę od festoola.
Kłopot z wymianą tarczy na gróbszą jest taki że dekalibrujemy prowadnicę do grubszej tarczy i przy powrocie do cieńszej już nam prowadnica nie będzie wskazywać dokładnie miejsca cięcia.
Ppozdrawiam
Szczerze mówiąc to nie wiem o czym piszesz. Pracowałem na Mafelu i Festoolu i nie miałem takich problemów.
Ograniczenie tarczy zawsze jest w tym samym miejscu, więc zakładając tarczę cieńszą lub grubszą, wymiar zawsze się zwiększy na zewnątrz a nie do wewnątrz. Poza tym to że tarcza jest cieńsza to nie oznacza że jest elastyczna i nie ma możliwości żeby przy obrotach się wyginała i cięła pod kątem(uciekała). Prędzej stawiam na fakt że tarcza może być tępa, możesz mieć niedokręcony ogranicznik kąta pochylenia tarczy.
-
Bo największy problem, to nie wiem co zrobić z tym uchwytem do trzymania ręką,
[/quote]
Jeśli to jest Karcher serii MV to ta "krzywa" rączka się odpina i zostaje prosta rurka.
Wysłane z mojego ASUS_T00Q przy użyciu Tapatalka
-
Jeśli założysz tarczę grubszą to odetniesz odrobinęwięcej tego twożywa i tym samym skalibrujesz prowadnicę do grubszej tarczy.
Według mnie nie ma takiego problemu, ponieważ osadzenie tarczy na wałku zawsze jest jednakowe.
Jedynie przy zmianie grubości tarczy rzaz bedzie szerszy w prawa stronę, czyli tą nieistotną.
używałeś jakiś zamiennych rur, redukcji, aby podłączyć odkurzacz do jakiś narzędzi?
W wyposażeniu Karchera jest taka redukcja stopniowa z gumy, pasuje do każdego elektronarzędzia.
A co do tej rączki to faktycznie była denerwująca i zmieniłem odkurzacz na CTL midi
-
Rzadko się o tym wspomina i jest to kolejna przewaga tej zagłębiarki bo w większości modeli cięcie pod kątem ścina pasek głębiej
...jest tu mowa o dwóch konkretnych modelach. Mam Festolla, ciąłem pod kątem i nie ścina paska przeciwodpryskowego...
-
Szczerze mówiąc to nie wiem o czym piszesz
Napisałem to co się mi działo z piłą podczas odcinania nadmiaru drewna bukowego. A tarcza jest ostra bo nowa.
A jeśli chodzi o konstrukcję tarczy i różnice w grubościach to wydaje mi się że głupoty piszecie. Chyba że ja jestem w błedzie. Geometria tarczy i odpowiednie wyważenie a co za tym idzie bezpieczeństwo pracy wymusza zachowanie takiego samego wychylenia zębów w obie strony. Jeśłi więc tarcza ma grubość 4mm to lewe zęby będą wychylone 2mm i prawe 2mm od osi tarczy. Jeśli będzie miała 6mm to wychylenie zębów będzie po 3mm a nie 2mm i 4mm.
A jeśli chodzi różnice grubości tarcz Maffel i Festool. Nie twierdzę że tarcza 1.8 jest elastyczna, ale na pewno różnica w grubości (0.4mm) wpływa na zachowanie się tarczy podczas cięcia. Nadmieniam że nie mam żadnych problemów w cięciem innych materiałów. Tylko ten twardy buk mnie zaskoczył.
Pozdrawiam
-
Do porównania podaj konkretne wymiary tarczy, a co ważne podaj grubość tarczy na zębie. Różnice w grubości mogą sięgać rzędu 0,4 mm czyli po 0,2 mm na stronę ale na pewno nie ma to znaczenia na cięcie tylko na szerokość rzazu.
Jeżeli tarcza jest dedykowana do cięcia drewna to na pewno poradzi sobie z drewnem.
Na takie zachowanie i nierówności przy cięciu będzie miała wpływ ilość zębów na tarczy i fakt czy tarcza jest przeznaczona do cięcia wzdłużnego czy poprzecznego.
Ja Mafellem obrabiałem wangi dębowe o grubości 45 mm i nic podobnego mi się nie działo.
Pozdrawiam
-
Lirorobert, wg mnie jesteś w błędzie w kwestii przesunięcia prawej krawędzi cięcia przy założeniu grubszej tarczy (przy założeniu że naddatek węglika jest taki sam na obu tarczach). Przy grubszej tarczy przesuwa się środek osi obrotu w lewo, wystarczy to sobie naszkicować.
-
przy założeniu że naddatek węglika jest taki sam na obu tarczach
No tak, ale nie zawsze tak jest (najczęściej wtedy kiedy potrzeba).
-
Należy sprecyzować czy mówiąc o grubości tarczy mamy na myśli grubość stali na której osadzone są węgliki (i tutaj będziecie mieć rację) czy rozstaw krawędzi węglików i tutaj ja mam rację.
Z tego co się orientuję to mówiąc o grubości tarczy ma się na myśli rozstaw krawędzi węglików czyli grubość rzazu.
PS. Czasami zdarza się jakaś literówka i błąd gramatyczny ale spowodowane jest to tym że czasami piszę dość późno a i w szkole nie byłem orłem w tej materii.
Pozdrawiam
-
W sumie to każda wymiana tarczy na inny typ może spowodować przesunięcie prawej krawędzi cięcia a tym samym przycięcie taśmy antyodpryskowej w innym miejscu. Kluczowa tutaj jest nie grubość tarczy ale stosunek grubości czy też szerokości węglika do grubości samej blachy tarczy.
-
No tak, bo jeśli sama tarcza jest cieńsza przy takim samym rozstawie zębów to podetnie nam zabezpieczenie.
-
Jutro zmierzę blachę i zęby tarczy mafella i cmt. Z drugiej strony temat idzie w stronę lekkich absurdów. Obie zagłębiarki są bardzo dobre i precyzyjne. Nawet jeżeli grubsza tarcza zetnie powiedzmy 0,1 mm taśmy więcej i wrócimy do tarczy cieńszej to te 0,1 na nic nie wpływa. To tylko zagłębiarka a nie robot chirurgiczny. Najważniejsze to ostra tarcza.
-
Krzysiu, w 100% się z Tobą zgadzam. Trzeba jednak pamiętać że nie każda tarcza nadaje się do cięcia wzdłużnego i poprzecznego.
-
Przy grubszej tarczy przesuwa się środek osi obrotu w lewo, wystarczy to sobie naszkicować
Dobrze piszesz naszkicuj to sobie, tarcza jest montowana w zaglebiarce z prawej strony urządzenia,
Zakładana jest na walek z kołnierzem wiec jesli zalożysz grubszą tarczę to z lewej strony dojdzie ona do kołnierza innej możliwości nie ma.
Pozostały naddatek grubości zawsze bedzie sie przesuwała w prawą stronę, również oś tarczy jak i grubosc rzazu.
Jest taka możliwośc że w grubszej tarczy węglik minimalnie więcej wystaje na bok tarczy niż w cieńszej tarczy, ale to będzie bardzo minimalna różnica miedzy tarczą 1,8mm a 2,2mm .
Poza tym nawet jak by ta guma minimialnie została ścieta to co z tego ?
Ona tam jest praktycznie nie potrzebna, od tego Mafelll ma podcięcie.
-
Jak działa podcinak w mafell u?
wysłane przy użyciu tapatalk
-
Przesuwasz jakis pstryczek i tarcza przesuwa sie o 0,1 albo 0,2 wzgledem swojej plaszczyzny i plytko wchodzi. Robisz podciecie. Pozniej odlaczasz pstryczek i juz normalnie robisz ciecie.
Wysłane z mojego LT30p przy użyciu Tapatalka
Prawie ten sam efekt uzyskuje w festoolu bez przesuniecia i ten na 2 razy jade. Najpierw 1 mm a pozniej pelna glebokoscia. Uwazac tylko trzeba zeby zaglebiarka nie miala luzu na szynie i zeby sama szyna nie uciekla oczywiscie.
-
Czyli cięcie odbywa się na dwa razy :-) a ja głupi oglądam tę maszynkę i zastanawiam się gdzie to ustrojstwo co ma podcinac :-)
wysłane przy użyciu tapatalk
-
Nie martw sie. Jak dowiedzialem sie, ze mafell i makita maja funkcje podciecia to tez mialem niezlego zonka i zastanawialo mnie jak w takim malym ustrojstwie 2 tarcze sie mieszcza. Az pojechalem specjalnie do sklepu i macalem az wymacalem o co kaman. A glupio mi bylo sprzedawcy spytac :-P
Wysłane z mojego LT30p przy użyciu Tapatalka
-
Spodziewałem się, że tarczy podcinaka tam nie ma, raczej myślałem o jakimś nożyku który nacina laminat. Ach ta ludzka fantazja :-)
wysłane przy użyciu tapatalk
-
Ja przyznaje z pocztku myslalem, ze jest tam jakas malutka tarcza np. fi40 ktora nacina wstepnie. Mozgi przesiakniete i za duzo kombinujemy a rozwiazania takie proste. Jako ciekawostke dodam, ze przegladalem kiedys ksiazke z zagadkami logicznymi dla dzieci do lat 8. Jedna. Rozwiazalem jedna. Rozwiazania byly banalnie proste ale tak jak mowilem: za duzo kombinujemy.
Wysłane z mojego LT30p przy użyciu Tapatalka
-
Ona tam jest praktycznie nie potrzebna,
Moim zdaniem jest to ważne w sytuacji jest potrzeba bardzo dokładnie coś dociąć. Zaznaczasz wymiar na jednym końcu, na drugim, przykładacs prowadnice tworzywem idealnie do zaznaczonych punktów i masz pewność że cięcie jest dokłądnie tam gdzie chcesz. Jeśli te tworzywo nie jest docięte dokładnie do tarczy, to musisz dawać jakieś tam naddatki co nie gwarantuje dokładności.
A jeśli chodzi o te różnice w grubości tarcz, to żeczywiście będą na tyle niewielkie że nie będą mieć wpływu na dokładność. Co jest chyba bardziej istotone to zrozumienie jak to wszystko ze sobą współgra, aby mieć rozeznanie gdzie mogą występowac potencjalne problemy.
Pozdrawiam
-
Jak tniecie festoolem na 1-2mm to do przodu czy do tylu jedziecie zagłębiarka
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk wiec mogą trafić sie literówki
-
Do tylu jade jak nie mam czasu. Wtedy nie ustawiam glebokosci na 1 mm tylko z wyczuciem cofam lekko zaglebiona. Jak mam jednak precyzyjniejsze ciecia to ustawiam 1 albo 2 i normalnie do przodu. Jazda w tyl wymaga wprawy i czasem sie nie uda :-) ale ciecie mniej czasu zajmuje.
Wysłane z mojego LT30p przy użyciu Tapatalka
-
że jak do tyłu? włączoną do tyłu?
-
Normalnie do tylu. Tarcza idzie normalnie tylko pilarke ciagniesz zamiast pchac. Jest to zlamanie wszelkich zasad bhp ale w zaglebiarkach najwyzej zniszczysz material i prowadnice ;-) Oczywiscie zarcik bo o wszystko trzeba dbac. Tak jak pisalem wymaga to troche wprawy bo jak za gleboko wejdzie to pilarka odstrzeli i bedzie problem. Czasem jednak czlowiek glupi sie skusi bo czas czas czas.
Wysłane z mojego LT30p przy użyciu Tapatalka
-
Ano włączoną. Wyłączona wogóle nie tnie (ani do przodu ani do tyłu) ;)
A tak na poważnie: włączoną jadę do tyłu. Głębokość ustawiona na 1 -2 mm (po coś jest ten ogranicznik).
-
No i tu nad Festoolem Mafel góruje,
bo tam nie musicie kombinować z jakimś cięciem do tyłu tylko,ustawiacie funkcje podcinania
tniecie raz przełanczacie na cięcie bez podcinania i jedziemy drugi raz
-
Tak, to prawda. Tym oraz beznarzędziową wymianą tarczy wykasza i Festool'a i DeWalt'a i Bosch'a i Makitę o innych nie wspominając.
-
Nie wydaje mi się, aby tarcza miała umieszczone zęby nie osiowo względem blachy...z czystej fizyki jest to niemożliwe. Nie przy takich obrotach, bo będzie bicie. Na filmie Jarka, sam wspomina, że przy zmianie tarczy na szerszą tarcza zatnie pasek przeciwodpryskowy
-
ale tarcza festola jest grubsza i może mieć grubszy węglik niż mafela ,i minimalnie ściąć gumę
w przypadku drewna nie ma może to znaczenia ale przy cięciu płyty laminowej już tak
-
Z tego co czytam, to nie które wypowiedzi chcą udowodnić wyższość Maffela nad Festoolem. A nie o to tu chodzi. Należałoby skupić się nad wyjaśnieniem, czy zęby są osiowo(dla mnie tak) i nad samym przypadkiem ściągania tarczy w twardym drewnie(to zostało tu poruszone) a nie wspominać co lepsze a co gorsze. Mam festoola ale mam gdzieś, że maffel jest lepszy. Często widzę zawodowych stolarzy, którzy nie mają żadnej z tych maszyn i żyją, nie którzy mają a nie potrafią się tym posługiwać... :)
-
nad samym przypadkiem ściągania tarczy w twardym drewnie
Tutaj chyba nie chodzi o grubośc tarczy, docinalem stopnie dębowe,jesionowe i bukowe nigdy nie bylo z tym problemu.
Raz jednak przy cieciu buku zdarzylo się że nie szlo tego drewna uciąć, musiałem na dwa razy.
Nie wiem może te drewno było przesuszone albo jakas dziwna odmiana po prostu nie szło.
Nawet Kapex przy cieciu poprzecznym z świeżo naostrzoną tarczą miał problemy i przypalał :P
-
Znalazłem ciekawe porównanie Mafella vs Festool.
Film co prawda po niemiecku ale z łatwością można zobaczyć różnice.
-
ja kupiłem mafela i jestem bardzo a bardzo zadowolony, jedynie co mi brakuje to klina który ułatwia długie przekroje. Idąc na montaże nie przejmuje się jak trzeba coś dociąć, pilarka ma funkcję podcinaka. blaty 38 mm tnie bez problemu, wcześniej nawet na pilarce wyrywało mi laminat na zaokrągleniach gdyż ciąłem od tyłu, a zagłębiarką tnę blat zaczynając właśnie od zaokrąglenia. dla mnie rewelacja i powiem szczerze warto było dołożyć 2 stówki do festola i kupić mafela. dorobiłem sobie ściki co kosztowało mnie 30 zł.
-
Witam,
Jako że "główna księgowa" jest cały czas "urabiana" na mt55, mam pytanie:
Pilarka maffel pojedzie po obcej prowadnicy (fastool, bosh), czy pojedzie również po prowadnicy makita?
Sytuacja odwrotna mam frezarkę makita rt0700c jak kupie adapter do prowadnicy czy pojedzie po prowadnicy maffel?
Po prostu: kupić maffela bez prowadnicy i szynę makity (bo mam już frezarkę), czy kupić maffel z prowadnicą bo frezarka pojedzie po szynie maffel. Czy na koniec, nie będzie działać i musze mieć 2 szyny. :(
Zastosowanie czysto amatorskie.
-
bosch ma zupelnie inna szyne
makitowa jest podobna do festoolowej
i zaglebiarka pojedzie
ale osprzet festoola nie pasuje do szyny makitowej
pozdr
-
Witam,
Jako że "główna księgowa" jest cały czas "urabiana" na mt55, mam pytanie:
Pilarka maffel pojedzie po obcej prowadnicy (fastool, bosh), czy pojedzie również po prowadnicy makita?
Sytuacja odwrotna mam frezarkę makita rt0700c jak kupie adapter do prowadnicy czy pojedzie po prowadnicy maffel?
Po prostu: kupić maffela bez prowadnicy i szynę makity (bo mam już frezarkę), czy kupić maffel z prowadnicą bo frezarka pojedzie po szynie maffel. Czy na koniec, nie będzie działać i musze mieć 2 szyny. :(
Zastosowanie czysto amatorskie.
Mafel na 100 % pojedzie po szynie Festoola i do Mafela będzie pasował osprzęt Festoola. Nie będzie działało na odwrót
-
Bosch i mafell mają te same szyny FSN.
Z mafella tylko ta zagłębiarka pojedzie po szynach festolla, bo ma w podstawie drugi rowek.
-
Jaki stryj? Nie znam żadnego stryja. Chyba, że to nie mój stryj ;) Ktoś go zna, wie kto to?
-
mój też nie :)
-
...jak to, to przeca to stryj Bosch'a i Maffel'a :D
-
Stryj może nie młody, ale parę narzędzi w rękach trzymał, ale jak nie chcecie stryja słuchać, trudno.
-
Pewnie się nie przedstawiłeś. A szyny faktycznie pasują bosch i maffel.
-
Zeby rozwiac wasze wątpliwości potwiedzam że mafell pasuje do szyn Festoola i Boscha.
Na Festoolowskich szynach można używać też sprzętu Boscha.
Miałem kiedyś szyny Festoola ale łączenie mi nie pasowało(nie było idealanego płynnego przejścia pomiędzy nimi) więc wymieniłem na Boscha ponieważ sa tańsze od Mafella.
W praktyce to te same szyny tylko różnią sie kolorem.
Co do możliwości używania frezarki jest coś takiego jak adapter do którego można zamontować każdą frezarkę - Bosch FSN OFA
Ten adapter również pasuje do szyn Festoola.
-
Szyny Mafell vs Bosch
-
Mam szynę Mafella i Boscha są identyczne
Z tego co wiem to Bosch produkuje szyny dla Mafella
Mafel pasuje do szyn Festoola Boscha i Makity nie wiem czy tez do Dewalta
-
Dziękuje za konstruktywne odpowiedzi.
Prawdopodobnie dobrym rozwiązanie będzie szyna bosch (bo jest tańsza od maffela a na moje potrzeby wystarczy), makita będzie musiała kiedyś dostać swoją szynę. Przystawka do frezarki (dziękuje za zdjęcie, bardzo pomogło). Dzięki
-
Cześć
Czy ktoś może wie czy model zagłębiarki mafell MT 55 cc z roku 2007/2008 różni się czymś od wyprodukowanego w 2016?
Pozdrawiam
-
nikt nie zna odpowiedzi?
-
Widocznie tak jest. Zapytaj bezpośrednio przedstawiciela Festoola - jest na forum: http://forum.domidrewno.pl/profile/?u=223
-
Ostatnio aktywny: Wrzesień 15, 2015, 15:51:15 pm
;D