Forum stolarskie Domidrewno.pl
Elektronarzędzia => Inne => Wątek zaczęty przez: obas w 04 Sierpnia 2016, 09:03:48 czas Polski
-
Cześć
Jak dbacie o swoje narzędzia i elektronarzędzia, żeby jak najdłużej służyły? Czy po każdej robocie je dokładnie czyścicie, odkurzacie z pyłu? Wycieracie ze specyfików, które mogły na nich się osadzić?
Czy rozkręcacie czasem elektronarzedzia, żeby wyczyścić środek, przeczyścić jakieś elementy? A może są jakieś elementy w niektórych sprzetach, które trzeba co jakiś czas wymienić?
Mam kilka narzędzi ręcznych, kilka elektronarzędzi (wyrzynarka, kątówka, wkrętarka, wiertarka, frezarka gw, szlifierka mimośrodowa i od dzisiaj zagłebiarka ;) ), trochę wierteł, frezów, bitów, kluczy. Nie są to wielkie firmy, ale nie chciałbym za szybko czegoś wymieniać tylko przez niedbalstwo i nieumiejętną opiekę... Jak ma się spieprzyć to z przyczyn niezależnych ode mnie
Może podzielicie się doświadczeniami, bo nie umiem znaleźć podobnego wątku na tym forum
-
Trzeba po każdym użyciu odkurzyc, rozkręcić części ruchome i je nasmarować. Potem wypolerowac żeby się kurz nie osadzał.
-
Czy po każdej robocie je dokładnie czyścicie, odkurzacie z pyłu? Wycieracie ze specyfików, które mogły na nich się osadzić?
Obmiatam, odkurzam pędzlem, jak trzeba wycieram szmatką, przedmucham powietrzem sprężonym (od czasu do czasu). Stosuję smar jak trzeba w trakcie pracy (SDS)lub olej np WD do konserwacji , nie przeciążam urządzenia (czyli bez siły, ostre wiertła,tarcza itp). Nie rzucam narzędziem. Przechowuje w pudelkach skrzynkach , na regale. Nie rozkręcam (tz narzędzia , ale demontuje np wiertło z wiertarki, prowadnicę, łańcuch z piły itp) .Jeżeli trzeba naprawić (wymiana szczotek itp oddaje do serwisu) , jeżeli zauważam jakąś usterkę to od razy naprawiam a nie czekam do czasu jak nie będzie co naprawiać . I służą lata.
Może nie poprawna politycznie rada Nie pożyczam narzędzi -jeżeli już to sporadycznie i ludziom co do których kultury technicznej nie mam najmniejszej wątpliwości (życie uczy człowieka)
-
No i oczywista oczywistość żeby elektrosprzęt przedmuchiwać z pyłu i wiórów.
-
Suszyć i oliwić/zabezpieczać smarem nie zabezpieczone lakierem powierzchnie. Na bieżąco usuwać _ślady_ rdzy i zabezpieczać miejsce/ognisko korozji lakierem lub smarem. Nie dopuszczać do zawilgocenia. Nie używać narzędzi które uległy zawilgoceniu lub zalaniu cieczą. Przechowywać w szczelnych pojemnikach zabezpieczonych przed dostępem osób postronnych (dzieci). Sprawdzać przed podłączeniem stan przewodów podłączeniowych. Nie uruchamiać w środowisku narażonym na zapłon (opary: rozpuszczalniki, benzyny itp, itd).
Cudzych urządzeń nie porządać i nie używać ;-)
Amen.
-
Cudzych urządzeń nie porządać i nie używać
Amen.
Ja żartowałem w pierwszym poście. Też tylko przedmuchuje na codzień. W razie potrzeby smaruje ;)
-
Też tylko przedmuchuje na codzień.
Czyli wystawiasz do ogrodu na powietrze ?
-
Nie wietrzy tylko przedmuchuje :P. Swoja droga, to mocno nielogiczne jest..najpierw przedmuchac a dopiero potem smarowac ;).
A powazniej, po pracy przecieram albo przedmuchuje sprezonym powierzem i przcieram. (zalezy czy duzo robilem).
Baterie staram sie wyciagac z urzadzen i ladowac zaraz po skonczonej pracy.
Elementy takie jak bity, frezy wykrecam po skonczonej pracy.
A poniewaz dosyc czesto pracuje tez z rozniego rodzaju smarami po skonczonej pracy przecieram tez benzyna ekstrakcyjna.
Staram sie nie klasc narzedzi "gdzie-badz" - bo jak tak klade to albo sie usyfia albo spadna.
Rzeczy z kablem - po skonczonej pracy kabel ladnie zwinac (nie za ciasno bo czasami lubia pekac).
Narzedzia precyzyjne - przymiary, katowniki,poziomice itd - staram sie wieszac a nie odkladac na polki. Jak dla mnie mniejsza szansa na uszkodzenie.
aaa..Narzedzia z krawedzia tnaca - przed wyjsciem z warsztatu przeciagnac pare razy po oselce (nie mam fetyszu na golace dluta). Jak dla mnie wystarcza a lepsze to niz pozniejsze wyprowadzanie KT od poczatku.
A w trakcie pracy, tak jak napisano , nie przeciazac narzedzia. Jak cos nie dziala tak jak powinno to zatrzymac sie i pomyslec dlaczego nie dziala a nie walic/dociskac.
-
No i warto wspomniec ze aku nie trzymamy w zimnie
-
Ja żartowałem w pierwszym poście
Jak to żartowałeś? A ja zaraz po tym poście poleciałem młotki polerować bo nigdy tego jeszcze nie robiłem.... właśnie skończyłem...
-
Nie jesteś poważny... nasmiewasz się ze mnie a mi jest głupio.
Zawieź jeszcze narzędzia które się zadrapały do lakiernika.
;) ;D
-
Nie jesteś poważny...
wiem wiem, nie powinienem samodzielnie leków odstawiać.....
nasmiewasz się ze mnie a mi jest głupio.
Ja się nie naśmiewam, ale trochę skruchy nie zaszkodzi.... tyle osób poleciało narzędzia polerować :D
Zawieź jeszcze narzędzia które się zadrapały do lakiernika
No właśnie w tej nowej zagłębiarce jakieś te szyny porysowane trochę mam... a ja kurcze na razie sprzęt gromadzę, ale jeszcze nie używam, więc głupio żeby szyny na używane wyglądały.
Jakiś namiar na dobrego lakiernika do narzędzi polecisz?
A wracając do tematu - po użyciu (piła/wiertarka/szlifierka etc). najczęściej zmiotką obmiotę. Czasami suchą ścierką przetrę albo odkurzę, jeśli odkurzacz mam pod ręką. Najdłużej mam wiertarkę i wyrzynarkę, nie smarowałem ich jeszcze nigdy. Ale z drugiej strony zdarzyło im się 3 lata bezrobotnie przeleżeć, więc nawet przy obecnym postarzaniu sprzętu sporo roboczogodzin powinno być przed nimi.
-
Aż mi głupio :-[, jak czytam ... :P
-
Nie martw sie. Mi tez
-
Głupio wam? więc w Waszych narzędziach nie można się przeglądać?
-
I tak słabo, polerki nie masz?:P
-
Głupio wam? więc w Waszych narzędziach nie można się przeglądać?
Jak rozumiem przegladasz sie w tym podczas golenia platnica ?
-
Głupio wam? więc w Waszych narzędziach nie można się przeglądać?
fajny mazak ::)
jeszcze czymś chcesz się pochwalić ? ;D
-
To nowy młotek że sklepu więc nie używany tylko leży...
Mój tłucze co się da i już ma zmarszczki...
-
Bo to młotek gladzik jest.
-
Mlotek gladzik hahahahaha
Dajcie pałer rejda bo padlem ;D
-
Weźcie to w cytaty jakieś czy coś bo to najśmieszniejsze co czytałem na forum...
Gładzik powiada ;D
-
Cóż. W moim życiu używałem młotka o imieniu "Kubuś". Tak ze 25 kg wagi. Idealny do wbijania pali :-)
Ten na zdjęciu to bardziej "pieszczoszek" :-)
-
To nowy młotek że sklepu
Ehhh i zepsules ;) ale masz rację, z metką jeszcze... a polerki się nie dorobilem jeszcze
-
Bardzo dziękuję za odpowiedzi. Ja staram się generalnie czyścić z wilgoci i drobnego pyłu, ale nie zawsze wychodzi... ;) dobrą radą jest ściąganie frezów, brzeszczotów itp, niestety nie robię tego, a na pewno by sie przydało. Dzięki również za radę o nie przeciążaniu urządzenia, czasami wychodze z założenia, że "siła x gwałt = sukces" a to dla narzędzia jest lipa. Nie mam również sprężarki, przydałaby sie, ale teraz inne przyrządy są ważniejsze...
mam generalnie jeden problem, z którym nie umiem sobie poradzić - niszczę wkręty, w sensie nacięcie pod wwkrętak. Bardzo często odkręcając (najczęściej) lub dokręcając niszczę miejsce, w którym ma być końcówka śrubokręta lub bita... nie wiem dlaczego, jedyne sensowne wytłumaczenie, że za słabo dociskam 'śrubsztaka' do wkręta i przez to wyrabiam to nacięcie. Może coś doradzicie...?
-
Do różnych wkrętów używa się różnych końcówek/bitów na opakowaniu nieraz masz napisane jaka końcówka pasuje do wkręta,
-
Jak pisał przedmówca
http://jakienarzedzia.pl/koncowki-wkretakowe-bity-groty-ktore-kupic-jakie-wybrac
a na szybko PH czarne PZ żółte wkręty . Bity mają trzy rozmiary też trzeba dobrać , dotyczy to również ręcznych śrubokrętów (po polsku wkrętaków)
-
Jest pomyłka przy PH plusminus i PZ plusminus.
Nastąpiła zamiana ;)
OBAS dobierz odpowiedni bit do wkreta i pryndzy mu łeb ukręcisz niż wydlubiesz oko...
-
I dodajmy, zeby nie uprawiac zbieractwa bitow. Zjedzie sie to od razu kosz i nowy brac. Moj znajomy to wykorzystuje bity juz ponad granice. Jak pomagam mu w montazu to biore swoj zestaw. Dokrecic na sile dokreci ale juz nie odkreci.
-
Oszczędności...
Tu końcóweczka , tam wkręcik i na browar jest ;)
-
Ale juz bez przesady. Ja kupuje w paczkach po kilkanascie a ten ja mu leb juz naprawde nie lapie to kupuje jeden nowy. Masakra. Ja rozumiem oszczednosci ale nie na wszystkim mozna. Ale to tylko taki maly OT
-
Jak już o bitach rozmowa to poleci ktoś sprawdzony zestaw?
-
Yato z LM. Wiem, ze to nie najwyzsza polka ale sa rewelacyjne. Probowalem naprawde wielu ale tylko te spelniaja moje oczekiwania. Boshowskie przy nich to badziewie. Z czystym sumieniem moge je polecic.
-
Ja mam zestaw parkside z praktycznie kazdym typem a z tych czesciej uzywanych typu pz1, pz2, hex4, ph1 i ph2 to mam pojedyncze sztuki z wera i wiha.
Wydaje mi sie ze wiha najlepsza ale moze mi sie tylko wydaje
-
Zaszalałem i kupiłem wczoraj w LM Irwin PH2/PZ2 impact (komplet 2x2bity - 29 zł) i standard. Sprawdziłem od razu jak przyjechałem do domu, nie do porównania z dotychczasowymi Yato (o noname i topex nie wspomnę). Nie dość, że spasowane do wkrętów na poziomie "zakładasz trzyma wkręt" (w Yato różnie z tym bywało, zwłaszcza po lekkim zużyciu) to po około 50 przekręceniach nie widać śladu zużycia na powierzchni bitów (testy wkrętarki udarowej Parkside). Warto się im przyjrzeć.
-
A jak ta wkrętarka ?
-
Po jednym dniu testów i braku doświadczenia z innymi urządzaniami tego typu mogę napisać tyle - warta swojej ceny. Ciesielskie wkręty na torx30 wpadały w belki modrzewiowe jak w masło. Chwaliłem wkrętarkę 12V, ale przy impakcie widzę jak bardzo się męczyła (czas pracy na jeden wkręt w przybliżeniu 2x dłuższy).
Brakuje drugiego aku. trzeba będzie zamówić z Niemiec (ktoś coś planuje ?) tym bardziej, że widzę na ich stronie aku. o dwukrotnie większej pojemności (brak na stanie, ale jest karta towaru więc może się pojawią w przyszłości). Brak walizeczki to nie problem - jest wkładka z tworzywa sztucznego to się zaadaptuje jakiś kontener typ 1 z Makity.
-
bo mnie po głowie chodzi.....
-
Kozio chwalił meec-a i też mi po głowie chodziło, ale że Jula nie lubi Krakowa ... wybrałem Parkside. Do meeca można łatwo dokupić aku. ...