Forum stolarskie Domidrewno.pl
Maszyny stolarskie => Strugarki => Wątek zaczęty przez: bajka w 19 Listopada 2013, 20:06:38 czas Polski
-
Witam,
właśnie stoję przed zakupem wyrówniarki, odciągu jak i grubościówki. Zakupy spore więc chciałbym się upewnić co do zakupu i nie kupować w ciemno.
Zajmuję się robieniem altan, domków itp. więc wyrówniarka jak i grubościówka będzie służyć głównie do strugania słupów które następnie będę kleił i strugał do odpowiednich rozmiarów.
I tak mam do wyboru dwie opcje a mianowicie:
-kolega zaproponował mi sprzedaż używanej wyrówniarki firmy Żefam tuż po remoncie sprawna i blisko. Szerokość strugania to 40 cm. Cena jaką sobie życzy to 4500zł do tego dobrałbym pewnie po jakimś czasie grubościówkę najpewniej była by to MAKITA 2012 NBX ze względu na cenę i rozmiary(powinna wystarczyć do tego co potrzebuję). Ta opcja jest o tyle dobra że nie wykosztował bym się na początek szczególnie jak makitę kupiłbym później.
-druga opcja jest niestety bardziej kosztowna i zastanawiam się czy warto a mianowicie Hammer A3 26. Z tego co pomyślałem to szerszych belek nie powinienem robić a jak już to zawszę mógłbym odwiedzić kolegę. Ta opcja jest o tyle dobra że wszystko mam w jednym miejscu całość jest zgrabniejsza, nowa a grubościówka ma lepsze osiągi od tej makity. Tutaj trochę boli cena i zastanawiam się czy warto dopłacić.
Do całości dobrałbym jeszcze jakiś odciąg jak narazie na oku mam Felder-a AF14. Z tego co widziałem to cena jest do zniesienia a konkurencji zbytniej nie ma gdyż większość to chińczyki.
Wybór jest dla mnie ciężki dlatego proszę was o pomoc i rozwianie ewentualnych problemów a może nawet podanie innej propozycji.
Wielkie dzięki za pomoc gdyż wybór jest dla mnie bardzo ciężki.
-
Na forum są koledzy, którzy robią podobny asortyment jak ty. Pomoc łatwiej dostaniesz jak przedstawisz się w odpowiednim dziale. Przeczytaj też regulamin.
-
Napisałem coś źle, że odsyłacie do regulaminu? Przeczytałem i starałem się dostosować.. A co do działu to o jaki Ci chodzi?
-
Bez nerwów. Otworzyłem ten wątek zanim pojawił się Twój wpis w "Przedstaw się... "Teraz jest w porządku. Cierpliwie czekaj na wpisy. Koledzy chętnie pomagają. :)
-
Do takich rzeczy jak potrzebujesz to zapomnij o jakiejś makitce...
Ta żefamka o ile jest w dobrym stanie to idealna maszyna dla Ciebie, ale niech zejdzie z tej ceny lekko.
Jako grubościówkę to musisz mieć maszynę z prawdziwego żeliwa, ja bym polecał albo coś z Niemiec, albo poczciwą jaromę, może coś w tym stylu: http://allegro.pl/grubosciowka-60-jaroma-4-nozowa-i3680715304.html (http://allegro.pl/grubosciowka-60-jaroma-4-nozowa-i3680715304.html) Pracowałem na takiej i myślę, że to maszyna nie do zdarcia.
Jeśli myślisz o kombajnie, to też bym poleciał w stare ale masywne żeliwko, coś w ten deseń: http://allegro.pl/wyrowniarko-grubosciowka-jaroma-40-i3688975597.html (http://allegro.pl/wyrowniarko-grubosciowka-jaroma-40-i3688975597.html)
A co do odciągu to moje zdanie jest przypuszczam kontrowersyjne, ale do takich maszyn jak Ci linki wysłałem to bym wcale nie zakładał. Do grubościówki to może jeszcze, żeby się nie zapychało. Tylko, że pomyśl, do trocin takich ze strugania potrzebujesz odciąg z dwoma albo i więcej workami, bo inaczej nie nadążysz zmieniać worków przy odciągu :-\
Osobiście nie widzę celu instalowania odciągu przy wyrówniarce.
Koledzy zaraz wyskoczą, że pył niezdrowy itd, ale autor wątku zajmuje się ogrodówką, czyli miękkimi iglastymi gatunkami, a one nie są rakotwórcze. Marne pocieszenie ale zawsze :P
-
Czyli rozumiem że opcja Hammera odpada? Lepiej Żefam, dodam że jest tuż po remoncie, i jakąś starszą ale wytrzymałą grubościówkę? A odciąg to głównie dla zachowania porządku. Mój warsztat do dużych nie należy a wiem jak po jednej robocie gdzie wystarczyło przefazowanie krawędzi i już był niezły bałagan a nie jest to wygodne. Jaki byś w takim razie odciąg polecił?
-
To znaczy tak, potrzebujesz (z tego co piszesz) maszyny do orania: grube przekroje, ciężkie i najczęściej wilgotne elementy. Do takiego Hammerka jak wsadzisz słup 15x15 długości 3 m to pewnie się przewróci :D Może wyolbrzymiam, ale idea Hammera jest taka, że są to maszyny do lekkiej i średniej eksploatacji, typu: robienie stolików kawowych i tego typu mebli. Jeśli np. poszedłbyś do przedstawiciela Feldera i powiedział, że potrzebujesz maszyny do ogrodówki to by Ci Hammera nie sprzedali, bo wiedzą, że jest za cienka do takich zastosowań.
Moje myślenie, ale mogę się mylić, jest takie, że potrzebujesz masywnych maszyn o dużej mocy przerobowej i o akceptowalnej dokładności, bo co tu kryć, taki Hammer będzie raczej dokładniejszy niż taka stara jaroma, ale po kiego Ci dokładność do dziesiątej części milimetra jak będziesz strugał elementy o przekrojach rzędu 15 cm ;)
A, jeszcze jedna ważna rzecz, przydałaby Ci się grubościówka z walcami w blacie, żeby mokre drewno dobrze się strugało.
Jesli upierasz się przy odciągu to raczej coś w tym stylu bym brał: http://allegro.pl/odciag-do-trocin-wyciag-wior-pochlaniacz-4560m-3-i3719321720.html (http://allegro.pl/odciag-do-trocin-wyciag-wior-pochlaniacz-4560m-3-i3719321720.html) Odciąg to taka maszyna co niekoniecznie musi być z najwyższej półki. Taki Ci styknie, tylko zastanów się czy warto ;)
Te stare grubościówki mają fajny wyrzutnik wiórów, które ładnie sobie lecą w jednym kierunku.
-
Osobiście nie widzę celu instalowania odciągu przy wyrówniarce.
To nic że ogrodówka - odciąg musi być bo , zdrowie i wióry bedą wyskakiwać z wału na blat , a to nie robota.
-
Ja miałem A331, teraz A341. Coraz więcej strugamy sosny/świerku bardzo żywicznego i praktycznie zero problemu z posuwem. Nie obrabiam 150x150x4000 prosto z traka ;) ale ostatnio Lidka śmiga belki 100x50x3000 i robi to sama. Podstawione rolki z przodu i tyłu maszyny i to wszystko. Płyn lejemy na blat jak jest żywicy wyjątkowo dużo.
Miałem nawet przygotowany taki blat z rolek. Chciałem to wmontować na blat grubościówki, przy pracy z mokrym drewnem i ... oddałem to szwagrowi, bo nie ma takiej potrzeby.
Oczywiście odbiór wiórów - to mus. Inaczej po 1min jest wałek ryflowany cały zabity i tyle z posuwu ;) Dodatkowo będziesz wióry wgniatał w materiał. Takim sposobem kupiłem poprzednią A331 :) bo maszyna nie ciągnęła materiału :> Kupiłem, wyczyściłem ryfle w posuwie, blat grubościówki, podłączyłem wydajny odciąg i... cud ;)
-
Inaczej po 1min jest wałek ryflowany cały zabity i tyle z posuwu Dodatkowo będziesz wióry wgniatał w materiał
Jeśli maszyna ma wyrzutnik wiórów to działa to na tyle dobrze, że te problemy nie występują. Tak jest w tej grubościówce Jaroma co wrzuciłem, jest kierownica i nic w maszynie nie zostaje. Pracowałem na takiej i się to sprawdza, tyle, że szybko rośnie góra trocin :D
Jak pisałem, odciąg do grubościówki zawsze lepiej mieć niż nie mieć, ale w wyrówniarce? Przecież trocinki ładnie zjeżdżają w dół i jest spokój.
-
Często pracuje i na tych z wyrzutnikiem, nic przyjemnego hehehe Szwagier ma kilka strugarek i katują je na maxa ;> Praktycznie tylko jedna z nich wytrzymuje pracę non stop na dworze przy -20C z mokrą sosna ;> Jakiś czeski potworek ;)
-
No wiadomo że to nie ideał takie struganie, ale dać się da ;)
-
Mokrego drewna raczej ruszać nie będę z reguły zostawiam je i się suszy do około 15% wilgotności gdyż suszarni typowej nie posiadam. Ale mokre bynajmniej nie jest. Co do odciągu to głównie ze względu na zachowanie porządku gdyż jak już wspominałem wystarczyło przestruganie krawędzi i już był niezły bałagan. Na razie to jestem przekonany do wyrówniarki Żefam i do tego odciąg i może w przyszłości jakąś grubościówkę..
-
Na razie to jestem przekonany do wyrówniarki Żefam i do tego odciąg i może w przyszłości jakąś grubościówkę..
Posiadam od nowego , problemów zero :) Pozdrawiam Tomekz
-
To ja jeszcze się spytam o jedną rzecz zanim podejmę decyzję. Czy warto pooglądać się może za czymś takim: http://www.mar-masz.pl/index.php?module=Gallery&parent_id=404 (http://www.mar-masz.pl/index.php?module=Gallery&parent_id=404).
Może zamiast osobno grubościówki i wyrówniarki popatrzeć się za czymś takim? Jest coś wartego uwagi?
-
Kupując takie maszyny musiał byś mieć osobę, która naprawdę zna dany model i jej słabe punkty. Normalnie masz kilo kitu, szpachli, farby, byle sprzedać :( Moi szwagrowie praktycznie wszystkie maszyny ściągali dla siebie z całej europy. Nie raz wpakowali się na minę mimo, że naprawili takich maszyn setki.
-
To że one są przygotowane odpowiednio to wiem i się domyślam bo nigdy by tak nie wyglądały. No dobra ale teraz wiem na czym stoję.
Dzięki jak na razie za pomoc a jakby coś mi jeszcze wpadło to delikanie odkopię ten temacik.