Forum stolarskie Domidrewno.pl

Narzędzia ręczne => Strugi ręczne => Wątek zaczęty przez: MajsterOczko w 22 Sierpnia 2016, 08:50:42 czas Polski

Tytuł: Strugowe dylematy.
Wiadomość wysłana przez: MajsterOczko w 22 Sierpnia 2016, 08:50:42 czas Polski
Szykuję się do realizacji blatu z drewna bukowego. Jaki strug/strugi użyć. Do dużych powierzchni to chyba coś z długą stopą, np. 12-007. A może irwin record sp5? Proszę o jakieś porady.
 PS Nie chcę z GB

Wysłane z mojego Redmi Note 3 przy użyciu Tapatalka

Tytuł: Odp: Strugowe dylematy.
Wiadomość wysłana przez: Salbertone w 22 Sierpnia 2016, 09:03:48 czas Polski
Z własnych doświadczeń mogę powiedzieć, że Irwin Strug TSP5 14"-2", pomimo, że to dobry strug, do większych prac będzie za mały. Da się, ale się człowiek namęczy. Ja używam w zasadzie tylko właśnie tego struga i momentami bardzo odczuwam brak np takiego Stanleya 12-007.
Tytuł: Odp: Strugowe dylematy.
Wiadomość wysłana przez: Rizer w 23 Sierpnia 2016, 23:17:35 czas Polski
Krótkim strugiem też ostrugasz tylko bardziej się namęczysz. Ja jadę tylko na paru drewnianych strugach i MacAllisterze. Ogólnie chodzi o to aby było od spodu płaskie, a nóż ostry :) Skoro będziesz strugał coś większego to pamiętaj aby ,,załamać" rogi krawędzi tnącej noża.