Forum stolarskie Domidrewno.pl
Realizacje krok po kroku => Krok po kroku (realizacje własne) => Wątek zaczęty przez: mim w 26 Sierpnia 2016, 08:59:47 czas Polski
-
Oto plan półki. Blat podzieliłem na 3 półki 66x40 cm. Mam 4 słupki 5,3x2,5 cm. W słupkach wyciąłem wpusty głębokości 0,5 cm na dwóch bokach. W narożnikach półek wycinam 4,7x2,5cm. I chcę to skleić.
Wysokość półki 123 cm. Poproszę o ocenę konstrukcji.
-
Skleiłem na próbę dwa kawałki tego drewna wikolem i trzyma...
-
Kleisz półę do łazienki - zapomnij o wikolu. W łazience bywa mokro jest para, do tego egzotyk. Już koledzy pisali - klej poliuretanowy wodoodporny.
-
Maszynowe wycinanie wpustów w ostatnim słupku. W poprzednich trzech wyciąłem piłą i dłutem, bo nie było jeszcze maszyny :-)
-
Mi się bardzo podoba, szkoda tylko że nóg nie zrobiłeś okrągłych na tokarce, ale to moja opinia ;)
-
Przymierzanie do klejenia. Jeszcze trzeba by pogłębić wycięcia na środkowej półce, bo słupki są trochę krzywe.
-
Pasują te prostokątne nogi , jak myślisz do nich mocować półki ?
-
Maszynowe wycinanie wpustów w ostatnim słupku. W poprzednich trzech wyciąłem piłą i dłutem, bo nie było jeszcze maszyny :-)
fajne laczki:) też mam takie.... taki mały off top
-
Pasują te prostokątne nogi , jak myślisz do nich mocować półki ?
Wydaje mi się, że wyjaśniłem w na początku.
Wyciąłem wpusty pół centymetra w słupkach. Przyklejam teraz półki do słupków. S
Są szpary. Kupiłbym kapon i wymieszał z pyłem ze szlifowania, zaby zaszpachlować. Tak radzili na kursie.
Co do okrągłych nóg, to po pierwsze nie mam tokarki. Po drugie, nie wiem, jak takie nogi miałbym przymocować do półek.Po trzecie taka półka mi się podoba, jeśli powiedzie się przyklejanie. Ale możemy podyskutować o okrągłych nogach. Wtedy i półki mogłyby być okrągłe, albo w kształcie elipsy.
-
Samo przyklejenie jest za słabe ( jeśli zrobiłeś jaskółczy ogon to jest ok.) Daj jeszcze kołek na wylot ,tak by był widoczny jego sztorc. ( będzie ozdobą )
-
Z jakiego drewna kołek ? Czy dębowy może być ? W sklepie kołki są chyba bukowe.
Oto ostatnie klejenie. Kupiłem gotową szpachlę orzech na szpary. Czy jest sens dosypać do niej pył ze szlifowania półki ?
-
Już dziury zaszpachlowane orzechem albo zaorzechowane szpachlą. Żona mówi, że na półce będą tylko leżeć ubrania, więc może konstrukcja wytrzyma. Najwyższą półkę przykręcę do ściany.
-
Z jakiego drewna kołek
Z tego samego ( wyjdzie ciemny ) lub dla kontrastu jasny np, jesion
-
Oto półka po szlifowaniu i przetarciu wodą. Jeszcze przydałoby się poszlifować tę szpachlę gdzieniegdzie. Szukam teraz oleju do drewna.
-
Wg mnie, cały efekt psują nogi przechodzące przez górny blat.
Wygląda, jak regał do garażu.
-
Przyjdą ciuchy i mało co będzie widać.
Ja dziś mając jakieś tam skromne doświadczenie zrobiłbym taki regalik inaczej ale jak sięgnę pamięcią wstecz (jak zaczynałem bawić się w stolarstwo) to nie wiem czy nie wyszłoby mi wtedy gorzej niż u mim'a.
Ważne, że facet działa i że jest zadowolony ze swoich realizacji - bo przecież o to chodzi w tym hobby, prawda?
-
efekt psują nogi przechodzące przez górny blat.
taka moda - wiele mebli tak jest zrobionych ( stoły , taborety itp )
-
Kreatorem jakowyś nie jestem :P
Ale może zabrakło jakiegoś dekoracyjnego elementu,skupiającego uwagę :-\
Takim elementem mógł by być kołek (kołki-ciemnej barwy)zaproponowany przez Tomkaz.
A ja od siebie dodałbym ,,V-fugę"na górze,w miejscu połączenia nogi z półką a może nogi w innym kolorze.
A nie czepiając się to jest półka i będzie spełniać swoje przeznaczenie,a to jest najważniejsze ;)
Zapomniałem dodać że takie nogi do samej góry,to mnie się podobają ;D
-
Odpowiem cytatem "Proszę Pana, ja jestem umysł ścisły. Mnie się podobają melodie, które już raz słyszałem." :-)
Podobny model widziałem w sklepie z meblami kolonialnymi, tylko chudszy i wyższy. I pomysł skopiowałem. Jak na razie mnie się podoba, a - co ważniejsze - żonie też. Ciekawi nas tylko, jaki wyjdzie kolor po zastosowaniu oleju.
Wycinanie czopu i wpustu jest dla mnie dużo trudniejsze. I tak spędziłem nad tym meblem prawie dwa dni. Jeszcze zostało jedno szlifowanie papierem 120 oraz olejowanie.
Podoba mi się sugestia z jaskółczym ogonem oraz kołkiem w innym kolorze. Na razie będzie, jak jest. Też mi się wydaje, że teraz jest moda, żeby pokazywać elementy konstrukcji typu czopy, wpusty, które kiedyś się ukrywało.
-
Jak na razie mnie się podoba, a - co ważniejsze - żonie też.
I to jest jak Amen w pacierzu ;)
Ja(my)tylko gdybamy :P
Mogę nie gdybać :-\ ale,bez sensu wtedy jest zakładanie wątku,z przesłaniem jedynej słusznej drogi rozumowania :)
Pozdrawiam ;)
-
kołkiem w innym kolorze. Na razie będzie, jak jest.
Uwierz mi to " nie na razie" tylko wklej od razu kołek ( o końcówce kwadratowej ) przed olejowaniem i przed puszczeniem kleju w połączeniach ,bo potem całość będziesz poprawiał.
Konstrukcja tego mebla jest wysoka i podatna na kiwanie . Jeden mocniejszy ruch i klej puści.
"
-
Oszacujmy pracochłonność takiego wzmocnienia. Nie wiem, gdzie kupić kołki o końcówce kwadratowej.
1) kupić 12 kołków 1x6 cm
2) wywiercić 12 otworów fi 1 cm o głębokości 6,5 cm
3) wydłutować "kwadraturę koła" - 12 sztuk
4) wykonać 12 zaślepek 1x1x0,5 cm
5) wkleić zaślepki
6) szpachlowanie, szlifowanie
Może taniej wykupić OC.... albo z tyłu przykręcić płaskowniki metalowe 6 sztuk...
-
Oszacujmy co probujesz zrobic.
1) Zrobic wlasnorecznie elegancki mebelek z dopracowaniem detali tak by z duma pokazac go swoim znajomym i patrzec na ten blysk porzadania w ich oczach ?
2) czy po prostu jakies tam polki na chwile zeby bibeloty na ziemii nie lezaly bo i tak za jakis czas kupisz cos lepszego ? (Z naciskiem na slowo kupisz).
Zeby nie bylo nie krytykuje ale koledzy dobrze mowia a Tomka rady sa naprawde cenne.
-
. Nie wiem, gdzie kupić kołki o końcówce kwadratowej.
Możesz przecież dać okrągłe
ale
po co coś kupować ,jeśli można zrobić to scyzorykiem.
Zrób listwę 10 x10 mm , lub 8x8 mmi poprzecinaj na odcinki 50 mm . Zjedź cztery kanty troszkę ( scyzorykiem) czy czym chcesz i otrzymasz ośmiokąt ( to nie musi być idealnie równe )
jedynie kilka mm od końca kołka nie ścinaj kantów ,by był kwadrat ( zobatrz jak nasi ojcowie robili zęby do drewnianych grabi do siana ). Nie bedziesz potrzebował wtedy żadnych zaślepek .Otwór możesz lekko dłutkiem zrobić na kwadrat i to znowu bez precyzji ,bo kolek po wbiciu sam sobie zrobi miejsce . :o
wykonanie jest tak łatwe jak wypicie jednego piwa , zaś efekt końcowy jak być flaszkę obalił . ;D
-
A ja napiszę:
''Jak się nie rozleci
To się nie nie naucy''
Kolega słuchoc dobrych radków.
-
Mim - spędziłeś nad tym dwa dni - to niedużo biorąc pod uwagę Twoje umiejętności i zaplecze sprzętowe.
Mam wrażenie (może mylne ale wybacz nie chce mi się sprawdzać) że to kolejna Twoja realizacja w której usiłujesz iść troszkę na skróty tłumacząc się brakiem sprzętu i umiejętności. Niestety, bez podstawowych elektronarzędzi i narzędzi ręcznych daleko się nie zajedzie. Rozumiem, że wszystko kosztuje a nie każdy na tyle zajmuje się stolarką żeby wszystkie zaoszczędzone fundusze pakować w sprzęt ale jak napisałem bez tych podstawowych jest baaardzo trudno i łatwo się zniechęcić.
Kolejna sprawa to umiejętności które na początku są w zasadzie żadne. Każdy popełniał, popełnia i będzie popełniał błędy (mniejsze lub większe). Nie zawsze się tym chwalimy, wiadomo. Ważne żeby wyciągać wnioski na przyszłość.
Forum jest po to aby sobie pomagać (chociażby poradą czy dobrym słowem). Jak zapewne zauważyłeś nie ma tu złośliwej krytyki tylko rzeczowe, konstruktywne opinie. Jest też kilku prawdziwych, rzetelnych fachowców (takich jak np. TomekZ) których rady naprawdę warto wcielać w życie. Ci ludzie wiedzą co mówią na podstawie chociażby swojego wieloletniego doświadczenia i olbrzymiej wiedzy której amatorowi z nikłym dorobkiem po prostu brakuje.
Ty chyba chcesz żeby było szybko i tanio. To Ci się może nie udać.
Oszacujmy pracochłonność takiego wzmocnienia. Nie wiem, gdzie kupić kołki o końcówce kwadratowej.
1) kupić 12 kołków 1x6 cm
2) wywiercić 12 otworów fi 1 cm o głębokości 6,5 cm
3) wydłutować "kwadraturę koła" - 12 sztuk
4) wykonać 12 zaślepek 1x1x0,5 cm
5) wkleić zaślepki
6) szpachlowanie, szlifowanie
I to jest takie trudne?
Planujesz przy tym kołkowaniu narobić takich zniszczeń żeby trzeba było je szpachlować?
To może faktycznie odżałuj kasę na te kątowniki...
Mnie stolarstwo uczy dokładności i cierpliwości; tego, że nie należy się zanadto spieszyć oraz planowania i przemyślenia kolejnych działań kilkakrotnie (z racji tego, że jestem amatorem i wielu rzeczy po prostu nie ogarniam z braku doświadczenia lub wystarczającej wiedzy). Pobyt na forum zaś tego, że warto słuchać rad kolegów i podpatrywać innych. To też nauka.
Jakim klejem kleiłeś?
-
Powiem tak - szkoda czasu na robienie czegokolwiek byle jak. Egzotyk jest drogi i może prezentować się elegancko o ile poświęci się w pracy trochę więcej uwagi na szczegóły a wcześniej trochę się poczyta i obejrzy podobne konstrukcje jak są robione. Brak wyposażenia nie jest wytłumaczeniem, wystarczy grzbietnica, dłuto i kątownik a do szlifowania klocek i papiery o kilku granulacjach. zamiast dwóch dni trzeba było pracować tydzień, stolarstwo, to nie wyścigi. Niedawno przeprowadzałem renowację mebli, które miały 100 i więcej lat, a ile twój regał wytrzyma?
Poczytaj jak to brzmi: ....jak się będzie kiwać, to przykręcę do ściany... ::)
-
Kolega podchodzi do tematu trochę jak pan Wiesio z Blok ekipy - "Ja u siebie też zrobiłem na odpier..." ;).
-
Zrobiłem dw kołki wg instrukcji tomkaz. Przeżyłem stres, że pekł mi słupek po instalacji kołka - patrz trzecie zdjęcie. Po szlifowaniu nie widać pęknięcia, to moźe mi się zdawało.
-
Kurcze mam wyrzuty ,że Cię namówiłem na kołki , bo widze że nie dajesz rady.
Zasada jest jedna - należy robić próby na odpadach a nie na meblu.
Na zdjeciu to wyglądają na solidne kolki , a na drugi zdjęciu wydaje mi się że są grubsze od kwadratu.
Jak możesz sobie poradzić?
Przy wbijaniu ściągnij nogę ściskiem to nie pęknie.
Prosty sposób na kalibracje kołka . Wiercisz w blasze gr 5 mm otwór ( zrób sobie kilka średnic ) np fi 10 mm od dołu poszerzasz go na głebokość max 4 mm wiertłem 10,2 do 10,5.Gdy przygotowany kołek bedziesz przebijał przez ten otwór od strony gdzie ma 10 mm , to wyjdzie Ci skalibrowany kołek , w dodatku lekko szorstki co wpłynie na jego dobre wklejenie
Nie wbijaj za grubego kołka , daj sobie czas na dopasowanie i myśl do przodu.
Ten kołek co wkleiłeś to zostaw ,jedynie kwadrat bym zrobił nowy ( zawiercić trochę wiertłem ) dopasowany do otworu wydłutowanego
Pytaj lepiej jak masz coś popsuć :)
-
Mim - czym to "dłutowałeś"?
Szpachla to nie jest lekarstwo na niedbalstwo. Będzie ją widać pod każdym wykończeniem i to tym bardziej im jest jej więcej. Resztę koledzy już napisali.
-
Może już koledze trochę odpuścić - stara się chłopak ale jak wielu nam jeszcze trochę to nie wychodzi. To że można dokładniej (co i też będzie ładniej wyglądać) to pewnie jeszcze trochę trzeba poćwiczyć. Może bał się robić kołki bo nie czuł się na siłach na takie roboty - ewentualnie mogły zostać całe okrągłe. Faktem jest że nie warto uczyć się robić coś by tylko zrobić ale warto włożyć w to trochę wysiłku i zrobić to starannie (taka praca cieszy ogromnie) ale może po prostu na początku nie wychodzi - wiem coś o tym :). Pamiętajmy że pewnie większość z nas to amatorzy a do tego wielu dopiero zaczyna swoją przygodę - nie zniechęcajmy bo to fajne zajęcie. Z każdym kolejnym projektem na pewno będzie coraz lepiej.
Efekt można pewnie naprawić rozwiercając płytko większym wiertłem i wstawiając okrągłą zaślepkę - powinno wyjść w miarę ładnie - ale jak koledzy piszą, najpierw próba na odpadkach a po zadowalających efektach poprawić usterkę ;)
-
Słusznie piszesz.
Mam nadzieję że się kolega nie zniecheci.
Powodzenia
-
Załączam jeszcze zdjęcie koloru, jaki wyszedł po olejowaniu, półka w docelowym miejscu. Moim zdaniem jest piękny, ciemniejszy niż na lakierowanym blacie.
Nie mogłem znaleźć dłuta 8 mm i wycinałem nożykiem. Te dwa kołki wstawiłem na plecach, więc nie będzie tego widać. Wszystko co robię należy traktować w kategorii eksperymentu. W wolnej chwili jeszcze wkleję pozostałe 4 kołki na plecach. Z przodu nie będę dawał kołków dopóki nie będę pewny efektu.
Wczoraj musiałem skończyć mebel, po to wziąłem urlop. Potem zaczyna się rok szkolny, wożenie dzieci, itp. Nie ma czasu na zabawę w stolarstwo :-)
Aha, do ściany mebel chciałem przykręcić, nie żeby ratować fuszerkę, tylko z powodu bhp. Dzieci mają pomysły, żeby wchodzić na meble. Wtedy nawet super solidny mebel może się przewrócić.
-
Mim - czym to "dłutowałeś"?
Po pierwsze - nie miałem dłuta.
Po drugie - przyszło mi dzisiaj do głowy, że lepiej najpierw wydłutować kwadrat, a potem w środku wiercić otwór. Ja robiłem odwrotnie.
Po trzecie - patent z dziurą w blasze od tomkaz. Pomyślałem, że możnaby złapać kołek w wiertarkę i "wwiercać" go w taką dziurę w blasze - coś w rodzaju tokarki - aby otrzymać okrągły kołek.
Po czwarte - może lepiej zrobić okrągłą zaślepkę - nie trzeba dłutować. Pytanie tylko, jak otrzymać okrągły kołek z mojego szlachetnego drewna, który potem potnę na plasterki/zaślepki.
Po piąte - jak się zdenerwuję, to wkręcę wkręty i zrobię drewniane zaślepki. Jak porównać moc wkrętu z mocą kołka ?
-
Sam możesz zrobić dowolne kołki - niżej dwa przykłady:
1. np. od 3 minuty
2.
są też inne - wpisz w wyszukiwarkę " make a dowel maker DIY"
-
Ponieważ nie umiem dłutować kwadratowego otworu, to może bym sobie kupił wiertło do wiercenia kwadratowego otworu....
-
To urządzenie gwarantuje zaokrąglone narożniki.
Koniec końców i tak musisz użyć dluto.
Radzę kuoic dobre długo i poćwiczyć
To podstawowa umiejętność i powinienes ją opanować.
-
Daj link jeszcze raz ale w innej formie bo nie chce sie otworzyc.
-
Znalazłem taki zestaw wierteł, czy ktoś może używał ?
http://www.megamaszyny.com.pl/zestaw-wiertel-do-dlutowania-cat-1074-id-984.aspx
matematyczny film:
oraz praktyczny film:
-
Kolego Mim.
Masz zapał i bardzo dobrze.
Nie mniej nie wiem o co chodzi.
Staramy się dać tobie wskazówki jak prawidłowo i szybko wykonać daną pracę a ty próbujesz forsować inne idee.
To urządzenie z drugiego filmu to pomyłka.
Jak z ręki utrzymasz je stabilnie? Powodzenia.
To ja trzecim filmie to innego rodzaju dłutownica. Stacjonarna i dobra, ale duża i droga
A te wiertła kosztują tyle, co kilka średniej klasy dłuta
-
Ponieważ nie umiem dłutować kwadratowego otworu
to się naucz.
Naj pierw wiercisz otwór ,a potem żadne wielkie dłutowanie , przecież Ty tylko cztery narożniczki wewnętrzne otworu lekko ścinasz dłutem i to wszystko
-
OK, to jeszcze jedną ideę zaforsuję. Może by łeb tego "drewnianego gwoździa" wystawał na zewnątrz tak, jak na poniższym zdjęciu z kościoła w Kościelisku. U górali pełno widać takich "ćwieków", nie wiem, jak to się fachowo nazywa.
-
Dobrze kombinujesz :)
-
Przy zabawie z drewnem dłuta to chyba jedne z ważniejszych narzędzi które powinny znajdować się na stanie.
-
Przy zabawie z drewnem dłuta to chyba jedne z ważniejszych narzędzi które powinny znajdować się na stanie.
Dojrzewam do dłuta. Dotąd sądziłem, że wystarczy piła i siekiera ;)
-
Dotąd sądziłem, że wystarczy piła i siekiera
A po co ci piła?
Przecież masz siekierę :P
;D
-
matematyczny film:
oraz praktyczny film:
Te filmy nie mają nic ze sobą wspólnego. Pierwszy pokazuje wiercenie a właściwie frezowanie kwadratowego otworu - używane głównie w metalu, ale niezbyt popularne. Drugi to dłutowanie gdzie wiertarka najpierw wywierca otwór a potem kwadratowe dłuto obcina narożniki.
-
To nie tak Henry.
To tylko wyglas jak wiertarka pionowa.
Bardzo podobne, ale inne.
-
To nie tak Henry.
To tylko wyglas jak wiertarka pionowa.
Bardzo podobne, ale inne.
To jest wiertarka pionowa, tyle ze z nakladka.
http://www.busybeetools.com/products/MORTISING-ATTACHMENT-KIT.html
-
Sa nakladki do kolumnowek, sa tez i dedykowane dluciarki (hollow chisel mortiser). Zasada dzialania ta sama, "ponoc" rozni sie to sztywnascia. Dedykowane sa sztywniejsze. Trafilem taka wlasnie na olx za rozsadne pieniadze(tfu..bernardo..tfu). Ma przyjsc w przyszlym tygodniu, bedziem testowac. Sprzedajacy uprzedzal, ze gnie sie ogolnie nie daje rady...Ciekaw jestem czy sie uda cos polepszyc.
-
Jeśli mogę coś dodać. Tutaj (https://www.youtube.com/watch?v=hxyWfze3qzQ) koleś z American Woodworker tłumaczy jak działa ten "mortising kit" do wiertarki pionowej. Nie mam czasu tego oglądać, ale chętnie bym się dowiedział, gdzie takie coś można kupić w Polsce. W US kosztuje 65 USD.
Nikt mi też nie odpowiedział, do czego służy "zestaw wierteł do dłutowania" z PROMA. Jeśli by ktoś napisał parę słów, to byłbym wdzięczny. W rewanżu mogę przetłumaczyć na polski, co mówi koleś z American Woodworker, gdyby ktoś sobie życzył :)
-
Kurcze człowiek sobie robi zwykła prostą szafkę do łazienki, a Wy mu dajecie jako wzór ozdobne góralskie chaty 8)
-
@Zyngs akurat sam sobie taki wzór podał
-
Dostałem niezły "ochrzan" w tym wątku, że się nie słucham rad stolarzy :(
Na tymi "drewnianymi gwoździami" się jeszcze zastanawiam. Żona powiedziała, że jakby wystawały, to można by ręczniki na nich wieszać. Szafka w końcu stanęła przy wannie. Mam nadzieję, że chlapiąca woda jej nie zaszkodzi.
A może taki gwóźdź wbić :-\
-
No pokaż zdjęciem z efektem końcowym. Jak się prezentuje?
-
Dałem zdjęcie koloru po olejowaniu, a kształt był wcześniej - trzeba więc nałożyć kolor na kształt i sobie wyobrazić :)
Trochę się zeźliłem na forumowiczów i nie chcę dawać zdjęcia.
-
Jestem juz kompletnie zgubiony.
Albo pomagamy I doradzamy jak można coś zrobić lepiej lub wskazujemy błędy,
Albo chwalimy nie najlepszą pracę.
Przykro mi że nie jesteś otwarty na konstruktywną krytykę.
Zrobiłeś kilka błędów, próbowaliśmy nakierować cię a ty się obraźasz.
No cóż.
Wypada miec jednak troche względu na czas jaki koledzy poświęcili aby Tobie pomóc.
Pozdrawiam.
-
Nieważne, czy jestem otwarty czy zamknięty. Doradcy również nie są otwarci. Wszystkie rady były słuszne. Doceniam, że ktoś doradził i z tym nie polemizuję.
Chodzi mi o to, że nie mam obowiązku z tych rad skorzystać. Na tym polega forum. Mogę się zapytać, ktoś może odpowiedzieć, a ja mogę z tego skorzystać. Każdy jest wolnym człowiekiem. Przyczyny dla których nie skorzystałem mogę podać, albo nie. Np. musiałem skończyć mebel w jeden dzień. Może być mebel "z błędem", nic nie szkodzi, nie pierwszy i nie ostatni.
-
A może taki gwóźdź wbić
To nie góźć tylko dobijak do goździ.
-
Nieważne, czy jestem otwarty czy zamknięty
Chodzi mi o to, że nie mam obowiązku z tych rad skorzystać.
Przyczyny dla których nie skorzystałem mogę podać, albo nie.
Muszę przyznać słowami operujesz lepiej niż ja buźkami :P
,,Być albo nie być o to jest pytanie"
-
Mim.
Sorry, ale...
Zawracasz dupę (przepraszam za słowo "zawracasz"), pytając, jak długo wiąże klej. http://forum.domidrewno.pl/hyde-park-did/ile-czasu-trwa-klejenie-drewna/msg89640/#msg89640 Jakbyś nie mógł przeczytać z etykiety.
Pomimo uwag o tym, że wikol nie nadaje się do egzotyków, kleisz.
Chcesz za wszelką cenę udowodnić, że cały świat jest w błędzie?
W tym wątku nie słuchasz rad ludzi, którzy na stolarstwie zjedli zęby, tylko znowu pokazujesz, że...
Był taki cykl programów w radiowej "Trójce" p.t.: "Dzieci wiedza lepiej". Pasuje jak ulał.
Mało tego, otwarcie piszesz, że masz wszystkich w tyle.
Daleko tak nie pojedziesz.
Obawiam się, że w następnym twoim wątku będą pisać nowi forumowicze, którzy myślą, że na tym forum ilość postów ma znaczenie (będą nabijać ;) ).
Poważni użytkownicy zwyczajnie cię oleją.
P.S.
"Wznoszę me oczy ku górom, skądże nadejdzie ratunek"
Za późno dostrzegłem twoją dewizę życiową.
Cóż...
Powodzenia.
Uważaj. Bo to koło ratunkowe rzucone z góry, może być ze stali.
-
Poważni użytkownicy zwyczajnie cię oleją.
Stało się!
-
Jeśli ktoś mnie będzie "olewał", jak piszesz, to jego sprawa. Każdy ponosi odpowiedzialność za swoje czyny. Ja w każdym razie nikogo nie olewam. Z zainteresowaniem czytam wypowiedzi na forum.
Jeśli chodzi o klejenie wikolem, to w tamtym momencie nie miałem akurat 20 zł na zakup nowego kleju poliuretanowego, zaś wikol w domu miałem. Kwotę na olej do drewna pożyczyła mi żona. Wierzę, że klej poliuretanowy jest lepszy od wikolu. Jednak pisałem, że wykonałem próbę na dwóch kawałkach mojego drewna i trzymało.
Lirorobert nie wie, dlaczego się obrażam, ale widzę, że tzw. doświadczeni forumowicze się obrażają, że ktoś nie posłuchał ich rady.
Nawiązałeś do dzieci. Faktycznie, jak synowi radzę, żeby szedł spać o 10:00, bo nie wstanie jutro do szkoły, a on o 11:00 dopiero idzie się myć, to mnie to wkurza.
Nie bardzo pojmuję, w jakim celu nawiązałeś do motta przy moim nicku. W każdym razie mnie Pan Bóg pomaga w życiu - również przez ludzi na tym forum.
Bardzo ciekawe było struganie drewnianych kołków wg instrukcji tomkaz. Chętnie bym wystrugał wszystkie 12, ale ten dzień miał tylko 12 godzin, a żona miała jewzcze
-
Żona miała jeszcze inne zlecenia.
Proszę o wybaczenie, że z braku czasu, pieniędzy, wiary i umiejętności nie posłuchałem cennych rad stolarzy.
Pozdrawiam,
-
To jest inne forum,i myślę że szczerze napisałeś,ja ze swojej strony szukałem i nie mogłem znaleźć tych ozdobnych kołeczków w meblach.Tylko znalazłem coś takiego poglądowego,o co mi chodziło.
(http://www.domidrewno.pl/wp-content/uploads/2012/04/screen.jpg)
-
Mim proponuje wziąć dwa głębokie wdechy , spuścić ciśnienie i przeczytać jeszcze raz wątek. Nikt Cię nie szkaluję za brak czasu , problemy finansowe i dziesiątki innych rzeczy , ponieważ jesteś takim samym człowiekiem jak każdy z nas i my także borykamy się z problemami życia codziennego. Poprosiłeś o radę i Ci jej udzielono, natomiast odpowiedzią z twojej strony było "atakowanie " osób , które pośpieszyły Ci z pomocą. Ci tzw. doświadczeni forumowicze swoją wiedzę nabyli ciężką pracą i powinieneś być im wdzięczy za to ,że są chętni do tego , aby się nią z nami dzielić .
-
Może warto zakończyć już ten wątek, w końcu mebelek powstał i twórca jest zadowolony. Tłumaczenie teraz że wszyscy chcieli dobrze a wyszło jak wyszło nie ma już chyba większego sensu. Jeśli kolega będzie chciał pomocy to będzie pisał, jeśli nie to pewnie tylko będzie czytał - nikt nikogo do niczego nie zmusza.
-
Jak ja się za coś zabieram to najpierw zbieram wszelkie informacje, następnie sporządzam jakiś plan działania (choćby w głowie), kupuję materiał (np. klej za 20 zł), w międzyczasie jeśli trzeba dopytuję się mądrzejszych od siebie i czasem modyfikuję projekt biorąc pod uwagę czas jaki przewiduję na wykonanie jak i własne umiejętności i możliwości sprzętowe. Nie robię kilku realizacji na raz tylko dlatego że żona ma zachcianki. Nie jestem zawodowcem. Mogę np. czekając aż coś się sklei zrobić coś innego ale priorytetem jest aktualnie rozpoczęty projekt.
Mam wrażenie czytając wątki mim'a, że kolega lubi robić wszystko po swojemu, jest dość niecierpliwy, niechętnie przyznaje się do błędów znajdując masę wytłumaczeń a do tego jest trochę takim Januszem stolarstwa (ale tylko trochę).
Fajnie, że wikol trzyma Ci te dwa małe kawałki egzotyka. Mam nadzieję, że ta szafka poddana różnym obciążeniom również wytrzyma.
Obawiam się, że na tych wystających kwadratowych łebkach kołków żaden ręcznik się nie utrzyma (no, ale skoro żona tak powiedziała to kto wie?).
Przepraszam za sarkazm i ironię ale tak "odpornego" faceta dawno nie spotkałem. Jak chcesz coś zrobić stolarskiego to najpierw zaopatrz się we wszystko co Ci będzie potrzebne łącznie z minimum wiedzy jak dany projekt wykonać. " Nie mam dłuta, nie mam kleju, nie wiem, nie umiem, nie mam więcej czasu" - co Ty? Mały chłopczyk jesteś?
nie mam obowiązku z tych rad skorzystać. Na tym polega forum
No raczej nie na tym. Z reguły ludzie pytają po to żeby skorzystać. Skoro nie masz zamiaru to nie zawracaj innym głowy.
mnie Pan Bóg pomaga w życiu - również przez ludzi na tym forum
Jesteś człowiekiem wielkiej wiary :)
-
Jesteś człowiekiem wielkiej wiary :)
I małej pokory...
-
Dajmy juz spokój panowie.
Myślę że dotarło.
Mimo trudnego startu nie zražaj się kolego Mim.
Mam nadzieję że się nie wypisujesz z naszego grona i będziemy mogli pomoc, a ta realizacja bedzie dobrze wspominana mimo trudów i ostrych słów.
Pozdrawiam.
-
Jesteś człowiekiem wielkiej wiary :)
I małej pokory...
Widzę bracie, że masz dobre oko ... :)
W każdym razie półka "bez certyfikatu" stoi. Jeśli kiedyś zrobię kołeczki, to wyślę zdjęcie (o ile mnie nie wywalą z tego forum).
Oprócz znanych felerów, chciałem jeszcze dodać, że po sklejeniu jedna noga jest krótsza i mebel się trochę kolebie. Podkleję filcem tę krótszą nogę.
Mam jeszcze pytanie o olej do drewna, czy jakiś polecacie. Pomalowałem olejem bezbarwnym Altax. Po tygodniu nadal czuć zapach tego oleju. Czy kiedyś się to przewietrzy ? Do stołu dębowego używaliśmy kiedyś olej Behandla z IKEI i tamten olej też miał zapach, ale chyba szybciej wywietrzał.
Pozdrawiam,
-
No raczej nie na tym. Z reguły ludzie pytają po to żeby skorzystać. Skoro nie masz zamiaru to nie zawracaj innym głowy.
Dalej nie kumacie, o co mi chodziło. Zamierzałem skończyć półkę w jeden dzień i po to pytałem, żeby dowiedzieć się, jak długo wiąże klej, żeby zaplanować pracę. Nie pytałem, jakiego kleju użyć, ta sprawa wyszła przy okazji. amigorg napisał, że klej poliuretanowy trzeba ściskać całą noc. Na to nie mogłem sobie pozwolić, bo na zrobienie półki miałem jeden dzień i jeden ścisk. Dalsze tłumaczenie jest bezcelowe, bo spotkało mnie "powszechne oburzenie", że nie korzystam z rad ekspertów, itp. itd. Zamierzam skorzystać.
1) W przyszłości może wypróbuję ten klej poliuretanowy. Rozumiem, że nie jest on bardziej szkodliwy od wikolu.
2) Rada o zrobieniu połączeń na jaskółczy ogon między słupkami a półkami w moim meblu jest bardzo fajna. Chętnie bym to zrobił, ale nie wiem jak wyciąć takie połączenia. Przy użyciu piły i dłuta (wg mojego poziomu umiejętności) mogłem tylko wyciąć wpusty o kształtach prostokątnych. Odkąd nabyłem pilarkę, to może bym obmyślił, jak wyciąć jaskółczy ogon w półce. Ale pewnie pilarka się nie nadaje, tylko dłuto. Taki Janusz jeszcze sporo musi poćwiczyć, żeby dłutem wycinać jaskółczy ogon w twardym drewnie i żeby nie było potem widać półcentymetrowych szpar.
Niewykluczone, że nadal pozostanę "niezrozumiany". Nie szkodzi. Mój Mistrz też był niezrozumiany.
-
Myślałem że ja tylko potrafię tak zawile pisać :o
A tu proszę,mam konkurencję ;D
Co do reszty zamiast pytać,to czytaj,czytaj,czytaj to forum,tu jest prawie wszystko :)
A jak nie wiesz gdzie przeczytać to pytaj :)
A jeśli tobie tak się spieszyło z tym meblem to po co było kleić-na gwoździe było by szybciej ;D
My tu chłopie jak karetka pogotowia reagujemy na drążące forumowiczów pytania a ty,że tak powiem z katarem wyjeżdżasz,a w zasadzie stwierdzasz że pomoc nie była potrzebna ::)
Na pewno też nie zostanę zrozumiany do końca,bo nie potrafię przenieść na klawiaturę to co teraz myślę,a czy ja właściwie myślę ??? hymm....bez urazy kolego :P
Niezrozumiany Krzyś48 ;)
-
Krzys. Ja Cie rozumiem i jestem z Toba w tym momencie. Wiem co myslisz bo mysle to samo. Chodz Cie usciskam ;)
-
A może taki gwóźdź wbić
To nie góźć tylko dobijak do goździ.
Dzięki za pojaśnienie. "Dla kogoś, kto ma tylko młotek, wszystko wygląda, jak gwóźdź...". Gdzie ja to widziałem :-\ ?
-
Chodz Cie usciskam
:-[ :-[ :-[
;D :D :-*
:P ;D ;)
-
Załączam zdjęcie kontrowersyjnej półki w łazience. Postawiłem obok blatu, żeby pokazać różnicę w kolorze miedzy lakierowanym blatem i olejowaną półką.