Forum stolarskie Domidrewno.pl
Elektronarzędzia => Wyrzynarki => Wątek zaczęty przez: Bobiszcz w 31 Sierpnia 2016, 12:35:33 czas Polski
-
Cześć. Przed chwilą podczas pracy Carvexem PSB 420 brzeszczot zatrzymał się w pozycji schowanej i już się nie wysunął. Spróbowałem wysunąć go ręcznie i odpalić, a wtedy maszyna znów zaczęła pracować, niestety sytuacja szybko się powtórzyła. Gdy wciskam przycisk rozruchu maszyna próbuje poruszyć brzeszczotem, ale tak jakby się blokuje, świecą się diody i słychać ledwo słyszalny pisk.
Wyrzynarka ma rok, wycinałem zdobienia brzeszczotem 105mm w jodle 70mm. Piąte powtórzenie.... przede mną jeszcze 60. Klient czeka. Carvex milczy. Czarna d*pa....
Co robić?
-
oddaj do naprawy gwarancyjnej
-
Wiadomo, właśnie to robię, tylko stoję z robotą... Nie sądziłem, że Festool tak po prostu padnie po roku użytkowania w raczej lekkich warunkach. W emocjach liczyłem na cud i doraźną pomoc od kogoś w stylu: "rozkręć i poluzuj śrubę" albo coś ;)
-
Poproś dystrybutora lub serwis o pojazd zastępczy lub testowy na czas naprawy ;)
-
Pytałem, nie ma opcji :/
-
miałem podobnie niedawno z ps 300 (niecałe 3 m-ce używana). po kilku dniach wróciła naprawiona. serwis sprawny choć nie informują o statusie tylko działają :)
-
W moim przypadku ponad tydzień byłem bez maszyny. Niestety nie mogłem czekać i musiałem kupić graphita, który zrobił całą robotę (ręce nie moje). No i zdziwiło mnie też to, że pan z serwisu przez telefon, na pytanie, czy oddzwoni kiedy wyślą paczkę powiedział: "nie mamy w zwyczaju dzwonić do klientów". No cóż :D Przynajmniej szczery. Maszyna naprawiona za darmo, bez zabawy w półśrodki (wymieniony silnik). W sumie tydzień to i tak szybko ;)