Forum stolarskie Domidrewno.pl
Materiałoznawstwo => Drewno - => Liściaste => Wątek zaczęty przez: Benek w 06 Września 2016, 17:14:38 czas Polski
-
Kupiłem 2 lata temu okazyjnie stół jesionowy. 3m na 1m Fajny duży za jedyne 100 zł . Lokalna firma meblowa sprowadzała z Anglii dla swoich pracowników z wadami. Na foto widać błąd w sztuce:
(https://zapodaj.net/images/e85e02e169199.jpg)
oraz od dołu
(https://zapodaj.net/images/f09527b4a4b80.jpg)
Poczekałem 2 lata by nabrało właściwej wilgotności powietrza, rozeszło się tyle ile ma się jeszcze rozejść i czas na naprawę.
Blat ma 2 cm grubości. Widać że został źle sklejony. Jak to naprawić. Zaszpachlować, przeszlifować zalakierować. Jakie materiały polecacie. Czy od doły trzeba czymś /czym/ złapać by sie dalej nie rozchodziło?
-
Najlepszym rozwiązaniem będzie rozcięcie w miejscu pęknięcia ,zafugowanie i ponowne sklejenie .
-
Cięcie na pęknięciach i klejenie albo kliny szpachel i motylki.
-
Też uważam, że najlepiej blat rozciąć i ponownie skleić.
-
Jak ciąć na pęknięciach? Szpara drzewa brakuje. Rozciąć trójkąt i na wymiar wkleić nowy kawałek innej deski jesionowej?
Czy chodzi o wycięcie po całej długości deski tam gdzie pęknięcia? Z jednej widocznej na zdjęciu strony są 2 pęknięcia i po przeciwnej stronie tak samo. Razem 4 cięcia wzdłuż stołu odpada.
-
Razem 4 cięcia wzdłuż stołu odpada.-dlaczego?
Wklejasz na to miejsce dwie listwy jesionowe,szlifujesz i finito.
-
Benek tak jak pisałem blat rozcinamy i kleimy na nowo stracisz z szerokości max. 15mm
Nie baw się w wstawki klinowe ,ponieważ ciężko będzie dopasować kolor .
-
. Widać że został źle sklejony.
A ja z innej beczki ? Dlaczego to pekniecie spowodowalo zle klejenie ?
-
A jak z wymiarami? W środku blatu, i krawędziowe. Czy pęknięcie zostało wchłonięte przez pozostałe listwy, czy jest wypaczony??? Tzn podwójny trapez.
-
Stół jest trochę wąski - 1 m . Ja bym nic nie robił poza wstawieniem od dołu po dwa motylki na pęknięcie . Same pęknięcia można zalać żywicą i to może mieć swój urok. Zaczniesz ciąć , fugować , kleić i wyjdzie Ci zamiast stołu ławka. Zostanie Ci tylko nogi przyciąć i będziesz mógł się na słońcu wygrzewać ;)
-
A ja z innej beczki ? Dlaczego to pekniecie spowodowalo zle klejenie ?
Zwróć uwagę na usłojenie .Chociaż do końca nie jestem przekonany , czy to wpłynęło na pęknięcie
-
Zwrocilem wlasnie dlatego zapytalem. Powaznie nadal nie wiem.
-
Popieram ideę rozcięcia jako fachową. Jeśli blat jest za wąski, można wkleić dwie listwy i nieco poszerzyć. Pękło ponieważ te dwie deski były nieco bardziej wilgotne i za intensywnie zaczęły wysychać. Kiedyś przy klejeniu takich blatów lub stopni schodowych stosowało się naddatek na odcięcie ( 7cm) a nawet strugało się deski z talią ( po środku 1 mm w minusie na każdą stronę). Należy też dodać, że z tego też powodu deski w sztaplu miały zapobiegawczo malowane na biało na końcach,...
-
Ok. Przy składaniu klejonki oba końce powinny się ze sobą stykać , w środku powinna być, założmy 1milimetrowa szpara tzw. talia.
Natomiast , wpływu na pęknięcie nie miało "zawiłe " ukierunkowanie słoja ?
-
Nie jestem "po szkołach" ale wiele słyszałem "ludowych mądrości". Wystarczy tylko obserwować-analizować wykonanie wyrobów z drewna do zastosowania w ekstremalnych warunkach: wiosła lub maszty z drewna. "Zdrowe" drewno jest rozcinane i po pomieszaniu kolejności, klejone. Takie wiosła, posiadają "dekoracyjne" wstawki, które dekoracją są z przypadku. Chodzi o redukcję naprężeń i uzyskanie elastycznego efektu "miotły". Gdybyś jednak chciał wstawiać klin, to niech to nie będzie "kawałek tortu" a równoboczna listewka wstawiona pod kątem od krawędzi blatu aż do wygubienia. Wykonaj najpierw "samiczkę" potem dopasuj "samca". Uzyskasz pełny efekt "szczelności" przynajmniej na stronie prawej. Rozszczepianie się drewna to jeden z efektów. Za szerokie elementy w klejonce potrafią też się wybrzuszać. Drewno w konstrukcjach nośnych hal sportowych (są takie obiekty) jest klejone ze "słomki" (40X40 mm) i ma lepsze parametry niż stal,...
-
deski w sztaplu miały zapobiegawczo malowane na biało na końcach,...
Trudno ze zdjęcia oszacować przyczynę .
Mogą to właśnie być końce desek od strony odziomkowej mające tendencje do innego skurczu i naprężeń wewnętrznych.
lub
Co ciekawe widoczne na 2 zdjęciu. Pęknięcie kończy się w miejscu przechodzącej pod spodem oskrzyni .Dalej widać jeszcze masywne poprzeczne listwy łączeniowe.
Pytanie - jak został mocno przykręcony blat do tych konstrukcji ,że nie mógł pracować , tylko strzeliły jego końce .
Myślę że , tu można szukac przyczyny . Blat zamocowany za pomocą klocków do konstrukcji stołu miał by swobodę do równego kurczenia sie , a w tedy został by cały.
-
Def te mądrości ludowe potwierdził kiedyś leśniczy, który był u mnie i oglądał stół. Powiedział właśnie, że deski stołu zostały po złych miejscach ze sobą sklejone . Tak jak piszesz powinno być "drewno jest rozcinane i po pomieszaniu kolejności, klejone. "
Cięcie wzdłużne odpada. Stół ma dostawki wydłużające długość i bardzo ciężko byłoby dopasować szerokości 3 elementów.
Ktoś tu pisał o zalaniu żywicą. Proszę o link o jaką żywicę chodzi.
Stół będę naprawiał prostym sposobem. Nie jestem fachowcem. Co innego fachowiec zrobił stół i gwarancja każe naprawić to zrobi jak doradzacie wyciąć i na nowo skleić.
Ja pozostanę przy tym co sam będę potrafił zrobić, zaszpachlować / zalać żywicą, przeszlifować i zalakierować. Od spodu dam tak jak mi każdy doradza motylki - proszę o link foto jakie motylki nadadzą się i czym je mocować. Proszę w tym kierunku nakierować mnie jak to zrobić by nie poprawiać za kilka lat.
-
Mi też od razu się rzuciło w oczy, że blat jest przykręcony na stałe czymś. Co prawda nie widać dokładnie, ale wygląda, że w otworze jest wkręt. A powinien być na klockach albo klamerkach, które pozwalają mu się kurczyć i rozprężać.
-
Tak wygląda od dołu
(https://zapodaj.net/images/049bd788d39d3.jpg)
(https://zapodaj.net/images/51fcef8bd77f0.jpg)
jest połączony śrubami. Widać że ma rozcięcia u spodu na rozprężenia.
-
Wszystko jasne - błąd w zamocowaniu blatu a nie jego wada. Szkoda bo ładny stół.
zależy jak rozmieszczone są pęknięcia . Bo można zastosować trik w postaci wyfrezowania na głebokość np 10 mm szerokiego rowka od góry blatu tam gdzie są pęknięcia i wkleić w to miejsce wkładki ( jesion lub kontrastowy gatunek drewna )
Dobrze by było by były one rozmieszczone proporcjonalnie .Bedzie miał stół takie ozdoby na jego końcach a nie szpachlowania.
-
Moim zdaniem materiał nie był suchy i popękał.
Szczególnie z czoła, gdzie najszybciej drewno schło.
Dlaczego nie pękło dalej? Od spodu widać podłużne nacięcia w blacie, które zniwelowały naprężenia.
Ja bym rozważył opcje obcięcia końcówek z pęknięciami i wklejenia poprzecznych elementów.
Może z kontrastowego gatunku?
Będzie ładnie wyglądać i dodatkowo ustabilizuje blat.
-
Tak jak pisze TomekZ. Wyfrezować i wstawić kontrastowe wstawki, lub rozciąć i wkleić wstawki.
Jak dasz szersze, to za jednym zamachem poszerzysz stół.
-
Jak wpiszesz w wyszukiwaniu forum hasło "żywica" znajdziesz mnóstwo odnośników , porad itp.
Ponieważ blat jest przykręcony do ramy to zdaje się ,że nawet motylki nie będą potrzebne.
Blat poza tymi pęknięciami jest porządnie sklejony. Nie wiem jakie masz doświadczenie ale pamiętaj ,że dobrze spasowanie jakichkolwiek uzupełnień, klinów itd , nie jest łatwe i nie da się zrobić tak by połączenie było tej klasy co oryginalne w blacie.
Na bank będzie ślad i będzie "ni przypiął ni przyłatał". Podtrzymuję swoją opinię ,że można zostawić blat tak jak jest.
Stoły z gorszymi felerami zalanymi żywicą "na szkło" osiągają czasem niebotyczne ceny , fakt ,że często są to felery naturalne ale w tym wypadku : " mądry nic nie powie a głupi pomyśli ,że tak musi być" ;)
-
Wszystko jasne - błąd w zamocowaniu blatu a nie jego wada.
Moglbys lub ktokolwiek rozwinac mysl? Jakie powiazanie miedzy mocowaniem blatu a jego peknieciem?
Wybacz autorze, ze troche offtopuje ale padaja tu ciekawe kwestie dla mnie a nie zaloze nowego watku bo nawet nie wiem jak spytac. Tu jest dobry przyklad.
-
Piotr - po mojemu to mocowanie blatu jest na sztywno, nie pozwala na sezonowe kurczenie sie i rozszerzanie.
-
A deski podłogowe kręcone na sztywno do legarów nie pękają.
Rodzaj mocowania blatu do podstawy nie ma absolutnie znaczenia.
-
Jesteś błędzie kolego . Podany przykład z podłogą jest zły.
-
Wyjales mi to Robert z glowy dlatego zadalem to pytanie ;)
I naprawde jestem ciekae tych drobiazgow ktore rozne szkoly roznie mowia (jak widac).
-
. Podany przykład z podłogą jest zły.
Bardzo proszę o wyjasnienie dlaczego?
-
Według mnie mocowanie blatu nie ma wpływu w tym przypadku na uszkodzenie blatu stołu. Grubość blatu oscyluję w granicach 20mm , długość wkręta , która wkręcona jest w materiał to około 10-12 mm . Gwint tej długości nie ma na tyle siły , aby rozszczepić klepkę .
-
Ja tego nie wymyśliłem . Robili to już nasi dziadowie i mieli rację . Drewno lite 1 m szerokości musi mieć możliwość pracy .gdy by tak nie było to np filongi w drzwiach itp.kleiło by się w ramach . To jest oczywiste jak amen w pacierzu .
deski podłogowe przybijane do legarów z zsychają się - pracują każda oddzielnie bo przecież nie są klejone do siebie
Przemek - zobacz ile jest wokoło wkrętów . Nie wiemy czy ten mądry stolarz nie przedobrzył i dał klej dodatkowo ;)
-
Jak wpiszesz w wyszukiwaniu forum hasło "żywica" znajdziesz mnóstwo odnośników , porad itp.
Ponieważ blat jest przykręcony do ramy to zdaje się ,że nawet motylki nie będą potrzebne.
Blat poza tymi pęknięciami jest porządnie sklejony. Nie wiem jakie masz doświadczenie ale pamiętaj ,że dobrze spasowanie jakichkolwiek uzupełnień, klinów itd , nie jest łatwe i nie da się zrobić tak by połączenie było tej klasy co oryginalne w blacie.
Na bank będzie ślad i będzie "ni przypiął ni przyłatał". Podtrzymuję swoją opinię ,że można zostawić blat tak jak jest.
Stoły z gorszymi felerami zalanymi żywicą "na szkło" osiągają czasem niebotyczne ceny , fakt ,że często są to felery naturalne ale w tym wypadku : " mądry nic nie powie a głupi pomyśli ,że tak musi być" ;)
Nie mam w tym wielkiego doświadczania, uzupełniałem szpachlą jedynie miejsca w deskach podłogowych po sękach.
wiem że nie będzie idealnie ale na pewno lepiej niż obecnie z tymi pęknięciami. Szpachlę polakierowaną mniej widać niż pęknięcia. Mądry nic nie powie a głupi pomyśli że taki urok drzewa, a teraz i mądry i głupi patrzy i mówi ładny stół ale jakie pęknięcia. Na co ja odpowiadam kupiłem go nowego z tymi usterkami za jedyne 100 zł :)
Poczytam jeszcze o tej żywicy. Frezowanie byłoby lepsze niż szpachla ale nie mam frezarki. Mam pod zadaszeniem sporo desek jesionowych 4cm grubości już 4lata się sezonuje to kawałki na uzupełnienie frezu jak znalazł by były.
-
Panowie ... jestem totalnym amatorem, ale jak się blat z klejonki montuje do stołu to wiem, kto nie wie to:
Nie chodzi o to, że wkręt sam w sobie spowodował to pękniecie. Ale wkręt łączący na sztywno ramę z blatem nie pozwalał na rozszerzanie się blatu (lub kurczenie), bo trzymał go w miejscu. Blat montuje się albo drewnianymi bloczkami we wpust, który jest od nich większy co pozwala blatowi pracować, albo na metalowe blaszki, które działają dokładnie tak samo (są we wpustach większych niż one).
Porada z doklejeniem końcówki poprzecznej jest ciekawa, ale trzeba to zrobić na "floating tenon" lub inne połączenie, które ma w sobie sporo luzu pozwalającego na pracę drewna na boki. Bo taki poprzeczny kawałek blatu rozpręża i spręża się inaczej niż sam blat, i jak się go wklei na sztywno, to spowoduje dokładnie taki sam efekt jaki już wystąpił. Tutaj można podejrzeć: