Forum stolarskie Domidrewno.pl
Wykańczanie powierzchni => Środki sztuczne - oleje => Wątek zaczęty przez: Marcin M w 28 Września 2016, 01:28:35 czas Polski
-
Blat kuchenny bukowy, olejowałem 5 razy olejem Fiddes Tung Oil - zalecane co najmniej 4 warstwy. Od kilku dni wycieram codziennie, bo codziennie jakby olej wychodził na wierzch, ale tylko na niektórych klepkach - blat klejony na mikrowczepy z Casto. To co pojawia się na wierzchy to jakby tłusty nalot, roluje się przy wycieraniu. Ktoś wie co jest grane? Za dużo oleju, warstw? Różnica temperatur może? ( blat olejowałem w garażu w temperaturze 25 stopni ). Nie wiem co źle zrobiłem, bo stosowałem się do instrukcji. Blat czeka na zamontowanie, bo nie chcę zatłuścić wszystkiego.
-
Miałem ten sam przypadek z inną marką olei. Za krótki czas schnięcia przed nakładaniem kolejnej warstwy oleju. Po każdej warstwie należy wydłużyć czas , aby drewno miało możliwość wchłonięcia oleju. Poczekaj jeszcze ze dwa dni , zbieraj nadmiar ,może unikniesz ponownego szlifowania .
-
Potwierdzam. Teraz musisz cierpliwie ścierać nadmiar oleju i czekać jak wyschnie.
-
Proponował bym przy pomocy suszarki do włosów nagrzać te miejsca i dokładnie zetrzeć olej.
Pozostawić do wyschnięcia i przeszlifować.
Mi się wydaje że problem może być w tym, że pierwsza warstwa szybciej wyschła na kilku kawałkach drewna, a jak olej się już utwardzi, to nei pozwala na penetrację kolejnym warstwom.
Jak długo czekałeś z nałożeniem drugiej warstwy?
Gdybym ja miał taki kłopot, to zeszlifowałbym dokładnie cały blat i zacząłbym od początku.
-
Każdą warstwę nakładałem po 24h, tak jak w instrukcji, przy ostatniej, piątej warstwie skróciłem czas z 24 do 20h, bo nie miałem czasu czekać tych 4 h. Blat po każdej warstwie był wycierany i szlifowany przed każdą kolejną warstwą. Od 2 dni go wycieram i poleruję takim kółkiem :
http://www.leroymerlin.pl/elektronarzedzia/akcesoria-do-elektronarzedzi/tarcze-do-krazkow-sciernych/powloka-polerska-2224000,p23067,l2167.html
Czekam cierpliwie.
-
Miałem tak samo z tym olejem, ale po czterech warstwach i przecieraniu tego nalotu efekt końcowy jest zadowalający jak dla mnie. Przez gęstość oleju oraz warunki panujące w pomieszczeniu ten preparat może mieć dłuższy czas wysychania. Należy też 30 min. po nałożeniu zetrzeć suchą szmatką.
-
Tak robiłem nyca7. 30 minut i scierałem, potem 24h i kolejna warstwa. Widzę że to częsty objaw, już myślałem że coś źle zrobiłem. Ciekawe czy przy oleju Osmo lub Festool Heavy Duty też tak jest.
-
po każdej warstwie .....i szlifowany
Prawdopodobna przyczyna , pył zatkał pory , Ja swój szlifowałem chyba po 4 warstwie papier 400 a i to koledzy podpowiedzieli ze za wysoka gradacja (sugerują 220). Użyłem czystego oleju lnianego ale nie sadzę aby miało to znaczenie v.s tungowy . Po każdej warstwie dokładne wytarcie (po 15 minutach od założenia ) ręcznikiem papierowym
-
W jakimś wątku już pisałem ,że papier 400 nie nadaję się do oleju . Najwyższa gradacja zalecana jest przez festoola 220-240 . Producent Woca zaleca gradację 120-150 .
Gradacja 300-400 używana jest do corianów i staronów. Szlifując papierem pozamykałeś pory i drewno nie ma jak oddychać .
Pytałeś o olej Festoola. Używam go osobiście i miałem ten sam przypadek . Za krótki czas schnięcia . W przypadku tego oleju czas schnięcia wynosi ok.8 h ,ale przy podwójnej warstwie . Robiłem blat do łazienki i nałożyłem 5 warstw , z tym, że piąta nałożona była po 6 h i narobiłem sobie dodatkowej roboty :(
-
Bo co za dużo to nie zdrowo.
Jak widać sprawdza się i w stolarce.
-
Masz rację . Tylko, że trzeba się osobiście sparzyć , żeby w głowie pozostało ;)
-
To się zwie szkoła życia
-
Szlifowalem papierem 240. Czyli jedyna opcja to zeszlifować wszystko i na nowo olejować?
-
Szlifować max 150. I dać drewnu odpocząć dobę, dwie w temperaturze zalecanej (na pewno jest na etykiecie. Podejrzewam, że od 15 st. w górę). Żadnego podgrzewania!
Nadmiar oleju zbieraj szmatką bawełnianą i tylko ręcznie. To sztuczne futerko do zakładania na polerkę wykorzystaj do polerowania lakieru a nie oleju.
-
Blatu od kilku dni są w mieszkaniu, przecieram szmatką to co wychodzi, w sumie dzisiaj rano zauważyłem, jakby pomału ten efekt ustępował. Oleju wychodzi coraz mniej. Mam nadzieję, że do niedzieli uda się założyć blaty i nie będzie już nic wychodziło. Za dużo internetu chyba. Kilka osób zalecało szlifowanie między warstwami, pomyślałem że spróbuje i efekt nie bardzo. No ale nauka jest. Następnym razem spróbuję innego oleju również. I bez szlifowania ;) Się to wszystko proste wydaje, a potem się okazuje, że jednak nie.
-
Się to wszystko proste wydaje, a potem się okazuje, że jednak nie
- ano! Olejowania niby nie idzie spartolić a jednak. Ja też miałem z tym problem. Przestałem wierzyć w etykiety na opakowaniach. Teraz wcieram olej kolistymi ruchami starając się wcisnąć go jak najwięcej w pory drewna (o ile są pory) po czym natychmiast wycieram nadmiar - trę aż powierzchnia jest praktycznie sucha. Nie czekam, bo przy zmiennej wilgotności i temperaturze to może być początek problemów. Lepiej nałożyć o warstwę więcej niż potem czekać tygodniami aż się przestanie lepić. Albo nie przestanie;-)
-
W książce Boba Flexnera "Understanding wood finishing" stoi:
Są dwie przyczyny pocenia się.
1, Jeśli środek zawiera rozcięczalnik to proces jego parowania powoduje wydostawanie się oleju z porów drewna.
2. Olej podgrzewany zwiększając swoją objętość wydostaje się z porów. Wzrost temperatury może być spowodowany energicznym pocieraniem powierzchni albo przeniesieniem materiału do cieplejszego pomieszczenia bądź też wystawieniem na słońce.
Pocenie się występuje częściej jeśli drewno jest mocno porowate. Pocenie się ustanie jeśli pory zostaną zasklepione.
-
Olejowałem blaty w garażu, po zakończeniu olejowania, tj. po 5 dniach blaty wstawiłem do domu, żeby przeschły przed montażem. W domu cieplej niż w garażu, więc może to jest przyczyna. Sam już nie wiem :(
Dzisiaj przeszlifowałem porządnie blaty, wyczyściłem szmatką, a po pół godziny nadal miejscami wychodzi olej.
-
Nie martw się :). Jest tam też napisane, że pocenie ustaje. Trzeba tylko systematycznie wycierać nie dopuszczając do zaschnięcia "wypocin".
-
Hehe, faktycznie, wypociłem się już sporo przy tym blacie ;)
-
Kilka dni tak już wycieram i wychodzi tego coraz mniej, właściwie już prawie nic. Dzisiaj wziąłem się za przymiarkę blatów i okazuje się, że jeden z blatów narożnych, który będzie łączony z innym, trochę się wygiął i środkiem wystaje jakieś 2mm powyżej względem krawędzi. Łódka się zrobiła. Blaty cały czas leżały na szafkach i się pociły, wycierałem je itd. Jest szansa, że jakoś się odkształcą? Ewentualnie jak je położyć czy postawić, żeby się wyprostowały?
-
Jak się blat wypaczył , to się już nie wyprostuję . Blat ma grubość około 40mm , więc nie ma szansy na to ,że się podda jak je przykręcisz do korpusu . Jedno co mi przychodzi do głowy , to połączyć je ze sobą , wyrównać je szlifując i jeszcze raz nałożyć olej.
Miałem taki przypadek z blatami w łazience . Zrobiłem jak napisałem i jest ok.
-
Blat ma 27mm tylko, taki z Casto to jest. Spróbuję coś pokombinować. Kiedyś trzymałem blat w garażu, wygiął się, po tygodniu w domu wrócił do siebie. Może coś się uda zrobić. Dzięki za radę.
-
Żeby tylko się nie pogorszyło.
Sugeruję zamontować teraz, dociśniesz prawdopodobnie do korpusów i bedzie git.
-
Tylko uważaj z długością wkrętów , blaty są robione z klepki łączonej na mikrowczepy i przy zbyt długim wkręcie lubią pękać w miejscu łączenia .
-
Ewentualnie jak je położyć czy postawić, żeby się wyprostowały?
A od spodu też nakładałeś olej?
-
Tak, od spodu też był olej. Mam nadzieję, ze wkrętami dociągnę. Pierwsza robota przy drewnianych blatach i same błędy popełniłem, ale nauka na przyszłość jest.
-
Raczej dasz rade, mój dębowy z casto się sam odprostował (może nie idealnie ale jednak). Co do błędów taka nasza dola na początku (witaj w klubie też zaczynam), a później to się będzie nazywać ze rutyna nas zgubi.Z błędami jak z wbijaniem gwoździ ten nie krzywi kto nie wbija, błędów nie robi ten co nic nie robi
-
Zanim zaczniesz dociągać wkrętami, to najpierw dociągnij ściskami.
Znaczy się od ściany najpierw przykręć wkrętami bez ścisków, a następnie font. Ściski i wkręty.
No i oczywiście klej na połączenie, ale tego to już nie trzeba dodawać.
Możesz też ścisnąć oba blaty razem tymi ściągaczami do blatów montowanymi od spodu.
-
Jeśli masz możliwość zrób pozycjonery domino lub lamelą na łączeniach blatu .
-
Blat wygiął się środkiem do góry, więc chyba musiałbym środkiem go zacząć skręcać. Brzegi blatu są niżej niż środek. Kolega ma domino, więc pożyczę, też o pozycjonowaniu pomyślałem. Otwory na złącza blatowe mam już podfrezowane, więc je też dam.
Maciek a co robiłeś, że Ci się blat odprostował? Jakoś go ustawiłeś?
-
Nic.W casto moim zdaniem jest za sucho dla drewna. Olejowałem i stał w mieszkaniu
-
W casto moim zdaniem jest za sucho dla drewna.
To nie do końca tak
Drewno dostało równej temperatury z wszystkich stron i wilgotność w nim się wyrównała jak i naprężenia. W sklepie zazwyczaj górny asortyment leżąc nie obracany się wykrzywi .