Forum stolarskie Domidrewno.pl
Forum Domidrewno => Hyde Park Domidrewno => Wątek zaczęty przez: emceg w 01 Października 2016, 21:46:28 czas Polski
-
Witam,
prosto z mostu.
Czy uważacie, że z poniższego domu z bali można uzyskać deski na podłogę?
Chodzi o to czy materiał się nadaje, czy nie jest zbytnio nadszarpnięty zębem czasu. Wiem oczywiście, że ocena ze zdjęcia to jak wróżenie z fusów, niemniej jednak chciałbym znać Waszą opinię na tym etapie.
Chciałbym mieć "starą podłągę" na poddaszu, znajoma chce się pozbyć tego domu więc ....
(http://files.tinypic.pl/i/00825/6ploocvfmjq1_t.jpg) (http://www.tinypic.pl/6ploocvfmjq1)
(http://pics.tinypic.pl/i/00825/76ucmzplf078_t.jpg) (http://www.tinypic.pl/76ucmzplf078)
(http://pics.tinypic.pl/i/00825/7hr904chodzy_t.jpg) (http://www.tinypic.pl/7hr904chodzy)
Dom stoi jakieś 150km ode mnie więc rozbiórka, transport, obróbka, itd. Czy lepiej sie w to nie "bawić"?
-
Mogą być deski, możesz wykorzystać to bardziej komercyjnie:
1. Może znajdziesz kupca, który rozebrany domek przewiezie nad jezioro albo w góry i złoży jako dom wypoczynkowy.
2. Możesz rozebrać a belki wykorzystać do budowy mebli w modnym ostatnio stylu (przykładowe zdjęcia z internetu)
-
Myślę że to może być kiepski pomysł, drewno trochę przeszło, jak bym chciał się za takie coś brać to zaczął bym od zabicia tego co w nim i na nim w wysokiej temperaturze a podłogę robił bym z małych kłepek by omijać pęknięcia i głębokie bruzdy. Też pozostaje kwestia jakie to drewno? Sosna? W takim wypadku bym sobie odpuścił na starcie
-
Mogą być deski, możesz wykorzystać to bardziej komercyjnie:
1. Może znajdziesz kupca, który rozebrany domek przewiezie nad jezioro albo w góry i złoży jako dom wypoczynkowy.
2. Możesz rozebrać a belki wykorzystać do budowy mebli w modnym ostatnio stylu (przykładowe zdjęcia z internetu)
Właśnie zupełnie mi nie chodzi o spieniężenie tego.
Chciałbym takie deski na podłodze, stare, z historią.
Ale jednak sporo wysiłku, czasu, i kosztów pochłonie rozebranie tegoż domu, przewiezienie bali, doprowadzenie te deski wyglądały, a do tego nie wiem czy będą się nadawały na taki cel.
Ale fakt, o stole podobnym myśleliśmy tylko troszkę większym.
-
Myślę że to może być kiepski pomysł, drewno trochę przeszło, jak bym chciał się za takie coś brać to zaczął bym od zabicia tego co w nim i na nim w wysokiej temperaturze a podłogę robił bym z małych kłepek by omijać pęknięcia i głębokie bruzdy. Też pozostaje kwestia jakie to drewno? Sosna? W takim wypadku bym sobie odpuścił na starcie
I tu właśnie pojawia się problem i trochę ryzyka ;)
Szkoda poświęcić na to czas aby później wyszło że jednak one na podłodze nie poleżą.
Co do drewna, niestety nie mam pojęcia co to.
-
Wydaje mi się że dużym problemem mogło by być rozpadnie się desek po przetarciu. Do tego trzeba by było jeszcze pióra i wpustu porobić...
Koszta rosną i opłacalności maleje, na pewno nie było by to tańsze niż kupienie gotowej deski,pozostaje jeszcze kwestia czy umiał byś położyć taka podłogę?
-
Kumpel takie chałupy lub stodoły kupuje i przerabia na meble...
Ale Twoja chyba by się nie załapała ...
Jutro na kompie zdjecia obejrzę i jemu wyślę - może wywrozy czy warto się w to pchać...
-
Podejrzewam, że może to być sosna lub modrzew, ale stu procentowa pewność będzie dopiero gdy odsłonisz słoje.
Ile m2 masz na tym poddaszu?
Miękkie iglaste mogą być na parkiet pod warunkiem, że nie będzie on czesto używany. Schody, salon, pokoje - Nie. Poddasze itp - Tak. Jednak mam na myśli tu ogólnie gatunek drewna, a nie twój konkretny przykład.
Na Twoim miejscu bym zobaczył co uzyskasz z tych bali. Na małej próbce sprawdził przedewszystkim gatunek, stan oraz kolor usłojenia, bo rozumiem, że gdy patrzysz na ten domek i widzisz całkiem atrakcyjne dla oka rustykalne klimaty i piękne kolory. Fakt - podłoga w takich kolorach była by zajebista, ale może tak być ze po obróbce wyjdzie typowa szara sosna, a wtedy faktycznie lepiej by kupić nowy. Ale żeby nie było - po obróbce na pewno pozbędziesz się tych kolorów które obecnie są. Ja jestem tylko zaintrygowany co będzie gdy obrobisz te bale. Zostanie nieco odbarwień, czy nie.
-
Najlepszą opcją było by użyć samych kawałków z wierzchu, czyli obciąć to co widzimy na zdjęciu i użyć jako deskę podłogową, a na koniec zalać na przykład żywicą. Osobiście to bym użył tych desek jako wykończenie jednej ze ścian.
-
Jak wyżej.
Gdybym był na twoim miejscu, zrobiłbym tak:
Jedz na miejsce, wyciągnij kilka "próbek" materiału z kilku miejsc w domu i zbadaj je. Przetnij, przestrugaj / wyszlifuj. Może nawet polakieruj kawałek. Wtedy będziesz pewien czy drewno się nadaje i czy efekt cie zadowala.
Musisz się liczyć również z tym, że może tam być sporo odpadu.
Najlepiej byłoby przeprowadzić obróbkę wstępną na miejscu, i do warsztatu przywieźć tylko to co potrzebne. ( mniejsze koszta transportu).
Dowiedz się jeszcze czym było to impregnowane ( jeśli było)
Może ktoś malował spalonym olejem a wtedy nie wiem jaki to ma wpływ na zdrowie. Może ktoś się wypowie.
Osobiście dałbym to na ścianę w sypialni lub salonie, jak radzi Morświn. Zrobiłbym też kilka mebli z tego. Wydaje się to być lepszym/ łatwiejszym? Rozwiązaniem
-
Rozbieralem kilka podobnych budynków.
Na "oko" nikt nie oceni stanu...
Może być tak, że na pozór jest ok.bal cały, a po rozkrojeniu okazuje się, że środek to próchno...
Lub odwrotnie oczywiście...
Tylko, tak jak koledzy wyżej napisali - musisz macać .... ;)
Z podobnego budynku mam więźbę w szopie - pomimo kilkudziesięciu lat była w doskonałym stanie.
A wykonana z olchy , co mnie zaskoczyło...
-
Jestem po przejściach z rozbieraniem starego domu z bali /z zewnątrz bala zdrowizna, a w środku dosłownie mąka/. W moim przypadku wina grubych tynków wewnętrznych. Możesz odsłonić od środka bale w kilku miejscach i odłupywać siekierką. W miarę poznasz stan wewnętrzny drewna. Ja jednak pamiętam smrodzik tych bali po rozbiórce/zewnętrznej części/ napuszczanej czort wie czym. W tamtych czasach kombinowali przeróżnie. Mam zdrowiusieńkie legary podłogowe i nadają się tylko na zewnątrz z powodu zapaszku
-
Częsta takie domy były obijane (ściany) papą w celu uszczelnienia, nasączane tym co było pod ręką - stąd te zapachy.
Istotne jest też od jak dawna taki dom stoi pusty - na sąsiedniej działce mam drewniak - dopóki mieszkała w nim starsza pani było ok.
Od kilku lat nie mieszka - dom niszczeje w oczach... zapadły się podłogi, jest zapach stęchlizny, itp...