Forum stolarskie Domidrewno.pl
Elektronarzędzia => Szlifierki => Wątek zaczęty przez: Argos w 04 Października 2016, 15:55:06 czas Polski
-
Witam wszystkich.
Zastanawiam się nad możliwością i sensem renowacji podłogi drewnianej przy pomocy elektronarzędzi.
Czemu rozpatruję taką możliwość ?
- powierzchnia jest niewielka 40m2 podzielona na kilka pomieszczeń od 6m do16m2
- brak dostępu do całości (lokal jest użytkowany i jest możliwość pracy tylko w jednym pomieszczeniu na raz).
Powyższe kwestie wykluczają lub mocno wpływają na koszt wynajęcia ekipy, lub cykliniarki.
Dane o powierzchni:
- parkiet dębowy ułożony w jodełkę mało zużyty (jest z czego ścierać).
- wymaga lokalnego podklejenia i szpachlowania całości.
- polakierowany wieki temu (pewnie kilkanaście lat) w wielu miejscach lakier jest starty, jego warstwa raczej nie jest zbyt gruba.
Z tego, co znalazłem w sieci to jedyne rozwiązanie, jakie może wchodzić w rachubę to zastosowanie szlifierki taśmowej, jednak jej użycie niesie za sobą ryzyko zniszczenia szlifowanej powierzchni poprzez nieumiejętne operowanie szlifierką, ze względu na brak dokładnej kontroli nad dociskiem.
Niektórzy z producentów szlifierek oferują specjalne ramki pozwalające (przynajmniej teoretycznie) kontrolować odległość taśmy od materiału, aby uniknąć wytarcia dołków w obrabianym materiale.
Na rynku jest wiele szlifierek w przeróżnych cenach, nigdy nie pracowałem takim urządzeniem i nie wiem, czy jest maszyna trudna do okiełzania czy nie.
Jeśli wykluczyć szlifierki bez ramki (zakładając że jest ona bezwzględnie potrzebna), to pozostaną dwie grupy narzędzi:
a. szlifierki z ramką blaszaną - o ograniczonym lub nie grzeszącym dokładnością zakresie regulacji ( tak wnioskuję z fotografii):
- black and decker KA89EK 500zł
(https://s22.postimg.org/aoym6jdtd/did_bd.jpg)
- Skil 1215 AA 350 zł
(https://s22.postimg.org/yau8ez6pd/did_skil_2.jpg)(https://s22.postimg.org/axw6wgqlt/did_skil.jpg)
- ryobi EBS800 350zł
(https://s22.postimg.org/n9z39yegh/did_ryobi.jpg)
- triton 1200W TA 1200 BS 950zł
(https://s13.postimg.org/attey89k7/did_triton1.jpg)(https://s13.postimg.org/luok391t3/did_triton2.jpg)
b. szlifierki z ramką, które wyglądają o wiele bardziej przekonywająco (cena niestety nie) :
- festool bs75E ok 2100 zł
(https://s22.postimg.org/nwxzzhbch/did_festool.jpg)(https://s22.postimg.org/eqfpc7641/did_festool2.jpg)
- bosch gbs 75 AE ok 1500zł
(https://s22.postimg.org/xexqzix0x/did_bosch.jpg)
- deWALT DW433 ok 1500
(https://s22.postimg.org/fdem1q301/did_dewalt.jpg)
Proszę zatem o opinie:
- czy samo zamierzenie ma sens i jestem wstanie uzyskać poprawny efekt
- czy ktoś ma doświadczenie z takimi szlifierkami i czy jest nimi możliwa obróbka większych obszarów tak, aby uzyskać jednolitą płaską powierzchnię - ewentualnie które z powyższych lub innych nażędzi wydaje wam się godne polecenia.
- ewentualne inne sugestie i rozwiązania.
Prosiłbym nie skupiać się nad samym elementem ekonomicznym (w stylu … za 1500 to na pewno ktoś ci wycyklinuje 40m2…)
z góry dziękuję.
Argos
-
Do rogów pomieszczenia, przy listwach i ogólnie ciężko dostępnych miejsc Flip Lädler do płaszczyzn Hummel i Rotex też się może przydać,zakładając że znacznie przekracza twój budżet zakup tych maszyn, to polecam ich wypożyczenie na dobę może dwie.
Jak nie potrafisz ich używać to lepiej kogoś wziąć. Ale jeśli chcesz zrobić to sam to ja to rozumiem i szanuję. Ale uważam że się zajedziesz taśmówką. Chyba że kupisz któraś z tych droższych (na przykład festoola) ale to i tak nie taki komfort pracy. Powierzchnia po takiej małej taśmówce może cię nie przyjemnie zaskoczyć. Tanie szlifierki uważam że się nie nadają a i papieru pójdzie od groma.
-
Miałem do czynienia ze szlifierką taśmową festoola z ramką . Maszyna ta , jak najbardziej nadaje się do szlifowania z zastosowanie ramki , która zapobiega powstawaniu nierówności . Tylko, że patrząc na powierzchnię roboczą ogólnie szlifierek taśmowych , to oprócz maszyny wydasz fortunę na papiery. Oprócz taśmówki potrzebujesz jakąś deltę do naroży.
Ogólnie koszty pewnie wyjdą podobne jak przy wynajęciu fachowców. Koszt dwóch szlifierek , papiery i czas poświęcony na pracę .
Chyba ,że zamierzasz powiększyć swój warsztat o dodatkowy sprzęt ,to jak najbardziej wskazany zakup sprzętu.
-
Rozpatrywałem możliwość wynajęcia firmy specjalistycznej lub nawet samego sprzętu, jednak tak jak na początku postu napisałem powierzchnia nie jest duża a trzeba było by to robić na trzy razy.
Niektóre firmy niechętnie chcą przyjechać dla powierzchni 10m2 a kilkukrotny wynajem maszyn o których piszesz też nie wychodzi najtaniej . ( w Krakowie to koszt prawie 200zł + transport).
Znalazłem wypowiedzi na temat szlifierek taśmowych że wykorzystanie ramki pozwala szlifować płaskie powierzchnie jak np blat stołu, dlatego zastanawiam się czy z parkietem może być podobnie ( zasada dość podobna) a koszt papieru chyba proporcjonalny.
-
@ przemek77
Pomijam w tym wszystkim trochę aspekt ekonomiczny ( gdyż wiem że tutaj rachunek nie wyszedłby koniecznie na moją korzyść). Jednak biorąc pod uwagę zaistniałą sytuację próbuję podejść do tego też w taki sposób :
- zrobię sam zakupując odpowiednie nażędzie możliwe że nie zarobię na tym ani nie zaoszczędzę ale jeśli się uda to będzie to coś w rodzaju inwestycji gdyż:
a. zdobędę nowe doświadcznie
b. pozostanie narzędzie które mogę wykorzystać przy innych pracach które się natrafią
Wynajmując cykliniarkę równierz muszę zakupic papier
z tego co porównywałem to koszt pasa do cykliniarki to mniej więcej 3x koszt pasa do szlifierki więc tutaj chyba rachunek wychodzi na jedno biorąc pod uwagę że jeden ma 200 x 7500 a drugi 75 x 533
-
Lakier będzie twardy i czołg może mieć problemy . Ja bym proponował wpierw taką szlifierkę + tarcze papierowe samemu wycinać z większych arkuszy ,lub tarcze z fibry
http://archiwum.allegro.pl/oferta/celma-szlifierka-katowa-obwodowa-prag-230es-polska-i5190864842.html
dopiero potem czołg itd.
można też stosować chemię ale ostrożnie
-
Tylko inaczej zużywa się papier w hummlu który ma stały docisk a w czołgu. Ja bym proponował skontaktować się z ludźmi co łapią "fuchy" może któryś by chciał na raty. I ostatnie co mi przychodzi do głowy po za skrobaniem cykliną😝 to nocka zakładam że to jakiś sklep czy knajpa, nie wnikam. Maszyny aż tak nie hałasują a w razie czego można się dogadać z sąsiadami że jednej nocy będzie trochę głośniej w końcu to też ludzie i wypić lubią 😉 na nockę na pewno kogoś znajdziesz lecz pewnie trochę drożej.
-
Argos proponuje zaryzykować . Na odległość można tylko gdybać , czy powłoka lakiernicza wymalowana jest lakierem do podłóg , czy może jakimś tanim ekologicznym "szitem" , ile pracy będziesz musiał włożyć i ile czasu zejdzie. Przy podjęciu wyzwania z automatu przybędzie Ci doświadczenia i sprzęt , który jak pisałeś , można wykorzystać przy kolejnych projektach .
-
Przypomniała mi się pewna historia.
Gość szlifował parkiet małą mimośrodówką chyba z tydzień czasu (tyle stawiałem piec - jak ja zaczynałem to on też i kończyliśmy razem). Powierzchnia miała ze 30m2 jako jedno pomieszczenie. Wyszło super (chyba bo po lakierowaniu nie widziałem :)).
Pamiętam że tego pierwszego dnia się bardzo oburzył bo inny wykonawca chciał to wyciklinować cykliniarką i namawiał do tego inwestora. Ale chłop się nie dał :).
Sorki za off ale to tak do pokazania że nie ważne są narzędzia a człowiek który się nimi posługuje.
Pozdrawiam
Maciej
-
Parkiet dębowy, żeby zniszczyć czołgiem hmmm - to trzebaby się mocno postarać i być (przepraszam!) niewidomym. ;)
Tanie taśmówki nie wchodzą w grę - są za słabe (typu Skily i inne BD) - przyciśniesz i taśmę zatrzymasz.
Wstępne i zgrubne czyszczenie wchodzi w grę - będzie i tak mniej zniszczonego papieru jak przy mimośrodowej.
Taśmówki Boscha GBS - mam 2 - w obydwu padły jakieś elementy odpowiedzialne za obrót wałka, nie wiem dokładnie co (trzeszczy coś i przeskakuje zatrzymując papier przy dociskaniu) :D - dopiero pojadą do naprawy, ale były naprawdę intensywnie katowane na różnych powierzchniach.
Łatwiejsze rozwiązanie dla niewprawnej osoby to - czyszczarka mimośrodowa.
Mam za sobą kilka wycyklinowanych podłóg zrobionych właśnie mimośrodową Boscha GEX 125 (12-letni już i nadal działa) - tak świeża deska niepomalowana jak i starocie lakierowane, malowane, bejcowane itd. Można zrobić tym podłogi na lustro.
Jest wygodniejsza - dojdziesz praktycznie na zero do listewek podłogowych. Zostaną tylko narożniki.
Jeśli miałbym kupować teraz do tego typu prac - wybrałbym Boscha Turbo 125-150mm z wymiennym padem - większa powierzchnia to łatwiejszy efekt. Do wstępnego szlifowania - pad 125mm (żeby nie obciążać maszyny) i papiery 24-40, później pad 150 i zwiększać gradacje.
Koniecznie podpiąć do odpowiedniego odkurzacza :)
-
Wszystkie uwagi są dla mnie cenne nawet te z offtopu ;)
Tak jak na początku pisałem wiem że najszybciej, może też najtaniej i najlepiej taką pracę zrobią osoby które zajmują się tym profesionalnie i mają do tego odpowiedni sprzęt.
Jednak czasami każdy z nas rozważa alternatywne rozwiązania mimo że wymagają trochę większego nakładu pracy.
Mimo poszukiwań w sieci mam wrażenie że szlifierki taśmowe cieszą się trochę mniejszym zainteresowaniem w porónaniu do innych szlifierek ( oscylacyjnych, mimośrodowych..) i stąd też dość mało informacji czy to wideorecenzji czy testów. Ciewkawi mnie też zakres zastosowań takich urządzeń czy ogranicza się jedynie do przeszlifowania wstępnego zamalowanych sztachet z płotu lub jakiejś belki czy jednak nadaje się do prac nieco bardziej precyzyjnych.
@ przemek77
czy mógłbyś coś więcej powiedzieć o wspomnianym powyżej festoolu, precyzji pracy, jak działa mocowanie i praca z ramką , czy mechanizm regulacji podnosci całość szlifierki czy ją tylko nachyla?? Zastanawia mnie też wykończenie ramki na fotografiach widać coś w rodzaju szczotki - czy jest to materiał który pozwala swobodnie przesuwać szlifierkę i czy się szybko zużywa?
Może znajdzie się też jakiś użytkownik szlifierki Boscha wyposażonego w ramkę , wykonanie wydaje się równie solidne a cena o 800zł mniejsza.
@Skog
Czy mimośrodowa szlifierka nie zrobi kółek które później są widoczne np pod światło ( takie przynajmniej spotkałem opinie w śieci). Jeśli myślałem o czołgu to też dlatego że jego budowa najbardizej zbliża się do cykliniarki, ale nie ukrywam że takie rozwiązanie było by sporo tańsze.
-
Szlifierka z ramką zapewnia bardzo precyzyjną pracę , zresztą w opisie można wyczytać ,że została stworzona między innymi do szlifowania powierzchni fornirowanych , więc precyzja pracy jest na najwyższym poziomie . Ja używałem jej do szlifowania klejonki i spełniała swoją rolę do wstępnego szlifu. Po niej w ruch szedł rotex. Sprzedałem ją , ponieważ rotex to szlifierka 3 w 1 , używałem jej do
szlifowania zgrubnego , dokładnego i wykańczającego , choć przy szlifie ostatecznym potrafiła zostawić miejscami "sprężynkę ". Taśmówka przestała być używana i w jej miejsce kupiłem Ets-a 150, który uzupełnił braki w sprzęcie.
Po wpisie skoga , zaskoczyłem ,że u siebie w zasadzie używam tylko mimiśrodowych i myślę ,że ona rozwiązała by problem .Może powinieneś pójść w tym kierunku. Bosch ze zmiennymi talerzami lub fetool rotex ze zgrubnym i dokładnym szlifowanie w jednym.
-
Zastanawia mnie w takim wypadku jeszcze jedna rzecz
Parkiet ma lekkie nierówności:
- niektóre klepki delikatnie wychodzą poza inne ( mniej niż 1mm)
- po przyłożeniu łaty widoczne są odchyłki po kilka mm na długości 1m ( możliwe że to kłopot pierwotnie zrealizowanego podłoża lub późniejszych cyklinowań)
czy szlifierką mimośrodową tego typu anomalie da się "skorygować" ?
-
Zwykłą cykliniarką również trudno będzie precyzyjnie to skorygować.
Wydaje mi się, że właśnie mimośrodową zrobi się to dokładniej i pewniej - wystarczy wyrysować sobie "warstwice" na podłodze wykorzystując poziomicę i przystawiając ją w różnych kierunkach - poznaczyć te "wyspy" bądź "jeziorka" - na plus bądź minus i doszlifować grubym papierem górujące obszary.
Jest również taki przyrząd laserowy Boscha bodajże - który pokazuje takie górki/dolinki - rozszczepiając na nich promień, ale akurat tutaj to zbędny wydatek :)
Z taśmówką jest o tyle trudniej (podobnie jak z cykliniarką), że trzeba mieć trochę wprawy i doświadczenia, zwłaszcza jeśli masz na podłodze jodełkę. Można sobie (w sumie to podłodze) zrobić szybciej krzywdę.
Nie będzie kółek jeśli wykonasz szlifowanie końcowe drobnym papierem. Generalnie nie wykorzystywałem nigdy drobniejszego niż 150. ale śmiało w miarę potrzeby można zejść do 240 na ostateczny szlif.
Boscha zaproponowałem jedynie ze względu na cenę. Propozycja Przemka (Festool) jest w pełni profesjonalna - ech te ich ceny :( :)
-
Nie wypowiem się na temat Boscha , bo go nie używam , natomiast rotex ma dwa tryby pracy , zgrubny i dokładny i poradzi sobie bez problemu . Zresztą , gdzieś tu był poruszany chyba temat rotexa . Ja bez problemu wyrównuje nierówności powstałe przy klejonce . Dodatkowo możesz sobie obejrzeć filmiki na yt na temat tej maszyny . Po kilku realizacjach sprzedałem taśmówkę i zostałem przy tej maszynie .
-
Przemku, ta "sprężynka" czasami na powierzchni to, wydaje mi się, po prostu przypadek przy pracy - odłożenie maszyny na bok i coś się przyklei do papieru. Coś niewielkiego, ale jednak swoją robotę zrobi, i nie musi to być koniecznie mega twardy paproch.
-
Chyba raczej nie do końca , chociaż mogę się mylić . Podpatrzyłem na realizacjach Jarka ,że on po rotexie do końcowego szlifu używa Ets-a. Zainwestowałem w tą szlifierkę z 3mm skokiem i "sprężynki " się skończyły:)
-
Jeśli chcesz drzeć podłogę elektronarzędziem, to tylko Rotex .
Przemek77 nie zauważyłem sprężynek u siebie ,jakie szlifujesz forniry ?
-
Nie na fornirze tylko klejonce np. ostatnio jesionowej . Może tak jak sugerował Skog, coś dostało się pod talerz
-
Na jesionie , jestem zdziwiony , są dwa rozwiązania albo mam lepszego szlifierza albo okulary za słabe :)
-
Wszystko jest możliwe :) Wyłapałem dwie takie sytuacje . Zmieniłem papier na mniejszy i usunąłem rysy , tylko trwało to i trwało .
-
No to temat się nieźle wyklarował :D
Przyznam że takiego obrotu spraw się nie spodziewałem, - przekierowania na kompletnie inny rodzaj sprzętu.
Przestudiowałem trochę już temat Rotexów i rzeczywiście bardzo dużo pozytywnych opini - i wygląda na to że prawie bezkonkurencyjne.
Czy ewentualnie są jakieś tańsze lub nie alternatywy:
- Bosch GEX 150 posiada podobne funkcje ale radzi sobie podobno nieco gorzej
- co z Makita, Metabo, Dewalt ...
Czy ETS równierz jest w swej kategorii bezkonkurencyjny czy tu podobne urządzenie o suwie 3mm np tak zachwalany Metabo SFX 200 może go zastąpić ?? ( pytanie nie dotyczy już obróbki podłogi a bardziej narzędzia które rozumiem może w jakiejś tam przyszłości okazać się dobrym uzłupełnieniem)
Wszyscy zwrócili uwagę na stosowanie przy pracy odciągu / odkurzacza i tu mam pytanie, gdyż na dzień dzisiejszy korzystam z domowego jednak jest to rozwiązanie które ma swoje ograniczenia ( raczej nie nadaje się do dużej ilości pyłu).
Czy coś przemawia za tym aby korzystać z odkurzacza festool (jakieś ukryte funkcje ) czy konkurencja na podobnym poziomie np starmix nie będzie odbiegać za bardzo w tym zakresie?
-
Odkurzacz festoola jest "pancerny" wiele zniesie i dobrze ciągnie😜 mam porównanie z macalisterem za kilka stowek i że starmixem za około 1,5k, plus jakieś makiety i inne wynalazki ale to już krótki spotkania i jak łatwo się domyślić festoola jest najlepszy zdecydowana przewaga to jego budowa możesz wrzucić coś do środka a na górę przypiąć syska od na przykład Rotexa czy na rurę. No i możesz na nim wygodnie usiąść no ma płaską górę😉
-
@ Morświn
Jakiś flagowy model festoola?
-
Oj ja mam styczność że staruszkiem że ho ho. Ale to dobrze świadczy o jakości.
Jak bym chciał kupić dla siebie t coś w rodzaju CLT 26 AC. Ważne żeby nie brać maluchów i tych co są w systainerach ;P
Co mnie przeraża to cena worków ~800 za materiałów i ~200 (5szt) za jednorazowe to lekka przeginka
-
Mam także odkurzacze festoola , zaczynałem od mini - ma już 9 lat i działa , później systener i teraz ctl 26Ac. Fakt cena worków powala na nogi . Ale worki wielokrotnego użytku nie nadają się do odciągu przy szlifowaniu ani wierceniu na montażu . Jest uszyty z dwóch warstw i drobny pył dostaje się między nie i nie ma go jak usunąć. Miałem przy "systenerze" i poszedł w śmieci . Natomiast , co do jednorazówek można z nich korzystać kilkakrotnie ( sprawdzone ).
-
Jako że robiłem podłogę u siebie tak więc wiem z.czym to się je.
Po pierwsze to tasmowka będzie dobra, ale nie wyobrażasz sobie co cię czeka.
Kilka dni na kolanach. Szlifierka tasmowa się nada. Ramka bedzie przydatna jesli nie masz wprawy jest jednak jeden szkopuł. Jesli podloga nie jest równa i ma przeszlify po poprzednim cyklinowaniu (zaglebienia) to już tego tak łatwo nie poprawisz. Mówimy oczywiście o porządnej robocie. Aby dojść do poziomu tego zaglebienia musisz ścierać równo podłogę wokół.
Zakup dobrą szlifierkę.
Ja mam Metabo i ciężką dużą Makitę. Makita sama szlifuje. Nie muszę mocno dociskać.
Będzie też potrzebna szlifierka oscylacyjna, jak pisali koledzy, ale to już do wykańczania.
Te ślady (kółeczka), o których pisałeś powstają w dwóch sytuacjach.
Kiedy papier jest gorszej jakości i trafi się grubsze ziarno, oraz wtedy, kiedy zapiecze sie stary lakier lub po prostu brud i powstają takie kulki j one rysują. Również szpachla którą bedziesz szpachlował szpary może się zapiec kiedy nie wyschnie całkowicie.
Generalni ciężka praca.
Acha. Im szersza stopa szlifierki ( nie ramka) tym stabilniej się prowadzi i trudniej uszkodzić powierzchnię szlifowaną.
Może warto poszukać na allegro tej większej Makity? Potem możesz sprzedać .
Powodzenia
-
Przyznam że takiego obrotu spraw się nie spodziewałem, - przekierowania na kompletnie inny rodzaj sprzętu
Dopiero się przekierujesz jak zaczniesz skrobać lakier . Jeśli on jest jeszcze z dawnych czasów ( chemosil , chemolak itp ) , to on jest jak szkło.
Podpowiedzi kolegów co do elektronarzędzi są dobre ale po pozbyciu się tego syfu.
-
Co do odkurzacza to bardziej zastanawiałem się nad starmixem wydawał mi się tańszy oferując te same funkcje.
Trochę nie rozumiem dyskusji dot. worków (jednorazowych i long life), dla mnie jednym z dużych plusów tych odkurzaczy był brak potrzeby stosowania worka, przynajmniej na większości filmów prezentacyjnych takiego nie ma.
Wracając do szlifowania muszę przeszukać trochę serwisy aukcyjne, ewentualnie strony z ogłoszeniami, może trafi się jakiś dobry sprzęt za atrakcyjne pieniądze. (chodź zawsze jestem trochę sceptyczny bo rzadko się zdaża żeby ktoś rozstawał się z dobrym narzędziem). Na szczęście mam jeszcze trochę czasu.
-
Filtry pyłem tak zalepisz że po chwili odkurzacz przestanie ciągnąć
-
Tylko że właśnie wszystkie prezentacje (przynajmniej dla Starmixa) wychwalają system samo oczyszczania filtrów.
zresztą w niektórych modelach odkurzaczy festoola jest podobna funkcja, czyżby w praktyce ona się nie sprawdzała??
-
W reklamie wszystko jest idealne. Jednym z moich odkurzaczy jest festool ctl 26ac z samoczyszczącym filtrem . Ta funkcja działa w parze z workiem. Przy tak zapieprzonym filtrze żaden odkurzacz nie będzie miał siły ciągu . Jeden i drugi filmik pokazuję zasadę oczyszczania się filtra , a nie pracę odkurzacza przy takim obciążeniu. Niech nakręcą filmik , jak dany odkurzacz zbiera urobek przy znikomym albo żadnym ciągu powietrza. I nie ważne czy będzie to festool , starmix , czy bosch , każdy odkurzacz ma tą samą zasadę działania .
-
W starmixie fajnie to działa w festoolu ja trzepie ręcznie ta dzignią co do tego jest w CT 33 E dokładnie
-
W nowym jest automat , w którym ustawiasz częstotliwość uderzeń lub pokrętłem w prawo trzepiesz sam ;D
-
Kolego zamiast kupować rotexy gexy czy czołgi kup sobie cykliniarke za ok 2500 idzie wyrwać skorpiona (pomarańczowego koloru maszynka) całkiem przyzwoita maszynka ma wałek rozprężny bardzo nie pyli. Kiedyś na takiej pracowałem najważniejsze by wałek nie miał bicia
-
A ile od ściany zostanie mu szlifowania ręcznego po użyciu cykliniarki ?
-
Jesli nic nie ma na ścianie to ok 5 6 cm zostaje wiec albo kostka ręcznie albo jaka tania mimo
-
Tylko ,że kupując w miarę dobrej klasy szlifierkę , pozostanie mu sprzęt do kolejnych zleceń , natomiast cykliniarką nie przeszlifuję sobie np. klejonki ;)
-
Ale po skończeniu może ja sprzedać albo tak jak było w moim przypadku zając sie renowacja i zarabiać na tym
-
Wszystkie opcje są dobre . A decyzję podejmie Argos ;)
-
Dokładnie dodam tylko ze cyklinowanie czołgiem mam za sobą i szkoda zdrowia
-
Tylko że najsensowniejszym wybórem jest Hummel bo to działa jak powinno a jak kolega chce na prawdę później używać to Rotex plus odkurzacz, tyle że do tego wypozyczyl bym cykliniarke a resztę zrobił Rotexem
-
@Jake28
Myślałem już o zakupie cykliniarki i nawet rozpatrywałem Scorpiona o którym piszesz - tylko że nie wiem gdzie szukać tego typu narzędzi - tj w miarę pewnego źródła.
To trochę jak z narzędziami z wyższej półki mam wrażenie że na sprzedaż idą takie których dni są policzone lub po licznych naprawach.
A nie znam się niestety na tyle żeby wiedzieć na co zwrócić uwagę . Może ktoś powie że to jak z kupnem auta ale w tym zakresie chodźby internet jest bogaty w uwagi użytkowników, a blogów lub forów o cykliniarkach nie widziałem.
Dlatego też założyłem ten wątek aby uzyskać opinie i uwagi osób które próbowały to zrobić w trochę inny sposób.
-
Nieraz ktoś się pozbywa sprzętu bo mu biznes nie wypalił albo kupił coś lepszego... wiele jest możliwości nie zawsze sprzęt to strup ale uważać trzeba.
-
Ja cykliniarkę wypożyczam z wypożyczalni.
Kiedyś trafiła mi się nowa.
Powiem jedno.
Bajka.
Nowy sprzęt to nowy, a z używanym to loteria.
-
Jesli nic nie ma na ścianie to ok 5 6 cm zostaje wiec albo kostka ręcznie albo jaka tania mimo
W sumie najtaniej będzie stłuc butelkę po winie, zrobić cyklinę i drzeć podłogę. Same korzyści, bo i wino można wcześniej obalić w dobrym towarzystwie ;)
Ale to żartem, a na poważnie: przy pomieszczeniach małych jakie ma Argos - rośnie tych metrów bieżących niedoczyszczonej powierzchni cykliniarką.
Co do starych lakierów - dobrze, że są twarde, papier i maszyna sobie poradzi. Gorzej gdy trafi się na jakiś specyfik, który pod wpływem szlifowania się grzeje i zamienia w gumę... brrrr... :D
-
Zawsze też można zainwestować w najlepszą cyklinę :
(https://s11.postimg.org/ssbmiweo3/Optimum_Hand_Scraper.jpg)
aczkolwiek praca nią nie wygląda zbyt przyjemnie:
gdyby ktoś chciał nabyć
http://hardwoodindustryproducts.com/prod/hardwood-floor-scrapers/optimum-hand-scraper/
-
Mam mieszane uczucia co do tak wykończonej podłogi.
Kwestia gustu.
-
Mam mieszane uczucia co do tak wykończonej podłogi.
A ja do stanu zdrowia operatora tegoż narzędzia po rundce z taką powierzchnią.
-
natomiast cykliniarką nie przeszlifuję sobie np. klejonki ;)
A dlaczego nie ? Ludzie z frezarki robią wyrówniarki i działa ;)
Może będzie produkował blaty ;D